Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mądry dowcip czyli przypowieści mądre a dowcipne
Autor Wiadomość
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2012-12-18, 21:46   

Parmenides- no niech ci będzie- połowę warunku spełniłeś - opowieść był dowcipna, ale ma być dowcipna i mądra
ale ja tylko w celu doskonalenia następnych przypowieści to mówię :-) - zapraszam
mam nadzieję również, że czytając, rodzą te opowieści jakąś głębszą refleksję w was
np te dwie:

Bez słów
Mistrz:
- Jaki sens ma wasza nauka i wasze praktyki pobożne?
Czyż osioł staje się mądry przez to, że żyje w bibliotece,
albo czy mysz osiąga świętość przez to, że chowa się w jakimś kościele?
- Czegóż nam więc potrzeba? - pytają uczniowie
- Serca.
- Co trzeba zrobić, by je mieć?
Mistrz nie chciał nic odpowiedzieć...
Cokolwiek by powiedział, uczyniliby to przedmiotem studiów lub podstawą pobożnych praktyk.


KOT PEWNEGO GURU
- Co wieczór, gdy guru zasiadał do odprawiania nabożeństwa, łaził tamtędy kot należący do aśramu, rozpraszając wiernych. Dlatego guru polecił, by kota związywać podczas nabożeństwa.
Długo po śmierci guru nadal związywano kota w czasie wieczornego nabożeństwa, a gdy kot w końcu umarł, sprowadzono do aśramu innego kota, aby móc go związywać w czasie wieczornego nabożeństwa.
Wieki później uczniowie guru pisali wielce uczone traktaty o istotnej roli kota w należytym odprawianiu nabożeństwa.

Dez- aż się wierzyć nie chce, że napisał to pewien jezuita wychowany na Tradycji ;-)
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-12-18, 22:16   

Dezerter napisał/a:
Parmenides- no niech ci będzie- połowę warunku spełniłeś - opowieść był dowcipna, ale ma być dowcipna i mądra


Czepiasz się. :jezyk2:
No to masz de Mello :-D :

/z dedykacją :mrgreen: /
Przy pomocy INSTRUKCJI OBSŁUGI pewna kobieta przez wiele godzin próbowała złożyć nowe skomplikowane urządzenie, które ostatnio kupiła. W końcu poddała się i zostawiła części rozłożone na kuchennym stole.
Wyobraźcie sobie jej zaskoczenie, kiedy wróciła kilka godzin później i stwierdziła, że urządzenie zostało złożone przez służącą i działa doskonale.
„Jak u licha to zrobiłaś?” wykrzyknęła.
„Cóż proszę pani, jak się nie umie czytać, to się musi ruszyć głową”, padła niewzruszona odpowiedź.

Pewien misjonarz, gdzieś w krajach tropikalnych, postanowił zrobić wrażenie na swych parafianach, zabierając kilkoro z nich na przejażdżkę samolotem. Samolot leciał nad ich wioskami, wzgórzami, lasami i rzekami. Od czasu do czasu wyglądali przez okna, ale w sumie, nie zdawało się to wcale robić na nich wrażenia.
Z powrotem na ziemi, jego trzódka wymaszerowała z samolotu, bez słowa komentarza. Chcąc koniecznie uzyskać jakąś reakcję, misjonarz wykrzyknął: „ czy to nie wspaniałe? Pomyślcie, co osiągnęły istoty ludzkie! Byliście tam, na niebie, ponad domami, ponad lasami, ponad górami, patrząc w dół na ziemię!”
Grupa słuchała beznamiętnie. W końcu, przemówił ich przywódca.
„Owady to potrafią”, powiedział.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2012-12-18, 22:33   

tymi owadami przypomniałeś mi tą opowieść

O szczycie rozwoju duchowego ( z portalu ezoterycznego):

"Bóg leży o twych stóp...

Jeśli możesz rozpocząć dzień bez kawy,
Jeśli dajesz radę bez tabletek na pobudzenie,
Jeśli możesz być zawsze radosny ignorując bóle i troski,
Jeśli potrafisz się cieszyć widząc ukochanych po krótkiej nieobecności tak jakbyś ich widział po raz pierwszy od dawien dawna,
Jeśli twoja miłość nie koroduje w rytm czasu i przyzwyczajeń ale zawsze pozostaje niezłomnie taka sama - obojętnie ile i jaką poświęca ci się uwagę,
Jeśli akceptujesz werbalne i fizyczne nadużycia bez automatycznej urazy, chęci zemsty i potrzeby pokazania twojej wrodzonej fizycznej mocy i umiejętności zadawania krzywdy,
Jeśli nie potrzebujesz udowodnienia swoich racji i braku cudzych,
Jeśli potrafisz się oprzeć narzekaniu i zanudzaniu ludzi swoimi problemami
Jeśli każdego dnia możesz jeść to samo jedzenie i być za nie wdzięcznym,
Jeśli potrafisz zrozumieć kiedy twoi bliscy są zbyt zajęci by poświęcić ci odrobinę nawet czasu,
Jeśli potrafisz spojrzeć z góry na to, kiedy twoi bliscy zrzucają winę na ciebie za coś co poszło źle mimo iż to nie jest twoja wina,
Jeśli potrafisz przyjmować krytykę i zarzuty bez urazy,
Jeśli możesz ignorować ograniczone wykształcenie przyjaciela i nigdy go nie poprawiać
Jeśli potrafisz się oprzeć traktowaniu bogatego przyjaciela lepiej niż tego biednego,
Jeśli nie potrafisz znieść kierowanych w twoją stronę myśli budujących strach i odnosisz się tylko do miłości,
Jeśli odczytujesz uczucia i intencje człowieka a nie jego wygląd zewnętrzny,
Jeśli możesz stawić czoło światu bez kłamstw i fałszu, zawsze wyrażając swoje prawdziwe uczucia,
Jeśli zawsze możesz radować się i cieszyć czując aromat, piękno i wieczną energię jaką obdarza cię naturalny świat,
Jeśli zrzekł byś się swojego życia bez cienia wątpliwości w imię miłości,
Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego że jesteś tutaj aby chronić i pilnować integralności i bezpieczeństwa wszystkich członków swoiej bliskiej i jak dalszej rodziny,
Jeśli możesz zaakceptować śmierć i umieranie jako naturalny cykl wieczoności
Jeśli potrafisz pokonać napięcie bez potrzeby pomocy medycznej,
Jeśli potrafisz się odprężyć bez alkoholu,
Jeśli możesz spać bez środków nasennych,
Jeśli możesz szczerze powiedzieć że głęboko w swoim sercu nie masz uprzedzeń co do wiary, religii, koloru skóry czy przekonań politycznych,

Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego swojego psa."

;-)
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2012-12-19, 01:31   

Dezerter napisał/a:
Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego swojego psa."

;-)


pod warunkiem, że ten pies nie żyje na łańcuchu
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-12-19, 10:23   

Dezerter napisał/a:
Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego swojego psa."

Bardzo dobre. Tak a'propos to przyjrzałem się psu który jest moim właścicielem i wyleguję się obok na kanapie i odniosłem wrażenie, że patrzy na mnie tak jakoś z politowaniem. Ale może to tylko sugestia.
A na przyszłość: może być przypowieść mądra ale a najmniejszym stopniu nie dowcipna?

A na razie jeszcze troszkę de Mello:

DOJRZAŁOŚĆ
Do ucznia, który nieustannie oddawał się modlitwom, Mistrz powiedział:
- Kiedy wreszcie skończysz wspierać się na Bodu i staniesz na własnych nogach?
Uczeń był zaskoczony.
- Przecież to ty uczyłeś nas, by uważać Boga za Ojca!
- Kiedy nauczysz się, że ojciec nie jest tym, na kim możesz się wspierać,lecz tym, kto wyzwala cię z twojej skłonności do wspierania się na kimkolwiek.

SZKOŁA
Człowiekowi, który go odwiedził chciał zostać jego uczniem, Mistrz powiedział:
- Możesz ze mną zamieszkać, ale nie staraj się iść za mną.
- Za kim więc mam iść?
- Za nikim.
W dniu, w którym pójdziesz za kimś, przestaniesz iść za prawdą.

ŚLEPOTA
- Czy mogę zostać twoim uczniem?
- Jesteś uczniem tylko dlatego, że twoje oczy są zamknięte. W dniu, kiedy je otworzysz, zobaczysz, że nie istnieje nic takiego, czego mógłbyś się nauczyć – czy to ode mnie, czy od kogokolwiek innego.
- Na cóż więc jest Mistrz?
- Żebyś doszedł do wniosku, że nie jest ci potrzebny.

MARZENIA
- Kiedy zostanę oświecony?
- Kiedy zobaczysz – odpowiedział Mistrz.
- Kiedy zobaczę – co?
- Drzewa, kwiaty. Księżyc i gwiazdy.
- Ależ widzę je codziennie.
- Nie. To, co widzisz – to jedynie papierowe drzewa, papierowe kwiaty, papierowy księżyc i papierowe gwiazdy.
Żyjesz bowiem nie w rzeczywistości, lecz w twych słowach i myślach.
I, jakby tego było mało, po chwili dodał uprzejmie:
- Żyjesz papierowym życiem i umrzesz papierową śmiercią.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 291 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4608
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-19, 11:06   

Parmenides napisał/a:

MARZENIA
- Kiedy zostanę oświecony?
- Kiedy zobaczysz – odpowiedział Mistrz.
- Kiedy zobaczę – co?
- Drzewa, kwiaty. Księżyc i gwiazdy.
- Ależ widzę je codziennie.
- Nie. To, co widzisz – to jedynie papierowe drzewa, papierowe kwiaty, papierowy księżyc i papierowe gwiazdy.
Żyjesz bowiem nie w rzeczywistości, lecz w twych słowach i myślach.
I, jakby tego było mało, po chwili dodał uprzejmie:
- Żyjesz papierowym życiem i umrzesz papierową śmiercią.[/color]


Trochę naciągane :-? , ale zapewne takie miało być.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2012-12-19, 19:26   

Parmenides napisał/a:
Bardzo dobre. Tak a'propos to przyjrzałem się psu który jest moim właścicielem i wyleguję się obok na kanapie i odniosłem wrażenie, że patrzy na mnie tak jakoś z politowaniem. Ale może to tylko sugestia.
:-D

przypowieści mają być i mądre i dowcipne - "letko nie jest trza się starać" jak śpiewa Spięty

De Mello, trzeba mocno selekcjonować - nie wszystkie są mądre i nie wszystkie dowcipne

ale niektóre są - pomedytujmy o szczęściu, bo to rzecz względna

Szczęście

- Potrzebuję pomocy - natychmiast - inaczej oszaleję! Mieszkamy w małym pokoju - moja żona, moje dzieci i moi teściowie. Jesteśmy na granicy wytrzymałości, krzyczymy i wrzeszczymy na siebie. Ten pokój - to piekło!
- Czy obiecujesz, że spełnisz wszystko, co ci polecę - powiedział Mistrz z wielką powagą.
- Przysięgam, że spełnię wszystko.
Doskonale. Ile macie zwierząt?
- Krowę, kozę i sześć kur.
Wprowadź je wszystkie do waszego pokoju. I przyjdź do mnie za tydzień.
Uczeń przeraził się, ale przecież obiecał być posłusznym. Wprowadził zwierzęta do pokoju. Wrócił po tygodniu, w stanie godnym politowania, i skarżył się:
- Jestem kłębkiem nerwów. Ten brud, smród i hałas! Wkrótce chyba wszyscy postradamy zmysły!
- Wracaj do domu - powiedział Mistrz - i wyprowadź zwierzęta z pokoju.
Człowiek pobiegł szybko do domu. Następnego dnia wrócił, promieniejąc z radości.
- Jak cudowne jest życie! Wyprowadziliśmy zwierzęta. Nasz dom stał się rajem. Co za spokój, jak czysto i ile przestrzeni mamy dla siebie!



Chińska mądrość

„Istnieje pewna chińska przypowieść o wieśniaku, który uprawiał swoje pole z pomocą starego konia. Któregoś dnia koń uciekł na wzgórza, a kiedy sąsiad wyraził wieśniakowi współczucie z powodu takiego nieszczęścia, ten odpowiedział:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”
Po tygodniu koń wrócił ze wzgórz na czele stada dzikich koni, i tym razem sąsiad gratulował wieśniakowi takiego fortunnego obrotu sprawy. A ten rzekł:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”
A potem, kiedy jego syn starał się okiełznać któregoś z dzikich koni, spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę.
Wszyscy uważali to za nieszczęście. Ale nie chłop, którego jedyną reakcją było:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”
Kilka tygodni później do wioski wkroczyli żołnierze i zabierali do wojska wszystkich mieszkających tam sprawnych młodzieńców. Gdy zobaczyli, że syn tego wieśniaka ma złamaną nogę, zostawili go w spokoju.
Czy teraz to było szczęście? Nieszczęście? Kto to wie”
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2012-12-26, 20:41   

Nie wiem czy Wam się podoba - poza nielicznymi-, ale mam nadzieję, że tak:

Dlaczego Bóg stworzył człowieka dopiero szóstego dnia?

Grupa mędrców spotkała się pewnego dnia na zamku w Akabarze, aby rozprawiać nad dziełem Boga. Chcieli dowiedzieć się , dlaczego Bóg stworzył człowieka dopiero szóstego dnia. - Pragnął najpierw uporządkować wszechświat, abyśmy mieli wszystkie jego cuda do naszej dyspozycji - powiedział jeden z mędrców. - Chciał najpierw sprawdzić, jak mu się powiedzie ze zwierzętami, aby z nami nie popełnić tych samych błędów- twierdził inny. Na spotkaniu pojawił się pewien mądry żyd, któremu przedstawiono temat dysputy.- Jak myślisz, dlaczego Bóg stworzył człowieka dopiero ostatniego dnia? - To bardzo proste - odparł mędrzec. - Uczynił tak dlatego, abyśmy za każdym razem, kiedy nasza duma jest urażona, mogli przypomnieć sobie, że w Boskim planie nawet mniejszy komar miał przed nami pierwszeństwo.


A teraz bardzo przydatna przypowieść dla wszystkich uczestników forum ;-)

Raj i piekło

Pewien porywczy samuraj, znany z tego, że atakował bez żadnej przyczyny, przybył do bram klasztoru zen i zażądał spotkania z mistrzem. Ryokan bez wahania wyszedł mu na spotkanie. - Mówi się, że inteligencja jest potężniejsza od ślepej siły - rzekł samuraj. - Czy możesz mi wyjaśnić, czym są raj i piekło? Ryokan nie powiedział nic. - Ja z łatwością mogę to wyjaśnić - wykrzyknął samuraj. - Aby pokazać komuś, czym jest piekło, należy mu zadać silny cios. Aby pokazać, czym jest raj, wystarczy tylko zagrozić mu siłą i pozwolić odejść. - Nie rozmawiamy z takimi głupcami jak ty - rzekł mu spokojnie mistrz zen. Krew uderzyła samurajowi do głowy i zapałał nienawiścią. - To jest właśnie piekło - powiedział Ryokan z uśmiechem- kiedy pozwalasz sobie na to, a by jakieś bzdurne uwagi wyprowadziły cię z równowagi. Zdumiony odwagą zakonnika samuraj złagodniał. - A to jest raj- powiedział Ryokan, zapraszając go do środka - kiedy spokój panuje w twym sercu i nie reagujesz na niedorzeczne prowokacje.
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2012-12-26, 22:56   

bardzo trafne, spotkałam w swoim życiu człowieka, który nie dawał się wyprowadzić z równowagi - to mój tato
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2012-12-26, 23:31   

święty człowiek :idea:
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4702
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2012-12-27, 19:28   

Przychodzi chłopiec do spowiedzi i mówi:

- Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to jest grzech?
- Nie, synu. To cud.
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-01-11, 23:02   

Queza30 napisał/a:
Przychodzi chłopiec do spowiedzi i mówi:

- Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to jest grzech?
- Nie, synu. To cud.

chciałem dać ci "pomógł", ale bym utrwalił stereotyp katolika-antysemity - więc nie dostaniesz i dowcip wcale nie był mądry a dowcipny ;-)

Pewien wykładowca rzucił wyzwanie swoim studentom:
- Czy Bóg stworzył wszystko?
Jeden ze studentów zebrał się na odwagę i odpowiedział:
- Tak, wszystko.
Profesor na to:
_ Czy Bóg naprawde wszystko stworzył?
- Tak, panie profesorze.

Profesor zatryumfował:

- Jesi Bóg stworzył wszystko, to stworzył także zło, bo zło istnieje, a jak stwierdziliśmy nasze dzieła świadczą o tym kim jesteśmy, więc wynika z tego, że Bóg jest zły.

Inny ze studentow podniół rękę:

- Czy mogę zadać pytanie:

- Wal, chłopcze

- Profesorze, czy istnieje zimno?

- Głupie pytanie!! Oczywiście, że istnieje. Nogdy nie odczuwałeś chłodu?

- W gruncie rzeczy zimno nie istnieje. Jak mowi fizyka to, co odczuwamy jako zimno jest brakiem ciepła. Każda istota czy kazdy przedmiot zawiera w sobie lub wydziela jakąś energię, Ciepło jest produktem ciała czy materii wydzielającej energię. Zero absolutne (--273,15 °C) to całkowity brak ciepła; wtedy w materii nie ma żadnego ruchu. Tak więc zimno nie istnieje. Utworzylismy to słowo na okreslenie tego, co odczuwamy, gdy brak nam ciepła.

Student zadał następne pytanie :

- Panie profesorze czy istnieje ciemność?

- To przecież jasne ( ) że istnieje !

- Myli się Pan. Ciemności także nie ma. Ciemność to tak naprawde brak swiatła. Możemy bowiem naukowo badać światło, ale nie możemy badac ciemności. Możemy na przykład uzyc pryzmatu i zbadać składowe na jakie rozbija sie białe swiatło, możemy mierzyć fale swietlne, czy korpuskularną naturę światła, ale nie możemy tego samego zrobic z ciemnością. Ciemność to słowo wymyslone przez człowieka na okreslenie tego, co dzieje sie kiedy zabraknie światła.

W końcu student postawił ostatnie pytanie :

- A czy istnieje zło?

- Oczywiście, widzimy je codziennie w naszych relacjach, sytuacjach ludzi, przestępstwach, przemocy. To wszystko jest złem.

- Zło nie istnieje panie Profesorze, lub przynajmniej nie istnieje samodzielnie. Zło to po po prostu brak Boga w tym, co robimy, w tym, co się dzieje. Jest jak ciemność i jak zimno, jest słowem, ktore człowiek sobie wymyslił dla opisania nieobecności Boga.
Bóg zła nie uczynił. Zło nie jest jak jak wiara czy miłość, ktore istnieją tak jak istnieje ciepło i światło. Zło to wynik tego, co się dzieje kiedy człowiek nie ma w swym sercu Bożej miłości. Zło jest jak zimno, gdy zabraknie ciepła, jest jak ciemność gdy zabraknie światła.
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 41
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2013-01-11, 23:44   

warto dodać, że to prawdziwa historia, a tym studentem (a w zasadzie uczniem) był nastoletni Albert Einstein http://www.youtube.com/watch?v=TU1rYTSu0hE
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
Queza 
The Morning Star


Pomogła: 155 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4702
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2013-01-12, 11:43   

W późniejszym wieku miał specyficzne poczucie humoru; często pure-nonsensowne i dowciapną fryzurę.

Mama i córeczka przechodzą obok kościoła.
- Widzisz - informuje mama - tutaj jest dom Boży.
- Mama, ale mówiłaś, że Bóg mieszka w niebie.
- Tak, ale tutaj prowadzi interes.
_________________
Matko, która jesteś w Niebie, chroń Nas zawsze w potrzebie. Niech się Imię Twoje święci, miej Nas zawsze w Swej pamięci.
 
 
wiesia

Wyznanie: brak denominacji/kiedyś katoliczka
Pomógł: 32 razy
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 1901
Wysłany: 2013-05-11, 21:50   

Dezerter napisał/a:
Wtedy mój drogi przyjacielu można powiedzieć, że osiągnąłeś poziom rozwoju duchowego swojego psa."

Super. Jak mi daleko do stanu mojej kundlicy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11