Wyznanie

Tutaj nie polemizujemy, tutaj dzielimy się dowodami Bożego działania w naszym życiu; piszcie to, co zbuduje wszystkich w wierze w Boga.

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

Poznać Tego, który wypowiada żywe Słowo, który jest Tym Słowem, który ożywia umarłych, który zaprasza do bliskości z Sobą w jeden jedyny sposób, który nie może być naśladowany o własnych siłach, który nie może być zrozumiany przez własny umysł, który udziela łaski od pierwszego kroku po ostatni, który zaślepia widzących i otwiera oczy ślepym, który jest i pozostanie świętym, który wzbudza bojaźń ale i rozlewa swą miłość w obrzezanych sercach, który nienawidzi grzechu i uwalnia od niego, który sam staje się naszą sprawiedliwością, świętością - wszystkim... On sam w nas chce zrealizować swoje życie, swoje wypełnienie słowa... i On to zrobi gdy dojdziemy do końca samych siebie...
marność nad marnościami, wszystko marność...

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

Wyznaję, że miałem moment zwątpienia...
dopuściłem do głosu swój umysł i to co w nim się odezwało... zobaczyłem znów, że za wiarą stoi Ktoś tak potężny, że nie można podrobić samemu Jego łaski... zobaczyłem, że bez łaski natychmiast wychodzi stara natura, stary człowiek... uświadomiłem sobie, że Bóg zna nas na wylot i jedyne co nam zostaje to szczerze wyznać Mu czym i kim jesteśmy, chodzi o to aby osądzić się samemu przed Nim - to jest Jego zalecenie i On to respektuje i odpowiada...
zobaczyłem też, że dar łaski, mocy z wysokości może nas wspaniale napędzać ale ta moc się odłącza gdy próbujemy przy okazji skręcać we własne zaułki lub uczynić coś dla swojej chwały... moc mamy od Boga ale kierownicę trzymamy w swoich rękach i lepiej gdy skręcamy tam gdzie On prowadzi, a nie tam gdzie sami siebie prowadzimy...

napisano (Rz 14,4): "Ktoś ty jest, co sądzisz cudzego sługę? Panu własnemu stoi, albo upada, a ostoi się; albowiem go Bóg może utwierdzić."
lub "Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach."

- jestem sługą niegodnym, którego podtrzymuje łaska i zaświadczam o Tym, który ma moc doprowadzić do końca dzieło, które we mnie rozpoczął... tak, uważam, że to On rozpoczął.
marność nad marnościami, wszystko marność...

Pustelnik

Post autor: Pustelnik »

nietak, boję się,że może się tak stać--oby nie--że zaczniesz się bać myśleć.Że każde wątpliwości wynikające z pracy umysłu będziesz odczytywał jak odpadnięcie od łaski.A przecież wiara powinna być rozumna bo wiara i rozum nie mogą się wykluczać albo przynajmniej nie powinny. :-D

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

wolny_człowiek,

ja tylko coś zasygnalizowałem bez wchodzenia w szczegóły...
dlatego nie ustosunkuję się do Twojego wpisu bo nie jestem w stanie odnieść go do siebie tak jak to przedstawiłeś wyrażając swą obawę...

mam nadzieję, że mój poprzedni wpis w oczach odbiorców skupia się raczej na łasce i mocy z wysokości, a nie na czynniku ludzkim, który zawodzi...
marność nad marnościami, wszystko marność...

Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

Nie wiem czy Juda zdawał sobie sprawę, że już wtedy ludzie byli podzieleni i to bez specjalnego angażu bezbożnych ludzi.
Już wtedy głosili różne ewangelie a potem KK odrzucił mu niepasujące.
No i problem bo żadnych ewangelii nie głoszę, co najwyżej cytuję by zderzyć z czyjąś wiarą.
Więc nie zgadzam się z tekstem.
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

Opinie większości ludzi w tych tematach czyli opinie na "nie" paradoksalnie potwierdzają, że żywe Słowo mówi prawdę...
marność nad marnościami, wszystko marność...

Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

W jaki sposób potwierdzają?
Przez całe wieki byli tacy ludzie na nie, więc o czasach ostatecznych bym tu nawet nie wspominał.
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

Anowi pisze:
ratao pisze:- ewangelia chrystusowa,którą głosił Paweł i apostołowie, jest o Chrystusie obecnym w nas wszystkich przez swojego Ducha Świętego.
czy wszyscy mają ducha świętego? jeśli tak to mamy raj
[center]CHRYSTUS JEST W NAS WSZYSTKICH OBECNY PRZEZ SWOJEGO DUCHA ŚWIĘTEGO[/center]

Zgodnie z Nowym Przymierzem Ducha i z tym co pisze w NT i "To jest Moje Słowo...",Chrystus jest w nas wszystkich obecny przez swojego Ducha Świętego.Ponieważ ta prawda jest ukrywana przed ludźmi przez różne wyznania,ludzie nie mogą skorzystać z tych dobrodziejstw,które wynikają z obecności w nich Chrystusa.Chrystus tak to wyjaśnia w To jest Moje Słowo... :

Kto przyjdzie do Mnie, do Chrystusa, który mieszka we wnętrzu każdego człowieka i kto przekaże Mi swój trud i swoje brzemię, i będzie odtąd żył we Mnie coraz bardziej, ten osiągnie przeze Mnie wewnętrzny pokój i wniesie pokój w ten świat. Tylko ten stanie się łagodnym i pokornym, kto przyjdzie do Mnie i we Mnie pozostanie. Jego jarzmo będzie wtedy częścią Mojego jarzma i lżej mu potem będzie je nieść, gdyż Ja Jestem siłą nośną wszystkich dusz i ludzi. I jego brzemię stanie się lżejsze i nie będzie nierównomiernie na nim ciążyć; Ja bowiem niosę brzemię za wszystkie dusze i za wszystkich ludzi.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

Dżej,

Żywe Słowo (osoba na którą wskazuję - Jezus Chrystus) nie jest z tego świata, a świat tego nie przyjmuje i jest zawsze na "nie"...
natomiast litera słowa jest z tego świata i świat ją przyjmuje i zabawia się słowami (jedne przyjmuje, inne odrzuca, interpretuje zamiast mieć życie i płynący we własnych żyłach ten sam sok co w "krzewie winnym")... Jezus mówił, że litera zabija... ona zadomawia się na tym świecie i dobrze się w nim czuje... i używa zwrotów wyjętych z ewangelii ale w innym duchu...

nawet ratao głoszący fałszywego chrystusa i fałszywą ewangelię, którą ludzie nie mający Ducha Św. uznają za przyjemną, nawet ten ratao, swoją uprzykrzającą obecnością, dobitnie potwierdza wciąż, że tam gdzie spada ogień, tam wyłażą węże...
marność nad marnościami, wszystko marność...

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

[center]CHRYSTUS JEST OBECNY W SERCU KAŻDEGO CZŁOWIEKA JAKO DUCH ŚWIĘTY CHRYSTUSOWY[/center]
LIST BRATA ROGERA Z TAIZE (fragmenty)

Zaufanie i nadzieję czerpie się z tajemniczej Obecności, z obecności Chrystusa.

Od momentu zmartwychwstania Chrystus żyje w każdym z nas przez Ducha Świętego;
co więcej, "jest zjednoczony z każdym człowiekiem bez wyjątku".

Wielu ludzi nie wie, że Chrystus jest z nimi zjednoczony (w nich obecny) i że Jego spojrzenie ogarnia wszelkie życie. A jednak On - pokornego serca - trwa w każdym człowieku. I daje się słyszeć Jego spokojny głos: "Czy rozpoznajesz drogę nadziei otwartą dla ciebie? Czy szykujesz się, żeby na nią wejść?"
Jakże więc nie poddać się temu przynagleniu i nie powiedzieć Chrystusowi: "Chciałbym iść za Tobą przez całe moje życie, ale czy znasz moje słabości?" A On odpowiada w Ewangelii: "Znam twój ucisk i ubóstwo... Sądzisz, że aby wytrwać w wierności przez całe życie, nie masz nic lub prawie nic. Ale ty jesteś bogaty.

Bogaty czym? Obecnością Ducha Świętego...

Jego współczująca miłość rozjaśnia najgłębsze ciemności twojej duszy".
Wierność w drodze za Chrystusem wymaga stałej czujności, ale w zamian daje tak wiele radości, taki wielki pokój, tyle jasności.Kto szuka komunii w Bogu, pozwala, by przemieniały go przejrzyste słowa Ewangelii: "Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i rozwagi".
Ewangelia chrystusowa,którą głosił Paweł dotyczyła Chrystusa,obecnego w nas wszystkich przez swojego Ducha Świętego,którego otrzymaliśmy w wyniku Nowego Przymierza.O obecnym w nas wszystkich Chrystusie jest napisane w wielu miejscach NT:

-A ponieważ jesteście synami,przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych (Gal.4.6),
-...Chrystus jest wszystkim i we wszystkich (Kol.3,11),
-który sam wszystko we wszystkich wypełnia (Efez.1.23),
-On jest prawdziwą Światłością,"która oświeca każdego człowieka" (Jan.1.9),
-A z Jego pełni myśmy wszyscy wzięli...(Jan.1.16)
-Chcę abyście wiedzieli że Głową każdego męża jest Chrystus, głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.(1 Kor.11.3),
- A każdemu z nas dana została Łaska według miary daru Chrystusowego (Efez.4.7).
- Im to chciał Bóg dać poznać, jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w nich , nadzieja chwały.Jego to zwiastujemy... (Kol.1.27-28).


nietak
nawet ratao głoszący fałszywego chrystusa i fałszywą ewangelię, którą ludzie nie mający Ducha Św. uznają za przyjemną, nawet ten ratao, swoją uprzykrzającą obecnością, dobitnie potwierdza wciąż, że tam gdzie spada ogień, tam wyłażą węże...
Ja nie należę tak jak Ty do protestanckiego zboru,który nie uznaje tych prawd z NT,o obecnym w nas wszystkich Chrystusie.W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem niewolnikiem współczesnych faryzeuszy i uczonych w Piśmie,którzy wykorzystują takich naiwnych ludzi jak Ty do głoszenia fałszywej ewangelii.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

Roger z Taize, podziwiany przez media i "dobrych" ludzi...

Ja wierzę tym słowom Jezusa: "Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich"

Wąż i jego syk owija się tylko wokół wybranych słów NT i czyni z nich coś "dobrego" ale pozbawionego mocy... ekumeniczne rewelacje są jak flaki z olejem... dają złudzenie pokarmu i sytości, a przynoszą pojednanie z tym upadłym światem.

Jezus powiedział "Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy" - co ich łączy ? Dobrze się czują na tym świecie, łączą się, wierzą we własne dobro i wierzą, że obecny jest w nich chrystus, a Jezus jest tylko ozdobą na krzyżu... Albo wyznają jakiegoś chrystusa bez związku z Jezusem, bez związku z krwią i Mocą z wysokości. Natomiast Jezus Chrystus, który przyszedł w ciele, zmarł i zmartwychwstał i wróci w ciele jest niewygodny - w Nim nie będzie powszechnego zjednoczenia. Lecz za fałszywym chrystusem podąża cały świat. Fałszywy chrystus prowadzi do adoracji samego siebie i własnych pomysłów...

nawet ratao głoszący fałszywego chrystusa i fałszywą ewangelię, którą ludzie nie mający Ducha Św. uznają za przyjemną, nawet ten ratao, swoją uprzykrzającą obecnością, dobitnie potwierdza wciąż, że tam gdzie spada ogień, tam wyłażą węże...
marność nad marnościami, wszystko marność...

Awatar użytkownika
Dżej
Posty: 2135
Rejestracja: 28 lip 2012, 0:20
Lokalizacja: Warszawa a potem tu i tam.

Post autor: Dżej »

Wszyscy są fałszywi i prawdziwi zarazem. Już od czasów Jezusa wierzący byli podzieleni i każdy był pewien, że to on głosi jedyną prawdę.
Walka o jedyną prawdę była nawet u buddystów i to na śmierć i życie pomiędzy szkołami w Japonii. Teraz się uspokoili.
Szkoda, że święte księgi nie uczą słuchać i dogadywać się...
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.

nietak
Posty: 207
Rejestracja: 30 maja 2010, 13:16
Lokalizacja: marność

Post autor: nietak »

Dżej,

oczywiście, że już od początku był konflikt... ludzkie oczekiwania...
nawet Paweł z Barnabą mieli ostry spór ze sobą czy brać w podróż Marka...
Jezus mówił w przypowieści, o kąkolu i pszenicy... to wszystko idzie ramię w ramię aż od edenu... patrząc z boku odechciewa się... we wszelkich grupach religijnych/wyznaniowych mogą powstać różne frakcje i konflikty... Jezus zapowiedział, że nawet w jednym domu "syn stanie przeciw ojcu, a córka przeciw matce"... Jego uczniowie są solą w oku dla tego świata... ewangelia to nie ciepłe bułeczki lecz twardy jak skała żywy chleb o imieniu Jezus Chrystus... i On nie mówił aby dogadywać się i słuchać innych... On mówił aby dogadać się z Bogiem i słuchać Go... mówił o nienawiści do grzechu i miłości pomiędzy Jego uczniami... ostrzegał o zwiedzeniu... ale obiecał Ducha Św. i moc zwyciężającą ten świat...

Więc co jest prawdziwe dziś w chrześcijaństwie skoro tyle podziałów ?
- odpowiedź może być tylko jedna...
- czy każdy ma rację i każdy jej nie ma ?
- czy każdy ma tylko część racji ?
- a może historycy coś wiedzą ?
- albo wyłażące pod wpływem ognia węże ?
Nie chodzi o ludzkie przekonanie, że ma się rację... ja nie mam racji !!! Kiedyś miałem dużo racji i jej marny owoc...
Jezus powiedział o sobie "Ja jestem Prawdą..."... głos z nieba rzekł: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie" ...
Najpiękniejsze jest to, że On stawia sprawę jasno i mówi "A kto pragnie, niech przyjdzie; a kto chce, niech bierze wodę żywota darmo."

Japonia idzie na dno... świat się trzęsie... mądrzy się mądrzą... zwiedzeni zwodzą... wątpiący wątpią... filozofowie filozofują... medytujący medytują... materialiści gromadzą pieniądze... wahający się wahają... lecz "zakochani bez końca" szykują się na odlot na spotkanie Pana...


Jak piękne jest to, że Jezus zapowiedział: "Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła." - a dotyczy to kobiety, która namaściła Go olejkiem. To mi mówi, że On jest Panem historii i On wiedział, że Jego słowa pójdą w świat i wiedział do kogo one dotrą i już wtedy wiedział, kto również kiedyś w przyszłości zapragnie rozbić własny drogocenny olejek świadectwa dla Niego... ja się tak bardzo cieszę, że dane jest mi to czynić na tej stronie i w taki właśnie sposób... ja wiem, że On to wie... ja wiem, że On może to wykorzystać i sam może odsłonić się intymnie tym, którzy szukają i pukają bo się zgubili... dobrze jest wiedzieć, że się jest zgubionym - naprawdę dobrze jest to zobaczyć... po latach rozglądania się na około pozostaje tylko spojrzeć w górę...

Pytanie ogólne: jeśli robiłeś w życiu różne rzeczy, jeśli byłeś na różnych ścieżkach tego świata, jeśli wierzyłeś w to czy tamto, jeśli uznałeś, że nic nie jest pewne to pomyśl co (albo kto) Cię powstrzymuje aby przyjść do żywego Słowa i poprosić szczerze - jak nigdy nikogo - o dotknięcie życia ? Co masz do stracenia ? Najwyżej uznasz, że to Ci nie pasuje... i odejdziesz zasmucony jak młodzieniec z Mt 19,16...

ps. Kilka zdań do tych osób (jeśli tu zaglądają), z którymi na tym forum byłem wcześniej jednej myśli - myśli na "nie" wobec Boga i Biblii...

- jeśli trudno wam przełknąć moją zmianę kursu na Jezusa, to rozumiem to i tak musi być, że stałem się głupcem ale chcę dodać, że gdyby sytuacja życiowa postawiła nas obok siebie w warunkach beznadziejnych to teraz chciałbym pomóc bardziej niż kiedykolwiek wcześniej... nie chodzi o to, że stałem się lepszy ale o to, że Jego życie może mnie do tego uzdolnić ponad ludzkie możliwości... tu nie chodzi o jakiś sposób, sekretną metodę czy tajemny klucz... tu chodzi o Niego, który jest "ten sam wczoraj, dziś i na wieki"... wiem, że te słowa zdają się być szalone... owszem, to jest szaleństwo...
marność nad marnościami, wszystko marność...

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

ratao pisze:Zgodnie z Nowym Przymierzem Ducha i z tym co pisze w NT i "To jest Moje Słowo...",Chrystus jest w nas wszystkich obecny przez swojego Ducha Świętego.Ponieważ ta prawda jest ukrywana przed ludźmi przez różne wyznania,ludzie nie mogą skorzystać z tych dobrodziejstw,które wynikają z obecności w nich Chrystusa.Chrystus tak to wyjaśnia w To jest Moje Słowo... :
zastanów się, jeśli we mnie jest Chrystus to kto przede mną ową prawdę chce ukryć?

Duch Chrystusa nie ma mocy aby zawładnąć życiem człowieka?
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

zastanów się, jeśli we mnie jest Chrystus to kto przede mną ową prawdę chce ukryć?
Paweł i apostołowie przekazywali ewangelię o Królestwie Bożym i Chrystusie,że są w każdym z nas.Na ukrywaniu tej prawdy zależy przeciwnikom Chrystusa.
Duch Chrystusa nie ma mocy aby zawładnąć życiem człowieka?
Duch Chrystusa przestrzega zasady wolnej woli,którą każdy z nas posiada.Dla ludzi najbardziej niebezpieczna jest możliwość zawładnięcia życiem człowieka przez złe duchy,z czego ludzie nie zdają sobie sprawy.One nie przestrzegają Bożych zasad.Doprowadziły do śmierci mojego znajomego,dziewczynkę jedynaczkę,której nie uchroniły egzorcyzmy księdza,a o której losie czytałem w Internecie,itd.Siły ciemności nasiliły swoje działania,bo wiedzą,że nieuchronnie zbliża się przyjście Chrystusa.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Świadectwa działania Boga”