Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
JHVH a Bóg Ojciec
Autor Wiadomość
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 48
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4237
Wysłany: 2013-02-20, 16:03   

ratao napisał/a:
Krystian napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Jedyną ciekawostką jest to, dlaczego w NT ani razu nie pojawia się imię JHWH.


w przekładzie PNŚ występuje

To podaj przykład.


chcesz i masz :-)

Wtedy Jezus rzekł do niego: "Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: 'Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę'

Ewangelia Mateusza rozdział 4
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3:16
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2013-02-20, 19:07   

Parmenides napisał/a:
Tak, wiem, że dualizm dobro – zło jest tam mocno wyeksponowany, nie wiem natomiast na ile znaczący wpływ wywarł na judaizm i w konsekwencji na chrześcijaństwo. O ile się orientuję, judaizm nie bardzo się do tego przyznaje, ale trudno przypuszczać, żeby było inaczej. Chrześcijaństwo też. W każdym razie przedstawiona przez Ciebie koncepcja jest warta zastanowienia się i rozważenia, gdyż rzeczywiście rola adwersarza znacząco wzrasta i krystalizuje się w NT.


Też na razie nie mogę potwierdzić na razie swojej hipotezy jakimiś fachowymi opracowaniami. Jednak to, jak zmieniał się Judaizm widać gołym okiem, czytając choćby Księgi ST i NT. Rola szatana wzrasta w NT do tego stopnia, że przeciwstawia się go Bogu Ojcu. Jezus dzieli nawet ludzi na tych, co maja Boga za Ojca i diabła za ojca! (J 8: 42-44). W ST JHWH reprezentował zarówno to co dobre jak i to co złe. W NT mamy już dwa przeciwstawne stronnictwa.

Parmenides napisał/a:
To również interesujące - i powiedział bym - twórcze podejście. Bo w takim razie przypisujemy Jezusowi szerzej pojmowaną rolę teologa (wg dzisiejszych pojęć) a może i filozofa (choć to zbyt mocno greką pachnie, ale nie mam lepszego terminu) i do pewnego stopnia wręcz kreatora określonych pojęć i koncepcji w nowo tworzonej religii, co zresztą głównie jest przypisywane Pawłowi. W każdym razie nie mogę wykluczyć tej koncepcji, choć moim zdaniem nie tłumaczy ona wszystkich przedstawionych przeze mnie wersetów.


Sądzę że Jezus tkwiący w Judaizmie, regularnie cytujący Prawo i Proroków oraz cytujący ST nie mógł wymyślić bezpośrednio "Nowego Boga". On przedstawił Boga tak, jak On go pojmował, prawie w samych pozytywach. W szczególności dobrze to widać w Ewangelii Mateusza, gdzie Jezus pokazuje ludziom nowy sposób pojmowania Prawa. Nie chodzi o puste ofiary, o to by "odbębnić" pewne rytuały. Jezus przyszedł "dopełnić" Prawo. Moim zdaniem chodzi o zmianę punktu widzenia. Jezus na pierwszym miejscu stawia na miłość do Boga i bliźniego oraz oznajmia... że Bóg także nas wszystkich kocha. Tym złym jest natomiast Szatan, który pragnie nieszczęścia.
Ciekawe jest, że wraz z Chrześcijaństwem Szatan dalej ewoluuje. Jeszcze Paweł nie utożsamiał węża z rajskiego ogrodu z szatanem/ diabłem. Opisując zdarzenia z Raju w 2 Kor 11: 3 Paweł używa słowa ὄφις (wąż), pomimo że w innych miejscach swobodnie używa wyrazów określających diabła/ szatana. A już w Apokalipsie Jana mamy pierwsze oznaki, że rajskiego węża zaczęto utożsamiać z szatanem, pogłębiając jego negatywne cech i wkład w krzywdę ludzkości. JHWH który zrzucał kamieniami i kazał mordować kobiety i dzieci, jest teraz miłosiernym Bogiem. Źródłem zła szatan.

Parmenides napisał/a:
Tak, nie pojawia się. A przynajmniej tak nam się wydaje. A może tylko wydaje? Może ktoś nam pomógł abyśmy byli o tym przekonani? Spójrzmy na to z nieco innej strony....
Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że jest co najmniej bardzo prawdopodobne, iż tekst grecki jest też tłumaczeniem. Wielu niezależnych biblistów przyznaje, że Ew. Mateusza prawie na 100% była pierwotnie spisana po hebrajsku (względnie aramejsku) a w przypadku Marka i Jana jest to bardzo prawdopodobne, z tym, że Jana być może nie w całości. Tylko Łukasz prawdopodobnie był od początku spisany w grece.
Ja w swoim czasie przedstawiłem tu dowód, że Hieronim tłumacząc Vulgatę korzystał z hebrajskiego tekstu Mateusza. Mam takie dwa dowody – oba mojego pomysłu.


Na razie archeologia nie dostarcza nam dowodów na potwierdzenie tych hipotez. Co do Ewangelii Mateusza to faktycznie jest dość mocna hipoteza, że mógł istnieć hebrajski oryginał. Ewangelia Mateusza jest skierowana do Żydów. Wyraźnie wskazuje na przestrzeganie Prawa. Natomiast Ewangelia Marka jest według mnie nastawiona na rzymskiego czytelnika. Łukasz to bez wątpienia Greka. Jan natomiast zawiera tyle zapożyczeń greckich, nawiązań do filozofii greckiej czy elementów gnozy, że zdziwiłabym się, jeśli nie byłby napisany oryginalnie w Grece.

Z tego co wiem Hieronim pisząc Wulgatę posiadał nie tylko różne hebrajskie i aramejskie teksty, ale także dużo tekstów greckich i łacińskich. Być może był w posiadaniu wariantów tekstowych, których my obecnie nie posiadamy?

Jeżeli przyjąć hipotezę, że imię JHWH było w NT ale ktoś je wymazał, to należy się zastanowić, jaki miano w tym cel? Czy chciano się odciąć od Judaizmu i wizerunku JHWH w ST?


Parmenides napisał/a:
Ewangelii zostały po prostu zmienione, dostosowane do nowych potrzeb nowych decydentów.
Jednak dla mnie Imię JHVH w NT istnieje bezdyskusyjnie. Co jednak nie jest tożsame ze stwierdzeniem, że Jezus się do niego odwoływał. A gdzie? W Prologu Ewangelii Jana. Nie widać? Wiem, że nie. Najpierw trzeba go (a przynajmniej dwa pierwsze wersy) przetłumaczyć wtórnie na hebrajski. Dokonał tego francuski badacz Duborg. Zamiast Theos wstawił JHVH. A teraz wystarczy znać gematrię. Opisał to prof. Kania w książce „O Kabale i Zoharze”. Nie będę się wdawał w szczegóły (ale gdyby Cię to interesowało, to mogę), lecz istnienie tu imienia JHVH jest bezdyskusyjne. A ja zrobiłem coś jeszcze: wstawiłem Elohim i zastosowałem inną gematrię. I też wyszło bardzo ciekawie. Można powiedzieć, że dwa pierwsze wersy syntetyzuję określenia JHVH i Elohim, aby nie było żadnych wątpliwości, że chodzi o te Imiona, że zostały one tutaj zapisane. Ale trzeba też pamiętać, że nie są to słowa i nauczanie Jezusa. Może to był jeden z powodów, że wahano się czy włączyć Jana do kanonu?


Oczywiście że jestem zainteresowana ;-) Choć muszę przyznać że kabała i gematria to nie mój konik i bardzo ciężko mi się czyta te teksty. Ale nie martw się, Twoją książkę kończę.
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3796
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2013-02-21, 05:59   

ShadowLady86 napisał/a:
Jezus na pierwszym miejscu stawia na miłość do Boga i bliźniego oraz oznajmia... że Bóg także nas wszystkich kocha. Tym złym jest natomiast Szatan, który pragnie nieszczęścia.
Ciekawe jest, że wraz z Chrześcijaństwem Szatan dalej ewoluuje.
Wyjdę tu delikatnie poza główny motyw dyskusji, chociaż zapewne jest on pośrednio powiązany z dualizmem gnostyckim zły Bóg [YHVH] Starego Testamentu - dobry Bóg [Ojciec] Nowego Testamentu oraz dualizmem rzekomo zapożyczonym z zaratusztrianizmu dobry Bóg - zły Szatan.
Nie kojarzę słów, aby Jezus gdziekolwiek i kiedykolwiek powiedział, że Bóg nas wszystkich kocha bez wyjątku. Być może Bóg nas wszystkich forumowiczów kocha, jednak to co niektórzy wypisują, nie sądzę, aby Bóg wszystkich kochał. Raczej nigdzie nie jest powiedziane, że Bóg wszystkich kocha. Nawet tego Paweł nie napisał. Owszem, Bóg wszystkich kocha, ale tych których On zna, czyli według Bożego rozeznania, i Bóg cierpliwie oczekuje, aż ci wszyscy ludzie których umiłował nawrócą się i dojdą do poznania prawdy i nie pozwoli, żeby ktokolwiek z nich zginął, co zostało powiedziane w 1 Liście do Tymoteusza 2:3,4. Zgodnie z kontekstem listu wyrażenie wszyscy ludzie ma tu znaczenie względne i odnosi się do wszystkich ludzi, którym dane jest się nawrócić. Gdyby Bóg kochał wszystkich, łącznie z Szatanem, problem zła najprawdopodobniej by nie istniał. I tu wkraczamy w kwestię tego, czy Szatan jest tylko narzędziem Bożym, co by mogło oznaczać, że Bóg kocha Szatana, czy też Szatan jest również buntownikiem. Stary Testament objawia nam, że Szatan jest narzędziem w rękach YHVH, natomiast Nowy Testament informuje, że Szatan to nie tylko narzędzie Boże do wymierzania wyroków Bożych, ale również przeciwnik Boży, co jest zgodne z progresywnością objawienia Bożego. Na ten temat dyskusja po części toczy się w wątku Szatan, i aby nie wykraczać poza niniejszy wątek, na temat elementów zaratusztriańskich rzekomo obecnych w Nowym Testamencie można podyskutować w tamtejszym temacie o Szatanie.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
amiko


Wyznanie: Słowianin
Pomógł: 128 razy
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 3520
Wysłany: 2013-02-21, 08:57   

Krystian napisał/a:
ratao napisał/a:
Krystian napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Jedyną ciekawostką jest to, dlaczego w NT ani razu nie pojawia się imię JHWH.


w przekładzie PNŚ występuje

To podaj przykład.


chcesz i masz :-)

Wtedy Jezus rzekł do niego: "Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: 'Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę'

Ewangelia Mateusza rozdział 4

W tym tłumaczeniu nie widzę,aby występowało imię JHWH.Jaki wyraz z oryginalnego tekstu ,ŚJ przetłumaczyli jako "Jehowę"?

Mat.4.10
Tekst grecki (Textus receptus):

τοτε λεγει αυτω ο ιησους υπαγε σατανα γεγραπται γαρ κυριον τον θεον σου προσκυνησεις και αυτω μονω λατρευσεις
_________________
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-02-21, 09:07   

wit napisał/a:
Gdyby Bóg kochał wszystkich, łącznie z Szatanem, problem zła najprawdopodobniej by nie istniał.

nie wiesz, że najbardziej kocha się dziecko nieposłuszne? Bo najbardziej boli serce?

gdy w prawie były zapisane takie słowa:

(Zach 13:3) A jeśli wystąpi ktoś jako prorok, wówczas ojciec i matka, rodzicie jego, powiedzą mu: Nie możesz pozostać przy życiu, bo głosisz kłamstwa w imię Pana. I ojciec z matką, jego rodzice, przebiją go, gdyby prorokował.

Maria nie powiedziała, że głosi kłamstwa, powiedziała :

(20) Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. (21) Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów. (22) Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy.

Czy nie kochała swego szalonego syna? Bardzo kochała, jej serce przeszył "długi miecz" (Łk 2:35)
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-02-21, 17:41   

ShadowLady86 napisał/a:
Oczywiście że jestem zainteresowana Choć muszę przyznać że kabała i gematria to nie mój konik i bardzo ciężko mi się czyta te teksty.


Rozumiem. Mam jednak cichą nadzieję, że uda mi się wzbudzić u Ciebie (a może i u innych) większa sympatię do tych metod. I skoro jesteśmy „przy temacie”, pozwolę sobie zacytować nieco szerszy fragment ze wspomnianej publikacji, który może precyzyjniej naświetli ten rodzaj podejścia do Pisma i wynikające z tego daleko idące konsekwencje.
Cytuję za: Ireneusz kania „O Kabale i Zoharze” Oficyna Literacka Kraków 1994 str 65-69; pogrubienie pochodzi ode mnie.

B.Duborg, w myśl wyłuszczonych tu z grubsza zasad tradycyjnej żydowskiej hermeneutyki – zwłaszcza analizy gematrycznej i tzw temury (at-basz) – zaczął badać grecki tekst Ewangelii, poszukując owych ukrytych związków między słowami, które to związki zgodnie z jego przekonaniem – powinny były tkwić w tych, bądź co bądź spisywanych przez Żydów,tekstach. Rzecz jasna szukał bez rezultatu. Gry słów, bardzo liczne i ważne, jak choćby te z imieniem Jezusa (hebr. Jeszu'a, etymologicznie związane z czasownikiem hoszi'a „ocalać”, „zbawiać”), odpowiedniości gematryczne – w greckim tekście Dobrej Nowiny po prostu nie funkcjonują. Wówczas zabrał się – w oparciu o rozmaite greckie recenzje Ewangelii i o konkordancje do Septuaginty – do tzw, retrowersji tekstu greckiego na hipotetyczną jego postać hebrajską. (Przypis: Metoda ta, na pierwszy rzut karkołomna, dawała już jednak znakomite wyniki w orientalistyce. W ten mianowicie sposób na podstawie zachowanych przekładów chińskich i tybetańskich Tucci i Pelliot rekonstruowali zaginione oryginały sanskryckie pewnych traktatów buddyjskich. Zdarzało się później, iż owe oryginały odnajdowano, aby stwierdzić, że ich zgodność z tekstami rekonstruowanymi jest wręcz zdumiewająca.) I oto przed oczyma badacza jął się zarysowywać jakby kontur zatopionego dotychczas kontynentu; objawiły się przesłonięte dotąd przez obce, indoeuropejskie struktury językowo-mentalne, związki i powinowactwa pomiędzy słowami i faktami, które w tekście greckim były – bo być musiały – nieme. Tekst chrześcijańskiej Dobrej Nowiny znów zalśnił całym blaskiem swojej „żydowskości”. Tutaj oznacza to tylko tyle, że jako tekst właśnie odzyskała ona poniekąd swoją „tożsamość”. Okazało się bowiem, że przyobleczony na powrót na semicką (hebrajską) szatę językową tekst ten doskonale – poprzez stylistykę, realia, obrazowanie – mieści się w głównym nurcie żydowskiego piśmiennictwa. I tylko w nim.
Czas te ogólne uwagi zilustrować przykładami. Oto ich garść:
- dość tajemniczo brzmiące zdanie z Łk 12,1 o „drożdżach, czyli obłudzie” faryzeuszów (w tekście greckim mamy zyme, łac. fermentum, a więc „drożdże”, nie zaś „kwas”, jak w najnowszych polskich przekładach; różnica znaczenia istotna, bo „drożdże” lepiej oddają „dynamikę” zła) staje się jaśniejsza, gdy pod greckie zyme i hypokrisis podstawić hebrajskie chamec i chonef, ponieważ gematrycznie są one tożsame (138);
- związek między Judaszem a trzydziestoma srebrnikami (Mt 26,15) widzimy w nowym świetle, gdy dowiadujemy się, że gematria imienia Judasza (Jehuda) wynosi właśnie 30;
- związek pomiędzy „Betlejem” (hebr. Bejt-Lechem) i rzezią dzieciątek okazuje się nie tylko faktyczny , ale i językowy; lechem bowiem znaczy nie tylko „chleb”, ale i „masakra”;
- hebrajska forma imienia Heroda – Hordos - ma niemal ten sam rdzeń spółgłoskowy, co czasownik „trząść się ze strachu”, „dygotać” (charad), rozumiemy teraz lepiej, dlaczego Herod „...odczuwał duży niepokój' (Biblia Tysiąclecia, Mk.6,20). (Jakże bezkrwisty to przekład!):
- zdanie z Ap.13,4 tis homoios to therio należałoby raczej przekładać „kto jest równy Bestii” (w walce, czyli kto ją pokona), nie zaś (za Wlg similis) „któż jest podobny do Bestii”. Powód jest prosty: Odpowiedź na to pytanie jest zupełnie jasna i tkwi w nim samym, jeśli podłożymy pod gr. therion (bestia) hebrajski odpowiednik behema, którego gematria wynosi 52 – a więc tyle samo ile wynosi gematria słowa ben (Syn). Nawiasem mówiąc, gematria ta gra znamienną rolę w całym Nowym Testamencie. Wiąże ona ze sobą m.in. następujące słowa: ha-Tobel (Chrzciciel), Jochanah (Jan), Maszijach (Mesjasz), Rabuni („mistrzu nasz” - Mk.10,51; J.20,16), ka'echad (jako jedyny, hos monogenous), dabar Jehowa (słowo Boga), itd. Każdy, kto choć trochę obznajomiony jest z piśmiennictwem żydowskim, wie, że raczej nie są to zbieżności przypadkowe;
- istnieje głęboki związek między „zstąpieniem Ducha” a Jordanem, ujawnia go wszelako dopiero hebrajski grunt językowy. Otóż „zstąpić”, „zejść”, to po hebrajsku jarad, Jordan – Jarden;
- głębszy sens zdania „każde królestwo, wewnętrznie skłocone, pustoszeje' (Mt 12,25) staje się wyrazistszy, jeśli wiemy, że gematria hebr. malchut („królestwo”) wynosi 496, co podzielone przez dwa daje 248 - a tyleż wynosi gematria słowa cherem (m.in. zniszczenie, pustkowie). Dlatego, przekładając to zdanie, lepiej iść za Wlg (regnum divisum, gr. basileia meristheisa) i pisać „królestwo podzielone”, „rozdwojone”;
- najbardziej chyba wymowną ilustracją użyteczności „klucza hebrajskiego” w odniesieniu do tekstów Nowego Testamentu jest rezultat analizy gematrycznej pierwszego zdania Prologu Ewangelii Janowej, której semicki charakter – zarówno co do treści, jak i formy – wyjątkowo ostro rzuca się w oczy, zwłaszcza, oczywiście, po „retrowersji” tego fragmentu na język hebrajski. W postaci zaproponowanej przez Duborga brzmi on następująco: ”Breszit haja ha-dabar we-ha-dabar haja la-Jehowa wa-Jehowa haja ha-dabar”.
(…)

Uderzające jest podobieństwo tego tekstu do pierwszego zdania Księgi Rodzaju; od dawna zwracało ono uwagę egzegetów. Duborg poddał oba te fragmenty analizie gematrycznej. Rezultat był zdumiewający, okazało się, że oba mają tą samą gematrię (2701)! zaiste, trudno tu mówić o przypadku, jeśli zważyć, że nie chodzi wszak o pojedyncze słowa, lecz o zdania, z których każde składa się z kilkudziesięciu liter.


Prof. Kania stosuje transliterację łacińską. Używając alfabetu hebrajskiego, będzie to wyglądało tak:
בראשית היה הדבר והדבר היה ליהוה ויהוה היה הדבר
הוא היה בראשית ליהוה
Gematria standardowa wynosi 2701, tyle samo co Gen1.1. Prawdopodobieństwo przypadku jest praktycznie wykluczone. Ale zwróćmy jeszcze uwagę, że gematria standardowa terminu DBR (dawar - słowo/logos) wynosi 206, a porządkowa 26. Tyle samo co JHVH. Tak więc traktując znaki hebrajskie jako liczby obecność JHVH w pierwszych dwóch wersach Ewangelii Jana jest niepodważalna.

Możemy jednak kontynuować te rozważania. Jeśli zastosujemy gematrię porządkową (dokładne wartości są podane na początku mojej książki) otrzymamy 451. Jest to gematria słowa „chrzest” (ThBILT: 9 +2 +10 + 30 + 400) od ThBL – zanurzyć. Chrzest jest odrodzeniem do nowego życia, w jakimś sensie przeciwstawia się śmierci i zniszczeniu, które zawarte jest w tejże gematrii Gen.1.1 – 298 – RCCh (200 + 90 + 8) – morderstwo, zabić.
Powstaje jednak pytanie: co otrzymamy, jeśli zamiast JHVH użyjemy terminu ALHIM (bo taki zresztą mamy w pierwszym wersie Biblii)? Jego gematria standardowa wynosi 86, a porządkowa 41. Z gematrii standardowej prawdopodobnie nic nie wynika (tzn. ja nie potrafię niczego dostrzec), natomiast licząc drugą z wymienionych metod otrzymamy 496. Jest to przede wszystkim gematria wspomnianego już wyżej słowa „królestwo” (MLKVT: 40 + 30 + 20 + 6 + 400); jest też trzecią z kolei liczbą doskonałą (6, 28, 496, 8128, 33550336... ). Ale jest też dziesiąta sefirą, symbolem/odzwierciedleniem tego materialnego świata a w kabalistyce chrześcijańskiej (np. Pico della Mirandola, Augustino Ricius, Johannes Reuchlin, Francesca di Giorgio, Piotr Galatin, Robert Fluud, Knorr von Rosenroth a także Isaac Newton) jest utożsamiana z Chrystusem.
Można też chyba sformułować tezę, że początek Prologu w pewien sposób syntetyzuje oba terminy określające Boga (JHVH i Elohim) podążając w tym za zewnętrzną myślą Starego Testamentu i przenosząc je w ten sposób do greckiego tekstu, choć wiedza ta jest starannie ukrywana i często deprecjonowana przez dominujące systemy religijne.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3796
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2013-02-22, 05:36   

Anowi napisał/a:
nie wiesz, że najbardziej kocha się dziecko nieposłuszne? Bo najbardziej boli serce?
Nie wiem czy najbardziej kocha się osoby nieposłuszne, bo ojcem nie jestem. Jednak rozumiem to w ten sposób, że Bóg karze nieposłuszne dzieci w celach wychowawczych, wiem to m. in. po sobie, jednak z tymi których Bóg nie kocha postępuje inaczej i odpłaca im za ich złe uczynki.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-02-23, 23:02   

nie zamierzam wdawać się w dogłębną analizę, bo temat wydumany- spytam tylko
Jakie są dowody historyczne, że Żydzi widzieli 2 Bogów w ST i wierzyli w Boga Ojca i JHWH ?
bo oni chyba najlepiej wiedzieli w co wierzyli.
czekam
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
kmen112 

Wyznanie: ewangelicyzm augsburski
Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 19 Gru 2012
Posty: 109
Wysłany: 2013-02-24, 00:54   

Bóg Ojciec i Jehovah to ten sam Bóg. Nie da się stwierdzić inaczej, jest to nie możliwe. Każdy kto przyczytał Biblie od deski do deski nie stwierdzi inaczej jest to niemożliwe, po prostu inaczej nie można pomyśleć.
Oczywiście zasypywać się jakimiś poszczególnymi cytatami można, ale jest to bezsensowne.
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-02-24, 10:14   

Dezerter napisał/a:
nie zamierzam wdawać się w dogłębną analizę, bo temat wydumany

Dziękuję za dobre słowo. Miło mi, że w ten sposób oceniasz mój temat, że nie jest to bezmyślne powtarzanie tego, co różne religie wkładają ludziom do głów, a oni to powtarzają bez wspomnianego przez Ciebie dumania i analizy. Choć to oczywiście bardzo ludzkie i każdy z nas volens nolens czsem temu ulega, łączie ze mną rzecz jasna
Dezerter napisał/a:
Jakie są dowody historyczne, że Żydzi widzieli 2 Bogów w ST i wierzyli w Boga Ojca i JHWH ?

Nie znam się na dowodach historycznych, przedstawiłem tylko biblijne, zastrzegając w pierwszy poście tego tematu, że można to traktować jako przesłanki, bo rozumiem, że sprawa jset dyskusyjna a przedstawienie dowodu (w sensie ściśle naukowym) jest chyba (w każda stronę zresztą) niemożliwe. Wiara, religia czy teologia nie są naukami ścisłymi i zdarza się, to co dla jednych nim jest, dla innych być nie musi.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-02-24, 10:21   

kmen112 napisał/a:
Bóg Ojciec i Jehovah to ten sam Bóg. Nie da się stwierdzić inaczej, jest to nie możliwe. Każdy kto przyczytał Biblie od deski do deski nie stwierdzi inaczej jest to niemożliwe, po prostu inaczej nie można pomyśleć.

Jak widać nie każdy. Czyżbyś nie zauważył? I można pomyśleć inaczej, oczywiście pod warunkiem, że się zacznie myśleć. :-D
kmen112 napisał/a:
Oczywiście zasypywać się jakimiś poszczególnymi cytatami można, ale jest to bezsensowne.

Nie uważam cytatów biblijnych za coś bezsensownego, ale to moje zdanie.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 106 razy
Wiek: 48
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 4237
Wysłany: 2013-02-24, 13:59   

ratao napisał/a:
W tym tłumaczeniu nie widzę,aby występowało imię JHWH.Jaki wyraz z oryginalnego tekstu ,ŚJ przetłumaczyli jako "Jehowę"?


Ja nie wiem, przecież wiesz, że ja nie jestem ŚJ
chciałeś przykład z PNŚ to Ci zapodałem
_________________
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Ewangelia Jana 3:16
 
 
Marcin34 

Dołączył: 15 Sie 2012
Posty: 204
Wysłany: 2013-02-25, 00:47   

Parmenides napisał/a:
I można pomyśleć inaczej, oczywiście pod warunkiem, że się zacznie myśleć. :-D


Ała
_________________
Gość Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Jana 3:4
To jest pierwsze zmartwychwstanie Apokalipsa 20:5
Co prawda mówi się o tobie, że żyjesz; ale ty jesteś umarły. Apokalipsa 3:1
Jezus odpowiedział: Chodź ze Mną, a grzebanie umarłych zostaw umarłym. Mateusza 8:22
 
 
amiko


Wyznanie: Słowianin
Pomógł: 128 razy
Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 3520
Wysłany: 2013-02-25, 09:23   

Marcin34 napisał/a:
Parmenides napisał/a:
I można pomyśleć inaczej, oczywiście pod warunkiem, że się zacznie myśleć. :-D

Ała

Np:

Tes.5.23 A sam Bóg pokoju niech was w pełni uświęci, a cały wasz duch, dusza i ciało niech będą zachowane bez zarzutu na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa.


Bóg Ojciec z NT jest Bogiem pokoju,a o JHVH ze ST nie można tego powiedzieć.
_________________
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-02-25, 11:03   

Parmenides napisał/a:
- dość tajemniczo brzmiące zdanie z Łk 12,1 o „drożdżach, czyli obłudzie” faryzeuszów (w tekście greckim mamy zyme, łac. fermentum, a więc „drożdże”, nie zaś „kwas”, jak w najnowszych polskich przekładach; różnica znaczenia istotna, bo „drożdże” lepiej oddają „dynamikę” zła) staje się jaśniejsza, gdy pod greckie zyme i hypokrisis podstawić hebrajskie chamec i chonef, ponieważ gematrycznie są one tożsame


wszystko zależy w czyich rękach te drożdże się znajdą
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11