Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak rozumieć ST - symbolicznie czy literalnie?
Autor Wiadomość
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 16:14   

Cytat:

tu nie chodzi o to..co piszemy..ale o Twoje zachowanie,, ktore swoim pisaniem nam prezentujesz... ;-)

juz calkiem powaznie zaczynam myslec o pewnej rzeczy dla Ciebie, ktorej uzywala niedawno moja corcia...

Co my tu mamy kolejne komplementy i ocenę :roll:
NC
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-21, 16:18   

tabasz napisał/a:
BLyy napisał/a:
Cytat:
nie przeinaczaj :-D
Każdy może mieć swoje zdanie.Jednak to co ty robisz
to już inna bajka.Powiedziałem że każdy kto łyknie
bajju baju (zlepek mitów i filozofi bez pokrycia) jest
idiotą.i dalej tak twierdze :-D To moje zdanie :-D

Tak się po prostu zachowujesz, nazywając mnie idiotą i każdego kto podzieli moje zdanie. Co świadczy o Tobie źle. Nie udowodniłeś co jest bez pokrycia i co jest tylko filozofią.

Cytat:
bla bla bla
Blyy ekspert wszystko wiedzący :-D
Twoje typowe mityczne zagranie :-D

Ja nie zachowuję się jak dziecko by zagłuszać. Psycholodzy mogliby o Twoim zachowaniu dużo powiedzieć, że z braku argumentów starasz się być głośny i gadać trzy po trzy.

Co ty wypisujesz?
Nigdzie nie nazwałem cię idiotą.
Moja definicje idioty podałem..
Człowiek który wierzy w mity i filozofie beż pokrycia jest idiotą :-D
Jak napisze np że wierze w Zeusa który od czasu do czasu schodzi
na ziemie aby zgwałcić kobitę aby spłodzić herosa to chyba nie nazwiesz
mnie normalnym :-D Nie ma co się bulwersować że twoja mitologia i filozofia
oparta na niej wzięła w łep :xhehe: Argumentów jest wiele i są w filmach
A,Palli który nie jest mitowcem i opiera się na faktach.A Ty zapodajesz jakieś
głodne kawałki i jeszcze wmawiasz mi faramazon o mnie i o archelogoi ;-)

Nie dość że archelolog,Biblista,znawca mitów i historii to jeszcze
spec od analizy osobowościowej :-D Mów mi więcej ;-)
Ciekawe co by psycholog powiedział na taki przypadek jak Ty :-D

nie rób offtopa mitowo-farmazońskiego :prosze:

Opiera się na faktach, jednak tylko i wyłącznie pobocznych, bo nie opiera się na głównym fakcie, który żadnym tym faktem nie jest, jak wielki eksodus. To już tylko jego wiara, a nie żaden fakt. Nie ma więc żadnych dowodów na główną tezę, tylko wątki poboczne się chwyta, bo nie jest wstanie udowodnić swoich racji, i w ten sposób ma wiarę. A wiara z tego co wiem to jest nieweryfikowalna i nawet wierząc w Zeusa czy Baala z Ugarit, to to czy była wojnę o kobietę Helene to już jest wiara nie fakt. Wojna była zapewne z pobudek ekonomicznych by kontrolować w pełni handel, a Troja stała im na drodze, i doczepiono do tego piękną romantyczną historię o Helenie. Więc też wątek poboczny jak wojna w Troi, ale przyczyny to już jest wiara w to co mówi Homer bo główne fakty o tym milczą, podobnie jest z exodusem, zupełne zero. Żydzi byli w Egipcie i byli nawet i po rzekomym exodusie, a to że Egipt wzmiankuje o Izraelu jako plemieniu bez państwa nie świadczy o exodusie a równie dobrze o tym, że sobie tam żyli. To już sobie pan Palla dorobił rzecz o exodusie bo wynika to z wiary, tak jak wojna w Troi o Helene.
Poza tym cały czas powtarzasz jakie to ja mity i filozofie głosze, więc każdy kto przyznałby mi racje choćby w jednej rzeczy to jest idiotą.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
Ostatnio zmieniony przez BLyy 2014-02-21, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 16:23   

Nieprawda nawet ja nie neguje wszystkiego co piszesz..
Przecież kilka razy przyznałem ci racje :roll:
Chodzi o wierzenie w twierdzenie,filozofie,basnie bez pokrycia itd.
Ja też nieraz błądziłem i wierzyłem w bajanka,byłem mega idiotą..
Tak się składa Doktor Alfred twierdzi co innego
i ma ku temu rzetelne argumenty,Ty wierzysz drugiej stronie
to twoja sprawa...
Ostatnio zmieniony przez 2014-02-21, 16:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-21, 16:24   

tabasz napisał/a:
Nie prawda nawet ja nie neguje wszystko co piszesz..
Przecież kilka razy przyznałem ci racje :roll:
Chodzi o wierzenie w twierdzenie,filozofie,basnie bez pokrycia itd.
Ja też nieraz błądziłem i wierzyłem w bajanka byłem mega idiotą..
Tak się składa Doktor Alfred twierdzi co innego
i ma ku temu rzetelne argumenty,Ty wierzysz drugiej stronie
to twoja sprawa...

Uważasz, że tylko chrześcijaństwo jest pokryciem a wszystkie inne religie współczesne i dawne wymarłe bez pokrycia? Więc to już nie wiara a fakty.
I to nie są argumenty jako dowód naukowy, bo żaden badacz nie uznaje wielkiego oxodusu, co najwyżej jakiejś małej grupki, podczas gdy reszta Żydów żyła dalej w Egipcie, a żyła bo świadczą o tym źródła oraz archeologia, a także reszta żyła sobie w Palestynie przed Mojżeszem i w trakcie jego życiai ci z Egiptu tylko dotarli do tych spoza Egiptem. Pan Palla posługuje się faktami, tylko żaden z tych faktów w nie mających żadnego związku z exodusem dorabia wiarę o exodusie jako fakcie. Gdyby miał dowody naukowe na to, nie musiałby tego robić tylko do tego jednego przykładu by sie ustosunkował, a tego nie robi bo nie ma.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 16:32   

Uważam że Bóg nie mógł objawić się
przez jakieś satanizmy ewolucje i tym podobne.
Inne religie do tej pory mają się dobrze.
Jako człowiek wierzący ufam archeologom
i Biblistom którzy nie szukają jak zanegować
natchnienie Pisma.Tylko tym drugim,
tym bardziej że mają ku temu dość solidne argumenty..Ja i Ty wiemy
tyle co przeczytamy,zobaczymy i w co postanowimy
uwierzyć.Przecież Ty też się opierasz na cudzych badaniach itd..
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-21, 16:41   

tabasz napisał/a:
Uważam że Bóg nie mógł objawić się
przez jakieś satanizmy ewolucje i tym podobne.
Inne religie do tej pory mają się dobrze.
Jako człowiek wierzący ufam archeologom
i Biblistom którzy nie szukają jak zanegować
natchnienie Pisma.Tylko tym drugim,
tym bardziej że mają ku temu dość solidne argumenty..Ja i Ty wiemy
tyle co przeczytam,zobaczymy i w co postanowimy
uwierzyć.Przecież Ty też się opierasz na cudzych badaniach itd..

Ja też nie chce się opierac na badaniach badaczy mających za cel zanegować Biblię, ale tak samo nie chce opierać się na badaczach mających za cel potwierdzać Biblię. Takie badania mogą być tendencyjne, nie zawsze ale mogą. Dlatego też nie czytam portali racjonalista prawie w ogóle, poza przekładami jakichś źródeł. Tak samo nie czytuje tych stron, które tworzyli chrześcijanofile, ale czasami i takie czytam które mają tematy neutralne jak choćby jak postrzegano rodzinę w starożytnym Izraelu w czasach Jezusa. Jednak wolę badaczy którzy podchodzą neutralnie do zdobyczy przeszłości i sami wyciągają później wniosek czy coś potwierdza czy zaprzecza, nie podchodząc do badania z jakimiś z góry przygotowanymi wnioskami, tylko by najpierw zbadać a później wniosek.
I ja też niezbyt neguje Pismo jako te natchnione. Wykluczam tylko literalne spojrzenie na wydarzenia Biblii, a nie samą Biblię. Szukam przesłania. Tak samo podchodzą do źródeł apokryficznych bo chyba mało kto uwierzy że za Jezusem szedł krzyż jak w Ewangelii Piotra. Tak samo podchodzą do czterech Ewangelii składający się na dzisiejszą Biblię, bo w niej też są fantastyczne wydarzenia.
Nasz spór przypomina spór katolików z protestantami. Różnice spojrzenia na Biblię. Z tą różnicą, że my siebie nawzajem nie zabijamy, jak to oni dawniej czynili. Masz jak najbardziej powody by czytać Biblię literalnie i też nie widze nic w tym złego jeśli potrafisz wyciągnąć wnioski z danych historii. Wyciągając podobne wnioski co choćby ja, tylko że innym spojrzeniem. Kiedyś się za to zabijano, bo widziano coś w tym złego, ja nie widze nic.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 16:55   

Wiesz tak naprawdę nigdy nie wiemy
kto jest neutralny i kto komu służy..
Według mnie nie ma ludzi neutralnych każdy myśli albo A albo B
Dlatego skłaniam się do tych poszukujących
potwierdzenia...Bo jakby nie było to Słowo
Boże.Może i ma parę niedociągnięć(z winy człowieka) ale jednak..
Ja też nie biorę wszystkiego literalnie np taką apokalipsę w której
to piszę że Jezus będzie nas poił winem..Traktuje bardziej symbolicznie,
jednak nie można jej negować całkowicie i twierdzić że nie będzie nagrody i kary :-)
Co do ST to jestem zdania że nie można go całkowicie traktować
jak mit i wszystkie postacie mieć za fikcyjne..bo np cześciowe pokrycie
dynastii królów Izraela ma swoje potwierdzenie w o ile dobrze pamiętam
tekstach sumeryjskich.Szkoda ze Palla nie siedzie na forum :-) On by
ładnie to poskładał w całość ;-) Do apokryfów nic nie mam..
Tylko niektórzy robią z nich ewangelie absolutna(spotkałem takich)
Ostatnio sam czytałem Dzieje Piotra i bardzo mi się podobały !
Walka z Szymonem Magiem to dla mnie cud miód,malina ;-)
I o sabacie jest sporo :-D
Polecam
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-02-21, 18:10   

pozwol tabaszku,,ze to ja bede decydowac kiedy dac Ci ignora,,a kiedy nie.. ;-)

uszanuj to i przestan sie mazac... :-D

ja wlasnie jestem po silowni..zrelaksowana...czego i Tobie zycze..;)

i prosilabym o merytoryczne wyowiedzi dotyczace watku...
bez uzywania zbednych "epitetow"...typu: idiota,, farmazonskie, itp.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 18:23   

Cytat:
pozwol tabaszku,,ze to aj bede decydowac kiedy dac Ci ignora,,a kiedy nie.. ;-)

uszanuj to i przestan sie mazac... :-D

Jasne!Ty tu rządzisz ;-)
Przestań faramazonić na mój temat(dużo nie wymagam)

Cytat:
i prosilabym o merytoryczne wyowiedzi dotyczace watku...

Jaka narazię ty jesteś tą osobą która uprawia offtopa i rozmydla temat.
Przytoczę parę twych bogatych merytorycznych wypowiedzi :-D
Cytat:
Twoje zachowanie
o pewnej rzeczy dla Ciebie, ktorej uzywala niedawno moja corcia.
tu sie zgadzam
nikt Cie juz nie traktuje tutaj powaznie.. ;-)


A ja tylko bronię swojego zdania na podstawię
biblii i odkryć..I mam pełne do tego prawo.
że ci nie pasuje to nie mój problem.

i perełka na koniec

Cytat:
przykrywasz osmieszaniem i lekcewazaniem adwersarzy

nim zaczniesz szukać u mnie..spójrz na siebie bo jak widać
nie jesteś taka cacy na jaką pozujesz.Sorki ;-)
I te słowa bardziej tyczą sie twojej osoby :-)
Ostatnio zmieniony przez 2014-02-21, 18:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 18:27   

Blyynie, ja tylko podaję przykłady, że takie zabiegi są w rzeczywistości.
A ty z jednego sformułowania w źródle starożytnym robisz problem na cały wszechświat. :-)

Cytat:
I uważasz, że to nie jest błąd?


Ja nie piszę o błędności w tej chwili, ale o zjawisku.

Cytat:
Wandalami mogli być nazywani przez podobnie brzmiącą nazwę Wenedowie, którzy nie wiadomo czy byli Germanami czy Słowianami.


Wenedowie, Wenedami, a Wandalowie to co innego.
Wandalowie na terenie Polski dzisiejszej też byli, nawet
olbrzymi zastrzyk ludnościowy ze sobą zabrali, co zostało
potwierdzone genetycznie. Zresztą, u Gotów, Swebów
i Wandalów wiele imion wygląda podejrzanie słowiańsko.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że byli Germanami.

Cytat:
I tak jak z Rusami, mogli ową nazwę odziedziczyć pod elitach


Blyynie, nie przeczytałeś co napisałem.
W jaki sposób, Słowianie z VII czy VIII
wieku mogli odziedziczyć nazwę po kimś
kto żył co najmniej w wieku IX? :shock:

Cytat:
Natomiast Sarmatami to Polacy chętnie siebie nazywali i tak też ich pokazywano. Jednak Abimelechowi przypisano nazwę Filistyn, a nie że sam to zrobił.


Dokładnie tak samo, jak Ottonowi I przypisuje się, że był cesarzem niemieckim,
a Słowiaanom mieszkającym na wschód od nas w VIII wieku daje się czasem
nazwę "plemiona ruskie", a krajowi zwanemu Krakowem, nadaje się nazwę
Mała Polska, która pojawiła się dopiero 500 lat później. Tak jak Abimelecha
ktoś nazwał królem Filistynów, tak Bolesława V Wstydliwego wielu nazywa
księciem Małopolskim. W obu przypadkach jest to taki sam błąd, który
jednak jest zrozumiały dla przeciętnych gambet historycznych.

Cytat:
Nie można, bo tereny małopolskie to te same tereny, a nie inne, ma się doczynienia z tym samym co tylko różne nazwy mogło posiadać.


1. Ziemia filistynów tez była ta sama.
2. Małopolska oryginalna akurat to trochę inne tereny.

Cytat:
Natomiast Abimelek nie był tym samym, bo nie był Filistynem.


A co to się ma do rzeczy? Mógł być nawet i chińczykiem... nie rozumiem.

I skoro Abraham udawał się do ziemi filistyńskiej, no to w rozumowaniu
autora, mieszkańcy byli Filistynami a ich król - królem Filistynów.
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 18:37   

ata333 napisał/a:
a co rozumiesz wobec tego przez natchnienie..? ;-)


Przez natchnienie rozumiem, że Biblia jest taka jaka miała być, bez względu na to, czy zawiera relacje historyczne, przypowieści, pieśni, alegorie, powiedzenia, poematy, proroctwa, listy, recenzje itp. i bez względu na to ile osób dane pismo pisało (jak np. Pięcioksiąg czy Listy Pawłowe). Ta treść, która jest dana, ma nam obrazowo/w przykładach przekazać przesłanie Boże oraz Boże wymagania dotyczące człowieka. Jest nieomylna w sprawach wiary i przekazuje pełne objawienie od Boga, które jest potrzebne do zbawienia, w taki sposób, w jaki potrafili to zapisać ówcześni ludzie, a jednocześnie my możemy to odczytać dzisiaj za pomocą normalnego języka. Natchnienie tez nie bierze się znikąd. Kościół Vidmo nie ma mocy zaświadczenia co jest natchnione a co nie i musi w tym celu polegać na autorytecie Kościoła Powszechnego lub Synagogi żydowskiej. Te organy (Izrael w starożytności a potem Kościół) zostały powołane, m.in. po to, aby zaświadczyć, które księgi są autorytatywne i zawierają rzeczywiste Słowo Boże. Duch Boży czuwał, aby instytucja zebrała właściwe księgi i we właściwej wersji(ach) i to właśnie taka a nie inna kolekcja ksiąg jest natchnionym Słowem Bożym nieomylnym w sprawach zbawienia, wiary i przesłania, które jest nam przekazywane za pomocą różnych gatunków literackich.
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-02-21, 19:04   

Rethel napisał/a:
Ta treść, która jest dana, ma nam obrazowo/w przykładach przekazać przesłanie Boże oraz Boże wymagania dotyczące człowieka. Jest nieomylna w sprawach wiary i przekazuje pełne objawienie od Boga, które jest potrzebne do zbawienia, w taki sposób, w jaki potrafili to zapisać ówcześni ludzie, a jednocześnie my możemy to odczytać dzisiaj za pomocą normalnego języka.


dokladnie..dlatego tez zgadzam sie z Orygenesem, sw. Augustynem jak i Ojcem Salijem, ktorzy mowia nam o duchowym przekazie S.T..
S.T moze byc tylko prawidlowo odczytany w duchu N.T...
to jest sprawa oczywista..i tego nie mozna podwazyc...

Zydzi nigdy nie poznaja PRAWDY bez N.T..jest to niemozliwe..

wiec dopoki Go nie uznaja..maja zaslone na oczach... ;-)

tu jeszcze raz przytocze cytat z Slija:



Nawet jeśli jestem chrześcijaninem, a choćby i teologiem, Stary Testament jest przede mną zasłonięty i nie zrozumiem jego świętych tekstów, dopóki go czytam bez Chrystusa. Dopiero "kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada" (2 Kor 3,16). Ale nawet jeśli umiem już czytać Stary Testament u stóp Jezusa, nie znaczy to, że w ten sposób będę umiał odczytać każdy jego fragment. Zresztą również te teksty i tematy ze Starego Testamentu, które rozumiem już w Chrystusie, mogę jeszcze nieraz zobaczyć w jakiejś nowej, przedtem nie dostrzeganej głębi.

O tym głębokim wymiarze Starego Testamentu, odkrywanym nam przez Jezusa, wspaniale umiał mówić Orygenes, teolog żyjący w pierwszej połowie III wieku. "Przed przyjściem Jezusa -- nawiązywał on do cudu w Kanie Galilejskiej -- Pismo prawdziwie było wodą, a kiedy Jezus już przybył, stało się dla nas winem", które upaja Duchem Świętym (Wykład Ewangelii Jana 13,62,438).

====================

Całe stulecie dzieliło Orygenesa od Marcjona, który pierwszy odważył się przeciwstawić Stary Testament Ewangelii. Zarzuty Marcjona, jakoby Bóg w Starym Testamencie był okrutny, znał Orygenes dobrze. Najobszerniej rozprawia się z nimi w Wykładzie Księgi Jozuego, hom. 10-15. Otóż warto wiedzieć, że następca Mojżesza, Jozue, pod którego przewodem Izrael zdobywał ziemię Kanaan, nosił to imię, które w odniesieniu do Zbawiciela spolszczamy jako Jezus. Zbieżność imienia pomogła Orygenesowi podbój ziemi Kanaan zobaczyć jako mistyczny obraz tej świętej wojny, do udziału w której wzywa nas Jezus, nasz Zbawiciel.


Rzecz jasna, chodzi o tę wojnę, o której pisał Apostoł Paweł: "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki], przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość..." (Ef 6,12-17)

============================

W roku 420 św. Augustyn napisał słynne słowa: "Już w Starym Nowy Testament znajduje się niby w zalążku, a w Nowym Stary Testament otwiera cały swój sens" (Pytania dotyczące Siedmioksięgu 2,73). Otóż już Orygenes, niespełna dwieście lat przed Augustynem, napisał z niesamowitą wręcz przenikliwością, że dla człowieka Bożego Stary Testament będzie wiecznie nowy, podczas gdy dla grzesznika nawet Ewangelie szybko się starzeją: "Jeśli rozumiem Prawo w sposób duchowy, to nie nazywam go Starym Testamentem. Prawo jest Starym Testamentem jedynie dla tych, którzy chcą je pojmować cieleśnie: z konieczności Prawo stało się dla nich stare i zestarzało się, bo nie doznają jego mocy. Dla nas natomiast, którzy rozumiemy je i wyjaśniamy duchowo, według sensu ewangelicznego, Prawo zawsze jest nowe. Obydwa Testamenty są dla nas nowe, nie ze względu na swój wiek, ale z uwagi na nowy sposób ich pojmowania. Podobnie mówi Apostoł Jan: <Synkowie, przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali> (J 13,34). A przecież wiedział, że przykazanie miłości już od dawna było zapisane w Prawie! <Miłość jednak nigdy nie ustaje> (1 Kor 13,8), toteż przykazanie miłości nigdy się nie starzeje. To zaś, co się nigdy nie starzeje, jest zawsze nowe. Również przykazanie miłości wciąż czyni nowymi w duchu tych, którzy je zachowują i przestrzegają. Dla grzesznika natomiast oraz dla tego, kto nie dochowuje układów miłości, nawet Ewangelie się starzeją" (Wykład Księgi Liczb, hom. 9,4).

==========================


"Każdy z tych -- pisze Orygenes na temat podboju ziemi Kanaan -- których pod wodzą Jezusa (Jozuego) pozabijał lud Pana, symbolizuje jakiś tkwiący w twym wnętrzu występek lub błąd. (...) Marcjon jednak, Walentyn i Bazylides oraz pozostali heretycy, którzy nie chcą rozumieć tego tekstu w sposób godny Ducha Świętego, zabłąkali się z dala od wiary i samych siebie przeszyli wielu niegodziwościami (1 Tm 6,10). Głoszą oni istnienie innego Boga (...), który rzekomo uczy okrucieństwa, bo nakazuje zdeptać karki wrogów i powiesić na drzewie królów zdobytej przemocą ziemi. Oby Pan mój, Jezus, Syn Boży, zezwolił mi na to, oby kazał mi podeptać moimi stopami ducha rozpusty, podeptać karki ducha gniewu i zapalczywości, podeptać demona chciwości, podeptać zuchwałość, zetrzeć stopami ducha pychy. (...) Jeśli zasłużę, aby tak postąpić, będę szczęśliwy i właśnie do mnie będą się odnosiły słowa, które Jezus wypowiedział pod adresem przodków: <Postępujcie mężnie i bądźcie mocni, nie bójcie się ich i nie lękajcie, bo Pan Bóg wydał wam w ręce wszystkich nieprzyjaciół waszych> (Joz 10,25). Jeśli słowa te rozumiemy w sposób duchowy, jeśli toczymy duchowe wojny i wypędzamy z niebios wszelkie duchowe pierwiastki zła, to tym samym będziemy mogli otrzymać w dziedzictwie od Jezusa również ich ziemię i królestwa, to znaczy królestwa niebieskie" (Wykład Księgi Jozuego, hom. 12,2n).1
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-21, 20:25   

Ato,
1. Duchowe czytanie nie może polegać na zaprzeczaniu temu co napisano, co ładnie ujęli obaj starożytni pisarze.
2. To, że kiedyś była jakaś rzeźnia, nie oznacza, że my dzisiaj mamy robić rzeźnię, bo takiego nakazu nie ma.
3. Dlatego, dla nas może to być analogia do walki duchowej - bezwzględnej i całościowej.
4. Ale sens tej walki istnieje tylko wówczas, jeżeli dosłownie przyjmujemy to co napisano,
5. nawet niezależnie od tego, jak bardzo było to rzeczywiste - celem tekstu jest ukazanie
tego w sposób rzeczywisty, aby obrazowo pokazać nam o jaki rodzaj walki chodzi...
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-02-21, 20:41   

Rethel napisał/a:
Ato,
1. Duchowe czytanie nie może polegać na zaprzeczaniu temu co napisano, co ładnie ujęli obaj starożytni pisarze.
2. To, że kiedyś była jakaś rzeźnia, nie oznacza, że my dzisiaj mamy robić rzeźnię, bo takiego nakazu nie ma.
3. Dlatego, dla nas może to być analogia do walki duchowej - bezwzględnej i całościowej.
4. Ale sens tej walki istnieje tylko wówczas, jeżeli dosłownie przyjmujemy to co napisano,
5. nawet niezależnie od tego, jak bardzo było to rzeczywiste - celem tekstu jest ukazanie
tego w sposób rzeczywisty, aby obrazowo pokazać nam o jaki rodzaj walki chodzi...


Rethelu przeczytales co pisze na ten temat Orygenes, i Sw Augustyn..?
ptzrciez na nich opiera sie ojciec Ssalij... ;-)

w S.T chodzilo o zapis duchowych wojen z grzechem..a to wszystko masz w artylulach Salija..opierajacych sie na Ojcach Kosciola.. ;-)

mowisz o KK jako kosciele sukcesyjnym..a zaprzeczasz wszystkim Jego naukom... ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-21, 20:49   

Cytat:
Ja nie piszę o błędności w tej chwili, ale o zjawisku.

Które często jest niestety błędem.

Cytat:
Wenedowie, Wenedami, a Wandalowie to co innego.
Wandalowie na terenie Polski dzisiejszej też byli, nawet
olbrzymi zastrzyk ludnościowy ze sobą zabrali, co zostało
potwierdzone genetycznie. Zresztą, u Gotów, Swebów
i Wandalów wiele imion wygląda podejrzanie słowiańsko.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że byli Germanami.

Wiem, że co innego, ale nazwy podobne i żyli na podobnych ziemiach. Chodzi mi o mylenie nazw. Chyba że faktycznie elita polska była wandalskiego pochodzenia, w tym Piastowie. Nie wiem czy już czasem nie znamy DNA naszych Piastów czy dopiero jest w trakcie, która by to rozstrzygała.

Cytat:
Blyynie, nie przeczytałeś co napisałem.
W jaki sposób, Słowianie z VII czy VIII
wieku mogli odziedziczyć nazwę po kimś
kto żył co najmniej w wieku IX? :shock:

Chodzi Ci o Rusów? chociaż to chyba troche później. Po wikingach, bo to oni stworzyli organizm państwowy, więc z nimi utożsamiano kraj i to oni decydowali. Dynastia przestała rządzić, ale nazwa pozostała. Państwo Samona znane jest z tego, że założył je germański handlarz jak dobrze pamiętam, a więc znowu Germanin ;-) Swoją nazwę wzięli Wielkomorawianie gdyż byli rodzimą dynastią i nie nikt ich z Germanami nie utożsamiał.

Cytat:
a Słowiaanom mieszkającym na wschód od nas w VIII wieku daje się czasem
nazwę "plemiona ruskie"

Możesz podać źródło, które w VIII wieku wspomina o ruskich plemionach?

Cytat:
Dokładnie tak samo, jak Ottonowi I przypisuje się, że był cesarzem niemieckim

Czy pełny tytuł nie brzmiał czasem: Cesarz rzymski narody Niemieckiego? Przecież był władcą Germanów.

Cytat:
a krajowi zwanemu Krakowem, nadaje się nazwę
Mała Polska, która pojawiła się dopiero 500 lat później. Tak jak Abimelecha
ktoś nazwał królem Filistynów, tak Bolesława V Wstydliwego wielu nazywa
księciem Małopolskim. W obu przypadkach jest to taki sam błąd, który
jednak jest zrozumiały dla przeciętnych gambet historycznych.

Jakkolwiek nazwę ziem można jeszcze ścierpieć, tylko podaje z jakiego ludzi pochodzi i jakim ludem rządzi.

Cytat:
1. Ziemia filistynów tez była ta sama.

Ziemia ziemią, ale lud ludem, lud którym rządził nie byli Filistynami a Biblia określa ich mianem Filistynami, a ziemia jest ta sama. Jest więc błąd w nazewnictwie ludów.

Cytat:
2. Małopolska oryginalna akurat to trochę inne tereny.

Tereny Małopolskie zmieniały się z przyczyn politycznych, jednak Kraków zawsze był Małopolski. Określenie zastosowania nazwy Małopolska do terenu, który dawniej wchodził w granicach owej prowincji, ale po 100 latach się to zmieniło choćby na rzecz Śląska. Najlepszym przykładem jest Oświęcim. Początkowo należał do prowincji, która z czasem przyjęła nazwę Małopolski, ale później została przyłączona do Śląska. Mówienie więc, że Oświęcim jako Śląsku z przed czasów przyłączenia do Śląska jest błędem, tak samo błędem jest mówienie o późnym Oświęcimiu jako Małopolsce i też jest błędem. Gdy sie określi ramy czasowe, że Oświęcim do czasów przyłączenia go do Śląska, i określa się wtedy cały czas jako Małopolsce, jest prawidłowe. A gdy już wyjdzie się poza te ramy, jest to nieprawidłowe.

Cytat:
A co to się ma do rzeczy? Mógł być nawet i chińczykiem... nie rozumiem.

I skoro Abraham udawał się do ziemi filistyńskiej, no to w rozumowaniu
autora, mieszkańcy byli Filistynami a ich król - królem Filistynów.

Nie był królem Filistynów i to nie byli Filistyni. W mniemaniu autora owszem, ale w mniemaniu tym jest błąd.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 14