biblijne dowody, że szabat to sobota

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Eleazar
Posty: 325
Rejestracja: 19 lis 2010, 22:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Eleazar »

Jachu pisze:Do roku 70-go ne.trwała świątynia w Jerozolimie,a Żydzi mieli sposobność i możliwość składania ofiar
nakazanych przez Torę,bo był Przybytek kompletny,ale bez Arki.
[Opis Yom Kippur]
Pytam zatem, dlaczego tak się stało, że Bóg dozwolił na to, aby przez ostateczne zburzenie Świątyni,
zaprzestano sprawowania tych ofiar, a i innych ceremonii również.
Znikły spisy rodowodowe, sprzęty świątynne, upadło kapłaństwo, a po powstaniu Bar Kochby (Syn Gwiazdy),
Izrael przestał całkowicie istnieć,a Żydzi zostali rozproszeni,- wygnani w świat cały.
Gdyby nadal miał funkcjonować Zakon jak był dany, to przecież to by się nie stało.
To jest dokładnie tak samo, jak w czasie niewoli babilońskiej,
po tym jak Nabuchodonozor II zburzył Świątynię Salomona, a zanim Jozue i Zorobabel odbudowali ołtarz...
Wtedy Prawo na pewno obowiązywało, a przecież nie było miejsca, na którym możnaby składać ofiary...
Jak żydzi mieli sobie zatem z tym radzić? Naruszać Prawo i ściągać na siebie coraz większy gniew Boga?
Właśnie za wcześniejsze naruszanie Prawa przyszła na nich ta kara, a to był okres kary i nawrócenia...
Nie chcieli spełniać tego co powinni, więc Bóg uniemożliwił im spełnianie tego, co by chcieli,
oddalił od nich swoją obecność, zabrał im Świątynię i ołtarz, uniemożliwił obchody radosnych świąt...

Nie składanie ofiar w czasie niewoli babilońskiej nie było wbrew Prawu, ale mocą samego Prawa,
które zawiera przecież błogosławieństwo za przestrzeganie i przekleństwo za odstępstwo.
W czasie niewoli żydzi się nawrócili, poprawili, zaczęli przestrzegać Prawa tak wiernie jak mogli,
dlatego też Bóg odwrócił od nich swój gniew i umożliwił im odbudowę ołtarza i przybytku.

Upadło kapłaństwo, zaginęły rodowody, nie każdy potem mógł wrócić do swojej funkcji.
Państwo Izrael przestało istnieć, a Izraelici zostali wygnani i rozproszeni...
Twierdzisz, że gdyby miał funkcjonować Zakon, to by się tak nie stało,
tak stało się już wcześniej, kiedy Zakon na pewno obowiązywał, na mocy Zakonu.

Istotne jest to, że to zbawienie prowadzi do Zakonu, a nie Zakon do zbawienia,
przestrzeganie Prawa pod przymusem innych jest nic nie warte - człowiek wciąż jest zły,
najpierw potrzeba wiary w Boga i w to, że Jego Słowo jest słuszne i dobre,
a wtedy, kiedy przestrzega się Prawa chętnie, jest się lepszym człowiekiem.

Czy w Królestwie mogą być bałwochwalcy, cudzołożnicy, gwałciciele i mordercy?
Czy w Królestwie mogą być ludzie, którzy naruszają Przykazania?
Członkowie prawdziwego Kościoła muszą postępować zgodnie z Prawem,
ale nie pod przymusem Prawa i innych, tylko dlatego, że sami tak właśnie chcą.
Jachu pisze:Dlatego to co piszesz o obowiązkowości Zakonu, to nijak nie pasuje do faktów,
przecież Zakon był nadany z woli Bożej, nie ludzkiej.
To zależy jakie fakty bierzesz pod uwagę... czy wszystkie?
Ja wziąłem pod uwagę historyczny przykład tego, że Prawo obowiązywało nawet kiedy nie było Świątyni,
to jest niepodważalny dowód, że może tak być i że tak być powinno.
Jachu pisze:Jeżeli dobrze i uważnie przestudiujesz co spowodowała Ofiara Zbawiciela, to może zrozumiesz,
że Zakon w dawnym wydaniu już nie funkcjonuje, jego doskonałe przepisy są wiecznotrwałe,
a Zbawiciel skomasował ich zawartość do dwóch zawierających cały Zakon przykazań:
Łuk. 10:24-28
24. Powiadam wam bowiem, iż wielu proroków i królów chciało widzieć, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i słyszeć, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
25. A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając go na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego?
26. On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz?
27. A ten, odpowiadając, rzekł:
Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego.
28. Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył.
(BW)


Mat. 22:36-40
36. Nauczycielu, które przykazanie jest największe?
37. A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.
38. To jest największe i pierwsze przykazanie.
39. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
40. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy
.(BW)
Słusznie, ale te przykazania streszczają, ale nie zastępują całego Prawa.

Jest taka żydowska anegdota, chyba o rabinie Hilelu II,
która mówi, że ktoś powiedział mu, że uwierzy w Torę/Talmud,
jeżeli on wyjaśni mu ją w czasie, gdy będzie stał na jednej nodze (w bardzo krótkim czasie),
na to Hilel odpowiedział: "Czyń innym to, co chcesz, aby inni Tobie czynili, reszta to komentarze."
a ten człowiek odpowiedział; "Dobrze, ale co to dokładnie znaczy?"
a Hilel: "Żeby się tego dowiedzieć, musisz przeczytać komentarze!".

Tego samego wcześniej nauczał Jezus według Mt 7,12:
Zatem wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, tak i wy im czyńcie; takie jest bowiem Prawo i Prorocy.

Łk 18,18-20:
(18) I zapytał go pewien dostojnik: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby odziedziczyć życie wieczne?
(19) A Jezus mu odpowiedział: Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt [nie jest] dobry, tylko jeden - Bóg.
(20) Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie dawaj fałszywego świadectwa, czcij swego ojca i swoją matkę.


Co znaczy, że mamy miłować Boga całym sercem, całą duszą i wszystkimi siłami?
Czy nie to, że mamy nie mieć innych bogów, nie czynić kultowych wizerunków, nie wzywać imienia bez potrzeby i święcić szabaty?
A co oznacza, że mamy miłować bliźniego jak siebie samego?
Czy nie to, że mamy wspierać rodziców, nie mordować, nie cudzołożyć, nie kraść, nie składać fałszywego świadectwa i nie pożądać cudzego?

Co oznacza, że mamy nie mordować? Jak należy to rozumieć i stosować?
Czy to dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci? Czy za wypadek czeka surowa kara?
A czy to dotyczy egzekucji mordercy? A czy to dotyczy zabicia w walce w obronie własnej i bliskich?
Jak należy ukarać kogoś, kto morduje świadomie i celowo, poklepać po ramieniu i puścić wolno?
Żeby nie spekulować na ten temat i nie wydawać ludzkich sądów, błędnych wyroków,
trzeba odwołać się do całego Bożego Prawa, które właściwie wyjaśnia to w szczegółach.

Zatem 2 Przykazania rozwijają się w Dekalog, a 10 Przykazań dalej rozwija się w całe Prawo...
Pokazał to sam Jezus, kiedy raz mówił o 2 Przykazaniach, a innym razem o Dekalogu,
poza tym 2 Przykazania również pochodzą z Prawa Mojżesza, nie są nowe...
Jachu pisze:Zatem zadam pytanie:
Czy żeby wypełniać powyższe dwa Przykazania istnieje konieczność dla naśladowców,-wyznawców Jezusa Chrystusa, aby znowu poddawać się pod Zakon niewoli?

Hebr. 7:12
12. Skoro bowiem zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana zakonu.
(BW)
Zakonem niewoli nie jest Boże Prawo, ono zawsze, już za czasów Mojżesza, miało zapewniać dobrobyt;
zakonem niewoli była obłudna wykładnia arcykapłanów i faryzeuszów, inna niż samo Prawo,
a obecnie np. katolicka czy każdej innej instytucji (pseudo)religijnej,
które omijają, unieważniają niektóre słuszne przepisy Prawa Bożego,
a zastępują je takimi, których tam nie ma, zbędnym i bezsensownym nadmiarowym kultem,
który służy jedynie temu, aby sprawującym go kapłanom żyło się lżej i dostatniej.

Już u Mojżesza ofiara za grzech jest oczyszczeniem jedynie z grzechu popełnionego nieświadomie,
ale przecież samo jej złożenie oznacza, że przestępca zrozumiał, że wcześniej zrobił coś złego,
a zatem kolejny raz za ten sam grzech ofiary składać nie może, to nic nie da, bo już jest świadomy tego grzechu.
Tamte ofiary miały na celu jednorazowe oczyszczenie jednej osoby z jednego rodzaju grzechu;
ofiara Chrystusa ma być przyczyną uwolnienia raz na zawsze wszystkich od wszystkich grzechów;
to ma służyć temu, aby ludzie odeszli od przepraszania Boga wciąż za te same, powtarzane grzechy,
żeby zrozumieli, że taka ofiara może być tylko jednorazowa, jak była od początku, potem trzeba być lepszym,
że cykliczne przebłagalne ofiarnictwo, do czego przyzwyczaili ich obłudni kapłani, jest błędem.
Chrystus ofiarował się raz i to musi wystarczyć, nie można tego zmarnować,
tak samo, jak wcześniej nie można było ofiarować zwierząt na marne.

W Nowy Przymierzu ofiary za grzech są niepotrzebne i gdy Bóg się objawi, nie będzie się ich składać,
nie będzie już grzechu, to znaczy nikt nie będzie postępował źle, wszyscy zgodnie z Prawem,
ale ofiary dobrowolne i dziękczynne to inna sprawa, nie są związane z grzechem, będą praktykowane, bo są dobre.

Trzeba było porzucić złe kapłaństwo, aby odejść od ich błędnej wykładni,
trzeba odciąć się od złych ludzi i złych zasad, a nie od dobrych,
skoro Prawo pochodzi od Boga, a trwamy przy tym samym Bogu,
to samo to Prawo jest i musi być zachowane.

Rz 6,15-22:
(15) Cóż więc? Możemy zgrzeszyć, bo nie jesteśmy pod Prawem, ale pod łaską? Nie może być.
(16) Nie wiecie, że komu oddajecie siebie ku posłuszeństwu za sługi, czemu jesteście posłuszni
- tego jesteście sługami; albo grzechu - ku śmierci, albo posłuszeństwa - ku sprawiedliwości?

(17) Ale chwała Bogu, że byliście sługami grzechu, a teraz z serca ulegacie względem przekazanego wam wzoru nauki.
(18) Zaś kiedy zostaliście uwolnionymi od grzechu - zostaliście uczynieni sługami sprawiedliwości.
(19) Po ludzku mówię, z powodu choroby waszej cielesnej natury.
Albowiem jak postawiliście wasze członki dla bezprawia, jako służące zepsuciu i bezprawiu
- tak teraz postawcie wasze członki jako służące sprawiedliwości dla uświęcenia.

(20) Bo kiedy byliście sługami grzechu - byliście niepodlegli sprawiedliwości.
(21) Zatem jaki mieliście wtedy owoc - taki, za który się teraz wstydzicie? Bowiem ich końcem jest śmierć.
(22) Zaś teraz, uwolnieni od grzechu, a poddani Bogu, macie wasz owoc do uświęcenia, a w końcu życie wieczne


Każdy człowiek musi być jakoś ograniczony,
żeby jego [nadmierna] wolność nie naruszała wolności innych ludzi,
zawsze musi być Prawo, które nakłada słuszne i obiektywne ograniczenia,
nie pozostawia swobody interpretacji, żeby nikt nie mógł pozwolić sobie na zbyt wiele.

Jeśli ogranicza Cię słuszne Boże Prawo, to ograniczenie jest sprawiedliwe i prowadzi do życia,
jeśli odrzucasz wszelkie ograniczenia, jesteś niewolnikiem własnego pożądania i grzechu, co prowadzi do śmierci.
quetzalcoatl44 pisze:nalezy odpowiedziec na 1 pytanie kiedy wg Biblii wypadalby 1 sabat bez zadnych pokretnych tmumaczen :)

siedem dni od dnia 1 jakim jest niedziela to sobota wieczor i koniec :)

Siedem dni (to znaczy po siedmiu dniach) od niedzieli jest następna niedziela,
ale Bóg nie odpoczywał po siedniu dniach, ale dnia siódmego,
dzień siódmy następuje kiedy skończy się dzień szósty, po sześciu dniach.

1. niedziela - wieczór i poranek - dzień pierwszy, po 0 dni,
2. poniedziałek - wieczór i poranek - dzień drugi, po 1 dniu,
3. wtorek - wieczór i poranek - dzień trzeci, po 2 dniach,
4. środa - wieczór i poranek - dzień czwarty, po 3 dniach,
5. czwartek - wieczór i poranek - dzień piąty, po 4 dniach,
6. piątek - wieczór i poranek - dzień szósty, po 5 dniach,
7. sobota - wieczór i poranek - dzień siódmy, po 6 dniach,
8. niedziela - wieczór i poranek - dzień ósmy, po 7 dniach,

Na tej liście widać, że wieczór sobotni następuje po piątku,
nie może być inaczej, to oczywiste.

Kpł 23,26-32:
(26) יהוה tak przemówił do Mojżesza:
(27) W dziesiątym dniu tego samego - siódmego miesiąca - będziecie obchodzili Dzień Pokutny
i odbędzie się święte zgromadzenie: będziecie pościć i składać ofiary spalane na cześć יהוה .
(28) W tym dniu nie będziecie wykonywali żadnej pracy, bo to jest Dzień Pokutny
dla złożenia zadośćuczynienia za wasze winy wobec יהוה, waszego Boga.
(29) Każdy, kto w tym dniu nie będzie pościł, będzie wyłączony ze swego ludu.
(30) Podobnie każdego, kto w tym dniu będzie wykonywał jakąś pracę, wyłączę spośród jego ludu.
(31) Nie wykonujcie zatem żadnej pracy! Oto wieczyste prawo dla waszych pokoleń we wszystkich waszych siedzibach.
(32) Jest to uroczysty szabat dla was, a zatem będziecie pościć.
W dziewiątym dniu miesiąca wieczorem - od wieczora aż do [następnego] wieczora - będziecie obchodzić dzień odpoczynku.


Na tym przykładzie widać, że dany dzień liczy się od wieczora po dniu poprzednim,
10 dzień 7 miesiąca trwa od wieczora po 9 dniu do następnego wieczora,
podobnie sobota trwa od wieczora po piątku do wieczora po sobocie.
Jachu pisze:Czyżby ktoś wierzył,że Bóg stworzył Świat w 6 literalnych dni ?
Tak, ale 6 literalnych dni nie oznacza 6 dób 24-godzinnych, ich długość może być dowolna.
jeszcze żadna rzeczywista doba w historii świata nie miała dokładnie 24 godzin
(gdzie godzina jest obecnie obowiązującą miarą czasu o ustalonej długości),
to jest czas urzędowy, umowny, dla uproszczenia rachuby, a nie fakty.
Obecnie doba słoneczna trwa nieco krócej, ale się zmienia, powoli wydłuża,
bo w związku z oddalaniem się Księżyca maleje prędkość kątowa obrotu Ziemi,
żeby moment pędu powiększającego się układu był zachowany.

6 literalnych dni oznacza 6 okresów następujących po sobie ciemności i jasności,
tak jak to zresztą mówi samo Pismo Święte, "jasność nazwał dniem, a ciemność nocą",
ale ich przyczyny mogą być różne, przecież Słońce pokazało się dopiero 4 dnia,
wcześniej rachuba dni związana z obrotem Ziemi wokół osi nie ma sensu,
skoro nie było widać Słońca, to nie mogło być wyznacznikiem dni,
opieranie się na dobie słonecznej jest wtedy bezpodstawne.

Oczywiście można ustalić, że z zasady godzina to 1/24 doby, jaka by nie była;
wtedy doba będzie miała zawsze 24 godziny, ale godziny o różnej długości,
więc obiektywnie takie doby wciąż mogły by mieć różną długość,
od ułamka sekundy (według jej obecnego rozumienia) do wielu lat...
quetzalcoatl44 pisze:Jezus zmartwyschwstal w szabat w sobote wieczorem (dzien po szabacie w niedziele grob juz byl pusty) - wiec szabat jest w sobote wieczorem :) !!!!
dnia siodmego a niedziela stala sie dniem osmym :)

czemu temu zaprzeczacie i pismu sw przeciez tego nie da sie ukryc...
Czemu to Ty zaprzeczasz Pismu Świętemu?

J 20,1:
A pierwszego dnia po sabacie Maria Magdalena przyszła do grobu rano, gdy jeszcze było ciemno, i ujrzała kamień odwalony od grobu.

W tym fragmencie widać, że pierwszego dnia po szabacie rano było jeszcze ciemno,
jeszcze było ciemno, a już był pierwszy dzień, więc to noc rozpoczyna kolejną dobę,
gdyby Jezus zmartwychwstał gdy było jeszcze jasno w sobotę, to zmartwychwstałby w sobotę,
ale skoro zmartwychwstał dopiero gdy zrobiło się już ciemno, to był to już pierwszy dzień nowego tygodnia,
nie istotne, czy to się stało tuż po zachodzie Słońca, czy w środku nocy czy tuż nad ranem.

Wieczorem po sobocie był już pierwszy dzień nowego tygodnia,
wieczór sobotni jest po piątku, a przed rankiem sobotnim,
szabat trwa od zachodu Słońca w piątek, do zachodu Słońca w sobotę.
Takie stanowisko potwierdzają i Tora i Ewangelia.
Jachu pisze:Nie obrażam się, też jestem niedoskonały i wbrew pozorom nieźle znam Pismo,
dlatego we wszelkich okolicznościach staram się w miarę możliwości stosować się m.innymi do:

Rzym. 2:1
1. Nie ma przeto usprawiedliwienia dla ciebie, kimkolwiek jesteś, człowiecze, który sądzisz;
albowiem, sądząc drugiego, siebie samego potępiasz, ponieważ ty, sędzia, czynisz to samo.

(BW)
Ja nie sądzę, ja cytuję wyroki Boga,
które odnoszą się do każdego, kto postępuje w wymieniony w nich sposób.

Jeśli taki wyrok potępia czasem mnie samego, to dobrze,
widocznie też potrzebuję wtedy karcenia dla poprawy,
jeśli się poprawiam, to Bóg powstrzyma gniew, to Jego wyrok.

A co do "Zakonu Wolności", to od czego ten Zakon ma uwalniać?
Od bycia dobrym człowiekiem, czy od grzechu?
A czym jest grzech, jeżeli nie bezprawiem?
http://dabhar.org/wt/R5070.htm pisze: "Nigdzie nie jest powiedzianym, aby naśladowcy Jezusa zachowywali tak ducha jak i literę dziesięciu Boskich Przykazań."
Dz 21,17-24:
(17) A gdy przybyliśmy do Jerozolimy, bracia przyjęli nas radośnie.
(18) Nazajutrz zaś poszedł Paweł z nami do Jakuba, a gdy przybyli wszyscy starsi,
(19) pozdrowiwszy ich, wyłożył im szczegółowo, czego Bóg dokonał wśród pogan przez jego służbę.
(20) A oni, gdy to usłyszeli, chwalili Boga i powiedzieli mu: Widzisz, bracie,
ile to jest tysięcy Żydów, którzy uwierzyli, a wszyscy gorliwie trzymają się zakonu;
(21) o tobie jednak powiedziano im, że wszystkich Żydów, którzy żyją między poganami,
nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówiąc, żeby nie obrzezywali dzieci ani też nie zachowywali zwyczajów.
(22) Co tu robić? Z pewnością usłyszą, że przyszedłeś.
(23) Zrób więc to, co ci mówimy: Jest między nami czterech mężów, którzy uczynili ślub;
(24) weź ich, poddaj się wraz z nimi oczyszczeniu i pokryj za nich koszty, aby mogli ostrzyc głowy;
wtedy wszyscy poznają, że to, co im o tobie powiedziano, nie odpowiada prawdzie, lecz że i ty sam przestrzegasz zakonu.
Rz 2,9-16

quetzalcoatl44
Posty: 100
Rejestracja: 01 kwie 2011, 15:56

Post autor: quetzalcoatl44 »

nie wiem ja nie rozumiem tego liczenia, w jaki sposob ma szabat wypadac w piatek wieczorem..


pozatym gdzie jest w ewangelii albo w torze ze w piatek wieczorem ma byc szabat ?

Eleazar
Posty: 325
Rejestracja: 19 lis 2010, 22:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Eleazar »

quetzalcoatl44 pisze:nie wiem ja nie rozumiem tego liczenia, w jaki sposob ma szabat wypadac w piatek wieczorem..
Nie w piątek wieczorem, tylko od wieczora po piątku i do następnego wieczora - po szabacie.

Kolejność jest "wieczór i poranek", więc wieczór po dniu oznacza początek następnego dnia,
a zatem wieczorem po piątkowym dniu jest początek soboty, a nie wieczór w piątek,
wieczór w piątek jest po czwartku, a wieczór po sobocie jest niedzielą.
quetzalcoatl44 pisze:pozatym gdzie jest w ewangelii albo w torze ze w piatek wieczorem ma byc szabat ?
W Torze porządek dni jest ustanowiony przy stworzeniu świata,
wypisujesz sobie kolejno wieczory i poranki i widzisz który jest wieczór siódmego dnia: po szóstym.
Pokazałem też przykład określania czasu święta Yom Kippur z 23 rozdziału Księgi Kapłańskiej,
widać tam, że kolejny dzień zaczyna się wieczorem po dniu poprzednim, 10 dzień od wieczora 9.

W Ewangeliach opisy pochówku Jezusa pokazują,
że kiedy kończył się dzień przygotowania, to nastawał szabat,
zatem wieczór po dniu przygotowania jest szabatem, a nie wieczór po szabacie.
Rz 2,9-16

quetzalcoatl44
Posty: 100
Rejestracja: 01 kwie 2011, 15:56

Post autor: quetzalcoatl44 »

jasne jakos nijak mnie to nie przekonuje i nie zgadza sie z naturalnym sposobem liczenia od dnia 1 niedzieli... pozatym Jezus wypelnil pismo i byl Panem szabatu - i jego zmartwychwstanie powinno sie obchodzic od soboty wieczorem
zy Jezus został ukrzyżowany w piątek? Jeśli tak, w jaki sposób spędził trzy dni w grobie, skoro zmartwychwstał w niedzielę?

Odpowiedź: Biblia nie mówi konkretnie, którego dnia tygodnia Jezus został ukrzyżowany. Najczęściej uznaje się, że mógł to być piątek lub środa. Jednak niektórzy uważają, że to dzień pomiędzy tymi dwoma, czwartek, był dniem śmierci Chrystusa.

Jezus mówił w Ewangelii wg św. Mateusza 12:40: „Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi”. Ci, którzy zgadzają się, że dniem ukrzyżowania był piątek, twierdzą, że Jezus spędził trzy dni w grobie. Jest tak dlatego, że w umysłach Żydów z pierwszego wieku naszej ery część dnia znaczyła tyle, co cały dzień. Skoro Jezus był w grobie przez część piątku, całą sobotę i część niedzieli, można uznać, że spędził w grobie trzy dni. Jeden z głównych argumentów przemawiających za tym, że dniem ukrzyżowania był piątek, jest zaczerpnięty z Ewangelii wg św. Marka 15:42, Mówi on o tym, że Jezus został ukrzyżowany „dzień przed Sabatem”. Gdyby chodziło o Sabat tygodnia, tzn. o sobotę, dniem ukrzyżowania musiałby być piątek. Innym argumentem przemawiającym za tym, że był to piątek, jest fakt, iż, jak mówi Ewangelia wg św Mateusza 16:21 i wg św. Łukasza 9:22, Jezus zmartwychwstał trzeciego dnia, stąd nie musiał On spędzić w grobie pełnych trzech dni i trzech nocy. Jednak podczas gdy niektórzy tłumacze tłumaczą te słowa właśnie „trzeciego dnia”, nie wszyscy uznają, że jest to najlepsze i najwierniejsze tłumaczenie. Co więcej, Ewangelia wg św. Marka 8:31 mówi, że Jezus zmartwychwstanie „po” trzech dniach.

Ci, którzy twierdzą, że czwartek był najpewniejszym dniem śmierci naszego Pana, argumentują, że zbyt dużo wydarzeń (niektórzy doliczają się dwudziestu) dzieje się między pogrzebem Chrystusa, a Jego zmartwychwstaniem. Uważają oni, że problemem jest fakt, iż jedynym pełnym dniem pomiędzy piątkiem a niedzielą jest sobota, Żydowski Sabat. Dodatkowy dzień lub dwa dni ułatwiłby sprawę. Dla tych, którzy uznają, że Jezus umarł w czwartek, podają przykład: wyobraź sobie, że nie widziałeś przyjaciela od poniedziałku. Kolejny raz widzisz go w czwartek, i mówisz mu: „Nie widziałem cię od trzech dni”, nawet jeśli minęło 60 godzin, czyli 2,5 dnia. Oto jak można wytłumaczyć ten mechanizm. Gdyby Jezus został ukrzyżowany w czwartek, od Jego śmierci do zmartwychwstania minęłyby trzy dni.

Ludzie, według których środa była dniem ukrzyżowania naszego Pana, uznają, że w tym tygodniu były dwa Sabaty. Po pierwszym z nich (który miał miejsce tego samego wieczora, gdy Jezus został ukrzyżowany,( Ewangelia wg św. Marka 15:42; i Łukasza 23:52-54), kobiety poszły do grobu. Zauważmy, że kobiety poszły tam po Sabacie (Ewangelia wg św. Marka 16:1). Pogląd, że śmierć nastąpiła w środę, jest podtrzymany przez argument, że ten „ Sabat” był „Paschą” (zob. Księga Kapłańska 16:29-31;23:24-32,39, gdzie święte dni nie będące zazwyczaj siódmym dniem tygodnia, są zazwyczaj zwane Sabatem). Drugi Sabat tego tygodnia był zazwyczaj zwykłym dniem tygodnia, sobotą. Zauważmy, że w Ewangelii wg św. Łukasza 23:56, kobiety, które przygotowały wonności i olejki, zgodnie z przykazaniem „zachowały spoczynek Sabatu”. Według tej myśli kobiety nie mogły przygotowywać wonności po rozpoczęciu Sabatu, lecz przed nim, chyba że w tygodniu były dwa Sabaty. Jeśli w grę wchodził podwójny Sabat, Chrystus został ukrzyżowany w czwartek, święty Sabat (Pascha) zaczął się w czwartek po zachodzie słońca, i zakończył w piątek po zachodzie słońca, wraz z początkiem tygodniowego Sabatu lub soboty. Przygotowywanie wonności po pierwszym Sabacie (Pascha) znaczyłoby, że kobiety czyniły to w sobotni Sabat, i łamały przykazanie przestrzegania tego świętego dnia.

Zatem pogląd, że Jezus został ukrzyżowany w środę, jest jedynym godnym wytłymaczeniem, nie obarczającym kobiet nieposłuszeństwem Bożemu Słowu i dosłownie traktującym słowo z Ewangelii wg św. Mateusza 12:40. Sabat będący dniem świętym (Pascha) miał miejsce w czwartek, kobiety więc w piątek kupiły wonności, wróciły i przygotowały je tego samego dnia, następnie odpoczęły w sobotę, która była Sabatem tygodnia, i w końcu w niedzielę rano przyniosły wonności i zioła do grobu. Jezus został pochowany w środę o zachodzie słońca, kiedy to, według żydowskiego kalendarza, zaczynał się czwartek. Według kalendarza Żydów od śmierci Jezusa do Jego zmartwychwstania można wymienić czwartek wieczór (noc pierwsza), czwartek dzień (dzień pierwszy), piątek wieczór (noc druga), piątek dzień (dzień drugi), sobotę wieczór (noc trzecia), sobotę dzień (dzień trzeci). Nie wiemy dokładnie, kiedy Pan zmartwychwstał, lecz wiemy, że miało to miejsce przed niedzielnym świtem (według Ewangelii wg św. Jana 20:1 Maria Magdalena przyszła do grobu Jezusa gdy jeszcze było ciemno, zobaczyła kamień odsunięty od grobu, a gdy znalazła Piotra, powiedziała mu: „Zabrano Pana z grobu”). Zatem Jezus mógł zmartwychwstać nawet tuż po sobotnim zachodzie słońca, który dla Żydów był początkiem pierwszego dnia tygodnia.

Możliwe, że problem związany z twierdzeniem, iż Jezus umarł w środę, wynika ze słów uczniów, którzy szli z Jezusem do Emaus w dzień, gdy On zmartwychwstał (Ewangelia wg św. Łukasza 24:13). Uczniowie, którzy nie rozpoznają Jezusa, opowiadają Mu o Jego ukrzyżowaniu (24:20), i mówią, że „po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało”. Środa ma miejsce cztery dni przed niedzielą. Możliwe jest, że uczniowie liczyli dni od środy wieczór, gdy Jezus został pochowany. Środa wieczór to przecież dla Żydów już czwartek, a między czwartkiem a niedzielą są trzy dni.

Pamiętajmy jednak, że tak naprawdę nie jest ważne, którego dnia tygodnia Jezus został ukrzyżowany. Gdyby było to ważne, Słowo Boże na pewno podałoby dokładną datę śmierci Jezusa. Ważne jest jednak, że Jezus umarł, i że fizycznie oraz cieleśnie powstał z martwych. Co również jest ważne, to że umarł biorąc na siebie karę, na którą zasłużyli wszyscy grzesznicy. Ewangelia wg św. Jana 3:16 i 3:36 jasno wyjaśniają, że uwierzenie Jezusowi, lub zaufanie Mu, zapewni nam życie wieczne!


pozatym no wlasnie kwestia wielkanocy tez jest napewno przestawiona..kiedy wg was powinna byc wielkanoc?

źródło
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2011, 13:21 przez quetzalcoatl44, łącznie zmieniany 1 raz.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Zachęcam do uważnego i spokojnego przeczytania,myślę,że warto.


http://www.nastrazy.pl/archiwum/1965_3_02.htm#gora
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

quetzalcoatl44
Posty: 100
Rejestracja: 01 kwie 2011, 15:56

Post autor: quetzalcoatl44 »

z tym ze ta niedziela powinna sie zaczynac w sobote wieczorem...:) nie wiem czy to jest wazne, najwazniejsze jest pewnie kto jaki jest i w jakim sensie nalezy do tego swiata czy duchowego.., ale pewne szczegoly maja znaczenie jak np to zwiazane z sobota czy niedziela - kto rzadzi czasem rzadzi rzeczywistoscia, saturn zwiazany jest z czasem i sobota..
nie raz mialy miejsce zmiany czasu kalendarzy itd..wydaje mi sie ze prawdziwy i najdokladniejszy jest kalendarz enocha, zgodny z naturalnym rokiem...

pozatym czy JHVH to jahve czy ieue, zbawienie przez krzyz ale co znaczy krzyz np widzieliscie jak wyglada ten nowy krzyz papieski?, przynioslem radosc a nie pokoj (w ksiedze kells jest takie wytlumaczenie wydaje mi sie ze prawdziwe...) sporo by sie tego wszystkiego znalazlo..

Eleazar
Posty: 325
Rejestracja: 19 lis 2010, 22:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Eleazar »

quetzalcoatl44 pisze:jasne jakos nijak mnie to nie przekonuje i nie zgadza sie z naturalnym sposobem liczenia od dnia 1 niedzieli...
A jaki to jest Twoim zdaniem naturalny sposób liczenia?
Możesz pokazać krok po kroku: od czego się zaczyna i jak się dodaje kolejne dni?

Z mojej strony (przeczytaj to uważnie, to na pewno zrozumiesz):
1. 1 niedziela - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień pierwszy, po 0 dni,
2. 1 poniedziałek - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień drugi, po 1 dniu,
3. 1 wtorek - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień trzeci, po 2 dniach,
4. 1 środa - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień czwarty, po 3 dniach,
5. 1 czwartek - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień piąty, po 4 dniach,
6. 1 piątek - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień szósty, po 5 dniach,
7. 1 sobota - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień siódmy, po 6 dniach,
8. 2 niedziela - (najpierw) wieczór i (potem) poranek - dzień ósmy, po 7 dniach.

Widać tutaj, że wieczór sobotni jest po piątku, a nie po sobocie, wieczór po sobocie jest już niedzielą,
jeżeli dzień zaczyna się wieczorem, tak jak przy opisie stworzenia Świata, to nie może być inaczej.
quetzalcoatl44 pisze:pozatym Jezus wypelnil pismo i byl Panem szabatu - i jego zmartwychwstanie powinno sie obchodzic od soboty wieczorem
Jezus nic takiego nie twierdził,
jako swoją pamiątkę ustanowił dzielenie się chlebem podczas Wieczerzy Paschalnej,
którą obchodzi się wieczorem 15 dnia pierwszego miesiąca (14 dnia należy przygotować),
to może być w dowolny dzień tygodnia, zależy kiedy przypadnie ta data w danym roku,
to święto, jak każda pamiątka ważnego wydarzenia, przypada raz w roku, nie co tydzień.

Szabat tygodniowy jest dniem odpoczynku poświęconym Bogu według porządku ustanowionego przy stworzeniu świata,
powinno się go obchodzić od soboty wieczorem, czyli od wieczora po piątku.
quetzalcoatl44 pisze:czy Jezus został ukrzyżowany w piątek? Jeśli tak, w jaki sposób spędził trzy dni w grobie, skoro zmartwychwstał w niedzielę?

Odpowiedź: Biblia nie mówi konkretnie, którego dnia tygodnia Jezus został ukrzyżowany. Najczęściej uznaje się, że mógł to być piątek lub środa. Jednak niektórzy uważają, że to dzień pomiędzy tymi dwoma, czwartek, był dniem śmierci Chrystusa.

[wyjaśnienia dotyczące możliwości śmierci Jezusa w inne dni]
Istotnie piątek i środa są możliwe, za oboma dniami przemawiają sensowne argumenty,
ale czwartek jest niemożliwy, jeżeli weźmie się pod uwagę Ewangelię i tradycje judaistyczne.

Słowo Boże oprócz szabatów tygodniowych nakazuje w ciągu roku jeszcze 7 świąt będących szabatami,
te święta mają przypadać niezależnie od szabatów, czyli w taki dzień tygodnia, na który wskazuje ich data,
tak też te święta obchodził Jezus, jeśli we wtorek, to we wtorek, a jak w piątek, to w piątek;
ale obłudni żydzi uznali, że niewygodnie jest aby 2 szabaty wypadały pod rząd, dzień po dniu,
bo wtedy przez kolejne 2 dni nie można np. grzebać zmarłych, więc postanowili to obejść,
jeśli początek miesiąca wypadał w dzień, który wskazywałby, że któreś święto szabatowe wypadnie w piątek lub niedzielę,
to postanawiali tego dnia nie obserwować nowiu, ale ogłosić go dzień później (wtedy Księżyc wciąż ma taki kształt).
Z tej judaistycznej (ale niebiblijnej) zasady wynika, że nowie i Pascha nie mogą wypaść w niedzielę, środę ani piątek
(to się nazywa אדו (Adu) (1,4,6) od numerów dni tygodnia, kiedy nowiu się nie obserwuje)
(środa żeby Yom Kippur nie wypadło w piątek, a odstęp między świętami był co roku taki sam),
i właśnie dlatego tylko środa i piątek są możliwymi dniami śmierci Jezusa:
Jezus obchodził Wieczerzę Paschalną przed swoją śmiercią, czyli uważał dzień śmierci za Święto Paschy,
ale dla większości żydów, według błędnej wykładni, Pascha przypadała dopiero następnego dnia,
taka sytuacja może mieć miejsce gdy Pascha wypada w środę/czwartek lub piątek/sobotę (lub niedzielę/poniedziałek).
Dlatego też Jezusa nie złożyli do grobu apostołowie ani rodzina - dla nich był wtedy szabat, nie mogli,
zrobił to Józef z Arymatei, członek Sanhedrynu, który wierzył Jezusowi, ale (jeszcze) praktykował po faryzejsku,
a zatem postępował tak, jakby szabat był dopiero następnego dnia.

Za środą przemawia powoływanie się Jezusa na znak Jonasza, 3 dni (rozumiane jako doby) przebywania w grobie,
ale z drugiej strony jeśli pomiędzy szabatem świątecznym, a tygodniowym był dzień powszedni (lub nawet 2),
to czemu kobiety wtedy (w (czwartek lub) piątek) nie poszły namaścić Jezusa olejami,
przecież to dość czasu, aby je kupić, przygotować i wykorzystać.
quetzalcoatl44 pisze:pozatym no wlasnie kwestia wielkanocy tez jest napewno przestawiona..kiedy wg was powinna byc wielkanoc?
15 dnia pierwszego miesiąca, który zaczyna się po równonocy wiosennej (kiedy dojrzewa jęczmień w Izraelu).
Jeśli tego wieczora będzie widać nowy Księżyc, to po zachodzie Słońca 18 kwietnia przez 7 dni,
(jeśli po zachodzie Słońca 4 kwietnia, 5 kwietnia będzie 1 dniem miesiąca, to 19 kwietnia będzie dniem 15)
ze świętem szabatowym dnia pierwszego i siódmego (oprócz zwykłej soboty)(i przygotowanie dzień wcześniej),
a jeżeli nie, to początek dzień później, tak czy inaczej wieczorem trzeba próbować obserwować nów,
istnieje też możliwość aby obchodzić Paschę miesiąc później, jeśli teraz z jakichś powodów nie można.

To jest jeden z powodów dla których dzień zaczyna się wieczorem, po zachodzie Słońca:
tylko wieczorem można zaobserwować nowy Księżyc i wyznaczyć początek miesiąca,
rano Słońce wschodzi wcześniej i przyćmiewa inne ciała niebieskie, Księżyca się nie zobaczy,
Księżyc po nowiu zachodzi niewiele później niż Słońce, więc o północy też już go nie widać.
a datę (szczególnie święta) wypadałoby znać na początku dnia, a nie w połowie czy pod koniec.
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2011, 11:27 przez Eleazar, łącznie zmieniany 1 raz.
Rz 2,9-16

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Re: biblijne dowody, że szabat to sobota

Post autor: Anowi »

Fedorowicz pisze:Stwarzanie świata rozpoczęło się umownego 25 dnia miesiąca Elul, w roku, który nie istniał jako pełny rok, bo ludzki czas zaczął się dopiero w momencie zakończenia Kreacji i od obecności człowieka. 25. dzień Elul to symbolicznie niedziela. B-g kontynuował powoływanie świata do istnienia
skąd czerpiesz te wiadomości?

Ne 6:15 Br „Odbudowa murów została ostatecznie ukończona dwudziestego piątego dnia miesiąca Elul, czyli po pięćdziesięciu dwóch dniach pracy.”
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

quetzalcoatl44 pisze:Jezus zmartwyschwstal w szabat w sobote wieczorem (dzien po szabacie w niedziele grob juz byl pusty) - wiec szabat jest w sobote wieczorem :) !!!!
dnia siodmego a niedziela stala sie dniem osmym :)

czemu temu zaprzeczacie i pismu sw przeciez tego nie da sie ukryc...
czemu tak się spieszysz - pomyśl - jeśli zmartwychwstał - to automatycznie grób stał się pusty
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Eleazar pisze:
Istotnie piątek i środa są możliwe, za oboma dniami przemawiają sensowne argumenty,
ale czwartek jest niemożliwy, jeżeli weźmie się pod uwagę Ewangelię i tradycje judaistyczne.
a to mnie ubawiłeś

Ja właśnie wierzę, że tylko czwartek jest możliwy jako dzień śmierci Chrystusa, nie tylko wierzę, jestem pewna swej wiary
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Eleazar pisze: Tamte ofiary miały na celu jednorazowe oczyszczenie jednej osoby z jednego rodzaju grzechu; ofiara Chrystusa ma być przyczyną uwolnienia raz na zawsze wszystkich od wszystkich grzechów; to ma służyć temu, aby ludzie odeszli od przepraszania Boga wciąż za te same, powtarzane grzechy, żeby zrozumieli, że taka ofiara może być tylko jednorazowa, jak była od początku, potem trzeba być lepszym, że cykliczne przebłagalne ofiarnictwo, do czego przyzwyczaili ich obłudni kapłani, jest błędem. Chrystus ofiarował się raz i to musi wystarczyć, nie można tego zmarnować, tak samo, jak wcześniej nie można było ofiarować zwierząt na marne.
piszesz Eleazarze tak długie posty, że to zdanie musiałam zacytować aby nie zaginęło w tysiącu słów
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

quetzalcoatl44
Posty: 100
Rejestracja: 01 kwie 2011, 15:56

Post autor: quetzalcoatl44 »

no wlasnie :) chodzi o to ze jezeli w niedziele grob byl pusty nalezy uznac ze zmartwychwstanie odbylo sie w sobote wieczorem...w ten sposob zostaloby wypelnione pismo

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

quetzalcoatl44 pisze:no wlasnie :) chodzi o to ze jezeli w niedziele grob byl pusty nalezy uznac ze zmartwychwstanie odbylo sie w sobote wieczorem...w ten sposob zostaloby wypelnione pismo
a jeśli do zmartwychwstania doszło o północy z soboty na niedzielę? Albo dwie godziny przed niedzielnym świtem?
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

quetzalcoatl44
Posty: 100
Rejestracja: 01 kwie 2011, 15:56

Post autor: quetzalcoatl44 »

hm powinnismy sie opierac na faktach o tym ze Chrystus mowil ze jest panem szabatu i ze wypelnil pismo, skoro go nie bylo w niedziele o swicie, wiec wydaje sie naturalne ze zmartwychwstal w sobote wieczorem ja tak to widze, pozatym 3 dni gdyby zostal ukrzyzowany w czwartek..

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

quetzalcoatl44 pisze:hm powinnismy sie opierac na faktach o tym ze Chrystus mowil ze jest panem szabatu i ze wypelnil pismo, skoro go nie bylo w niedziele o swicie, wiec wydaje sie naturalne ze zmartwychwstal w sobote wieczorem ja tak to widze, pozatym 3 dni gdyby zostal ukrzyzowany w czwartek..
mógł zmartwychwstać godzinę przed świtem - w niedzielę, dnia pierwszego
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dekalog”