Doświadczenia z pogranicza życia i śmierci

Biblijne aspekty ducha, duszy i ciała człowieka. Możemy zamieszczać u teksty mówiące o wszystkim, co dotyczy człowieka w jego podstawowym prawie do życia w zdrowiu zarówno fizycznym jak i duchowym

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

wuka
Posty: 7511
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

Nie moge czytać, jak Henryk z wybraną masakrują temat.
Zupełnie, ale to zupełnie nie jest to spór o to czy i jaki i ilu jest'bogów".

amiko
Posłuchałam własnie tej częsci, gdzie ten pan opowiada o swoim doświadczeniu.
To samo lub wiele bardzo zbliżonych przeżyć i wrażeń opisał neurochirurg w śpiączce, którego maleńki fragmencik zacytowałam.
Takie same przeżycia mają ludzie z każdej nacji, religii itd.
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

Henryk
Posty: 11435
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

wuka pisze:Nie moge czytać, jak Henryk z wybraną masakrują temat.
Zupełnie, ale to zupełnie nie jest to spór o to czy i jaki i ilu jest'bogów".
Przepraszam i ... spodziewam się wzajemności.
"I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie."
Flp 2:3 BW

wuka
Posty: 7511
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

Henryk pisze:
wuka pisze:Nie moge czytać, jak Henryk z wybraną masakrują temat.
Zupełnie, ale to zupełnie nie jest to spór o to czy i jaki i ilu jest'bogów".
Przepraszam i ... spodziewam się wzajemności.
Że co? Ja cię mam przepraszać? Za co? Umiesz przeczytać temat? Rozumiesz jego treść? Posłuchałeś choćby fragmentu filmu, o co w nim chodzi? Masz inne źródła potwierdzające prawdziwość słów tego człowieka? Bo ja mam i to całe mnóstwo. Nawet nie chodzi o przytaczanie czyichś historii, ale o dowody naukowe, dowody naukowe - powtarzam. Są książki zatwardziałych naukowców potwierdzające to, są książki fizyków kwantowych w tym temacie, są opracowania biologów itd.
Nie wszystko sprowadza się do chrześcijaństwa i wykładni Biblii przez Badaczy czy inne ugrupowania.
To pycha przez was przemawia. Odmawiacie całej reszcie ludzkości człowieczeństwa, możliwości spotkania w Istotą Najwyższą, a jednocześnie chwałę oddajecie Jehowie, który jest personą dość wątpliwą. Tak, owoce jakie wynikły z nakazów i nauk Jehowy sa dramatyczne.
Ale to nie jest temat o jakimkolwiek BOGU.
Tu się mówi o autentycznych przeżyciach ludzi, którzy przeżyli coś więcej i już wiedzą jak jest po zrzuceniu namiotu naszych ciał.
Te relacje sa zadziwiająco podobne. Te przeżycia sa niezalezne od koloru skóry, od narodowości, od wyznawanej religii.
Mają jedną wspólną cechę: po wybudzeniu, po powrocie ludzie zmieniają się radykalnie i już nie boją się śmierci. Tam jest nasz dom, tu dusze doświadczają bycia w ciele. Doświadczają. I nie jest to żadne wyróżnienie, to ciężkie dla każdej duszy, ale one wzięły ten ciężar na siebie dobrowolnie. Zrobiły to, zrobiliśmy to dla Istoty Najwyższej. Ona ma cel.
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

Henryk
Posty: 11435
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

wuka pisze:Że co? Ja cię mam przepraszać? Za co?
Dalej nie temat, ale pragnę wyjaśnić.
Wzajemności spodziewam się nie w przepraszaniu, a zaprzestaniu rozwalania przez Ciebie (prawie) każdego tematu.
Tylko tyle.
"I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie."
Flp 2:3 BW

wybrana
Posty: 3833
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

wuka pisze:
Henryk pisze:
wuka pisze:Nie moge czytać, jak Henryk z wybraną masakrują temat.
Zupełnie, ale to zupełnie nie jest to spór o to czy i jaki i ilu jest'bogów".
Przepraszam i ... spodziewam się wzajemności.
Że co? Ja cię mam przepraszać? Za co? Umiesz przeczytać temat? Rozumiesz jego treść? Posłuchałeś choćby fragmentu filmu, o co w nim chodzi? Masz inne źródła potwierdzające prawdziwość słów tego człowieka? Bo ja mam i to całe mnóstwo. Nawet nie chodzi o przytaczanie czyichś historii, ale o dowody naukowe, dowody naukowe - powtarzam. Są książki zatwardziałych naukowców potwierdzające to, są książki fizyków kwantowych w tym temacie, są opracowania biologów itd.
Nie wszystko sprowadza się do chrześcijaństwa i wykładni Biblii przez Badaczy czy inne ugrupowania.
To pycha przez was przemawia. Odmawiacie całej reszcie ludzkości człowieczeństwa, możliwości spotkania w Istotą Najwyższą, a jednocześnie chwałę oddajecie Jehowie, który jest personą dość wątpliwą. Tak, owoce jakie wynikły z nakazów i nauk Jehowy sa dramatyczne.
Ale to nie jest temat o jakimkolwiek BOGU.
Tu się mówi o autentycznych przeżyciach ludzi, którzy przeżyli coś więcej i już wiedzą jak jest po zrzuceniu namiotu naszych ciał.
Te relacje sa zadziwiająco podobne. Te przeżycia sa niezalezne od koloru skóry, od narodowości, od wyznawanej religii.
Mają jedną wspólną cechę: po wybudzeniu, po powrocie ludzie zmieniają się radykalnie i już nie boją się śmierci. Tam jest nasz dom, tu dusze doświadczają bycia w ciele. Doświadczają. I nie jest to żadne wyróżnienie, to ciężkie dla każdej duszy, ale one wzięły ten ciężar na siebie dobrowolnie. Zrobiły to, zrobiliśmy to dla Istoty Najwyższej. Ona ma cel.
Masz rację Wuka, trochę zboczyliśmy z tematu. Podzielam twoje zdanie dotyczące życia po życiu, jak również wierzę, że ci w większości głoszą prawde. Prawdą jest, że te doświadczenia są realne. Jak najbardziej wiem o czym świadczą, bo sama miałam doświadczenie bycia poza ciałem.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 7511
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

Masz rację Wuka, trochę zboczyliśmy z tematu. Podzielam twoje zdanie dotyczące życia po życiu, jak również wierzę, że ci w większości głoszą prawde. Prawdą jest, że te doświadczenia są realne. Jak najbardziej wiem o czym świadczą, bo sama miałam doświadczenie bycia poza ciałem.
_________________
Dziękuję. Pewnie nie zechcesz się podzielić swoimi przeżyciami...
Uważam, że o takich sprawach warto rozmawiać, gdyż wszelkie religie pozabierały ludziom wiele tego, co jest nam dane. I to dane każdemu człowiekowi, aby odkrywał siebie, aby dawał z siebie innym istotom i Istocie Najwyższej. Jest to Źródło wszelkiego życia, wszelkiego. Na całym Wszechświecie.
I tu masz rację, wybrana, pisząc o miłości, o Bogu miłości. Bo w TAKIM Bogu, jest miłość. A nie w zamkniętej Księdze, choćby nie wiem co wszystkie Piotry i Pawły w tym temacie nam mówili.
Henryk pisze: zaprzestaniu rozwalania przez Ciebie (prawie) każdego tematu.
Przecież to ty!!! rozwaliłeś ten temat.
W innych nie zabieram głosu, więc o co ci chodzi.
Wywal ją, wywal...jak bym słyszała: ukrzyżuj, ukrzyżuj.
Oj wy świętoszkowatości zapłacicie kiedyś. Nie przede mną.
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

Ponieważ hierarchia chrześcijańska ukrywa przed wiernymi prawdę o Bogu יהוה, który jest Duchem - Energią, więc chrześcijanie Go nie znają i nie korzystają z darmowego Daru Ducha - Bożej Energii.

Przesłuchajcie te przekazy, to będziecie wiedzieli, do jakiego boga trafiają dusze po śmierci.
Wuka ma odwagę o tym pisać i poszerzać swój poziom duchowy, bo nie jest niewolnikiem żadnej religii.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

wuka
Posty: 7511
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

amiko pisze: Ponieważ hierarchia chrześcijańska ukrywa przed wiernymi prawdę o Bogu יהוה, który jest Duchem - Energią, więc chrześcijanie Go nie znają i nie korzystają z darmowego Daru Ducha - Bożej Energii.
Tak jest. Mnie to zajęło sporo czasu, aby zrozumieć o co w tym chodzi. Najgorszą przeszkodą jest to, że mamy powbijane do głowy od maleńkości, żeby bać się Boga, bo ukarze. Bo się zemści, więc lepiej uszy po sobie i drżeć. Bo jakże to - ksiądz mówił tak, mama też, na forach biblijni robią co robią (na pewno w jak najlepszej wierze - wiem, bo sama przez to przechodziłam), komentatorzy, wykładowcy religijni swoje. Jestesmy bombardowani tymi informacjami, że łaska i uczynki, albo że łaska i nie uczynki, albo że to i tamto i siamto. Człowiek żyje w nieustającej niepewności, jest rozbity i pozbawiony odwagi, aby w twarz powiedzieć Bogu: co tu jest grane? Powiedz mi, proszę.
Mów do mnie, bo mam zamę, kogo mam słuchac, kto mówi prawdę. W taki i podobny sposób od dość dawna działam.
Pierwszym krokiem była odważenie się porzucić religię. Nigdy, ale to nigdy nie mogłam zrozumieć tego nauczania, że Bóg niby wszystkich stworzył, ale wybrał tylko chrześcijan i to nie wszystkich, tylko takich, którzy określone normy spełnią. No i o te normy są nieustające kłótnie i wojny. Jak to może być "to"? W obrazoburczym myśleniu można dojść do wniosku, że moralny człowiek jest lepszy od tego boga, który takie sprawy dopuszcza. I nie gadajcie, że to diabeł. Bóg też stworzył Szatana jako swego Syna, a ten zrobił co zrobił. I co? Bóg za bunt swojego syna ukarał ludzi? Pomyslcie. Przecież to się kupy nie trzyma. Bóg jest Ideałem, źródłem harmonii i porządku, a nie takiego jajcarstwa jakie próbują narody wybrane i chrześcijanie tzw,biblijni wcisnąć.
Pan Jezus dawał także przesłanki do tego, aby mówić o Bogu - Duch, Energii, Ojcu i Matce, Wszystkim wszędzie i we wszystkim (też w materii nieożywionej).
I to ma sens.
Poświadczają taki obraz właśnie ludzie, którzy mieli możliwość zajrzeć za kurtynę cielesności. Mają tą możliwośc także inni, którzy medytują, ćwiczą się. Wielcy mistycy z wszelkich religii całkiem świadomie przekraczali te granice. Stamtąd idzie wiedza, wiara, dostępna dla każdego, a nie dla kilku wtajemniczonych.
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

ZAMOS
Posty: 2161
Rejestracja: 19 paź 2012, 10:26
Lokalizacja: Wieś pod Warszawą

Post autor: ZAMOS »

wybrana pisze:Bóg nie potrzebował i nie potrz ebuje ofiar.
To nieprawda. W ST jest mnóstwo opisów jak ofiary składano i składa się je do dzisiaj. Cała religia chrześcijańska oparta jest na ofierze z człowieka i był nim podobno Jezus. Codziennie w dziesiątkach tysięcy kościołów katolickich ten rytuał jest powtarzany, gdzie mało tego, że zabija się Jezusa, to jeszcze ludzie i kapłani rytualnie zjadają jego ciało i piją jego krew. Nie wiem jak ludzie mogą się cieszyć z tego, że Jezusa zamordowano w tak okrutny sposób. Naprawdę wierzysz, że Stwórca potrzebuje ofiar i modlitw chwalących Jego wielkość?
Henryk pisze:Piszesz "Biblijny Bóg", a masz na myśli boga o jakim nauczali ludzie w tym wielkim światowym systemie religijnym.
Ten system kierował się naukami i stosował metody boga tego świata.
Nie jestem pewien prawdziwego znaczenia słowa "bóg". Teraz stawiamy znak równości między słowem bóg, a Stwórca wszystkiego. Mi nie wdaje się to tym samym. Fundamentaliści religijni powymyślali różne usprawiedliwienia dla niegodziwości wszelakich także biblijnego boga, a jak już nie potrafią się wytłumaczyć to rzucają tekścik "nikt nie może zrozumieć planu i mądrości boga" Jaka to mądrość i plan gdzie do jego realizacji morduje się 2,5 miliona ludzi, a tyle ich zginęło co napisano w biblii. Ewangelizacja europy to też dziesiątki milionów, jak nie setki. Ameryka mord coś pomiędzy 100, a 200 milionów. myślisz, że ja jestem w stanie oddawać cześć czemuś takiemu? Ja wiem, że po śmierci ciała życie trwa dalej i nie zmieni tego żadem Jehowa (jak jeszcze żyje), czy inny bóg.

Henryk
Posty: 11435
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

ZAMOS pisze:Nie jestem pewien prawdziwego znaczenia słowa "bóg". Teraz stawiamy znak równości między słowem bóg, a Stwórca wszystkiego. Mi nie wdaje się to tym samym.
Bóg- greckie Theos, po Hebrajsku Adonai- to synonim mocarza, potężnej istoty, Pana, władcy.
Nie określa jeszcze jednoznacznie tego jedynego- Przedwiecznego.
Dopiero zależnie od kontekstu, lub jak w grece za pomocą przedimka możemy wiedzieć o kim mowa "τὸν θεόν"- ten Bóg.
"I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie."
Flp 2:3 BW

wuka
Posty: 7511
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

Henryk pisze:Dopiero zależnie od kontekstu, lub jak w grece za pomocą przedimka możemy wiedzieć o kim mowa "τὸν θεόν"- ten Bóg.
I co to zmienia? To tylko przecedzanie komara przez gęste sito.
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

wuka
Posty: 7511
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

ZAMOS pisze: Nie jestem pewien prawdziwego znaczenia słowa "bóg". Teraz stawiamy znak równości między słowem bóg, a Stwórca wszystkiego. Mi nie wdaje się to tym samym.
I dobrze ci się wydaje. :-)
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

booris
Posty: 3083
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Post autor: booris »

Henryk pisze:Bóg- greckie Theos, po Hebrajsku Adonai- to synonim mocarza, potężnej istoty, Pana, władcy.
Po hebrajsku nie Adonai,a Elohim.
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song

https://www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk

Henryk
Posty: 11435
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

booris pisze:Po hebrajsku nie Adonai,a Elohim.
Nie masz racji.
Nawet w polskim mamy kilka określeń: "Pan", "Bóg", "Święty Izraela"...

Iz 1:24 pau " Dlatego tak mówi PAN, BÓG Zastępów, Mocarz Izraela: „Biada moim wrogom! Dokonam na nich pomsty, odpłacę moim nieprzyjaciołom."
Iz 19:4 bp "Potem wydam Egipcjan w ręce surowego pana; srogi król będzie panował nad nimi. Taki wyrok Pana, Jahwe Zastępów."
"I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie."
Flp 2:3 BW

booris
Posty: 3083
Rejestracja: 17 kwie 2015, 15:07
Lokalizacja: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Post autor: booris »

Henryk pisze:
booris pisze:Po hebrajsku nie Adonai,a Elohim.
Nie masz racji.
Nawet w polskim mamy kilka określeń: "Pan", "Bóg", "Święty Izraela"...

Iz 1:24 pau " Dlatego tak mówi PAN, BÓG Zastępów, Mocarz Izraela: „Biada moim wrogom! Dokonam na nich pomsty, odpłacę moim nieprzyjaciołom."
Iz 19:4 bp "Potem wydam Egipcjan w ręce surowego pana; srogi król będzie panował nad nimi. Taki wyrok Pana, Jahwe Zastępów."
Odnosze sie do tego co napisales w swoim poscie,a nie do okreslen ktore wymieniasz.Adonai znaczy Pan,a nie Bog.
"Adonai lub Adonaj (hebr. אדני „Mój Pan”; jid. Adonoj)[1] – określenie Boga Jahwe oddawane w przekładach jako Pan lub [Wszechwładny] Pan. Określenie Adonai wywodzone jest od hebrajskiego słowa adon stosowanego do oznaczenia osoby sprawującej władzę. Najczęściej bywa ono tłumaczone jako „pan”. W Biblii bywa używane także łącznie z tetragramem JHWH – jako „Adonaj JHWH”
(za Wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Adonai
W tym linku,rowniez z Wiki,podano tlumaczenie slowa Elohim:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elohim
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song

https://www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk

ODPOWIEDZ

Wróć do „Duchowe rozterki”