Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Są tutaj jacyś Badacze Pisma Świętego, którzy mogliby...?
Autor Wiadomość
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-08-24, 14:43   

Eutychus napisał/a:
Cytat:
2 Król 5:18 W tej jednej sprawie tylko niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi, mianowicie: gdy władca mój wstępuje do świątyni Rimmona, aby tam oddać pokłon, a wspiera się na moim ramieniu, to i ja muszę oddawać pokłon w świątyni Rimmona; gdy więc ja oddaję pokłon w świątyni Rimmona, niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi w tej jednej sprawie.
19 Wtedy rzekł do niego Elizeusz: Idź w pokoju!
:-D

Jesteś niesamowity. :lol:
Sypiesz bardzo trafnymi cytatami jak z rękawa. :lol:
Pozdrówka- takie duże! ;-)
 
 
bartek212701 


Pomógł: 162 razy
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9277
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-08-24, 14:45   

Henryk napisał/a:
Eutychus napisał/a:
Cytat:
2 Król 5:18 W tej jednej sprawie tylko niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi, mianowicie: gdy władca mój wstępuje do świątyni Rimmona, aby tam oddać pokłon, a wspiera się na moim ramieniu, to i ja muszę oddawać pokłon w świątyni Rimmona; gdy więc ja oddaję pokłon w świątyni Rimmona, niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi w tej jednej sprawie.
19 Wtedy rzekł do niego Elizeusz: Idź w pokoju!
:-D

Jesteś niesamowity. :lol:
Sypiesz bardzo trafnymi cytatami jak z rękawa. :lol:
Pozdrówka- takie duże! ;-)

Miałem napisac to samo :-D więc po prostu się pod tym podpiszę
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
Kornelia 


Wyznanie: BPŚ
Wiek: 23
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 32
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-08-24, 14:56   

Cytat:
zmuszają Cię abyś osobiście z nimi uczestniczyła we mszy?


niestety... "gorliwi" katolicy, bo to w rodzinie tradycja, żeby chodzić co niedzielę do kościoła..
_________________
'Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.' (Mat 23, 9)
 
 
 
Kornelia 


Wyznanie: BPŚ
Wiek: 23
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 32
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-08-24, 14:58   

Eutychus napisał/a:
Kornelia napisał/a:
w sumie to łatwo powiedzieć, bo jeszcze tylko 3 lata z haczykiem dopóki nie usamodzielnię się... tylko po prostu jeśli nie powiem rodzicom to nadal będę chodzić z nimi do kościoła, wbrew sobie i swoim przekonaniom...

Nic się nie martw Słonko, Pan Bóg w Swoim Słowie przewidział wszystko, Twoją rozterkę również:

Cytat:
2 Król 5:18 W tej jednej sprawie tylko niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi, mianowicie: gdy władca mój wstępuje do świątyni Rimmona, aby tam oddać pokłon, a wspiera się na moim ramieniu, to i ja muszę oddawać pokłon w świątyni Rimmona; gdy więc ja oddaję pokłon w świątyni Rimmona, niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi w tej jednej sprawie.
19 Wtedy rzekł do niego Elizeusz: Idź w pokoju!

:-D


dziękuję za to wsparcie... Ale nadal mam nadzieję, że w końcu jakoś uda mi się porozmawiać z rodzicami spokojnie o tym...
_________________
'Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.' (Mat 23, 9)
 
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-24, 15:50   

jezeli o mnie chodzi, to ten werset nie jest az tak mocno "trafny" jak mowi Henryk, bo co innego gdy ktos musi dawac balwanowi poklon, dlatego ze jest sluga kogos, kto sie wspiera na jego ramieniu, i ten sluga nie moze ot tak sobie wziac i zrzucic swego pana z siebie z haslem "sam sie klaniaj", a co innego bicie poklonow z powodu naszego strachu wyznac prawde o swojej wierze. To dwie rozne sprawy i w tej drugiej bardziej jest pasujacy wers "kto mnie sie zaprze przed ludzmi"...

Oczywiscie nie chce powiedziec, ze uwazam to za latwe, zwlaszcza biorac pod uwage wiek dziewczyny, jednak powinnismy sie zachecac, a nie klepac sie po ramieniach, ze bijmy poklony jakos to bedzie.

Kornelio, mimo mlodego wieku, masz bardzo dobra rozsadna postawe. Masz nielatwo, ale Pan Cie z cala pewnoscia wespsze, choc moze byc naprawde nieciekawe, miej zawsze w pamieci, ze Pan jest z Toba. no i wazne jest by sie nie dac poniesc nerwom, lepiej sie od razu wycofac niz probowac odpowiadac na inwektywy, chyba ze spokojnie i rzeczowo, ale to jest trudne.

Konieczna jest modlitwa przed taka rozmowa, kilka modlitw, ja tez wspomne w Twojej sprawie :-)

ja tez mam niewierzaca rodzine i tez, mimo ze bylam starsza, balam sie bardzo im powiedziec... Modlilam sie i przygotowywalam taaakie teksty... ale kiedy sie zabieralam do mowienia wszystko zazwyczaj wyparowywalo i dukalam o swojej wierze bardzo nieskladnie, zwlaszcza pod tymi spojrzeniami, jakby mi na twarzy uroslo raptem jeszcze trzy nosy, a na bereciku antenka. Bardzo przezywalam ze "nie tak powiedzialam", ze "tego i tamtego nie powiedzialam", bo by moze uwierzyli itp. Ale ciagle probowalam przemowic do rozumu jednak ostatecznie i tak stwierdzili ze zwariowalam, ze zahipnotyzowali itp.

Moze nie za bardzo Cie zachecilam, ale moze to bedzie jako zacheta, ze nie umarlam i ostatecznie sie pogodzili z losem (z "nieszczesciem ktore spotkalo nasza rodzine")... :-) [/list]
 
 
bartek212701 


Pomógł: 162 razy
Wiek: 28
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9277
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-08-24, 16:15   

Axanna, Ty masz trochę więcej niż Kornelia lat[15], Ty jesteś samodzielna i się Tobie zaprzeć nie trudno,jej trochę trudniej,więc się zastanów :-) no chyba,że rozmawiałas z rodziną w jej wieku to przepraszam.
Uważam,że werset od Eutychusa był bardzo trafny i daje jej nadzieję :-)
Axanna napisał/a:
Masz nielatwo, ale Pan Cie z cala pewnoscia wespsze, choc moze byc naprawde nieciekawe, miej zawsze w pamieci, ze Pan jest z Toba. no i wazne jest by sie nie dac poniesc nerwom, lepiej sie od razu wycofac niz probowac odpowiadac na inwektywy, chyba ze spokojnie i rzeczowo, ale to jest trudne.

podpisuję się pod tym
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-08-24, 16:18   

Axanna napisał/a:
[...] bo co innego gdy ktos musi dawac balwanowi poklon, dlatego ze jest sluga kogos, [...]

Axanno. Trudny temat, a jeszcze trudniej komuś radzić. Tym sposobem bierzemy na siebie odpowiedzialność za kogoś.
Ja, wchodząc do budynku zabytkowego kościoła w celu zwiedzania, zdejmuję zimą czapkę.
Nie z powodu hołdu temu „czemuś” co jest w środku Hostii, tylko aby nie drażnić innych.
Tak dla przykładu Katedra Oliwska jest jedyną w swoim rodzaju.
Dźwięk organ trzęsie wszystkimi trzewiami. Coś niepowtarzalnego.
Na rynku w Krakowie także warto obejrzeć kunszt bałwochwalcy Wita...
W przypadku Kornelii, wizyta z rodzicami w kościele nie jest oddawaniem czci bałwanowi, lecz wyrazem posłuszeństwa.
Przynajmniej ja jestem w stanie to zrozumieć.
Jeśli będzie samodzielna, sama utrzymywała się, to... inna para kaloszy.
Dziękuję Bogu, że mnie takich dylematów oszczędził!
 
 
Kornelia 


Wyznanie: BPŚ
Wiek: 23
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 32
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-08-24, 16:23   

Axanna napisał/a:
jezeli o mnie chodzi, to ten werset nie jest az tak mocno "trafny" jak mowi Henryk, bo co innego gdy ktos musi dawac balwanowi poklon, dlatego ze jest sluga kogos, kto sie wspiera na jego ramieniu, i ten sluga nie moze ot tak sobie wziac i zrzucic swego pana z siebie z haslem "sam sie klaniaj", a co innego bicie poklonow z powodu naszego strachu wyznac prawde o swojej wierze. To dwie rozne sprawy i w tej drugiej bardziej jest pasujacy wers "kto mnie sie zaprze przed ludzmi"...

Oczywiscie nie chce powiedziec, ze uwazam to za latwe, zwlaszcza biorac pod uwage wiek dziewczyny, jednak powinnismy sie zachecac, a nie klepac sie po ramieniach, ze bijmy poklony jakos to bedzie.

Kornelio, mimo mlodego wieku, masz bardzo dobra rozsadna postawe. Masz nielatwo, ale Pan Cie z cala pewnoscia wespsze, choc moze byc naprawde nieciekawe, miej zawsze w pamieci, ze Pan jest z Toba. no i wazne jest by sie nie dac poniesc nerwom, lepiej sie od razu wycofac niz probowac odpowiadac na inwektywy, chyba ze spokojnie i rzeczowo, ale to jest trudne.

Konieczna jest modlitwa przed taka rozmowa, kilka modlitw, ja tez wspomne w Twojej sprawie :-)

ja tez mam niewierzaca rodzine i tez, mimo ze bylam starsza, balam sie bardzo im powiedziec... Modlilam sie i przygotowywalam taaakie teksty... ale kiedy sie zabieralam do mowienia wszystko zazwyczaj wyparowywalo i dukalam o swojej wierze bardzo nieskladnie, zwlaszcza pod tymi spojrzeniami, jakby mi na twarzy uroslo raptem jeszcze trzy nosy, a na bereciku antenka. Bardzo przezywalam ze "nie tak powiedzialam", ze "tego i tamtego nie powiedzialam", bo by moze uwierzyli itp. Ale ciagle probowalam przemowic do rozumu jednak ostatecznie i tak stwierdzili ze zwariowalam, ze zahipnotyzowali itp.

Moze nie za bardzo Cie zachecilam, ale moze to bedzie jako zacheta, ze nie umarlam i ostatecznie sie pogodzili z losem (z "nieszczesciem ktore spotkalo nasza rodzine")... :-) [/list]



Jak najbardziej zachęciłaś.. moi rodzice pewnie też powiedzą, że zwariowałam..
_________________
'Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.' (Mat 23, 9)
 
 
 
Kornelia 


Wyznanie: BPŚ
Wiek: 23
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 32
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-08-24, 16:24   

bartek212701 napisał/a:
Axanna, Ty masz trochę więcej niż Kornelia lat[15], Ty jesteś samodzielna i się Tobie zaprzeć nie trudno,jej trochę trudniej,więc się zastanów :-) no chyba,że rozmawiałas z rodziną w jej wieku to przepraszam.
Uważam,że werset od Eutychusa był bardzo trafny i daje jej nadzieję :-)
Axanna napisał/a:
Masz nielatwo, ale Pan Cie z cala pewnoscia wespsze, choc moze byc naprawde nieciekawe, miej zawsze w pamieci, ze Pan jest z Toba. no i wazne jest by sie nie dac poniesc nerwom, lepiej sie od razu wycofac niz probowac odpowiadac na inwektywy, chyba ze spokojnie i rzeczowo, ale to jest trudne.

podpisuję się pod tym


Dziękuję... :-)
_________________
'Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.' (Mat 23, 9)
 
 
 
Kornelia 


Wyznanie: BPŚ
Wiek: 23
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 32
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-08-24, 16:27   

Henryk napisał/a:
Axanna napisał/a:
[...] bo co innego gdy ktos musi dawac balwanowi poklon, dlatego ze jest sluga kogos, [...]

Axanno. Trudny temat, a jeszcze trudniej komuś radzić. Tym sposobem bierzemy na siebie odpowiedzialność za kogoś.
Ja, wchodząc do budynku zabytkowego kościoła w celu zwiedzania, zdejmuję zimą czapkę.
Nie z powodu hołdu temu „czemuś” co jest w środku Hostii, tylko aby nie drażnić innych.
Tak dla przykładu Katedra Oliwska jest jedyną w swoim rodzaju.
Dźwięk organ trzęsie wszystkimi trzewiami. Coś niepowtarzalnego.
Na rynku w Krakowie także warto obejrzeć kunszt bałwochwalcy Wita...
W przypadku Kornelii, wizyta z rodzicami w kościele nie jest oddawaniem czci bałwanowi, lecz wyrazem posłuszeństwa.
Przynajmniej ja jestem w stanie to zrozumieć.
Jeśli będzie samodzielna, sama utrzymywała się, to... inna para kaloszy.
Dziękuję Bogu, że mnie takich dylematów oszczędził!



Dokładnie... Chodzę tam tylko dlatego, że rodzice każą... Uderza mnie po prostu w każdym miejscu posążek Maryi, obraz, malowidło na ścianie... dookoła obrazy papieża z napisem "ojcze święty, módl się za nami", kiedy je widzę to myślę tylko o tym jak można oddawać mu cześć i jeszcze nazywać "ojcem"...
_________________
'Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.' (Mat 23, 9)
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2012-08-24, 17:07   

Kornelia,
Pomyślałam,ze wstawię do posta mój ulubiony Psalm, który w moich najtrudniejszych dniach był ze mną. niech więc tez będzie z tobą. :-D
w pewnym momencie nawet na kanwie tego psalmu napisałam swój własny psalm, bo żylam w pewnym momencie, tym psalmem. :-D
Ps 3:2-9
2. Panie, jakże wielu jest tych, którzy mnie trapią, jak wielu przeciw mnie powstaje!
3. Wielu jest tych, co mówią o mnie: Nie ma dla niego zbawienia w Bogu.
4. A jednak, Panie, Ty, jesteś dla mnie tarczą, Tyś chwałą moją i Ty mi głowę podnosisz.
5. Wołam swym głosem do Pana, On odpowiada ze świętej swojej góry.
6. Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, bo Pan mnie podtrzymuje.
7. Wcale się nie lękam tysięcy ludu, choć przeciw mnie dokoła się ustawiają.
8. Powstań, o Panie! Ocal mnie, mój Boże! Bo uderzyłeś w szczękę wszystkich moich wrogów i wyłamałeś zęby grzeszników.
9. Od Pana pochodzi zbawienie. Błogosławieństwo Twoje nad narodem Twoim.
(BT)
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 47
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4237
Wysłany: 2012-08-24, 17:11   

Berian napisał/a:
Na początku Jezus był uległy rodzicom chociaż był synem Bożym.
Ale gdy dorósł, jego dzieło było najważniejsze.
Ważne jest też to że pomimo że był uległy "uczył się":
dobrze Berian to ująłeś
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3:16
 
 
Kornelia 


Wyznanie: BPŚ
Wiek: 23
Dołączyła: 21 Sie 2012
Posty: 32
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-08-24, 17:30   

nike napisał/a:
Kornelia,
Pomyślałam,ze wstawię do posta mój ulubiony Psalm, który w moich najtrudniejszych dniach był ze mną. niech więc tez będzie z tobą. :-D
w pewnym momencie nawet na kanwie tego psalmu napisałam swój własny psalm, bo żylam w pewnym momencie, tym psalmem. :-D
Ps 3:2-9
2. Panie, jakże wielu jest tych, którzy mnie trapią, jak wielu przeciw mnie powstaje!
3. Wielu jest tych, co mówią o mnie: Nie ma dla niego zbawienia w Bogu.
4. A jednak, Panie, Ty, jesteś dla mnie tarczą, Tyś chwałą moją i Ty mi głowę podnosisz.
5. Wołam swym głosem do Pana, On odpowiada ze świętej swojej góry.
6. Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, bo Pan mnie podtrzymuje.
7. Wcale się nie lękam tysięcy ludu, choć przeciw mnie dokoła się ustawiają.
8. Powstań, o Panie! Ocal mnie, mój Boże! Bo uderzyłeś w szczękę wszystkich moich wrogów i wyłamałeś zęby grzeszników.
9. Od Pana pochodzi zbawienie. Błogosławieństwo Twoje nad narodem Twoim.
(BT)



Napewno będzie ze mną... Jest niesamowity, dziękuję... :-)
_________________
'Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.' (Mat 23, 9)
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2012-08-24, 17:44   

To się cieszę.
Mój własny jest taki:
Mój Psalm III
Panie - jak bardzo trudno jest żyć,
Gdy nie ma się wsparcia znikąd,
Kiedy się słyszy, nie będziesz zbawiona, - bo jesteś inna,
Ty Panie, jesteś dla mnie tarczą i moją głowę podnosisz.

Dajesz mi wzrost Panie i radość dajesz mi,
Zawsze mnie prowadzisz, czy idę czy śpię,
Nie lękam się już Panie, że ktoś jest przeciw mnie,
Ty mnie prowadzisz Panie na królewskie błonie. :-D
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-24, 18:18   

Henryku, masz racje, Eutychus tez ma racje, ja chyba cos zle zrozumialam, przepraszam :oops:

Wcale nie naklaniam do buntu :oops: Oczywiscie, ze posluszenstwo kiedy musi isc z rodzicami do kosciola. Ja myslalam o rozmowie raczej, tylko o rozmowie... na razie :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 11