Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie o duszy i życiu !
Autor Wiadomość
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 4701
Wysłany: 2013-01-21, 15:45   Religie o duszy i życiu !

pozdrawiam ! Tomasz G

Religie o duszy i życiu !

Od zarania dziejów ludzie zastanawiają co się dzieję z człowiekiem po śmierci ...przez wieki różni myśliciele i filozofowie albo prorocy odp. na to pytanie w różny sposób ...podając różne argumenty i dowody ,... w zasadzie mamy trzy punkty widzenia na ten temat...

a) Wędrówka dusz ...., pogląd który zakłada że dusze kiedyś odeszły od Boga lub upadły w grzech i żeby ponownie wrócić do Boga lub stanu doskonałości, muszą odbyć cały cykl powtórnych narodzin a przez to wiele sie nauczyć o sobie, Bogu i świecie oraz niebie i czyśćcu lub piekle.... ten system wierzeń zakłada że dusza w każdym ciele lub miejscu przebywa tylko jakiś czas do chwili gdy na stałe wróci do Boga albo swojej pierwotnej świadomości lub rozpłynie sie w nicości z powodu osiągnięcia doskonałości.... to nazywamy wędrówką dusz... inaczej reinkarnacją
( szkoła wschodu ) np.. Indyjskie Wedy... dusza człowieka może wcielać sie w ciało ludzkie ale też zwierzęce i roślinne itp.
( szkoła zachodnia, inaczej Grecka ) zakłada że dusza człowieka wciela się tylko w ciało ludzkie a zwierzęta i rośliśmy mają dusze zbiorową która później dzieli się na dusze ludzkie
dlatego . różne pleniona np. Indianie oddają cześć zwierzęcym totemom które symbolizują ducha plemienia
( jest też szkoła Egipska) która uczy że dusza sama decyduje w jakim ciele chce sie narodzić ...
, poza tym... reinkarnacji podlegają nie tylko ludzie ale wszyscy... nawet bogowie ...
Starożytne misteria np. Dionizosa lub Orfeusza albo Ozyrysa też uczyły o wędrówce dusz podobnie było w pogańskiej religii Celtów itp.
W tym systemie wierzeń nie ma miejsca np. na naukę o zbawcy czy zmartwychwstaniu bo jest ono niepotrzebne a o wszystkim decydują nasze uczynki ponieważ za nie otrzymujemy nagrodę lub karę w każdym miejscu i czasie gdy sie odradzamy.. dlatego ten system wierzeń był i jest obecny w pogańskich religiach i nie można go łatwo pogodzić z takimi religiami jak Judaizm czy Chrześcijaństwo albo Islam .

Ważna uwaga !
Pierwotnie Żydzi i chrześcijanie wierzyli że dusza to inaczej człowiek ( według ksiąg Mojżesza dusza jest we krwi ) śladem tego poglądu jest ludowe powiedzenie że np. w jakieś wiosce mieszka 100 lub 500 dusz czyli ludzi , niestety z czasem pod wpływem pogaństwa w obu religiach uznano że dusza lub duch może żyć bez ciała po śmierci ale chrześcijaństwo w większości nie wierzy w reinkarnacje a na temat co to jest lub będzie niebo albo piekło ( np. czy piekło będzie to miejsce wiecznych męczarni lub tylko wiecznej śmierci niesprawiedliwych i demonów ) albo czy istnieje czyściec trwają dyskusje do dziś podobnie jest w judaizmie i islamie !

b) Religie wierzące w jednego Boga i zmartwychwstanie ludzi oraz sprawiedliwy sąd ostateczny na końcu świata ( głównie chodzi tu o Judaizm i Chrześcijaństwo czy Islam itp. ) powinny wierzyć że każdy człowiek śpi i czeka na zmartwychwstanie i sąd w grobie ( przynajmniej taka jest nauka Biblijna ) niestety w większości te religie przyjęły ....pewnie pod wpływem pogaństwa ....że dusza ludzka po śmierci oddziela sie od ciała i idzie do nieba lub piekła i tam przebywa aż do dnia zmartwychwstania i osądzenia sprawiedliwie przez Boga wszystkich ludzi.... którzy wtedy albo dostąpią wiecznego życia albo unicestwienia na zawsze ( jak widać w oficjalnym chrześcijaństwie itp. religiach pod wpływem wymieszania się pojęć chrześcijańsko-pogańskich doszło z czasem do dziwnego zamieszania w tej kwestii ) dlatego warto ufać tylko Biblii w tych sprawach i dokładnie samemu zbadać ten temat.

c) Mamy jeszcze pogląd materialistyczny który zakłada że człowiek żyje tylko tu i teraz ale trzeba mieć bardzo wielką wiarę by ignorować wierzenia i doświadczenia wszystkich ludów i różnych świętych pism od czasów pierwotnych do dziś !

Źródła tego opracowania to różne książki i pisma religijne oraz historyczne itp. z mojej domowej biblioteki np.książki Światopogląd Różokrzyżowców Max Hendel , Ewangelia Wodnika itd. oraz Biblia itp. Tomasz G
_________________
tom68
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-01-22, 09:15   Re: Religie o duszy i życiu !

tom68 napisał/a:

,... w zasadzie mamy trzy punkty widzenia na ten temat...

oj, to nie dobrze - jak będziesz tak "kręcił głową" to Ci się odkręci, musisz obrać jeden punkt - wtedy będziesz dobrze widział i miał szansę na dobrą ocenę tego co widzisz i gdy stwierdzisz, że to nie "to" zwrócisz wzrok na drugi punkt i go zbadasz czy to jest "to" aż znajdziesz
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Kefaz 

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 123
Wysłany: 2013-01-22, 11:16   

Są różne punkty widzenia ale jeden tylko może być prawdziwy i zgodny z tym co nucza Biblia.
W Biblii słowo „dusza” jest tłumaczeniem hebrajskiego néfesz i greckiego psyché.
Które wersety Biblii pomagają nam zrozumieć, czym jest dusza:
Rodz. 2:7: „Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą”. (nie jest tu powiedziane, jakoby człowiekowi dano duszę, ale że stał się duszą, żyjącą osobą), czyli człowiek jest duszą, nie jest to coś odrębnego żyjącego poza ciałem.
Ezech. 18:4: „Oto wszystkie dusze należą do mnie. Jak dusza ojca, tak i dusza syna należy do mnie. Dusza, która grzeszy, ta umrze” dusza umiera,nie jest to coś nieśmiertelnego.
_________________
http://www.jw.org/pl/
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-22, 14:21   

Kefaz napisał/a:
Są różne punkty widzenia ale jeden tylko może być prawdziwy i zgodny z tym co nucza Biblia.
W Biblii słowo „dusza” jest tłumaczeniem hebrajskiego néfesz i greckiego psyché.
Które wersety Biblii pomagają nam zrozumieć, czym jest dusza:
Rodz. 2:7: „Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą”. (nie jest tu powiedziane, jakoby człowiekowi dano duszę, ale że stał się duszą, żyjącą osobą), czyli człowiek jest duszą, nie jest to coś odrębnego żyjącego poza ciałem.
Ezech. 18:4: „Oto wszystkie dusze należą do mnie. Jak dusza ojca, tak i dusza syna należy do mnie. Dusza, która grzeszy, ta umrze” dusza umiera,nie jest to coś nieśmiertelnego.
A jak myślisz o tym co powiedział Jezus że duszy ludzie nie mogą zabić?
 
 
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 4701
Wysłany: 2013-01-22, 16:31   Problem duszy

Problem duszy

A więc "dusza", czyli -jak mówi Pismo Święte - człowiek żyjący, umiera, gdyż śmierć jest zapłatą za grzech, będący przestępstwem Bożego prawa.

"Dlatego też, jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli" (Rzym. 5,12 BT). Oto powód, dla którego ludzkość przez cały czas trwania grzechu podlega śmierci. Tak dziać się będzie, aż do momentu, kiedy Pan życia, Chrystus, wezwie do wieczności swych wiernych.

Teraz bardzo ważne pytanie: W jaki sposób powstała teoria o nieśmiertelności duszy? Kto jest jej autorem i w jaki sposób znalazła się w nauczaniu Kościołów chrześcijańskich? Aby odpowiedzieć na to bardzo ważne pytanie, musimy jeszcze raz wrócić do Słowa Bożego, do początków historii ludzkości. Czytamy tam: "I wziął Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł. I dał Pan człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz" (1 Mojż. 2,15-17). Słowo Boże wyjaśnia dalej, że "wąż był chytrzejszy nad wszystkie zwierzęta polne, które był uczynił Pan Bóg; ten rzekł do niewiasty: Także to, że wam Bóg rzekł: Nie będziecie jedli z każdego drzewa sadu tego? I rzekła niewiasta do węża: Z owocu drzewa sadu tego pożywamy; ale z owocu drzewa, które jest w pośród sadu, rzekł Bóg: Nie będziecie jedli z niego, ani się go dotykać będziecie, abyście snać nie pomarli. I rzekł wąż do niewiasty: Żadnym sposobem śmiercią nie pomrzecie" (1 Mojż. 3,1-4 BG).

Tutaj znajdujemy autorytatywną odpowiedź Słowa Bożego na nasze pytania. Stwórca w swej miłości do człowieka- swego stworzenia-przestrzegł: "śmiercią umrzesz". Szatan natomiast stanowczo temu zaprzeczył, przekonując człowieka, że śmierć nie nastąpi mimo nieposłuszeństwa woli Bożej. "Żadnym sposobem śmiercią nie pomrzecie".

W rzeczywistości stało się inaczej. Stało się tak, jak Bóg powiedział, ostrzegając człowieka. Szatan oszukał Ewę, a przez nią Adama, i nakłonił ich do przestąpienia woli Bożej. Stał się wtedy ojcem największego w dziejach ludzkości kłamstwa. Kłamstwa, któremu od początków istnienia ludzkości aż po dzień dzisiejszy ulegają miliony ludzi, a które stale pochłania miliony ofiar. I tak w drodze ludzkiej tradycji i filozofii nauka o nieśmiertelności duszy, którą pierwszy wygłosił szatan w ogrodzie Eden, została przyjęta przez niektóre Kościoły chrześcijańskie i włączona do zasad wiary. Dlatego nie dziwi fakt, że wielu ludzi przychodząc na groby swoich bliskich, przynosi kwiaty, pali świece, a także zamawia nabożeństwa w intencji zmarłych wierząc, że to w jakiś sposób pomoże się im wydostać z jednego z miejsc kar czy oczyszczenia. Czynią to również dlatego, aby odczuć pewnego rodzaju ulgę.

Dowiadując się ze Słowa Bożego, że nieśmiertelność stanie się rzeczywistym darem Bożym dla zbawionych przy powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa, czy nie pragniesz w tym doczesnym życiu uczynić wszystkiego, aby przygotować się na ten szczególny i uroczysty moment? Czy pragniesz żyć wiecznie? Czy twoim pragnieniem jest otrzymać z rąk Jezusa Chrystusa dar nieśmiertelności? W tym wspaniałym, niepowtarzalnym dniu zmartwychwstali i przemienieni wprowadzeni zostaną przez Jezusa Chrystusa - Pana życia i śmierci - i aniołów do wiecznych przybytków zbawionych. Wówczas przywrócony zostanie utracony przez grzech przywilej spożywania owoców z drzewa żywota, które znajduje się w środku raju Bożego.

Pomyśl, jaką wartość posiada życie bez Chrystusa, a jaką z Chrystusem? Pozostań na zawsze wierny Jezusowi Chrystusowi i Jego Słowu - Pismu Świętemu! Niech Ci w tym dopomoże Ojciec, Syn i Duch Święty.

Kościoł ADS Pastor Piotr Heród
_________________
tom68
 
 
Kefaz 

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 123
Wysłany: 2013-01-22, 20:59   

Mateusza 10:28: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie”. Nawet jeśli ludzie zabiją czyjeś ciało, nie mogą zabić tego człowieka na zawsze, ponieważ żyje on z punktu widzenia Boga, Jezus mówi że Bóg może zgładzić duszę, czyli potwierdza prawdę Biblijną ze dusza jest śmiertelna.
"który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie" czyli Bóg może pozbawić nas zarówno teraźniejszego życia, jak i wszelkich widoków na zmartwychwstanie
_________________
http://www.jw.org/pl/
 
 
amiko


Wyznanie: Słowianin
Pomógł: 128 razy
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 3520
Wysłany: 2013-01-22, 21:30   

Kefaz
Cytat:

Są różne punkty widzenia ale jeden tylko może być prawdziwy i zgodny z tym co nucza Biblia.
W Biblii słowo „dusza” jest tłumaczeniem hebrajskiego néfesz i greckiego psyché.
Które wersety Biblii pomagają nam zrozumieć, czym jest dusza:
Rodz. 2:7: „Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą”. (nie jest tu powiedziane, jakoby człowiekowi dano duszę, ale że stał się duszą, żyjącą osobą), czyli człowiek jest duszą, nie jest to coś odrębnego żyjącego poza ciałem.
Ezech. 18:4: „Oto wszystkie dusze należą do mnie. Jak dusza ojca, tak i dusza syna należy do mnie. Dusza, która grzeszy, ta umrze” dusza umiera,nie jest to coś nieśmiertelnego.

Nie wiem dlaczego ŚJ i inne wyznania pomijają niewygodne dla ich błednych dogmatów wersety jak np:

2 Kor.5...

(1) Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny. (2) Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba, (3) jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni. (4) Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie. (5) A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha. (6) Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana; (7) gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. (8) Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. (9) Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać. (10) Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.


Ponieważ NT był świadomie zmieniany (fałszowany?),to i w (7) zmieniono duch na wiarę,a ciała fizyczne na oglądanie,itd.Powinno być:

(7) gdyż w duchu, a nie w ciałach fizycznych pielgrzymujemy.

Nie wiecie,że nasza ojczyzna jest w Niebie? Zgadza się,że jako duchy gościnnie zamieszkujemy w fizycznych ciałach? Pielgrzymowanie oznacza reinkarnację.
W każdym fizycznym ciele zamieszkuje duch ,który jako nieśmiertelne dziecko Boże ,"jedynie ma wartość przed Bogiem",bo "Bóg jest Ojcem duchów",a nie ciał fizycznych.Umiera i nie ożyje ciało fizyczne i człowiek ziemski jako dusza ludzka.Nie umiera człowiek niebiański,bo jako duch jest nieśmiertelny.
_________________
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
 
 
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 4701
Wysłany: 2013-01-23, 15:07   PRAWDA O PIEKLE

PRAWDA O PIEKLE

Stary Testament ani razu nie uzywa slowa „niesmiertelnosc”, poniewaz Izraelici nie akceptowali idei niesmiertelnej duszy, dopoki nie ulegli wplywom hellenskim w ostatnich wiekach p.n.e. Wiara w niesmiertelna dusze ma swoje korzenie w slowach weza, ktorymi zwiodl Ewe, mowiac: „Na pewno nie umrzecie” (Rdz 3:4).

Everett Ferguson, znawca judaizmu i epoki wczesnochrzescijanskiej, napisal: „Chrzescijanska nadzieja na zycie po smierci, czesto wyrazana jest slowami ‘niesmiertelnosc duszy’ – fraza, ktora nigdy nie pojawia sie w Pismie Swietym. Biblijna doktryna jest nauka o zmartwychwstaniu. ‘Niesmiertelnosc duszy’ jest jedynie wynikiem powiazania platonskiej tradycji z idea zmartwychwstania w pismach ojcow Kosciola”

Niesmiertelnosc duszy trudno pogodzic z doktryna o zmartwychwstaniu, ktora jest fundamentalna dla chrzescijanstwa. Filozofowie greccy, ktorzy propagowali bezwarunkowa niesmiertelnosc czlowieka to rozumieli, dlatego na Areopagu przerwali kazanie apostola Pawla, kiedy doszedl do cielesnego zmartwychwstania (Dz 17:32), poniewaz w ich zrozumieniu zycie wieczne polegalo na uwolnieniu duszy od ciala.

Wielu wczesnochrzescijanskich teologow i przywodcow wywodzilo sie z greckiego kregu kulturowego, przyjmujac bezwarunkowa niesmiertelnosc bez weryfikacji tej idei w Biblii. Do niedawna podobnie bylo wsrod chrzescijanskich myslicieli, ale odkad zaczeto badac te kwestie, niejeden teolog przyjal biblijna nauke o smiertelnosci duszy i warunkowej niesmiertelnosci, w tym miedzy innymi tacy znani teolodzy jak John Stott, Clark Pinnock czy Oscar Cullmann.

Tertulian (160-220), jeden z ojcow Kosciola, doszedl do logicznego wniosku, ze jesli dusza jest niesmiertelna, to kara dla niezboznych musi byc wieczna. W pewnym uproszczeniu, tak powstala koncepcja czyscca i wiecznych mak piekielnych.

Jan Pawel II wywolal burze wsrod teologow twierdzac, ze pieklo jest „stanem tych, ktorzy dobrowolnie i ostatecznie odcieli sie od Boga”, dowodzac, ze Biblia, mowiac o ogniu piekielnym uzywa symbolicznego jezyka. Jego wypowiedz wywolala protesty w kosciolach teolog Albert Mohler powiedzial, ze papiez sprzedaje ludziom „zbyt lagodna wersje piekla”

Czemu mialyby sluzyc wieczne meki i wieczna separacja od Boga, skoro taka kara nie moze niczego zmienic w losie cierpiacego? Gdyby takie pieklo istnialo, Bog bylby gorszy od Nerona, Hitlera i Stalina razem wzietych, gdyz oni meczyli ludzi przez relatywnie krotki czas, natomiast milosierny Zbawiciel mialby to czynic bez zadnego zbawczego celu przez cala wiecznosc? !

Doktryna o wiecznym piekle od wiekow pozostaje glownym powodem, dla ktorego ludzie odchodza od Boga i od chrzescijanstwa. Rozumuja, ze jesli Bog skazuje ludzi na wieczne meki, to z takim Bogiem lepiej nie miec nic wspolnego.

Na szczescie biblijny poglad jest inny i stawia Bozy charakter we wlasciwym swietle. W ostatnich latach znajduje on coraz szersza akceptacje wsrod teologow chrzescijanskich, gdyz najlepiej harmonizuje z naukami Pisma Swietego i natura Boga. Biblia mowi o piekle, ale nie o wiecznych mekach, ktore czynia z Boga tyrana. Zanim jednak zapoznamy sie z biblijnym sposobem widzenia piekla, zbadajmy wyzej wspomniane poglady o piekle. Czy pieklo to jedynie stan separacji z Bogiem, a nie konkretne miejsce?

Pan Jezus powiedzial: „Jak wiec zbiera sie chwast i spala ogniem, tak bedzie przy koncu swiata. Syn Czlowieczy posle aniolow swoich: ci zbiora z Jego krolestwa wszystkie zgorszenia i tych, ktorzy dopuszczaja sie nieprawosci, i wrzuca ich w piec rozpalony; tam bedzie placz i zgrzytanie zebow... Dalej podobne jest Krolestwo Niebios do sieci, zapuszczonej w morze i zagarniajacej ryby wszelkiego rodzaju, ktora, gdy byla pelna wyciagneli na brzeg, a usiadlszy dobre wybrali do naczyn, a zle wyrzucili. Tak bedzie przy koncu swiata; wyjda aniolowie i wylacza zlych sposrod sprawiedliwych, i wrzuca ich w piec ognisty; tam bedzie placz i zgrzytanie zebow” (Mt 13:40-50).

Jezus Chrystus uczyl, ze pieklo to realne miejsce, gdzie trafia ci „ktorzy dopuszczaja sie nieprawosci” (Mt 13:41). Jednak nie trafia tam po smierci, lecz „przy koncu swiata” (Mt 13:40.49). Prorok Malachiasz potwierdzil, ze pieklo nastanie w dniu sadu i nie beda to wieczne meki, lecz ogien, ktory strawi niezboznych doszczetnie: „Bo oto nadchodzi dzien palacy jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrzadzajacy krzywde beda sloma, wiec spali ich ten nadchodzacy dzien, mowi Pan Zastepow, tak ze nie pozostawi po nich ani korzenia, ani galazki” (Ml 3:19).

Zgodnie z popularnym zabobonem, pieklo to miejsce pod ziemia, gdzie diabel zneca sie nad duszami, ktore nie poszly do nieba. Pismo Swiete mowi cos innego, a mianowicie, ze pieklo nastanie na ziemi po sadzie nad niepoboznymi (Ap 20:9). Diabel zostal stracony na ziemie: „I zostal stracony wielki Smok, Waz starodawny, ktory sie zwie diabel i szatan, zwodzacy cala zamieszkala ziemie, zostal stracony na ziemie, a z nim straceni zostali jego aniolowie” (Ap 12:9).

Pan Jezus obiecal zbawionym, ze zamieszkaja na oczyszczonej i odnowionej ziemi (Mt 5:5; Ap 20:4-5), o czym wiecej napisalem w koncowych rozdzialach tej ksiazki. Apostol Piotr napisal, ze Bog oczysci ziemie ogniem, tak jak potop oczyscil ja woda: „Przez co swiat owczesny zalany woda, zginal. Ale terazniejsze niebo i ziemia moca tego samego Slowa zachowane sa dla ognia i utrzymane na dzien sadu i zaglady bezboznych ludzi” (2P 3:6-7).

Oto jak wygladac bedzie pieklo. Slowo zwykle tlumaczone w Nowym Testamencie jako „pieklo” to gehenna, czyli „jezioro ognia” (Ap 20:10). W dniu sadu ziemia bedzie jeziorem ognia, a wiec pieklem, w ktorym Bog zniszczy wszystko, co wiazalo sie z grzechem (Ap 20:9-15), poczawszy od szatana i jego pomocnikow: „Wtedy odezwie sie i do tych po lewej stronie: Idzcie precz ode Mnie, przekleci, w ogien wieczny, przygotowany diablu i jego aniolom!” (Mt 25:41).

OGIEN WIECZNY CZY TRWAJACY NA WIEKI?


Pieklo ma trwac tylko tak dlugo, aby zniszczyc szatana i tych, ktorzy poszli za nim. Jak zatem rozumiec teksty biblijne mowiace o karze trwajacej „na wieki”? Najlepiej poszukac ich wyjasnienia w Biblii. W liscie Judy czytamy, ze Sodoma i Gomora „stanowia przyklad kary ognia wiecznego” (Jud 7). „Ogien wieczny” strawil te miasta, a jednak od dawna juz nie plonie! Pokazuje to, ze slowo „wieczny” nie odnosilo sie do czasu trwania ognia, lecz do jego konsekwencji, ktore w przypadku ognia gehenny beda wieczne.

W tym samym sensie ogien ten zwany jest „nieugaszonym” (Mt 3:12), poniewaz czlowiek nie moze go ugasic. Jeremiasz zapowiedzial, ze Babilonczycy spala Jerozolime „ogniem nieugaszonym” (Jr 17:27). I tak sie stalo. Miasto zostalo spalone. Jego mieszkancy nie mogli ugasic ognia, ktory byl w zgodzie z wyrokiem Bozym. Dzis jednak nie plonie tam juz ogien! Podobnie ma sie rzecz z ogniem piekielnym – bedzie wieczny i nieugaszony w skutkach, a nie czasie trwania! Grzech „rodzi smierc” (Jk 1:15), a nie wieczne meki. Alternatywa dla zycia wiecznego jest smierc, a nie zycie w piekle: „Albowiem tak Bog umilowal swiat, ze Syna swego jednorodzonego dal, aby kazdy kto wen wierzy nie zginal, ale mial zywot wieczny” (J 3:16).

Przypowiesc o bogaczu i Lazarzu

Najczestszym argumentem na rzecz wiecznego piekla jest przypowiesc o ubogim Lazarzu odpoczywajacym na lonie Abrahama, podczas gdy bogacz meczy sie w plomieniach (Lk 16:19-31). Przy jej analizie wezmy pod uwage, ze przypowiesci sa z definicji metaforami. Wszyscy przyznaja, ze kakol, panny, owce, ryby, perly i kozly w przypowiesciach Jezusa to przenosnie. Jedynie dla przypowiesci o bogaczu i Lazarzu niektorzy chcieliby zrobic wyjatek, aby znalezc w Biblii uzasadnienie dla swej wiary w wieczne meki piekielne.

Doslowna interpretacja przypowiesci prowadzi do absurdalnych problemow. Po pierwsze, trzeba przyjac, ze lono Abrahama pomiesci wszystkich zbawionych. A gdzie podziewali sie zmarli przed Abrahamem? Po drugie, ze niebo i pieklo sa tak blisko siebie, ze ich mieszkancy moga sie widziec i slyszec. Jak widzimy, literalne pojmowanie przypowiesci, wiedzie na manowce. (Lk 16:9). Przypowiesc o siewcy i ziarnie nie jest wykladem o uprawie roli, lecz dotyczy gloszenia Ewangelii. Nie inaczej jest z przypowiescia o bogaczu i Lazarzu. Zamiast o zyciu pozagrobowym, pokazuje jak wazna jest akceptacja autorytetu Slowa Bozego.

Jezus zabezpieczyl te przypowiesc przed niepozadanymi wnioskami o zyciu pozagrobowym uzywajac niezwykle figuratywnego jezyka. Jednakze, dla osob poszukujacych biblijnego wsparcia dla swej wiary w wieczne meki piekielne, nawet to jest za malo. A czemu tak naprawde miala sluzyc ta metafora? Posluchajmy wyjasnienia Jezusa: „jesli Mojzesza i prorokow nie sluchaja, to chocby kto z umarlych powstal, tez nie uwierza” (Lk 16:31). Nie chodzilo o zycie pozagrobowe, lecz o przestroge przed lekcewazeniem Pisma Swietego.

SZEOL, HADES I GEHENNA

Slowo oddane w polskich przekladach Pisma Swietego jako „pieklo” w jezyku hebrajskim brzmi szeol, zas w greckim hades lub gehenna. Maja one inne znaczenie niz typowe skojarzenia z pieklem. Szeol i hades oznaczaja grob, stan smierci, cmentarz, kraine umarlych, gdzie nie ma zycia w zadnej formievii. Mozemy sie o tym przekonac czytajac teksty, w ktorych wystepuje paralelizm –dwa wersety koncza sie slowem o tym samym znaczeniu, na przyklad:

„Bo nie zostawisz duszy mojej w otchlani [szeol],

Nie dopuscisz, by twoj pobozny ogladal grob” (Ps 16:10).


Wielokrotnie znaczenie grobu jest tak oczywiste z kontekstu, ze tlumacze oddaja hebrajskie slowo szeol jako „grob”, na przyklad: „Jego siwizna zbroczona krwia zstapila do grobu [szeol]” (1Krl 2:9); „Mowil: W zalobie zejde do syna mego do grobu [szeol]. I oplakiwal go ojciec” (Rdz 37:35).

Slowa gehenna oraz hades, choc takze tlumaczone w polskich przekladach Biblii jako „pieklo”, maja w jezyku greckim inne znaczenie od tego, ktore sie na ogol kojarzy ludziom.

Slowo gehenna pochodzi od doliny Hinnoma, gdzie spalano ofiary (2Krl 23:10), a zgodnie z zydowska tradycja spalano tam rowniez smieci. Gehenna w biblijnym sensie to jezioro ognia, ktore zniszczy wszystko, co znalazlo sie pod wplywem demonow (Ap 20:14-15). Slowo gehenna odnosi sie zawsze do przyszlosci (Mt 5:22.29-30; 10:28; 18:9; 23:15.33), poniewaz nigdy nie chodzi o pieklo jako miejsce, w ktorym ludzie przebywaja po smierci, lecz o ogien, ktory zniszczy grzesznikow po ostatniej fazie sadu. Bog zniszczy w nim takze szatana i jego aniolow (Mt 25:41; Ap 20:10), a z tej smierci juz nie ma zmartwychwstania (Ap 20:14). Jezus powiedzial: „Bojcie sie tego, ktory gdy zabija, ma moc wrzucic do piekla [gr. gehenna]” (Lk 12:5), a w przypowiesci o kakolu tak opisal dzielo zniszczenia niezboznych: „A nieprzyjaciel, ktory go posial, to diabel, a zniwo, to koniec swiata, zency zas, to aniolowie. Jak tedy zbiera sie kakol i pali w ogniu, tak bedzie przy koncu swiata” (Mt 13:39-40).

Ralph Doermann z uniwersytetu Duke, w swej pracy doktorskiej pt. Szeol w Starym Testamencie, napisal: „Hebrajskie zrozumienie psychosomatycznej [cialo i duch] jednosci czlowieka nie zostawia wiele miejsca na wiare w ‘niesmiertelna dusze’. Albo cala osoba zyla, albo cala osoba zstepowala w stan smierci. Nie bylo miejsca na niezalezne od ciala istnienie ruah [ducha] czy nefesz [duszy]. Ze smiercia ciala bezosobowy ruah [duch] „wracal do Boga, ktory go dal” (Koh 12:7), zas nefesz [dusza] zanikala z krwia i koscmi czlowieka”

Do jakich piekiel zstapil Jezus ( 1 Piotra 3,18 )

„Gdyz i Chrystus raz za grzechy cierpial, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywiesc do Boga; w ciele wprawdzie poniosl smierc, lecz w duchu zostal przywrocony zyciu (1 Piotr 3, 18 ).Niektorzy na podstawie tego tekstu spekuluja, ze Jezus poszedl do piekla zwiastowac Ewangelie , Jezus nie byl z lotrem w niebie po smierci, skoro trzy dni pozniej powiedzial do Marii Magdaleny: „Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstapilem do Ojca” (J 20:17). Nie mogl glosic Ewangelii zgubionym duszom w piekle, skoro zapowiedzial, ze pozostanie w grobie do swego zmartwychwstania: „Albowiem jak Jonasz byl w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Czlowieczy bedzie w lonie ziemi trzy dni i trzy noce” (Mt 12:40).

Czy lotr jest w raju?

Zmarli pozostaja w grobach do zmartwychwstania bez swiadomosci uplywajacego czasu. Jak w takim razie zrozumiec slowa Jezusa skierowane do lotra na krzyzu: „Zaprawde powiadam ci dzis bedziesz ze Mna w raju”? (Lk 23:43). Zacznijmy od tego, ze w starozytnosci na ogol nie stosowano znakow interpunkcyjnych. Wszystkie kropki i przecinki w naszych przekladach Biblii wstawili tlumacze. Zrobili to w dobrej wierze, ale zgodnie ze swoimi religijnymi przekonaniami.

Zauwazmy, ze gdy postawimy przecinek po slowie „dzis”, zdanie to harmonizuje z reszta Biblii: „Zaprawde powiadam ci dzis, bedziesz ze mna w raju” . Stawiajac przecinek przed slowem „dzis” tworzymy w Biblii sprzecznosc, gdyz Jezus nie byl w raju w piatek, ani w sobote! W niedziele rano, powiedzial do Marii: „Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem nie wstapilem do Ojca” (J 20:17). Jezus nie byl w raju trzeciego dnia po smierci, a zatem Jego slowa: „Zaprawde powiadam ci dzis bedziesz ze mna w raju” nie mogly odnosic sie do dnia smierci, lecz do dnia zmartwychwstania. Tak to rozumiala Marta, dlatego po smierci Lazarza powiedziala: „Wiem, ze zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym” (J 11:24). W tym dniu Chrystus zabierze ze soba do raju wszystkich zbawionych (J 14:1-3).

Akcent na „dzis” w slowach Jezusa wynikal z tego, ze ow lotr uwierzyl w Niego w dniu, w ktorym inni mieli Zbawiciela za nic, nawet Jego uczniowie zwatpili w Niego. W tym dniu nikt tez nie dawal temu lotrowi szans na zbawienie, stad slowa Jezusa: „Zaprawde powiadam ci dzis, bedziesz ze Mna w Raju” (Lk 23:43).

Niektorzy na poparcie tezy, ze dusza po smierci idzie do nieba przytaczaja takze dwa teksty wyjete z listow Pawla (Flp 1:23; 2Kor 5:8), ale ich kontekst (2Kor 5:3-5) wskazuje, ze apostol mial na mysli moment zmartwychwstania, w ktorym ciala wszystkich zbawionych beda przemienione, a to co smiertelne zostanie wchloniete przez zycie (1Kor 15:52; 1Tes 4:15-17). Apostol Pawel pisal o spolecznosci z Jezusem, ktorej nie przerwie smierc, jesli rozumiemy ja jako sen smierci. W stanie smierci czlowiek nie czuje uplywajacego czasu i nastepnym swiadomym momentem bedzie dla niego zmartwychwstanie.

Czy wierzysz, ze zmarli sa pograzeni we snie smierci i nie maja swiadomosci, az do czasu zmartwychwstania? Czy cieszysz sie na spotkanie z Jezusem, kiedy przyjdzie powtornie, aby zbudzic martwych ze snu smierci i zabrac z soba do nieba?

Powyzszy material pochodzi z ksiazki:

Jonatan Dunkel, Apokalipsa: czasy konca w proroctwa Biblii.


Wydawnictwo "Znaki Czasu" www.znakiczasu.pl
ul. Foksal 8
00-366 Warszawa
+48 22 331 98 00 ; + 48 608 017 625
_________________
tom68
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-01-23, 21:39   

tom68 napisał/a:
Czy wierzysz, ze zmarli sa pograzeni we snie smierci i nie maja swiadomosci, az do czasu zmartwychwstania?

A czy wierzysz - na wet nie musisz wierzyć- czy wiesz, że umierając na "sekundę" tracimy świadomość a później od razu zmartwychwstaniemy
nie prościej po prostu pominąć tą chwilkę, której może nawet nie zauważymy tylko od razu "cieszyć sie na spotkanie z Jezusem, kiedy przyjdzie zabrać nas ze soba do nieba?"
o sekundę, której pewnie nawet nie zauważę nie będę się z tobą sprzeczał :-P
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2013-01-24, 06:57   

Dezerter napisał/a:
A czy wierzysz - na wet nie musisz wierzyć- czy wiesz, że umierając na "sekundę" tracimy świadomość a później od razu zmartwychwstaniemy

Niestety. Musi jednak uwierzyć na Twoje słowo. :-(
Apostołowie, Jezus i sam Bóg ma odmienne zdanie w kwestii zmartwychwstania. :lol:
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-01-24, 19:06   

Henryk napisał/a:
Dezerter napisał/a:
A czy wierzysz - na wet nie musisz wierzyć- czy wiesz, że umierając na "sekundę" tracimy świadomość a później od razu zmartwychwstaniemy

Niestety. Musi jednak uwierzyć na Twoje słowo. :-(
Apostołowie, Jezus i sam Bóg ma odmienne zdanie w kwestii zmartwychwstania. :lol:

ale jakie odmienne? opisz swoimi słowami
umierasz i....
przeczytaj jeszcze raz to co napisałem i postaraj się zrozumieć
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2013-01-24, 19:38   

Dezerter napisał/a:
opisz swoimi słowami
umierasz i....

Dezerterze. Wiara w tzw. „duszę nieśmiertelną” generuje całą masę innych wierzeń.
Oczywiście błędnych wierzeń.
Między innymi i to, że po zgonie świadoma dusza natychmiast oddziela się od ciała i gdzieś wędruje/przebywa...
Łazarz, jako przyjaciel Jezusa po śmierci musiał koniecznie przebywać w Niebie.
Prawda?
Po cóż więc z tego stanu szczęśliwości był ponownie sprowadzony na ten padół?
Źle było mu w Raju?
Jakim cudem Abel poszedł prosto do nieba (-bo gdzieżby indziej?), gdy jeszcze nie było Okupu, Golgoty?
Jakim cudem Mojżesz, Dawid, wszyscy Prorocy zmartwychwstawali(?), gdy jeszcze nie było nawet najmniejszej nadziei ani "widoków" na „coś” po śmierci.
-Nie licząc jedynej niezrozumiałej wzmianki o podeptaniu głowy węża...

Jakiekolwiek obietnice życia od Księgi Rodzaju aż po Malachiasza dotyczą wyłącznie doczesnego życia na Ziemi.
Owszem, nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych dzięki Naszemu Panu Jezusowi.
1Kor 15:52 bt "W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby – zabrzmi bowiem trąba – umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni."
1Tes 4:16 bt "Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi."
Lecz ten czas to jeszcze przyszłość...
Wszyscy nasi bliscy „śpią” w zupełnej nieświadomości...
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-01-24, 21:05   

Henryk napisał/a:
Łazarz, jako przyjaciel Jezusa po śmierci musiał koniecznie przebywać w Niebie.
Prawda?
Po cóż więc z tego stanu szczęśliwości był ponownie sprowadzony na ten padół?
Źle było mu w Raju?
Jakim cudem Abel poszedł prosto do nieba (-bo gdzieżby indziej?), gdy jeszcze nie było Okupu, Golgoty?
Jakim cudem Mojżesz, Dawid, wszyscy Prorocy zmartwychwstawali(?), gdy jeszcze nie było nawet najmniejszej nadziei ani "widoków" na „coś” po śmierci.

Łazarz, jak i wszyscy inni po śmierci szli do szeolu? - Biblii nie czytasz?!
Jezus po śmierci krzyżowej poszedł do szeolu ogłosić dobrym duchom tam przebywającym dobrą nowinę - nie czytasz Biblii?!
- to elementarz
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2013-01-24, 21:09   

Dezerter napisał/a:
Łazarz, jak i wszyscy inni po śmierci szli do szeolu? - Biblii nie czytasz?!

Masz rację. Wszyscy po śmierci szli do grobu...
Nikt z nich nie spotkał Charona.
Jezus to inna sprawa.
On poszedł do Piekieł. :mrgreen:
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-01-24, 21:36   

Henryk napisał/a:
Nikt z nich nie spotkał Charona.
Jezus to inna sprawa.
On poszedł do Piekieł. :mrgreen:

wypiłeś za dużo czy zjadłeś za mało :mysli:
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10