Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dowody na nieistnienie Boga (moje i wasze)
Autor Wiadomość
Molden 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 214
Wysłany: 2013-06-16, 00:18   Dowody na nieistnienie Boga (moje i wasze)

Właściwie mogę od rana do wieczora opowiadać, czemu Boga nie ma. Nie mam rzecz jasna na myśli żadnego boga deistycznego, jakiejś wyższej inteligencji, tylko Boga z wierzeń religijnych.

Przedstawię główne argumenty, które mam z nadzieją, że poznam także wasze.

1. Wielość religii - wszystkie nie mogą być prawdziwe, jak wiadomo jedna wyklucza drugą, mają jednak coś ze sobą wspólnego: mówią jedną podstawową prawdę na temat człowieka. Mianowicie, że aby łatwiej żyć w strasznej rzeczywistości, człowiek tworzy sobie miłą iluzję. Więc oto jest śmierć, głód i wojna, jest nienawiść i jest choroba, są tęsknoty i są tortury - jest jednak Zbawiciel, Bóg Ojciec, coś, co pozwala wydostać się z tego piekła.

2. Potworne zło, które się dokonuje i będzie dokonywać, nieprzebrana czarna rozpacz. Jest w człowieku takie miejsce, które należy do diabła (bo, mimo, że w Opaczność nie wierzę, w diabła wierzę, a mówiąc bardziej szczegółowo: w diabelstwo - jak już pisałem). Prof. Wolniewicz takie bezinteresowne akty przemocy, wandalizmu, nieraz zaślepionego okrucieństwa nazywa "epifaniami diabła". Wszystko to jednoznacznie wskazuje na to, że nic i nikt nad nami nie czuwa. Mogę nawet powiedzieć, że to uczucie metafizyczne - głębokie doświadczenie samotności permanentnej.

3. Sprzeczności biblijne, banały w rodzaju: gdyby Bóg był wszechwiedzący, nie żałowałby, że stworzył świat i nie zsyłał potopu. To bardzo celny argument, problem z nim jest jednak taki, że dzisiaj już raczej neguje się historyczność potopu i historii Noego (wiadomo - im nauka się bardziej rozwija, tym Biblia ubogaca się w metafory) i Kościół skupia się raczej na symbolicznej sferze tekstu.

4. Bóg Biblii a Bóg Kościoła; jestem więcej niż pewien, że tak naprawdę znaczna część ludzi, zwłaszcza prezbiterów, przywódców, jest zbyt mądra i rozwinięta, żeby wierzyć w prostego, Biblijnego JHWH. Dlatego stworzyli sobie innego Boga, pragnącego szczęścia dla człowieka, tolerancyjnego, nie potępiającego. Biblia potępia bez skrupułów, co widać też w słowach Chrystusa (np. tych o obcinaniu głów na rozkaz króla albo o rzucaniu w ogień złych drzew) - i aby tę sprzeczność zamaskować, interpretacje Ewangelii są bardzo lekkie, odbierają całą moc i raczej łagodzą oryginalne przesłanie Chrystusa. Innymi słowy - światli katolicy wyrośli z religii, jednak na siłę doszukują się w Biblii swojej własnej, heretyckiej wiary, pomijając to co z nią sprzeczne.

5. Sama wiara w nieśmiertelność duszy jest irracjonalna na pierwszy rzut oka. Na przykład podczas śpiączki człowiek traci świadomość własnego bytu, albo kiedy doznaje uszkodzeń mózgu, zmienia się też jego osobowość. Możliwa jest np. utrata pamięci... i co, kiedy umrze się naprawdę (obrócenie mózgu w pył) świadomość będzie w całej swojej sile? A podczas śpiączki - nie?

Oto moje główne dowody. Najmocniej przekonuje mnie dowód I, II i III, oraz dowód szósty, który sprowadza się do prostego: brak niepodważalnych i jednoznacznych dowodów na istnienie czegoś wyższego.
_________________
"światła jeszcze mi nie gaście...".
 
 
merkaba 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Sie 2010
Posty: 160
Wysłany: 2013-06-16, 07:36   

świadomość będzie w całej swojej sile? A podczas śpiączki - nie?
jak na to wpadłes jest taki film zycie po zyciu i tam ludzie opowiadali co sie działo z nimi podczas operacji jak byli w śpiączce
_________________
 
 
Molden 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 214
Wysłany: 2013-06-16, 09:59   

To jasne, tyle że to nie jest stan, który występuje zawsze. Gdyby dusza istniała, każda śpiączka obfitowałaby w tego typu rzeczy. Tak jednak nie jest.
_________________
"światła jeszcze mi nie gaście...".
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-06-16, 10:07   

Ad. Molden
Bardzo ciekawe rozważania. Ale wstępnie rzuca się w oczy to, że ostatnie zdanie zaprzecza pierwszemu. Jakież przedstawiasz założenie? Jest coś Wyższego (pierwsze zdanie), czy też nie (ostatnie zdanie)?
Gdybyś zechciał to sprecyzować...
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Molden 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 214
Wysłany: 2013-06-16, 10:15   

Coś wyższego rozumiem tutaj jako Boga z Biblii czy też życie pozagrobowe. Bóg deistyczny może z powodzeniem istnieć, chociaż i w to nie chce mi się wierzyć. Bo taka niezwykła teza powinna być poparta jakimś porządnym dowodem czy chociażby argumentami. A ty czemuś nie jest chrześcijaninem?
_________________
"światła jeszcze mi nie gaście...".
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-06-16, 10:28   

Molden napisał/a:
Prof. Wolniewicz takie bezinteresowne akty przemocy, wandalizmu, nieraz zaślepionego okrucieństwa nazywa "epifaniami diabła". Wszystko to jednoznacznie wskazuje na to, że nic i nikt nad nami nie czuwa. Mogę nawet powiedzieć, że to uczucie metafizyczne - głębokie doświadczenie samotności permanentnej.


One nie są bezinteresowne, gdy sobie uświadomiłam kto ma największą radochę gdy "rzucam mięsem" - przestałam sprawiać mu radość.
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Molden 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 214
Wysłany: 2013-06-16, 10:29   

Jak to nie są. Niektórym ludziom czynienie zła sprawia frajdę. Bezinteresownie, nie mają z tego korzyści.
_________________
"światła jeszcze mi nie gaście...".
 
 
Queza 


Pomogła: 135 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4082
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2013-06-16, 10:31   

Wybrańcy Boga byli i są prześladowani przez Kościoł i tak jest nadal.
_________________
"Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę weselną Baranka" Ap 19.9
 
 
Molden 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 214
Wysłany: 2013-06-16, 10:36   

Queza, poruszyłaś właśnie kolejny dowód na nieistnienie Boga. Osoby wierzące często uważają się za wybrańców, za ludzi niezwykłych. To koresponduje z dowodem numer 1, gdzie często nie potrafimy zgodzić się, że jesteśmy zupełnie zwyczajni i zwyczajne jest nasze życie.

"Myślisz: jestem Bóg wie jak wyjątkowy,
ale mylisz się."

Piosenka "Odjazd" : )
_________________
"światła jeszcze mi nie gaście...".
 
 
Queza 


Pomogła: 135 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4082
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2013-06-16, 10:42   

Dla mnie jest ochydne postępowanie kościoła z ludźmi, których najpierw boli to co im robią a następnie ich wynoszą na piedestał, beatyfikują i chodzą zadowoleni: jak to się wszystko ładnie sprzedaje.
_________________
"Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę weselną Baranka" Ap 19.9
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-06-16, 10:47   

Molden napisał/a:
Jak to nie są. Niektórym ludziom czynienie zła sprawia frajdę. Bezinteresownie, nie mają z tego korzyści.


kat nie płacze nad ofiarą a jeśli sprawia mu to radość czy to nie jest jego zysk?
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Molden 

Dołączył: 20 Kwi 2011
Posty: 214
Wysłany: 2013-06-16, 10:47   

To jest więc twój dowód na nieistnienie Boga? Mówię do Qłezy of course.

To prawda, mają pewnego rodzaju zysk. To jest właśnie ta zła natura, są bowiem ludzie ze złego nasienia, jak poucza Ewangelia i współczesna genetyka.
_________________
"światła jeszcze mi nie gaście...".
 
 
Queza 


Pomogła: 135 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4082
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2013-06-16, 10:52   

Ja Ci nie dam dowodów na nieistnienie Boga, Bóg może kogoś opuścić, może go doświadczać ale istnieć.
_________________
"Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę weselną Baranka" Ap 19.9
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2013-06-16, 11:21   

Qłeza30 napisał/a:
Ja Ci nie dam dowodów na nieistnienie Boga, Bóg może kogoś opuścić, może go doświadczać ale istnieć.


Qłezo masz 100% rację:

u moich stóp toczy się kocie życie - jeśli wychodzę do drugiego pokoju to przestaję istnieć?

najczęściej to człowiek opuszcza Boga:

(1 Sm 8:8) Podobnie jak postępowali od dnia, w którym ich wyprowadziłem z Egiptu, aż do dnia dzisiejszego, porzucając Mnie i służąc innym bogom, tak postępują i z tobą. (9) Teraz jednak wysłuchaj ich głosu, tylko wyraźnie ich ostrzeż i oznajmij im prawo króla, który ma nad nimi panować.
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
Queza 


Pomogła: 135 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 4082
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2013-06-16, 11:30   

Mądre..

Stosunek Aarona do Mojżesza miał być taki jak proroka do Boga:

10 I rzekł Mojżesz do Pana: "Wybacz, Panie, ale ja nie jestem wymowny, od wczoraj i przedwczoraj, a nawet od czasu, gdy przemawiasz do Twego sługi. Ociężały usta moje i język mój zesztywniał". 11 Pan zaś odrzekł: "Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym, czyż nie Ja, Pan? 12 Przeto idź, a Ja będę przy ustach twoich i pouczę cię, co masz mówić". 13 Lecz Mojżesz rzekł: "Wybacz, Panie, ale poślij kogo innego". 14 I rozgniewał się Pan na Mojżesza, mówiąc: "Czyż nie masz brata twego Aarona, lewity? Wiem, że on ma łatwość przemawiania. Oto teraz wyszedł ci na spotkanie, a gdy cię ujrzy, szczerze się ucieszy. 15 Ty będziesz mówił do niego i przekażesz te słowa w jego usta. Ja zaś będę przy ustach twoich i jego, i pouczę was, co winniście czynić. 16 Zamiast ciebie on będzie mówić do ludu, on będzie dla ciebie ustami, a ty będziesz dla niego jakby Bogiem. Wyjścia 4
_________________
"Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę weselną Baranka" Ap 19.9
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11