Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
cudzołóstwo
Autor Wiadomość
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2015-02-07, 11:06   

ShadowLady86 napisał/a:
Chodzi o to, że jak samotny mężczyzna chodził do prostytutki, to popełniał grzech pornei. Jeśli zaś miał żonę, to zarówno nierządu jak i cudzołóstwa. Prostytutka zaś zawsze popełniała tylko grzech nierządu, nie zaś cudzołóstwa.

ShadowLady86 napisał/a:
Z tego co widzę napisałam, że seks osoby związanej małżeńskiej z osobą niebędącą jej małżonkiem jest cudzołóstwem.

Prostytutka zazwyczaj nie pyta o stan małżeński klienta. Dlatego według mnie popełnia tylko właśnie grzech nierządu.

Myślę, że ShadowLady86 i nie tylko zainteresuje to co znalazłem. A mianowicie czy w starożytności greckie μοιχός tzn. cudzołożnik określało się seks z prostytutką:
It was in accordance with this law that Epaenetus indicted Stephanus. He admitted having intercourse with the woman, but denied that he was an adulterer; for, he said, she was not the daughter of Stephanus, but of Neaera, and the mother knew that the girl was having intercourse with him, and he had spent large sums of money upon them, and whenever he came to Athens he supported the entire household. In addition to this he brought forward the law which does not permit one to be taken as an adulterer who has to do with women who sit professionally in a brothel or who openly offer themselves for hire; for this, he said, is what the house of Stephanus is, a house of prostitution; this is their trade, and they get their living chiefly by this means.
Demostenes, Przeciwko Neairze 67
greek:
κατὰ δὴ τοῦτον τὸν νόμον γράφεται αὐτὸν ὁ Ἐπαίνετος, καὶ ὡμολόγει μὲν χρῆσθαι τῇ ἀνθρώπῳ, οὐ μέντοι μοιχός γε εἶναι: οὔτε γὰρ Στεφάνου θυγατέρα αὐτὴν εἶναι ἀλλὰ Νεαίρας, τήν τε μητέρα αὐτῆς συνειδέναι πλησιάζουσαν αὑτῷ, ἀνηλωκέναι τε πολλὰ εἰς αὐτάς, τρέφειν τε ὁπότε ἐπιδημήσειεν, τὴν οἰκίαν ὅλην: τόν τε νόμον ἐπὶ τούτοις παρεχόμενος, ὃς οὐκ ἐᾷ ἐπὶ ταύτῃσι μοιχὸν λαβεῖν ὁπόσαι ἂν ἐπ᾽ ἐργαστηρίου καθῶνται ἢ πωλῶνται ἀποπεφασμένως, ἐργαστήριον φάσκων καὶ τοῦτο εἶναι, τὴν Στεφάνου οἰκίαν, καὶ τὴν ἐργασίαν ταύτην εἶναι, καὶ ἀπὸ τούτων αὐτοὺς εὐπορεῖν μάλιστα.
LINK
ShadowlLady86, może ten cytat Cię zainteresuje :-D Mam nadzieję, że przetłumaczysz nam wszystkim o co chodzi ;-) Bardzo ciekawa jest też dyskusja w dalszej części tego źródła na temat owego konfliktu. Niestety nie jestem wstanie całego źródła przejrzeć na szybko gdyż jest po angielsku a to zajęłoby mi dużo czasu by sprawdzić jaki był finał sprawy ;-) Poza tym nie wiem czy jest to źródło w ogóle po polsku. Pozdrawiam
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4440
Wysłany: 2015-02-07, 14:25   

Ok, no to zamieszczam tłumaczenie.

Było to zgodne z prawem, które Efenatus podyktował Stefanosowi. Przyznał się on do tego, że miał stosunek z kobietą, nie zgadzał się natomiast z tym, że był cudzołożnikiem. Twierdził, że kobietą z którą miał stosunek nie była córka Stefanusa, ale córka Neari. Jej matka wiedziała, że Efenatus miał z nią stosunek, co więcej, przeznaczył on na nie obie sporą sumę pieniędzy. A kiedy kiedy przebywał w Atenach, wspierał finansowo całe gospodarstwo domowe. Co więcej, powołał się na prawo mówiące o tym, że nie może być brany za cudzołożnika ten, który ma relację z kobietami trudniącymi się pracą w domu publicznym lub z tymi, które same siebie "wynajmują". Powiedział, czym według niego był dom Stefanosa: domem rozpusty.

Tutaj mamy podobną sytuację, co u Żydów przed Jezusem. Mężczyzna, który zdradzał żonę z kobietą niezamężną lub korzystał z usług prostytutek, nie cudzołożył wedle ówczesnego prawa. Cudzołożył tylko wtedy, kiedy sypiał z kobietą zamężną. Kobieta zaś cudzołożyła zawsze, kiedy wychodził poza swoje małżeństwo. Niezależnie, czy sypiała z mężczyzną żonatym czy kawalerem.
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2015-02-07, 15:33   

ShadowLady86 napisał/a:
Ok, no to zamieszczam tłumaczenie.

Było to zgodne z prawem, które Efenatus podyktował Stefanosowi. Przyznał się on do tego, że miał stosunek z kobietą, nie zgadzał się natomiast z tym, że był cudzołożnikiem. Twierdził, że kobietą z którą miał stosunek nie była córka Stefanusa, ale córka Neari. Jej matka wiedziała, że Efenatus miał z nią stosunek, co więcej, przeznaczył on na nie obie sporą sumę pieniędzy. A kiedy kiedy przebywał w Atenach, wspierał finansowo całe gospodarstwo domowe. Co więcej, powołał się na prawo mówiące o tym, że nie może być brany za cudzołożnika ten, który ma relację z kobietami trudniącymi się pracą w domu publicznym lub z tymi, które same siebie "wynajmują". Powiedział, czym według niego był dom Stefanosa: domem rozpusty.

Tutaj mamy podobną sytuację, co u Żydów przed Jezusem. Mężczyzna, który zdradzał żonę z kobietą niezamężną lub korzystał z usług prostytutek, nie cudzołożył wedle ówczesnego prawa. Cudzołożył tylko wtedy, kiedy sypiał z kobietą zamężną. Kobieta zaś cudzołożyła zawsze, kiedy wychodził poza swoje małżeństwo. Niezależnie, czy sypiała z mężczyzną żonatym czy kawalerem.

Dziękuje za tłumaczenie :-)
Najciekawszy jest cytat ten:
powołał się na prawo mówiące o tym, że nie może być brany za cudzołożnika ten, który ma relację z kobietami trudniącymi się pracą w domu publicznym lub z tymi, które same siebie "wynajmują".
- pokazujący, że w świadomości zwykłych Greków nie był cudzołożnikiem skoro prawo na, które się powołał sankcjonowało kto nim był a kto nie.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
din 

Pomógł: 38 razy
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 2289
Wysłany: 2016-10-05, 20:25   

Warto trzymać się pewnych zasad. Jednakże właśnie do zasad wspólnoty małżeństwa
zachęca księga Przysłów.
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-03-27, 17:17   

ShadowLady86 napisał/a:

Mężczyzna bowiem w tamtych czasach mógł mieć wiele żon pod warunkiem, że każda w momencie małżeństwa była dziewicą lub wdową.


ShadowLady kilka lat temu nawet sensownie pisałaś. Ale zastanów się, czy Jezus zmienił coś w Prawie Bożym dotyczącym małżeństwa? Przecież wyraźnie powiedział, że nie przyszedł nic zmienić, tylko wypełnić, więc nie mógł dokonywać zmian w kwestiach małżeńskich.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-03-27, 17:30   

RM napisał/a:
No tak, Bóg który potępia cudzołożników, budowę świątyni zlecił największemu z nich.
Dezerterze, czytasz to co napisałeś?


A dlaczego Salomon miałby być największym cudzołożnikiem?
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-03-27, 18:35   

ata333 napisał/a:

ale ciekawe jest to,,ze to wielozenstwo Bog akceptowal..
Jezus nam wyjasnia..ze bylo to tolerowane ze wzgledu na zatwardzialosc serc Zydow..

jak to rozumiec..?



A co w tym ciekawego że Bóg akceptuje wielożeństwo?
Ze względu na zatwardziałość serc tolerowane było odprawianie żon a nie wielożeństwo. Proponuję zapoznać się lepiej z Pismem Świętym.

ata333 napisał/a:


jak juz tez pisalam nie raz..chrzescijanin..to nie ten..kto ucieka od grzechu..a ten..kto walczac z nim na codzien..osiaga coraz to wieksza dojrzalosc..tzn...wzrasta w Chrystusie..

w Chrystusie bowiem..naszym celem..jest osiagniecie wymiaru czlowieczenstwa na wzor Mistrza..

a tego nie osiaga sie poprzez zabiegi cielesne..a duchowe.
. :-D


To co piszesz to zwykła herezja. Widzę, że już kilka lat temu pisałaś rzeczy sprzeczne z Bożym nauczaniem i utwierdzałaś się w swoim grzesznym postępowaniu. Jezus nie popełniał żadnego grzechu, wiec jak chcesz brać wzór z Mistrza, to nie możesz grzeszyć.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-03-29, 09:49   

ShadowLady86 napisał/a:

Cytat:
(10) Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. (11) Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. [1Kor 7: 10-11]


Nauka Pawła nie jest w tym wypadku jego własną, ale nauką Jezusa, na którą się powołuje (możliwe że zasięgnął języka u naocznych świadków nauk Jezusa). Po oddaleniu się od siebie małżonków, są dwa wyjścia: albo pozostać samotnym, albo pogodzić się z małżonkiem. Nie ma trzeciej opcji: powtórne małżeństwo. Są tylko dwie opcje. Widać więc wyraźnie, że choć Jezus i Paweł opierający się na Jego naukach dopuszczają w pewnych wypadkach rozwód, to po rozwodzie trzeba pozostać samotnym, lub też pogodzić się z małżonkiem. Powtórne małżeństwo z inną osobą byłoby cudzołóstwem.


Trochę się plątasz i wyciągasz wnioski, których w Piśmie Świętym nie ma. Już Ci tłumaczę. Rzeczywiście nie ma rozwodów, małżeństwo trwa do końca życia, jednak jeśli kobieta prześpi się z innym, to staje się splugawiona i jej mąż czyli pierwszy mężczyzna z którym straciła dziewictwo nie powinien już z nią współżyć. Wyjątkiem jest "małżeństwo" nieważne, czyli takie gdy kobieta nie była dziewicą. Mężczyzna powinien odprawić taka kobietę z powodu nierządu. Mężczyzna może natomiast mieć wiele żon, pod warunkiem że były dziewicami, gdy z nimi współżył. Jedno ciało oznacza tu wspólne współżycie ale odnosi się wyłącznie do kobiety. Absurdalne byłoby traktowanie tego inaczej, gdy tak znamienite osoby jak Abraham, Jakub czy Salomon mieli wiele żon. Jezus tego nie zmienił w żadnym miejscu. Błędna interpretacja jest za sprawą katolickich biskupów i papieży, którzy powywracali zrozumienie Pisma do góry nogami. Ale tam przecież jest wyraźnie napisane biskup mąż jednej żony, czy możliwe były dwie lub więcej, inaczej ten zapis byłby absurdalny.


ShadowLady86 napisał/a:

Bardzo. Wystarczy prześledzić, w jakim kontekście pojawia się rzeczownik εὐνοῦχος, i czasownik εὐνουχίζω w Biblii i w dziełach Greckich z podobnego czasu, np. u Flawiusza. Chodzi o kastratów i wykastrowanie. I choć w Mt 19:12 nie chodzi o dosłowną, fizyczna kastrację nie oznacza, że chodzi o jakąś ogólną "bezżenność".


Pismo Święte jest tu jednoznaczne, każdy kto cierpi upalenie powinien mieć męża i żonę. Jak ktoś chce się wykastrować i żyć samotnie dla Królestwa Niebieskiego, to może, ale nic na siłę.

ShadowLady86 napisał/a:
Blyy napisał/a:
Przepraszam ale gdzie stosunek przedmałżeński dwojga wolnych ludzi jest nazywany nierządem?



(1) A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; (2) jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa (πορνείας), niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża. [1 Kor 7: 2]

Wychodzi tutaj, że związek przedmałżeński, ludzi którzy małżonkami się są, określany był jako porneia.


A dlaczego w tym przypadku nie mówisz już o małżeństwie nieważnym? Przecież trąbisz na okrągło, że nierząd (wszeteczeństwo) oznacza małżeństwo nieważne. Zatem w powyższym cytacie też należy tak je rozumieć. Każdy powinien mieć męża i żonę, żeby nie dochodziło do małżeństw nieważnych, czyli np. wtedy gdy kobieta współżyje z jednym mężczyzną a wychodzi za innego. To jest właśnie nierząd i o tym mówi Paweł.

ShadowLady86 napisał/a:
Blyy napisał/a:
Przepraszam ale gdzie stosunek przedmałżeński dwojga wolnych ludzi jest nazywany nierządem?


Znalazłam jeszcze jeden przykład, tym razem z LXX.

(13) Jeśli ktoś poślubi żonę, zbliży się do niej, a potem ją znienawidzi, (14) zarzucając jej złe czyny, i zniesławi ją mówiąc: Poślubiłem tę kobietę, a zbliżywszy się do niej, nie znalazłem u niej oznak dziewictwa, (15) wtedy ojciec i matka młodej kobiety zaniosą dowody jej dziewictwa do bramy, do starszych miasta. (16) Ojciec młodej kobiety odezwie się do starszych: Dałem swą córkę temu człowiekowi za żonę, a on ją znienawidził. (17) Oto zarzuca jej złe czyny, mówiąc: Nie znalazłem u córki twej oznak dziewictwa. A oto są dowody dziewictwa mej córki i rozłoży tkaninę przed starszymi miasta. (18) Wtedy starsi miasta wezmą tego męża i ukarzą go. (19) Skażą go na sto syklów srebra i dadzą je ojcu młodej kobiety, gdyż okrył niesławą dziewicę izraelską; pozostanie jego żoną i nie będzie jej mógł całe życie porzucić. (20) Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety, (21) wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę (ἐκπορνεῦσαι) w domu ojca. Usuniesz zło spośród siebie. (Pwt 22: 13-21)

Tutaj mamy jasną sytuację. Kobieta, która po ślubie okazała się nie być dziewicą, oskarżana jest o rozpustę, czyli seks przedmałżeński, jakiego dopuściła się w domu ojca (czyli będąc panną). Sam seks przedmałżeński nie podlegał każe, ale już wyjście za mąż za innego mężczyznę tak.



Właśnie nie, sam seks przedmałżeński nie jest grzechem, bo nigdzie o tym się nie mówi. Rozpusta (nierząd) oznacza tu po prostu nieważne małżeństwo. Kobieta powinna być dziewicą, a skoro nie jest to powinna być ukamienowana za tą rozpustę.

ShadowLady86 napisał/a:
Blyy napisał/a:
Tutaj owy czyn nie jest nazywany rozpustą gdyż skończył się małżeństwem dlatego nie był porneią:
Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie. Pwt 22,28-29
- w tamtym przypadku seks nie skończył się małżeństwem i był przy tym ukrywany przed przyszłym mężem.


Tak czytam i czytam i wydaję mi się, że mówimy o tym samym tylko się nie rozumiemy. Mówiąc o tym, że porneia tyczy się (między innymi) seksu przedmałżeńskiego, miałam na myśli sytuację, seksu pozamałżeńskiego osoby wolnej. Seks pozamałżeńskiej osoby będącej w związku małżeńskim jest natomiast cudzołóstwem (moicheia).
Z tego co się orientuję to faktycznie tak jest, że jak dwójka osób odbyła stosunek, ale mężczyzna zachował się honorowo i kobietę poślubił, to grzech pornei się tak jakby "anulował".


Czy widzisz do jakich absurdów prowadzi Twoja interpretacja? Jakby anulowanie grzechu? To przecież nie trzyma się kupy.

BLyy napisał/a:
Porneią jest dopiero określone, gdy poprzedni partner seksualny nie prowadził do ślubu, a potem miała drugiego partnera seksualnego, więc miała dwóch, to jest moim zdaniem porneia wtedy.


Ze słowami nierząd i cudzołóstwo rzeczywiście jest duże zamieszanie za sprawą pokrętnej interpretacji katolickiej, którą propaguje tu na forum ShadoLady, a sprawa jest banalnie prosta. Jeśli kobieta ma męża (ważne małżeństwo - ona była dziewicą), i potem współżyje z innym to popełnia cudzołóstwo. Jeśli natomiast kobieta straciła dziewictwo a potem współżyje z drugim, lub każdym następnym to dopuszcza się nierządu. Czyli próba wyjścia za innego faceta niż ten, z którym straciła dziewictwo jest automatycznie nierządem, bo jest to kolejny partner, dltaego mamy małżeństwo nieważne.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-03-29, 11:27   

BLyy napisał/a:
ata333 napisał/a:
Wnikliwy napisał/a:
Jak widać Samarytanka, żyła w popularnym dziś związku bez papierka.


BLyy napisał/a:
Zdziwiłbym się jakby mieszkali razem, jednak jeśli mieszkali razem to musieli mieszkać w pobliżu bardzo tolerancyjnych sąsiadów na co ciężko byłoby mi liczyć.


wlasnie.. obawiam sie,, ze w tamtych czasach by to nie przeszlo... ;-)

z tymi schadzkami moim zdaniem troszke naciagniete.. ;-)

Ale to czemu zarzekła się że męża nie ma? ;-) Widocznie nie chciała by o tym ktoś wiedział, więc na pewno nie mieszkali też razem. Ja uważam i jest to tylko moje zdanie, że pewnie spotykali się, ale tak by nikt o nich nie wiedział. Starożytny Romeo i Julia w Biblii ;-)


Samarytanka była osobą bardzo wierzącą i nie dopuszczała się grzechu. Gdyby żyła w grzesznym związku, lub grzeszyła, to Jezus by ją upomniał jak to zawsze czynił, idź i nie grzesz więcej. Samarytanka nie współżyła z mężczyzną z którym była, mieszkała tylko jako pomoc w gospodarstwie, a on dawał jej schronienie, czyli faktycznie był mężem, bo nie było jednego ciała.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-04-27, 11:07   

Ciekawa i warta propagowania inicjatywa dotycząca cudzołóstwa:
http://wiadomosci.wp.pl/z...16286129055873a
Dobry przykład powinien iść z góry.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
Pomógł: 216 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5384
Wysłany: 2017-04-27, 12:19   

A co Jarosław K. na tą propozycję ? :lol:
Art.3
Prawo zaprzysiężenia na posła/senatora przysługuje jedynie osobom pozostającym w związku małżeńskim. Osoby stanu wolnego są tego prawa pozbawione.
_________________
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-04-27, 13:20   

Biskup powinien mieć żonę to i poseł również. Obaj będą pełnić ważne funkcje i powinni być wzorem dla innych.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
Pomógł: 216 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5384
Wysłany: 2017-04-27, 20:10   

rol23 napisał/a:
Biskup powinien mieć żonę to i poseł również. Obaj będą pełnić ważne funkcje i powinni być wzorem dla innych.


To może Parlament powinien uchwalić ustawę zobowiązującą biskupów do posiadania żon ? :->
_________________
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
 
 
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1587
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-04-27, 20:21   

Jest rozdzielność państwa od kościoła. Państwo nie powinno się mieszać w religię.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
Andżelika_FS 
Ostra Siostra


Wyznanie: teizm
Pomogła: 28 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 02 Lip 2016
Posty: 536
Skąd: Dornach/Kruszewnia
Wysłany: 2017-04-27, 20:41   

rol23 napisał/a:
Jest rozdzielność państwa od kościoła. Państwo nie powinno się mieszać w religię.

Czy ta rozdzielność jest tylko jednokierunkowa? Czyli, czy religia katolicka również nie powinna się mieszać w sprawy państwowe?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10