Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jezus potomkiem mordercy i cudzołożnika?
Autor Wiadomość
radek 
mężczyzna


Pomógł: 284 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 3002
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2014-04-22, 09:19   

Mat 12:32 bt "(32) Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, (...)"

Iz 1:18 bt "Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak purpura, staną się [białe] jak wełna."
_________________
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."
 
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-04-23, 17:02   

tropiciel napisał/a:
Już sam tytuł tego wpisu sugeruje bluźnierstwo !

Takie sugestie są obelgą ubliżającą Synowi Bożemu !!!


________________________________________



tzn. Ów nie jest potokiem owego? :roll:
Bo jeśli jest, to znaczy, że tytuł tematu nie jest kłamstwem...
 
 
radek 
mężczyzna


Pomógł: 284 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 3002
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2014-04-23, 18:27   

Dawid jest praojcem Jezusa bo mówi o tym Gabriel Maryi w ewangelii Łukasza. Dawid sam pisze w psalmach o swoich słabościach
_________________
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."
 
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-04-23, 20:54   

radek napisał/a:
Dawid jest praojcem Jezusa bo mówi o tym Gabriel Maryi w ewangelii Łukasza

A gdyby jakiś inny Michał zapewnił mnie, że jestem Wielkim Ozyrysem? Uwierzysz?

radek napisał/a:
Dawid sam pisze w psalmach o swoich słabościach

Nie w słabościach rzecz, ale w wyrachowaniu, zbrodniach i dążeniu po trupach do władzy...
Chyba nie znasz legendy o Dawidzie zapisanej w Biblii.. Albo znasz i masz ją w nosie.. :-D
 
 
radek 
mężczyzna


Pomógł: 284 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 3002
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2014-04-23, 22:00   

nesto napisał/a:
radek napisał/a:
Dawid jest praojcem Jezusa bo mówi o tym Gabriel Maryi w ewangelii Łukasza

A gdyby jakiś inny Michał zapewnił mnie, że jestem Wielkim Ozyrysem? Uwierzysz?

radek napisał/a:
Dawid sam pisze w psalmach o swoich słabościach

Nie w słabościach rzecz, ale w wyrachowaniu, zbrodniach i dążeniu po trupach do władzy...
Chyba nie znasz legendy o Dawidzie zapisanej w Biblii.. Albo znasz i masz ją w nosie.. :-D



Sam Michal nie uwaza sie za najwyzszego: Judy 9

Dawid natmiast oplakuje smierc Saula: poczatek drugiej ksiegi samuela
Dawid staral sie jak umial, poprostu nie wszystkomu wychodzilo - pisal o tym w psalmach
_________________
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."
 
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-04-24, 06:23   

radek napisał/a:
Sam Michal nie uwaza sie za najwyzszego: Judy 9

On O MNIE tak mówi :-D Nawiedził mnie i przekazał info. Powiedział, że jestem OZYRYSEM. Módl się do mnie! Nesto jest Ozyrysem wg. Michała.
(taki żarcik, aby uzmysłowić ci, jakie głupoty można wkładać w usta tych fikcyjnych postaci z bajek)

radek napisał/a:
Dawid staral sie jak umial, poprostu nie wszystkomu wychodzilo - pisal o tym w psalmach

Uśmiałem się - dobre :-D
 
 
radek 
mężczyzna


Pomógł: 284 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 3002
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2014-04-24, 08:28   

Można nie wierzyć w nic, tylko po co :?:
Jezus strzegł pism(Mt 5:18), a trudno powiedzieć czy cierpiał dla żartu. Lubię żarty nesto ale jeśli jesteś jednak facetem, to wolałbym żebyś "trzymał fason" kiedy mnie cytujesz :-/ a jeśli jesteś Kobietą, to jestem zajęty ;-)

Krytyka burzy miejscowo i może być stosowana w wielu miejscach, przez co krytykując wchodzimy przez szeroką bramę(Mt 7:13) i mamy wąski(punktowy) zasięg naszego jestestwa. Inną drogą jest chwalenie stworzenia przez wiarę w Ducha - droga przynoszenia owoców Ducha Świętego jest ciasną bramą(Mt 7:14) - Znajomość Ducha Świętego owocuje największym zasięgiem działania, co za tym idzie - Królestwo nasze które sobie zbudowaliśmy ma największe szanse na przetrwanie wszelkich wyzwań

Mat 12:25-28 bt "(25) Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo od wewnątrz skłócone pustoszeje. I nie ostoi się żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócone. (26) Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam z sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? (27) I jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. (28) Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże."
_________________
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."
 
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-04-25, 11:10   

radek napisał/a:
a jeśli jesteś Kobietą, to jestem zajęty ;-)

Kurcze, co za niefart :-D

radek napisał/a:
Można nie wierzyć w nic, tylko po co :?:

Co to znaczy "nie wierzyć w nic"? Wierzymy, że jeśli ktoś skoczy na główkę do pieca hutniczego, to umrze. Nie sprawdzaliśmy tego przecież osobiście.. ale na podstawie innego doświadczenia, wiedzy itp. wierzymy, że ktoś taki zginąłby na miejscu.
To jest racjonalna wiara, oparta na nauce.

Jest też wiara nieracjonalna, oparta na chorobach psychiki. Ludzie chorzy słyszą głosy, czują zapach fiołków i gówna (poważnie!) którymi pachną różne duchy, anioły itp.
Można im wierzyć, można im nie wierzyć.
Ja wierzę, że oni to czują, ale wierzę również, że obiektywnie tego nie ma tj. dla innych te rzeczy nie istnieją.
Skoro jednak dla chorych ich stan jest rzeczywistością, to trudno mówić o tym, że takie anioły śmierdzące lub inne pachnące fiołkami nie istnieją wcale.
Istnieją - owszem. Tyle, że TYLKO dla chorych.
Poprzez "oddziaływanie" na mózg chorego mogą doprowadzić do zabójstwa, okaleczeń itp.
Mają więc REALNY wpływ na innych, oprócz tego chorego, który ich widzi i czuje.
Ktoś może teraz wnioskować, że skoro tak, to one istnieją OBIEKTYWNIE.
Ten ktoś zapomina jednak, że są to tylko wytwory chorego mózgu..


Czy świat wiary w Jezusa - Syna Bożego różni się od przypadku opisanego wyżej.
Tak. Różni się.
Tutaj mamy styczność z ludźmi zdrowymi psychicznie, którzy wierzą w anioły o zapachu fiołków itp.
Jak to wytłumaczyć?
Prosto.

Czy ktoś z was widział anioła i czuł zapach fiołków? Czy słyszycie głosy?
Jeśli tak, to znaczy, że najwyższy czas udać się do psychiatry.
Jeśli nie, to znaczy, że jesteście zdrowi.

Do czego zmierzam? Do prostego wytłumaczenia fenomenu wiary.
Ci, co są zdrowi psychicznie uwierzyli tym, którzy słyszą głosy, do których "przychodzą" anioły, którym objawia się Matka Boska i Jezus
Proste.

ps.
Post nie ma na celu obrażanie kogokolwiek.
Nie można jednak pisać o czymś, bez poruszania najważniejszej kwestii.
Tą kwestią jest szeroko rozumiana "choroba psychiczna".
Tak właściwie nie ma jej definicji, stąd narosło wiele przekonań na temat "co jest normalne, a co nie jest".
 
 
radek 
mężczyzna


Pomógł: 284 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 3002
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2014-04-25, 11:39   

Nesto zgadza się, że nie ma definicji choroby psychicznej, nie ma też granic poznawalnej rzeczywistości. Co z tego, że w pewnych granicach poznania umiesz do czasu uniknąć śmierci, skoro i tak na Ciebie ona przychodzi. Myślę, że nie wczytałeś się dokładnie w słowa Jezusa, bo gdybyś to zrobił to by Ci się spodobały
_________________
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."
 
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-04-25, 14:38   

radek napisał/a:
Nesto zgadza się, że nie ma definicji choroby psychicznej, nie ma też granic poznawalnej rzeczywistości. Co z tego, że w pewnych granicach poznania umiesz do czasu uniknąć śmierci, skoro i tak na Ciebie ona przychodzi. Myślę, że nie wczytałeś się dokładnie w słowa Jezusa, bo gdybyś to zrobił to by Ci się spodobały


Mi się podobają niektóre słowa Jezus. Są fajne :-D
Tyle, że Jezus prawdopodobnie ich nie wypowiedział. A jeśli nawet, to ich znaczenie zostało zmienione przez szalonych "wierzących" co skutkowało uznaniem go za Boga.

To tak, jakby Einsteina uznać np. za rybę i głosić nic nie znaczące jakieś "odkupienie poprzez rybę". Dodatkowo można by ogłosić owego za Naturę i oddawać na ołtarzu pokłony oraz nakłuwać języki wiernych strzykawką. Głosiło by się przy tym miłość i wolność od śmierci.
Każdy nadto miałby odziedziczyć niebo po wsze czasy.
Dziwaczne? Owszem.
Podobnie jak wiara w mitycznego Jezusa - Boga Stwórcę.
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-05-07, 18:43   

nesto napisał/a:
radek napisał/a:
a jeśli jesteś Kobietą, to jestem zajęty ;-)

Kurcze, co za niefart :-D

radek napisał/a:
Można nie wierzyć w nic, tylko po co :?:

Co to znaczy "nie wierzyć w nic"? Wierzymy, że jeśli ktoś skoczy na główkę do pieca hutniczego, to umrze. Nie sprawdzaliśmy tego przecież osobiście.. ale na podstawie innego doświadczenia, wiedzy itp. wierzymy, że ktoś taki zginąłby na miejscu.
To jest racjonalna wiara, oparta na nauce.

Jest też wiara nieracjonalna, oparta na chorobach psychiki. Ludzie chorzy słyszą głosy, czują zapach fiołków i gówna (poważnie!) którymi pachną różne duchy, anioły itp.
Można im wierzyć, można im nie wierzyć.
Ja wierzę, że oni to czują, ale wierzę również, że obiektywnie tego nie ma tj. dla innych te rzeczy nie istnieją.
Skoro jednak dla chorych ich stan jest rzeczywistością, to trudno mówić o tym, że takie anioły śmierdzące lub inne pachnące fiołkami nie istnieją wcale.
Istnieją - owszem. Tyle, że TYLKO dla chorych.
Poprzez "oddziaływanie" na mózg chorego mogą doprowadzić do zabójstwa, okaleczeń itp.
Mają więc REALNY wpływ na innych, oprócz tego chorego, który ich widzi i czuje.
Ktoś może teraz wnioskować, że skoro tak, to one istnieją OBIEKTYWNIE.
Ten ktoś zapomina jednak, że są to tylko wytwory chorego mózgu..


.


witam ponownie kochani..;)

nesto to chyba nie jest takie proste..;)

obejrzyj koniecznie..
to fakty..:)

http://www.youtube.com/watch?v=Q1Fe__IGMo8

zreszta o czym mowa..gdy nawet nauka wymyka sie spod wladzy naszych racjonalnych umyslow..:

fizyka kwantowa i jej zawilosci.. prosto i dla kazdego..rowniez polecam:

http://www.youtube.com/watch?v=qCencbp5KW0

http://www.youtube.com/watch?v=vySD8udpiys
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-05-07, 21:04   

ata333, nie dałem rady patrzeć na ten fabularny materiał.
Wyrosłem z bajek...

Co do ograniczeń umysłu - jest to fakt.

To, że jesteśmy ogólnie ujmując głupi (wszyscy) nie oznacza, że wsadzając sobie palec do nosa stajemy się mądrzejsi, albo że należy wierzyć w latające żyrafy.

Popatrz na to inaczej...
Wiara.... WIARA!!!!!!!!!!!!!!!!!! jaki sens ma wiara? I czy może być warunkiem czegokolwiek?
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-05-08, 01:17   

nesto napisał/a:

Co do ograniczeń umysłu - jest to fakt.

To, że jesteśmy ogólnie ujmując głupi (wszyscy) nie oznacza, że wsadzając sobie palec do nosa stajemy się mądrzejsi, albo że należy wierzyć w latające żyrafy.

Popatrz na to inaczej...
Wiara.... WIARA!!!!!!!!!!!!!!!!!! jaki sens ma wiara? I czy może być warunkiem czegokolwiek?



ja bym to ujela inaczej.. ;-)

po prostu postrzegamy swiat taki..na jaki pozwalaja nam nasze zmysly percepcji..
rzeczywistosc jest pojeciem bardzo umownym...czyli wzglednym.;)


przeciez to..ze zmysl wzroku psa..nie pozwala mu odkryc swiata w kolorach..nie oznacza,,ze swiat jest czarno-bialy... choc dla psa taki wlasnie jest..-)
to,,ze mrowka nie jest w stanie swymi zmyslami odkryc istnienia czlowieka..nie oznacza,,ze ludzie nie istnieja..

to samo zapewne dotyczy i naszych ograniczonych zmyslow poznania..
nasza rzeczywistosc jest taka..jaka pozwalaja nam odkryc nasze umysly..

czy to jednak,,jest rzeczywistosc "bezwzgledna"..czy raczej wytwor naszych zaprogramowanych..ograniczonych , zmyslami umyslow..?

bo jesli tak..to wogole o czym my rozmawiamy... ;-)

a wiara ma sens..

kiedys czytalam artykul o tym..ze w umyslach ludzi wierzacych pojawiaja sie nowe polaczenia miedzy neuronami...
wiec kto wie...??
moze warto zaryzykowac..? ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2014-05-08, 06:35   

Ad. ata333

Bardzo trafne spostrzeżenia.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4212
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-05-08, 07:10   

Cytat:
a wiara ma sens..

kiedys czytalam artykul o tym..ze w umyslach ludzi wierzacych pojawiaja sie nowe polaczenia miedzy neuronami...
wiec kto wie...??
moze warto zaryzykowac..? ;-)


Ciekawe, czy u wyznawców Latającego Potwora Spaghetti również.. :-D
Ale tak na poważnie.. Nie chodzi o samą wiarę (np. w sukces), która musi występować i jest warunkiem postępu, poświęcenia itp. Chodzi o wiarę np. że Jezus jest Bogiem tudzież że jest Królem u Boga mającym nam zapewnić miejsce w niebie.
Taka wiara jest absurdalna. Pomimo tego, że (ciekawe kto potrafi takie rzeczy badać) "pojawiają się nowe połączenia między neuronami". Zastanawiam się jednak nad tym, czy wiara może kształtować rzeczywistość. To jest najważniejszy problem do "zbadania" wg mnie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11