Strona 1 z 3

zakaz rozpowszechniania wpisów użytkowników bez ich zgody...

: 04 lis 2011, 2:35
autor: Hardi
Proponuję wprowadzić w regulaminie zakaz rozpowszechniania wpisów użytkowników bez ich zgody poza to forum. Wpisy są własnością forum oraz jego autora i nie mogą być rozpowszechniane poza to forum bez zgody autora. Ja np. sobie nie życzę aby moje posty pojawiały się na pewnym blogu szkalującym to forum prowadzonym przez kogoś kto ma gdzieś obowiązujący tutaj regulamin i ciągle myśli, że jest ponad nim. Chciałbym móc podjąć reakcję prawną o złamanie praw autorskich.

Co wy na to drodzy userzy, modzi itd. :?:

: 04 lis 2011, 5:57
autor: Jasior
Hardi pisze: Chciałbym móc podjąć reakcję prawną
Prawną? powiadasz?

A jak to się ma do twojej stopki?
Jezus - Pan mój i Bóg mój
Co to znaczy dla ciebie?

: 04 lis 2011, 7:00
autor: Henryk
Ja takiego wpisu nie chcę.
Jak by nie było, rozmawiamy tu o sprawach najważniejszych dla naszej przyszłej egzystencji.

- O życiu wiecznym, w zupełnie innych warunkach.
Ta radością chcemy dzielić się z innymi.
Może jednak ktoś, pod wpływem naszych wpisów, odniesie jakąś korzyść?

Zawsze znajda się tacy, którzy będą śmiać się z naszych przekonań i nadziei.

: 04 lis 2011, 7:33
autor: Parmenides
Zgadzam się z Henrykiem. Taki wpis nie byłby właściwy. Na tym forum, przez te kilka lat zgromadziło się bardzo dużo wartościowych a nawet odkrywczych rozważań i wniosków i być może będa tacy, którzy w najlepszej intencji zechcą z nich korzystać i powoływać się na nie przy publikacji swoich przemyśleń. Nie można zamykać tej drogi i budować muru wokół siebie.
Hardi: podzielam Twoje oburzenie z powodu wiadomych wpisów i rozumiem, że masz tego dosyć. I życzę Ci zarówno siły jak i cierpliwości do ich strawienia, oraz błyskotliwych pomysłów na odpowiednią kontrę. Ale reakcje prawne to chyba przesada. :roll:

: 04 lis 2011, 8:47
autor: Hardi
Jasior pisze:
Hardi pisze: Chciałbym móc podjąć reakcję prawną
Prawną? powiadasz?

A jak to się ma do twojej stopki?
Jezus - Pan mój i Bóg mój
Co to znaczy dla ciebie?
bycie chrześcijaninem nie oznacza, że nie można korzystać z prawa, ale nie o tym ten temat
Parmenides pisze:Hardi: podzielam Twoje oburzenie z powodu wiadomych wpisów i rozumiem, że masz tego dosyć. I życzę Ci zarówno siły jak i cierpliwości do ich strawienia, oraz błyskotliwych pomysłów na odpowiednią kontrę. Ale reakcje prawne to chyba przesada. :roll:
no niestety, wkurza mnie ten troll na maxa

ps. moja propozycja nie mówi o całkowitym zakazie, ale o zakazie bez zgody autora :-)

: 04 lis 2011, 9:17
autor: Anowi
i dlatego widzisz prawdziwość słów Jezusa, że ze swoich słów będziemy sądzeni?

: 04 lis 2011, 9:20
autor: Parmenides
Hardi pisze:ps. moja propozycja nie mówi o całkowitym zakazie, ale o zakazie bez zgody właściciela
Ale jak to praktycznie zorganizować? Przecież osoba pisząc coś (na przykład na innym forum),i chcąc powołać się na zamieszczoną tu konkretną wypowiedź, nie będzie ścigać tutaj jej autora i prosić go zgodę (może np od miesięcy czy lat nie zaglądać na forum, lub wręcz całkowicie inim zapomnieć)! Nie jest to nigdzie praktykowane!
Albo - powiedzmy, że dany user wyraża z góry zgodę na cytowanie swoich wypowiedzi. Wszystkich? Wszędzie? Każdemu? No to się mija z celem założony z góry zakaz. A jeśli nie - to jak to czy tego wyodrębnić? To już lepiej niech dana osoba zaznaczy, że nie życzy sobie (czy zabrania) aby X cytował jej wypowiedzi.
Tylko że takie zakazy są raczej sprzeczne z odgórnie, ogólnie obowiązującymi zasadami prawa. Prawo "lokalne" (np. regulamin forum) nie może kolidować z prawem nadrzędnym; każdy może cytować co jest w necie, byle z podaniem źródła. A Sam Wiesz Kto ten wraunek spełnia, czyli formalnie jest w porządku, a z drugiej strony wzjemne opluwanie (przepraszam za słowo) na forach jest standardem i nikogo zewnętrznego ani nie dziwi ani nie interesuje. Wprowadzając (bezprawnie chyba zresztą) jakiekolwiek tego typu zakazy tylko się wygłupimy.
Poza tym (z całym szacunkiem), ale do muchy nie strzela się z armaty.

: 04 lis 2011, 10:19
autor: balon000
a. Ja np. sobie nie życzę aby moje posty pojawiały się na pewnym blogu szkalującym to forum prowadzonym przez kogoś kto ma gdzieś obowiązujący tutaj regulamin i ciągle myśli, że jest ponad nim.
Jeśli się nie mylę, to istnieje prawo do cytatu: jak ktoś tworzy publikację, etc krytyczną wobec X to ma prawo cytować z X aby komentować,polemizować z X.

: 04 lis 2011, 14:26
autor: EMET
EMET:

Uważam, że swoje własne post/y/ - opracowania wolno cytować gdziekolwiek.
Zaś kogo innego niekoniecznie za tegoż zgodą, ale...
Liczy się intencja zapodania kogoś post/u/ i wydźwięk sytuacyjny.
Istnieje podejście pozytywne i negatywne.
Nie wolno wyrywać z kontekstu oraz ustawiać w tzw. złym świetle w stylu propagandowym, zwłaszcza gdy intencje kogoś piszącego post były zgoła odmienne od sugerowanych przez przytaczającego /ów kogoś/ post.

To moja opinia.

Stephanos, ps. EMET

: 04 lis 2011, 19:43
autor: Anna01
Trzeba znaleźć inne rozwiązanie, bo "prawa autorskie" nie obowiązują na ogólnodostępnym forum.

: 04 lis 2011, 19:47
autor: bartek212701
Ja zagłosowałem na TAK.

: 04 lis 2011, 19:50
autor: Talmid2Tes2,15
Forum jest ogólnodostępne , więc ewentualny zakaz byłby martwym przepisem

: 04 lis 2011, 20:19
autor: Eleazar
Jak ktoś miałby się wstydzić tego, co tutaj napisał, to najlepiej niech tego nie pisze,
ale przemyśli, dopracuje i opublikuje jak uzna, że nie ma powodu, aby się z tym kryć.

Jak ktoś chce chronić swoje autorskie prawa do napisanego tekstu,
to nie zostaje nic innego, jak publikować w książkach czy czasopismach.

Co jest napisane na otwartym forum, to jest publiczną własnością,
każdy może to cytować i komentować gdzie chce i jak chce,
a skoro podaje to forum jako źródło, to nawet lepiej,
bo umożliwia sprawdzenie autentyczności cytatu
i być może zaprasza tu nowe osoby...

Ja za Yarpenem nie przepadam, ale uważam, że przesadzacie z tą "wojną",
podobnie jak nie było powodu, żeby Lucyfera banować za "proroctwa"...
Chyba nikt na tym forum nie przejmował się poważnie jego zapowiedziami,
bo znajomość Pisma Świętego wystarczy, żeby rozpoznać je jako kłamstwo...
Jeśli komuś przeszkadzały, to mógł go sam jeden ignorować (jest taka opcja)...

: 04 lis 2011, 20:56
autor: Anna01
Eleazar pisze:podobnie jak nie było powodu, żeby Lucyfera banować za "proroctwa"...
Chyba nikt na tym forum nie przejmował się poważnie jego zapowiedziami,
bo znajomość Pisma Świętego wystarczy, żeby rozpoznać je jako kłamstwo...
Lucyfer pisał: "Hardi, umrzesz, ale decyzja jeszcze nie zapadła"!!!
Eleazarze, jaka decyzja ?! Czyja decyzja ?! Zwykłe groźby, a nie "proroctwa" !

: 04 lis 2011, 20:59
autor: Eutychus
Eleazar pisze:Jak ktoś miałby się wstydzić tego, co tutaj napisał, to najlepiej niech tego nie pisze,
ale przemyśli, dopracuje i opublikuje jak uzna, że nie ma powodu, aby się z tym kryć.

Jak ktoś chce chronić swoje autorskie prawa do napisanego tekstu,
to nie zostaje nic innego, jak publikować w książkach czy czasopismach.

Co jest napisane na otwartym forum, to jest publiczną własnością,
każdy może to cytować i komentować gdzie chce i jak chce,
a skoro podaje to forum jako źródło, to nawet lepiej,
bo umożliwia sprawdzenie autentyczności cytatu
i być może zaprasza tu nowe osoby...

Ja za Yarpenem nie przepadam, ale uważam, że przesadzacie z tą "wojną",
podobnie jak nie było powodu, żeby Lucyfera banować za "proroctwa"...
Chyba nikt na tym forum nie przejmował się poważnie jego zapowiedziami,
bo znajomość Pisma Świętego wystarczy, żeby rozpoznać je jako kłamstwo...
Jeśli komuś przeszkadzały, to mógł go sam jeden ignorować (jest taka opcja)...
Merytorycznie masz rację i nie spsób się z Tobą nie zgodzić, za wyjątkiem tego wyboldowanego stwierdzenia.
Osobiście nie uważam, abym toczył jakąś wojnę z YZ, a tymbardziej "z tą wojną przesadzał".
Jesteś na forum ok. rok i pewnie nie prześledziłeś wszystkich jego postów.
Może też nie zauważyłeś jak to wszystko co sobą zawsze reprezentował a co przedtem mogło jedynie irytować,
od momentu zyskania przez niego WADZY, stało sie po prostu nie do zniesienia.
Otóż problem polega na tym, że po zbanowaniu, za co chwała i dozgonna wdzięczność dla Ani,
on dalej robi to samo, wybiórczo, wyrywając z kontekstu, komentując złośliwie wypowiedzi z forum na swoim blogu.
Nie dziwię się więc Hardiemu, że jako JA, chciałby to jakoś ukrócić, ale zgadzam się z Anią, że trzeba znaleźć jakiś inny spsób.
Bo wprawdzie negatywny PR to też PR, jednak te mentorskie, złośliwe, szkalujące komentarze
WszechwiedzącegoJedynieSłusznePoglądyGłoszącego YZ, bardziej szkodzą niż pomagają naszemu Forum...