Dary ducha

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1001
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Dary ducha

Post autor: kostek »

Z Biblii wynika, że dary ducha zawsze były udzielane w obecności apostołów Jezusa Chrystusa.
(vide: Dzieje Apostolskie 2:4, 14, 17; 8:14-18; 10:44-46; 19:6).
Oczywistym jest więc ów fakt, że po śmierci apostołów, ich obecność nie była możliwa, więc i dary te nie były udzielane, bo dary ducha były udzielane wyłącznie w obecności apostołów.

Do "mówienia językami" przyznają się dziś zielonoświąt­kowcy, baptyści, katolicy, członkowie kościołów episkopalnych, metodyści, luteranie i prezhiterianie ale także i wyznawcy voodoo.
Czy są przesłanki na rzecz twierdzenia, że dzisiejsze "mówienie językami" ma takie samo źródło jak w I wieku n.e.?
Jaki duch umożliwia "mówienie językami"?

"Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie,
lecz badajcie duchy, czy są z Boga,
gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat."
(1 Jana 4:1, BW)

W I wieku dary ducha były liczne, w tym także "mówienie językami", ale towarzyszyły im też inne: uzdrawianie, wskrzeszanie, wyganianie demonów, odporność na jad węży i inne trucizny.
W jakim celu Bóg udzielił tych darów ducha?

"To jakże my ujdziemy cało,
jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie?
Najpierw było ono zwiastowane przez Pana,
potem potwierdzone nam przez tych, którzy słyszeli,
A Bóg poręczył je również znakami i cudami,
i różnorodnymi niezwykłymi czynami
oraz darami Ducha Świętego według swojej woli."
(Hebrajczyków 2:3-4, BW)

Jak więc z powyższego wynika, owe dary ducha miały za zadanie potwierdzić wiarygodność zwiastowania o zbawieniu.
Owo zwiastowanie miało również być dokonywane i ludziom z narodów.
Czy "mówienie językami" było zrozumiałe w I wieku n.e.?

"Jakże więc to jest,
że słyszymy, każdy z nas, swój własny język, w którym urodziliśmy się?"
(Dzieje Apostolskie 2:8, BW)

Czy tak się dzieje współcześnie? Czy ktoś rozumie te "języki"?
Czemu bądź komu więc one służą?
Czy do realizowania tego samego celu?

Cele darów ducha, w tym "mówienia językami" zostały to osiągnięte w I wieku n.e. a po osiągnięciu tego celu miały ustać.
O tym to pisał Paweł:
"(...) bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki, ustaną (...)"
(1 Koryntian 13:8, BW)
Zatem od jakiego ducha współczesne "mówienie językami" pochodzi?

tomyo
Posty: 858
Rejestracja: 15 maja 2009, 20:04

Post autor: tomyo »

BT 1 Kor 13
(8) Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

BW (8) Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci.

BB (8) Miłość nigdy nie odpada, choć i proroctwa będą zgładzone, języki ustaną i umiejętność będzie zniszczona.

PNŚ (8) Miłość nigdy nie zawodzi. Ale czy są dary prorokowania - zostaną usunięte, czy Języki - ustaną, czy poznanie - będzie usunięte.

Zauważ kostek, że przeminą, a nie już przeminęły, już kiedyś pisałem skoro języki, proroctwa przeminęły to i wiedza przeminęła i wszyscy błądzimy, bo nie ma nam, kto tego wyłożyć.

nike
Posty: 11416
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

tomyo, Miłość, wiedza to owoce ducha a nie dary ducha

tomyo
Posty: 858
Rejestracja: 15 maja 2009, 20:04

Post autor: tomyo »

nike, to wiedza jest nadal, czy jej już nie ma jak to wynika z tych fragmentów Słowa Bożego?

nike
Posty: 11416
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

tomyo pisze:nike, to wiedza jest nadal, czy jej już nie ma jak to wynika z tych fragmentów Słowa Bożego?
Nie rozumiem?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15623
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

tomyo pisze:nike, to wiedza jest nadal, czy jej już nie ma jak to wynika z tych fragmentów Słowa Bożego?
Tomyo... w wersecie, który podałeś WIEDZĘ wymieniono na równi z językami i proroctwami, czyli z NADPRZYRODZONYMI darami ducha. Logiczne też, że i wymieniona tam wiedza nie jest wiedzą ogólnie dostępną, tak jak nam dziś ale... nadprzyrodzoną zdolności. I tego typu wiedza ma ustać. Nie wiedza w ogóle.
Apostołowie czasem wiedzieli rzeczy, których wyczytać z książek nie można było. Np. Skąd Jan pisząc w 17 rozdziale treść modlitwy Jezusa znał jej treść? Albo jak czytamy, że w ogrodzie Getsemane Jezus oddalił się, i modlił. W tym czasie jego uczniowie zasnęli. Skąd wiedza o treści tej modlitwy? itp.
Kiedy jednak spisano całą Biblię... zniknął sens owych darów. każdy teraz może sobie to przeczytać.

Tego typu wiedza miała ustać. Z kontekstu zresztą wynika, że Paweł dla kontrastu uwydatnia dary, które były niezwykłe ale zastrzeżone dla... niektórych. Nie wszyscy mieli dar prorokowania, czy języków. Ale zapowiada, że KAŻDY może przejawiać owoc ducha jakim jest Miłość. Przymiot nawet bardziej pożądany niż owe nadprzyrodzone dary.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Oczywiście temat nie nowy, powtarza się nie wiadomo po co zamiast dopisać się do dyskusji już podjętej. Nie mówiąc już o naciąganej argumentacji rzekomego przeminięcia darów Ducha. Języki potwierdziły, języki również czasem sam mówiący w Iw. nie przyswajał rozumem, cele darów zostały osiągnięte w Iw. i nie miały ustać dla dowolnego wymyślonego celu, lecz służyły Kościołowi, czego Pragnął ciągle Paweł IKor12-14. Jest naprawdę tego tak wiele, że aż szkoda czasu na nie czytanie całych rozdziałów. Nikt nigdzie w NT nie określił żadnej daty przeminięcia darów. Maniera datowania wszystkiego jest domeną kogoś innego. Jeszcze nikt sensownie nie udowodnił mi, że języki nie mogą wystąpić i dziś. Patrz również obietnica z Joela w Dziejach Apostolskich. Nikt Cię nie zmusza do ich posiadania (języki).
Są różne języki i są różne duchy nawet współcześnie.

[ Dodano: 2010-06-24, 22:41 ]
kostek pisze: Do "mówienia językami" przyznają się dziś zielonoświąt­kowcy, baptyści, katolicy, członkowie kościołów episkopalnych, metodyści, luteranie i prezhiterianie ale także i wyznawcy voodoo.
Czy są przesłanki na rzecz twierdzenia, że dzisiejsze "mówienie językami" ma takie samo źródło jak w I wieku n.e.?
Jaki duch umożliwia "mówienie językami"?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15623
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Jeszcze nikt sensownie nie udowodnił mi, że języki nie mogą wystąpić i dziś.
Ależ, ależ... nawet jeśli uznaję przeminięcie cudownych darów ducha świętego, to z drugiej strony, wcale nie neguję, że mówienie językami nie może wystąpić. Owszem może, tylko... czy to dar ducha Bożego...? ;-)

Jak to udowodnić? Skopiować pewne cuda i kapłani egipscy potrafili, gdy Mojżesz przed nimi stanął...
Jakiś klucz do weryfikacji masz? czy tak bezkrytycznie, byle językami ktoś mówił, znaczy, że na pewno od Boga...?

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Bobo pisze:
Jak to udowodnić?
Właśnie, przedstaw dowody.

1 Koryntian 13:10  lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie.

EMET
Posty: 11087
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Bobo pisze:
Jeszcze nikt sensownie nie udowodnił mi, że języki nie mogą wystąpić i dziś.
Ależ, ależ... nawet jeśli uznaję przeminięcie cudownych darów ducha świętego, to z drugiej strony, wcale nie neguję, że mówienie językami nie może wystąpić. Owszem może, tylko... czy to dar ducha Bożego...? ;-)

Jak to udowodnić? Skopiować pewne cuda i kapłani egipscy potrafili, gdy Mojżesz przed nimi stanął...
Jakiś klucz do weryfikacji masz? czy tak bezkrytycznie, byle językami ktoś mówił, znaczy, że na pewno od Boga...?

EMET:
Czy ma to być jedynie tzw. osobiste czyjeś wewnętrzne przeświadczenie?

Ponadto jest taki jeden tekst: "Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga," - 1 Jana 4:1a. Pisałem o owym szerzej kiedyś.

Jeśli zatem o weryfikacji, to czyżby chciano proponować bezkrytycyzm?
A w wersecie czytamy: "ale badajcie" [po grecku: < alla dokimadzete >]; od rdzennego < dokimadzo >. Pisałem już o tym.

A więc: badamy czy przyjmujemy 'na wiarę'?
Jakie te kryteria sprawdzania?

Dla przypomnienia moje post/y/ --
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ght=#81794
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ght=#81977
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ght=#84029
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ght=#99430
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ht=#116065

Oto, co w jednym ze swoich post/ów/ napisał SUB --
********************
Jak pisałem w innym poście, żyjąc już kilkadziesiąt lat, jeszcze ni razu, nie miałem sposobności spotkać ewangelizujących zielonoświątkowców. Zawsze jednak intrygowało mnie, że powołują się na dary charyzmatyczne, mówienie językami, leczenie, prorokowanie. Wszak jeśli owe osoby takowego ducha otrzymały, to czy nie jak w I wieku, owi - winni mieć jeszcze większą mobilizację, do rozgłaszania dobrej nowiny o Chrystusie? Czyż właśnie nie ten duch, bo i pewność, nie winna powodować, że wszędzie ich będzie, rozgłaszając na każdym kroku wspaniałe rzeczy Boże, łącznie ze znakami uzdrawiania i rozgłaszania innym narodom? Czy owoc ducha, nie winien przyciągań niewiernych by chwalili Boga i Chrystusa?

I gdzie to wszystko?
Zaś ile złośliwości, bo ktoś zadał pytanie... Jakiego jesteście ducha? Jakie wasze owoce?
*************************


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Pewien klasyk mawiał ,ze kryterium sprawdzenia idei jest praktyka
Czemu dary w konkretnym przypadku służą i ku czemu kierują.
Jeżeli służą wzmacnianiu wiary osobistej i kierują do Słowa
to moim zdaniem są od Boga
a jak od Słowa odciągają to są właśnie imitacje - rzekome znaki i cuda.
Bóg - Duch SW potwierdza bowiem Swoje Słowo
pozdrawiam

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Tak Rysiu. Z drugiej strony Emet wierzący charyzmatyzy w Koryncie nie byli jeszcze doskonali. Co do zaś ewangelizacji, nie wolno sobie przypisywać chwały za pracę misyjną, wiele jest naciągania i sekciarstwa w religii. To Jezus nawraca i Jego Słowo, nie ludzki wysiłek, metody. Liczby członków w kościołach jeszcze o niczym nie świadczą.

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1001
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

Rozumiem leszed, że masz dar mówienie językami. Jakie to języki?

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

kostek
to ten język w komorze gdy modląc się Duch wspiera mnie
Osobiście modlę się językami w "komorze" czyli na osobności by nie czynić zgorszenia na zgromadzeniu.
Na zgromadzeniu milczę bo lepiej powiedzieć kilka słów językiem zrozumiałym niż kilka tysięcy językiem nie zrozumiałym
tak też nauczam w jednocie
ale mówić językami nie wzbraniam
modlę się o wykład jak ktoś przyniesie poselstwo na języku
i trzy razy przez 16 lat w naszej jednocie miało to miejsce
a poselstwo tak przyniesione potwierdziło się
pozdrawiam

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1001
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

"Jakże więc to jest,
że słyszymy, każdy z nas, swój własny język, w którym urodziliśmy się?"
(Dzieje Apostolskie 2:8, BW)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Duch Święty”