Zdaniem Pan Boga powinniśmy odpoczywać TYLKO w sabat.nike pisze:My powinniśmy każdego dnia odpoczywać w Panu, a nie tylko w Sobotę czy niedziele.
Czyżby nawoływanie do lenistwa?nike pisze:Ale obecnie lud Boży, powinien każdego dnia odpoczywać w Panu
Jeżeli odpoczywamy każdego dnia ,nie odpoczniemy prawidłowo w sabat/niedzielę.
Bóg nakazał wyraźnie -sześć dni pracy i jeden dzień odpoczynku.Nie poprawiajmy Pana-proszę.
"Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych"Mt4,4EMET pisze:Czy mógłbyś napisać, jak praktycznie w dobie dzisiejszego kryzysu radzą sobie owi świętujący szabat z pracą zawodową?...
Ciekawi mnie - bez wnikania w konkretną czyjąś prywatność - gdzie tacy pracują i z czego żyją???
Wybaczcie za żart.
Na zapytanie odpowiadam:
Ludzie chcący święcić sobotę szczególnie potrzebują Bożych cudów.I owszem otrzymują je,bo pan jest hojny.
Oto przykład:
Święcę sobotę.Nie uczęszczam w soboty do pracy.
W dwóch zakładach pracy ,w których zadeklarowałem się nie pracować w sobotę zaprzestano całkowitej pracy w sobotę .No są jedynie nieliczne bardzo rzadkie wyjątki.Inni pracownicy nie muszą przychodzić w soboty.Ot taki zbieg okoliczności.
Obecnie pracuję w firmie grzewczej jako elektryk-automatyk.Mam pracę dobrze płatną ,lekką i przyjemną .Mimo kryzysu firma ma się rewelacyjnie.Moja pozycja ,jaką dał mi w niej Pan ,jest na tyle duża ,że kilka razy pod wpływem zdenerwowania stwierdzałem swoje odejście do innego zakładu .Zawsze byłem proszony o pozostanie w firmie.Wynika z tego ,że to ja jestem wolnym człowiekiem i to mnie się prosi o pracę oferując podwyżki.Zarabiam więcej niż moi współpracownicy automatycy , którzy czasami pracują w soboty.
Powtarzam -MIMO KRYZYSU FIRMA MA SIĘ ZNAKOMICIE.Firma w której pracuję ja-"sabatownik" .Nasza firma nie wie co to jest kryzys.
Ale to nie wszystko.Problem pracy w sobotę zapoczątkował rozmowy na temat Pana w mojej firmie.Więc teraz często są prowadzone dysputy teologiczne.Przychodzą nowi pytający :dlaczego w sobotę nie pracuję.Od tego pytania zaczynają się ciekawe rozmowy.
Tak samo było w poprzedniej firmie kiedy pracowałem na budowie.Często przerywano pracę ,gdy ktoś zadał mi pytanie dotyczące soboty.Przychodzili ludzie z innych firm aby uczestniczyć w dyspucie.
Może taka jest również rola Bożego sabatu?Ma być zaczątkiem dialogu z niewierzącymi.Taka przymuszona ewangelizacja.
DO TEGO ZDOLNY JEST PAN-DZIĘKI.