Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bog na spacerze.....
Autor Wiadomość
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 4701
Wysłany: 2013-08-19, 15:34   Bog na spacerze.....

Bog na spacerze.....

Bog jest wszedzie. W naszych umyslach, domach, pracy. Musimy o tym pamietac przez caly czas.

Nie, to nie bedzie historia opisujaca przechadzki Jezusa po ogrodach pelnych oliwnych krzewow, ani tez Jego wedrowki po kamienistym wybrzezu Morza Galilejskiego. Jest to bardzo wspolczesne przezycie, ktore na dodatek, ze wzgledu na specyfike miejsca, w ogole nie kojarzy sie z Bogiem.

Sobota, dochodzi godzina jedenasta. Normalnie o tej porze zapewne uczestniczylbym w nabozenstwie, ale akurat siedze przy stoliku i pisze list. Skupienie i zamyslenie przerywa dosc glosne, metaliczne uderzenie kluczami o drzwi i okrzyk funkcjonariusza: „Spacer!” Moich dwoch wspollokatorow leniwie przeciaga sie na lozkach, a w ich spojrzeniach widac jednomyslne „nie idziemy”. Trudno, pojde sam z naszej celi.

Szkoda tracic taka pogode, bo to moze byc jeden z ostatnich slonecznych dni w pazdzierniku. Poza tym kazda okazja do opuszczenia chocby na godzine celi jest dobra. Zakladam buty, kurtke i cierpliwie czekam, obserwujac, jak sikorki kloca sie na kracie o kawalek margaryny. Po chwili rozlega sie brzdek otwieranej zasuwy. Jeszcze tylko kontrola na korytarzu i wraz z czterema innymi osadzonymi wychodzimy na godzinny spacer.

Dla niewtajemniczonych slowo „spacer” moze brzmiec ambitnie, ale dla nas, osadzonych, to po prostu chodzenie w kolko albo precyzyjniej – po prostokacie betonowo-metalowego boksu o wymiarach dwadziescia na piec krokow.

Wiekszosc wiezniow wychodzi na „spacer” tylko po to, aby zdobyc papierosy. Tak tez jest i tym razem, ale maja pecha, bo dzieki Jezusowi od ponad dwoch lat nie pale. Moi towarzysze staneli wiec zdegustowani w narozniku i dyskutuja o jakims meczu. Caly chodnik jest wiec tylko moj.

Najpierw ide wolno, pozniej troche szybciej – az zlapie wreszcie odpowiedni rytm marszu. Trzy, cztery, piec krokow i skret w lewo. Kolejne dwadziescia i znow skret w lewo. Cztery, piec... i w lewo...

Slonce smialo przebija sie przez siatke i zasieki z drutu kolczastego okalajace spacernik. Szkoda, ze tylko przez dwadziescia krokow swieci mi w twarz. Lekko przymruzam oczy i mam wrazenie, jakbym jechal pociagiem przez tunel. Kojarzycie to charakterystyczne miganie?

Koledzy dalej stoja i coraz glosniej sie kloca, czy sedzia mial racje ze spalonym, a ja chodze sam. Sam? Napisalem: sam? Nie! Nie jestem sam. Jezus jest ze mna! Czuje Go na twarzy w tych cudownych promieniach slonca. Wyczuwam Go w zapachu podmoklej sciolki lesnej. Ten zapach to raj dla nozdrzy po dwudziestu trzech godzinach spedzonych w zatechlej celi. Widze Go w wielobarwnych lisciach ponad murem i zielonych iglach na szczytach sosen.

Ten aromat i widok lasu przypomina mi, jak z zona i dziecmi chodzilismy wspolnie na grzyby. Szkoda, ze wtedy gdy Jezus tez tak bardzo chcial byc razem z nami, nie bylo dla Niego miejsca w moim zyciu. Dopiero teraz tak uparcie poszukuje Go we wszystkim, co mnie otacza. O ironio! Kiedys mialem rodzine, lecz nie chcialem znac Boga. Dzis pragne kochac Boga, a rodzina nie chce mnie znac.

Dziewietnascie, dwadziescia i skret w lewo. Piec i znow w lewo...

Chodze i rozmawiam w myslach z Jezusem: Boze, przeciez jestes Sprawiedliwoscia, ale jaka to sprawiedliwosc, skoro zarowno Ty, jak i ja jestesmy tutaj w wiezieniu na spacerze? Ja jestem tu calkiem slusznie, ale dlaczego Ty? Jest przeciez tyle o wiele lepszych miejsc dla Ciebie. Sa tez miliony dobrych, wyksztalconych ludzi, z ktorymi byloby Ci znacznie lepiej niz ze mna, w wiezieniu...

Chwile pozniej sam lapie sie na tym, ze wlasnie takimi stwierdzeniami nie roznie sie niczym od Izraelitow z czasow Chrystusa. Ja rowniez chce Go pouczac, mowiac, co Mu wolno, a czego nie. Jakim prawem upominam Boga?! Szybko zmieniam tok myslenia i wracam do rozmowy.

Panie Jezu, przepraszam Cie za to, co mowilem. Jestem Ci, Boze, wdzieczny, ze tak pokochales ludzi, iz pragniesz byc z nimi i wspierac takze tutaj. Wybacz mi potkniecia i uwierz, ze naprawde jestem szczesliwy, mogac chodzic i rozmawiac z Toba.

Od kilkunastu miesiecy weekendowe spacery nie sluza jedynie rozruszaniu nog czy dotlenieniu organizmu. Dawniej, na wolnosci, gdy gdzies szedlem – czy do sklepu, czy po dziecko do szkoly, czy na spacer z rodzina – myslalem tylko o celu drogi i o tym, by ja jak najszybciej przejsc. Dzis spacer w wiezieniu to dla mnie czas na refleksje. To wedrowka nie tylko po betonowych plytach , ale i po szarych komorkach mozgu, zakamarkach sumienia, zakolach serca. Radujmy sie kazda sekunda obcowania z Bogiem. Zapraszajmy Go, aby szedl z nami na parking samochodowy, jechal z nami tramwajem, autobusem. Dziekujmy Mu, ze byl z nami na rowerze. On z nami jest, bo kocha!

Piec krokow, zakret, dwadziescia, zakret...

To naprawde musialo wygladac zabawnie. Przez godzine chodzilem, rozmyslajac, modlac sie i podziwiajac uroki przyrody. Kilkakrotnie delikatnie usmiechnalem sie sam do siebie, a przynajmniej tak to moglo wygladac, ze do siebie. Dla pilnujacego nas funkcjonariusza sprawa byla oczywista - na spacerze przebywalo piec osob. Ale ja wiem na pewno, ze bylo nas tam... szesciu; ze byl z nami Jezus!

Dzieki Jego woli i milosci przeczytaliscie teraz slowa spisane noca w wieziennej celi przez zakochanego w Bogu wolnego kryminaliste.

Michal Lesniak

ZNAKI CZASU – CZERWIEC-LIPIEC 2013, s. 22.23

http://przystan.maranatha...5-bognaspacerze
_________________
tom68
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-20, 18:15   

piekne..gdy widzimy Boga w rzeczach najpiekniejszych w danej sytuacji..

w rzeczach,,ktorych pragniemy i za ktorymi tesknimy..
w rzeczach,,ktorych nam brak.. :-D

ale Bog tak naprawde jest z nami zawsze i wszedzie,,

nawet w tej obskurnej,,smierdzacej ludzkim potem i odchodami celi..jest z nami tez w publicznej toalecie..

On niczego sie nie brzydzi..
gdyz po prostu kocha..
kocha cala swa istota..
kocha calego czlowieka..wraz z jego..brakami,,niedomaganimi..grzechem..z jego paskudna fizjologia..

Bog widzi w czlowieku tylko piekno..

tak jak my kochajac widzimy w drugim czlowieku to co dobre..a nie dostrzegamy tego co zle..okaleczone..wzgardzone..

taka jest Milosc..

a Bog jest w niej najlepszy..Milosc to cos niesamowitego..to Prawda ..o ktora pytal Pilat Jezusa przed Jego smiercia..


ja staram sie dostzregac Jezusa wszedzie..i zawsze..
kiedy jest mi smutno..i kiedy tancze..

wszystko robie dla Niego,,i teraz juz wiem -dzieki Niemu.. :-D

siedzac w restauracji..razem pijemy kawe i jemy ciastka..
a kiedy jest mi smutno..razem placzemy..wtedy czuje Jego ramie przy moim ramieniu..
czasami zasypiajac wtulam sie w Jego cieplo...

z Jezusem naprawde jest latwiej ..nawet gdy zycie strasznie boli..

i radosniej kiedy jestesmy szczesliwi..

wszystko ma wtedy sens..
nawet dni..kiedy jestem zupelnie sama..bo wydaje mi sie,,ze nikogo nie potzrebuje..

to straszne dni..
ale i takie musza byc..
aby lepiej zrozumiec..czym jest Jego wszechobecnosc.. ;-)

pozdrawiam serdecznie..Tomku:)
Ostatnio zmieniony przez ata333 2013-08-20, 21:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-08-20, 21:13   

tom68,

Cytat:
Bog jest wszedzie.



Czy w szatanie też ;-)
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-20, 21:53   

David77 napisał/a:
Czy w szatanie też


skoro szatan jest stworzeniem Bozym,,to pewnie tak..

to ze Bog w kims jest nie oznacza,,ze ten ktos te prawde z wiara przyjmuje..i ja akceptuje..i przyzwala na ten fakt..
ktos moze ja celowo,z premedytacja odrzucic..i wyprosic Boga ..

to tak symbolicznie..ale dopoki nie zdefiniujemy istoty ducha..nie mozemy tak na 100% nic powiedziec..;)

bo i tak nasz umysl wszystkiego nie ogarnie..

wiemy tyle,,ile mozemy uniesc..to slowa Jezusa..;)

Dawidzie,,ale nie poruszyla Twego serca ta historia..
bo moje bardzo.. :-D
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-08-20, 22:22   

ata333,

Anioł którego stworzył Bóg posiadał te przymioty jakie posiada Bóg ,tj: miłość mądrość moc ,i sprawiedliwość kiedy stał się Boga przeciwnikiem przestał odzwierciedlać Boże przymioty , Bóg jest absolutną miłością czy zatem powiesz że ta absolutna miłość również przebywa w Szatanie ? . Nauka o tym że Bóg jest wszędzie jest sprzeczna z tym czego w tym temacie naprawdę uczy Pismo św .
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-20, 22:44   

Dawidzie,,to ze przebywa w Tobie czy we mnie..nie znaczy..ze i My jestesmy absolutna Miloscia..?

Dawidzie
ta sfera moze tylko podlegac dywagacjom..niczemu wiecej..
ale to ze Bog przebywa wszedzie jesli chodzi o przestrzen..to dla mnie jak najbardziej logiczne..

z drugiej strony..tu poruszona jest jeszcze inna kwestia..
kwestia bycia Boga w zyciu czlowieka..wszedzie tam..gdzie czlowiek go potzrebuje..albo tez zaprasza..

jesli zaprosisz Boga do swojego zycia..bedzie On z Toba wszedzie..jesli chodzi o przestrzen i zawsze,,jesli chodzi o czas..oczywiscie traktowany z perspektywy naszych poznawczych mozliwosci..:)

a co Twoim zdaniem przeczy w Biblii..wszechobecnosci Boga (to tak oczywiecie na marginesie....)..;)
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-08-21, 08:10   

ata333,


Cytat:
a co Twoim zdaniem przeczy w Biblii..wszechobecnosci Boga (to tak oczywiecie na marginesie....)..;)


Jak się modlisz ?Ojcze nasz który jesteś wszędzie ?
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-21, 08:20   

David77 napisał/a:
Jak się modlisz ?Ojcze nasz który jesteś wszędzie ?


a twoim zdaniem to Niebo to jakies konkretne miejsce..?
wskazesz mi..je..? ;-)

i dlaczego to musi byc miejsce..?

zdefiniujesz mi pojecia slowa Niebo..??
tak samo jak pojecia slowa Duch..?

musimy [b]Dawidzie
zrozumiec,,iz wiele pojec biblijnych jest poza naszym poznaniem. ;-)

wiec znowu tego typu dywagacje..pozbawione sa sensu..

we fragmencie ,,ktory przytoczyl Tom..poruszona jest zupelnie inna kwestia..

bytnosci Boga..w przejawach natury,,w jego pieknie..w wolnosci..w tesknocie.

ja zas wierze w calkowita wszechmoc Pana ..iwierze,,ze jako duch...nie posiada..zadnych ograniczen..

ale to tez moje ywagacje..

ostatecznie przestrzen i czas moga byc wytworami tylko naszych umyslow..
Bog moze byc poza czasem i przestrenia..

tego sie dowiemy dopiero pozniej..po zmartwychwstaniu..
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-08-21, 09:19   

ata333,


Cytat:
a twoim zdaniem to Niebo to jakies konkretne miejsce..?
wskazesz mi..je..?


Tak o tym uczy biblia Czy według ciebie gdzie odszedł Pan Jezus i gdzie obecnie przebywa ?

W jakim celu apostołowie konkretnie przeczują gdzie znajduje się Bóg ? czy potrafisz wskazać chociaż jeden werset gdzie jest napisane że Bóg jest wszędzie ?

Cytat:
zdefiniujesz mi pojecia slowa Niebo..??
tak samo jak pojecia slowa Duch..?


Czyli ty wierzysz nie nie ma takiego miejsca jak niebo ? :-D

1 Król 8:43 Ty racz wysłuchać w niebie, w miejscu, gdzie mieszkasz, i spełnić to wszystko, o co woła do ciebie ten cudzoziemiec, aby wszystkie ludy ziemi poznały twoje imię i bały się ciebie, jak twój lud izraelski, i aby wiedziały, że twoje imię wymieniane jest w tym przybytku, który zbudowałem.

Hebrajczyków 9:24)

Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;

5 Moj 26:15

Ze swego świętego mieszkania, z niebios, spojrzyj i pobłogosław Izraela, lud swój, podobnie jak i ziemię - kraj opływający w mleko i miód - którą nam dałeś, jak poprzysiągłeś naszym przodkom.

Jak więc widzisz wszyscy pisarze jednomyślnie potwierdzają gdzie przebywa Bóg .
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-21, 09:48   

David77 napisał/a:

Tak o tym uczy biblia Czy według ciebie gdzie odszedł Pan Jezus i gdzie obecnie przebywa ?

W jakim celu apostołowie konkretnie przeczują gdzie znajduje się Bóg ? czy potrafisz wskazać chociaż jeden werset gdzie jest napisane że Bóg jest wszędzie ?


ja biblijne niebo widze jak symbol..czegos co jest ponad czlowiekiem..
ponad jego mozliwosciami poznawczymi..

dawalam Ci werset mowiacy..iz n Jezus nie mowi wszystkiego..gdyz upadlibysmy pod ciezarem tej wiedzy..:)

nie zdolamy na razie uniesc PRAWDY..gdyz jestesmy za malutcy..;)

Niebo jako konkretne miejsce..??
i jeszcze to siodme niebo..jest trche tych "nieb".. :-P


wiesz jak bylam dzieckiem..to owszem mialam takie wyobrazenie..i te mieszkania dla nas w srodku..raz na chmurkach,,raz nad chmurkami..
i ciagle spiewy aniolow.. ;-)

fajnie byc wciaz dzieckiem ..zazdroszcze Ci.. :-D
Ostatnio zmieniony przez ata333 2013-08-21, 10:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-21, 09:53   

David77 napisał/a:

Czyli ty wierzysz nie nie ma takiego miejsca jak niebo ?

1 Król 8:43 Ty racz wysłuchać w niebie, w miejscu, gdzie mieszkasz, i spełnić to wszystko, o co woła do ciebie ten cudzoziemiec, aby wszystkie ludy ziemi poznały twoje imię i bały się ciebie, jak twój lud izraelski, i aby wiedziały, że twoje imię wymieniane jest w tym przybytku, który zbudowałem.

Hebrajczyków 9:24)

Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;

5 Moj 26:15

Ze swego świętego mieszkania, z niebios, spojrzyj i pobłogosław Izraela, lud swój, podobnie jak i ziemię - kraj opływający w mleko i miód - którą nam dałeś, jak poprzysiągłeś naszym przodkom.

Jak więc widzisz wszyscy pisarze jednomyślnie potwierdzają gdzie przebywa Bóg .


to swiete miejsce jest tam gdzie jest Bog i Jego aniolowie..a gdzie jest niech ktos mi wskaze..?

powtarzam Bog nie jest niczym ograniczony ,,wiec nawet przestrzenia ani czasem..:)

My tak odbieramy rzeczywistosc..
ale ona dopiero w pelni zostanie nam objawiona w przyszlosci..:)
Ostatnio zmieniony przez ata333 2013-08-21, 09:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-08-21, 09:54   

ata333,

Cytat:
ja biblijne niebo widze jak symbom..czegos co jest ponad czlowiekiem..
ponad jego mozliwosciami poznawczymi..

dawalam Ci werset mowiacy..iz n Jezus nie mowi wszystkiego..gdyz upadlibysmy pod ciezarem tej wiedzy..:)

nie zdolamy na razie uniesc PRAWDY..gdyz jestesmy za malutcy..


No pisarze jak i prorocy ST mieli zupełne inne wyobrażanie sprzeczne z twoim poglądem :-D Czy uważasz się się mylili ? :-D

Cytat:
Niebo jako konkretne miejsce..
i jeszcze to siodme niebo..jest trche tyc "nieb"..
wiesz jak bylam dzieckiem..to owszem mialam takie wyobrzenie..i te mieszkanie na w srodku..raz na chmurkach,,raz nad chmurkami..
i ciagle spiwanie piesni aniolow..

fajnie byc wciaz dzieckiem ..zazdroszcze Ci.


Podważanie tego co mówi Pismo św nie jest najlepszym rozwiązaniem , twoja teza jest błędna i nijak ma się do tego co zostało spisane w Biblii ;-)
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-21, 10:02   

David77 napisał/a:
No pisarze jak i prorocy ST mieli zupełne inne wyobrażanie sprzeczne z twoim poglądem Czy uważasz się się mylili ?


nie musieli sie mylic..po prostu ich mozliwosci poznawcze (umyslowe, intelektualne ) byly takie jakie byly..
Bog sie do nich dostosowal..aby mogli te wiedze uniesc..

takie zrozumienie jest calkowicie biblijne w kontekscie fragmentu :

Przekład Dosłowny (2002)

Joh 16:5-19 bpd
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie jesteście w stanie tego znieść; (13) jednak gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, ponieważ nie będzie mówił sam od siebie, lecz powie o wszystkim, co usłyszy, i powiadomi was o tym, co ma nadejść. (14) On Mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam przekaże. (15) Wszystko to, co ma Ojciec, jest moje; dlatego powiedziałem, że z mego weźmie i wam przekaże.


etap objawiania rzeczywistosci Boga bedzie etapem progresywnym..
dopasowujacym sie do potzreb danego czlowieka..i jego mozliwosci zrozumienia..

kazdy ma swoje mozliwosci i swoj jezyk..zrozumialy dla siebie..niekoniecznie dla innych..co na swoim zrozumienieu zbuduje to sie okaze..

niejedna budowa splonie..ale dusza bedzie zachowana..;) o tym mowi Pismo..nie ja.. :-D
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-08-21, 12:56   

ata333,
Cytat:

nie musieli sie mylic..po prostu ich mozliwosci poznawcze (umyslowe, intelektualne ) byly takie jakie byly..
Bog sie do nich dostosowal..aby mogli te wiedze uniesc..


A gdzie Ty wyczytałaś że oni tego nie rozumieli ? :-D

Cytat:
Joh 16:5-19 bpd
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie jesteście w stanie tego znieść; (13) jednak gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, ponieważ nie będzie mówił sam od siebie, lecz powie o wszystkim, co usłyszy, i powiadomi was o tym, co ma nadejść. (14) On Mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam przekaże. (15) Wszystko to, co ma Ojciec, jest moje; dlatego powiedziałem, że z mego weźmie i wam przekaże.


etap objawiania rzeczywistosci Boga bedzie etapem progresywnym..
dopasowujacym sie do potzreb danego czlowieka..i jego mozliwosci zrozumienia..


To się akurat odnosiło do apostołów którzy z czasem meli pojąć że Zbawiennie można osiągnąć nie na podstawie Prawa Mojżeszowego .

To co o Bogu wiedzieć można zostało ludziom objawione i jest to wystarczające do Zbawienia . Nie trzeba więc w naukę jaką przyniósł Jezus wplatać elementy ludzkiej filozofii ;-)
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2013-08-21, 16:03   

David77 napisał/a:
A gdzie Ty wyczytałaś że oni tego nie rozumieli ?


no tak zapomnialam ze ich mozliwosci intelektualne pozwalaly im zrozumiec,,czym jest np..komputer kwantowy..ktorym Bog mogl sie zalozmy posluzyc przy obliczeniach matematycznych potrzebnych do stworzenia swiata..

no chyba ze po prostu zrobil.pstryk i wszechswiat sie pojawil.. :-P

Oj Dawidzie,,Dawidzie.. :-D

ale dzieciecej szczerej wiary..w kazde slowo Ci zazdroszcze.. :-P
Ostatnio zmieniony przez ata333 2013-08-21, 16:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 14