DEIZM

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Deizm jest wolnomyślicielstwem wyrosłym na gruncie racjonalizmu i w związku z tym jest bardzo ostrożny w zapędzaniu się w sfery metafizyki.
RN-ie metafizyka to pojecie umowne..
dotyczace bowiem sfery,,ktorej nie mozemy doswiadczyc na codzien..a ktora jest niedefiniowalna poprzez fizyke makro..czyli fizyka Newtona..ale jak widac,,sfera ta dotyczy wynikow rownan matematycznych..w ogolnym tego slowa znaczeniu..

wielu naukowcow uwaza,,iz wszechswiat jest matematyczny ,,a nawet jest Matematyka.. ;-)

przeczytaj o doswiadczeniu Wheelera..zrozumiesz skad wziely sie te teorie..interpretacje fizyki kwantowej..:)

http://autodafe.salon24.pl/65001,splata ... ler-i-czas

pozwole sobie wkleic fragment z zalinkowanego bloga gdzie opisane jest dosc jasno owo doswiadczenie..:


"Oznacza to ,że jesteśmy w stanie wpływać dzisiaj na to, co działo się miliardy lat temu !

Wheeler napisał:

*“jest błędem twierdzić ,że przeszłość już istnieje ,raz na zawsze w każdym szczególe. Przeszłość jest teorią. Przeszłość nie istnieje jeśli nie została zarejestrowana w teraźniejszości .przez wybór takiego a nie innego pomiaru i aparatury dzisiaj, decydujemy o tym co się wydarzyło w przeszłości. Zjawiska wywołane dzisiaj ,rozciągają się wstecz w czasie w zakresie swych konsekwencji”.


Można więc wyobrazić sobie taki dialog:

*Wszechświat: ja stworzyłem przestrzeń, czas i ciebie.

*Człowiek: Tak, bez ciebie nic by nie powstało. Ale ty sam, nie mógłbyś zaistnieć bez elementarnych aktów obserwacji przez świadomość taką, jak moja.



Oto radykalna wersja kopenhaskiej filozofii rzeczywistości bazująca na współczesnej fizyce."




podoba mi sie,,ze deizm trzyma dystans...tylko ten dystans..musi byc tez paradoksalnie racjonalny... ;)

nasze doswiadczenia przeciez tez sa niejednokrotnie dla nas jak narazie.."ponadnaturalne"...niedefiniowalne, a jednak jak piszesz deizm je akceptuje... ;-)


ja np..wierze w wiare...gdyz jej dzialanie mamy potwierdzone "doswiadczeniem" w kazdej religii..


czy deizm przyjmuje ,,ze wiara czyni "cuda"..?

przyznam,,ze moja wiara w wiare..jest w sumie dosc racjonalna..gdyz wiem,,ze to nasz mozg modeluje rzeczywistosc,,tworzy wzorce itd..itp..

mysle tez ,,ze Bog osobowy to kwestia rowniez naszej wiary..
My stwarzamy Boga jako osobe..w naszych umyslach..swiadomosci itp..
gdyz nasz mozg tworzy takie wzorce..iz wszystko co zyje..ma dla nas forme osobowa ....(ogolnie materialna)..


ps..oczywiscie,,ze pozniejsze wywody prof..Jacyny-Onyszkiewicza..np..te dotyczace Trojcy sa czysta filozofia..ale przyznasz ,,ze nie pozbawione sa logiki... ;-)
Ostatnio zmieniony 19 maja 2014, 12:29 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

jfs300

Post autor: jfs300 »

My stwarzamy Boga jako osobe..w naszych umyslach..swiadomosci itp..
gdyz nasz mozg tworzy takie wzorce..iz wszystko co zyje..ma dla nas forme osobowa ....(ogolnie materialna)..
Hehe przecież to my zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga:)
«Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»
Rdz1:26

Co do materii sprawa jest inna , jeśli chodzi o ciało
Katolicy wierzą że Bóg przyszedł w ciele, jako osoba boska.
niejako stanowi apogeom to jego dzieła stwórczego
Ja to troche porównuje jak przemiana w duchu, to Jezus to taki przełom w dziejach ludzkości, od Jezusa mamy szanse sie zbawić

I z boską postacią jest inaczej jak u nas , bo my mamy 1 ciało 1 duch i je tracimy w momencie śmierci, niektorzy odzyskując po gdy uwierzą (duchem)w Chrystusa
Troche to skomplikowane..
Ostatnio zmieniony 19 maja 2014, 12:31 przez jfs300, łącznie zmieniany 1 raz.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

jfs300 pisze:Hehe przecież to my zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga:)

chodzi o wolna wole..przede wszystkim...;)

w wolnej woli tkwi klu podobienstwa... ;-)

zreszta Pismo Swiete,,odczytywane w warstwie najubozszej czyli literalnej doslownej..to tylko malenki czubek gory lodowej...:)
Ostatnio zmieniony 19 maja 2014, 12:34 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

jfs300

Post autor: jfs300 »

ata333 pisze:chodzi o olna wole..przede wszystkim...
No przede wszystkim ale o osobowość Boską też , bo ona jest niezmienna, my zostaliśmy po prostu skrzywieni , stąd są różnice
osobowość Boska nie cierpi, jest poza czasem i tak dalej zaraz zrobie rysunek

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

jfs300 pisze: No przede wszystkim ale o osobowość Boską też , bo ona jest niezmienna, my zostaliśmy po prostu skrzywieni , stąd są różnice
osobowość Boska nie cierpi, jest poza czasem i tak dalej zaraz zrobie rysunek
tego nie wiemy...to tylko domysly...tak jednak bardzo potzrebne naszym zmyslom.. ;-)

to jest wlasnie to o czym pisalam..:)

nasz mozg jest swoistym komputerem przetwarzajacym impulsy z zewnatrz na odpowiednie obrazy okreslane przez nas "rzeczywistoscia"..:)
jfs300 pisze:osobowość Boska nie cierpi, jest poza czasem i tak dalej zaraz zrobie rysunek
czas to iluzja...:)

http://www.focus.pl/czlowiek/czas-to-na ... ancja-8170

fragment:

"Czy jesteśmy w stanie zrozumieć świat bez tego pojęcia? Owszem, bo czas to tylko złudzenie, które w najnowszych teoriach fizycznych w ogóle nie jest potrzebne – mówi prof. Carlo Rovelli

To jest drugi wywiad w serii dotyczącej kwantowej grawitacji. Sugerujemy, żeby zacząć lekturę od «Istniejemy dzięki fizyce kwantowej»"
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

jfs300

Post autor: jfs300 »

Obrazek


Legenda
Zielonym kolorem oznakowano linię życia
Czerwonym - śmierć

Na gorze jest linia życia Boga
Na dole linia życia człowieka
''A'' oznaczono apogeum w dziejach ludzkości czyli przyjście Chrystusa - Syna Bożego
"P?" oznacza paruzję znak zapytania pojawił się dlatego ze nie wiadomo czy Chrystus przyjdzie w ciele (a bynajmniej nie ma jednoznacznej odpowiedzi)

Jezus jako osoba umiera (na krzyżu), a my umierając wykąpani w śmierć chrystusa mozemy zyskać życie i też zmartwychwstać

jfs300

Post autor: jfs300 »

czas to iluzja...:)
Czas jest umownym określeniem upływających dziejów
Jednak istnieje historia ludzkości
istniało ,,wczoraj'' , choć dziś to ''wczoraj''już nie istnieje:P

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

jfs300 pisze:Jednak istnieje historia ludzkości
ktora byc moze jest tylko zludzeniem...naszych zmyslow.. ;-)

patrz doswiadczenie Wheelera:)..
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

jfs300

Post autor: jfs300 »

ata333 pisze:ktora byc moze jest tylko zludzeniem...naszych zmyslow..
No tu się nie moge zgodzić bo w takim razie moja babcia nigdy nie żyła a Chrystus nie istniał:P

Mozesz streścic tak mniej wiecej na czym polegało to doświadczenie?:)
Teraz lece do roboty , ale wpadne wieczorem i poczytam :)
Pozdrówki :-D

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN-ie po co to wszystko psze i skad moje pytanie...?

otoz pragne..unaocznic chrzescijanom..i nie tylko ..jak tak naprawde malo istotna jest rzecza wyklocanie sie o dane..konkretne interpretacje natury Boga..czy literalne podejscie do Jego przekazu...

jak wazny w tym wszystkim jest dystans..w stosunku do naszych mozliwosci percepcyjnych..za ktorego to pomoca chcemy zrozumiec otaczajaca nas rzeczywistosc..a tym samym samego Boga..

i w tym wypadku deizm..wydaje mi sie perla wsrod innych wyznan..

jest uniwersalny jak sam Jezus..i ponad religijnymi podzialami...a wiec wojenkami..

tu az prosi sie o wklejenie swietnego postu Parmenidesa w tym temacie:

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=29

to wszystko jest swiadectwem.. ze realnie wyznaje uniwersalna ponadczasowa idee Milosci..a to przeciez jest sedno chrzescijanstwa..chociaz drogi do niego (sedna) prowadza rozne.. ;-)

to oczywiscie kwestia ,,ktora wynurzyla sie z Twojego pytania do mnie..
tkwi ona w zagadnieniu ..kim jest Jezus..a wiec czy poganie maja szanse na zbawienie..?
;-)

mysle..ze klucz mozna znalezc w slowach Pisma o Lasce Boga i wierze w nia ..oraz slowach dotyczacych sadzenia niewierzacych na podstawie prawa..ktore Bog wlozyl w ich sumienia..

jesli wiec bedziemy Milowac.. nie nalezac do cielesnej wspolnoty czyli cielesnego, Kosciola..jako organizacji czy instytucjii (ktory calkiem mozliwe,,ze jest totalnym nieporozumieniem)..Bog uzna nas za sprawiedliwych..

ale jest to droga trudna ...bo na niej nie ma Chrystusa jako Laski..ktora rodzi sie z wiary w nia..

problem deizmu jak dla mnie tkwi wiec w "zyciu po zyciu"..i i materializacji Boga w postaci Jezusa..
dodajmy Jezusa..ktory zlozyl sie w ofierze za czlowieka..

czyli odwrocil o 360 " caly dotychczasowy porzadek swiata..a ze smierci jako porazki i niebytu..uczynil zwyciestwo i zycie wieczne..

wierze,, ze wszystko odbedzie sie subiektywnie w naszych umyslach...przy poocy wiary... ;-)

i tutaj w deizmie czuje duchowy niedosyt ... ;-)

Pismo podaje na poziomie literalnym..sprawiedliwy (dla Boga sprawiedliwy..czyli usprawiedliwiony) z wiary zyc bedzie...

moja interpretacja mowi,,mi iz chodzi o wiare w Laske..

a co jak brak tej wiary..?

wtedy zostaje tylko Milosc...i jej skuteczne uskutecznianie.. ;-)

tylko czy jest to mozlwe..?

deizmu to jednak wogole nie dotyczy...gdyz jak napisales liczy sie tylko zycie tutaj...

i musze przyznac,,ze ma to tez swoja wartosc...

ale dla mnie to troche za malo...

moim zdaniem we wszechswiecie niebyt (smierc ) nie ma prawa bytu..czyli zaistnienia..

Bog nam mowi..Jestem...ktory jestem..

byc moze mowi wiec..jestem rzeczywistoscia obiektywna..

a nasz swiat to tylko cien...(iluzja..hologram)...rzeczy przyszlych,,czyli prawdziwych....
kto wie.. ;-)

"Japońscy naukowcy przedstawili dowód na to, że wszechświat jest hologramem"

http://innemedium.pl/wiadomosc/japonscy ... hologramem

zrodlo:
http://www.nature.com/news/simulations- ... -a-hologra...
Ostatnio zmieniony 19 maja 2014, 15:22 przez ata333, łącznie zmieniany 3 razy.
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

jfs300 pisze:No tu się nie moge zgodzić bo w takim razie moja babcia nigdy nie żyła a Chrystus nie istniał:P
dzeki temu,,ze rzeczywistosc jest rzecza umowna..mozemy przyznac,,ze umownie oboje istnieli...w umownie rozumianym przez nas czasie ;-)

rzeczywistosc obiektywna ..mam nadzieje poznac w duchowym wymiarze..(cokolwiek by to mialo znaczyc) ..

Sam Jezus powiedzial..ze to nie czas na objawienie wszystkiego...
wierze Jego slowom..i oczekuje z wiara ich realizacji..:)

co do doswiadczenia..wejdz na wikipedie..albo tutaj:
http://autodafe.salon24.p...-wheeler-i-czas


pisalam powyzej:

"pozwole sobie wkleic fragment z zalinkowanego bloga gdzie opisane jest dosc jasno owo doswiadczenie..:


"Oznacza to ,że jesteśmy w stanie wpływać dzisiaj na to, co działo się miliardy lat temu !

Wheeler napisał:

*“jest błędem twierdzić ,że przeszłość już istnieje ,raz na zawsze w każdym szczególe. Przeszłość jest teorią. Przeszłość nie istnieje jeśli nie została zarejestrowana w teraźniejszości .przez wybór takiego a nie innego pomiaru i aparatury dzisiaj, decydujemy o tym co się wydarzyło w przeszłości. Zjawiska wywołane dzisiaj ,rozciągają się wstecz w czasie w zakresie swych konsekwencji”.

Można więc wyobrazić sobie taki dialog:

*Wszechświat: ja stworzyłem przestrzeń, czas i ciebie.

*Człowiek: Tak, bez ciebie nic by nie powstało. Ale ty sam, nie mógłbyś zaistnieć bez elementarnych aktów obserwacji przez świadomość taką, jak moja.



Oto radykalna wersja kopenhaskiej filozofii rzeczywistości bazująca na współczesnej fizyce." "
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

Czy mam rozumieć, że pytasz ato333 , kim dla deistów jest Jezus?
Jeżeli tak, to odpowiedż jest następująca;
Deizm jest chrześcijański i niechrześcijański.
Większość deistów stanowią niechrześcijanie i dla nich Jezus jest tylko i wyłącznie człowiekiem. Z jednej strony podkreśla się Jego ponadczasowe nauki, ale też i wytyka błędy, pomyłki itp.
Oczywiście plusów jest więcej, tym bardziej jak się uzmysłowi w jakich warunkach i czasach przyszło Jezusowi żyć.
Jednak z niektórymi naukami Jezusa, deiści się nie zgadzają.
Dla tej części deistów Jezus jest jednym z wielu samozwańczych proroków, nic specjalnie więcej.
Niektórzy negują Jego historyczność.

Natomiast deiści chrześcijańscy uważają Jezusa za Bożego posłańca, ale nie za samego Boga.
O Jezusie się mówi jako o nauczycielu moralności lub co najwyżej Synu Bożym. Dla wielu, sam Jezus był deistą, bo nie uczył skomplikowanych systemów teologicznych, lecz skupił się na samym Bogu, którego nazywał Ojcem przez co chciał podkreślić Jego czułość, miłość.

To są takie uśrednione poglądy, charakterystyczne dla tego środowiska.
Z pewnością znajdują się osoby, które nazywają się deistami, a wierzą w boskość Jezusa, ale takich jest na pewno mniejszość.

Czy o to Ci chodzi ata333?
Jeżeli tak, to proszę o następne pytanie :-D
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Czy o to Ci chodzi ata333?
Jeżeli tak, to proszę o następne pytanie
tak miedzy innymi o to..

post wyzej edytowalam..a tam bylo tez powiedzmy pytanie..o "zycie po zyciu"..czyli o poznanie Prawdy dopiero w "duchowym" wymiarze..teraz nam niedostepnym...

co deizm na to..?

fajnie to opisuje artykul o holograficznej naturze naszego swiata..ktorego oryginal jest dla nas niedostepny.. ;-)

moze o tym mowi nam samo Pismo..mowiac,,ze cialo..materia..(S.T) to tylko cien rzeczy przyszlych..czyli duchowych..:)



"Sam Maldacena przyznał, że wydają się być to prawdziwe obliczenia. Inni specjaliści komentują to ostrożnie, ale zauważają, że stosowanie tych kalkulacji daje szanse na przetestowanie wielu innych pomysłów z dziedziny kwantowej grawitacji i teorii strun. Po prostu udowodniono, że koncepcja innego wszechświata, w którym musiałby być wykonany nasz rzeczywiście może istnieć."

http://innemedium.pl/wiad...jest-hologramem

zrodlo:
http://www.nature.com/new...is-a-hologra...
_________________

wierze..ze przekaz Boga..ma niejedno dno..i to kazde podwojne... :-P
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

ata333 pisze:
RN pisze:Czy o to Ci chodzi ata333?
Jeżeli tak, to proszę o następne pytanie
tak miedzy innymi o to..

post wyzej edytowalam..a tam bylo tez powiedzmy pytanie..o "zycie po zyciu"..czyli o poznanie Prawdy dopiero w "duchowym" wymiarze..teraz nam niedostepnym...

co deizm na to..?
Dla deizmu życie po życiu stanowi tajemnicę i deiści nie ''wstydzą''się do tego przyznać.
Nie wiadomo czy jest życie pozagrobowe.
Deiści chrześcijańscy już są bardziej skłonni w to życie pozagrobowe uwierzyć, ale nie udzielają żadnych szczegółów. Sugeruje się tylko jakieś połączenie duchowe z Bogiem i Jezusem, tzn. są to tylko przypuszczenia.
Deiści chrzescijańscy zdecydowany nacisk kładą na to, że ludzie powinni budować królestwo Boże tutaj na ziemi. Momentem, kiedy należało zacząć to robić, była śmierć Jezusa.
Należy tu wyjaśnić, że deiści nie snują tych wszystkich przypuszczeń eschatologiczno - soteriologicznych związanych z końcem swiata, bo po prostu odrzucają Księgę Apokalipsy.
Ta księga dla większości deistów jest czymś w rodzaju fantastycznego snu i przy ich rozumieniu miłosiernego Boga jest księgą bezużyteczną.
Z religijnego punktu widzenia - bezużyteczna. Pod względem literackim - dział fantastyka :-D

Tak więc widzisz, że przy takim podejściu do czasów ostatecznych i życia po życiu, spekulacje jakie tu przytaczasz - z punktu widzenia deizmu - nie są żadnym grzechem, albo odstępstwem od ''doktryny''.

Następne pytanie. Proszę po jednym. :-)
_________________
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

RN pisze:Nie wiadomo czy jest życie pozagrobowe.
Deiści chrześcijańscy już są bardziej skłonni w to życie pozagrobowe uwierzyć, ale nie udzielają żadnych szczegółów. Sugeruje się tylko jakieś połączenie duchowe z Bogiem i Jezusem, tzn. są to tylko przypuszczenia.
Deiści chrzescijańscy zdecydowany nacisk kładą na to, że ludzie powinni budować królestwo Boże tutaj na ziemi. Momentem, kiedy należało zacząć to robić, była śmierć Jezusa.
czyli w pewnym sensie sie asekuruja..(jecie) ;-)

co do krlestwa na Ziemi..absolutnie sie zgadzam...
tu jest dobry grunt aby doswadczac na bliznich swej milosci...a wiec w konsekwencji budowac Krolestwo Boze..dzieki ,,ktoremu ludzkosc moze przetrwac...rozwijac sie,, i cywilizowac..doprowadzajac swe czlowieczenstwo...do "apogeum " na wzor Jezusa..

ale aspekt posmiertny wydaje sie w chrzescijanstwie tez wazny..
i nawet nie chodzi mi o nagrode..ale akt laski Boga...

Laska w deizmie chrzescijanskim nie moze chyba odgrywac zadnej roli..jak i kwestia zbawienia...? ;)

Chyba ,,ze laska okreslimy sam fakt zycia...istnienia...:)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie”