Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Lucyfer
Autor Wiadomość
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 90
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-11-15, 16:43   

EMET napisał/a:
Np. mój nick - EMET - też razi Żydów. Jednak nie przedkładam owego demonstracyjnie, ale też nie zmieniam.


Nooo ,Emecie,tak się składa,że umiem ważyć treści i ducha postów.

Ukłony Jachu
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11204
Wysłany: 2009-11-15, 17:40   

Jachu napisał/a:
EMET napisał/a:
Np. mój nick - EMET - też razi Żydów. Jednak nie przedkładam owego demonstracyjnie, ale też nie zmieniam.


Nooo ,Emecie,tak się składa,że umiem ważyć treści i ducha postów.

Ukłony Jachu



EMET:
Gdybyś poczytał moje repliki - wobec Lucyfera - na tym tutaj Forum, to przekonałbyś się, że jednak przejawiałem krytycyzm wobec Jego pisania i też w kontekście uzurpatorskiej - tak - formy Jego nick'a. Kiedyś bodajże wywodził z "Jutrzenka", teraz wybrał formę inną.

Ale: każdego sprawa jaki nick wybiera. Oczywiście w ramach przyzwoitości: i religijnej, i obyczajowej.
Na Forum pl.soc.religia były sytuacje, kiedy ktoś zuchwale tworzył nicki od... Imienia Bożego. A nawet były twory językowe od wulgaryzmów.
Uważam, iż tutaj na Forum to nie przejdzie.

Osobiście nie traktuję tekstu Izajasza 14:12 jako tego, który traktuje o upadłym aniele światłości.
Bowiem hebrajski termin < helel > - z Izajasza 14:12 - to nie jest forma imienia, lecz: "jaśniejący".
W LXX mamy formę < eosforos > [rdzenna], od której mamy jeszcze użycia w LXX: 1 Samuela 30:17; Psalm 109:3 [hebr.: 110:3]; Hioba 3;9; 11:17; 38:12; 41:10.
W Izajasza 14:12 na 'jutrzenkę' mamy termin < szachar > ["synu jutrzenki" - < ben-szachar >].

Oczywiście imiona przybierają najrozmaitszą formę, to jednak tekst Biblii nie podaje imienia upadłego anioła światłości, który stał się [po upadku] Szatanem. Uważam, że bardziej znany miana typu: Szatan, Diabeł, Belial, Beelzebub [hebr. < wa'al-zewul >], "ojciec kłamstwa" i inne.

A, jak już pisywałem wielokrotnie, "Lucyfer" [ew. "Lucifer"] jest pojęciem ukutym przez łacińską Vulgatę.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11204
Wysłany: 2009-11-16, 21:51   

ewa.lipka napisał/a:
Wiesz co EMET, ja Ciebie chyba nie rozumiem, ale postaram się zrozumieć. Czy Ty chcesz powiedzieć, że termin w Izaj. 14:12 jest źle użyte słowo jako Lucyfer?, bo Lucyfer to słowo nieżydowskie określające złego ducha/szatana? i tym samym powinno się użyć tam słowa Jaśniejący?

Napisz po polsku z kąd się wzięło słowo Lucyfer, bo ja jestem laik pod tym względem, a opieram się tylko na Izaj. 14:12, który mi się nie zgadza z całością tak jak zbanowanemu Lucyfrowi i również Kwantowi.

Jeszcze czy w Izaj. 14:12 można użyć słowa Jaśniejący i czy będzie oznaczało w tym zestawieniu tak w złym świetle jak Lucyfer. Czy też uważasz, że Izaj. 14:12 mówi tylko o złej istocie, czy raczej jest to proroctwo, które trzeba rozumieć szerzej niż jednostka, tak jak to ja rozumię, bo mi nie chodzi głównie o Lucyfra, ale o podany tekst, który mi nie mówi o szatanie, a raczej o jakiejś jednostce, która upadła i została zrzucona przez Boga na ziemię, gdzie to zrzucenie wcale nie musi być dosłowne, a jedynie obrazem, przenośnią.



EMET:
Przypadkiem coś takiego w sieci --
http://www.kjvonly.org/do..._on_lucifer.htm


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
kansyheniek 


Pomógł: 55 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2507
Skąd: Kleve,Niemcy
Wysłany: 2009-11-17, 03:06   

EMET napisał/a:
Przypomnę, iż termin hebr. < helel > [= "jaśniejący"] z Izajasza 14:12 występuje jedynie tam [w takiej odmianie gramatycznej i w takim znaczeniu].


Nie wiem na ile hebrajski może mieć coś wspólnego z niemieckim,ale niemieckie <hell> znaczy jasny,w przypadku angielskiego <hell> to piekło a w holenderskim <hel(l)e> oznacza całość.
_________________
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-17, 08:41   

Czy można domniemywać że bycie w jasności nie od Boga oznacza piekło ?
ciekawe spostrzeżenia Kansyhenek
te znaczenia jakby inne a tworzą pewną całość kontatybilną z charakterem Lucyfera
pozdrawiam
 
 
kansyheniek 


Pomógł: 55 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2507
Skąd: Kleve,Niemcy
Wysłany: 2009-11-17, 11:11   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Czy można domniemywać że bycie w jasności nie od Boga oznacza piekło ?
ciekawe spostrzeżenia Kansyhenek
te znaczenia jakby inne a tworzą pewną całość kontatybilną z charakterem Lucyfera
pozdrawiam


Podałem te przykłady ze względu na podobieństwo (choć być może przypadkowe) do wyrazu który podał Emet.
Zadziwiające jest,że w niemieckim ten wyraz znaczy to samo.
Pozdrawiam również.
_________________
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11204
Wysłany: 2009-11-17, 12:56   

kansyheniek napisał/a:
Płaskowicki Rys napisał/a:
Czy można domniemywać że bycie w jasności nie od Boga oznacza piekło ?
ciekawe spostrzeżenia Kansyhenek
te znaczenia jakby inne a tworzą pewną całość kontatybilną z charakterem Lucyfera
pozdrawiam


Podałem te przykłady ze względu na podobieństwo (choć być może przypadkowe) do wyrazu który podał Emet.
Zadziwiające jest,że w niemieckim ten wyraz znaczy to samo.
Pozdrawiam również.



EMET:
Termin użyty w hebrajskim tekście Izajasza 14:12 -- < hêlēl > הֵילֵל --
jest terminem bardzo rzadkim, skoro użyto go jedynie 2 razy w BH.
Tyle, że w Zachariasza 11:2 jakkolwiek w identycznym zapisie spółgłoskowo - samogłoskowym, to jednak w zupełnie innym znaczeniu: 'wyć, narzekać, lamentować'.
Termin w Izajasza 14:12 - "jaśniejący" - wywodzi się od rdzennego w identycznym zapisie, natomiast termin z Zachariasza 11:2 wywodzi się od rdzennego < jalal >.
Od rdzennego tego, który w Izajasza 14:12 - mamy tylko te jedno miejsce [14:12], natomiast od rdzennego z Zachariasza 11:2 mamy kilkadziesiąt miejsc w BH.

Ponadto taka uwaga --
Doszukiwanie się jakichś analogii typu , hebr. < helel > z podobnymi w zapisie formami w innych językach, np. europejskich - też enuncjacje i skojarzenie z 'piekłem', to jest ździebko nieprofesjonalne, powiedzmy.

Taki nieskomplikowany przykład --
Hebrajski termin < lew > nie oznacza wszak - skądinąd nam znane - silne zwierzę, lecz... "serce", po prostu.

Oczywiście bywa, iż dany termin znaczy np. i po grecku, i po angielsku to samo, np. "abyssos" ["przepaść, głębina, czeluść"; por. Apokalipsa 20:1].

Jednak ma to miejsce, kiedy dany termin po prostu wywodzi się znaczeniowo z danego języka.

Szukanie zaś koniecznie analogii poprzez podobieństwo zapisów w terminach jest... nieprofesjonalne. Może tak być, ale nie musi.

Co zaś tyczy "piekła', to okazuje się np., iż w zapisie greckim tzw. 'Składu Apostolskiego' na miejscu formuły: "Zstąpił do piekieł" -- mamy grecką frazę κατελθόντα εις τα κατώτατα. Owe wyrażenie κατώτατα < katotata > - oznacza po prostu "najgłębsze miejsce" - por. Psalm 62:19 [hebr.: 63:9/10/].
Strona --
http://pl.wikipedia.org/w...ki_symbol_wiary

Co się zaś tyczy kwestii owego 'jaśnienia' itp., to w języku hebrajskim mamy i inne określenia na: 'zajaśnieć, jasność' itp.; w grece też.
Uważam, iż to wariant spopularyzowany przez łacińską Vulgatę sprawił, co sprawił. Zaczęto po prostu określenia "Lucifer" stosować jako upadłe imię - miano - upadłego anioła [Szatana, Diabła].

Co się zaś tyczy doktryny "piekła" w wydaniu np. Dantego, to jest to już osobne zagadnienie; o ile ma uzasadnienie w tekście Biblii. A, niestety, nie ma.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
kansyheniek 


Pomógł: 55 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2507
Skąd: Kleve,Niemcy
Wysłany: 2009-11-17, 13:20   

EMET napisał/a:
EMET:
Termin użyty w hebrajskim tekście Izajasza 14:12 -- < hêlēl > הֵילֵל --
jest terminem bardzo rzadkim, skoro użyto go jedynie 2 razy w BH.
Tyle, że w Zachariasza 11:2 jakkolwiek w identycznym zapisie spółgłoskowo - samogłoskowym, to jednak w zupełnie innym znaczeniu: 'wyć, narzekać, lamentować'.
Termin w Izajasza 14:12 - "jaśniejący" - wywodzi się od rdzennego w identycznym zapisie, natomiast termin z Zachariasza 11:2 wywodzi się od rdzennego < jalal >.
Od rdzennego tego, który w Izajasza 14:12 - mamy tylko te jedno miejsce [14:12], natomiast od rdzennego z Zachariasza 11:2 mamy kilkadziesiąt miejsc w BH.

Ponadto taka uwaga --
Doszukiwanie się jakichś analogii typu , hebr. < helel > z podobnymi w zapisie formami w innych językach, np. europejskich - też enuncjacje i skojarzenie z 'piekłem', to jest ździebko nieprofesjonalne, powiedzmy.

Taki nieskomplikowany przykład --
Hebrajski termin < lew > nie oznacza wszak - skądinąd nam znane - silne zwierzę, lecz... "serce", po prostu.

Oczywiście bywa, iż dany termin znaczy np. i po grecku, i po angielsku to samo, np. "abyssos" ["przepaść, głębina, czeluść"; por. Apokalipsa 20:1].

Jednak ma to miejsce, kiedy dany termin po prostu wywodzi się znaczeniowo z danego języka.

Szukanie zaś koniecznie analogii poprzez podobieństwo zapisów w terminach jest... nieprofesjonalne. Może tak być, ale nie musi.

Co zaś tyczy "piekła', to okazuje się np., iż w zapisie greckim tzw. 'Składu Apostolskiego' na miejscu formuły: "Zstąpił do piekieł" -- mamy grecką frazę κατελθόντα εις τα κατώτατα. Owe wyrażenie κατώτατα < katotata > - oznacza po prostu "najgłębsze miejsce" - por. Psalm 62:19 [hebr.: 63:9/10/].
Strona --
http://pl.wikipedia.org/w...ki_symbol_wiary

Co się zaś tyczy kwestii owego 'jaśnienia' itp., to w języku hebrajskim mamy i inne określenia na: 'zajaśnieć, jasność' itp.; w grece też.
Uważam, iż to wariant spopularyzowany przez łacińską Vulgatę sprawił, co sprawił. Zaczęto po prostu określenia "Lucifer" stosować jako upadłe imię - miano - upadłego anioła [Szatana, Diabła].

Co się zaś tyczy doktryny "piekła" w wydaniu np. Dantego, to jest to już osobne zagadnienie; o ile ma uzasadnienie w tekście Biblii. A, niestety, nie ma.


Stephanos, ps. EMET


Drogi Emecie.
Nie jestem lingwistą mimo iż znam więcej niż jeden język (w zależności od tego co uznać za język znam ich nawet 3 biegle).
To miała być zwykła ciekawostka po prostu nic ponadto.
I chociaż jestem zwolennikiem teorii mówiącej o pewnym prajęzyku od którego pochodzą inne to wolałbym nie rozwijać tematu w tym kierunku.
_________________
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"
 
 
werbatin
[Usunięty]

Wysłany: 2010-02-14, 18:09   

OD CZEGO ZACZĄĆ???

Nie potrafię wyobrazić sobię większych głupot na jakie można dyskutować.


Nie potrafię wyobrazić sobię większych, bezsensownych chwytań za słówka.


Wy się nazywacie chrześcijanami? - na siłe poróożniacie się wieloma błachostkami!
Wy chyba czerpiecie przyjemność z wymądrzania się i postawianiu na swoim.

Jakie to proste - Duch Święty prowadzi i to on wprowadza w wszelkie poznanie -
DAJCIE DUCHOWI ŚWIĘTEMU WPROWADZAĆ W POZNANIE - ON to zrobi lepiej niż wy wszyscy razem wzięci!

Poczytajcie sobie List do Rzymian - DOKŁADNIE przeczytajcie!

JESTEM ABSOLUTNIE na NIE, jeżeli chodzi o ekumenie [jeżeli teraz o tym myślicie] - owszem mogę nazwać kogoś bratem w Chrystusie, ale tylko wtedy, TYLKO WTEDY, gdy jest on zbawiony i takiego brata mogę przyjąć nie wdając się w to na jakim poziomie Duch Święty rozwinął go w poznaniu - ale PODKREŚLAM - tylko wtedy jeśli ma pewność zbawienia, Biblijną pewność, a nie wymyśloną - jeżeli różnimy się poglądami, które nie wpływają na zbawienie - to akceptuje to, lecz jeżeli ten ktoś myśli sobie żę np. będzie zbawiony jak tylko uwierzy w Jezusa, a potem np. zwątpi ale i tak będzie zbawiony - to sorry - jak mogę nazwać kogoś kto nie jest zbawiony bratem w Chrystusie?
Tak samo nie zaakceptuje katolika [takiego od podstaw, który robi wszystko co mu katolicyzm nakazuje] jako brata w Chrystusie, ponieważ czy on tego chce czy nie chce, jest on bałwochwalcom, a Biblia wyraźnie mówi że bałwochwalcy królestwa niebieskiego nie odziedziczą - jedynie co mogę mu powiedzieć to to że idzie prosto do piekła, ale jeszcze może wyjść z tego bałwochwalstwa - wchodząc z nim w ekumenie będę po części winien jego duchowej śmierci, ponieważ to tak jak bym się zgodził z jego poglądami i nie dałbym mu przykładu - CHRZEŚCIJAŃSTWO TO NIE KOMPROMISY - TU CHODZI O ŻYCIE LUB ŚMIERĆ! - JAKIE TO PROSTE.

Trochę się rozpisałem.. - miało być krótko.. ale:

Do czego Was nawołuje?

"A wtedy wszyscy poznają, żeście moi, gdy miłość wzajemną mieć będziecie"

--> Sorry, ale ja tu miłości wzajemnej nie spotkałem, lecz tylko nagadywanie, oskarżanie, wymądrzanie i tym jestem zgorszony ->

napominam Was ->

Jeżeli nie nawrócony człowiek poprzeglądał sobię te forum, to by zapewnie z niego ucieknął i pomyślał by że był na forum o wojnach religijnych... A GDZIE TU MIŁOŚĆ?

TO WŁAŚNIE PRZEZ MIŁOŚĆ LUDZIE MAJĄ POZNAĆ ŻE JESEŚMY CHRYSTUSOWCAMI.

TO WŁAŚNIE PRZEZ MIŁOŚĆ DAMY IM PRZYKŁAD ŻE ŻYCIE Z JEZUSEM JEST PIĘKNE.

TO WŁAŚNIE PRZEZ MIŁOŚĆ MOŻE DZIAŁAĆ DUCH ŚWIĘTY!

a Tu? - pustka.

Nie chcę Was wprowadzać w stan strachu, ponieważ Duch Święty tak nie działa - chcę w Was wzbudzić pojęcie, które już pewnie obumarło - miłość i wzajemne budowanie się i zaprzestanie "wchodzeniu Duchowi Świętemu w droge".

Duch Święty wprowadzi każdego kto chce w poznanie, nie koniecznie wszystkich w tym samym czasie - a więc jeżeli różnicie się czymś, a nie ma to wpływu na zbawienie - to odpuśccie sobie to i miejcie braterską miłość.

Tyle odemnie - nie mam zamiaru znów wchodzić na te forum, aby zobaczyć riposty - nie taki jest cel, także niech każdy z Was to przemyśli - i to co jest dobre niech weźmie, a to co złe niech odrzuci.
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2010-02-14, 18:24   

Werbatinie , mądrze wszystko napisałeś.

Niestety w internecie spotykają się i konfrontują różne religie , poglądy itp. Nie może się obyć bez tego typu dyskusji. Dyskusje nie są złe. Złe jest gdy ktoś kogoś krzywdzi i robi to pod sztandarem "prawdy".
Rozumiem Ciebie i pozdrawiam.
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-02, 17:53   

W niedzielę udzielę informacji w sprawie zapowiedzianego 30 sierpnia. Jeżeli by kogoś to zainteresowało to zapraszam do dyskusji.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-02, 18:03   

Jestem ciekaw poczekam z odejściem z forum
pozdrawiam
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-05, 10:30   

Yarpen Zirgin napisał/a:
[Pią 18:24] Mini Czat;Yarpen Zirgin: Twoja zapowiedź odnośnie jeziora pełnego krwi 30 sierpnia jest bez skutku i nie spełniła się, to znaczy, że to nie Bóg do Ciebie mówił, ale w swej pysze wypowiedziałeś te słowa.
Częściowo masz rację bo nie stało się tak jak zapowiadałem. Tylko dodałeś od siebie to że niby ja twierdzę jakoby Bóg bezpośrednio do mnie przemawiał. Nie wiem skąd to wyciągnąłeś że Bóg do mnie mówił?Wmawiasz mi słowa które nie mówiłem. Moja zapowiedź była na podstawie interpretacji informacji upadku dwóch samolotów i liczby 104.
Bóg przemawia do wszystkich ludzi przez dzieło stworzenia i tylko głupcy tego nie dostrzegają.
Ps. 10:4
4. Bezbożny myśli w pysze swojej: Nie będzie dochodził... Nie ma Boga. Oto całe rozumowanie jego.
(BW)
Rzym. 1:19-20
19. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
20. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,
(BW)

To co widzimy to czyny Boga które przemawiają do wszystkich ludzi tylko nie wszyscy chcą Boga słyszeć w ten sposób. Wielu ludzi mówi że nie ma Boga, wielu szydzi z Boga i jego sług mówiąc, gdzie jest to jego przyjście?, gdzie jest ten znak, woda zamieniona w krew?
Joel. 3:3
3. I ukażę znaki na niebie i na ziemi, krew, ogień i słupy dymu.
(BW)
2 Piotr. 3:3-4
3. Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości
4. I mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia.
(BW)

Moja zapowiedź jest zgodna z prorokiem Joelem tylko termin pokazania tego znaku był błędny. Natomiast woda w krew będzie zamieniona zgodnie z obietnicą Bożą.
Jestem tylko narzędziem Bożym przez które okażą się szydercy z drwinami w tych dniach ostatecznych. Bóg ma prawo tak używać narzędzi jak mu się podoba by stworzyć sytuację gdzie szydercy będą mieli w swoim mniemaniu rację.
Bóg może z człowieka uczynić proroka fałszywego jak i zamienić go na prawdziwego. Któż będzie oskarżał wybranych Bożych sług?
Rzym. 8:33-34
33. Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Przecież Bóg usprawiedliwia.
34. Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami.
(BW)Rzym. 14:4
4. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go.
(BW)


Sprawa zamiany wody w krew w jeziorze nie jest zamknięta, tak będzie jak zapowiada Pismo i takie znaki będą.
Czy jest ktoś kto może zaprzeczyć i powiedzieć że nie będzie takich znaków?
Problem jest tylko kiedy?.
 
 
Efraim 

Wiek: 32
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 1035
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2010-09-05, 11:28   

Lucyfer,ile przesiedziałeś tego dnia nad tym jeziorem ?Przykro Ci było,że się nie udało ? :cry:
_________________
Refleksja na temat Trójcy Świętej
Łuk 2:52: "Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi."
Jezus nie równa się Bóg.To DWIE odrębne istoty.
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-05, 12:03   

Efraim napisał/a:
Lucyfer,ile przesiedziałeś tego dnia nad tym jeziorem ?Przykro Ci było,że się nie udało ? :cry:
Nie siedziałem przed jeziorem bo pierwszy znak uczyni Bóg niezależnie od człowieka.Moja wiara że będzie to w tym dniu okazała się błędna ale Bóg mnie podtrzymał i wzmocnił, dał nowe zrozumienie.
Wiem że moja wiara została wystawiona na próbę i wasza przy tej okazji także.
List Jezusa skierowany do mnie daje mi siłę do dalszego czekania na na wydarzenia.
Obj. 3:10-11
10. Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi.
11. Przyjdę rychło; trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej,
(BW)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11