Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego upamiętnianie narodzin Mesjasza jest złe?
Autor Wiadomość
rol23 

Wyznanie: Bóg YHWH i Syn Boży Jezus
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Sty 2016
Posty: 1401
Skąd: Polska
Wysłany: 2017-12-23, 12:42   

nesto napisał/a:
„Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”’.” Jana 20:8

Co to za Bóg, co ma swojego Boga?
Toż on nie może być Bogiem.


Jezus nie jest Bogiem, zawsze powtarzał, że jest tylko jeden Bóg Ojciec.
Nie ma co upamiętnić narodzin Jezusa, skoro nie wiadomo nawet kiedy się urodził.
_________________
Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )
 
 
Angela102 


Wyznanie: uczeń Pana
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Dołączyła: 11 Gru 2017
Posty: 38
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2018-01-03, 18:38   Re: Dlaczego upamiętnianie narodzin Mesjasza jest złe?

Rethel napisał/a:
Gdy Jezus się rodził to:

-cieszyli się pasterze betlejemscy;
-aniołowie wychwalali Boga w niebie;
-magowie drałowali tysiące kilosów ze wschodu;
-Elżbieta Zachariaszowa uprzednio w radości prorokowała uniesiona duchem świętym;
-pasterze co prędzej do Betlejem pospieszali;
-magowie złożyli drogocenne dary;
-Symeon z Jerozolimy bardzo się radował;
-Anna Fanuelówna również się cieszyła, że dożyła tego czasu;
-anioł Gabriel się radował;
-Maria się radowała;
-ludzie z radością wyczekiwali 4000-6000 lat...

a niektórzy chrześcijanie teraz się smucą i ciskają poganizmami, w tych,
którzy wspominają to wspaniałe wydarzenie z radością, że w końcu 2000
lat temu przyszedł obiecany Zbawiciel świata.... Dlaczego? :roll:

A kto był ściekły że narodził się Mesjasz?
Herod Wielki i Szatan Diabeł... nawet chcieli go zabić...
Jak zatem powinni zachować się chrześcijanie?
Cieszyć się, czy potępiać? :roll:


------------------------------------------------------------------------------

uczniowie Jezusa nie obchodzą tego święta (25 grudnia) dlatego, że:

po pierwsze: Jezus nie urodził się zimą - urodził albo wiosną albo jesienią,

po drugie: 25 grudnia to dzień, który jest uznawany za dzień urodzenia boga słońca, mitry,

po trzecie: gematria hebrajskiego słowa satan (szatan) wynosi 359 - a 359 dzień roku to właśnie 25 grudnia. Bóg doskonale wiedział, że ludzie będą ten dzień czcili, ale to nie jest dzień narodzin Pana,

po czwarte: Jezus urodził się jako człowiek, nie jako Bóg,

po piąte: Gdyby Pan Jezus chciał abyśmy obchodzili dzień Jego narodzin, to by nakazał to swoim uczniom,

po szóste: uczniowie nigdy nie obchodzili tego święta, dlaczego? Nawet nie przywiązywali większej wagi do Jego narodzin, za to całą wagę przywiązywali do nauczania Jezusa i głoszenia Jego ponownego przyjścia jako Króla królów i Pana panów.

po siódme: Jezus nie jest bobaskiem, którego świętują chrześcijanie, żył ok. 33 lata, umarł i zmartwychwstał jako dorosły mężczyzna i taki też powróci na ziemię, aby rządzić całym światem.

po ósme: Jezus nakazał na 2 rzeczy:

pierwsza z nich: to aby szli na cały świat i głosili ewangelię o Królestwie Bożym (czyli o Jego powrocie na ziemię i panowaniu nad całym światem, wytępieniu wrogów i wylaniu gniewu nad grzesznikami, czyli nad tymi, którzy go nie przyjęli) i aby czynili uczniami wszystkie narody, aby każdy mógł zostać Jego uczniem, i robił to samo, co Jego pierwsi uczniowie.

Każdy kto uwierzy powinien zostać ochrzczony wodą i Duchem Świętym, bo tylko ten może wejść do Królestwa Bożego,

„I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. A takie znaki będą towarzyszyć tym, którzy uwierzą: w moim imieniu będą wypędzać demony, będą mówić nowymi językami; Będą brać węże, a choćby wypili coś śmiercionośnego, nie zaszkodzi im; na chorych będą kłaść ręce, a ci odzyskają zdrowie”(Mk 16:15-18, UBG);

„Wtedy Jezus podszedł i powiedział do nich: Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego; Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen.” (Mt 28:18-20, UBG)


A był pewien człowiek z faryzeuszy, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski.
Przyszedł on do Jezusa w nocy i powiedział: Mistrzu, wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić tych cudów, które ty czynisz, gdyby Bóg z nim nie był.
Odpowiedział mu Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego.
Nikodem zapytał go: Jakże może się człowiek narodzić, będąc stary? Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się?
Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
Co się narodziło z ciała, jest ciałem, a co się narodziło z Ducha, jest duchem.
Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić.
Wiatr wieje, gdzie chce, i słyszysz jego głos, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd zmierza. Tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha.(J 3:1-8)


druga z nich: abyśmy wypełniali Jego przykazania, (nie Torę), ponieważ cała Tora zawiera się w Jego przykazaniach.

„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”. Ew. Mateusza 22, 36-40

„Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości” (J 15,10).



Jedyne święto jakie mamy obchodzić to pamiątka śmierci Chrystusa, która miała nadejść, mamy jeść chleb i pić wino na Jego pamiątkę, tak samo jak jadł Jezus ze swoimi uczniami, do czasu kiedy znowu nie przyjdzie. Nigdzie nie nakazał nam innych świąt.

„Mówię wam bowiem, że nie będę jej jadł, aż się spełni w królestwie Bożym. Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i powiedział: Weźcie go i rozdzielcie między siebie. Mówię wam bowiem, że nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie królestwo Boże. Wziął też chleb, złożył dziękczynienie, połamał i dał im, mówiąc: To jest moje ciało, które jest za was dane. To czyńcie na moją pamiątkę. Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowy testament w mojej krwi, która jest za was wylana”(Łk 22:16-20, UBG);

„A gdy jedli, Jezus wziął chleb, pobłogosławił, połamał i dał im, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest moje ciało. Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im. I pili z niego wszyscy. I powiedział im: To jest krew nowego testamentu, która się za wielu wylewa. Zaprawdę powiadam wam: Nie będę więcej pił z owocu winorośli aż do tego dnia, gdy go będę pił nowy w królestwie Bożym”(Mk 14:22-25, UBG)

„A gdy jedli, Jezus wziął chleb, pobłogosławił, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest moje ciało. Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów. Ale mówię wam: Odtąd nie będę pił z tego owocu winorośli aż do dnia, gdy go będę pił z wami nowy w królestwie mego Ojca” (Mt 26:26-29, UBG)


Jeżeli ktoś jest uczniem Pana, i wypełnia Jego wolę każdego dnia, czyli głosi o Królestwie Bożym, o Chrystusie zmartwychwstałym, czyni uczniami, chrzci chrztem wodnym i Duchem Świętym, ten kto czyni znaki, to świętuje codziennie, bo codziennie ma relację z Bogiem i Chrystusem.

Pan Jezus powiedział, że jeśli będziemy trwać w Jego Słowie to przyjdzie ze Swoim Ojcem i zamieszkają w nas.

"Odpowiedział Jezus, i rzekł mu: Jeżeli mię kto miłuje, słowo moje zachowywać będzie; i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, a mieszkanie u niego uczynimy."


Tu wklejam część artykułu na temat świąt bożego narodzenia- jak ktoś będzie chciał przeczytać cały artykuł to podaję link:

"Skąd zatem wzięło się w kościele obchodzenie świąt Bożego Narodzenia? Jak już wspominałem przez pierwsze 350 lat większość chrześcijan, przynajmniej oficjalnie, tych świąt nie obchodził. W II w. n. e. w Egipcie zaczęto obchodzić narodziny Pana 6 stycznia czyli jedenastego dnia egipskiego miesiąca Tybi, który był pierwszym miesiącem pory peret tzn. pory cofania się wód Nilu oraz piątym miesiącem egipskiego kalendarza. Był to dzień kiedy poganie świętowali narodziny boga słońca Aiona, który był greckim bóstwem czasu, zaś w mitraizmie był czczony jako Król Klucza. Tego dnia też świętowano urodziny boga Ozyrysa, władcy śmierci i krainy umarłych.

W 274 r. n. e. cesarz Lucjusz Domicjusz Aurelian nakazał by 25 grudnia obchodzono święto bóstwa Sol Invictus (Słońce Niezwyciężone), które połączyło w sobie cechy Apollona oraz Mitry, a także inkorporowało w sobie cechy takich bóstw jak El Gabala, Baala czy Asztarte. 25 grudnia zaczęto obchodzić święto narodzin boga słońca Mitry. Było to oczywiście związane z zimowym przesileniem słonecznym, które w tamtych czasach, zgodnie z kalendarzem juliańskim, przypadało 25 grudnia. Od 25 grudnia dzień stawał się coraz dłuższy, co religijne pogańskie narody imperium interpretowały jako zwycięstwo i odrodzenie się umierającego słońca.

Poza tym już od I w. p. n. e. Obchodzone były tzw. saturnalia, które trwały od 17 do 23 grudnia, a obchodzono je na cześć rzymskiego boga Saturna, bóstwa czasu i rolnictwa. W miejscu gdzie składano kiedyś ofiary z ludzi, na wzgórzu Kapitolińskim wybudowano świątynię tego bóstwa. Saturnalia były świętem przebaczenia i zbratania wszystkich stanów, składano sobie życzenia, obdarowywano prezentami, przystrajano domy gałązkami drzew iglastych itp. Dużo z tych obyczajów przejęło chrześcijaństwo w wersji katolickiej.

„Dzięki serdecznemu miłosierdziu naszego Boga, przez które nawiedzi nas wschód słońca z wysoka”(Łk 1:78, UBG). Biblia nazywa Mesjasza słońcem, co dało możliwość przywłaszczenia sobie przez chrześcijan pogańskiego święta narodzin słońca. Na podstawie Biblii stworzono tradycję, która nie jest biblijna. Powolne przekształcanie się części chrześcijaństwa z ruchu uczniowskiego w religię, a potem w nową religię rzymską wymagało powoływania nowych świąt. Każda religia wymaga swoich świąt i tradycji, które wiążą jej wyznawców emocjonalnie z tą właśnie religią, nic więc dziwnego, że to samo spotkało tych chrześcijan, którzy wybrali bycie religijnymi, oni również potrzebowali swoich świąt by stać się jak inne religie.

Nawet tradycyjnie polska wigilia ma swoje pogańskie korzenie. Otóż w wieczór przed zimowym przesileniem pogańscy Słowianie obchodzili noc, jedną z czterech, ku czci swoich zmarłych. Spożywano wtedy określone potrawy, tutaj następuje wyraźne nawiązanie do tradycyjnych dwunastu potraw wigilijnych oraz pozostawiano wolne miejsce przy stole dla tych zmarłych przodków, którzy zechcieliby wpaść z wizytą. Dzisiaj także kultywowany jest ten obyczaj choć tłumaczy się, że to dla Świętej Panienki lub małego Jezusa. Te i wiele innych obyczajów przejął kościół katolicki twierdząc, że zachowując formę pogańskich obyczajów to jednak nadaje im inną, chrześcijańską treść.

Ktoś mógłby przytoczyć argument, że przecież w Starym Testamencie Żydzi obchodzili różne święta, które nakazał sam Bóg, czy zatem chrześcijaństwo nie może mieć własnych świąt? Argument z gruntu fałszywy ponieważ święta Izraela były ustanowione przez Boga i zgodne z Jego wolą, natomiast chrześcijańskie są wymysłem człowieka i przez człowieka wprowadzone w życie. Poza tym żydowskie święta miały wskazywać i zapowiadać Mesjasza. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Pascha, która była świętem wyzwolenia Izraela z niewoli Egiptu była też zapowiedzią ofiary prawdziwego Baranka, którym był Jezus Chrystus. Innym przykładowym świętem może być święto Przaśników, które uzmysławiało człowiekowi grzeszność, a zarazem wskazywało na Mesjasza jako „Chleb z Nieba”: „I odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia. Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia.”(J 6:35, UBG) A co niby miałyby wskazywać święta uznane powszechnie za chrześcijańskie?

Popularne zatem święta Bożego Narodzenia zostały ukradzione poganom i przysposobione by stać się chrześcijańskimi choć tak naprawdę nigdy się nimi nie stały. Ktoś powie – O co ten hałas? Przecież to tylko tradycja. Spójrzmy zatem jaki stosunek do ludzkiej tradycji ma sam Jezus: „A on odpowiadając, rzekł im: Czemu i wy przestępujecie przykazanie Boga dla waszej tradycji? Bo Bóg przykazał, mówiąc: Szanuj twojego Ojca i matkę; i: Kto złorzeczy ojcu albo matce, niech śmiercią umrze; ale wy mówicie: kto by rzekł ojcu albo matce: Oto dar, którym masz ode mnie wsparcie; nie będzie winny wobec swojego ojca czy swojej matki; zatem unieważniliście przykazania Boga dla waszej tradycji. Obłudnicy, dobrze o was prorokował Izajasz, mówiąc: Ten lud przybliża się do mnie swymi ustami, i wargami okazuje mi szacunek, ale ich serce daleko jest ode mnie. Lecz daremnie czczą nauczając nauk wynikających z przykazań ludzi.”(Mt 15:3-9, NBG)

A my jakie przykazania Boże przestępujemy dla ludzkiej tradycji? Czyż te wszystkie bożonarodzeniowe obyczaje nie pochodzą z pogaństwa? Co z tego, że ktoś stwierdził iż nadał im chrześcijański charakter! Pozostawiono je by przechodzący na chrześcijaństwo poganie czuli się bardziej swojsko, ale czy takie jest postanowienie Boże? „Strzeż się, abyś nie zawierał przymierza z mieszkańcami tej ziemi, do której wejdziesz; by nie stali się matnią wśród ciebie. Ale zburzycie ich ołtarze, skruszycie ich posągi i wyrąbiecie ich Astarty. Nie powinieneś korzyć się przed innym bogiem, ponieważ Imię Wiekuistego jest też Żarliwy. ”(2Moj 34:12- 14, NBG) Również apostoł Paweł pisze o tym w liście do Koryntian: „Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością? Albo jaka zgoda Chrystusa z Belialem, albo co za dział wierzącego z niewierzącym? A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.”(2Kor 6:14-16, UBG) Czy wobec tych słów Pisma oraz znając pochodzenie obchodów Bożego Narodzenia i związanych z tym tradycji, możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że zachowanie tego wszystkiego pozostawia nas bez winy wobec Ojca?

Cóż mi po mnóstwie waszych ofiar? - mówi Wiekuisty. Jestem syty całopalenia baranów i łoju tłustych cieląt; nie pożądam krwi byków, jagniąt i kozłów. Gdy przychodzicie, by się ukazać przed Moim obliczem, któż od was tego żąda, byście deptali me przedsienia? Przestańcie składać dary kłamstwa, kadzidło będące Mi obrzydliwością. Nów, szabat i ogłaszanie świąt – nie cierpię niegodziwości i uroczystości! Ma Osoba nie cierpi waszych nowiów i świąt, stały Mi się ciężarem, sprzykrzyło mi się je znosić.”(Iz 1:11-14, NBG).... "
 
 
Listek 


Pomógł: 512 razy
Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 7146
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2018-01-06, 16:21   

Angela102 napisał/a:
A my jakie przykazania Boże przestępujemy dla ludzkiej tradycji?


Większość chrześcian lekceważy święta Boga podane w Biblii.

http://polania.com.pl/kalendarz-jehowy/
_________________
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli ktoś je właściwie stosuje" 1Tm 1:8
" Moje Prawo stanie się światłem ludów" Izajasz 51,4
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2018-01-07, 21:22   

Miłość Miłosierdzie= Chrzescijanstwo

Nie przestrzega sie to nie zwalać na CHRZESCIJAŃSTWO !!!!
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2018-01-15, 00:39   

Angela102 napisał/a:
„I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. A takie znaki będą towarzyszyć tym, którzy uwierzą: w moim imieniu będą wypędzać demony, będą mówić nowymi językami; Będą brać węże, a choćby wypili coś śmiercionośnego, nie zaszkodzi im; na chorych będą kłaść ręce, a ci odzyskają zdrowie”(Mk 16:15-18, UBG);

Informuję ciebie mydelniczko, że to sfałszowany fragment.
Nawet nie znasz swojej świętej księgi. TFU :-D
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2018-01-15, 00:40   

Angela102, a czy pijesz truciznę, aby sprawdzić czy będziesz zbawiona?
Tak w tej twojej książce piszą - nic ci nie będzie jeśli uwierzysz..
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10