DEIZM

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

ata333 pisze:
RN pisze:Ja już nie wiem. Może moje pytania do aty333 są zbyt brutalne.
nie ..nie...to nie to..
po prostu czasu niewiele.. ;-)
To dobrze, bo myślałem, że te moje pytania mogły cię urazić.

ata333 pisze:
RN pisze:Jest nawet tak, że deisci stawiaja sobie za cel bycia ponad religią, bo nauczeni przykładem rozłamów, wojen religijnych, chcą łączyć, a nie dzielić. Tak było od samego poczatku i jest tak nadal. Chociaż deizm jest swoistym wonomyślicielstwem, to pod wzgledem pojednania wszystkie jego grupy mają takie same scaleniowe dążenia.

to jak sie domyslasz,,(bo troche moja tworczosc znasz),, bardzo mi sie podoba...i w sumie..po zastanowienu..to chyba po usunieciu ponadracjonalnej wiary w wiare ..jestem deistka... :-P
Oczywiście, że znam Twoją twórczość.
Odnośnie deizmu, to mam do Ciebie pytanie.
Czy dla Ciebie chrześcijaństwo jest tą jedyną i najwłaściwszą religią, bez której świat egzystowałby w błędzie :?:
Ostatnio zmieniony 13 maja 2014, 12:20 przez RN, łącznie zmieniany 1 raz.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:To dobrze, bo myślałem, że te moje pytania mogły cię urazić.
absolutnie...przeciez zadales bardzo "grzeczne" pytania.. ;-)

zreszta po przerwie jaka mialam..nabralam sporego dystansu...i chyba nie tak szybko bedzie mozna mnie wyprowadzic z rownowagi...;-)

daj Boze... :-P

pozdrawam..;)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

ata333 pisze:
RN pisze:To dobrze, bo myślałem, że te moje pytania mogły cię urazić.
absolutnie...przeciez zadales bardzo "grzeczne" pytania.. ;-)

zreszta po przerwie jaka mialam..nabralam sporego dystansu...i chyba nie tak szybko bedzie mozna mnie wyprowadzic z rownowagi...;-)

daj Boze... :-P

pozdrawam..;)
Za nim dopisałem drugą częsc postu, to Ty ato333 odpowiedziałaś, także teraz może nie będziesz widzieć mojego pytania do Ciebie, które znalazło się w poście z godziny 12.09.
Proszę o odpowiedż.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

leszed pisze:

ps. formuła tego forum ogranicza do tego typu połączeń. Czyli mowa o "protokole rozbierznosci" jest ewent. osiągnięciem. Ale być morze RN cos cię pobudzi do rozwinięcia się w tym temacie.
Ja myślałem, że w tym temacie jestem już za bardzo pobudzony :mrgreen: , a tu się okazuje, że Ty widzisz mnie, jako uśpionego lub skrywającego jakieś tajemnice.

To co napisałem do tej pory, stanowi - według mnie - pewne uśrednienie poglądów jakie mają ludzie, którzy uważają się za deistów.
Miałem też pomysł zestawienia poglądów chrześcijańskich deistów z zasadami wiary chrześcijańskiej ortodoksji np. kościołem katolickim, ale po tym, jak jeden z postów poświęciłem samym chrześcijańskim deistom, uznałem to za zbyteczne.
Jeżeli Ty mówisz o jakiś porównaniach, to mogę ewentualnie wrócić do tego pomysłu i pomyśleć o takim zestawieniu.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Czy dla Ciebie chrześcijaństwo jest tą jedyną i najwłaściwszą religią, bez której świat egzystowałby w błędzie
ufff..RN-ie zadales mi bardzo trudne pytanie...
pozwol..ze sie zastanowie.. ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

kmen112
Posty: 109
Rejestracja: 19 gru 2012, 2:13

Post autor: kmen112 »

Jak w sposób miarodajny można by doswiadczać boga deizmu?
Mi się wydaje że przez kosmologię :P. Jak sobie czytam różnych fizyków to mam wrażenie że to dość popularny pogląd wśród tej grupy :P.
Czy dla Ciebie chrześcijaństwo jest tą jedyną i najwłaściwszą religią, bez której świat egzystowałby w błędzie
W błędzie? Raczej nie zwyczajnie wszyscy by szli do piachu i tyle. Co ma do tego życie doczesne? Wszakże świat istniał bez chrześcijaństwa kawał czasu, ludzkość jest dość stara ma już pewnie ze 30000/40000 lat.
Oczywiście ktoś może sobie uważać inaczej.

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

Deizm zapewnia człowiekowi harmonię - jesteśmy my i Bóg.
Nie ma dogmatów, stanowisk, organizacji, kościołów, narzucania czegokolwiek. Blichtru, relikwii, strojów, świąt itp.
MY I BÓG, jakiego jesteśmy w stanie pojąć indywidualnie.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN napisał/a:

Czy dla Ciebie chrześcijaństwo jest tą jedyną i najwłaściwszą religią, bez której świat egzystowałby w błędzie
RNie-pozwol jeszcze,,ze zanim Ci odpowiem..Ty odpowiedz mi na pytanie..co deizm..na takie podejscie..?

http://www.youtube.com/watch?v=pZN7YBo01QM

jest to urywek programu RM...ktorego przesluchanie polecam kazdemu...:)

chyba zaczne sluchac tego radia..skoro trafiaja sie takie perly.. ;-)

Deizm zapewnia człowiekowi harmonię - jesteśmy my i Bóg.
Nie ma dogmatów, stanowisk, organizacji, kościołów, narzucania czegokolwiek. Blichtru, relikwii, strojów, świąt itp.
MY I BÓG, jakiego jesteśmy w stanie pojąć indywidualnie.
Aniu bardzo trafne podsumowanie...
ale po wysluchaniu zalinkowanego fragmentu wypowiedzi..zostalam pobudzona do powaznych przemyslen...

szczegolnie dotyczy to wypowiedzi o Bogu "skladajacym" sie z trzech podmiotow..:)

naprawde polecam kazdemu obejrzenie tego filmu... ;-)

Bog musi byc niesamowity..niepojmowalny..wspanialy..i wielki... ;-)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

zdrowe chrzescijaństwo :lol: :
Anna01 pisze: zapewnia człowiekowi harmonię - jesteśmy my i Bóg.
Nie ma dogmatów, stanowisk, organizacji, kościołów, narzucania czegokolwiek. Blichtru, relikwii, strojów, świąt itp.
MY I BÓG, jakiego jesteśmy w stanie pojąć indywidualnie.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

ata333 pisze:RN napisał/a:

Czy dla Ciebie chrześcijaństwo jest tą jedyną i najwłaściwszą religią, bez której świat egzystowałby w błędzie
RNie-pozwol jeszcze,,ze zanim Ci odpowiem..Ty odpowiedz mi na pytanie..co deizm..na takie podejscie..?

http://www.youtube.com/watch?v=pZN7YBo01QM
Trudno wypowiadać się za cały deizm.
Myślę, że wypośrodkowana odpowiedż na poglądy z tego programu może być taka.
Wypowiedzi tego profesora tak naprawdę nie podważają poglądów większości deistów.
Profesor na swój sposób podważa panenteizm i panteizm, ale one stanowią swoisty światopogląd filozoficzny, który coś tam konkretnego twierdzi, coś co zamyka w definicję.
Zarówno panteizm, jak i panenteizm nie są tożsame z deizmem, bo próbują pogodzić wszechswiat z teizmem. Teizm to Bóg osobowy.
Deiści widzą Boga raczej bezosobowo, co też w pewnym momencie zostaje zanegowane przez profesora, przy Jego '' nowej'' wykładni Trójcy :-D .
Taka wykładnia jest jakąś hipotezą na którą deista może odpowiedzieć może tak jest, a może nie.
Może tak odpowiedzieć, bo jeśli chodzi o metafizykę, deizm zawsze ważył słowa.
Poza tym, stanowisko deistów co do Boga jest co prawda antytrynitarne, ale niedogmatyczne, ani nawet nie mające statusu zasady wiary, lecz tylko otwartego poglądu.
Deiści od zawsze odrzucali pogląd o istnieniu Trójcy w wersji ortodoksji chrzescijańskiej, ale nie czynili z tego być, albo nie być.
Inaczej mówiąc, deista nie uważa, że aby być zbawionym trzeba uznawać dogmat o Bogu w trzech osobach, ale też nie uważa, że gdyby ten pogląd przyjął, to taka postawa spowoduje Boży gniew.
W ogóle słowo ''zbawiony'' w deizmie jest mało używane, bo niechrześcijański deista ma stosować ''złotą regułę'', a chrześcijański deista budować ''Królestwo Boże'' tu na ziemi i w dodatku ma to czynić bezinteresownie nie oczekując za to nagrody.
Jeśli ta nagroda - życie wieczne - będzie, to wierzy się, że otrzymają ją ludzie tak czyniący.
Jednak te sprawy nie zaprzątają głowy deistów i nie są one tematem rozmyślań dnia i nocy, lecz istnieje przekonanie, że człowiek ma się realizowac tu na ziemi, a ewentualna nagroda życia wiecznego jak będzie, to dobrze, jak nie będzie to trudno.
Nie wszyscy deiści wierzą w życie pozagrobowe, a ci którzy wierzą, nie ''wariują '' na jego punkcie.
Tak więc pogląd tego profesora na temat ''Trójcy'', deiści przyjmują ze spokojem :mrgreen:
Co do fizyki kwantowej, to ciekawa wypowiedż padła od słuchacza , który zadzwonił do programu i rozmawiał z jego gościem, czyli zaproszonym profesorem.
Wypowiedż brzmiała mniej więcej tak ;
''O fizyce kwantowej można mówić ludziom różne rzeczy, bo i tak z tego większość ludzi nic nie zrozumie'' ok. 15 - 16 minuty filmu :mrgreen:

ps. Dodam, że ta nowa wersja Trojcy też nie idzie po linii ortodoksji chrześcijańskiej. Profesor wydedukował, że jest ona osobowa :-) , jednak nie wspomniał o Duchu Świętym i Jezusie. Poza tym wymknęło mu się, że Boga nie można określić, zapominając, że Jezus miał rzekomo Go objawić i że to On sam nim był ;-)
Ten profesor, to były poseł Ligi Polskich Rodzin - Radio Maryja wie kogo zapraszać :-)
Ostatnio zmieniony 15 maja 2014, 22:46 przez RN, łącznie zmieniany 1 raz.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Chrzescijaństwo [czy też teizm] jest zbyt zróżnicowane by powyższe zdania na jego temat w kontrascie do deizmu a tutaj powtarzane były prawdziwe. To są ogólniki jak np. nt. Boga osobowego. Co to jest B. osobowy w kontekscie (rzeczywistej) wiary chrzescijańskiej w "jakies" podobieństwo między człowiekiem a B? Pada na to wiele różnych odpowiedzi w swiecie chrzescijan, a dla niektórych (do czego i ja skłaniam), Pan Bóg nie da się zamknąć tym terminem - bytu osobowego (choć o pewnych cechach osobowych można mówić z całą pewnoscią. Naprawdę, nie wszystkich chrzescijan zajmuje temat trójcy itp. Myslę, że wyraziłem RN jasno.

:-)
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

leszed pisze:Chrzescijaństwo [czy też teizm] jest zbyt zróżnicowane by powyższe zdania na jego temat w kontrascie do deizmu a tutaj powtarzane były prawdziwe. To są ogólniki jak np. nt. Boga osobowego. Co to jest B. osobowy w kontekscie (rzeczywistej) wiary chrzescijańskiej w "jakies" podobieństwo między człowiekiem a B? Pada na to wiele różnych odpowiedzi w swiecie chrzescijan, a dla niektórych (do czego i ja skłaniam), Pan Bóg nie da się zamknąć tym terminem - bytu osobowego (choć o pewnych cechach osobowych można mówić z całą pewnoscią. Naprawdę, nie wszystkich chrzescijan zajmuje temat trójcy itp. Myslę, że wyraziłem RN jasno.

:-)
No to wymień to zróżnicowanie.
Jeżeli chrześcijaństwo nie jest kojarzone z Bogiem osobowym, no to z jakim :aaa: :?:
Ogromna większość chrzescijaństwa to wierzący w Trójcę i dla nich Bóg jest osobowy.
Świadkowie Jehowy i badacze, którzy są wyznaniem antytrynitarnym, też uważają, że Bóg jest osobowy.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

RN pisze:W ogóle słowo ''zbawiony'' w deizmie jest mało używane, bo niechrześcijański deista ma stosować ''złotą regułę'', a chrześcijański deista budować ''Królestwo Boże'' tu na ziemi i w dodatku ma to czynić bezinteresownie nie oczekując za to nagrody.
Otóż to !!! BEZINTERESOWNIE ! Bez strachu, bez sztucznego posłuszeństwa tylko dla nagrody - życia wiecznego, zbawienia !
Zbawieniem, wybawieniem jest Miłość TU I TERAZ.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Wypowiedż brzmiała mniej więcej tak ;
''O fizyce kwantowej można mówić ludziom różne rzeczy, bo i tak z tego większość ludzi nic nie zrozumie'' ok. 15 - 16 minuty filmu
zapewniam Cie,,ze nie mial do konca racji...
ale to staje sie jasne..jak sie troszke zaglebic w temat..

zapraszam wiec do watku Parmenidesa...i przede wszystkim do przeczytania ksiazki..moim zdaniem najwiekszego umyslu dzisiejszych czasow S.Hawkinga..Wielki Projekt... ;-)

moim zdaniem Prof.Jacyna Onyszkiewicz nie wychodzil absolutnie poza ramy dopuszczalnych naukowych interpretacji fizyki kwantowej..

niestety ale rzeczywistosci fizyki kwantowej,,nie da sie jednoznacznie okreslic..stad takie a nie inne interpretacje naukowe..
mozliwe wiec ,,ze taka a nie inna jest rzeczywistosc naszego wszechswiata..czyli calosci ..sumy..wszelkich istniejcych swiatow..jak to okreslil genialny..R.Feynman..

pan..ktory dyskutowal z profesorem..jest moim zdaniem...w pewien sposob ignorantem..nie rozumiejacym..tak naprawde tych zasad..ale nie umiejacym sie do tego przyznac..

uwaza,, ze fizyke kwantowa mozna zrozumiec..i na tym polega jego problem ... ;-)

tym sposobem zamyka sobie droge przed prawdziwym zaakceptowaniem..rzeczywistosci takiej jak ona jest...bez wzgledu na to,,czy naszym zdaniem jest zdroworozsadkowa czy tez nie...czyli bez wzgledu na nasze zrozumienie...(tu klaniaja sie..dyskusje miedzy Einsteinem. i Bohrem...:)


ja na szczescie jestem tak "wielkim" laikiem..ze nigdy nie bede mogla sobie pozwolic na bycie w tej dziedzinie ignorantem.. :-P

poniewaz sama nie bylabym w stanie tego zrozumiec,,zawierzam umyslom wspolczesnie najpotezniejszym ... ;-)


dla zachety :

z okladki ksiazki:

W Wielkim Projekcie Hawking i Mlodinow wyjasniaja, ze wg.teorii kwantowej kosmos nie ma tylko jedej historii; przeciwnie, wszystkie mozliwe historie wszechswiata istnieja rownoczesnie. Brak jednoznacznie okreslonej przyszlosci oznacza, ze to nie historia tworzy nas, lecz to my stwarzamy historie, obserwujac ja.
Swoje istnienie zawdzieczamy kwantowym fluktuacjom w bardzo wczesnym wszechswiecie.
Nasz wszechswiat jest jednym z wielu, ktore wylonily sie spontanicznie i w ktorych obowiazuja rozne prawa przyrody.
Autorzy koncza swoje wywody fascynujacym opisem M-teorii laczacej istniejace teorie strun z supergrawitacja, ktora jest jedyna godna kandydatka na kompletna teorie wszystkiego.
Bezskutecznie poszukiwal jej kiedys Einstein.

Wielki Projekt str. 85:

Wedlug fizyki kwantowej niezaleznie od tego, jak wiele informacji zgromadzimy i jak potezne sa nasze mozliwosci obliczeniowe, rezultatow procesw fizycznych nie da sie przewidziec, z cala pewnoscia, poniewaz nie sa do konca okreslone.

Przeciwnie, wychodzac od stanu poczatkowego ukladu, natura okresla jego przyszlosc na drodze procesu, u ktorego podstaw lezy nieoznaczonosc. Innymi slowy, natura nie determinuje wyniku jakiegokolwiek procesu czy eksperymentu, nawet w najprostszych sytuacjach.Dopuszcza raczej pewna liczbe mozliwosci, ktore maja szanse sie wydarzyc.
Parafrazuja Einsteina, to tak jakby przed podjeciem decyzji o rezultacie kazdego procesu fizycznego Bog rzucal kosci.. Taki pomysl niepokoil Einsteina i chociaz nalezal on do tworcow fizyki kwantowej, pozniej wyrazal sie o niej krytycznie.

Moze sie wydawac, ze fizyka kwantowa podwaza poglad, iz istnieja prawa przyrody, ale tak nie jest. Po prostu kaze nam zaakceptowac nowa forme determinizmu: majac dany stan ukladu w danej chwili prawa przyrody nie przewidyja dokladnie jego przyszlosci i przeszlosci. U niektorych budzi to niesmak, uczeni jednak musza zaakceptowac teorie, ktore sa potwierdzone przez eksperymenty, a nie prywatne poglady.
Nauka wymaga , aby teoria byla testowalna. Gdyby probabilistyczna natura przewidywan fizyki kwantowej oznaczala , zenie jest mozliwe potwierdzanie tych przewdywan, teorie kwantowe uznano by za falszywe.
Tymczasem teorie kwantowe poddaja sie sprawdzeniu. Mozemy np. powtarzac jakies doswiadczenie wielokrotnie i potwierdzic, ze czestosc pojawiania sie roznych wynikow odpowiada przewidywanym prawdopodobienstwom.
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

To z pewnością są zagadnienia interesujące, lecz dla przeciętnego zjadacza chleba nie weryfikowalne.
Trudno powiedzieć, czy taki wykład profesora jest jak najbardziej prawdziwy, czy w całości stanowi jakąś mistyfikację obliczoną i podyktowaną jakimś interesem.
Nie potrafię powiedzieć, czy prof. Jacyna Onyszkiewicz ma rację, czy jej nie ma, podobnie odnosze się do dwóch innych autorów książek, które wymieniłaś.
Z pozycji deistów, kosmologia jest jak najbardziej interesującą nauką, lecz deistyczna ''doktryna'' dotycząca Boga i struktury świata jest na tyle ogólnikowa i ''elastyczna'', a poza tym nie zamknięta w dogmat, że deiści ze spokojem patrzą na takie odkrycia :-) .
Deizm jest wolnomyślicielstwem wyrosłym na gruncie racjonalizmu i w związku z tym jest bardzo ostrożny w zapędzaniu się w sfery metafizyki. Ostrożny dlatego, że chciałby na jak najwięcej swoich poglądów mieć niepodważalne naukowe dowody, a nie tylko hipotezy.
Gdyby już koniecznie deista niechrześcijański miał zinterpretować judaistyczno - chrześcijańską Biblię, a w róznych jej elementach dostrzegałby brak możliwości na udzielenie jednoznacznej odpowiedzi, to zwyczajnie to zostawi.
Zostawi bez obawy, że spotka go jakaś kara, bo o tym co nie jest jednoznacznie określone, być może my jako ludzie nie musimy wiedzieć.
Podejście deisty w tym względzie jest zupełnie odwrotne, niż np. podejście jakie ma ruch badacki.
Deista nie jest tak zawzięcie ideowy, jak badacz. :-D

Kiedyś napisalaś coś w stylu, że deizm jest ubogi duchowo.
A zwróć uwagę, że obok rozumu, deista zakłada poznawanie rzeczywistości jeszcze za sprawą doświadczenia.
To właśnie doświadczenie jest całym arsenałem przeżyć duchowych dla deisty.
Definicje słownikowe wyjaśniające deizm jako swiatopogląd zakładający istnienie Boga, który stworzył świat i zupełnie o nim zapomniał jest nieporozumieniem.
Owszem, deistom bliski jest pogląd o jak największej wolnej woli człowieka i przez to Boża ingerencja ma być ograniczona, lecz ona jest, i w każdej chwili może nastąpić.
Autorom encyklopedii bardzo spodobał się pogląd Woltera zakładający zegarmistrzowski projekt, a następnie nakręcenie sprężyny i odsunięcie się od świata z zupełną do niego obojętnością. :shock: Sam Wolter natomiast wielokrotnie zmieniał poglądy i jak niektórzy historycy uważają, swój żywot zakończyć miał jako ateista.
Na powyższe, Jego przekonanie, miało podobno wpłynąć trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755r.

Tym czasem inni pisarze deistyczni (Tindal, Paine), którzy okazali się wiernymi deistami do śmierci, piszą o objawieniu Boga człowiekowi. Co prawda to objawienie widzi się jako indywidualne, ale jednak objawienie - komunikacja.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie”