Hardi pisze:bioslawek pisze:Przepraszam: jaki 'medyk' masz na myśli? Jesteś lekarzem anestezjologiem, czy pielęgniarzem? Sama umiejętność podłączenia kroplówki, czy pobrania krwi nie czyni cię jeszcze fachowcem w tej dziedzinie. Żeby kompetentnie wypowiadać się na te tematy należy być biochemikiem i to wyspecjalizowanym w morfologii krwi, a nie zwykłą 'pigułą'.
a ty jesteś chociaż "zwykłą pigułą" po studiach jak ja
Póki co żadnymi flepami, ani wiedzą się nie wykazałeś, więc niech nasze słowa świadczą o naszej wiedzy. Póki co posiłkujesz się tanimi sloganami, zapewnieniami i tekstami Lewandowskiego. Znam jego możliwości jeżeli chodzi o wiedzę przyrodniczą (biologiczną), ponieważ niejednokrotnie wspólnie uczestniczyliśmy w dyskusjach dotyczących teorii ewolucji. A ty jakie masz możliwości? "Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje..."
bioslawek napisał/a:
W dodatku mimo tego, że sam jesteś niedouczony jesteś arogancki i zarozumiały
Hardi:
wypraszam sobie takie pomówienia, po pierwsze jestem douczony i cały czas się uczę nowych rzeczy bo medycyna idzie do przodu,...
Na podstawie słów będziesz sądzony na podstawie słów będziesz usprawiedliwiony. A co do "wypraszania sobie", to nie jest koncert życzeń.
bioslawek napisał/a:
Czy uważasz, że dla ratowania życia chrześcijanin może dopuszczać się rozpusty, czy bałwochwalstwa?
Hardi:
Przestań pisać bzdury, bo transfuzja to nie rozpusta, ani bałwochwalstwo i ani w Dz. Ap. ani w całej biblii, nie ma nic na temat transfuzji.
Nie ma też słowa amfetamina, heroina, papierosy..Jeszcze raz ci powtarzam.
Zakaz spożywania krwi i nakaz powstrzymywania się od krwi został w Dziejach Apostolskich wymieniony obok
rozpusty i bałwochwalstwa. Został zaliczony do rzeczy
niezbędnych, od którego przestrzegania zależna jest
pomyślność chrześcijan.
Prawo Mojżeszowe
(Apostołowie zgromadzili się wówczas, aby ustalić czego chrześcijanie mają przestrzegać odnośnie Prawa Mojżeszowego, a czego nie) uczyło, jak się obchodzić z krwią, która opuści organizm. Należy ją wylać i przykryć ziemią, a nie używać do przedłużania życia używając do transfuzji (jeżeli jedzenie, to nie to samo, co transfuzja, to z pewnością jeden, jak i drugi proces służy przedłużaniu życia). Pisałem o tym dokładnie w moim artykule i szerzej napiszę w kolejnym. Jeżeli uważasz, że twoja racja opiera się o brak w Biblii słowa transfuzja, to znajdz mi odpowiednie słowa, które podważają
Boży nakaz, co do postępowania z krwią,
która opuści organizm, to znaczy, że w jakichśkolwiek przypadkach można nie oddawać jej ziemi i przykrywać prochem. Znajdz mi chociaż jeden werset, który uchyla ten nakaz z jakiegokolwiek powodu.
Uważasz, że Bóg był na tyle mało przewidywalny iż nie przewidział, że ludzie będą stosowali transfuzje krwi? Koniec kropka. Jeżeli i tym razem zaczniesz dyskutować z 'diabłem' w swojej głowie, to będziesz ignorowany.
Hardi:
I teraz pokazujesz, że najwidoczniej ty i TS jesteście niedouczeni, ale co się dziwić skora tam tylko jakiś kucharz coś trochę liznął greki, dlatego nie pojmujcie zwrotu "powstrzymywać się od krwi" z Dz. Ap., bo bibliście i fachowcy od greki wiedzą, że ten zwrot oznaczał zakaz przelewania krwi (zakaz bicia i zabijania), nawet nie miał nic wspólnego ze spożywaniem, a tym bardziej z transfuzją.
Miedzy innymi. Z krwią obchodzono się różnie w tamtych czasach. Kolejny raz atakujesz personalnie. Twoja argumentacja zaczyna sięgać dna.
Hardi:
Nawet ortodoksyjni żydzi, którzy przestrzegają całą torę i wszystkich przykazań, nakazów i zakazów, nie mają nic przeciwko transfuzji i sami ją stosują, tylko jak zwykle TS wie wszystko najlepiej, nawet od samych żydów czego uczy tora
Nieprawda,
niektóre ugrupowania ortodoksyjnych Żydów również nie przyjmują transfuzji krwi. A nawet jakby, to nie jest to dla mnie żaden argument, ponieważ
'Królestwo Boże zostało im zabrane i oddane ludowi, który wydaje jego owoce'.
A żeby nie być gołosłownym, to poczytaj sobie dlaczego ortodoksyjni Żydzi krwi nie spożywają. Oni nie uznają krwi za święta (chyba zapomnieli,że skoro nie uznają ofary Jezusa, to w dalszym ciągu obowiązują ich ofiary ze zwierząt), tylko za 'koszerną'. Oni traktują ten zakaz biblijny, jako zwykły przepis dietetyczny. Też masz się na kogo powoływać, ale co się dziwić, skoro niejednokrotnie na swoich nabożeństwach wymachujecie flagą Izraela.
Przepisy dietetyczne (co czyste,a co nie) Prawo Mojżeszowe wyraznie oddzielało od przepisu zakazu spożywania krwi i wyraznie uzasadniało na czym polega różnica w punkcie widzenia Boga na te sprawy. Ale nawet: przypomnij sobie postawę młodego Daniela i jego przyjaciół. Oni nawet w obliczu męczeńskiej śmierci w piecu ognistym nie chcieli spożywać zakazanych Prawem Mojżeszowym pokarmów. Czy Bóg ich za to zganił, że niby nie szanowali życia, czy posłał Anioła, żeby wyratował ich z ognistego pieca? A niby "taka drobnostka"....Chrześcijanom zezwolono spożywać zakazane Prawem Mojżeszowym pokarmy, a mimo to zakazano im spożywania krwi, nie daje ci to do myślenia, że
krew życia to coś więcej w oczach Bożych niż wieprzowe mięso?
http://www.the614thcs.com/40.1125.0.0.1.0.phtml
Zabronione jest jedynie spożywanie krwi. Niekoszerność krwi oznacza, że nie wolno jeść ani jej, ani żadnych produktów i potraw, których krew jest składnikiem. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z transfuzją krwi. Wszystkie zasady koszerności (kaszrut) odnoszą się wyłącznie do jedzenia.
Nie odpowiedziałeś też na pytanie dotyczące waszej neutralności chrześcijańskiej, to znaczy jaki jest wasz stosunek do służby wojskowej i udziału w wojnach tego szatańskiego świata. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale jeżeli nie przestrzegacie tego nakazu, to należycie do kasy
'Kaina' i zarazem to
cudzołożenie z tym światem i w tym cudzołóstwie trwanie eliminuje was ze sfery rzeczowej dyskusji, jako kandydatów na prawdziwych uczniów Jezusa Chrystusa. Zdajesz sobie z tego sprawę?
Jeżeli zdajesz sobie z tego sprawę, to zdaj sobie sprawę też z tego, że nie masz żadnego moralnego prawa do oceniania wiary ludzi, którzy jako jedyni stosują się do tego przykazania danego nam przez Pana Jezusa, ponieważ w tym momencie czynisz siebie zwykłym hipokrytą.
Na koniec mam dla ciebie życzliwą radę, ponieważ mimo twojej ewidentnej ignorancji miłości do Biblii nikt zabronić ci nie może, więc wez proszę sobie do serca poniższy werset, bo póki co kojarzysz mi się z Kurtem Cobainem, a nie z chrześcijaninem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kurt_Cobain
1 Koryntian 11 "14 Czyż sama natura nie uczy was, że gdy mężczyzna ma długie włosy, jest to dla niego hańbą, 15 ale gdy kobieta ma długie włosy, jest to dla niej chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za nakrycie głowy. 16 A jeśli ktoś zdaje się spierać o jakiś inny zwyczaj, to my nie mamy żadnego innego ani też zbory Boże."