Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyznanie
Autor Wiadomość
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 37
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2013-02-23, 12:37   

nietak napisał/a:
Dżej,

przyjdź i skosztuj Słowa...
miłość do kobiety jest ok. a tym bardziej źródło miłości...
kto daje innym życie tego nie zrozumiemy poprzez czas...
przychodzi od Ojca dlatego tak jest napisane

Twoje Słowo jest urocze, pięknie piszesz.
Jednak skoro nie wiadomo co jest prawdą to jak ją poznać?
Jak się ukaże co jest a co nie jest prawdą?
Skąd ludzie mają wiedzieć jeżeli są zaślepieni?
Coś czuję, że w tej powieści fałsz jest alegorią diabła a prawda Boga, bowiem je personifikujesz.
Jednak wolę wersję - prawda i fałsz, to do mnie bardziej przemawia.
I czy to też jednak nie jest mądrość tego świata skoro w nim występuje?
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-02-23, 16:04   

Dżej,

każdy ma jakąś tam swoją pewność i nadzieję, że jest na dobrej drodze... człowiek w psychiatryku mówi np. że jest Jezusem i dziwi się, że go zamknięto...

można też powiedzieć, że tak samo pewny jest swojej Prawdy muzułmanin czy chrześcijanin, a i Ci będą się spierać w zależności do jakiej frakcji należą... a obserwator z boku powie, że wszyscy świrują...

a jednak... pragnę zaświadczyć o żywym Słowie, które przez głupią wiarę odmienia moje życie...
znam spory między chrześcijanami, poznawałem buddyzm i jego "mądrość", poznawałem ścieżki jogi, zanurzałem się w ezoteryce i nie jedno widziałem... liczne doznania i doświadczenia, wglądy...

cóż, ta głupia ewangelia okazała się dla mnie naprawdę dobrą nowiną całkowicie przekreślającą inne ścieżki... okazało się też, że nie ma większej mocy niż w tym niewygodnym Słowie... i we wkurzających świat, kategorycznych słowach "nikt nie przychodzi do Ojca inaczej niż tylko przeze mnie"...
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-02-28, 22:17   

Odpuszczam teraz ten pomysł aby swój zamysł przemieniać w domysł.
Bo ci co najlepszą cząstkę obrali nic nie mówili, nic nie pisali.
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-01, 22:33   

Jest też tak, że gdy przychodzi On - Pocieszyciel, to już nie oceniamy według naszych "preferowanych złudzeń" lecz mamy w sobie pewien "Boży nerw" który reaguje zgodnie ze świadectwem Żywego Słowa.

Jeśli naprawdę należymy do Pana, to gdy zdarzy nam się ocenić coś błędnie wedle własnego widzimisię, to jako Boże dzieci, które trzymane są przez Ojca za rękę możemy zaufać, że On nas naprostuje i będzie odpowiednio dawkował i odsłaniał głębię swojej miłości i woli.

Dlatego Ty, który czytasz ten wpis i widzisz tyle różnic wśród chrześcijan i myślisz sobie, że to bez sensu bo ciągle się spierają o jakieś wersety i tyle różnych interpretacji, a każdy uważa, że wie najlepiej to zechciej zauważyć, że to Jezus jest tak wielki, że pomimo tysiącleci wciąż nie może być zgłębiony przez spisane Słowo... ale On żyje i nawet dziś może Cię dotknąć, może to zrobić w tej chwili... lecz kwestia tego czy to zrobi i czy widzisz taką potrzebę, jest sprawą pomiędzy Wami... bo On w dzisiejszych czasach puka, a kto usłyszy ten szczęśliwy...

A później gdy kusi świat lub cokolwiek innego będziesz mógł powiedzieć "Panie do kogo pójdę, Ty masz słowa życia wiecznego"... i tak zaprawdę jest. On żywy, święty i bliski niech będzie uwielbiony.

Ja prawdziwy ślepiec, zbawiony łaską, wiarą i Krwią Baranka, zaświadczam o Jego miłości i swej niegodności ale to On przetarł szlak do Ojca i ze łzami mogę rzec Abba... bo On już do mnie przemówił przez Swego Syna.
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-08, 13:18   

Z łaski Boga, poznałem braci wierzących Żywemu Słowu, którzy wiedzą, że ludzkie tylko tradycje są niczym wobec relacji z Żywym Słowem w tym czasie.
Z łaski Boga mogłem wyznać przed nimi wiarę w Pana Jezusa Chrystusa i dać się zanurzyć w wodzie zgodnie z poleceniem Pana i w Jego Imię.
Z łaski Boga mogę napisać o tym i potwierdzić, że On wciąż przychodzi i dotyka umarłych serc.
Nie ma czegoś takiego jak większe świadectwo lub mniejsze świadectwo. Zawsze gdy Bóg działa to jest to Wielkie.
Niech Jedyny Bóg zechce pobłogosławić każdego kto czyta te słowa, tak jak tylko On to potrafi uczynić.
Pokój wszystkim miłującym Słowo Boga i przyjmującym je do siebie, tak jak On nas przyjął.
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-09, 22:45   

Za czym dziś tęsknicie ?
Co jest waszą troską tego wieczora ?
Z jakimi myślami przyłożycie głowę do poduszki ?
Czy tęsknicie za spotkaniem z żywym Słowem - Panem Jezusem Chrystusem ?
Ja tęsknię ! A On kołacze do drzwi...
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-10, 15:10   

Wielki jest Pan w swej miłości i sprawiedliwości.
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 37
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2013-03-10, 16:39   

Mogę jedynie napisać, że masz dar pisania bo co do świadectw to nigdzie się ich nie dopatruję.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-11, 15:27   

gdybym napisał, że nie miałem nogi i oto mi wyrosła - bo uwierzyłem Jezusowi, to również mogłaby to być sprawa dyskusyjna... ale tu chodzi o coś więcej niż sensacja, a "to więcej" jest niewidoczne dla "ciała i krwi"...
ja wiem tylko tyle, że tak jak gorzkie były moje wnioski odnośnie życia, tak analogicznie słodki okazał się Ten Tajemniczy Bóg rozpoznany jako Jezus Chrystus i opisany przez nieznanych mi ludzi w Nowym Testamencie... wiem co uczyniła głupia wiara w Tą postać i Jej Słowa...

wiem też, że to Bóg otwiera oczy i serca, a nie nasze wyznania... to jest w Jego mocy, a w naszej próba szukania...

spotkasz Go może dziś, a może nigdy... to sprawa pomiędzy Wami i Jego dar...

ja miałem swoje "dziś" i powtarza się ono co dzień ...
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 37
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2013-03-11, 17:47   

Na miłość może mi otworzyć bez ujawniania się i nadal mogę Go nie dojrzeć, co do zbawienia i obietnicy wybacz - nie wierzę i chyba nigdy się to nie stanie.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-12, 18:09   

Dżej,

wierzę, że ostatecznie ujawni się w nas to, co jest najgłębsze, co jest w pewnym sensie odwieczne i złożone gdzieś w Najwyższym zamyśle Boga...

kwestia tego co się stanie, a co jest tym "nigdy" jest wciąż otwarta dla naszej wydawałoby się już "oczywistej" perspektywy, wypowiedzianej niby już na wieki, na zawsze...

ja wierzę, że Ogrodnik wie o jakiej porze i w jaki sposób ma podejść do owocu swego serca, a który już opadł z drzewa i leży na ziemi - wydaje się, że zgnije leżąc w wysokich trawach, że zostanie podeptany - lecz Ogrodnik potrafi pochylić się bardzo nisko...
ja ujrzałem Miłość "piszącą palcem po ziemi", a później upadającą na ziemię i w końcu złożoną w ziemi... ta Miłość jak Ogrodnik, pozbierała i wciąż zbiera upadłe na ziemię owoce i nie ominie żadnego...

powyższymi słowami chcę wyrazić wiarę, że Ogrodnik wciąż przechadza się po sadzie...
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-18, 15:37   

Jezus zaspokoił tęsknotę serca i wniósł życie... nie odpowiedział na pytania upadłego człowieka lecz go zwyczajnie podniósł i przemienił. Chrystus jest miłością i życiem.
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 37
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2013-03-18, 17:22   

Chciałbym w to wierzyć, że jest miłością, ale...

Cytat:
Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.


Ewangelia św. Mateusza 10, 34–37

Niestety egoizm i pycha, tak samo jak szerzenie niepokoju(fucha ponoć diabła) nie kojarzą mi się z miłością.
Uważa, że tylko on jest godzien największej miłości i chce wojny...
W kontekście tego uzdrowienie paru ludzi przywodzi na myśl chęć wybielenia się niczym polityk.
Kto uważa Jezusa za chodzącą miłość to albo musi odrzucić Biblię albo zrewidować swoje poglądy na jego temat chyba, że jest tak mocno zapatrzony, iż powyższy cytat jakby nie istniał dla niego.
Jednak nie da się zaprzeczyć, że jest w Biblii uważanej za słowo boże, Boga ponoć miłościwego.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
nietak 
pogoń za wiatrem

Wyznanie: marność nad marnościami
Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 207
Skąd: marność
Wysłany: 2013-03-19, 10:53   

Biblijna litera jest elementem o który potknąć się należy aby paść przed rozpoznanym Mistrzem i przyjąć wodę żywą lub odrzucić to wszystko. Są piękniejsze dzieła w świecie do czytania gdzie brak "mowy nienawiści" jednak Prawda jest w tym szorstkim życiodajnym Słowie Jezusa i oczywistym powinno być, że nie wszyscy przyjmą tkwiące tam życie...
Dla jednych Jezus będzie egoistą, a dla innych Miłością. Ja zobaczyłem w Nim Boga (sprawiedliwość i miłość).
Czytam obecnie Stary Testament... sporo krwi się przelało... jedni zobaczą w tym tylko horror, a niektórzy zapewnienie, że Bóg to nie jakiś miś pluszowy lecz... Skała.


Bycie Chrystusowym to nie wyznawane doktryny i litera słowa lecz spotkanie z żywą osobą - z Tym, który Zmartwychwstał... dopiero wtedy te "trudne" biblijne teksty, które w porównaniu z wypowiedziami mędrców tego świata, wyglądają prymitywnie (wedle ludzkiej skali ocen) - właśnie wtedy nabierają sensu i mocy.

Ocenianie Jezusa na podstawie litery powoduje, że jest On odrzucany lub skazany na śmierć. W dzisiejszych czasach Jego słowa zostałyby nazwane "mową nienawiści", a później zawiadomienie do prokuratury itd. Aby zrozumieć zamysł słów Jezusa to nie pomoże tu współczesny duch tego upadającego świata. Ale On zmartwychwstał i wciąż przychodzi w swym Duchu i otwiera najpierw serca (kontakt z żywą osobą), a później umysły (poznawanie tego, co ta osoba ma do powiedzenia).
Dlatego należy uchwycić co Jezus ma do powiedzenia poprzez wszystkie Jego wypowiedzi oraz poprzez to kim On jest - a to objawia On sam komu chce.

Dżej, napisałeś: "Chciałbym w to wierzyć, że jest miłością, ale..."
- wiara z serca wierzy pomimo rożnych "ale"
- na poziomie serca chcenie i wiara są tym samym
- przekonane serce to niekoniecznie przekonany umysł (Tomasz mógł włożyć palec w przebity bok Jezusa)

Dżej, a może masz złożone ziarenko wiary w swoim sercu lecz umysł podpowiada Ci rożne "ale"... a może nie.
_________________
marność nad marnościami, wszystko marność...
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-03-20, 13:36   

nietak napisał/a:
Dlatego należy uchwycić co Jezus ma do powiedzenia poprzez wszystkie Jego wypowiedzi oraz poprzez to kim On jest - a to objawia On sam komu chce.

dlatego zabijano proroków bo nie byli Nim. Dziecko też powie Prawdę i nie przyjmiesz jej bo smarkacz?
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11