Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Anna01
2014-04-22, 18:24
Formy głoszenia Słowa Bożego.
Autor Wiadomość
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-17, 09:30   Formy głoszenia Słowa Bożego.

Każda forma głoszenia Słowa Bożego może być skuteczna, ale to zależy od tego czy osoba głosząca jest faktycznie posłana przez Boga. Bo jeśli nie jest posłana to ani jej ani nikomu pożytku to nie przyniesie.

Głoszenie i po domach i na ulicy i gdzie się da i w jakikolwiek sposób się da jest potrzebne i może być skuteczne. Jeśli ktoś się boi wyjść do ludzi i głosić po domach i na ulicach to znaczy, że z nim jest coś nie w porządku. Każdy kto się uważa, za ucznia Chrystusa powinien to robić.

__________________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com
Ostatnio zmieniony przez Anna01 2014-04-22, 18:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 202 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11022
Wysłany: 2014-04-17, 11:01   

tropiciel napisał/a:
Każda forma głoszenia Słowa Bożego może być skuteczna, ale to zależy od tego czy osoba głosząca jest faktycznie posłana przez Boga. Bo jeśli nie jest posłana to ani jej ani nikomu pożytku to nie przyniesie.

Głoszenie i po domach i na ulicy i gdzie się da i w jakikolwiek sposób się da jest potrzebne i może być skuteczne. Jeśli ktoś się boi wyjść do ludzi i głosić po domach i na ulicach to znaczy, że z nim jest coś nie w porządku. Każdy kto się uważa, za ucznia Chrystusa powinien to robić.

__________________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com


EMET:
Mój Ojciec mawiał kiedyś: "Kiedyś orano sochą - często siłą ludzką, a dzisiaj pługiem wieloskibowym mechanicznie i często samoczynnie /automatycznie". Tak reagował, kiedy przedkładałem Mu kwestie 'głoszenia od domu do domu'. :->

Na Forum mieliśmy już roztrząsanie kwestii tej: "Czy rozumienie "od domu do domu" posiada umotywowanie w gramatyce greckiej?". Chciano jedynie przyzwolić na oddanie w stylu: "po domach", jednak nie "od domu do domu".
Jednak okazuje się, o czym pisałem, że nawet aktualny papież Franciszek w swojej 'adhortacji' napisał wręcz: "Od osoby do osoby". ;-)

Jakby nie patrzeć, mamy tutaj do czynienia nie tyle z dbałością od oddanie i rozumienie frazy greckiej, co o... czysty akademizm, gdyż...

Nawet oddanie per "po domach" też coś znaczy, nieprawdaż?
Co dają te roztrząsania, skoro: dany ktoś [dani niektórzy] ani myślą czy to "po domach", czy to "od domu do domu", czy to "od osoby do osoby", czy to... -- angażować się samemu [czy grupowo] aktywnie w owe dzieło obwieszczania? Należy przy tym dodać, że mamy konkretyzację o czym treściowo ma być oznajmianie.
To nie reklama jakichś produktów, usług itp. itd., co, jak to czytamy w np. Mat 24:14.
Ma pobrzmiewać tematyka taka, jak to w naukach Jezusa i apostołów.

Mnie też katolicy na ulicy [chodnik, ławka w parku,...] poprzez rozmowę do czegoś zachęcali i przekonywali, ale... Bardziej było to zaproszenie na festyn religijny, na spotkanie typu oazowe, na rekolekcje [nawet], aniżeli w stylu Świadków Jehowy.
Bowiem nawet na filmach widać i słychać, jakie są skojarzenia, kiedy jakaś para dzwoni do nieznanych ludzi z niezapowiedzianą wizytą. Często mamy: "To chyba świadkowie Jehowy?", zanim jeszcze w ogóle nastąpi rozeznanie konkretne.

Tak też dzieło świadczenia to nie miało być jednie rozmawianie o ogólnie pojętych kwestiach religijnych - jakichś typowych dla danej Społeczności Rel. - co konkretnie o... Królestwie Bożym, właśnie.
Niebagatelna jest również forma docierania do ludzi z owym orędziem: najlepiej się rozmawia o takich sprawach indywidualnie [bez "umilaczy"]; jest to najczęściej sfera przeżyć i doświadczeń osobistych. Można się wtedy wypowiedzieć bez krępacji i bez obaw.

A metoda typu: włączę telewizor, posłucham radia, poczytam w internecie, książce czy w gazecie - to nie jest ukierunkowanie na aktywność w świadczeniu orędzia: siebie samego czy grupy [oględnie pisząc]. Jest to wygodnictwo i pewien konsumpcjonizm: pragnę usługi [czy posługi] - to ową...

Tak też: zarówno tematyka jak i forma docierania -- powinny być Jezusowe, apostolskie.
Ap. Paweł, kto wie, czy nie korzystałby z linii lotniczych [gdyby wówczas były], ale jaki miał cel nadrzędny? Docierał do ludzi wszelkiego pokroju z orędziem: nastawienie na indywidualną reakcję tak, aby być pozyskującym uczniów dla Boga i Jezusa -- Mat 28:19; Dzieje Ap 14:21 [greckie wyrażenie: < mathēteuō >].

Wówczas kwestie typu: "kiedyś orano socha a dzisiaj..." itp. -- staną się pobocznymi 'pogwarkami'; skoro dany ktoś [czy grupa; pisząc oględnie] w ogóle nie kwapi się z orędziem o 'Królestwie Bożym' właśnie, aby uczniów pozyskiwać. :-(

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-17, 11:56   

W nawiązaniu do komentarza użytkownika EMET :

Jeśli dobrze rozumiem Słowo Boże to głoszenie Słowa Bożego na dotyczyć powtórnego przyjścia Chrystusa i zaprowadzenia na Ziemi oczekiwanego Królestwa Bożego. Celem jest zwykle pozyskanie danego człowieka i doprowadzenie go do chrztu. Ale żeby to czynić skutecznie to trzeba głosić w 100 % czyste Słowo Boże, czego niestety nie widać.

Ludzie na ogół zero wiedzą na ten temat co jest w dużej mierze " zasługą " kleru katolickiego, więc dla ludzi nie ma różnicy czy zwróci się do nich mormon, zielonoświątkowiec, epifanista, ewangeliczny chrześcijanin, adwentysta, czy ktoś kto się uważa za świadka, bo wszystkich zazwyczaj jednakowo podsumowują.
Niestety jak zauważyłem - wszelkie to głoszenie jeśli tak je można nazwać - to nie jest 100 % Słowa Bożego i w poza tym są zawsze jakieś dodatki w postaci książeczek, broszurek, ulotek, gdzie niestety nie widzę czystych nauk biblijnych.

Pozory często mylą. Kiedyś np. zapukało do moich drzwi dwóch mormonów. Bardzo ładnie mówili o Chrystusie i w sumie nic im zarzucić nie można było. Dopiero na drugim spotkaniu, gdy przyszło ich aż trzech okazało się, że jeszcze jest Księga Mormona - dodatkowe Objawienie, które jest bardzo ważne, a Jehowah nie jest Bogiem Najwyższym, bo Jehowah to Jezus, a nad nim jest jeszcze Ojciec Niebiański.

Pamiętam jak kiedyś zapukał do drzwi pewien adwentysta. I też mówił bardzo ładnie o Królestwie Bożym. Tylko nie powiedział jednego, że gdyby przy pytaniach do chrztu, kandydat wyraził zwątpienie w nauki Ellen White - to niestety do chrztu dopuszczony nie będzie.

Ciekawe jaka byłaby też reakcja na kandydata do chrztu, gdyby powiedział, w środowisku Badaczy Pisma Św., że nie zgadza się z naukami Russella ? Chyba raczej na pewno by go nie ochrzcili.

A jaka byłaby reakcja tych, którzy poszli za Rutherfordem, gdyby kandydat do chrztu nie podzielał ich zdania w kwestii wyznaczonych przez nich dat ? Chyba też nie trudno się domyślić.

___________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 202 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11022
Wysłany: 2014-04-17, 13:04   

tropiciel napisał/a:
W nawiązaniu do komentarza użytkownika EMET :

Jeśli dobrze rozumiem Słowo Boże to głoszenie Słowa Bożego na dotyczyć powtórnego przyjścia Chrystusa i zaprowadzenia na Ziemi oczekiwanego Królestwa Bożego. Celem jest zwykle pozyskanie danego człowieka i doprowadzenie go do chrztu. Ale żeby to czynić skutecznie to trzeba głosić w 100 % czyste Słowo Boże, czego niestety nie widać.

Ludzie na ogół zero wiedzą na ten temat co jest w dużej mierze " zasługą " kleru katolickiego, więc dla ludzi nie ma różnicy czy zwróci się do nich mormon, zielonoświątkowiec, epifanista, ewangeliczny chrześcijanin, adwentysta, czy ktoś kto się uważa za świadka, bo wszystkich zazwyczaj jednakowo podsumowują.
Niestety jak zauważyłem - wszelkie to głoszenie jeśli tak je można nazwać - to nie jest 100 % Słowa Bożego i w poza tym są zawsze jakieś dodatki w postaci książeczek, broszurek, ulotek, gdzie niestety nie widzę czystych nauk biblijnych.

Pozory często mylą. Kiedyś np. zapukało do moich drzwi dwóch mormonów. Bardzo ładnie mówili o Chrystusie i w sumie nic im zarzucić nie można było. Dopiero na drugim spotkaniu, gdy przyszło ich aż trzech okazało się, że jeszcze jest Księga Mormona - dodatkowe Objawienie, które jest bardzo ważne, a Jehowah nie jest Bogiem Najwyższym, bo Jehowah to Jezus, a nad nim jest jeszcze Ojciec Niebiański.

Pamiętam jak kiedyś zapukał do drzwi pewien adwentysta. I też mówił bardzo ładnie o Królestwie Bożym. Tylko nie powiedział jednego, że gdyby przy pytaniach do chrztu, kandydat wyraził zwątpienie w nauki Ellen White - to niestety do chrztu dopuszczony nie będzie.

Ciekawe jaka byłaby też reakcja na kandydata do chrztu, gdyby powiedział, w środowisku Badaczy Pisma Św., że nie zgadza się z naukami Russella ? Chyba raczej na pewno by go nie ochrzcili.

A jaka byłaby reakcja tych, którzy poszli za Rutherfordem, gdyby kandydat do chrztu nie podzielał ich zdania w kwestii wyznaczonych przez nich dat ? Chyba też nie trudno się domyślić.

___________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com


EMET:
Zacznijmy od tego, że nawiązywanie ciągłe do czasów J. F. Rutherforda -- swojego rodzaju stawianie znaku równości typu: <<archiwa = aktualność>> -- jest wysokim uproszczeniem, delikatnie pisząc. Na Forum nadto epatuje się niekiedy [casus Bednarski] archiwami, podczas gdy nadzwyczaj mało o aktualiach, bądź 'czajenie się', aby 'wysuplić' jakieś potknięcie w aktualiach: często wyrwane w kontekstu. :-/

Rzecz jasna, że ew. kandydat do chrztu powinien się odnosić do tego, CO TU I TERAZ: nie mamy wszak adepta do nauki historii [też o ŚJ], lecz... Oczywiście, gdyby była kontynuacja i akcentowanie owych np. 'datowań' - to i owszem.

Mnie najbardziej zdumiewa u ludzi pokroju panowie Bednarski i Andryszczak [postacie znane z twórczości internetowej], że badają nad wyraz archiwa tyle, że nie swojego Kościoła. Od tego wypadałoby zacząć, gdy się zaczyna 'badać' czyjeś. I wtedy -- po zbadaniu i ew. oczyszczeniu odn. swojego KRzK -- inaczej by to wyglądało. I wtedy prowokacyjne wobec ŚJ: "Nie wstydźcie się błędów Brooklynu" - jakże blednie wobec nierozliczonej historii Społeczności, do której owi panowie przynależą. Tam - owi panowie - nie epatują archiwami takim bądź innymi, tam nie uświadamiają poprzez prelekcje i inne. Nawet pewien biskup raczył był powiedzieć na jednej ze stron www: "Dobrą robotę wykonuje pan Bednarski". Ciekawe, gdyby tak w roli Derschnera wystąpił pan Bednarski, czy...? :crazy:

Wracając do sprawy --
Czytając post Usera 'tropiciela' odnosi się wrażenie, że Ów - to ktoś znający Prawdę: w odróżnieniu od Innych, którzy w czymś tam [lub całkowicie] uchybiają. To jednak wymagałoby weryfikacji tak, żeby nie pozostała tzw. dufność, osobiste jedno przeświadczenie czy postawa: przekonywanie już przekonanych. :->
Rzecz jasna, iż 'oznajmiciel' owej Prawdy powinien cieszyć się Boga i Jezusa błogosławieństwem; powinien mieć współbraci i współsiostry w wierze. To, co wynika z nauk i praktyk jezusowo-apostolskich -- powinno być jawnie dostrzegalne zmysłom oczu postronnych. Rzecz jasna: i z orędziem wypadałoby pójść, i nawet narażać się na niechęć, i inne [delikatnie piszę].
Inaczej bowiem mamy: jednostkowy akademizm z własnym przeświadczeniem.

Świadkowie Jehowy np. żyją aktualiami [nie archiwami], świadomi będąc swojej historii. Wyciągają wnioski i starają się przeć naprzód, nie zaś tkwić 'w okopach' np. Russella, Rutherforda. Publikacje - o ile - są dla Nich pomocniczością, nie zaś nadrzędnością. Jest tam - jednak - bardzo dużo wartościowych kwestii edukacyjnych: przyroda, historia itp.
Raczej nie są zajęci roztrząsaniem tego, co nie buduje; nie 'piorą brudów'. Znamy powiedzenie o 'karawanie, która miałaby się co rusz zatrzymywać, gdy przydrożne zwierzęta...'. Albo by się posuwała niezwykle wolno, albo wcale; poza tym byłyby poboczności, które nie miałby związku z celem owej karawany.

Jakby ktoś nie wywodził, nie da się wyabstrahować jednostki od bycia w Społeczności. Jezus i apostołowie sami się obracali nie wokół własnej osi. Rady, wskazówki i pouczenia -- to nie do jednostek rozproszonych tu i tam. Są też rady, co zrobić przy wyłaniających się problemach różnej kategorii, nie tylko zaś nastawienie na ciągłe debaty itp.
To, co na Forum - tutaj - to raczej nie w zborze, nie w rodzinie, nie...
Gdzie miłość bratersko-siostrzana [vide np.: Hebr 13:1]?

Tak więc samo wypominanie ŚJ 'datowania' i inne tp. -- to nie jest owa jezusowo-apostolska misja ewangelizacyjna. Bardziej byłaby to negatywna kampania, zła [zamiast: dobrej] nowina o kimś tam i czymś tam. Podobnie na Forum: jedynie atakowanie, jedynie kontrowanie bez podania komplementarnej nauki: pozostaje jedynie jedną z wielu form... propagandy jednak.

Taki "wykładowca" powinien jednoczyć innych, pomagać im w razie potrzeby, budować więź bratersko-siostrzaną, dbać o poprawność wykładni zgodnej ze 'wzorcem Bożych słów' itp. Powinno dać się odczuć Boże błogosławieństwa, wreszcie: to, co jest najważniejsze! :-D

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Bobo 


Pomógł: 393 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12652
Wysłany: 2014-04-17, 13:17   

Żyd napisał/a:
Obecnie informację można w kilka sek. rozpropagować milionom ludzi np. przez masmedia bez zdzierania obcasów ;-)


Pleciesz nie rozumiejąc sprawy. Jezus nie tyle kazał swoim uczniom przekazywać informacje co 'czynić uczniów'. I faktycznie to robił. A to wymagało coś więcej niż przekazania suchej informacji.
Rozumiesz w czym błądzisz?
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-17, 17:49   

W nawiązaniu do uwag pod moim adresem usera EMET :

Cytat:
Wracając do sprawy --
Czytając post Usera 'tropiciela' odnosi się wrażenie, że Ów - to ktoś znający Prawdę: w odróżnieniu od Innych, którzy w czymś tam [lub całkowicie] uchybiają. To jednak wymagałoby weryfikacji tak, żeby nie pozostała tzw. dufność, osobiste jedno przeświadczenie czy postawa: przekonywanie już przekonanych. :->


Nikogo tu na forum raczej nie obchodzi wrażenie usera EMET, lecz siła argumentacji opartej na Biblii i logice. Nie uważam się za kogoś kto zna Prawdę w przeciwieństwie do owego usera, lecz jak mój nick wskazuje, żem tropiciele i poszukiwacz prawdy. Dufności nie mam żadnej, a piszę na tym forum nie tylko dla usera EMET, który o wszystkim jest już przekonany. Ponadto sam chciałbym uzyskać odpowiedź w wielu kwestiach, ale jak dotąd nawet user, który jest już przekonany nie potrafi dać zadowalającej odpowiedzi w wielu kwestiach. Pozostają mu jak widać personalne wycieczki pod moim adresem co samo świadczy o sile jego argumentacji, nie mówiąc już o tym, że nie za bardzo jest to zgodne z regulaminem tego forum i z przymiotami chrześcijańskimi, o których się mocno trąbi.

Cytat:
Rzecz jasna, iż 'oznajmiciel' owej Prawdy powinien cieszyć się Boga i Jezusa błogosławieństwem; powinien mieć współbraci i współsiostry w wierze. To, co wynika z nauk i praktyk jezusowo-apostolskich -- powinno być jawnie dostrzegalne zmysłom oczu postronnych. Rzecz jasna: i z orędziem wypadałoby pójść, i nawet narażać się na niechęć, i inne [delikatnie piszę].
Inaczej bowiem mamy: jednostkowy akademizm z własnym przeświadczeniem.


Rzecz jasna należałoby poprosić, aby user znający już Prawdę sam dał przykład takiej miłości i dowodów swych licznych błogosławieństw i podzielił się tymi informacjami z forumowiczami. Z pewnością byliby wszyscy bardzo zbudowani. Ale też jakoś nie widać tego, by było to jawnie dostrzegalne dla innych na tym forum, choć o miłości, radości i innych owocach świętego ducha Bożego głośno się mówi chyba we wszystkich ugrupowaniach religijnych.

I jeszcze jedno panowie tacy jak Bednarski czy Andryszczak czy im podobni z Effatha, Fronda, Radia Maryja i podobnych kółek różańcowych, mogą być guru dla starych zdewociałych babci, które w życiu nie przeczytały nic poza książeczką do nabożeństwa, więc takie odwołanie się do nich przy okazji komentarza na mój temat traktuję jako spore nieporozumienie.
A poza tym raczej nie uważam, by mimo zapewnień usera EMET o życiu aktualnościami, udzielano chrztu w tej społeczności osobom nie uznającym autorytetu Russella czy Rutherforda.
___________________________
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-20, 21:05   

Królestwo Boże miało przyjść na ziemię. Uczniowie modlili się " Bądź wola twoja jak w niebie, tak i na ziemi " - Mt. 6 : 10. Natomiast Psalm 37 : 11 mówi - " Lecz łagodni odziedziczą ziemię i rozkoszować się będą obfitym pokojem. " W słynnym Kazaniu na górze Jezus powiedział wyraźnie : " Błogosławieni ( szczęśliwi ) łagodni albowiem oni ziemię posiądą. " - Mt. 5 : 5.
Podczas Ostatniej Wieczerzy powiedział też do apostołów : " powiadam wam ; Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego. " - Mt. 26 : 29.

______________________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 174 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 4226
Skąd: były katolik
Wysłany: 2014-04-20, 22:57   

no i?
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2014-04-21, 21:48   

Tropiciel napisał/a:
I jeszcze jedno panowie tacy jak Bednarski czy Andryszczak czy im podobni z Effatha, Fronda, Radia Maryja i podobnych kółek różańcowych, mogą być guru dla starych zdewociałych babci, które w życiu nie przeczytały nic poza książeczką do nabożeństwa, więc takie odwołanie się do nich przy okazji komentarza na mój temat traktuję jako spore nieporozumienie.

pycha bracie bije z tego postu aż wstyd czytać :oops: - sam sobie wystawiłeś świadectwo :roll:
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-21, 22:47   

Dezerter

Poziom wypowiedzi panów o których wspomniałem jest żenujący i to podtrzymuję. Niczego nie widzę tutaj za co mógłbym się wstydzić. Wstydzić powinni się ci, którzy fałszują Słowo Boże i historię, i tych oszczędzać nie zamierzam. A jeśli to popierasz użytkowniku to twoje wypowiedzi mają taka samą wartość jak ich wypowiedzi.

_______________________________________
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2014-04-21, 23:02   

Ty nawet nie zrozumiałeś mojego napomnienia :-(
to ci wytłuszczę za co masz się wstydzić jak nie wiesz :oops:
Tropiciel napisał/a:
Cytat:
I jeszcze jedno panowie tacy jak Bednarski czy Andryszczak czy im podobni z Effatha, Fronda, Radia Maryja i podobnych kółek różańcowych, mogą być guru dla starych zdewociałych babci, które w życiu nie przeczytały nic poza książeczką do nabożeństwa, więc takie odwołanie się do nich przy okazji komentarza na mój temat traktuję jako spore nieporozumienie.

daleko ci do chrześcijańskiej biblijnej postawy, daleko...
smutno mi, że człowiek takiej gorącej wiary i w jakimś stopniu i sporej wiedzy może tak błądzić po manowcach

wróćmy jednak do Darwina, bo już chyba w 4 wątku gadamy o Tobie
koniec offtopu - przepraszam wszystkich
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-21, 23:17   

Dezerter

" Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą ! " - Ewangelia Mateusza 7 : 1 - 2 przekł. B. Tysiąclecia


__________________________________
 
 
jfs300 
+miecz ducha


Wyznanie: Chrześcijanin (KRK), antyfanatyk.
Pomógł: 214 razy
Wiek: 35
Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 3519
Skąd: Lbn
Wysłany: 2014-04-22, 01:58   

tropiciel napisał/a:
Każda forma głoszenia Słowa Bożego może być skuteczna, ale to zależy od tego czy osoba głosząca jest faktycznie posłana przez Boga. Bo jeśli nie jest posłana to ani jej ani nikomu pożytku to nie przyniesie.

Głoszenie i po domach i na ulicy i gdzie się da i w jakikolwiek sposób się da jest potrzebne i może być skuteczne. Jeśli ktoś się boi wyjść do ludzi i głosić po domach i na ulicach to znaczy, że z nim jest coś nie w porządku. Każdy kto się uważa, za ucznia Chrystusa powinien to robić.




I znowu sobie coś ustaliliście. Przykre to.
Nie jest tak jak pisze tropiciel , bo każdy ma inne powołanie,
inne powołanie miał Paweł , inne Piotr inne Maryja, a jeszce inne uzdrowiony ślepiec, ktory również zaświadczył o królestwie i wielkich czynach Bożych.

Wasze ziemskie kalkulacje, jak zwykle zresztą , nie mają tutaj żadnej racji bytu.

Są tylko octem i przeszkodą w zdrowym Bożym organiźmie.
_________________
:!: Nie odpowiadam za cudzą wyobraźnię. Nim stwierdzisz coś o mnie, najpierw zapytaj ''czy na pewno o to mi chodziło?''

Chrześcijaninie, zawsze zastanów się czyją ewangelię głosisz: chrystusową czy własną - zaradczą.

W raju znalazło się drzewo poznania "głuchoty".
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4952
Wysłany: 2014-04-22, 06:41   

Dezerter

Temat jaki sobie wydzieliłeś i założyłeś pt. " Tropiciel i jego wiara " - jest złamaniem regulaminu w punkcie nr 1, 5, 6 oraz 8 i 10 !!!

Nie życzę sobie takich aluzji ! To co pisałem o głoszeniu Słowa Bożego nie jest moją prywatną wiarą, lecz wypływa ze Słowa Bożego.

_____________________________
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2014-04-22, 10:37   

Dezerter napisał/a:
daleko ci do chrześcijańskiej biblijnej postawy, daleko...
smutno mi, że człowiek takiej gorącej wiary i w jakimś stopniu i sporej wiedzy może tak błądzić po manowcach


...powiedział święty Boży, Dezerter, mający prawo oceniania i osądzania oraz pewność co do manowców na których jest bliźni jego....


Niestety wiele "babcinek" w KK jest bardzo zacofanych i przejawiających dewotyzm.
Jest to zjawisko wynikające z wielu czynników.
Często też nieświadome.
W wielu przypadkach brak wiedzy biblijnej, bałwochwalstwo i umiłowanie np Radia Maryja są to efekty działania ich przewodników duchowych, na których spadnie za to odpowiedzialność.
Umiłowanie ojca Rydzyka zasłynęło już na całym świecie.
Nawet poza krajem śmieją się z tej katolickiej grupy ludzi, bo niestety rozmowy prowadzone na antenie gorszą wielu, a stosunek wyznawców Rydzyka do bliźnich nie można nazwać chrześcijańskim.

Dezerterze, nie widzisz niczego złego w postawie panów Bednarskiego i Andryszczaka, jaki przejawiają do swoich bliźnich różnych wyznań, a jesteś zniesmaczony tym, że ktoś dostrzega fanatyzm panujący u niektórych osób w Twoim kościele.
Tak dobitnie oceniasz Tropiciela, wypisujesz jak to daleko mu do postawy chrześcijańskiej, a robisz to byle zaprzeczyć zjawiskom występującym w Twoim kościele.

Niestety, czasami mam wrażenie, że nawet diabła byłbyś w stanie bronić, gdyby on tylko należał do KK.
A temat Tropiciel i jego wiara nie podoba mi się również.
Służy tylko jakiemuś ośmieszeniu, przykre.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12