Strona 1 z 1

u fryzjera i w szkole

: 03 paź 2009, 12:50
autor: Natanael
u fryzjera...
-----------------

Pewien mężczyzna poszedł, jak co miesiąc, do fryzjera. Zaczęli rozmawiać o różnych sprawach. Wywiązała się rozmowa o Bogu. Fryzjer powiedział:
- Wie pan, ja nie wierzę, że Bóg istnieje.
- Dlaczego pan tak uważa? - zapytał klient.
- Cóż, to bardzo proste. Wystarczy tylko wyjść na ulicę, żeby się o tym przekonać. Gdyby Bóg istniał, myśli pan, że byłoby tyle chorych? Istniałyby opuszczone dzieci? Gdyby był Bóg, nie byłoby bólu, nie byłoby cierpienia... po prostu nie mogę sobie wyobrazić Boga, który na to wszystko pozwala.
Klient pomyślał chwilę, chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Nie chciał wywoływać niepotrzebnej dyskusji. Gdy fryzjer skończył, klient zapłacił i wyszedł. I w tym momencie zobaczył na ulicy człowieka z długą zaniedbaną brodą i włosami. Wyglądało na to, że już od dłuższego czasu jego włosy i broda nie widziały fryzjera. Był zaniedbany i brudny. Wtedy klient wrócił i powiedział:
- Wie pan co? Fryzjerzy nie istnieją!
- Bardzo śmieszne! Jak to nie istnieją? - zapytał fryzjer - Ja przecież jestem jednym z nich!
- Nie - odparł klient - Fryzjerzy nie istnieją, bo gdyby istnieli, nie byłoby ludzi z długimi włosami i brodą, jak ten człowiek na ulicy.
- Właśnie że nie, fryzjerzy istnieją, to tylko ludzie nie poszukują nas z własnej woli.
- No właśnie - odpowiedział klient. - Dokładnie tak. Bóg istnieje, tylko ludzie Go nie szukają, dlatego jest tyle cierpienia i bólu na świecie.
-----------------

w szkole...

http://www.youtube.com/watch?v=DnwjSzhEIFw&NR=1

Re: u fryzjera i w szkole

: 24 gru 2009, 22:17
autor: CzarnaDahlia
Natanael pisze:u fryzjera...
-----------------

Pewien mężczyzna poszedł, jak co miesiąc, do fryzjera. Zaczęli rozmawiać o różnych sprawach. Wywiązała się rozmowa o Bogu. Fryzjer powiedział:
- Wie pan, ja nie wierzę, że Bóg istnieje.
- Dlaczego pan tak uważa? - zapytał klient.
- Cóż, to bardzo proste. Wystarczy tylko wyjść na ulicę, żeby się o tym przekonać. Gdyby Bóg istniał, myśli pan, że byłoby tyle chorych? Istniałyby opuszczone dzieci? Gdyby był Bóg, nie byłoby bólu, nie byłoby cierpienia... po prostu nie mogę sobie wyobrazić Boga, który na to wszystko pozwala.
Klient pomyślał chwilę, chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Nie chciał wywoływać niepotrzebnej dyskusji. Gdy fryzjer skończył, klient zapłacił i wyszedł. I w tym momencie zobaczył na ulicy człowieka z długą zaniedbaną brodą i włosami. Wyglądało na to, że już od dłuższego czasu jego włosy i broda nie widziały fryzjera. Był zaniedbany i brudny. Wtedy klient wrócił i powiedział:
- Wie pan co? Fryzjerzy nie istnieją!
- Bardzo śmieszne! Jak to nie istnieją? - zapytał fryzjer - Ja przecież jestem jednym z nich!
- Nie - odparł klient - Fryzjerzy nie istnieją, bo gdyby istnieli, nie byłoby ludzi z długimi włosami i brodą, jak ten człowiek na ulicy.
- Właśnie że nie, fryzjerzy istnieją, to tylko ludzie nie poszukują nas z własnej woli.
- No właśnie - odpowiedział klient. - Dokładnie tak. Bóg istnieje, tylko ludzie Go nie szukają, dlatego jest tyle cierpienia i bólu na świecie.
-----------------

w szkole...

http://www.youtube.com/watch?v=DnwjSzhEIFw&NR=1

Pięknie Opisane ... :))

: 27 gru 2009, 13:36
autor: Natanael
- ten materiał też jest wart polecenia

w szkole...

http://www.youtube.com/wa...nwjSzhEIFw&NR=1