[Ewangelia] według Mateusza 16:19

Omawianie konkretnych wersetów znajdujących się w Biblii

Moderatorzy: booris, kansyheniek, Bobo, Junior Admin, Moderatorzy

EMET
Posty: 11222
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

[Ewangelia] według Mateusza 16:19

Post autor: EMET »

EMET:
„KLUCZ
Narzędzie służące do zamykania oraz otwierania drzwi i bram. Słowo „klucz” jest używane w Biblii zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i przenośnym.
[…]
Znaczenie przenośne. W sensie przenośnym „klucz” oznacza w Biblii pewną miarę władzy. Gdy Eliakim został wyniesiony na wysokie, zaszczytne stanowisko, na jego ramieniu położono „klucz domu Dawidowego” (Iz 22:20-22). W późniejszych czasach na Bliskim Wschodzie duży klucz na ramieniu wskazywał na wysoką rangę danej osoby. Królewski doradca, któremu powierzono klucze, sprawował ogólny nadzór na komnatami pałacowymi i mógł także decydować o tym, kogo zatrudnić w służbie u monarchy. W orędziu skierowanym za pośrednictwem anioła do zboru w Filadelfii wyniesiony do chwały Jezus Chrystus powiedział o sobie, że ma „klucz Dawida” i „otwiera, tak iż nikt nie zamknie, i zamyka, tak iż nikt nie otwiera” (Obj 3:7, 8). Ponieważ jest Dziedzicem zawartego z Dawidem przymierza co do Królestwa, powierzono mu władzę nad domownikami wiary i zwierzchnictwo nad Izraelem duchowym (Łk 1:32, 33). Dzięki tej władzy, wyobrażonej przez „klucz Dawida”, może otwierać i zamykać symboliczne drzwi, czyli możliwości i przywileje (por. 1Ko 16:9; 2Ko 2:12, 13).
W jaki sposób Piotr użył powierzonych mu „kluczy królestwa”?
Jezus powiedział do Piotra: „Dam ci klucze królestwa niebios; i cokolwiek byś związał na ziemi, będzie to rzecz związana w niebiosach, a cokolwiek byś rozwiązał na ziemi, będzie to rzecz rozwiązana w niebiosach” (Mt 16:19). Aby zrozumieć, co symbolizują te klucze, trzeba wziąć pod uwagę inne wypowiedzi Pisma Świętego. Do biegłych w Prawie przywódców religijnych Jezus powiedział: „Zabraliście klucz wiedzy; samiście nie weszli, a wchodzącym przeszkodziliście!” (Łk 11:52). Porównanie tego wersetu z Mateusza 23:13 ukazuje, iż to ‛wchodzenie’ ma związek z wejściem do „królestwa niebios”. Kiedy więc Jezus wspomniał Piotrowi o „kluczach”, dał do zrozumienia, że apostoł ten będzie miał przywilej zainicjować program nauczania, który otworzy przed innymi szczególne możliwości związane z Królestwem niebios.
W przeciwieństwie do ówczesnych obłudnych przywódców religijnych Piotr korzystał z otrzymanej od Boga wiedzy, by pomagać innym ‛wejść do Królestwa’. W szczególny sposób uczynił to przy trzech okazjach. W dniu Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e. pod natchnieniem wyjaśnił zgromadzonym rzeszom, że Jehowa Bóg wskrzesił Jezusa i wywyższył go na swoją prawicę w niebiosach i że Jezus jako Król wylał ducha świętego na swych zebranych uczniów. Dowiedziawszy się o tym, ok. 3000 Żydów i prozelitów usłuchało zachęty Piotra: „Okażcie skruchę i niech każdy z was da się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa ku przebaczeniu waszych grzechów, a otrzymacie wspaniałomyślny dar ducha świętego”. Dzięki temu stali się przyszłymi członkami „królestwa niebios”. Potem w ich ślady poszli inni Żydzi (Dz 2:1-41).
Jakiś czas później Piotra i Jana posłano do Samarytan, którzy zostali ochrzczeni, ale jeszcze nie otrzymali ducha świętego. Kiedy jednak ci dwaj apostołowie „modlili się za nich” i „wkładali na nich ręce”, również owi Samarytanie otrzymali ducha świętego (Dz 8:14-17).
Trzecia sytuacja, w której Piotr w szczególny sposób pomógł innym wejść do grona dziedziców Królestwa, miała związek z posłaniem go do domu poganina Korneliusza, italskiego setnika. Bóg za pośrednictwem pewnej wizji pomógł Piotrowi zrozumieć, że nie jest stronniczy wobec Żydów ani pogan i że ludzie z narodów, jeśli tylko się Go boją i czynią to, co prawe, mogą na równi z Żydami cieszyć się Jego uznaniem. Kiedy apostoł wyjaśniał to swym pogańskim słuchaczom, otrzymali oni niebiański dar ducha świętego i zaczęli mówić językami. Następnie zostali ochrzczeni i stali się pierwszymi przyszłymi członkami „królestwa niebios” powołanymi spośród pogan. Okazującym wiarę poganom otworzono więc drzwi do zboru chrześcijańskiego i drzwi te pozostały już otwarte (Dz 10:1-48; 15:7-9).
Wypowiedź z Mateusza 16:19 można, w zgodzie z zasadami gramatyki greckiej, oddać następująco: „Cokolwiek byś związał na ziemi, będzie to rzecz związana [czyli: uprzednio związana] w niebiosach, a cokolwiek byś rozwiązał na ziemi, będzie to rzecz rozwiązana [czyli: uprzednio rozwiązana] w niebiosach”. W Czterech Ewangeliach — współczesnym przekładzie z języka greckiego (Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1978) werset ten brzmi tak: „Będziesz zabraniał tego, czego Bóg zabrania i pozwalał na to, na co Bóg pozwala”. Znawca greki Robert Young w swoim dosłownym przekładzie oddał ten fragment następująco: „Cokolwiek byś związał na ziemi, powinno to już być związane w niebiosach, a cokolwiek byś rozwiązał na ziemi, powinno to już być rozwiązane w niebiosach”. Z innych wersetów wyraźnie wynika, że Głową zboru chrześcijańskiego jest wskrzeszony Jezus, toteż obietnica dana Piotrowi nie może oznaczać, iż to apostoł miał dyktować niebu, co powinno lub nie powinno zostać rozwiązane. Piotr raczej miał być narzędziem nieba do otwierania, czyli rozwiązywania, rzeczy już ustalonych (1Ko 11:3; Ef 4:15, 16; 5:23; Kol 2:8-10).
” – Tom I, str. 1102/prawa kolumna/ oraz str. 1103/lewa i prawa kolumna/, edycja polska, 2006r.
Objaśnienie skrótów Ksiąg Biblii: Iz = Ks. Izajasza; Obj = Objawienie dane Janowi; Łk = [Ewangelia] według Łukasza; 1Ko = 1
  • do Koryntian; 2Ko = 2
    • do Koryntian; Mt = [Ewangelia] według Mateusza; Dz = Dzieje Apostolskie; Ef =
      • do Efezjan; Kol =
        • do Kolossan.

          Nasuwa się nadto pytanie: Czy słowa - zanotowane w Mat 16:19 - skierowane wówczas przez Jezusa do ap. Piotra [wskutek np. 'metodologii' typu „sukcesja apostolska”] - da się stosować do tzw. „następców” owego apostoła? Tudzież, gdzie w Biblii mowa o jakowymś „zastępstwie”, o jakowejś „sukcesji” czy tp.? Swoiste 'podejście legitymizujące': tak instytucję 'papiestwa', jak i poczynania 'takich lub innych' [eufemizm] poszczególnych 'papieży', to... raczej uzurpacja oraz - co wiemy z historii - niekoniecznie w zgodzie [eufemizm] z „wolą niebios”. Jakże inną „Skałą/Opoką” był i jest: Pan nasz - Jezus Chrystus, o Którym to wszak sam ap. Piotr „coś” napisał, np. w 1Piotra, r. 2. Jak czytamy pod koniec 2:6: „i nikt, kto wierzy, na pewno nie dozna rozczarowania.”.

          Tak więc budowanie swoich przekonań na „wiadomym” interpretowaniu Mat 16:18, 19 – jest, jak pisałem, jedynie próbą [nieudolną!] 'legitymizowania' czegoś, co niekoniecznie [eufemizm] w zgodzie z wykładnią nawet samego ap. Piotra, nie mówiąc już coś szerzej. :aaa:

          Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1741
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

daglezja77
Posty: 2153
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Naciągana katolicka wersja..

Jakoś tej sekcie nie przeszkadzało mieć takich przywódców:

http://www.eioba.pl/a/3aom/szesciu-najo ... ch-papiezy

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papieze ... nicy/r5zp5

Zbrodniarze i psychopaci. Nikt normalny do nich nie przyjdzie..

http://wolnemedia.net/jasenovac-katolic ... cim-a-jp2/

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1741
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

EMET pisze:Nasuwa się nadto pytanie
a jaką władzą legitymuje się tzw. Ciało Kierownicze i starsi zborów ŚJ?
z wikipedii
Ciało Kierownicze &#8211; niewielka grupa starszych, czyli nadzorców Świadków Jehowy, sprawujących nadzór nad całą ich organizacją religijną. Nadzoruje ogólnoświatową działalność ewangelizacyjną, prowadzoną przez głosicieli zorganizowanych w zbory oraz redagowanie i wydawanie publikacji religijnych Świadków Jehowy. Członkowie Ciała Kierowniczego mieszkają w domu Betel w nowojorskim Brooklynie w Stanach Zjednoczonych[1].

Członkowie Ciała Kierowniczego należą do tzw. &#8222;klasy pomazańców&#8221; (uważani są przez współwyznawców za namaszczonych duchem świętym), których łącznie żyje na świecie jeszcze około 15 tysięcy[2]. Ciało Kierownicze utożsamiane jest z &#8222;niewolnikiem wiernym i roztropnym&#8221; (określenie z Mt 24:45, według NW). &#8222;Niewolnik&#8221; ów to: &#8222;niewielka grupa braci namaszczonych duchem świętym, która usługuje w Biurze Głównym podczas obecności Chrystusa i ma bezpośredni udział w przygotowywaniu i rozdzielaniu pokarmu duchowego&#8221;[3][4][5][6]. Do roku 1971 z Ciałem Kierowniczym utożsamiano zarząd Pensylwańskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego &#8212; Strażnica[7].
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1741
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

EMET pisze:&#8222;KLUCZ
Narzędzie służące do zamykania oraz otwierania drzwi i bram. Słowo &#8222;klucz&#8221; jest używane w Biblii zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i przenośnym.
Klucze w domu są oznaką panowania i odpowiedzialności za niego.
Łk12,41 Wtedy Piotr zapytał: &#171;Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?&#187; 42 Pan odpowiedział: &#171;Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? 43 Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. 44 Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. 45 Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, 46 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. 47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Andżelika_FS
Posty: 549
Rejestracja: 02 lip 2016, 23:20
Lokalizacja: Dornach/Kruszewnia

Post autor: Andżelika_FS »

Lukian pisze:a jaką władzą legitymuje się tzw. Ciało Kierownicze i starsi zborów ŚJ?
Byłeś już bardzo blisko. Wróć na wikipedię i kliknij odnośnik [6] - tam masz jasno napisane kogo naśladują i w których wersach widzą swoje umocowanie.

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4441
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

Lukian pisze:Klucze w domu są oznaką panowania i odpowiedzialności za niego.
Klucze do królestwa niebieskiego to wiedza, pozwalająca "otworzyć" lub "zamknąć" królestwo dla wiernych.

Klucze do królestwa niebieskiego posiadali też Faryzeusze.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. [Mt 23: 13]

(52) Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli.[Łk 11: 52]

Podsumowuje oba wersety Ewangelia Tomasza:

Rzekł Jezus: "Faryzeusze i uczeni w Piśmie wzięli klucze poznania i ukryli je; nie weszli do środka i nie pozwolili wejść tym, którzy chcieli. Wy zaś stańcie się przebiegłymi, jak węże i czystymi, jak gołębie".[Mowa 39]

Widać więc wyraźnie że Faryzeusze mieli moc zamykania i otwierania Królestwa Niebieskiego. Mieli możliwość wpuszczania ludzi do Królestwa, ale tego nie czynili. Piotr i apostołowie mieli natomiast to czynić.

Faryzeusze i uczeni w Piśmie oprócz posiadania kluczy posiadali także moc wiązania i rozwiazywania. Informacje o tym znajdują się m.in. w Wojnie Żydowskiej Józefa Flawiusza

And now the Pharisees joined themselves to her, to assist her in the government. These are a certain sect of the Jews that appear more religious than others, and seem to interpret the laws more accurately. low Alexandra hearkened to them to an extraordinary degree, as being herself a woman of great piety towards God. But these Pharisees artfully insinuated themselves into her favor by little and little, and became themselves the real administrators of the public affairs:they banished and reduced whom they pleased; they bound and loosed [Wojna Żydowska I: 5: 2 [110]]


Owe klucze to nie był więc symbol władzy, ale wiedza. Moc związania i rozwiązywania. Kluczę i ową moc posiadali nie tylko wszyscy apostołowie, ale nawet Faryzeusze. Ci ostatni nie chcieli ich jednak używać w dobrym celu.
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3205
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

Tylko, że w przeciwieństwie do obłudnych faryzeuszy, Piotr otrzymał od Boga wiedzę, aby nauczać innych aby mogli wejść do KB.

Ten fragment pokazuje, że jest nauka prawdziwa i fałszywa. Podpieranie się kluczem może być tylko symbolem ( czegoś ).

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1741
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

ShadowLady86 pisze:Klucze do królestwa niebieskiego to wiedza, pozwalająca "otworzyć" lub "zamknąć" królestwo dla wiernych.

Klucze do królestwa niebieskiego posiadali też Faryzeusze.
domyślam sie że chodzi o wiedzę religijną czyli przedmiot wiary
co do piotra:
Lk 22:31-32 BT "Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę;(32) ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci."
Andżelika_FS pisze:Byłeś już bardzo blisko. Wróć na wikipedię i kliknij odnośnik
to było pytanie retoryczne, żeby kolega Emet zastanowił sie zanim przypnie łatkę katolom
Wnikliwy pisze: Piotr otrzymał od Boga wiedzę, aby nauczać innych aby mogli wejść do KB.
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1741
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

EMET pisze: Swoiste 'podejście legitymizujące': tak instytucję 'papiestwa', jak i poczynania 'takich lub innych' [eufemizm] poszczególnych 'papieży', to... raczej uzurpacja oraz - co wiemy z historii - niekoniecznie w zgodzie [eufemizm] z &#8222;wolą niebios&#8221;
jeszcze o CK:
Świadkowie Jehowy wierzą, że Ciało Kierownicze jest powołane jako pośrednik między Jezusem Chrystusem a nienamaszczonymi Świadkami. Są oni zobowiązani do okazywania szacunku &#8222;niewolnikowi&#8221; gdyż w ten sposób jest to postrzegane jako okazywanie szacunku samemu Jezusowi Chrystusowi. Członkowie organizacji uważają również za swój obowiązek trzymać się jego wskazówek, a sami uważają, że zaszczytem jest ich wspieranie[12]. Pozostali pomazańcy nie wchodzący w skład Ciała Kierowniczego podlegają takim samym zasadom co &#8222;wielka rzesza&#8221; (nienamaszczeni wyznawcy) podlegając również zwierzchności starszych zboru[13].

Głównym celem &#8222;niewolnika&#8221; jest przekazywanie nauk biblijnych wiernym i zainteresowanym, bez którego pośrednictwa nie byliby w stanie ich poznać, a także które zatraciliby gdyby odeszli z organizacji i czytali tylko Biblię[14][12].
czym różni sie CK od Papieża?
:-P
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

daglezja77
Posty: 2153
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Lukian pisze:
EMET pisze: Swoiste 'podejście legitymizujące': tak instytucję 'papiestwa', jak i poczynania 'takich lub innych' [eufemizm] poszczególnych 'papieży', to... raczej uzurpacja oraz - co wiemy z historii - niekoniecznie w zgodzie [eufemizm] z &#8222;wolą niebios&#8221;
jeszcze o CK:
Świadkowie Jehowy wierzą, że Ciało Kierownicze jest powołane jako pośrednik między Jezusem Chrystusem a nienamaszczonymi Świadkami. Są oni zobowiązani do okazywania szacunku &#8222;niewolnikowi&#8221; gdyż w ten sposób jest to postrzegane jako okazywanie szacunku samemu Jezusowi Chrystusowi. Członkowie organizacji uważają również za swój obowiązek trzymać się jego wskazówek, a sami uważają, że zaszczytem jest ich wspieranie[12]. Pozostali pomazańcy nie wchodzący w skład Ciała Kierowniczego podlegają takim samym zasadom co &#8222;wielka rzesza&#8221; (nienamaszczeni wyznawcy) podlegając również zwierzchności starszych zboru[13].

Głównym celem &#8222;niewolnika&#8221; jest przekazywanie nauk biblijnych wiernym i zainteresowanym, bez którego pośrednictwa nie byliby w stanie ich poznać, a także które zatraciliby gdyby odeszli z organizacji i czytali tylko Biblię[14][12].
czym różni sie CK od Papieża?
:-P
Papież jest nieomylny, przynajmniej dla katolików. Poza tym CK nie ma tak barwnej, kryminalnej przeszłości..

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1741
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

daglezja77 pisze:CK nie ma tak barwnej, kryminalnej przeszłości..
bo krótszą o 19.stuleci :-P
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Andżelika_FS
Posty: 549
Rejestracja: 02 lip 2016, 23:20
Lokalizacja: Dornach/Kruszewnia

Post autor: Andżelika_FS »

daglezja77 pisze:Papież jest nieomylny, przynajmniej dla katolików. Poza tym CK nie ma tak barwnej, kryminalnej przeszłości..
Jest jeszcze jedna różnica. Zakres nieomylności papieża jest literalnie opisany, więc można go naginać ale ewidentnego przekroczenia usankcjonować się nie da, zaś o zakresie nieomylności CK decyduje CK. Nie żebym zaraz wielbiła papieża jako nośnik wolności (nie jest nim przecież). Raczej boleję nad faktem, że katolicyzm odrzucił pełną uznaniowość i stracił kontrolę nad własnym przekazem, oddając interpretację w ręce każdego, kto umie czytać (a w cywilizacji łacińskiej to niestety - przynajmniej dzisiaj - większość).

Awatar użytkownika
KobietaZMagdali
Posty: 2125
Rejestracja: 12 sty 2014, 16:47
Lokalizacja: ze wsi :)

Post autor: KobietaZMagdali »

Andżelika_FS pisze:Raczej boleję nad faktem, że katolicyzm odrzucił pełną uznaniowość i stracił kontrolę nad własnym przekazem, oddając interpretację w ręce każdego, kto umie czytać (a w cywilizacji łacińskiej to niestety - przynajmniej dzisiaj - większość).
Możesz rozwinąć? Zapachniało mi trochę jednozbawczością, ale to pewnie mój węch wypaczony zawinił.
&#8222;Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.&#8221;

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E

Awatar użytkownika
Andżelika_FS
Posty: 549
Rejestracja: 02 lip 2016, 23:20
Lokalizacja: Dornach/Kruszewnia

Post autor: Andżelika_FS »

KobietaZMagdali pisze:
Andżelika_FS pisze:Raczej boleję nad faktem, że katolicyzm odrzucił pełną uznaniowość i stracił kontrolę nad własnym przekazem, oddając interpretację w ręce każdego, kto umie czytać (a w cywilizacji łacińskiej to niestety - przynajmniej dzisiaj - większość).
Możesz rozwinąć? Zapachniało mi trochę jednozbawczością, ale to pewnie mój węch wypaczony zawinił.
Pewnie, że mogę rozwinąć, pytanie tylko w którą stronę? Mój prywatny Jedyny Bóg nie jest ani Bogiem katolików, ani Bogiem ŚJ. Zasadniczo jest tylko moim Bogiem, choć przecież jest Jedyny, więc wszyscy powinni w niego wierzyć. ;-)

Katolików szanuję za kontrolę nad (troszkę) ponad połową chrześcijan (50,1% wszystkich chrześcijan i 15,9% światowej populacji, czyli 1,1 mld ludzi). ŚJ szanuję za bardzo dynamiczny wzrost wyznawców - gdyby utrzymali tendencję, to za 50 lat na świecie byliby wyłącznie ŚJ. Jednozbawczość jest dla mnie tylko dosyć zabawnym słowem. Jeśli to oznacza jakąś religię, to niestety nie wiem jaką. Przepraszam wszystkich, których właśnie nieopatrznie obraziłam. Te moje krokodyle łzy wylewane nad katolicyzmem nie biorą się z wiary. Tylko z normalnego rozważania pozycji taktycznej/strategicznej. Gdyby katolicy (nie jestem u nich, ale ciut im kibicuję z racji urodzenia) poszli na ostro, to rządziliby tak jak w średniowieczu, a nie oddawaliby pole innym. No, ale postanowili być nowocześni, więc tracą.

Mam jeszcze prywatną uwagę. Lubię czytać Twoje posty, ale strasznie zabolało mnie, że na TEN tekst nie odpowiedziałaś mocno. Bo "kobietki" to mogą być w ostatniej klasie gimnazjum, ale nazywanie dorosłej kobiety "kobietką", to jak nazywanie zwykłego mężczyzny "facecikiem". Czyli obelga ubrana w ściemę. No, ale się powstrzymałam. Skoro nie było to skierowane do mnie, to doceniam, że zignorowałaś. Ja bym zapłonęła gniewem jak co najmniej znicz olimpijski.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wersety”