Odrzucić pisma

Biblijne aspekty ducha, duszy i ciała człowieka. Możemy zamieszczać u teksty mówiące o wszystkim, co dotyczy człowieka w jego podstawowym prawie do życia w zdrowiu zarówno fizycznym jak i duchowym

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

EMET pisze:Samo apelowanie o tzw. 'zdrowy rozsądek', prawienie o 'miłości', to stanowczo za mało i wymaga doprecyzowania, gdyż, jak to się mawia: “Diabeł tkwi w szczegółach”. To, co się jawi - zrazu - jako very fine: przy bliższym oglądzie…
Święta racja.

Jeśli nie przyjmujemy dokładnej koncepcji Boga, to wymyślamy sobie własną instrukcję życia, gdyż pustki być nie może.


Rz 13:9 bw "Przykazania bowiem:
Nie cudzołóż,
nie zabijaj,
nie kradnij,
nie pożądaj i wszelkie inne w tym słowie się streszczają: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego."

A więc konkretne przykazania Boga można zebrać w jedno ogólne:

Miłuj bliźniego swego jak siebie samego."

Konkretne przykazania o bałwochwalstwie: nie będziesz chodził do wróżek,rozmawiał ze zmarłymi, kłaniał się posagom i obrazom itd można zebrać w jedno przykazanie:
Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej i z całej mocy swojej.

Kiedy uczymy nasze dzieci Bożej drogi konieczna jest właściwa konkretyzacja czynów , by można było zachowanie dziecka zweryfikować i egzekwować.

2Tm 3:16 nbg-pl "Całe Pismo natchnione jest przez Boga oraz pomocne do nauki, do dowodu, do rewizji, do wychowania dzieci w sprawiedliwości;"


Świadome odrzucenie jakiegokolwiek słowa Boga spisanego przez Jego proroków grozi katastrofą.Gdy człowiek jeszcze nie zna PŚ i nie wie co mówi Bóg to może ma jeszcze jakąś taryfę ulgową. Ale jeśli zna już słowo Boga, które jest prawdą jak podkreśla Jezus, Syn Boży , a je odrzuci to :

Hbr.10,(26) Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, (27) ale jedynie jakieś przerażające oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników. (28) Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków. (29) Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Stary Testament jest księgą opisującą relacje człowieka z Bogiem Matką.
Matka jest zawłaszczeniem, popędem. Bóg Matka nie znajduje dla siebie wystarczającej ilości miłości bo jej nie zna więc nakazuje człowiekowi kochać tj. dostarczać jej miłości z zewnątrz. (Pwt 6, 5) Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. 6 Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. (...)13 Będziesz się bał Pana, Boga swego, będziesz Mu służył i na Jego imię będziesz przysięgał. 14 Nie będziecie oddawali czci bogom obcym, spomiędzy bogów okolicznych narodów, 15 bo Pan, Bóg twój, który jest u ciebie, jest Bogiem zazdrosnym, by się nie rozpalił na ciebie gniew Pana, Boga twego, i nie zmiótł cię z powierzchni ziemi.

Nie potrafiąc kochać Matka daje człowiekowi Zakon, który ma być protezą na całkowity brak Jej miłosierdzia.
Zakon realizowany na drodze rozeznania Dobra i Zła prowadzi do dramatu człowieczeństwa. Gdyż Prawo staje się przestrzenią realizacji naszych żądz, które w koncepcji prowadzą do grzechu (Jakuba 1:13-15; Mat.13: 39). Zakon powoduje,że Żydzi będą żyć życiem i podejmowaniem sądów będąc całkowicie kierowanymi przez ich złe pragnienia - będąc prawdziwie “z Diabła”.

***

Nowy Testament jest księgą opisującą relacje człowieka z Bogiem Ojcem.
Ojciec jest ofiarowaniem, jest nieskończoną bezwarunkową miłością.
Ma w sobie tyle miłości, że nie potrzeba Go kochać, wystarczy wydać zgodę na Jego miłość.

Chrystus przychodzi wypełnić Prawo sobą. Wypełnić je tym czym jest czyli Duchem i Słowem. Rzeczywistość Jezusa Chrystusa jest dla Żydów irracjonalna gdyż jest oparta całkowicie na miłosierdziu Ojca a nie na sprawiedliwości Matki.

Mówię wam Prawdę (Słowo -Jn. 17:17), nie wierzycie mi (wers. 45) - ponieważ ( wers. 44), “jesteście z Diabła”, który nie jest wrażliwy na Słowa Prawdy”

Nasienie Diabła jest więc naszymi żądzami, które w koncepcji prowadzą do grzechu. Wierzący rodzą się “nie z (tego) skazitelnego nasienia, ale z nieskazitelnego przez Słowo Boże” (1 Piotra 1: 23; Jakuba 1:18), nasienia Słowa głoszonego przez Chrystusa (Łuk. 8:11).

Nie da się żyć w Chrystusie nie odrzucając Starego Testamentu.
To niewykonalne a jeśli ktoś spróbuje to będzie to generować w nim niepotrzebny zamęt.

To są dwie przeciwstawne rzeczywistości. Każda osobno jest kompletna i tworzy doskonały świat ale obydwie spotykają się w Stwórcy i każdym człowieku.
To spotkanie generuje grzech i aby go porzucić i wznieść się ponad grzech trzeba albo stać się rzeczywistością Matki czyli popędem i zawłaszczeniem bez żadnych hamulców.
Albo stać się całkowicie ofiarowaniem i odrzucić rzeczywistość Matki.

Ojciec nie jest z tego świata. Tym światem rządzi Matka.
Aby porzucić cielesność jaką otrzymaliśmy od Matki trzeba otworzyć się na Chrystusa, który jest naszym światem wewnętrznym. Otworzyć się na źródło wiecznej wody życia, które płynie w każdym z was.

Jeśli Chrystus wam odpowie a odpowie jeśli mu się całkowicie oddacie to rozpadną się wszystkie mity, rozpadną się religie będące źródłem zamętu.

Będziecie żyć w Prawdzie i Duchu karmieni Słowem Jezusa Chrystusa, które prowadzi ku Ojcu.

Jezus Chrystus nigdy nie nazwał Ojca jako YHVH.
Jezus Chrystus wiedział o świecie zewnętrznym - materialnym tj. świecie Matki i świecie wewnętrznym - duchowym tj. świecie Ojca.
Powiedział tyle i mógł wtedy powiedzieć.
Więcej jest w apokryfach.

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Skąd wiesz jak Jezus nazywał Ojca, skoro nie ma ani linijki oryginalnego tekstu biblii?

Szkoda że biblia nie potwierdza Twoich bajeczek.
Nie toleruje idiotów a na tym forum tacy bywają.

Np. adminka zablokowała mi właśnie PW bo skrytykowałem to co pisze w postach. Nie ma po co tu zaglądać.

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Nawet choćbym chciała Ci to na kilku stronach wytłumaczyć to przecież i tak nie zrozumiesz bo Prawda to nie jest coś co możesz sobie założyć, wybrać i poznać.

To Prawda wybiera Ciebie.
Ukryta Bestia, a prywatnie siostra Badziewitka od Matki Bożej Badziewnej
Chwała Tobie Chryste

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Metanoia pisze:Stary Testament jest księgą opisującą relacje człowieka z Bogiem Matką.
Matka jest zawłaszczeniem, popędem. Bóg Matka nie znajduje dla siebie wystarczającej ilości miłości bo jej nie zna więc nakazuje człowiekowi kochać tj. dostarczać jej miłości z zewnątrz
Gdzie o tym pisze??? No i kto stworzył ową matkę??? :aaa:
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

To wynika z konstrukcji wszechświata.

"Ojciec mój jest nie z tego świata".

Jeśli Ojciec nie jest z tego świata to gdzie jest ten świat?
To w czyim świecie żyjemy skoro nie jest to świat Ojca?
Kto w takim razie zarządza tym światem skoro świat zarządzany przez Ojca jest gdzie indziej?

Ja znam odpowiedź gdyż:
Świat Ojca jest dokładnie po przeciwnej stronie naszego świata.
Zaczyna się dokładnie poza Początkiem Czasu naszego świata.

Żyjemy w świecie przeciwnym światu Ojca.
Przeciwnym znaczy przeciwnie spolaryzowanym.
Przeciwnym nie znaczy wrogim ale odwróconym od Ojca.

Jak wiemy z lekcji Biologii przeciwieństwem Samca jest Samica.
Przeciwieństwem Ojca jest Matka.

Czy ten świat wykazuje jakieś własności, które moglibyśmy przypisać Samicy?

Czy jeśli ten świat jest zrodzony w jakiejś przestrzeni, w której ewoluuje a zrodzenie nastąpiło poprzez wtłoczenie do tego świata malutkiej części energii to czy jest to podobne do procesu zapłodnienia?

Czy jeśli ten świat podróżuje w czasie i w przestrzeni podobnej do kobiecej macicy to czy teraz ten świat nie dojrzewa aby po jakimś czasie opuścić tę macicę w ten sam sposób?

Nie dożyjemy do miejsca w którym ten świat zacznie się kurczyć ale możesz mi zaufać, że tan świat opuści przestrzeń dokładnie jak dziecko, tą samą drogą, którą tutaj przyszedł.

Matka wykazuje wszelkie cechy samicy.

Jest introwertyczna, nigdy nie dość ma miłości.
Jak każdej kobiety nie można jej kochać zbyt wiele.
Mało tego jak kobieta jest egoistyczna, sama dla siebie nie ma dość miłości więc trzeba jej dostarczać z zewnątrz.

Przeciwieństwem Matki jest Ojciec.

Przecież Ty jesteś zbudowany dokładnie tak samo.
Składasz się w jednej połowie z samca a w drugiej z samicy.
Tylko w ciele jesteś samcem a w duchu samicą.
Kobiety dokładnie na odwrót.

Stworzyciel dzieli się na świat duchowy - Ojca i świat materialny - Matki.

Jesteś jego kopią, na obraz i podobieństwo bardziej niż myślisz.

Myślisz, że dlaczego powstała Ziemia?
Bo Ojciec chciał poznać siebie
Poznać mógł tylko w Matce.
Tak samo Adam poznaje siebie w Ewie.

W Stworzycielu spotyka się rzeczywistość Boga Ojca i Boga Matki.
W Człowieku spotyka się rzeczywistość Boga Syna i Boga Córki.


napisałam. Tego nie ma w Pismach.
Jest w Apokryfach.


Wiesz co z tego płynie, jaki morał?

Napiszę Ci

Wiesz co to jest eksperyment z kotem Schroedingera?

Przyjmujesz założenie i wystarczy, że przyjmiesz założenie to efekt eksperymentu będzie taki jak założyłeś.

Jak to się ma do Ewangelii?

Ano Jezus Chrystus przyszedł tutaj aby nam powiedzieć, że Stworzyciel to dwie kwantowe rzeczywistości będące w superpozycji wobec siebie.
Jedna rzeczywistość to rzeczywistość YHVH, która jest Prawem a druga rzeczywistość to rzeczywistość Ojca Jezusa, która jest miłością.

I wiesz co jest najfajniejsze?

Że prawa fizyki obowiązują także Stworzyciela.
I Jezus Chrystus powiedział tak.

Ja jestem Jedno Ojcem. Ojciec nie jest z tego świata.

Więc wystarczy jak zrozumiesz zasady tego eksperymentu, który tutaj jest przeprowadzany. Zrozumiesz i wybierzesz jeden z możliwych wyników tj. albo wybierzesz rzeczywistość Matki albo rzeczywistość Ojca.
I tego wyboru musisz dokonać zanim nie odbędzie się eksperyment czyli wypadałoby przyjąć wynik zanim umrzesz bo wtedy po opuszczeniu ciała otrzymasz na wyjściu śliczniutki kwantowy wynik czyli albo wracasz do Mamy albo idziesz do Taty.

I powracając do Schroedingera czy aby kot był martwy lub żywy musisz dokonywać jakichś szczególnych zabiegów tj np pić kawę rytualnie? Opowiadać innym naukowcom o swoich grzechach? Śpiewać pieśni na cześć Kota?

Nie musisz, wystarczy że jesteś a) Obserwatorem b) znasz reguły eksperymentu
c) przyjmiesz jeden z dwóch wyników za pewny,


Nie musisz brać udziału w liturgii, nie musisz chodzić do spowiedzi, dawać na tacę.
Musisz znać warunki tj. wiedzieć gdzie jest i kim jest rzeczywistość Chrystusa aby móc ją wybrać zamiast rzeczywistości Córki.
Jeśli wybrałeś Chrystusa to On jest w Tobie bo jest Twoim całym światem wewnętrznym i uwierz mi, że zacznie w Tobie działać.



Dlatego zapomnij o Starym Testamencie, zapomnij bo będziesz się ciskał sam w sobie i miotał w niezrozumieniu samego siebie.

A już ta kompletna bzdura z grzechem pierworodnym
Ktoś kto się nad tym biadoli to chyba musi być przeklęty.
Przeczytaj Apokalipsę Piotra.

Adam i Ewa nie mogli zgrzeszyć i tym samym ściągnąć na siebie i na nas śmierć.
Adam i Ewa od momentu stworzenia byli śmiertelni.
Bo cechą tego świata jest jego skończoność!

Mało tego coś takiego jak poznanie dobra i zła jest własnością Stworzyciela.
To nie jest jakaś zdolność, którą można zdobyć lub nawet ukraść.

To jest łaska od Stworzyciela, który sam siebie uniżył i podarował każdemu człowiekowi aby...
Abyśmy mieli wolną wolę i mogli kochać.
Bez wolności tej, którą daje duch Jezusa Chrystusa nie byłoby miłości.

Świat zwierząt w Matce to przecież ciągle Raj.
Raj ciągle trwa.
Nie ma tam grzechu, śmierci, cierpienia.
Zwierzęta nie umierają , nie cierpią nie grzeszą.

To Stworzyciel odebrał nas Matce i podarował Ojcu.
Staliśmy się od tego momentu przybranymi dziećmi Ojca.





Króluj w nas Jezu Chryste na wieki.

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Jeszcze Ci tylko napiszę, że nie mam z tym jakiejś większej napinki.

Może za swojego życia dowiesz się, że to co piszę jest zgodne z rzeczywistością.
Mam z tymi teoriami już nawet bekę bo żaden człowiek bez natchnienia Ducha Św. nie jest w stanie tego modelować. To przezabawne.

Ale chyba coś najistotniejszego to ta zasada, że wystarczy że dokonasz wyboru i wynik będzie zgodny z wyborem.

To śmieszne ale uwierz mi, to zadziała :-)

I tak już napisałam Ci za dużo.

I nie jestem z tym sama. Gdybym była sama to po prostu wiedziałabym że jestem ostro szurnięta i kwalifikuję się do leczenia.
Jednakże statystycznie psychozy zbiorowe to już elita :-), wyższa półka a że jakieś rozeznanie mam to sprawdziłam że z nie jest z nami tak źle.
I czy to nawet nie jest miłe, że schizofrenię bezobjawową bardziej salonowo wytłumaczyć można mistycyzmem?




Króluj w nas Jezu Chryste na wieki.

RM
Posty: 3677
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Metanoia,
spore wrażenie na mnie zrobił powyższy tekst, pozytywne wrażenie. Bardzo podoba mi się jak ujmujesz pewne kwestie i podkreślasz rzeczy istotne. Będę nad tym myślał, bo inspirujące jest.
Kilka refleksji na gorąco;
Bardzo trafne jest przedstawienie tego świata, jako spolaryzowanego przeciwnie do rzeczywistości, w której Ojciec na nas czeka, a która jest naszym domem. Co generuje oczywisty wniosek, że ludzie żyjący w tym świecie zgodnie z mainstream'em, oddalają się od Ojca.
Bardzo słuszna uwaga, że ludzie nie rozumieją o czym jest ST i lepiej gdyby tego nie czytali. Jezus uwolnił nas od rzeczywistości przedstawionej w ST.
Kilka innych wpisów też jest bardzo precyzyjnie trafionych.
Jedyne z czym się nie zgadzam, albo może nie rozumiem, to kwestia, dlaczego rzeczywistość, która nastała po spożyciu owocu, łączysz z Matką. Dlaczego Matka jest przeciwieństwem Ojca, a samica przeciwieństwem samca? Dlaczego Ojciec i Matka nie stanowią pełni, nie tworzą jedności? Kieruję się przekonaniem, że okres, który nastał po spożyciu owocu, to po prostu czas zbłądzenia, błąkania się ludzkości w oczekiwaniu na Chrystusa. Pozdrawiam ciepło.

Awatar użytkownika
Andżelika_FS
Posty: 549
Rejestracja: 02 lip 2016, 23:20
Lokalizacja: Dornach/Kruszewnia

Post autor: Andżelika_FS »

A mnie Metanoia (swoją drogą, świetny nick) do niczego nie przekonała, ale i tak lubię ją czytać. Poetów też czytam, choć ich nie rozumiem, na koncerty muzyki klasycznej chodzę, choć nie rozumiem co mieli w głowie kompozytorzy. Podobnie lubię czytać starożytnych i współczesnych filozofów, bo choć niewiele rozumiem z ich tez, to przynajmniej doceniam, że odważyli się owe tezy stawiać.

No i podoba mi się koncept, że cały ten świat i bio-galaretę, którą mam pod czaszką, stworzył jakiś dziwny demiurg, który tylko udaje Jedynego Boga Ostatecznego. Źle byłoby dopiero wtedy, gdyby społeczeństwa wykluczały ze swoich szeregów wszelkie Metanoie tego świata. Wtedy decyzja jak z filmu Matrix, czyli niebieska czy czerwona pigułka, byłaby jednorazowa. A to głupie. Ja taką decyzję podejmuję w każdej konfrontacji z człowiekiem, który myśli inaczej, oraz w każdej sytuacji, która wyrasta ponad moje doświadczenie. I to niezmiennie mi się podoba.

Awatar użytkownika
RN
Posty: 5847
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

Metanoia pisze:
Tylko w ciele jesteś samcem a w duchu samicą.
Czy to prawda Jachu, że Ty jesteś w duchu samicą :?:
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

RM
Posty: 3677
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Andżelika,
Ty jesteś fajna dziewczyna, tzn, inteligentna i bardzo bystra, ze sporym kapitałem wiedzy. Takiej osoby nie da się do niczego przekonać, tym bardziej, że nie ma gdzie zaprosić, na zasadzie, przyjdź do nas bo my wiemy. Ty zebrałaś już sporo doświadczeń i potrafisz oddzielić ziarno od plew.
Na świecie żyje sporo ludzi, którzy odłączyli się do głównego nurtu, bo nie byli w stanie pozbyć się przekonania, że kapią się w szambie. Już samo to, że się odłączyli, czyni ich (w przekonaniu większości) dziwnymi, a kiedy próbują coś wyjaśnić, z klucza stają się wariatami.
Żyjemy w rzeczywistości, którą zawładnęły dwie podstawowe religie: teizm i ateizm. Ateizm to w uproszeniu bzdura, ale z teizmem to wyzwanie jest. Bo jeśli odrzucimy religie, wówczas teizm staje się jakby labiryntem. W tym labiryncie są wskazówki poprawne i błędne. Cholernie trudno znaleźć kogoś, kogo można się poradzić lub zwyczajnie zapytać. Brnąć w to, czy zawrócić? A jeśli zawrócić, to do czego? Więc brnąć. Po pewnym czasie okazuje się, że jednak światełko w labiryncie jest. I o tym niektórzy piszą, że światełko jest. Ale myślę, że jakąkolwiek decyzję człowiek podejmie, w labiryncie jest zdany głównie na siebie, na własne pragnienia i motywacje. Bo labirynt po to jest, aby "przeorać" człowieka, bo gdzieś na wylocie jest coś bardzo delikatnej natury, co nie może zostać "zasyfione". ;-)

Awatar użytkownika
Metanoia
Posty: 642
Rejestracja: 09 cze 2016, 17:54
Lokalizacja: Osobowość z Pogranicza

Post autor: Metanoia »

Labirynt jest po to aby się uniżyć i ogołocić z tego co sensualne, zmysłowe, pożądliwe.
Aby pozostała krystalicznie czysta struktura niewrażliwa na podnietę ciała.

Jeszcze coś napomknę.

Kiedyś jak miałam jedne z pierwszych iluminacji wyszło mi że skoro Ojcec jest światłością i jest tylko dawaniem to nie mogłam tego spasować z czarną dziurą, która zasysa, która jest całe swoje "życie" na ssaniu.

Z pomocą przyszedł mi Hawking, który opisał "białą dziurę" taką, która tylko wyrzuca energię.
Ideał Samca :-)

Jak kiedyś rozrysowałam sobie to wszystko co mam w głowie wyszedł mi schemat który później znalazłam jako drzewo życia z Kabały.

Ja, RM, kilka innych osób jesteśmy okruchami, kawałkami puzzla.

***

teraz coś dla katolików.

Nie wiem czy to zrozumiecie ale objawienia obrazowe personalne czyli widoczna postać Jezusa itd. płyną tylko z pożądliwości umysłu.

Jezus Chrystus ze względu na miejsce w nas nie ma dostępu do świata obrazowego.

RM potwierdzi, że Jezus posługuje się ideami. Całymi paczkami kwantowej rzeczywistości, które dostajemy jako falę informacji. Jako stan olśnienia.

Objawienia s. Faustyny nie są od Jezusa i świadczy o tym choćby język przemocowy jakim się posługuje "Jezus" i warunki jakie stawia.
Tak jak pisał RM, wy nie znacie Jezusa.
Nie wiecie co to wolność :-)
On nie stawia żadnych warunków.

Nigdy nie postawi wam żadnego warunku typu: módl się więcej bo spotka Cię moja miłosierna sprawiedliwość, przed którą drżą ci łydki i srasz po nogach.
To nie ten styl...


Przecież to wszystko płynie z niej samej. Z zamętu i próby pogodzenia w sobie Jezusa i Prawa, którego pogodzić się nie da. Te objawienia są skutkiem strachu i zamętu.
Ona miota się pomiędzy bezgraniczną miłością i strachem.



***

Teraz dla Angeliki.

Demiurg nie jest psychopatą.
Takim widział go Luter bo demiurga oceniasz sama sobą.
Im więcej zła w Tobie tym demiurg jest bardziej zły.
Demiurg jest poza wszystkim, nawet w fizyce nazywa się "osobliwością". Bo jest...po prostu tym kogo nigdy nie poznamy. Ale Demiurg objawia się poprzez dwie płciowości, dwie spolaryzowane przeciwnie rzeczywistości które sam stwarza.
Jedna jest Ojcem i ta ciągle daje
Druga jest spolaryzowana przeciwnie a w naszym świecie ta jest Samicą.
Ta tylko bierze (zasysa).

RM masz rację. Aby otrzymać Pełnię trzeba całkowicie zasymilować Matkę i Ojca w sobie.
Nie można niczego wykluczyć.
Bo Stwórca także zawiera w sobie wszystko.

Rodzimy się i rozwijamy w przewadze jednej rzeczywistości.
Drugą rzeczywistością jest Chrystus, który żyje w nas.
Nie jest sensem odrzucić rzeczywistość Matki aby oddać się Chrystusowi bo ideałem byłoby samobójstwo tj. śmierć ciała.

Ideałem jest stać się całością. Kompletnością.
Jak Neo z Matrixa nie uciekać przed kulami (ciałem) ale kontrolować je w absolutny sposób jak artysta kontroluje dłuto.


/ciało jest tylko narzędziem, posiadać ciało to nie jest to samo co posiadać Siebie. Siebie to nie ręce, głowa, nogi ale jakość i sposób nawiązywania relacji miłości. To wy jesteście całym światem. Do waszego świata zapraszacie innych bo zapraszacie ich do Siebie. Do swojej przestrzeni nawiązywania relacji i ukazujecie im na drodze relacji to kim jest wasze Siebie. Ciało jest w tym jedynie narzędziem. Jest jak głośnik przez który lektor czyta wam św. Jana i ani ten głośnik ani lektor nie są tym co Jan chce przekazać. Siebie jest właśnie tym Chrystusem, o którym opowiada Jan, a którego wy także możecie komuś ukazać/



Ale do tego aby sięgnąć poza tę rzeczywistość trzeba wiedzieć czym jest Dusza i Duch. Jak przetwarzany i transportowany jest czas i czym to się różni od zwierząt.



Wyjaśnię Ci to RM i zrozumiesz dlaczego grzech pierworodny nie istnieje.

Ja mam wgląd w ten świat spoza czasu więc mogę to modelować i opisać.
Kiedyś wiele lat temu powiedziałam, że aby zobaczyć Boga trzeba wyjść poza Niego i spojrzeć z symetrycznej odwieczności, spojrzeć z innego Boga aby zobaczyć naszego.



Jeszcze Angelika.

Ta bio galareta nie Ci nie daje.
Myślenie nie odbywa się w Twojej głowie. Pamięć nie odkłada się w Twojej głowie.
Jesteś tylko filtrem, który filtruje informacje.

Twoja świadomość nie należy do Ciebie.
Ale Twoje wspomnienia już należą. One tworzą Ciebie.
Duch św. żyje w Tobie i patrzy na Twoje wspomnienia - oświetla je swoim światłem i tak powstajesz Ty - jesteś pamięcią o swoich doznaniach.

Jesteś jakby hologramem Ducha Stworzyciela.

To też wam powoli wyjaśnię.



Ten wszechświat jest pulsacyjny.

Nie ma śmierci.
Bo jesteśmy nieśmiertelnymi duchami.

Jest wdech, wydech, wdech, wydech... dzień, noc, dzień, noc...

Nie ma wydechu bez wdechu.

Teraz robicie wdech, porzucicie ciała i zacznie się wydech.

Tylko zanim się zacznie warto przyjąć założenia dot. wyniku eksperymentu aby się nie ocknąć z martwym kotem (a na mszy mówili, że będzie żywy) ;-) .






Króluj w nas Jezu Chryste na wieki.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Metanoia pisze:"Ojciec mój jest nie z tego świata".
Przecież Biblia mówi o trzech światach. Nie wiedziałaś ??? ;-)
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
RN
Posty: 5847
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

Metanoia pisze: Tak jak pisał RM, wy nie znacie Jezusa.
Nie wiecie co to wolność :-)
On nie stawia żadnych warunków.

.
EWANGELIA ŁUKASZA 14. 26. BIZTB

'' Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
Paszko
Posty: 453
Rejestracja: 31 maja 2016, 11:39

Post autor: Paszko »

Co do "teistycznego labiryntu", to jestem przekonany, że jest to współczesny rodzaj biblijnej pustyni i każdy, kto tam trafi, a będzie wiedział - prawdziwie wiedział - że prowadzi go Duch, nie zbłądzi, lecz wróci z "pustyni" z powrotem do ludzi, uświęcony i przemieniony Tchnieniem Najwyższego. Do których ludzi? Zapewne do tych, do których będzie mu najbliżej :-). Albowiem w kupie raźniej, jak to mawiają.

Jedyny szkopuł tkwi w tym, że na pustyni - a także w każdym miejscu próby - przystępuje do nas Przeciwnik. W jaki sposób poradził sobie z nim Jezus? Przy pomocy Pisma. W jaki sposób poradzą sobie ci, którzy odrzucą Pismo? Nie wiem, ale myślę że będzie im trudniej, skoro odrzucają sprawdzone duchowo sposoby.

Co do Faustyny, Metanoiu, to mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że gdybyś urodziła się w jej miejscu, czasie i środowisku (po stokroć bardziej represyjnym niż dzisiejsze), to wizualizowałabyś swoje iluminacje tak, jak czyniła to ona? I vice versa, rzecz jasna... Panta rhei, stąd NT różni się od ST, a mam nadzieję dożyć kiedyś NNT, gdzie w appendiksie zamieszczone będą wszystkie najstarsze nieheretyckie logia Jezusa z Ojców Kościoła i apokryfów. Myślę, że powszechny dostęp do wiedzy to dla ludzi nam współczesnych wielka rewolucja duchowa, która w końcu doprowadzi do zmiany na lepsze:

Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest Duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».
(Jn 4,23-24)
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ ☩

ODPOWIEDZ

Wróć do „Duchowe rozterki”