Dowód na istnienie Boga

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Nie ma czegoś takiego jak prosta instrukcja obsługi Biblii, tym bardziej Boga.
Askaou, jak napiszesz swoją biblię i przedstawisz lepiej niż te wyrywki, podejdziemy krytycznie do tekstu. Na razie miłego odpoczynku. :)
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Cyryl
Posty: 240
Rejestracja: 01 paź 2010, 19:59

Post autor: Cyryl »

Al Mudrasim pisze:o znaczy, że nie umiesz wyciągać wniosków, bowiem askaou argumentowała to bardzo rzeczowo.
Tak zwłaszcza jak pokazywała, wśród niewinnych ofiar Boga, żołnierzy Egipskich i Asyryjskich, których celem było zniewolenie i wymordowanie Izraelitów.

Oraz gdy, słowa: "opłakiwanie dziewictwa" rozumiała jako "opłakiwanie życia".

A takich kwiatków było więcej.

Rozumiem, że ateiści wolą logikę marksistowską, postmodernizm wszak tylko dzięki temu można obronić swoje tezy w myśl zasady" jeśli fakty nie zgadzają, się z moją teorią to tym gorzej dla faktów".

Ale muszę przyznać, że askaou na koniec stwierdziła to co ja wiedziałem od początku. Czyli po co marnować energie czemuś w co się nie wierzy.

Tobie Al Mudrasimie życzę, abyś doszedł do podobnego wniosku. I zajął się czymś w co wierzysz.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Jo256 pisze:Nie czytalam calegi tematu
Przeczytałem na początek żart czy ironię tego kto założył ten wątek. Przypominam że jesteśmy w dziale Ateiści i agnostycy a założony temat: Dowód na istnienie Boga. W pewnym momencie napisałem coś do tematu, czy jak to nazwać na temat wątku. Zauważyłem jednak iż ma on już swoje lata i różne kierunki dyskusji, rzadko kiedy można mówić o jakiejś wymianie merytorycznych argumentów.
Jo256 pisze:ani calej dyskusji z askaou
Na początek tutaj przedstawiła wiele fragmentów wyciętych z biblii i nie tylko to, pod swój własny problem, kwestię; podobnie może robić każdy, natomiast czy się to komuś podoba czy nie to już kwestia zapatrywań. Dyskusja nie musi odpowiadać na wszystkie pytania jednego użytkownika.
Jo256 pisze:ale moim zdaniem ostatnie posty (szczogolnie ten z trzema pytaniami) sa wyjatkowo trafne.
O czym mówisz? Jeśli chcesz możesz się czynniej włączyć. Zapraszam.
Jo256 pisze:Moim zdanirm rowniez biblia to dzielo literacki z ktorego milo sie dowiedziec o jednej z wielu religii.
Tak. Miło? Można dowiedzieć :-) o wielu fajnych rzeczach ale i o tragediach, o których tu ostatnio głośno; :-( ,czy o jednej, 2, 3 czy więcej religii to jedno, ale o wierze ludzi niezależnie od religii również. Religia to tak ogólne i wieloznaczne słowo, prawie jak wyraz świat.
Jo256 pisze:Wg mnie nie mozna tez polaczyc nauki z wiara. W ogole zabawny ten temat bo wiara z definicji ma sie daleko od dowodow. No ale wracajac do nauki to nauka i praca badacza/naukowca polega na kwestionowaniu swiata, na zadawaniu pytan. Jak mozna chciec badac swiat zastanawiajac sie nad sensownoscia wszydtkiego aby dochodzic do nowych wnioskow jezeli caly nasz swiatopaglad (bo chyba nie jest sie woerzacym wybiorczo) polega na przyjmowaniu bajek na wiare? Nie. To nie idzie parze. Przykro mi.
Mi przykro jest słuchać o bajkach w kontekście Biblii, choć nie przeczę iż w dziele literackim który jest zbiorem dziesiątków dzieł i dziełek literackich jakim ona jest istnieje gatunek bajki, ale także przypowieści, przysłów, narracji, opowiadań, sag, pieśni itd itd. Nie czas i miejsce by tu wymieniać wszystko co się wie, natomiast rzetelność wymaga dozy bezstronności podejścia. Mam nadzieję iż w ten klimat da się tutaj poargumentować.
Podlinkowałem przy okazji tutaj parę rzeczy które mi przyszły na myśl w trakcie i nie wiem, czy ktoś ma już jakieś wnioski, nie chciałem zawalić tego tematu wszystkim, i tak jest tu niezły mix.
askaou pisze:(3) Rzekł Pan szatanowi: Zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by był tak prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający zła jak on. Jeszcze trwa w swej prawości, choć mnie nakłoniłeś do zrujnowania go, na próżno.

Bog dal sie naklonic do zrujnowania Hioba, czyli Bogiem mozna manipulowac. Bog jednak nie jest pewny tego co robi, zaluje bowiem, ze na prozno Hioba wystawial na probe. Czyzby mial nadzieje, ze zlapie go na tym, o co oskarzal go Szatan ?
Te najbardziej podkreślone słowa uszły mojej koncentracji całkiem świadomie. Słowo "nakłoniłeś" występuje w Biblii i można je różnie rozumieć w zależności od kontekstu. Podobnie w życiu, jeśli ktoś mnie nakłonił do zrujnowania czyjejś misternej argumentacji, to jednocześnie mi go szkoda ale z drugiej strony chętnie się odsunę by dać przestrzeń do przemyśleń, ewentualnie po jakimś czasie wrócę, zacznę udowadniać albo po prostu pogadać. Hiob nie był idealnym choć w dobrych barwach Bóg Go odmalował, był jak my, cierpiał i szukał rozwiązania; miał doświadczenie i takich przyjaciół którzy do końca nie mogą pomóc. Wycofał się 'z siebie' by dojść do miejsca gdzie może być ktoś taki jak... Bóg.

Pozdrawiam wszystkich
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Leszed - argumentacja godna JHVH :-D .

Mówiąc bardziej po ludzku , jestem bardzo ciekaw dlaczego JHVH dowiadując się tego , czego chciał się dowiedzieć , nie cofnął czasu i nie przywrócił stanu z przed próby ? Przecież jeśli on jest taki sprawiedliwy, wszechmocny , miłosierny itd , dlaczego nie naprawił tego co pozwolił zniszczyć? To dopiero byłby wyczyn godny Boga w pełnym słowa tego znaczeniu . Co Hiobowi po nowej żonie, dzieciach, sługach , majątku kiedy być może tamtych kochał bardziej ? Co z uśmierconymi w imię durnowatego zakładu ? Generalnie widzę tu kompleks ofiary i kata, kiedy to ofiara usprawiedliwia poczynania oprawcy , biorąc na siebie wyimaginowane winy i poniża siebie . Ja nie mam takich kompleksów i mówię z całą stanowczością : JHVH pozwalając na coś takiego , okazał się być równy poziomem , nie tylko intelektualnym ale również moralnym temu któremu udzielił takiego pozwolenia.
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Al Mudrasim pisze:Leszed - argumentacja godna JHVH :-D .

Mówiąc bardziej po ludzku , jestem bardzo ciekaw dlaczego JHVH dowiadując się tego , czego chciał się dowiedzieć , nie cofnął czasu i nie przywrócił stanu z przed próby ? Przecież jeśli on jest taki sprawiedliwy, wszechmocny , miłosierny itd , dlaczego nie naprawił tego co pozwolił zniszczyć? To dopiero byłby wyczyn godny Boga w pełnym słowa tego znaczeniu . Co Hiobowi po nowej żonie, dzieciach, sługach , majątku kiedy być może tamtych kochał bardziej ? Co z uśmierconymi w imię durnowatego zakładu ? Generalnie widzę tu kompleks ofiary i kata, kiedy to ofiara usprawiedliwia poczynania oprawcy , biorąc na siebie wyimaginowane winy i poniża siebie . Ja nie mam takich kompleksów i mówię z całą stanowczością : JHVH pozwalając na coś takiego , okazał się być równy poziomem , nie tylko intelektualnym ale również moralnym temu któremu udzielił takiego pozwolenia.
Niedyskutowalne tezy użyj w rozmowie na takim poziomie.
Z użycia słowa zakład, zakładowy... -zakład przetwórstwa, zakład taboru, pracy; zakład że... teza. heh
Jedni argumentują, że hiob to dziełko, a jak nie w te, to jakby co drudzy, że ciężkie kwestie w nim. Po ludzku to wygląda Hiob akurat, przynajmniej tu nie słyszę zarzutu panu B. o magię. Jest zwyczajny jak na swoje lata. 8-)
Nie będę obecnie w ten temat więc wchodził jak na razie zwyczajnie.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

askaou pisze:Tak...zbyt wiele czasu poswiecilam na analize jednej ksiazki :))
W pierwszej swojej wypowiedzi na forum, czyli przeszło dwa lata temu wspomniałaś, że jesteś na początku drogi z Bogiem. Podejrzewam więc, że do czasu obrania drogi deizmu Biblię rozważałaś jakieś dwa, max. trzy lata. Wcale nie jest to długi okres. Z drugiej strony zważywszy na fakt, ze Twoje sympatie kierowały się raczej ku judaizmowi (judaizm mesjański a następnie ebionityzm) nie sadzę, abyś Pismo studiowała jakoś szczególnie pod kątem Nowego Testamentu. Tak naprawdę w Twoim umyśle pozostała Ci jedynie Tora z jej bezlitosnymi nakazami potęgowana dodatkowo przez paniczny strach względem Boga nabyty w dzieciństwie, jakiego chyba się nie wyzbyłaś do dnia dzisiejszego. Stąd u Ciebie zamiast radości wyznawanego poglądu ujawniają się raczej narzekania na stracony czas kiedy otarłaś się o Biblię.
Za przeproszeniem, zachowam się jak męski szowinista, ale zamiast użalać się nad sobą jak baba powinnaś wykorzystać nabyte doświadczenia nie rozważając ich w kategoriach straconego czasu. To co dla Ciebie powinno być atutem, uznajesz za życiową porażkę. Ja na ten przykład biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doktrynalne poglądy wyznawane przez kilkanaście lat nie uważam, aby poszły one na marne, i niczego właściwie nie żałuję, ale staram się wyciągać z nich odpowiednie wnioski, nawet z popełnionych błędów.
I nie powinnaś narzekać na dyskryminację ze względu na płeć, bo zachowując się jak baba (a nie dorosła kobieta) nie masz do tego moralnego prawa.
Al Mudrasim pisze:Mówiąc bardziej po ludzku , jestem bardzo ciekaw dlaczego JHVH dowiadując się tego , czego chciał się dowiedzieć , nie cofnął czasu i nie przywrócił stanu z przed próby ? Przecież jeśli on jest taki sprawiedliwy, wszechmocny , miłosierny itd , dlaczego nie naprawił tego co pozwolił zniszczyć? To dopiero byłby wyczyn godny Boga w pełnym słowa tego znaczeniu . Co Hiobowi po nowej żonie, dzieciach, sługach , majątku kiedy być może tamtych kochał bardziej ? Co z uśmierconymi w imię durnowatego zakładu ? Generalnie widzę tu kompleks ofiary i kata, kiedy to ofiara usprawiedliwia poczynania oprawcy , biorąc na siebie wyimaginowane winy i poniża siebie . Ja nie mam takich kompleksów i mówię z całą stanowczością : JHVH pozwalając na coś takiego , okazał się być równy poziomem , nie tylko intelektualnym ale również moralnym temu któremu udzielił takiego pozwolenia.
Ponieważ, gdyby YHVH cofnął czas, zachowałby się po ludzku, co nie przystoi Mu będąc Bogiem.
Bóg będąc stanowczy w swych poglądach na przykładzie losów Hioba zamieszczając ją w Biblii dał lekcję poglądową dla przyszłych pokoleń żyjących w dobie Nowego Przymierza. Cofając czas zamiótł by problem pod dywan udając, że nic się nie stało, a tymczasem nie chodziło o potwierdzenie jedynie sobie, że można Mu służyć bezinteresownie, ale było to zrobione z myślą o ludziach czytających historię Hioba.
W efekcie wykazano różnice między czasami sprzed pojednania za sprawą Chrystusa, kiedy Szatan miał przystęp do Boga i mógł oskarżać ludzi, a obecnym okresem, gdy Szatan takiej możliwości nie ma zgodnie z przesłaniem z Listu do Rzymian 8:31-34.
Podobnie rzecz się miała z pierwszymi ludźmi, gdy odpowiednio ostrzeżono ich, aby nie przekraczali nakazu Bożego, bo skończy się to dla nich śmiercią. To była nieugięta męska decyzja ze strony Boga, która została warunkowo cofnięta za sprawą ofiary Chrystusowej, i miała służyć jako lekcja poglądowa dla dzisiejszych chrześcijan; por. 1 Koryntian 10:11.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

wit pisze:Ponieważ, gdyby YHVH cofnął czas, zachowałby się po ludzku, co nie przystoi Mu będąc Bogiem.
Bóg będąc stanowczy w swych poglądach na przykładzie losów Hioba zamieszczając ją w Biblii dał lekcję poglądową dla przyszłych pokoleń żyjących w dobie Nowego Przymierza. Cofając czas zamiótł by problem pod dywan udając, że nic się nie stało, a tymczasem nie chodziło o potwierdzenie jedynie sobie, że można Mu służyć bezinteresownie, ale było to zrobione z myślą o ludziach czytających historię Hioba.
Wicie , muszę przyznać że inwencję twórczą masz niezłą :-D , ale chyba sam nie wierzysz w to co piszesz .
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Al Mudrasim pisze:Wicie , muszę przyznać że inwencję twórczą masz niezłą :-D , ale chyba sam nie wierzysz w to co piszesz .
Czy w mojej wypowiedzi coś na to wskazuje, że nie wierzę?
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

wit pisze:Czy w mojej wypowiedzi coś na to wskazuje, że nie wierzę?
Przeczytaj i przemyśl jeszcze raz to co napisałeś :-D .
Ponieważ, gdyby YHVH cofnął czas, zachowałby się po ludzku, co nie przystoi Mu będąc Bogiem.
O ile się orientuję , to człowiek nie ma mocy cofania czasu , więc jeśliby to zrobił na pewno nie okazałby się człowiekiem.
wit pisze:Bóg będąc stanowczy w swych poglądach na przykładzie losów Hioba zamieszczając ją w Biblii dał lekcję poglądową dla przyszłych pokoleń żyjących w dobie Nowego Przymierza.
wit pisze: i miała służyć jako lekcja poglądowa dla dzisiejszych chrześcijan
Takich lekcji "poglądowych" udzielali Hitler, Stalin, Pol Pot , Kim Ir Sen, Mao Zetong i inni , biorąc przykład tylko z czasów XX wieku .
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Awatar użytkownika
Parmenides
Posty: 2011
Rejestracja: 10 sie 2011, 14:53
Kontakt:

Post autor: Parmenides »

Al Mudrasim pisze:Cytat:
Ponieważ, gdyby YHVH cofnął czas, zachowałby się po ludzku, co nie przystoi Mu będąc Bogiem.


O ile się orientuję , to człowiek nie ma mocy cofania czasu , więc jeśliby to zrobił na pewno nie okazałby się człowiekiem.
O cofaniu to nie słyszałem, ale o zatrzymaniu owszem.
Poniższe cytaty pochodzą z : „Apokryfy Nowego Testamentu – Ewangelie Apokryficzne. Tom I. Lublin 1980”. Pierwszy z nich to fragment Protoewangelii Jakuba ( datowanej na drugą połowę II wieku, czyli z okresu kształtowania się ewangelii kanonicznych) a drugi Ewangelii Dzieciństwa Ormiańskiej (datowanie nieustalone). W obu przypadkach opisywane jest wydarzenie z punktu widzenia Józefa, męża Marii u której zbliżał się czas rozwiązania. Opisywane wydarzenie nastąpiło, gdy Józef udał się na poszukiwanie żydowskiej położnej zostawiając Marię pod opieką synów.

Protoewangelia Jakuba:
XVIII.1 I ujrzał tam grotę, i wprowadził ją, i zostawił przy niej swych synów, i odszedł, by szukać położnej pochodzenia żydowskiego w krainie Betlejem.
2. Ja Józef szedłem i nie szedłem.
I podniosłem oczy na firmament, i zobaczyłem, że stanął, i [spojrzałem] w powietrze, i ujrzałem, że jest pełne zdumienia, i ptactwo niebios zakrzepło w locie.
I skierowałem oczy na ziemię, i ujrzałem misę leżącą i robotników spoczywających przy posiłku, i ręce ich były w misie. I ci, którzy gryźli [pokarm] nie gryźli go, i ci, którzy go nabierali, nie podnosili [rąk], i ci, którzy nieśli do ust, nie donieśli, ale wszyscy mieli oblicza wzniesione i wpatrzone w górę.
3. I ujrzałem, jak pędzono owce, i stanęły owce, i podniósł pasterz rękę, aby je uderzyć, i zamarła ręka wzniesiona do góry.
I zwróciłem oczy na prąd rzeki, i ujrzałem kozły które przytknęły pyski do wody i nie piły.
I wszystko pobudzone nagle podjęło swój bieg.

Ewangelia Dzieciństwa Ormiańska:
VIII.7 Józef przyprowadził więc tutaj Maryję. Wprowadził ja do wnętrza i zostawił obok niej przy wyjściu swego syna Ozeasza. Sam zaś wyszedł i udał się na poszukiwanie położnej.
8. Idąc zobaczył, że ziemia podniosła się, a niebo się obniżyło, podniósł więc swoje ramiona, jakby chciał dosięgnąć miejsca, gdzie one się schodziły. Dookoła siebie spostrzegł, że elementy były odrętwiałe i osłupiałe: wiatry i powietrze, pozostając nieruchome, zatrzymały się w swoim biegu, ptaki przerwały lot. Popatrzywszy na ziemię zobaczył dzban świeżo zrobiony: obok stał garncarz, który urabiał glinę i łączył w powietrzu swoje ręce, a one jednak się nie zbliżały. Wszystko inne zaś miało wzrok utkwiony ku górze. Zobaczył również stada pędzone; one nie szły, ani nie posuwały się naprzód, ani też nie pasły się. Pasterz podniósł swoja laskę, i nie mógł uderzyć baranów, lecz trzymał rękę wysoko podniesioną. Popatrzył jeszcze na strumień w wąwozie i zobaczył, że pasące się tam wielbłądy zbliżyły swe pyski do skraju wąwozu, lecz nic nie jadły. Tak więc,w chwili rozwiązania świętej Dziewicy, wszystkie elementy stały się jakby zakrzepłe.


Oczywiście można powiedzieć, że to zwykłe wymysły, fantazja. Ale sądzę, że opisy są zbyt realistyczne, zbyt prawdziwe, nieodparcie wskazujące, że są relacją naocznego świadka/świadków. Oba dotyczą tego samego wydarzenia, tej samej chwili, a jednak przedstawiają zupełnie inne obrazy, nie są kopiowane jedne z drugich, choć „elementy pejzażu” powtarzają się; działo się to więc w zasięgu wzroku jednego obserwatora (Józefa) bądź obserwatorów którzy to widzieli i opisali. Na ich podstawie podstawie nie można stwierdzić, czy zjawisko zaszło w szerszym zakresie (np. w całym kraju czy na całej Ziemi). Z zamieszczonych w książce przypisów (do Protewangelii. Jakuba) dowiadujemy się jeszcze, że „Motyw bezruchu spotykamy również w midraszach żydowskich: przyroda zamarła, gdy Bóg nadawał Mojżeszowi przykazania, i w tekstach buddyjskich, np. w czasie narodzenia Buddy. (…) Ze względu jednak na braki w chronologii trudno jest ustalić pierwszeństwo czy zależność tekstów.”

Osobiście uważam, ze opis relacjonuje to, co świadek widział i przeżył. Można się tylko zacząć zastanawiać, czy zaszło to w tzw. obiektywnym czy realnym świecie, czy tylko w jego/ich świadomości (np. rodzaj halucynacji czy wizji). Skłaniam się ku tezie, że było to obiektywne zjawisko. Jeśli ktoś zapyta „ a co z prawami fizyki?” - odpowiem (z całym szacunkiem): pytanie jest nieprecyzyjne; winno brzmieć: „a co z prawami fizyki które są nam znane?”.

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Parmenidesie , otóż to co opisujesz jest jak najbardziej możliwe, oczywiście jeszcze nie dla nas , ale opisuje to fizyka teoretyczna . Jestem zdania , że może nie tyle świat został zatrzymany , co Józef doznał przyspieszenia . Można takie efekty osiągnąć manipulując grawitacją . Dla przyspieszonego obserwatora znajdującego się w swoistym bąblu grawitacyjnym wszystko będzie normalnie (nawet nie odczuje , że jest przyspieszany ) natomiast wszystko poza bąblem będzie się wydawało zamrożone, a on sam dla otoczenia będzie niewidoczny .
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Cyryl
Posty: 240
Rejestracja: 01 paź 2010, 19:59

Post autor: Cyryl »

askaou pisze:Niestety, wiary i nauki nie da sie pogodzic. Nauka wymaga dowodow.
Wiedza wymaga dowodów.
Im więcej dowodów i faktów mamy tym większą mamy wiedzę a mniej potrzeba nam wiary.

Natomiast im mniej znamy czy posiadamy dowodów i faktów, to tym mniejszą mamy wiedzę a więcej potrzeba nam wiary.

Nauka to inna bajka.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

A jednak Biblia podaje tak:

Żyd. 11:6
6. A bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg, a że nagrodę daje tym, którzy go szukają.
(BG)
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Protoewangelia Jakuba to szersze dzieło. Niestety wiele wydarzeń opisanych w niej wskazuje na stylizowanie na wzór ewangelii kanonicznych. Dla mnie "na siłę" udowadnia coś, co z rzeczywistością ma niewiele wspólnego, owszem, za podkładkę autorytetu mając całkiem realne wydarzenia związane z narodzeniem Jezusa.
Podaje np. narodzenie i życie Marii jako świętsze od innych (tradycja do dziś) 4 i dalej.
Ów 18:2-3 brak w niektórych rękopisach.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

Awatar użytkownika
Krystian
Posty: 5007
Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31

Post autor: Krystian »

askaou pisze:1. Dlaczego Bog na to pozwala?
ponieważ , szatan zarzucił Bogu, że człowiek będzie Go kochał tylko dla tego, że w danej chwili się mu powodzi, ale to odnośnie Hioba. Jednak pytanie dlaczego na to Bóg pozwala jest głębsze. To pytanie zadawałem sobie nie raz Przecież Bóg mógł zabić zarówno Adama i Ewę oraz szatana w ogrodzie Eden. Cała trójka złamała zakaz Boga. Dwójka ludzi i jeden anioł. Więc najprostsza metoda to ich zgładzić.Jednak musimy o tym pamiętać, że przed człowiekiem Bóg stworzył też inne byty duchowe, które to wszystko widziały, a jednak zakazu Boga nie złamały
Oczywiście Bóg te byty też mógł zgładzić i wszystko stworzyć od nowa. Jednak Bóg jest ze swej natury sprawiedliwy i przepojony miłością do stworzeń, które wypełniają Jego wolę Więc musiał by zabić również byty duchowe , które były mu lojalne.Dlatego chciał im udowodnić, że doskonały człowiek, może z własnej woli Go kochać i nie ulec pokusie łamania Jego praw. Wiem, że wielu forumowiczów się ze mną nie zgodzi, ale ja tak myślę, biorąc pod uwagę temat całościowo i tego co pisze w Biblii. Wiadomo, że ateiści moje zrozumienie odbiorą jak fantastykę, ale to ich pogląd i też mają do tego prawo
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ateiści i agnostycy”