Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
umiłowany uczeń
Autor Wiadomość
Mikael 

Wiek: 30
Dołączył: 24 Paź 2013
Posty: 5
Skąd: Polska południe
Wysłany: 2013-10-24, 03:41   umiłowany uczeń

Witam
To jest moj pierwszy post w osobnym dziale przedstawiłem się.
czytałem wcześniej to forum, zaciekawiła mnie dyskusja o umiłowanego ucznia, domniemanego autora 4 ewangelii, mylonego z Janem.
fragment ewangelii wskazuje, że leżał On na piersi Jezusa podczas ostatniej wieczerzy.
Pomijam tutaj teorie że mogła być to Maria Magdalena, czy Jan gej jak to niektórzy argumentowali :)
Podobała mi się teoria, że był to Łazarz. I tu moje pytanie, czy mogło to być dziecko? Czy Łazarz mógł być dzieckiem?
zmęczone podczas ostatniej wieczerzy, ponieważ była to już noc, na kolanach Jezusa. Tłumaczyłoby to czułość jaką darzył je Jezus i pozycje jaką przyjeli podczas biesiady.
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2013-10-24, 12:46   

Mikael,

Cytat:
Witam
To jest moj pierwszy post w osobnym dziale przedstawiłem się.
czytałem wcześniej to forum, zaciekawiła mnie dyskusja o umiłowanego ucznia, domniemanego autora 4 ewangelii, mylonego z Janem.
fragment ewangelii wskazuje, że leżał On na piersi Jezusa podczas ostatniej wieczerzy.
Pomijam tutaj teorie że mogła być to Maria Magdalena, czy Jan gej jak to niektórzy argumentowali :)
Podobała mi się teoria, że był to Łazarz. I tu moje pytanie, czy mogło to być dziecko? Czy Łazarz mógł być dzieckiem?
zmęczone podczas ostatniej wieczerzy, ponieważ była to już noc, na kolanach Jezusa. Tłumaczyłoby to czułość jaką darzył je Jezus i pozycje jaką przyjeli podczas biesiady.


Niezła bajka się zapowiada :-D
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2013-10-24, 19:03   

David77 napisał/a:
Niezła bajka się zapowiada :-D


Wcale nie bajka. Jest przynajmniej dwa ścisłe fragmenty Biblii które pokazują, że Jan syn Zebedeusza i umiowany uczeń nie mogą być tą samą osobą. Więcej w TYM temacie.

Mikael napisał/a:

Witam
To jest moj pierwszy post w osobnym dziale przedstawiłem się.
czytałem wcześniej to forum, zaciekawiła mnie dyskusja o umiłowanego ucznia, domniemanego autora 4 ewangelii, mylonego z Janem.
fragment ewangelii wskazuje, że leżał On na piersi Jezusa podczas ostatniej wieczerzy.
Pomijam tutaj teorie że mogła być to Maria Magdalena, czy Jan gej jak to niektórzy argumentowali :)
Podobała mi się teoria, że był to Łazarz. I tu moje pytanie, czy mogło to być dziecko? Czy Łazarz mógł być dzieckiem?
zmęczone podczas ostatniej wieczerzy, ponieważ była to już noc, na kolanach Jezusa. Tłumaczyłoby to czułość jaką darzył je Jezus i pozycje jaką przyjeli podczas biesiady.


Witaj na forum. Wiek Łazarza nie jest podany. Myślę jednak że nie był on całkiem małym dzieckiem.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2013-10-24, 19:27   

ShadowLady86 napisał/a:
David77 napisał/a:
Niezła bajka się zapowiada :-D


Wcale nie bajka.

Córka Macierewicza? :aaa:
 
 
Mikael 

Wiek: 30
Dołączył: 24 Paź 2013
Posty: 5
Skąd: Polska południe
Wysłany: 2013-10-25, 02:38   

Przemyślałem to jeszcze raz i w sumie głupia jest moja teoria. Lecz bardzo intryguje mnie ta postać. Czy poza łazarzem jest jakaś inna możliwość?
Zastanawiam się dlaczego nie podaje się jego imienia.
1) Dlatego że ta osoba pisała swoje "pamiętniki" w strachu więc zaszyfrowała swoję imię.
2) Może to była osoba z innego całkiem kraju, niewolnik rzymian, albo własnie ktoś z ich środowiska,( to by tłumaczyło dlaczego załatwił u oddźwiernego wejściówke dla Piotra:) i mógł wejść za Jezusem na dziedziniec arcykapłana), której imię było trudne do wymawiania, dlatego mówili na niego za pomocą przezwiska.
3) Błąd w tłumaczeniu
 
 
Mikael 

Wiek: 30
Dołączył: 24 Paź 2013
Posty: 5
Skąd: Polska południe
Wysłany: 2013-10-25, 02:41   

Aha żeby obalić własną teorię, Jest napisane że Jezus będąc ukrzyżowanym powiedzł to jest Matka Twoja, to jest syn Twój i .... wziął ją do siebie.... Dziecko raczej nie dorobiłoby się domu.:)
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-10-25, 13:35   

Mikael napisał/a:
Przemyślałem to jeszcze raz i w sumie głupia jest moja teoria. Lecz bardzo intryguje mnie ta postać. Czy poza łazarzem jest jakaś inna możliwość?
Zastanawiam się dlaczego nie podaje się jego imienia.
1) Dlatego że ta osoba pisała swoje "pamiętniki" w strachu więc zaszyfrowała swoję imię.
2) Może to była osoba z innego całkiem kraju, niewolnik rzymian, albo własnie ktoś z ich środowiska,( to by tłumaczyło dlaczego załatwił u oddźwiernego wejściówke dla Piotra:) i mógł wejść za Jezusem na dziedziniec arcykapłana), której imię było trudne do wymawiania, dlatego mówili na niego za pomocą przezwiska.
3) Błąd w tłumaczeniu

To tylko i wyłącznie moja teza, ale uważam, że jeśli tym umiłowanym uczniem miałby nie być Łazarz, a są takie wskazówki jak to, że był dobrze znany kapłanom oraz nie wiem czy inni to zauważyli, nie podał swego imienia tylko chciał wyraźnie pozostać anonimowy. Jeśli więc znał Kajfasza a jednocześnie chciał zachować anonimowość to może tym umiłowanym uczniem był jakiś faryzeusz lub saduceusz, który nawrócił się na wiarę w Jezusa(uważam, że prędzej faryzeusz bo Ewangelia napisana około roku 90 lub 100, to saduceuszy nie było a wpływy mieli tylko faryzeusze). Ale chciał pozostać anonimowy bo w ten sposób stracić mógłby pozycje i narazić nie tylko siebie ale i swoją rodzinę, bo przecież arcykapłani szukali chrześcijan by ich zgładzić. Moim zdaniem to pokazuje zachowanie Nikodema, który udawał wielkiego Żyda a jednocześnie sympatyzował z Jezusem, takich jak Nikodem zapewne było więcej. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia, że jeśli nie Łazarz którego uważam za najbardziej prawdopodobnego jako umiłowanego ucznia, to myślę, że był to ktoś wysoko postawiony a więc mógł to być jakiś faryzeusz, który miał znajomości nawet z arcykapłanami. Moim zdaniem świadczyć może też to o tym, że był człowiekiem wykształconym i dość skomplikowanie teologicznie ją napisał. Ale to moim zdaniem może poświadczać, że był to ktoś z Qumran, czyli esseńczyk, bo słownictwo Ewangelii Jana jest bliskie Qumran. Może jesli znał się z arcykapłanem, to mógł to być ktoś kto był wcześniej łącznikiem między esseńczykami a świątynią, bo sami esseńczycy nie chodzili składać ofiary, tylko by ktoś to robił za nich, ktoś więc musiał odwiedzać kapłanów i omawiać tą sprawę składania ofiar. Ktoś musiał być łącznikiem między nimi. A Jezus z pewnością miał znajomości z esseńczykami, skoro najprawdopodobniej Jan Chrzciciel do nich należał, a on i Jezus byli przecież rodziną. Mógł to być więc jeden z byłych uczni Jana Chrzciciela, a jak wiemy to Jezus przejął część uczni Jana Chrzciciela. To takie moje przemyślenia.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 292 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-25, 20:55   

BLyy napisał/a:
Jeśli więc znał Kajfasza a jednocześnie chciał zachować anonimowość to może tym umiłowanym uczniem był jakiś faryzeusz lub saduceusz, który nawrócił się na wiarę w Jezusa(uważam, że prędzej faryzeusz bo Ewangelia napisana około roku 90 lub 100, to saduceuszy nie było a wpływy mieli tylko faryzeusze). Ale chciał pozostać anonimowy bo w ten sposób stracić mógłby pozycje i narazić nie tylko siebie ale i swoją rodzinę, bo przecież arcykapłani szukali chrześcijan by ich zgładzić.

Mam przypuszczenia, co do TEJ osoby - zawsze miałam, ale boję się napisać. :animrumru:
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 310 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 5148
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2013-10-25, 21:04   

Czy rozszyfrowanie, kto był umiłowanym uczniem Jezusa, może mieć wpływ na nasze postrzeganie przez Boga :?:
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-10-25, 21:24   

Anna01 napisał/a:
BLyy napisał/a:
Jeśli więc znał Kajfasza a jednocześnie chciał zachować anonimowość to może tym umiłowanym uczniem był jakiś faryzeusz lub saduceusz, który nawrócił się na wiarę w Jezusa(uważam, że prędzej faryzeusz bo Ewangelia napisana około roku 90 lub 100, to saduceuszy nie było a wpływy mieli tylko faryzeusze). Ale chciał pozostać anonimowy bo w ten sposób stracić mógłby pozycje i narazić nie tylko siebie ale i swoją rodzinę, bo przecież arcykapłani szukali chrześcijan by ich zgładzić.

Mam przypuszczenia, co do TEJ osoby - zawsze miałam, ale boję się napisać. :animrumru:

Jakie przypuszczenia? Nie masz się czego bać tutaj :-) Jesteś wśród swoich ;-)

RN
Cytat:
Czy rozszyfrowanie, kto był umiłowanym uczniem Jezusa, może mieć wpływ na nasze postrzeganie przez Boga :?:

Myślę, że niczego nie zmieni. ;-)
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 292 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-25, 21:57   

BLyy napisał/a:
Anna01 napisał/a:
BLyy napisał/a:
Jeśli więc znał Kajfasza a jednocześnie chciał zachować anonimowość to może tym umiłowanym uczniem był jakiś faryzeusz lub saduceusz, który nawrócił się na wiarę w Jezusa(uważam, że prędzej faryzeusz bo Ewangelia napisana około roku 90 lub 100, to saduceuszy nie było a wpływy mieli tylko faryzeusze). Ale chciał pozostać anonimowy bo w ten sposób stracić mógłby pozycje i narazić nie tylko siebie ale i swoją rodzinę, bo przecież arcykapłani szukali chrześcijan by ich zgładzić.

Mam przypuszczenia, co do TEJ osoby - zawsze miałam, ale boję się napisać. :animrumru:

Jakie przypuszczenia? Nie masz się czego bać tutaj :-) Jesteś wśród swoich ;-)

Moim zdaniem ........ był to .........Paweł.
Przewija się przez ewangelie młodzieniec odziany w płótno (prześcieradło), przewija sie tajemniczy umiłowany uczeń powiązany z wrogami Jezusa. Paweł "wchodzi na scenę" KOMPLETNIE przygotowany do głoszenia Ewangelii i to on właściwie jest głównym "promotorem" Chrześcijaństwa.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-10-25, 22:04   

Anna01 napisał/a:
BLyy napisał/a:
Anna01 napisał/a:
BLyy napisał/a:
Jeśli więc znał Kajfasza a jednocześnie chciał zachować anonimowość to może tym umiłowanym uczniem był jakiś faryzeusz lub saduceusz, który nawrócił się na wiarę w Jezusa(uważam, że prędzej faryzeusz bo Ewangelia napisana około roku 90 lub 100, to saduceuszy nie było a wpływy mieli tylko faryzeusze). Ale chciał pozostać anonimowy bo w ten sposób stracić mógłby pozycje i narazić nie tylko siebie ale i swoją rodzinę, bo przecież arcykapłani szukali chrześcijan by ich zgładzić.

Mam przypuszczenia, co do TEJ osoby - zawsze miałam, ale boję się napisać. :animrumru:

Jakie przypuszczenia? Nie masz się czego bać tutaj :-) Jesteś wśród swoich ;-)

Moim zdaniem ........ był to .........Paweł.
Przewija się przez ewangelie młodzieniec odziany w płótno (prześcieradło), przewija sie tajemniczy umiłowany uczeń powiązany z wrogami Jezusa. Paweł "wchodzi na scenę" KOMPLETNIE przygotowany do głoszenia Ewangelii i to on właściwie jest głównym "promotorem" Chrześcijaństwa.

Tylko Anno jak mógł to być Paweł skoro jak wiemy po śmierci i wstaniu Jezusa, zabijał chrześcijan polując na nich?
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 292 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4613
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-25, 23:05   

BLyy napisał/a:

Tylko Anno jak mógł to być Paweł skoro jak wiemy po śmierci i wstaniu Jezusa, zabijał chrześcijan polując na nich?

Pomożesz mi znaleźć wersety, że tak było po śmierci Jezusa ? Z góry dziękuję, BLyy.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-10-25, 23:18   

Anna01 napisał/a:
BLyy napisał/a:

Tylko Anno jak mógł to być Paweł skoro jak wiemy po śmierci i wstaniu Jezusa, zabijał chrześcijan polując na nich?

Pomożesz mi znaleźć wersety, że tak było po śmierci Jezusa ? Z góry dziękuję, BLyy.

Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Dz 7,58
Szaweł zaś zgadzał się na zabicie go. [...] A Szaweł niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety, i wtrącał do więzienia. Dz 8,1-3
Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich 9,1

Paweł jest znany jako prześladowca chrześcijan. To przekreśla moim zdaniem Pawła jako umiłowanego ucznia, skoro jak wiemy był gorliwym mordercą chrześcijan. Jest też starożytne źródło Klemensa Rzymskiego tzn. Homilie. Jest to jednak dzieło judeochrześcijanina z III wieku, który podszywał się pod jego imię i dzięki temu przetrwało źródło. Przedstawia on dodatkowo Pawła przed swoim nawróceniem jaki był. Spotkał tam Jakuba Sprawiedliwego też. Niestety jest po angielsku a chciałbym bardzo by ktoś przetłumaczył fragmenty tam przeze mnie zamieszczone.

TEMAT: PAWEŁ PRZED SWOIM NAWRÓCENIEM
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2013-10-26, 10:40   

Blyy napisał/a:
To tylko i wyłącznie moja teza, ale uważam, że jeśli tym umiłowanym uczniem miałby nie być Łazarz, a są takie wskazówki jak to, że był dobrze znany kapłanom oraz nie wiem czy inni to zauważyli, nie podał swego imienia tylko chciał wyraźnie pozostać anonimowy. Jeśli więc znał Kajfasza a jednocześnie chciał zachować anonimowość to może tym umiłowanym uczniem był jakiś faryzeusz lub saduceusz, który nawrócił się na wiarę w Jezusa(uważam, że prędzej faryzeusz bo Ewangelia napisana około roku 90 lub 100, to saduceuszy nie było a wpływy mieli tylko faryzeusze).


Stawiam na Sadyceuszy. Dlaczego? Otóż czytałam kiedyś, że Łazarz to postać historyczna, a mianowicie arcykapłan Eleazar syn Boetosa. Boetosowie byli znaną rodziną z tradycjami arcykapłańskimi, spokrewnioną dodatkowo z rodziną Heroda i należeli do stronnictwa Sadyceuszy.

Grecka wersja imienia Λάζαρος to odpowiednik hebrajskiego Eleazar. Owy Eleazar, syn Szymona Boetosa zwanego czasem po prostu Boetosem, był arcykapłanem w latach 4-3 p.n.e. Tym samym nie dziwi fakt jego znajomości z arcykapłanem Józefem Kajfaszem, który pełnił ten urząd w latach 18-36. Wystarczy zobaczyć, jak wielu z rodziny Boetosów pełniło urząd arcykapłana.

Żeby uwiarygodnić tożsamość tej postaci warto dodać, że Eleazar miał siostrę Martę. ;-)

Oczywiście gdyby Łazarz był właśnie Eleazarem synem (Szymona) Boetosa, byłby on sporo starszy od Jezusa. Ale to nawet by się zgadzało, ponieważ jakby nie patrzeć Biblia opisuje śmierć Łazarza. Jako że nie ma żadnej informacji na temat choroby tej postaci, prawdopodobnie Łazarz umarł ze starości. Nie mniej taka wersja nie zgadzałaby się z pewnym opisem z Tajemnej Ewangelii Marka, gdzie postać łudząco podobna do Łazarza opisana jest jako młodzieniec.

Cytat:
(23) I przychodzą do Betanii, i była tam pewna kobieta, której to brat umarł. (24) A przyszedłszy pokłoniła się Jezusowi i mówi mu: „Synu Dawida, (25) zlituj się nade mną!” Zaś uczniowie karcili ją. A rozgniewawszy się (26) Jezus odszedł z nią do ogrodu, gdzie był grobowiec; i (III.1) zaraz dał się słyszeć z grobowca głos wielki. Podszedłszy Jezus odtoczył (2) kamień od drzwi grobowca i wszedłszy zaraz tam, gdzie (3) był młodzieniec, wyciągnął rękę i podniósł go, chwyciwszy (4) za rękę. Zaś młodzieniec ujrzawszy go, umiłował go i (5) zaczął prosić go, „żeby mógł z nim być”. I wyszedłszy z (6) grobowca przyszedł do domu młodzieńca; „był bowiem bogaty”. [TMk II: 23-26 i III: 1-6]


Mikael napisał/a:

czytałem wcześniej to forum, zaciekawiła mnie dyskusja o umiłowanego ucznia, domniemanego autora 4 ewangelii, mylonego z Janem.
fragment ewangelii wskazuje, że leżał On na piersi Jezusa podczas ostatniej wieczerzy.
Pomijam tutaj teorie że mogła być to Maria Magdalena, czy Jan gej jak to niektórzy argumentowali :)


Kiedyś ciekawą teorią zaproponował użytkownik Parmenides w TYM poście. Napisał, że umiłowany uczeń opisany w Ewangelii Jana nie musi być zawsze jedną i tą samą postacią. Tą osobą, która leżała oparta na hmm.. klatce piersiowej Jezusa mogła być Maria Magdalena, czasem utożsamiana z Marią z Betanii. W innych fragmentach Czwartej Ewangelii mógł to być Łazarz. Może Jezus po prostu był emocjonalnie związany z całą rodziną z Betanii? ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11