Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

efroni
Posty: 2499
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: efroni »

Tekst książki "Derech HaSzem" (Droga Stwórcy) powstał w oparciu o zwoje BH napisanej starohebrajskim językiem .
Jakiekolwiek tłumaczenie na jakikolwiek język (wyjątkiem jest aramejski ) gubi informacje ukryte w tych starohebrajskich literach .
Jest cztery poziomy rozumienia Pism , ta książka powstała w oparciu z ten czwarty , tajemniczy , ukryty poziom rozumienia Pism .
..........................................................

5) I oto co jeszcze niezbędnym jest wiedzieć. Początkowy, pierwotny stan rodzaju ludzkiego nie jest taki jakim my widzimy go i rozróżniamy go teraz, bowiem zaszła w nim wielka zmiana. W rezultacie grzechu pierwszego człowieka i człowiek, i świat zmienili się w porównaniu z początkowym stanem. Detale tej zmiany i ich porodzenia (ich skutki) są liczne i różnorodne i my jeszcze omówimy je dalej. Wynika z tego, że rozmowa o rodzaju ludzkim jest dwojaka. Można mówić o człowieku i o aspektach jego bytu przed grzechem i po grzechu, jak my jeszcze z Bożą pomocą wyjaśnimy.

8)(....) Grzech człowieka pomnaża niedostatki w nim samym oraz w całym stworzeniu, a naprawa jeszcze bardziej skomplikowała się w porównaniu z tym, co było wcześniej. Czyli na początku człowiekowi było lekko wybawić się od założonego na niego niedostatku i zdobyć doskonałość, bowiem Wyższa Mądrość zbudowała wszystko najbardziej dobrym i sprawiedliwym sposobem. Ponieważ jedyną przyczyną zła i niedostatku w człowieku było to, że tak było założone przy jego stworzeniu to swoim oddaleniem od zła i zwróceniem się do dobra on od razu, natychmiast wybawił by się od niedostatku i zdobyłby doskonałość. Ale po grzechu ukryła się doskonałość bardziej niż wcześniej i pomnożyły się niedostatki i człowiek sam stał się przyczyną własnego zła. I teraz jemu już nie jest tak łatwo wybawić się od niedostatków i zdobyć doskonałość, jak to było wtedy, kiedy nie był on przyczyną swojego niedostatku, ale początkowo był tak stworzony, czyli z takim minimalnym niedostatkiem, który był niezbędny dla osiągnięcia celu stworzenia. Dlatego teraz dla osiągnięcia doskonałości człowiekowi niezbędny jest podwójny wysiłek, bowiem niezbędnym jest, żeby człowiek i świat powróciły na początku do położenia, w którym były przed grzechem, a następnie dopiero po tym, człowiek będzie mógł wznieść się z tego położenia do doskonałości, do której powinien on się podnieść. (pogrubienie moje)

9) Oprócz wszystkiego tego postanowił Sprawiedliwy Sędzia, że od tej pory nie będą mogły ani człowiek, ani świat osiągnąć doskonałości, znajdując się w zepsutej formie, czyli w formie, która jest u nich teraz, w której pomnożyło się zło, ale oni będą zmuszeni przejść poprzez zniszczenie, a mianowicie śmierć dla człowieka i zniszczenie dla wszystkich innych realiów zepsutych razem z nim. Dusza będzie mogła oczyścić ciało tylko po tym, jak na początku wyjdzie z niego i ciało umrze i rozłoży się i wtedy będzie zbudowany ponownie nowy budynek, nowe ciało i wejdzie w niego dusza i oczyści je. Także cała obecna forma świata będzie zburzona i on przyjmie inną formę. Formę odpowiednią dla doskonałości.
Dlatego ustanowione jest dla człowieka umrzeć i ożyć ponownie i jest to wskrzeszenie z martwych. A światu ustanowionym jest rozbić się, zniszczyć się i odnowić się.(...) (podkreślenie moje)

(...)

11) I ponieważ przeznaczona jest człowiekowi śmierć, jak my mówiliśmy wyżej okazuje się, że to połączenie duszy i ciała powinno rozłączyć się na określony czas i potem ponownie połączyć się. W czasie tego rozdzielenia powinno być miejsce dla duszy i dla ciała odpowiadające celowi tego rozdzielenia. Niezbędnym jest, żeby ciało powróciło do swojej podstawy, żeby rozłożyła się jego struktura i zniszczyła się forma. Ponieważ ciało było stworzone z prochu i do niego powróci. Jak powiedział Błogosławiony człowiekowi w Bereszit, ”bowiem prochem ty jesteś i w proch się obrócisz”. Ale duszy godnej tego, poprzez swoje, czyny niczego nie pozostanie czynić oprócz jak czekać, dopóki z ciałem wydarzy się to, co powinno się wydarzyć. Ono powinno na początku rozłożyć się i zniszczyć się i pozostawać w prochu odpowiedni, potrzebny czas, i następnie powinno być ponownie zbudowanym do tego czasu, kiedy dusza ponownie wejdzie w niego. Jednak niezbędnym jest, żeby istniało w oczekiwaniu tego miejsce dla duszy. I dla tego celu rzeczywiście przygotowany jest świat dusz, dokąd wejdą czyste dusze po wyjściu ich z ciała i będą tam przebywać w miejscu spokoju cały czas, dopóki ciało przechodzi tego, co jest przygotowane dla niego do przejścia. I cały ten czas dusze będą przebywać w godności i nasłodzeniu podobnym do tego, co będzie im dane po tym w czasie, wyżej wspomnianego, prawdziwego obdarowania i wynagrodzenia. Bowiem także i poziom obdarowania w świecie dusz będzie oczywiście wymierzany zgodnie z czynami człowieka jak i też poziom wynagrodzenia i obdarowania po wskrzeszeniu. Ale prawdziwa doskonałość przeznaczona dla tych, którzy będą jej godni, będzie osiągnięta i przez ciało, i przez duszę tylko przy połączeniu ich za drugim razem, po wskrzeszeniu.

12) Oprócz tego, że świat dusz jest miejscem przebywania dusz przez cały czas oczekiwania przez nie na ciała, jest w nim także dopełniająca wielka korzyść dla samych dusz i dla ciała po wskrzeszeniu. Było postanowione, że człowiek będzie mógł osiągnąć doskonałość tylko po śmierci,(po zmartwychwstaniu - mój dopisek) nawet jeśli jego czyny uczyniły go godnym doskonałości i jeszcze przy życiu i jeśli by człowiek nie był godny doskonałości przy życiu to nigdy by nie osiągnął jej, bo przecież czas zdobycia doskonałości jest możliwy tylko w tym świecie, przed śmiercią. Jeszcze wynika z tego postanowienia, że przez cały ten czas przebywania dusz w ciele, w tym świecie zawierającym zło, bowiem nie może być oddalone zło od tego świata do końca, będzie także i dusza ciemna i mętna.
I chociaż z pomocą dobrych czynów które wykonuje człowiek dusza zdobywa doskonałość i godność to nie może odkryć się to dusza nie może zajaśnieć blaskiem, światłem, którym należy jej świecić zgodnie z godnością posiadaną przez nią tak naprawdę i wszystko to pozostaje ukrytym w jej istocie do czasu, kiedy tej doskonałości będzie dane się odkryć. Ale opóźnienie to nie jest ze strony dusz, lecz ze strony ciała i ono samo traci z powodu tego, ponieważ nie otrzymuje przez cały ten czas oczyszczenia, które należałoby jemu otrzymać. Jednak i dusza także traci, dlatego że jest ona zamknięta w samej sobie i nie może wypromieniowywać swojego blasku. I jeszcze dlatego, że nie wypełnia właściwego jej działania, czyli oczyszczenia ciała, a jeśliby wypełniała je to bardzo doskonaliłaby się z tego powodu ze samej istoty tego działania, ponieważ funkcja doskonałości jest to dawać, darować dobro i doskonałość innemu.
I jeszcze oczyszczenie ciała jest działaniem odpowiednim dla duszy według jej natury i prawa, bowiem dlatego ona jest stworzona. I wszelkie stworzenie doskonali się, kiedy wypełnia to, co postanowił dla niego czynić Stwórca i brakuje temu stworzeniu doskonałości przez cały czas, dopóki ono nie wypełnia zadania przeznaczonego dla niego przez Stwórcę. Ale kiedy dusza wychodzi z ciała i przemieszcza się w świat dusz to oddziela się ona i jaśnieje swoim blaskiem, który jest odpowiedni dla niej zgodnie z jej czynami. I tym, co dusza osiąga tam przez cały czas przebywania w świecie dusz ona umacnia się po tym tak, jak osłabiła się w ciele i bardziej przygotowuje się do tego, co należy jej czynić w czasie wskrzeszenia. Takim sposobem, kiedy ona powróci w ciało będzie mogła ona wypełnić w nim właściwe jej działanie a mianowicie wspomniane oczyszczenie.

Derech HaSzem (Droga Stwórcy)
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 607
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: DonCicio »

efroni pisze:
14 paź 2021, 17:45

Jest cztery poziomy rozumienia Pism , ta książka powstała w oparciu z ten czwarty , tajemniczy , ukryty poziom rozumienia Pism .

To, co było zakryte dla Żydów, zostało wyjawione chrześcijanom:

Łuk 8:16-18 "Nikt, kto zapali lampę, nie przykrywa jej ani nie stawia pod łóżkiem. Stawia ją na świeczniku, żeby wchodzący widzieli światło. Bo nie ma nic ukrytego, co nie stanie się jawne, ani nic starannie skrywanego, co nigdy nie stanie się znane i nie wyjdzie na jawDlatego zwracajcie uwagę na to, jak słuchacie. Bo temu, kto ma, będzie dane jeszcze więcej, ale temu, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co mu się wydaje, że ma"


efroni pisze:
14 paź 2021, 17:45
Nie wierz w ani jedno moje słowo (...)
... dobrze! Posłucham Cię!
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
radek
Posty: 3624
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: radek »

DonCicio pisze:
14 paź 2021, 15:58
wybrana pisze:
14 paź 2021, 14:03
DonCicio pisze:
14 paź 2021, 12:14



Zatem Adam, w "nagrodę", że uśmiercił swych potomnych, serwując im ból i cierpienia dnia codziennego, czeka gdzieś jako "dusza" i odlicza czas, aż Bóg znowu powoła go do ludzkiej postaci. Tak?

Zatem Bóg kłamał, mówiąc "na pewno umrzesz"? A Szatan miał rację, mówiąc na pewno nie umrzesz"?

Ja wybieram opcję Stwórcy ... nie stworzenia!

W tym konkretnym momencie szatan zaczął lansować kłamstwo o nieśmiertelnej duszy, którym mami po dziś dzień!
Jest tu mowa o śmierci duchowej a nie śmierci ciała.
Szatan oszukał, bo piersi ludzie utracili duchowe życie wieczne.
Dopiero Jezus dał ludziom ponownie życie wieczne.

Jeżeli "jest tu mowa o śmierci duchowej a nie cielesnej", to znaczy że Adam żyje?!

I znowu powiedzą, że DonCicio się czepia! Słusznie, czy niesłusznie? Czy Wybrana wyraziła się jasno, czy się "przejęzyczyła"? ... ja po prostu uważnie czytam, co kto pisze, żeby zrozumieć Jego punkt widzenia.
Duch Święty oparty jest w wierze, a ciało ma możliwość życia dzięki Duchowi Świętemu, gdyby odstępstwo było tylko w ciele, ludzie by sobie z nim poradzili, ale, że to kwestia Ducha, to musiał przyjść Syn Człowieczy

J 3:16 BT5 "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne."

J 6:40 BT5 "To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym."
Dn 8:14 BT5 "On zaś powiedział do niego: Jeszcze przez dwa tysiące trzysta wieczorów i poranków, następnie świątynia odzyska swoje prawa."

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 607
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: DonCicio »

radek pisze:
14 paź 2021, 21:23
Duch Święty oparty jest w wierze,
Jak to rozumieć?

radek pisze:
14 paź 2021, 21:23
a ciało ma możliwość życia dzięki Duchowi Świętemu
Ściślej mówią, dzięki "dechowi życia": "I Jehowa Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi, tchnął w jego nozdrza dech życia i człowiek stał się istotą żywą" Rodz 2:7


Według Ciebie "dech życia" jest tożsamy ze świętym duchem Jehowy albo z duszą?
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Awatar użytkownika
radek
Posty: 3624
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: radek »

DonCicio pisze:
14 paź 2021, 21:50
radek pisze:
14 paź 2021, 21:23
Duch Święty oparty jest w wierze,
Jak to rozumieć?
Wiara jest przekonaniem co do pewnych, przyszłych rzeczy. Żyjąc w Duchu Świętym każdy szczegół działania, czy mowy, świadczy o tym przekonaniu

Rz 1:16-17 BT5 "Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. (17) W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: A sprawiedliwy żyć będzie dzięki wierze."
DonCicio pisze:
14 paź 2021, 21:50
radek pisze:
14 paź 2021, 21:23
a ciało ma możliwość życia dzięki Duchowi Świętemu
Ściślej mówią, dzięki "dechowi życia": "I Jehowa Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi, tchnął w jego nozdrza dech życia i człowiek stał się istotą żywą" Rodz 2:7


Według Ciebie "dech życia" jest tożsamy ze świętym duchem Jehowy albo z duszą?
Dech życia jest częścią Ducha Bożego

J 3:8 BT5 "Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha."
Dn 8:14 BT5 "On zaś powiedział do niego: Jeszcze przez dwa tysiące trzysta wieczorów i poranków, następnie świątynia odzyska swoje prawa."

efroni
Posty: 2499
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: efroni »

Bo nie ma nic ukrytego, co nie stanie się jawne, ani nic starannie skrywanego, co nigdy nie stanie się znane i nie wyjdzie na jaw.
I teraz jest czas ku temu by to co ukryte stało się jawne a to co tajemnicze stało się znane w pierwszej kolejności Jisaelowi a potem narodom.
(Jisrael pochodzi od słów Jisra-El, co oznacza prosto do Stwórcy i tutaj ani przynależność religijna, ani narodowość, ani obrzezanie ciała nie ma znaczenia)
I dlatego zwracajcie uwagę na to, jak słuchacie. Bo temu, kto ma, będzie dane jeszcze więcej, ale temu, kto trzyma się tylko litery, zostanie zabrane nawet to, co mu się wydaje, że ma.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 607
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: DonCicio »

efroni pisze:
15 paź 2021, 9:05
Bo nie ma nic ukrytego, co nie stanie się jawne, ani nic starannie skrywanego, co nigdy nie stanie się znane i nie wyjdzie na jaw.

I teraz jest czas ku temu by to co ukryte stało się jawne a to co tajemnicze stało się znane w pierwszej kolejności Jisaelowi a potem narodom.

Nie ma już "tego" Izraela i nigdy nie będzie! "Ten" Izrael został odrzucony w chwili, kiedy zabił Syna Bożego:

Ez 33:11 "Powiedz im: 'Przysięgam na swoje życie”, oświadcza Wszechwładny Pan, Jehowa, „że śmierć grzesznika nie sprawia mi przyjemności. Chciałbym raczej, żeby grzesznik zawrócił ze złej drogi i żył. Zawróćcie, zawróćcie ze złej drogi, bo czemu mielibyście umrzeć, domu Izraela?'"

Dzie 4:27 "Rzeczywiście, Herod i Poncjusz Piłat razem z ludźmi z innych narodów i z ludami Izraela zebrali się w tym mieście przeciw temu, którego namaściłeś, przeciw Twojemu świętemu słudze, Jezusowi"


Bóg odrzucił Jerozolimę, święte miasto Izraela, ponieważ stała się buntownicza i napełniła się bałwochwalstwem:

Ez 5:5,6 "„Oto co mówi Wszechwładny Pan, Jehowa: ‚Wyobraża to Jerozolimę. Umieściłem ją pośrodku narodów, w otoczeniu innych krajów. Ale ona buntowała się przeciwko moim rozporządzeniom i ustawom, postępując bardziej niegodziwie niż inne narody i okoliczne kraje. Jej mieszkańcy odrzucili moje rozporządzenia i nie przestrzegali moich ustaw’"

Ez 5:11 "'Przysięgam na swoje życie', oświadcza Wszechwładny Pan, Jehowa,'że ponieważ skalałaś moje sanktuarium wszystkimi swymi odrażającymi bożkami i wszystkimi obrzydliwymi praktykami, ja też cię odrzucę. Nie użalę się nad tobą, nie okażę ci współczucia'"


Kropkę nad "i" postawił Jezusa, kiedy sam osobiście zapowiedział koniec Izraela, koniec Jerozolimy:

Mat 24:2 "Wtedy rzekł do nich: 'Czy widzicie to wszystko? Zapewniam was, że nie pozostanie tu kamień na kamieniu — wszystko obróci się w ruinę'"

Jer 22:5 "'Jeśli jednak nie będziecie posłuszni tym słowom, to przysięgam na samego siebie’, oświadcza Jehowa, że ten dom obrócę w ruinę’"

Mat 23:37,38 "Jerozolimo, Jerozolimo, ty, która zabijasz proroków i kamienujesz tych, co zostali do ciebie posłani! Ileż to razy chciałem zebrać twoje dzieci, jak kokoszka zbiera pod skrzydła swoje kurczęta! Ale wy tego nie chcieliście. Dlatego wasz dom zostawia się wam"

Mat 21:43 "Właśnie dlatego wam mówię: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wydaje jego owoce"

Łuk 21:20 "Kiedy jednak zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez obozujące wojska, wiedzcie, że przybliżyło się jej spustoszenie"



Jerozolima została spustoszona w 70 roku n.e. i do dziś świątynia Jehowy nie została odbudowana, zgodnie z proroctwem Jezusa. Pozostały tylko ruiny!

Bóg powołał nowego Izraela, duchowego, i ten pozostanie na wieki. Tworzą go ludzie z narodów:

1 Pio 2:4,5 "Gdy przychodzicie do niego — do żywego kamienia, który ludzie odrzucili, a który Bóg wybrał i ceni — wtedy z was samych jako żywych kamieni powstaje duchowy dom, żebyście się stali świętym kapłaństwem i składali duchowe ofiary godne przyjęcia przez Boga za pośrednictwem Jezusa Chrystusa"

Iz 2:3 "Ludzie z wielu narodów pójdą i powiedzą: „Chodźcie, wejdźmy na górę Jehowy, do domu Boga Jakuba. On będzie nas pouczał o swoich drogach i będziemy chodzić Jego ścieżkami”. Bo z Syjonu wyjdzie prawo, a z Jerozolimy — słowo Jehowy"

Rzym 2:29 "Prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, które dokonuje się za sprawą ducha, a nie na podstawie spisanego kodeksu. Taki człowiek otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga"
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

efroni
Posty: 2499
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: efroni »

Jest Jisrael i jest Izrael.
Słowo Jisrael oznacza - Jaszar El, co znaczy - prosto do Boga . Do tej społeczności należy każdy, niezależnie od narodowości , przynależności do tej czy innej społeczności religijnej , obrzezania czy nieobrzezania .
Członkami narodu Jisraela są wszyscy ci którzy i swoimi zamiarami i swoimi czynami dążą do osiągnięcia podobieństwa ze Stwórcą , podobieństwa ze Stwórcą czyli miłości (altruizmu , obdarzania , dawania - nic dla siebie a wszystko dla innych).

Izrael natomiast, to państwo utworzone przez syjonistów . Twór polityczny, który wykorzystał i Biblię i symbole biblijne i język by nadać sobie prawo do ziemi palestyńskiej. W tak utworzonym Izraelu nie będzie pokoju ani z Bogiem ani z narodami.
Tutaj trzeba też powiedzieć i to, że ci spośród Żydów, którzy i swoimi zamiarami i swoimi czynami dążą do osiągnięcia podobieństwa ze Stwórcą, są głową Jisraela a Koroną tej głowy (Królem Jisraela) jest Jezus .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15347
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: Bobo »

Panowie, dość daleko odeszliście od tematu duszy ludzkiej.
Bobo
Oszołomstwu mówię NIE!

wybrana
Posty: 3647
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: wybrana »

efroni pisze:
03 lis 2021, 15:10
Jest Jisrael i jest Izrael.
Słowo Jisrael oznacza - Jaszar El, co znaczy - prosto do Boga . Do tej społeczności należy każdy, niezależnie od narodowości , przynależności do tej czy innej społeczności religijnej , obrzezania czy nieobrzezania .
Członkami narodu Jisraela są wszyscy ci którzy i swoimi zamiarami i swoimi czynami dążą do osiągnięcia podobieństwa ze Stwórcą , podobieństwa ze Stwórcą czyli miłości (altruizmu , obdarzania , dawania - nic dla siebie a wszystko dla innych).

Izrael natomiast, to państwo utworzone przez syjonistów . Twór polityczny, który wykorzystał i Biblię i symbole biblijne i język by nadać sobie prawo do ziemi palestyńskiej. W tak utworzonym Izraelu nie będzie pokoju ani z Bogiem ani z narodami.
Tutaj trzeba też powiedzieć i to, że ci spośród Żydów, którzy i swoimi zamiarami i swoimi czynami dążą do osiągnięcia podobieństwa ze Stwórcą, są głową Jisraela a Koroną tej głowy (Królem Jisraela) jest Jezus .
Mądre słowa zawsze w cenie.
Jest to nazwa zapożyczona tak jak - Jerozolima od Jeruzalem w Niebie, tak jak- Gehenna, Szeol, które znajdowały się za murami świątyni Jerozolimskiej a zupełnie co innego oznaczają w rzeczywistości duchowej.
Te nazwy zapożyczono z Niebiańskich nazw.
Dlatego niektórzy te nazwy kojarzą z ziemską przestrzenią.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15347
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: Bobo »

Szczerze mówiąc, to Szeol nigdy nie był za murami świątyni ani nawet murami miasta Jerozolima. Gehenna również nie mieściła się za murami świątyni.
Tu masz mapę Jerozolimy z czasów Jezusa:
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102003128
Oszołomstwu mówię NIE!

wybrana
Posty: 3647
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: wybrana »

Gehenna – dolina, która w czasach starożytnych wyznaczała granice miasta Jerozolimy. Znajdowała się za bramą miasta zwaną Hersit i była pierwotnie wysypiskiem śmieci, miejscem kremacji zwłok przestępców oraz tych, którym odmówiono z różnych względów normalnego pogrzebu.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15347
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: Bobo »

Ty napisałaś, że Gehenna była za murami świątyni. Nie była. Obejrzyj mapę. Błąd?
Oszołomstwu mówię NIE!

wybrana
Posty: 3647
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: wybrana »

Bobo pisze:
03 lis 2021, 22:53
Ty napisałaś, że Gehenna była za murami świątyni. Nie była. Obejrzyj mapę. Błąd?
Dla mnie ma to żadne znaczenie ile metrów była położona od świątyni, czy murów Jerozolimy.
Pisałam o nazwach zapożyczonych z Nieba.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 607
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Dusza ludzka - śmiertelna czy nieśmiertelna?

Post autor: DonCicio »

efroni pisze:
03 lis 2021, 15:10
Jest Jisrael i jest Izrael.
Słowo Jisrael oznacza - Jaszar El, co znaczy - prosto do Boga . Do tej społeczności należy każdy, niezależnie od narodowości , przynależności do tej czy innej społeczności religijnej , obrzezania czy nieobrzezania .
Członkami narodu Jisraela są wszyscy ci którzy i swoimi zamiarami i swoimi czynami dążą do osiągnięcia podobieństwa ze Stwórcą , podobieństwa ze Stwórcą czyli miłości (altruizmu , obdarzania , dawania - nic dla siebie a wszystko dla innych).

Izrael natomiast, to państwo utworzone przez syjonistów . Twór polityczny, który wykorzystał i Biblię i symbole biblijne i język by nadać sobie prawo do ziemi palestyńskiej. W tak utworzonym Izraelu nie będzie pokoju ani z Bogiem ani z narodami.
Tutaj trzeba też powiedzieć i to, że ci spośród Żydów, którzy i swoimi zamiarami i swoimi czynami dążą do osiągnięcia podobieństwa ze Stwórcą, są głową Jisraela a Koroną tej głowy (Królem Jisraela) jest Jezus .

Równie dobrze można, by powiedzieć, że jest Jehoszua i jest Jezus.

Jehoszua oznacza — "Jehowa jest wybawieniem", natomiast Jezus dla wielu oznacza, że "jest Bogiem", wykreowanym przez odstępczy Kościół, "który wykorzystał i Biblię i symbole biblijne (...) by nadać sobie prawo do" ustalania, co jest dobre a co złe, nie uwzględniając opinii Boga Wszechmocnego, i nadał śmiertelnej duszy miano nieśmiertelności.
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dusza”