Teologowie ateiści

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Molden
Posty: 214
Rejestracja: 20 kwie 2011, 0:45

Teologowie ateiści

Post autor: Molden »

Znacie takich? Możecie podać tytuły ich publikacji? Przyznam, że interesuje mnie ten temat.
"światła jeszcze mi nie gaście...".

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4216
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

wpisz w google Tomasz Polak

papi777

Post autor: papi777 »

Teolog ateista :roll: ale takiego to duch sw nie prowadzi :-D A wiec jaki z niego teolog :->

Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

Znalazłem definicję teologii:

Jak brzmi definicja teologii?




Pytanie: Jak brzmi definicja teologii?

Odpowiedź: Słowo teologia pochodzi z połączenia dwóch greckich słów, oznaczających „studiowanie Boga.” Teologia chrześcijańska jest po prostu próbą zrozumienia Boga takiego, jakiego poznajemy na kartach Biblii. Żadna teologia nie jest w stanie w pełni opisać Boga i jego sposobów działania, gdyż jest Istotą nieskończoną, całkowicie nas przewyższającą. Dlatego jakakolwiek próba opisania go jest z góry skazana na porażkę (Rzymian 11.33-36). Jednak Bóg chce, abyśmy go poznawali na tyle, na ile jesteśmy w stanie, a teologia jest sztuką i nauką poznawania tego, co jest w zasięgu naszego poznania i zrozumienia Boga w sposób poukładany i zrozumiały. Niektórzy ludzie starają się uniknąć teologii, wierząc że stwarza ona podziały. Jednak teologia właściwie pojmowana scala ludzi. Poprawna, biblijna teologia jest czymś dobrym; jest sposobem uczenia się Bożego Słowa (2 Tymoteusza 3.16-17).

Zatem studiowanie teologii nie jest niczym innym jak zagłębianiem się w Słowo Boże- odkrywaniem tego wszystkiego, co Bóg powiedział o sobie. Jeśli to czynimy, to tak naprawdę poznajemy Boga jako Stworzyciela wszystkich rzeczy, tego kto troszczy się o wszystko i wszystkim zarządza. Jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem wszystkiego. Gdy Mojżesz zapytał kto posyła go przed faraona, Bóg odpowiedział ‘JESTEM KTÓRY JESTEM’ (2 Księga Mojżeszowa 3.14). Zwrot ‘JESTEM’ wskazuje na osobowość. Bóg ma imię, tak jak każdy inny. Imię ‘JESTEM’ wskazuje na wolną, celową, samowystarczalną tożsamość. Bóg nie jest siłą eteryczną czy jakąś energią kosmiczną. Jest wszechmocną, samoistniejącą, samostanowiącą Istotą, z rozumem i wolą- Bóg „osobowy”, który dał się poznać człowiekowi poprzez swoje Słowo, swojego Syna, Jezusa Chrystusa.

Studiowanie teologii jest tak naprawdę poznawaniem Boga po to, aby naszą miłością i posłuszeństwem oddawać mu chwałę. Zauważ, że mówimy tutaj o pewnym postępie: musimy go poznać zanim go pokochamy, musimy do pokochać zanim zapragniemy być jemu posłuszni. Efektem ubocznym w życiu tych, którzy go znają, kochają i słuchają, jest błogosławieństwo wsparcia i nadziei jakim hojnie obdarza nasze życie. Słaba teologia oraz zniekształcone, niewłaściwe postrzeganie Boga sprawia, że nasze życie zamiast przynosić pokrzepienie i nadzieję, staje się prawdziwą udręką. Znajomość Boga jest niesamowicie ważna. Stajemy się okrutni sami dla siebie, jeśli nie znamy Boga. Świat jest pełny bólu, a życie na świecie jest nieprzyjemne i rozczarowujące. Pozbawiając się teologii, skazujemy się na życie bez celu. Bez teologii marnujemy swoje życie i zatracamy swoje dusze.

Każdy chrześcijanin powinien być zaangażowany w teologię- intensywne, osobiste studiowanie Boga- by go znać, kochać i być jemu posłusznym, bo przecież z nim przepełnieni radością spędzimy wieczność.
http://www.gotquestions.org/Polski/defi ... logii.html

Hmmm, czyli w pewnym sensie studiując to co napisane w Biblii jestem jak i nie jestem teologiem?
Nie jestem bo nie robię tego w celu oddawania czci.
Jednak analizując teksty Biblijne a przynajmniej jakąś ich część bawię się w teologię.
;-)
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4216
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Być może Ateizm jest wyższym stopniem poznania Boga.
Odrzuca tego Boga, którego dostaliśmy "na tacy" od kasty kapłanów.
Bóg ateistów to natura.
I to chyba jest lepsze jeśli chodzi o Jego istotę.

kmen112
Posty: 109
Rejestracja: 19 gru 2012, 2:13

Post autor: kmen112 »

Odrzuca tego Boga, którego dostaliśmy "na tacy" od kasty kapłanów.
???
Masz przecież np. teologię negatywną (apofatyczną) nurt np. od Pseudo-Dionizego Aeropagity czy też od Mikołaju z Kuzy. Oni nie byli ateistami.
Uważam że trzeba jednak racjonalizować rzeczywistość i wyrosnąć z niewolniczego mitycznego katolickiego ucisku i zdać sobie sprawę że ludzie to debile i zwyczajnie nie czytają.
Bóg ateistów to natura.
To jest panteizm. Tak nie można wierzyć bo natura jest materialna i poznawalna ludzkim rozumem. Nie ma w niej świętości (chyba że się ją sobie wyobrazi). Lepszy już jest deizm gdzie Bóg to taka idea rozumu czy coś.
I to chyba jest lepsze jeśli chodzi o Jego istotę.
Dalej nie rozumiem :D.

Jeśli chodzi o teologów ateistów to np. Michael Goulder czy Gerd Ludemann.

Ogólnie mogę podać nurt teologów z liberalnego nurtu protestanckiego czyli Jesus Seminar. Tu jest ciekawy link http://en.wikipedia.org/wiki/Jesus_Seminar

Polecam te badania.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4216
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Ciągle porównujesz, podajesz nazwiska, szufladkujesz...
Po co?
Bóg to Natura. Natura nie jest tylko materialna. Duch (mądrość, uczucia itp) to także część natury i to właśnie ta "lepsza" jej część.
Biblia głosi, że żyjemy w Bogu i tutaj z nią się zgadzam.
Gdyby jednak Bóg nie miał również możliwości być materią, to i nas wg Biblii by nie było.
Tak więc Duch jest większy od materii i być może ją zawiera, jednak ta go nie determinuje.

Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

To duch istnieje?
Skąd ta pewność?
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4216
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Dżej pisze:To duch istnieje?
Skąd ta pewność?
Przecież istnieje mądrość i uczucia np.
To właśnie jest Duch. To są przymioty. Nie są materią.

Ale twoje pytanie świadczy o czymś innym.
Mianowicie o tym, że obecnie Bóg niesłusznie postrzegany jest poprzez pryzmat greckiego terminu "osoba".
Tymczasem biblijny Bóg jest Duchem, a nie jakąś ograniczoną "osobą", która nie może być niczym więcej niż sobą.

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3631
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Dezerter »

Bóg Jest bytem osobowym, jest wolny, nic nie musi, stwarza świat bo chce z miłości,
skoro jest Miłością i ma wolę, i stwarza - to chyba musi być osobą - oczywiście nie ludzką osobą. Czemu niby duch nie może być osobą?
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

Awatar użytkownika
BLyy
Posty: 2983
Rejestracja: 27 lip 2009, 1:54
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: BLyy »

Mnie proponowano akurat pojscie na teologie (tyle ze akurat byla tylko katolicka, a to raczej nie dla mnie).

Sorry, ze bez polskich znakow ale jestem na komputerze uniwersyteckim i nie moge ich stosowac, nie wiem czemu i czy idzie to zmienic.
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4216
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Dezerter pisze:Bóg Jest bytem osobowym, jest wolny, nic nie musi, stwarza świat bo chce z miłości,
skoro jest Miłością i ma wolę, i stwarza - to chyba musi być osobą - oczywiście nie ludzką osobą. Czemu niby duch nie może być osobą?
A co to jest osoba? To jakiś abstrakcyjny termin wymyślony stosunkowo niedawno..
Duch jest tym, czym mądrość, zazdrość, tęsknota, miłość, wściekłość itp.
Gdzie tutaj masz grecką "osobę"?
Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.
Gdzie w Bogu, w którym wg Biblii istniejesz widzisz ową odrębność od siebie?
Jeśli jest odrębny, to jak możesz W NIM istnieć?

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3631
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Dezerter »

nesto pisze:Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.
Gdzie w Bogu, w którym wg Biblii istniejesz widzisz ową odrębność od siebie?
Jeśli jest odrębny, to jak możesz W NIM istnieć?
Ja jestem stworzeniem a Bóg jest Stwórcą
ja jestem materialny - Bóg duchowy
ja składam się z substancji niedoskonałej, przemijającej - On z doskonałej, wiecznej
chyba wystarczy ci tych "odrębności"
Bóg nie ma niczego ze mnie - ja tylko jego tchnienie/ducha i mam nadzieję, że i Ducha, ale to, że mam i że żyję w nim, w sensie On utrzymuje wszystko w istnieniu

dzięki, że sam sobie udowodniłeś, że Bóg jest osobą - zrobiłeś to słowami:
Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

Steven

Post autor: Steven »

Mysle ze niektorzy ateisci sa lepszym8i teologami niz 90% chrzescijan...
Nie oszukujmy sie

A jesli chodzi o Prawde to jak mowi nic nie jest tym co wydaje sie z pozoru. Nesto ma racje.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4216
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Dezerter pisze:
nesto pisze:Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.
Gdzie w Bogu, w którym wg Biblii istniejesz widzisz ową odrębność od siebie?
Jeśli jest odrębny, to jak możesz W NIM istnieć?
Ja jestem stworzeniem a Bóg jest Stwórcą
ja jestem materialny - Bóg duchowy
ja składam się z substancji niedoskonałej, przemijającej - On z doskonałej, wiecznej
chyba wystarczy ci tych "odrębności"
Bóg nie ma niczego ze mnie - ja tylko jego tchnienie/ducha i mam nadzieję, że i Ducha, ale to, że mam i że żyję w nim, w sensie On utrzymuje wszystko w istnieniu

dzięki, że sam sobie udowodniłeś, że Bóg jest osobą - zrobiłeś to słowami:
Osobowość to ODRĘBNOŚĆ. Świadomość istnienia, oraz to że się jest kimś innym od reszty.
Niestety wydaje mi się, że nie rozumiesz czym jest duch.
Duch do odczucia, myśli, słowa, przemyślenia.
Duch nie jest osobą, bo nie jest ODRĘBNĄ częścią rzeczywistości, ale częścią WSPÓLNĄ.
Inteligencja i siła ducha jest nieskończona, tak jak nieskończony jest wszechświat który poznajemy i ten, którego nie widzimy i nigdy żyjąc nie poznamy. Miliardy światów równoległych, miliardy miliardów wymiarów itp.

Cały sens wiecznego istnienia opiera się na tym, że umrzemy i połączymy się z TYM WSZYSTKIM w sposób niematerialny, a duchowy.
Istnienie jako "osoba" czyli odrębność byłoby PIEKŁEM.

Takie mam przemyślenia.. A ty zastanów się nad religią i tym czego ona naucza. Czego oczekujesz po śmierci. O co ci chodzi. Kim chciałbyś być i z kim. Co robić itp.
Podobno dla wiecznie żyjącej "osoby" największym szczęściem byłoby odejście w niebyt.
Zastanów się nad ostatnim zdaniem w szczególności.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ateiści i agnostycy”