Listek pisze:Rz.9(19) Powiesz mi na to: Dlaczego więc Bóg czyni jeszcze wyrzuty? Któż bowiem woli Jego może się sprzeciwić? (20) Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: Dlaczego mnie takim uczyniłeś? ?Jak można lekceważyć słowo Boże??
Jak mozna ośmieszać słowa życia ,które Bóg powiedział do Mojzesza,aby ten przekazał je ludowi Bożemu?.?Ps.111,7 Wszystkie przykazania Jego są trwałe, (8) ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze słusznością i mocą.
Szanowny panie Listku,
zapewniam pana, że nikt tu nie chce lekceważyć słów bożych.
Padło natomiast pytanie, czy pan jako zwolennik prawa mojżeszowego
przestrzega pewnych jego postanowień, które są nieodłączną częścią
tego prawa i nie mogą być również lekceważone. Dlatego, niech pan
odpowie na pytanie, zamiast zasłaniać się jakimiś wersetami, które
nie wynikają z treści dyskusji a tworzą jedynie trudności których nie ma.
Zatem czy przestrzega pan poniższych praw:
-czy wychodzi pan z kołkiem poza osadę w której pan mieszka?
-czy na każdym ubraniu ma pan błękitny pasek u dołu wokół?
-czy przy wszystkich ubraniach ma pan przyszyte frędzle?
-czy nosi pan wyłącznie ubrania z jednorodnych tkanin?
-czy nie ucina pan skraju swej brody?
-czy jest pan obrzezany?
-czy unika pan menstuujących kobiet i przedmiotów które dotkną?
-czy nie przycina pan pejsów?
-czy wstaje pan zawsze przed osobami z siwymi włosami?
-czy pozwala pan odpoczywać swej ziemi co siódmy rok?
-czy nie zbiera pan owoców z drzewa przez pierwsze lata?
-czy nie jada pan mięsa zwierząt nieczystych?
Proszę nie cytować mi wersetów, tylko odpowiedzieć
na pytanie czy pan przestrzega tych przepisów.
Bo jeżeli nie, to znaczy, że te wersety, które pan tak
z lubością cytuje, powinien pan sam sobie zacytować.
Zatem, czy pan szanuje te prawa, czy też lekceważy?
p.s.
Proszę nie powiększać mi czcionki ani kolorować.
Zapewniam pana, że umiem czytać normalny tekst.
Z poważaniem
Szlachcic