Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zbawienie.
Autor Wiadomość
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-06-13, 08:06   Zbawienie.

Jeśli taki temat już był, to proszę jakoś to połączyć.
Na chwilę obecną nie znalazłem takiego...


Jednym ze słów, które padają tu najczęściej, jest także słowo: „Zbawienie”.
Może porozmawiamy o tym, co ten termin znaczy dla nas i innych?

Wikipedia:
Cytat:
Zbawienie – uwolnienie się z niekorzystnego stanu lub okoliczności.

Sjp:
Cytat:
zbawienie «to, co pomogło komuś lub czemuś w trudnej sytuacji»
zbawić — zbawiać
1. «uratować od czegoś złego»
2. «w religii: ocalić od potępienia wiecznego»

http://sjp.pwn.pl/szukaj/zbawienie

Jakie następstwa niesie za sobą Zbawienie?
Czy będąc „zbawionym” mam już zapewnione życie wieczne?
A może Zbawienie jest uniwersalnym dla wszystkich ludzi? - Nawet niewierzących?
Jakie warunki musimy spełnić, aby być Zbawionym? – Od czego zbawionym?
A może nie musimy spełniać żadnych warunków?
Pytań mam wiele więcej, lecz chyba na razie starczy.
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3259
Wysłany: 2012-06-13, 10:03   

Pojęcie zbawienia, w powszechnej świadomości (głównie katolickiej), dotyczy stanu po fizycznej śmierci człowieka. Wówczas zostanie osądzony i być może zbawiony, czyli dostąpi błogostanu wiecznej szczęśliwości. Protestanci nieco zmodyfikowali ten światopogląd, sugerując, że człowiek może, po dokonaniu określonej inicjacji duchowej, mieć świadomość bycia zbawionym już w życiu fizycznym na ziemi. Ja jestem sceptyczny wobec tych koncepcji. Głównie dlatego, że w obu tych konceptach brakuje możliwości ich weryfikowania, czyli tego, co Biblia nazywa owocami Ducha Św.

Pojęcie zbawienia w Biblii łączy się przeważnie z metanoją, czyli zmianą myślenia, narodzeniem nowego człowieka, przewartościowaniem całego życia. Nauczanie Jezusa wskazuje, że owo przewartościowanie, dotyczy zmiany priorytetów, celów i kryteriów dokonywania wyborów. Prościej, nowy człowiek (zbawiony), podąża inna drogą. Ma inną sprawiedliwość niż przyjęta powszechnie. Osądza w sposób, który nie niszczy i nie kontroluje. Kieruje się w życiu miłosierdziem, chęcią dzielenia, udzielaniem wsparcia, łagodnością, umiejętnością do działania w jedności z innymi. Te cechy stanu nawrócenia, wskazują, na wyeliminowanie tradycyjnej świadomości opartej na prawie, czyli lęku i karze.

Jestem przekonany, ze zbawienie jest stanem dostępnym dla człowieka tu na ziemi, i ma konkretne przełożenie na jakość życia (Jezus mówił o życiu obfitym). Trzeba tylko oderwać swoje myślenie od tradycyjnego pojmowania rzeczy i naśladując Jezusa, pozwolić Mu na stopniowe dokonywanie zmian.

Świetnym, miejscem do "testowania" zbawienia jest małżeństwo. Kiedy małżonkowie świadomie dokonują przewartościowania swojego życia w oparciu o nauczanie Jezusa. Zastępują roszczenia i oczekiwania - wzajemnym usługiwaniem i dawaniem, wzajemne kontrolowanie się - wybaczaniem i udzielaniem wsparcia, egoizm - bezinteresownością. Stają się dla siebie bliźnimi i dbają o rozwój miłości w ich relacji. Piszę tan akapit o małżeństwie w znacznym stopniu z autopsji. Rodzi się wówczas świadomość, że zbawienie ma swój konkretny ziemski wymiar, polegający na zmianie jakości życia i funkcjonowania człowieka. Powstaje wówczas środowisko, które daje chęć do życia, wnosi poczucie spełniania się, daje radość i pokój.
Świetnym miejscem do "testowania" zbawienia mógłby być także kościół, ale to jest niestety bardzo smutna część historii.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-06-13, 10:41   

RM napisał/a:
Pojęcie zbawienia, w powszechnej świadomości (głównie katolickiej), dotyczy stanu po fizycznej śmierci człowieka.

No tak...
Bardzo popularnym pojęciem „zbawienia”, jest dopiero przyszłość.
Patrząc jednak z Biblijnej strony na ofiarę Jezusa na Golgocie, to zbawienia od przekleństwa grzechu Adama doznał każdy, bez wyjątku, człowiek już tu. I to niezależnie od wydawanych „owoców”.

To właśnie dokonane już „zbawienie” zapewniło przyszłe zmartwychwstanie.
Dotyczy wszystkich ludzi bez wyjątku.

Cytat:
Świetnym, miejscem do "testowania" zbawienia jest małżeństwo.

:lol:
To pewnie jakaś niegroźna fobia?
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-06-13, 10:52   

To dlaczego (prawie) nikt nie czuje się zbawionym? Dlaczego przeważająca liczba bardzo wierzących i pobożnych osób tak bardzo boi się śmierci i za wszelką cenę stara się przedłużyć będąc już w bardzo podeszłym wieku swoje życie, często pełne biedy, upokorzeń, chorób, cierpień, bólu? Przecież "Zbawienie - uwolnienie się z niekorzystnego stanu lub okoliczności"...
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2012-06-13, 10:58   

Parmenides napisał/a:
To dlaczego (prawie) nikt nie czuje się zbawionym?

Fakt. Pomijając "nowo narodzonych z Ducha", jako podobno już bezapelacyjnie zbawionych- mało kto czuje się wybawionym od tego beznadziejnego stanu umierania.
Dlaczego? Nie wiem. Może mała wiara?
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2012-06-13, 11:09   

Parmenides napisał/a:
To dlaczego (prawie) nikt nie czuje się zbawionym? Dlaczego przeważająca liczba bardzo wierzących i pobożnych osób tak bardzo boi się śmierci i za wszelką cenę stara się przedłużyć będąc już w bardzo podeszłym wieku swoje życie, często pełne biedy, upokorzeń, chorób, cierpień, bólu? Przecież "Zbawienie - uwolnienie się z niekorzystnego stanu lub okoliczności"...


To wynik niepewności.
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2012-06-13, 11:13   

Mnie się wydaje,że wszystko zależy od czego w tym życiu zostaliśmy wybawieni [zbawieni]
Zgadzam się,ze w obecnym naszym życiu zostaliśmy wybawieni z wiecznej śmierci na jaką Adam nasz przodek nas skazał, przez swój grzech.
Wybawił nas z tej śmierci Jezus przez swoją śmierć. I to już mamy zagwarantowane,że wstaniemy z grobu.
Natomiast, nie jesteśmy jeszcze zbawieni do życia wiecznego i na to zbawienie będzie okres restytucji tysiąclecie. Tam po naszym wzbudzeniu z grobu, będziemy krystalizować nasze charaktery do życia wiecznego, czyli będziemy systematycznie zmartwychwstawać czyli po woli będziemy zbawiani.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3259
Wysłany: 2012-06-13, 14:12   

Wiele w pojmowaniu zbawienia zależy od tego, czy traktujemy to pojęcie jako metafizyczne - funkcjonujące gdzieś w trudnej do określenia sferze duchowej, czy też owo pojęcie ma dla nas wymiar praktyczny, osiągalny tu i teraz. Bardzo przytomnie zauważył Parmenides, że pomimo deklaracji wielu ludzi o byciu zbawionym, nikt nie chce fizycznie umierać, ale walczy o każdy kolejny dzień swojej egzystencji tu na ziemi. A na pogrzebach ludzie płaczą. To wierzą, że zmarły jest zbawiony, czy tylko tak się pocieszali? :mysli:

Dlatego ja mam obiekcje, co do metafizycznego pojmowania zbawienia. Co nie wyklucza przekonania, ze egzystencja po fizycznej śmierci istnieje. Jednak zbawienie, jest w moim przekonaniu tematem dotyczącym głównie życia człowieka tu na ziemi. U Ezechiela czytamy proroczą zapowiedź, że Bóg zabierze człowiekowi serce kamienne, a da mu mięsiste. Izajasz pisze o Nowym Jeruzalem: I zanim zawołają, odpowiem im, i podczas gdy jeszcze będą mówić, Ja już ich wysłucham. Wilk z jagnięciem będą się paść razem, a lew jak bydło będzie jadł sieczkę, wąż zaś będzie się żywił prochem. Nie będą źle postępować ani zgubnie działać na całej świętej górze, a w innym miejscu: I stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze świątynią Pana będzie stać mocno jako najwyższa z gór i będzie wyniesiona ponad pagórki, a tłumnie będą do niej zdążać wszystkie narody. I pójdzie wiele ludów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jeruzalemu. Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej.
Te i wiele innych wersetów mówią, o głębokich zmianach, jakie nastąpią w świadomości ludzi. Myślę, zę tak właśnie należy pojmować zbawienie. Przemiana myślenia, uwalniająca od toksycznych i niszczących mechanizmów grzechu i wprowadzająca człowieka do rzeczywistości niosącej życie.

Zbawienie, jak wiele innych zagadnień składa się z teorii i praktyki. Teorię możemy rozważać np. tutaj. Ale praktykę trzeba już realizować w relacjach międzyludzkich. Henryku, zapewniam cię, ze małżeństwo jest doskonałym poligonem do ćwiczenia się w zbawieniu. Wobec żony mężczyzna jest "skazany" na szczerość i uczciwość, a to bardzo ważne składowe zbawienia. W kościołach ludzie "odstawiają" teatrzyki i nikt się nie przejmuje obłudą. W relacji małżeńskiej nie jest to możliwe, żeby zbawienie miało sens, trzeba postawić na szczerość i uczciwość.

Poza tym małżeństwo, nawet jeśli jest moim konikiem, to przede wszystkim jest to ukoronowanie aktu stwarzania świata, więc Bóg chyba także jest nieco zafiksowany na tym punkcie.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2012-06-13, 18:25   

RM napisał/a:
Wiele w pojmowaniu zbawienia zależy od tego, czy traktujemy to pojęcie jako metafizyczne - funkcjonujące gdzieś w trudnej do określenia sferze duchowej, czy też owo pojęcie ma dla nas wymiar praktyczny, osiągalny tu i teraz.


No właśnie.
A może jeszcze tak:

Zgony liliowe w pustce nad droga,
I nic – i bezbrzeż traw!
Do traw bezbrzeży i do nikogo
Wołałem: „zbaw mnie, zbaw!”

A szedł przechodzień... Nie wiem, dlaczego
Dłonią mi podał znak.
Może pomyślał, że to do niego,
Do niego wołam tak!

A była cisza, jakby świat minął, -
Trwał jeszcze słońca brzeg -
A on na ciszę oczami skinął,
Zrozumiał coś i rzekł:

„Nie mam ni chleba, ni sił, ni domu!
Jak ty – bez jutra łkam.
To – ja, nie znany z klęski nikomu!
To – ja! Ten sam, ten sam!

Śmierć moja w jarach namiot rozpina,
Zagrodę – spalił wróg.
Gdy przedostatnia bije godzina,
Sny niszczy Bóg, sam Bóg!

Lecz ufam jeszcze jednemu snowi,
Że się wypełni wczas!
Cokolwiek zorza w tym śnie zróżowi,
Podzielę między nas!”

I przysiągł wierność mojej żałobie
Na wszystkie życia dnie!
I dłonie, dłonie podał mi obie,
I zbawił, zbawił mnie!

/Bolesław Leśmian „Przechodzień” z tomu „Napój cienisty” (1936r.)
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3259
Wysłany: 2012-06-14, 21:52   

Przez Biblię przewija się wątek dwóch dróg. Począwszy od Edenu, gdzie drzewa: życia i poznania dobra i zła wyznaczały dwie ścieżki, którymi człowiek miał możliwość podążąć. Wiemy jak człowiek wybrał, poszedł drogą śmierci. Dopiero Jezus otworzył dostęp do drogi życia. Podążanie za Jezusem umożliwia człowiekowi odnalezienie drogi życia, owej wąskiej, prowadzącej do życia wiecznego.

Zbawienie to proces przemian, zapoczątkowany uznaniem autorytetu Jezusa nad swoim życiem i prowadzący do zrodzenia nowego człowieka, zdolnego do podążania Drogą Prawdy (Droga Drzewa Życia).

Natomiast to, co nazwałem procesem przemian, to bardzo ciekawy temat, bo obrazujący co i jak powinno w człowieku ulegać przemianie (nawróceniu). Trzeba także pamiętać o tym, ze religie, wiodące ludzi drogą śmierci, także już dawno zdefiniowały pojęcia zbawienia, nawrócenia, nowego życia i życia wiecznego. W ten sposób zawsze definicji pojęcia pochodzącej z Drogi Życia, towarzyszy jej kontrdefinicja, pochodząca od religii, czyli z Drogi Śmierci.
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 53
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2012-07-18, 18:01   na początku

Zbawienie oznacza ratunek. I jest pojemnym pojęciem.

Bóg jest zbawicielem nawet zanim coś złego może wydarzyć.

1 Moj. 1:1
1. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.
(BW)
#
1 Moj. 1:2-3
2. A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.
3. I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość.
(BW)


porównajmy jak żywy Bóg się nie zmienia

Jan. 1:1-5
1. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
2. Ono było na początku u Boga.
3. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.
4. W nim było życie,
#
a życie było światłością ludzi.
5. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.
(BW)


zagadkowa ciemność oznacza coś, co nie sprzyja życiu człowieka.


Człowiek mógł wszystko jeść z drzew do czasu

1 Moj. 1:29
29. Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem!
(BW)


potem

1 Moj. 2:9
9. I sprawił Pan Bóg, że wyrosło z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do oglądania i dobre do jedzenia oraz drzewo życia w środku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.
(BW)


i coś się stało wymagającego strzeżenia


1 Moj. 2:15-17
15. I wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł.

dlatego
16. I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść,
17. Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz.
(BW)


prewencyjnie dał mu ratunek zanim miałoby dojść do czegoś złego. Przy tym zachował mu możliwość wyboru.

Po pierwsze:
najpierw dał człowiekowi wszystkie drzewa

A teraz sytuacja stała jakaś niebezpieczna, więc Bóg go był zobowiązany ostrzec. Naturalnie więc Bóg był zbawicielem.

Łuk. 1:47-49
47. I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,
48. Bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia.
49. Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię jego.
(BW)


To normalna reakcja na dobrego Boga w działaniu.

Jan. 1:6-9
6. Wystąpił człowiek, posłany od Boga, który nazywał się Jan.
7. Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli.
8. Nie był on światłością, lecz miał zaświadczyć o światłości.
9. Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat.

Jan. 10:41
41. A wielu do niego przychodziło i mówiło: Jan wprawdzie żadnego cudu nie uczynił, ale wszystko, cokolwiek Jan o nim powiedział, było prawdą.
(BW)



Bóg czynił ciąg dalszy w Jezusie...
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
Kefaz 

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 123
Wysłany: 2012-07-18, 20:32   

Mat. 24:13 (Bw): „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”
Filip. 2:12 (Kowalski): „Najmilsi moi, zawsze byliście posłuszni: pracujcie więc nad zbawieniem swym z lękiem i trwogą, nie tylko wtedy, gdy jestem z wami, lecz jeszcze więcej teraz, gdy mnie nie ma”. Paweł upomniał Filipian, aby nie byli zbyt pewni siebie, lecz by pamiętali, że ich ostateczne zbawienie jeszcze nie jest przesądzone.
Zbawienie nie jest uniwersalne dla wszystkich ludzi, wymaga pracy wytrwałości ("kto wytrwa do końca")
 
 
leszed 
a/zrozumiały


Wyznanie: biblijne.com
Pomógł: 57 razy
Wiek: 53
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 3656
Skąd: dostępny tylko na pw/www
Wysłany: 2012-07-19, 10:35   

Właśnie miałem dopisać, że zbawienie łączy się z wyborem ludzkim, ale nie miałem zbyt wiele czasu. Do tej tezy jeszcze wrócimy. Najpierw powszechny upadek. Dalej pomijając kwestie różnych prób poprawy u ludzi, sam Bóg wkracza i zbawia (spróbuję nawiązać do ST), i kulminacja w Jezusie. Jak czas i Bóg pozwoli.
_________________
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-19, 17:42   

ale co za sciana stoi pomiedzy tymi ludzmi a Bogiem, mur betonowy, ze zyja dzien w dzien i sie nie boja, by nie upasc przed Bogiem i sie nie pokajac za swoje grzechy... Kiedy mowisz o Bogu, patrza jak na tredowata tak ze slowa nie mozna wydusic... Pojac tego nie moge... Jezeli Bog jest dobry w dzialaniu to czemu nie trzasnie jednego-drugiego piorunkiem, by sie wystraszyl, by sie ocknal z marazmu i zwarzyl na Boga... zreszta chyba nawet gdyby trasnal i tak sie nie ockna...

Poza tym nie wiem co jest gorsze, calkiem juz zacmiony umysl, czy ci co mowia "wierze", a sa gorsi od pogan wyprzedzajac podloscia i nie tylko... I tak popatrzysz dookola i strach oblatuje, bo "Bog jest dobry w dzialaniu", ale my sa zli...

Odnosnie postu Nike - Pismo ostrzega przed uciskiem, w ktorym ma sie okazac wiara i wytrwalosc swietych. Czy taka wiara, jak opisala Nike nie oslabi owej wytrwalosci - bo po co niby isc "pod miecz", kiedy wygodniej zrobic co wszyscy? I tak sie zmartwychwstanie wraz z reszta...
 
 
Incognito
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-19, 21:54   

Axanna napisał/a:
wygodniej zrobic co wszyscy? I tak sie zmartwychwstanie wraz z reszta...


Sie wstanie? Jeśli się usłyszy!
A jeśli sie nie usłyszy? To sie nie wstanie! Może pomyśleć o tym teraz póki nie jest za późno.

(Jana 5:25) 25 „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą.

(Galatów 6:7) 7 Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć(...)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11