J 1:18 bpd
"Boga nikt nigdy nie widział; jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, On (Go) objawił."
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
ata333 pisze: Bog jest Miloscia..
Jego istota to milosc..
i kazde dzialanie Boga..kazde..(!!!!!!) niezaleznie od danej sytuacji musialyby zawierac te elementy Jego natury..
zbierajac do kupy wszystkie te rzeczy,,ktore skladaja sie na te Milosc,,Madrosc Boza..dosrzezemy,,ze kazde Jego zamierzenie..musialoby zawierac te elementy,,ktore zawieralo zamierzenie prorokowane w S.T.
zwyciestwem Boga nie jest zwyciestwo rozumiane ludzkim umyslem..
jesli chcial pokonac smierc i zlo...sam musial umrzec i na sobie doswiadczyc wszelkiego zla..i cierpien i bolu..hanby ...
bo tylko to wznaczeniu Bozym..duchowym ma wartosc ..wiec tylko te rzeczy moga skladac sie na zwyciestwo..!!!!
tak dziala Jego Boska madrosc i tak dziala milosc..
bo milosc jak masz w hymnie..Pawla o milosci.. nigdy nie szuka swego...ona zawsze bedzie poswieceniem i ofiara..dla drugich..
KK uczy,,ze Milosc moze sie realizowac tylko w przypadku dwoch osob,,istot..
(tu ciekawostka: dlatego Bog nie moze byc pojedynczym bytem..Jego milosc realizuje sie wlasnie w zwiazku z Synem..stad tez nauka o Trojjedynym Bogu) gdyz milosc to ofiara wzgledem drugiej istoty..
milosc nie ma szans na realizacje w pojedynke..
a wiec kazdy plan Boga musial z natury zawierac..ofiare na rzecz milosci..
w naszym przypadku ofiare Ojcu zlozyl Syn ..ale tez ta ofiara dotyczyla nas..
tak najkrocej bo juz naprawde nie wiem jak Ci to tlumaczyc..
smierc Jezusa ,,jego cierpienia i bol musialy miec miejsce..gdyz wynikaly z Mocy Milosci Bozej..z natury,,Boga...
dlatego tez pozniej Chrystus uczy iiz najwazniejsza w milosci jest ofiara..
milosc bez ofiary..jest martwa nie jest Miloscia..staje sie albo lojalnoscia..albo sprawiedliwoscia,,wynikajaca glownie z legalizmu..zadoscuczynienia..nic poza tym..
jesli nie mamy tych podstaw..to jestesmy skazani na smierc duchowa..
bo powtorze,,:
Chrystus nie przyszedl cielesnie..wspomoc Izraela..przyszedl ich zbawic....
a zbawienie to nie zwyciestwo lw literalnej ..ziemskiej wojnie..!!!!!!!!!!!!!!
a zbawienie moglo miec moc tylko i wylacznie poprzez boskie atrybuty Mocy ,,nie ludzkie..
a u Boga te rzeczy sa wywrocone do gory nogami..dlatego tak wielu na nich i na Chrystusie pohanbionym sie potyka..
na Chrystusie milosiernym,,wspolczujacym i nadstawiajcym swe cialo na ciosy..
nawet szatan w tym sie nie polapal..gdyz myslal,,nie po bozemu a po ludzku,,,cielesnie..jak czlowiek..
szatan nie mógł przewidzieć bez duchowego zrozumienia...zwycięstwa Jezusa w Jego śmierci..i pohańbieniu..
widzisz to..?
tu jest klucz..:)
nawet proroctwa starotestamentowe ani szatanowi, ani Zydom nie rozjasnily cielesnego,,pozbawionego rozeznania duchowego planu Boga..(!!!!)
Zanim narodził się Chrystus, to Ojciec już był, takim jakim się sam określił w Dekalogu. Gdy narodził się Chrystus, to nie oznaczało, że narodził się Bóg. To oznaczało, że Bóg przybrał postać cielesną i poprzez nią stał się widoczny. Ojciec i Syn są jednością, która obejmuje także całą resztą Królestwa Niebieskiego. Bo każdy kto miłuje Boga wyznaje jego wartości czyli Prawo i postępując zgodnie z nim czyni dokładnie to, co czyniłby Ojciec. Nie ma więc różnicy między Synem i Ojcem, bo tylko jedna jest wola i jedno Prawo. Nie sposób miłować nie poznając dogłębnie umiłowanego. Nie sposób miłować Boga nie znając Go i jego Prawa. Tak czynił Jezus i nie tylko nigdy nie złamał Prawa, ale wypełniał jego przeznaczenie. Bóg, który tworzy życie nie może go niszczyć, dlatego Chrystus musiał się sprzeciwić Prawu Mojżeszowemu. Oznacza to, że nie pochodzi ono od Boga.ata333 pisze:nie wkleilam jeszcze cytatu,,ktory tlumaczy dlaczego Chrystus mial najpelniejsze poznanie Ojca..duzo lepsze niz Starotestamentowy najpokorniejszy z pokornych.Mojzesz..a wiec dlaczego to objawienie bylo najpelniejsze..![]()
J 1:18 bpd
"Boga nikt nigdy nie widział; jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, On (Go) objawił."
Nie mogło być inaczej, bo Bóg materializuje się na Ziemi poprzez człowieka i poprzez niego kontynuuje dzieło stworzenia. Problem jest w tym: jak rozpoznać kiedy człowiek realizuje wolę Boga, a kiedy swoją? Jak rozpoznać Prawo Boga od prawa ludzkiego? Jak ujrzeć Boga w człowieku? A może trzeba byłoby zacząć czy chcę Boga, a jeżeli tak, to jakiego i z jakimi wartościami?Dżej pisze:Boże tak, ludzkie nie. Biblię spisali ludzie.
Koniec tematu.
Daniel_dn pisze:Bóg, który tworzy życie nie może go niszczyć, dlatego Chrystus musiał się sprzeciwić Prawu Mojżeszowemu. Oznacza to, że nie pochodzi ono od Boga.
Tak więc nie wszystko co zapisane jest w Biblii jest Prawem. Przytaczanie cytatów Biblii bez składu i ładu nie świadczy, że czcimy Boga. To świadczy o tym, że miłości nie mamy, bo nadal Boga nie poznaliśmy i nie znamy jego Prawa.
Tym samym uznaję tylko Boga Dekalogu, który dopuszcza istnienie innych bogów. Jeżeli bóg starego testamentu zabija za różne przewinienia, to na pewno nie jest to mój bóg. Bóg Dekalogu jest Bogiem Życia i jest taki jakim Go określa Dekalog. Wszystko co w Biblii jest sprzeczne z Dekalogiem musi się więc odnosić do boga starego testamentu. Dotyczy to szczególnie prawa mojżeszowego, który wykorzystało i zniekształciło Dekalog do swoich nikczemnych celów.ata333 pisze:Daniel_dn pisze:Bóg, który tworzy życie nie może go niszczyć, dlatego Chrystus musiał się sprzeciwić Prawu Mojżeszowemu. Oznacza to, że nie pochodzi ono od Boga.
Tak więc nie wszystko co zapisane jest w Biblii jest Prawem. Przytaczanie cytatów Biblii bez składu i ładu nie świadczy, że czcimy Boga. To świadczy o tym, że miłości nie mamy, bo nadal Boga nie poznaliśmy i nie znamy jego Prawa.
rozumiem,,ze nie uznajesz..Boga starego testamentu..(????)..
czy mam racje..??
Czy Prawo Boże jest wciąż aktualne ? Które prawo? Mojżeszowe? Jak wynika z powyższego fragmentu, jest aktualne tylko dla niewolników. Dla dzieci obietnicy jest inny zakon, prawo wolności w Jezusie, odnowa myślenia, uwolnienie od błędnej drogi.ap. Paweł pisze: Powiedzcie mi wy, którzy chcecie być pod zakonem, czy nie słyszycie, co zakon mówi? Napisane jest bowiem, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten, który był z niewolnicy, według ciała się urodził, ten zaś, który był z wolnej, na podstawie obietnicy. A to jest powiedziane obrazowo: oznaczają one dwa przymierza, jedno z góry Synaj, które rodzi w niewolę, a jest nim Hagar. Hagar jest to góra Synaj w Arabii; odpowiada ona teraźniejszemu Jeruzalem, gdyż jest w niewoli razem z dziećmi swymi. Jeruzalem zaś, które jest w górze, jest wolne i ono jest matką naszą.
Czy masz na to dowody?? moga byc nawet biblijneDaniel_dn pisze: Nie mogło być inaczej, bo Bóg materializuje się na Ziemi poprzez człowieka i poprzez niego kontynuuje dzieło stworzenia.
Przeciez Bog dal nam wolna wole i jesli nie chcemy wykonywac jego woli bedziemy wolni lecz pamietaj ze za to Bog pozwie cie na sad Kaz.Sal. 11:9Daniel_dn pisze: Problem jest w tym: jak rozpoznać kiedy człowiek realizuje wolę Boga, a kiedy swoją? Jak rozpoznać Prawo Boga od prawa ludzkiego? Jak ujrzeć Boga w człowieku? A może trzeba byłoby zacząć czy chcę Boga, a jeżeli tak, to jakiego i z jakimi wartościami?
Ad1. Dowody masz przed oczami. Jeżeli to przeczytałeś, to znaczy. że masz dobry komputer. To jest właśnie kontynuacja dzieła stworzenia, bo wszystko co Bóg stworzył było dobre. Człowiek też już potrafi tworzyć rzeczy dobre, to znaczy takie, które są kompletne w swym składzie i zbudowane zgodnie z logiką. Dzięki temu prawidłowo działają, a co najważniejsze posiadają wszystkie cechy właściwe dla swojego rodzaju, aby nazywać się tym czym są. Człowiek ma jednak problem sam ze sobą, bo nadal nie wie kiedy może nazywać się człowiekiem czyli być dobrym człowiekiem w oczach Boga. Gdy upora się z samym sobą, to następnym dziełem stworzenie jest dobre społeczeństwo.Ozeasz pisze:Czy masz na to dowody?? moga byc nawet biblijneDaniel_dn pisze: Nie mogło być inaczej, bo Bóg materializuje się na Ziemi poprzez człowieka i poprzez niego kontynuuje dzieło stworzenia.![]()
Przeciez Bog dal nam wolna wole i jesli nie chcemy wykonywac jego woli bedziemy wolni lecz pamietaj ze za to Bog pozwie cie na sad Kaz.Sal. 11:9Daniel_dn pisze: Problem jest w tym: jak rozpoznać kiedy człowiek realizuje wolę Boga, a kiedy swoją? Jak rozpoznać Prawo Boga od prawa ludzkiego? Jak ujrzeć Boga w człowieku? A może trzeba byłoby zacząć czy chcę Boga, a jeżeli tak, to jakiego i z jakimi wartościami?
Lecz jesli postanowimy wypelniac wole Boga musimy zewlecz z siebie starego czlowieka Ef.4:22
Czyli wedlug twojego rozumowania Bog mi sie objawia przez komputer?? jesli tak uwazasz to twoje myslenie jest plytkie.Daniel_dn pisze: Ad1. Dowody masz przed oczami. Jeżeli to przeczytałeś, to znaczy. że masz dobry komputer.
Nigdy nie nazwalbym sie dobrym, nawet Jezus nie nazywal sie dobrym, Ew.Mar.10:17-18 a gdy się wybierał w drogę, przybiegł ktoś, upadł przed nim na kolana i zapytał go: Nauczycielu dobry! Co mam czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny? a Jezus odrzekł: Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg.Daniel_dn pisze: Człowiek ma jednak problem sam ze sobą, bo nadal nie wie kiedy może nazywać się człowiekiem czyli być dobrym człowiekiem w oczach Boga.
Jakie wartosci?? jakiego dekalogu?? co mowi ten dekalog?? chyba nie czytalem.Daniel_dn pisze:
Ad2. Aby wypełniać wolę Boga, to wystarczy przyjąć do serca Jego wartości jakie zapisane są w Dekalogu. Nie osądza On jednak tych co nie potrafią miłować, bo sądy dotyczą ludzi, a nie kandydatów na człowieka. Dlatego nikt nie jest pozbawiony miłosierdzia Boga, który może czekać bardzo długo, aż uzyskamy wszystkie cechy właściwe przypisane przez Boga człowiekowi. Tylko dobry człowiek jest w stanie miłować Boga, a sądzeni będą ci co stali się dobrymi i z własnej woli zdradzili Boga.