Czy ktoś z Was przeżył śmierć kliniczną?

Moderatorzy: booris, Bobo, kansyheniek, Moderatorzy, Junior Admin, booris, Bobo, kansyheniek, Moderatorzy, Junior Admin

ODPOWIEDZ
Ksawcio
Posty: 1
Rejestracja: 26 lis 2016, 22:15

Czy ktoś z Was przeżył śmierć kliniczną?

Post autor: Ksawcio »

Witam.

Zastanawiam się nad tym problemem od pewnego czasu. Czy ktoś z Was przeżył śmierć kliniczną lub ktoś w Waszej rodzinie / wśród znajomych?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

O śmierci klinicznej są tematy na forum:

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=6074 - Śmierć kliniczna

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2224 - Śmierć kliniczna - relacje osób

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=8397 - Śmierć kliniczna?

W tym ostatnim ostatnim temacie,swoją śmierć kliniczną opisał Zamos:
Dwa razy przeżyłem własną śmierć kliniczną – W wielkim skrócie przygoda pierwsza.

Jak miałem 20 lat w ciemni fotograficznej pomyliłem butelki i zamiast oranżady napiłem się trochę (dwa łyki) stężonego kwasu siarkowego. No i się zaczęło. W środę rano w szpitalu podczas wizyty kilku lekarzy stwierdziło jednoznacznie informując o tym moją mamę i tatę, że dłużej jak do soboty nie dożyję.
Miałem spalony cały przełyk, żołądek i dwunastnicę na 2/3 długości, więc właściwie cały przewód pokarmowy był totalnie zniszczony, a OB. skoczyło na 60 mm/h i rosło, więc ostry stan zapalny całego organizmu, bez szansy na wyleczenie. Ból był straszny, ale jakoś tak dziwnie nie zdawałem sobie sprawy, że „umieram” i marzyłem tylko o tym by stało się to już i przestało mnie boleć. W sobotę rzeczywiście wystąpił kryzys i „umarłem” serce przestało mi bić na ponad sześć minut. Nagle pojaśniało w pokoju. Nic mnie nie bolało, a ponadto byłem taki spokojny i szczęśliwy. Wprawdzie widziałem swoje „zwłoki” na łóżku szpitalnym, ale wcale mnie to nie zajmowało. Moja świadomość została uwolniona i widziałem biegających lekarzy, pielęgniarki wokół mojego ciała. Słyszałem każde słowo i nawet niektóre ich myśli. Widziałem moją mamę z rodziną w domu, tatę z bratem, czyli moim stryjem, mojego brata jak pierwszy raz w życiu odkurzał nasz samochód i jeszcze pomyślałem o ulubionej przeze mnie cioci i też w jednej chwili byłem przy niej. Wszystko działo się na zasadzie jakiejś dziwnej bilokacji i sama myśl powodowała iż widziałem o czym tylko pomyślałem....

Trwało to w mojej poza ciałem rzeczywistości około kilku godzin (w rzeczywistości było to sześć minut i kilkanaście sekund w zapisie na taśmie ze stacji centralnego nadzoru). Potem ta dziwna jasność która dobiegała do mnie gdzieś z oddali jakoś przyjemnie mnie pociągała. Chciałem z bliska zobaczyć co jest źródłem tego wspaniałego kojącego światła. Cały czas nie utraciłem świadomości. Własnego jestestwa. Mojego ja. To nadal byłem ja, czułem i żyłem, tylko lepiej, więcej i wspanialej. Nagle znalazłem się po krótkiej bardzo szybkiej podróży u źródła, a więc w jakimś dziwnym świecie. Byli tam też ludzie tacy jak ja. Uśmiechnięci i radośni. Zadowoleni z tego, że tam są. Zrozumiałem wtedy, że umarłem zwłaszcza, że zobaczyłem moją nieżyjącą babcię, która mnie powitała wraz z jakąś zbudowaną ze światła postacią. Postać ta była bardzo piękna, świetlista i emanowała dobrem, zrozumieniem i czymś na wzór miłości, ale to było coś więcej nie mające odpowiednika tu na ziemi. Poczułem się jeszcze wspanialej, ale ta postać powiedziała mi żebym wracał, że jeszcze nie przyszedł mój czas na pobyt tutaj. Na nic były moje tłumaczenia, że ciało się spaliło i nic już z niego nie będzie. Nie mówił do mnie w formie rozkazu. On mnie przekonywał, że mam wracać i się uczyć....itd.
W innym temacie opisał bardzo ciekawy dla mnie przypadek śmierci klinicznej osoby,z którą leżał w szpitalu.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

lapsoid
Posty: 26
Rejestracja: 28 cze 2022, 15:13

Re: Czy ktoś z Was przeżył śmierć kliniczną?

Post autor: lapsoid »

Ja przeżyłem sen świadomy, ponoć ma podobne cechy do śmierci klinicznej.


__________________________________
https://zdrowypakiet.pl/blog/pakiety-me ... m-korzysci

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dusza”