Masada - symbol żydowskiego heroizmu?

Dział do wszelkich dyskusji na tematy historii terenów opisanych w Piśmie Świętym

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Jachu
Posty: 10733
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
Al Mudrasim
Posty: 1176
Rejestracja: 15 paź 2007, 23:10

Post autor: Al Mudrasim »

Jachu pisze:Tu trochę o Masadzie:
To Polacy nie mają już swoich bohaterów ?

Tu trochę o naszych rodzimych herosach :

http://www.youtube.com/watch?v=K0EfBt7RjZ4
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.

Jachu
Posty: 10733
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Też coś dorzucę z cyklu "ku pokrzepieniu serc" :-D

http://www.focus.pl/historia/artykuly/z ... d-legenda/
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

kursybiblijne
Posty: 7
Rejestracja: 24 kwie 2012, 10:32
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: kursybiblijne »

Historia Masady to jedna rzecz, a jego piękno to druga. Jeżeli ktoś będzie kiedyś w Ziemi Świętej to bardzo zachęcam do obejrzenia...
http://ziemiaswietaprzewodnik.pl/2011/10/27/267/
Poznaj świat Biblii wszystkimi zmysłami
KursyBiblijneDlaCiebie.pl

Awatar użytkownika
radek
Posty: 3179
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Masada - symbol żydowskiego heroizmu?

Post autor: radek »

BaronvonKriege5 pisze:Witam wszystkich forumowiczów serdecznie. Jestem ciekaw jak oceniacie obronę Masady przez Eleazar ben Jaira i jego grupę fanatycznie oddanych zwolenników? Była przejawem herozimu, jakąś formą patriotyzmu a może ślepą wiarą w Boga i mesjasza za którego podawał się Eleazar ben Jair.
Eleazar ben Jair otrzymał słowo, a nie rozkaz
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10070
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

7 listopada, na prośbę jasnogórskich paulinów, marszałek podpisał w Krakowie tzw. salwa-gwardię, czyli żelazny list dla klasztoru – dokument zapewniający ochronę życia i mienia
i spełniło się na mnie
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3642
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: Masada - symbol żydowskiego heroizmu?

Post autor: Dezerter »

radek pisze:
BaronvonKriege5 pisze:Witam wszystkich forumowiczów serdecznie. Jestem ciekaw jak oceniacie obronę Masady przez Eleazar ben Jaira i jego grupę fanatycznie oddanych zwolenników? Była przejawem herozimu, jakąś formą patriotyzmu a może ślepą wiarą w Boga i mesjasza za którego podawał się Eleazar ben Jair.
Eleazar ben Jair otrzymał słowo, a nie rozkaz
nie wiem co otrzymał, ale wiem, że błądził/ błądzili , bo zamiast z innymi braćmi z Jerozolimy głosić słowo Boże o Jezusie i jego Dobrej nowinie jaką przyniósł, zamiast jak chrześcijanie starożytni budować cywilizacje miłości, to chwycili za miecze i walczyli o królestwo z tego świata, oddając za nie swoje życie. Nie po to nam je Bóg dał! - to nie jest dobry przykład dla chrześcijanina - to przykład jak nie należy postępować!
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10070
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

"nie boję się śmierci tylko sposobu w jaki przychodzi"

nie potępiam ich czynu
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
radek
Posty: 3179
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Post autor: radek »

Terytorialne wojny nie gwarantują wieczności. Aby żyć należy trwać we właściwym Duchu, Duchu Nieba, poprzez naśladowanie osób obdarowujących tym Duchem, a najświętszymi są wiecznotrwali Aniołowie i w ich Słowie można znaleźć zaopatrzenie oraz odpocznienie

Łk 16:9 eib "(9) I ja wam mówię: Zjednujcie sobie przyjaciół pieniędzmi niesprawiedliwego świata, aby — gdy czas pieniądza przeminie — przyjęli was do wiecznych przybytków."

Ap 22:17 eib "(17) A Duch i Panna Młoda mówią: Przyjdź! Kto słyszy, niech powie: Przyjdź! Każdy, kto jest spragniony, niech przychodzi. Kto chce, niech się napije wody życia — za darmo."

Wszyscy jesteśmy wartościowi, a pojedyncza osoba jest lepsza od całego Świata podlegającego ludziom, więc starać należy się głównie o przyjaciół nie o zdobycze terytorialne, abyśmy byli wpisani sobie wzajemnie w sercu i umyśle

Jr 31:33 eib "Teraz jednak zawrę z domem Izraela takie przymierze — oświadcza PAN: Moje Prawo włożę w ich wnętrza i wypiszę je na ich sercach. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem."
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
Mat 3:2 eib "(2) (...) Królestwo Niebios jest blisko."

Awatar użytkownika
George
Posty: 1530
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: Masada - symbol żydowskiego heroizmu?

Post autor: George »

Poniżej link z dosyć ciekawą recenzją filmu MASADA.

http://www.filmweb.pl/serial/Masada-1981-105525
Kino w służbie polityki...

Nie pierwszy i nie ostatni raz polityka wkradła się do filmu, choć właściwie to już nie z polityką, lecz nachalną propagandą mamy do czynienia w przypadku "Masady", filmu o sporych, lecz zaprzepaszczonych możliwościach.

Miniserial "historyczny", jakim ma być "Masada", przenosi nas do Palestyny targanej walkami wewnętrznymi i powstaniami przeciwko rzymskiej okupacji, powstaniami dogorywającymi wraz z ruinami drugiej świątyni.

Sześć godzin, jakie przeznaczono na opowiedzenie historii oblężenia niezdobytej fortecy, to naprawdę sporo jak na dzisiejsze kino, tak więc reżyser miał szansę na solidną, klarowną opowieść, przy zachowaniu realiów i logiki, szczególnie niezbędnej przy tego rodzaju produkcjach.


Zaangażowano gwiazdy światowego formatu, jak niezastąpionego Petera O'toole'a czy Petera Straussa, którzy to razem z paroma aktorami drugiego planu (zwłaszcza Anthonym Quayle'em i Davidem Warnerem) podratowują nieco widowisko, w czym pomaga im strona techniczna filmu, a zwłaszcza kostiumy, którym daleko do cukierkowatości spotykanej w wielu wcześniejszych produkcjach z fabryki snów, jak choćby "Ben Hur" czy "Kleopatra".

Negatywne zaskoczenie przynosi sam początek produkcji, kiedy obserwujemy kompanię współczesnych, dzielnych wojaków z Izraela maszerujących żwawo na szczyt wzgórza, gdzie niegdyś znajdowała się słynna Masada, a obecnie jej ruiny.

W tle głos niezastąpionego Petera O'toole'a mówiącego nam o izraelskich wojakach jako o współczesnych obrońcach wolności i niezawisłości, a kamera towarzyszy szczególnie jednemu z żołnierzy. Zaobserwujemy go tak podczas wspinaczki, jak i później, gdy ugasi pragnienie coca colą, co nieodparcie zbliży go do nas (zachodnich widzów, gdyż przede wszystkim do nich jest adresowany ten film).

Po krótkim wstępie przechodzimy do samego sedna, tj. filmu, który przedstawia nam kompletnie wyssaną z palca historię dzielnych, sprytnych i nieskazitelnych obrońców fortecy na pustkowiu, ignorując fakt, że Masady bronili zwyczajni rozbójnicy (Sykariusze), których wypierali się ich rodacy, a to z tego prostego powodu, że byli oni dla nich zagrożeniem porównywalnym bądź nawet większym od tego, które miało siedzibę nad Tybrem.

Powszechny mit, jakoby to Zeloci bronili Masady, jest namiętnie powtarzany w tej produkcji, podczas gdy kompletnie mija się z prawdą.


Sama historia jest sztampowa, a postaci mimo iż w większości dobrze zagrane, są przeidealizowane, jak również motywy ich działania. Fabuła ma wzruszać w typowy dla takich produkcji, ckliwy sposób.

Można bronić filmu, mówiąc, że jest ekranizacją powieści, choć będzie to niesprawiedliwe, zwłaszcza ze względu na nachalne odniesienia do obecnej (pocz. lat 80.) sytuacji na Bliskim Wschodzie, pojawiające się na początku i pod koniec spektaklu.

Ostatnie ujęcia przedstawiające izraelskich żołnierzy pośrodku ruin fortecy, wznoszących hasło "Masada już nigdy nie upadnie" jest jasną aluzją do sytuacji państwa Izrael w tamtym okresie, z tym że rolę Imperium Romanum przypisuje się wrogom obecnego Izraela. Wrogom czyli komu? Palestyńczykom wiodącym żywot więźniów pod okupacją we własnym kraju? A może sąsiednim krajom arabskim, z których większość pogodziła się już z istnieniem państwa izraelskiego? Trudno znaleźć innych podejrzanych.

Reasumując, "Masada" jest filmem, w którym brak oryginalności łączy się z brakiem logiki (scena szturmu), przeinaczaniem historii (prawie cała projekcja) i polityczną propagandą. Głównym bodźcem do nakręcenia filmu był najwyraźniej spadek notowań Izraela w oczach opinii publicznej, zszokowanej brutalnym i bezpardonowym najazdem na Liban, w wyniku którego zginęło tysiące cywilów, a zniszczeniu uległa większa część tego małego kraju.
Teraz widziny jak łatwo jest ośmieszyć 'OFICJALNĄ PRAWDĘ' z Hollywodzkich filmów i książek do nauki 'historii'.

Tak na marginesie, szukając linku do filmu 'Masada' natknołem się na ciekawą wypowiedź odnośnie oskarżania o 'antysemityzm', lub 'urojeń' na temat Żydów i całego Izraela.
____________
sarpedon w odpowiedzi na post: Orgelbrant | 11 sty 2013 22:54
ocenił(a) ten serial na: 5

Z zasady nie karmię trolli, ale w Twoim wypadku pachnie mi jakimś lemingiem wychowanym na "poprawnym" i "nowoczesnym" szmatławcu czytanym przez ludzi nie potrafiącym skonstruować merytorycznej odpowiedzi, a swoje braki intelektualne maskują zawsze zarzutami: “psychopata, wariat, antysemita, ...”


"antysemityzmu", "ciemnogrodu", "ciemnoty"... Resztę dopisz sam jeżeli jesteś w stanie. W co wątpię.

___________________

I jeszcze wracając do Masady. Poniżej fragment z księgi 'Wojny Żydowskie' Józefa Flawiusza - żydowskiego historyka, Faryzeusza i jednego z przywódców rebelii żydowskiej z lat 60'.

Ten fragment jego księgi mówi nam o tych prawdziwych - historycznych żydowskich 'bohaterach' z MASADY, twierdzy Esseńczyków / Idumejczyków / Edomitów, przejętej przez Żydów w czasie rebelii żydowskiej z lat 62 - 70 AD.


Przy okazji poczytasz sobie Yarpenie o tych moich 'UROJENIACH', jak to Rzymianie w roku 70 przyszli z pomocą mieszkańcom Jerozolimy, mordowanych przez dwa ugrupowania Żydowskich zbrodniarzy - Zelotów i Sykariuszy.

WOJNY ŻYDOWSKIE

Księga II

Rozdział XXII

"Tak więc w Galilei wygasły niepokoje, a skoro ustały wewnętrzne spory, przystąpiono do przygotowania się do wojny z Rzymianami.

W Jerozolimie arcykapłan Ananos i przedniejsi obywatele, którzy nie sprzyjali Rzymianom, doprowadzili mur do należytego stanu, jak również liczne machiny wojenne. W całym mieście wykuwano pociski i uzbrojenie. Młodzież tłumnie gromadziła się w celu odbywania regularnych ćwiczeń i miasto rozbrzmiewało zgiełkiem.

Mężowie umiarkowani byli pełni głębokiego przygnębienia, a wielu przewidując przyszłe nieszczęścia, poczęło głośno biadać. Znaki, które zdaniem miłujących pokój zapowiadały nieszczęście, podżegacze wojenni wyjaśniali podług swoich życzeń, a miasto jeszcze przed przybyciem Rzymian znajdowało się w takim stanie, jakby już było skazane na zagładę.

Ananos przemyśliwał nad tym, jakby stopniowo doprowadzić do zaprzestania przygotowań wojennych, a buntowników oraz szaleńców zwanych zelotami skłonić do pożyteczniejszej działalności, lecz musiał ulec ich przemocy. Jaki zaś los go spotkał, przedstawimy w dalszym opowiadaniu.

2. W toparchii Akrabatene Szymon, syn Giorasa, zebrał silną grupę powstańców i oddał się grabieży. Nie tylko plądrował domy zamożnych, lecz pozwalał sobie nawet na stosowanie tortur i już teraz dawał się poznać jako późniejszy tyran. Kiedy Ananos i urzędnicy wysłali nań wojsko, zbiegł ze swoimi ludźmi do rozbójników w MASADZIE i tam pozostał, aż Ananos i inni jego wrogowie ponieśli śmierć.

Tymczasem wespół z tamtymi ludźmi tak łupił Idumeę, że przywódcy z powodu ogromnej liczby zabójstw i nieustannych napadów rabunkowych zmuszeni byli wystawić wojsko, aby ubezpieczało wsie. Taka była sytuacja w IDUMEI".


Pewnie nie wiesz Henryku, ale IDUMEA to po grecku EDOM, a EDOM to państwo potomków EZAWA, o którym właśnie jest ten temat - EZAW - EDOM - ISA.

W czasie rebelii żydowskiej państwo Edomitów ze stolicą w Hebronie znajdowało się na południe od Jerozolimy, i Masada, Herodium jak i Engedi były twierdzami Edomickimi a nie żydowskimi.

Żydowscy zbrodniarze okupując te twierdze napadali na okoliczne Edomickie wsie, mordując ich bezbronnych mieszkańców, i taka jest prawda o MASADZIE, i jej żydowskich 'obrońcach'.


Poczytaj sobie jeszcze następny fragment następnej księgi o twoich żydowskich idolach (z punktu widzenia Żyda i Faryzeusza Józefa Flawiusza), i o ich zbrodniach na narodzie EZAWA / EDOMIE / IDUMEI pod koniec lat 60'.

_______________________
WOJNY ŻYDÓW
KSIĘGA IV

Strona 153


Rozdział IX


"2. Kiedy Wespazjan powrócił do Cezarei i czynił przygotowania do ruszenia wszystkimi siłami na Jerozolimę, doszła doń wiadomość o zabójstwie Nerona, który panował trzynaście lat i osiem dni163. ...

Tedy Wespazjan przede wszystkim odłożył wyprawę na Jerozolimę, z napięciem wyczekując, w czyje ręce przejdzie władza po Neronie. Skoro zaś posłyszał, że cezarem został Galba, niczego nie przedsięwziął, dopóki nie otrzyma poleceń co do dalszego losu wojny, lecz wysłał do niego syna Tytusa, aby go pozdrowił i odebrał rozkazy w sprawie Żydów. Z tych samych powodów wraz z Tytusem udał się w drogę do Galby także król Agryppa. Tymczasem, kiedy oni płynęli na okrętach wojennych poprzez Achaję168 (była bowiem pora zimowa), zamordowano Galbę po siedmiu miesiącach i tyluż dniach panowania169.


//- 169 Od śmierci Nerona (9 czerwca 68 r.) do śmierci Galby (15 stycznia 69 r.).


Po nim władzę cesarską objął Oton, który występował w walce o tę godność jako jego przeciwnik. Agryppa postanowił jednak dotrzeć do Rzymu, nie dając się odstraszyć zmianą stosunków. Natomiast Tytus popłynął za podszeptem Bożym z powrotem z Grecji do Syrii i niebawem stanął przed ojcem w Cezarei. Obaj byli zatroskani obrotem spraw publicznych w obliczu wstrząsów przeżywanych przez cesarstwo rzymskie i nie myśleli o wyprawie na Judeę uważając, że atak na obcy naród w chwili, gdy dręczy ich taki niepokój o los własnej ojczyzny, jest nie na czasie.


3. Ale Jerozolima znalazła się w obliczu innej wojny. Wszystkiemu winien był Szymon, syn Giorasa170, rodem z Gerazy171, młodzieniec mniej przebiegły od Jana, który już przed nim opanował to miasto, lecz przewyższający go siłą fizyczną i śmiałością. Ta ostatnia cecha sprawiała, że wypędzony przez arcykapłana Ananosa z toparchii Akrabatene, która wówczas jemu podlegała, przystał do rozbójników, którzy zawładnęli Masadą172.

Początkowo patrzyli nań z podejrzliwością i pozwolili mu i niewiastom, którere przywiódł był z sobą, wejść tylko do dolnej części twierdzy, zatrzymując dla siebie górną. Później, ponieważ widzieli w nim człowieka o podobnych obyczajach i uznali go godnym zaufania, pozwolili mu brać udział razem z sobą w łupieskich wyprawach i pustoszeniu okolicy Masady.


Jego namowy, aby podjąć działania na większą skalę, nie znalazły posłuchu: nawykli bowiem do życia w twierdzy i bali się zbytnio oddalać niejako od swojej nory. On natomiast dążył do absolutnej władzy i miał wielkie aspiracje, a kiedy dowiedział się o śmierci Ananosa173, uszedł w górzyste tereny i obwieściwszy wolność dla niewolników i nagrody dla wolnych, zewsząd ściągał do siebie wyrzutków.


4. Skoro zebrał się już spory zastęp, począł czynić wypady na wsie położone w górach, a później, gdy przystawało doń coraz więcej ludzi, ośmielił się zejść do niżej położonych okolic. Z czasem stał się postrachem miast i wielu przedniejszych mężów dało się zwieść, widząc jego potęgę i pasmo powodzeń, tak że jego wojsko nie składało się już tylko z samych niewolników i rozbójników, ale i znacznej liczby obywateli, którzy go słuchali jak króla. Łupieskie zagony zapuszczał w głąb toparchii Akrabatene i całej okolicy aż do Wielkiej Idumei - Wielkiego Edomu.

Pod wsią o nazwie Nain174 wzniósł wał obronny i miejsce to wykorzystywał w celu ubezpieczenia się jako twierdzę. W pewnym wąwozie, zwanym Ferete175, poszerzył liczne groty, inne uznał za odpowiednie do swoich celów i przeznaczył je na składnice skarbów i przechowalnie łupów. Gromadził w nich także zrabowane zbiory i tam też większość jego oddziałów miała swoją siedzibę. Jasne było, że oddział ten zaprawiał się i szykował do napaści na Jerozolimę.


5. Dlatego też Zeloci z obawy przed jego knowaniem i chcąc uprzedzić męża rosnącego w groźną dla nich potęgę, wyruszyli z głównymi siłami i w pełnym rynsztunku przeciw niemu. Szymon wyszedł im naspotkanie i w stoczonej bitwie moc ich położył trupem, a resztę wpędził z powrotem do miasta. Nie mając odwagi szturmować muru swoim wojskiem, poniechał tego zamiaru i postanowił najpierw podbić Idumeę - Edom.

Przeto stanąwszy na czele dwudziestu tysięcy ludzi pomaszerował ku jej granicom. Przywódcy Idumei / Edomu pośpiesznie ściągnęli z kraju swoje najlepsze wojsko, w liczbie dwudziestu pięciu tysięcy mężów, a resztę ludzi pozostawili, aby strzegli swego mienia przed napadami Sykariuszów z Masady i czekali na Szymona u swoich granic. Ten tutaj natarł na nich i po bitwie, którą toczył przez cały dzień, opuścił pole walki nie będąc ani zwycięzcą, ani zwyciężonym. Sam wycofał się do Nain, a Idumejczycy do swoich siedzib.

Lecz niedługo potem Szymon znów wyprawił się na ich kraj z jeszcze liczniejszymi zastępami i rozbił obóz w pewnej wsi, noszącej nazwę Tekue176, a jednego ze swoich towarzyszy, imieniem Eleazar, wysłał do załogi leżącego w pobliżu Herodejonu177, aby ją nakłonił do poddania się. Strażnicy nie wiedząc, po co do nich przybył, przyjęli go przychylnie. Lecz kiedy on napomknął o poddaniu się, dobyli mieczów i ścigali go, aż ten, nie widząc możliwości dalszej ucieczki, rzucił się z muru w znajdującą się poniżej przepaść, ponosząc śmierć na miejscu. Idumejczycy, przestraszeni potęgą Szymona, postanowili wybadać, zanim doszłoby do walki, jakim wojskiem rozporządzają nieprzyjaciele.


6. Spełnienia tej usługi skwapliwie podjął się jeden z dowódców, Jakub178, zamyślając zdradę. Tedy wybrał się z Alurus179 - przy tej wsi bowiem zgromadziło się wojsko Idumejskie - i przybył do Szymona. Ułożył się z nim, że najpierw wyda mu swoje ojczyste miasto, otrzymawszy przyrzeczenie pod przysięgą, że zawsze będzie piastował zaszczytne stanowisko. Nadto obiecał mu dopomóc przy zdobywaniu całej Idumei, po czym serdecznie ugoszczony przez Szymona otrzymał wspaniałe obietnice. Kiedy zaś powrócił do swoich, począł najpierw łgać, jakie to Szymon ma przeogromne siły, potem prowadził pokątne rozmowy z dowódcami i poprzez mniejsze grupy z całym wojskiem, aż w końcu nakłonił ich do wpuszczenia Szymona i oddania mu całej władzy bez walki.

Jeszcze w czasie prowadzenia tych rozmów przez posłów wezwał Szymona do przybycia przyrzekając, że rozproszy Idumejczyków. Obietnicy tej dotrzymał. Kiedy bowiem wojsko Szymona już było blisko, dosiadł konia i uciekł ze swymi przekupionymi towarzyszami. Strach ogarnął cały tłum i nim doszło do walki wręcz, opuszczono szeregi, udając się, każdy na swoją rękę, do swoich domów.


7. I tak Szymon wtargnął do Idume (EDOMU) i bez rozlewu krwi, czego się sam nawet nie spodziewał. Tutaj nagłym atakiem wziął najpierw miasteczko Hebron (stolicę Edomu), gdzie obłowił się bogatym łupem i zagarnął ogromną ilość zboża.

Jak opowiada tamtejsza ludność, Hebron jest miastem starszym nie tylko od każdego innego w tej krainie, ale i od Memfis w Egipcie180. Jak oblicza się, ma ono dwa tysiące trzysta lat. Wedle opowiadania praojciec plemienia żydowskiego, Abram, tu obrał sobie siedzibę po wyjściu z Mezopotamii i stąd właśnie jego potomkowie mieli wyruszyć do Egiptu181. Jeszcze dziś pokazują w tym miasteczku grobowce wzniesione ze wspaniałego marmuru i wykonane z wielkim kunsztem182. W odległości sześciu stadiów od miasta można zobaczyć olbrzymie drzewo terpentynowe183, które, jak opowiadają, stoi tam do dziś od stworzenia świata.


Stąd Szymon pomaszerował dalej poprzez całą Idumeę, nie tylko niszcząc wsie i miasta, lecz także pustosząc pola, ponieważ nie starczyło żywności dla takiej liczby ludzi; oprócz bowiem ciężkozbrojnych żołnierzy ciągnął za nim tłum liczący czterdzieści tysięcy głów.

Lecz do zupełnego zniszczenia Idumei jeszcze więcej niż konieczność zaspokojenia potrzeb przyczyniło się jego okrucieństwo i nienawiść do narodu.

I jak widzi się las zupełnie ogołocony z liści, gdy padnie nań szarańcza, tak za wojskiem Szymona pozostawała istna pustynia.

Jedne miejscowości obrócił w perzynę, inne zrównali z ziemią, zniszczyli wszelką roślinność wzdłuż i wszerz krainy już to tratując ją, już to zużywając jako pożywienie, a urodzajną glebę uczynili swoim pochodem twardszą niż ziemia jałowa.

Krótko mówiąc, po tym, co zostało zniszczone, nie pozostało nawet śladu istnienia
.



8. Wydarzenie to znów wyrwało Zelotów z bezczynności. Że zaś obawiali się zmierzenia się z Szymonem w otwartej bitwie, rozmieścili na przejściach zasadzki i porwali jego żonę wraz z jej liczną służbą. Potem powrócili do miasta uradowani, jakby przywiedli jako jeńca samego Szymona i spodziewali się, że on natychmiast odłoży broń i będzie błagał o oddanie mu żony. Tymczasem uprowadzenie jej nie wzbudziło w nim litości, lecz gniew.

A kiedy przybył pod mur Jerozolimy, wściekłość swoją wyładowywał na każdym, którego napotkał, podobnie jak to czynią zranione zwierzęta, kiedy nie mogą dopaść tych, którzy je ugodzili.
Chwytał tych, co wyszli po ziele lub opał poza bramy, bezbronnych i starców, brał ich na męki i mordował i tak wielką dyszał złością, że niemal wydawało się, iż pożre martwe ciała184.

Wielu odsyłał do miasta z obciętymi rękami,
chcąc zastraszyć wrogów, a zarazem poróżnić lud z winnymi wszystkiemu przywódcami. Ludziom tym kazał mówić, że Szymon przysiągł na Boga, który czuwa nad wszystkim, że jeśli zaraz nie oddadzą mu żony, rozbije mur i tak samo postąpi z wszystkimi mieszkańcami miasta, nie oszczędzając nikogo bez różnicy wieku i nie bacząc na to, czy ktoś jest winny, czy nie.

Groźby te tak przeraziły nie tylko lud, lecz także i Zelotów, że odesłali mu żonę. Ułagodzony takim sposobem, położył kres, choć na krótko, nieustającym mordom.


9. Nie tylko Judea stała się widownią buntu i wojny domowej, lecz także Italia. Zamordowano bowiem Galbę na samym środku Forum Romanum185, a Oton obwołany cezarem toczył wojnę z Witeliuszem, który ze swej strony pretendował do władzy; jego zaś wybrały stojące w Germanii legiony. Gdy doszło do bitwy pod Bedriacum186 w Galii z wodzami Witeliusza, Welensem i Cecyną187, w pierwszym dniu szala zwycięstwa przechylała się na stronę Otona, a w drugim - wojsk Witeliusza. Rzeź była tam straszna, a Oton, dowiedziawszy się o poniesionej klęsce, odebrał sobie życie w Brixellum, sprawując władzę najwyższą trzy miesiące i dwa dni188. Jego wojsko przeszło do wodzów Witeliusza, który z wszystkimi siłami pomaszerował do Rzymu.


//- 188 - Oton popełnił samobójstwo 17 kwietnia 69 r., w 95 dniu sprawowania władzy cesarskiej.

Tymczasem Wespazjan opuścił Cezareę w piątym dniu miesiąca Daisios189 i ruszył na nie podbite jeszcze okolice Judei. Posuwając się w górzyste tereny zajął dwie toparchie, zwane gofnijską i akrabeteńską, następnie miasteczka Betela i Efraim190, w których pozostawił załogę, i podążył ze swoją jazdą aż do Jerozolimy, przy czym moc ludzi napotkanych położył trupem i niemało wziął do niewoli.

Cerealiusz191, jeden z jego dowódców, stanąwszy na czele oddziału jazdy i piechoty pustoszył tak zwaną Górną Idumeę, wziął za pierwszym uderzeniem miasteczko Kafetrę192, niesłusznie noszące to miano, i puścił je z dymem, następnie uderzył na inne o nazwie Kafarabis193 i począł je oblegać. Otaczał je bardzo silny mur i Cerealiusz liczył się z tym, że będzie musiał tu dłużej zabawić, gdy tymczasem mieszkańcy nagle otworzyli bramy i wyszedłszy jako błagalnicy z gałązkami oliwnymi, poddali się. Cerealiusz, doprowadziwszy ich do uległości, podążył ku innemu, bardzo staremu grodowi, którym był Hebron. Leży on, jak rzekłem194, w okolicy górskiej niedaleko od Jerozolimy. Wtargnąwszy doń siłą, wyciął w pień całą pozostałą na miejscu ludność, czy to byli ludzie młodzi, czy starzy, a samo miasto spalił. Tak więc, wziąwszy pod swoją władzę wszystkie umocnione miejsca oprócz zajętych przez rozbójników twierdz
Herodejonu, Masady i Macherontu, Rzymianie już tylko jeden cel mieli przed sobą - zdobycie Jerozolimy.

10. Skoro Szymon wyrwał z rąk zelotów swoją żonę, znów zwrócił się do niedobitków Idumei / Edomie i nękając naród ze wszystkich stron zmusił mnóstwo ludzi do ucieczki do Jerozolimy. Sam postępował za nimi aż do miasta, znowu otoczył mur pierścieniem i każdego robotnika, który wychodził do prac na pola, zabijał.

Tak więc na zewnątrz miasta stał Szymon, budząc większą grozę wśród ludu niż Rzymianie, a wewnątrz srożsi od obu tamtych zeloci, między którymi przechodzili wszystkich zbrodniczą pomysłowością i zuchwałością żołnierze kontyngentu galilejskiego. To oni pomogli Janowi dojść tak wysoko, a ten z kolei, opierając się na władzy, którą osiągnął, odwzajemniał się za to, pozwalając im czynić wszystko, co tylko kto zapragnął.

Pałali wprost nienasyconą żądzą łupów. Przeszukiwanie domów zamożniejszych obywateli, mordowanie mężów, hańbienie niewiast - to była dla ich zwyczajna igraszka.

Przepijali swoje łupy jeszcze krwią ociekające i bez skrupułów z samego przesytu naśladowali zwyczaje kobiece, trefiąc sobie włosy, przywdziewając szaty niewieście, nakraplając się wonnościami i podmalowując oczy dla upiększenia195 się.

Nie tylko w stroju, lecz i w namiętnościach chcieli upodobnić się do niewiast i tak daleko posunęli się w rozwiązłości, że wymyślali nawet zakazane miłostki, tarzali się po mieście jak w domu nierządu i całe skalali nieczystymi czynami. Chociaż z oblicza wyglądali na niewiasty, prawą ręką zadawali śmiertelne ciosy. Zbliżając się drobnym krokiem, nagle zamieniali się w wojowników i wyciągając spod chalamid miecze, przeszywali każdego, kto się nawinął.

Ci, którzy uciekli przed Janem, wpadali w ręce jeszcze bardziej krwiożerczego Szymona, a ten, kto uszedł od tyrana wewnątrz murów, ginął od miecza drugiego tyrana przed bramami.

Przed tymi, którzy chcieli zbiec do Rzymian, wszystkie drogi ucieczki zostały zamknięte.


11. W wojsku Jana doszło do buntu przeciw niemu. Cała jego część Idumejska oderwała się i powstała przeciwko tyranii zarówno z zawiści, że doszedł do tak wysokiego stanowiska, jak i z nienawiści wywołanej jego okrucieństwem196.

Kiedy doszło do walki, zabili wielu zelotów, a resztę wpędzili do pałacu królewskiego, który zbudowała Grapte. Była to krewniaczka króla Adiabene Izasa197. Razem z nimi wpadli tam Idumejczycy, wyparli stamtąd zelotów do świątyni, po czym rzucili się na rabunek Janowego mienia. We wspomnianym pałacu zwykł on zatrzymywać się i zgromadził łupy zdobyte swoją tyrańską władzą198. Tymczasem rozproszony po mieście tłum zelotów przyłączył się do tych, którzy schronili się do świątyni, i Jan czynił już przygotowania, aby ich poprowadzić na lud i Idumejczyków. Ci ostatni, będąc lepszymi żołnierzami, nie tyle obawiali się ich ataku, ile żeby nie popełnili jakiegoś szaleństwa - nie wymknęli się ze świątyni nocą, ich nie wycięli i miasta nie podpalili.

Zebrali się przeto z arcykapłanami i radzili, jakby się zabezpieczyć przed taką napaścią. Bóg jednak postanowienia te obróciłcił na ich szkodę. Środek, który wymyślili na swoją obronę, okazał się gorszy od zagłady. Aby więc obalić Jana, postanowili przyjąć Szymona i jako błagalnicy sprowadzić do siebie drugiego tyrana. Uchwałę tę wykonano. Wysławszy tedy arcykapłana Mattiasa199 prosili Szymona, przed którymi sami tak bardzo drżeli, aby wszedł do miasta. Do prośby przyłączyli się także ci, którzy uciekli z Jerozolimy przed zelotami i tęsknili za swymi domami i majątkami. Szymon zgodził się z wyniosłą łaskawością zostać ich władcą i wkroczył jako wyzwoliciel miasta od zelotów, radośnie witany przez lud jako zbawca i obrońca.

Kiedy zaś stanął tam ze swoim wojskiem, myślał tylko o zabezpieczeniu swojej władzy, a tych, którzy go prosili, uważał za takich samych wrogów jak tych, przeciw którym go wezwano.


12. Takim sposobem w trzecim roku wojny, w miesiącu Ksantiku200 Szymon stał się panem Jerozolimy. Jan i tłum zelotów mieli odcięte wszystkie wyjścia ze świątyni, stracili swój dobytek w mieście (rozgrabili go natychmiast zwolennicy Szymona) i zaczęli wątpić w możliwość ocalenia. Szymon uderzył na świątynię z pomocą ludu, lecz przeciwnicy, zająwszy stanowiska na krużgankach i blankach, odpierali ataki. Wielu ze zwolenników


Strona 158

Szymona padło i niemało było rannych. Zeloci bowiem mogli z wyższych stanowisk łatwo razić celnymi strzałami. Mimo przewagi, jaką dawało im położenie, wznieśli nadto cztery potężne wieże, aby móc miotać pociski z jeszcze wyższych stanowisk: jedną w północno-wschodnim rogu, drugą powyżej Ksystos201, trzecią w innym rogu - naprzeciwko Dolnego Miasta202. Ostatnią zbudowano nad dachem pastoforii203, gdzie według dawnego zwyczaju stawał jeden z kapłanów i dźwiękiem trąbki ogłaszał w porze popołudniowej każdy nadchodzący, a wieczorem innego dnia każdy kończący się siódmy dzień, aby zapowiedzieć ludowi, kiedy ma wstrzymać się od pracy, a kiedy ją wznowić204. Na owych wieżach ustawili katapulty, balisty, łuczników i procarzy.

Odtąd Szymon czynił już tylko nieśmiałe ataki, ponieważ wielu jego ludzi zaczęło tracić odwagę, lecz dzięki przewadze liczebnej mógł się jeszcze trzymać. Wszelako pociski miotane z machin205 na daleką odległość powodowały w jego szeregach wielkie straty."

==================

Rozdział 9 - DOPISKI


Rozdział IX


161 Miejscowości Adida nie udało się ostatecznie zidentyfikować. Prawdopodobnie jest to el-Hadite leżące 5 km na pÛłnoc od Liddy, biblijne Hadite, umocnione przez Szymona Ma- chabeusza(l Mch 12,38; 13, 13;Antiq. 13,392). Inne identyfikacje są mniej prawdopodobne.


162 Lucjusza Anniusza nie zidentyfikowano. Jest wątpliwe, czy jest tym samym, co Lucius Annius Bassus, cypryjski prokonsul z 52 r. Geraza - miasto na płn. wsch. od Jerozolimy.

163 Faktyczny czas panowania Nerona wynosił 13 lat, 7 miesięcy i 28 dni. Informacja JÛzefa byłaby ścisła, gdyby Ñ8 dni" zamienić na Ñosiem miesięcy". Pomyłka taka mogła powstać przy przepisywaniu kodeksu.

164 Nympphidius Sabinus podawał się za nielegalnego syna Kaliguli. Pod koniec rządÛw Nerona był prefektem pretorianÛw. Za Galby usiłował sam objąć cesarską wła- dzę, lecz zamordowali go przyjaciele cesarza (Tacyt, Ann. 15, 72; Hist. l, 5; Swetoniusz, Galba 11). Saphonius Tigellinus, człowiek niskiego pochodzenia, zamianowany w 63 r. po Chr. prefektem pretorianÛw, miał wielki wpływ na rządy Nerona i przyczynił się do skazania na wygnanie wielu wybitnych osobistości. Po upadku Galby skazany na śmierć odebrał sobie życie (Tacyt, Ann. l, 5, Swetoniusz, Galba 15). Czterej wierni wyzwoleń- cy to Faon, Sporus, Epafrodyt i jeden nieznany. Dramatyczny koniec Nerona opisuje Swetoniusz (Nero 47-49) i Kasjusz Dion (63, 27).

165 Galba odznaczał się wielką srogością i niezwykłym sknerstwem, wskutek cze- go był znienawidzony także w wojsku. I tak odmÛwił pretorianom przyrzeczonej wypła- ty oraz wynagrodzenia wojskom w Germanii, ktÛre walczyły z Galami i Windeksem.

166 O tych ostatnich wypadkach JÛzef mÛwi obszerniej niżej (545-549; 585 n; 645-655).

167 Przypuszczalnie chodzi o pisarzy, z ktÛrych korzystał zarÛwno JÛzef, jak i pisa- rze greccy (Plutarch, Kasjusz Dion) i rzymscy (Tacyt, Swetoniusz).

168 Trudne wyrażenie: Ñpłynęli... poprzez Achaję" skłania Tha-
ckeraya (ks. IV, s. 148 n) do przypuszczenia, że jest luka w tekście, ktÛry powinien brzmieć: Ñkiedy oni (posuwali się lądem) przez Achaję (była bowiem zima), a pozostali płynęli na okrętach wojennych dookoła (Peloponezu)". Autor może miał na myśli odby- cie drogi częściowo lądem, a częściowo morzem.

169 Od śmierci Nerona (9 czerwca 68 r.) do śmierci Galby (15 stycznia 69 r.).

170 Zob. 2,521, przyp. 310.

171 Geraza zob. 4, 487, przyp. 162.

STRONA 284

172 O toparchii Akrabetene zob. 2, 235, przyp. 158; Masadzie l, 237, przyp. 192. W twierdzy tej znajdowali się zwolennicy zamordowanego w Jerozolimie Manaemosa (2, 444-448) pod wodzą Eleazara, syna Ariego, wnuka Judy Galilejczyka (2, 652 n; 4, 399-405; 7, 275-406). Twierdza składała się nie tylko z umocnionego szczytu, ale i z części położonej na niższym poziomie.

173 Zob. wyżej 316.

174 Wieś o tej nazwie (albo o nazwie Ain, jak podają kodeksy P A) nie jest z pew- nością miejscowością Nain z Łk 7, 11 (Naim-Wulgata).

175 Położenie tego wąwozu nie jest znane. NiektÛrzy identyfikują go z Wadi Fara, odległym około 12 km na pÛłnoc od Jerozolimy.

176 Tekue (Tekoa, dziś Chirbet Tekue) leży na wzgÛrzu odległym około 9 km na południowy zachÛd od Betlejem (ok. 15 km na południe od Jerozolimy). Jest to miasto rodzinne proroka Amosa (zachowały się ruiny).

177 Herodejon - zob. l, 265, przyp. 213; 419, przyp. 317.

178 Jakub jest tym samym, co Jakub, syn Sosasa, wymieniony wyżej w 235 i innych miejscach (zob. przyp. 60).

179 Alurus (dziś Halhul) jest wsią leżącą ok, 7 km na pÛłnoc od Hebron (na drodze z Jerozolimy do Hebron).

180 Hebron (starożytne Kiriat-Arba) zostało zbudowane (według Lb 13, 22) 7 lat wcześniej niż Tanis, ale JÛzef mÛwi o Memfis, ktÛre było starsze od Tanis i sięga po- czątku dziejÛw Egiptu. Dokładniejszej daty założenia Hebron nie da się jednak ustalić.

181 O zamieszkaniu Abrahama w Hebron wspomina Księga Rodz. 13, 18, Jakuba i Izaaka - 35, 27; 37, 14, ale tam nie ma mowy o wyruszeniu ich z tego miasta do Egiptu.

182 Grobowce te, jak się przypuszcza, znajdują się poniżej dzisiejszego meczetu, z czym zgodna jest tradycja żydowska, chrześcijańska i muzułmańska. Mur otaczający meczet nosi znamiona budowli herodiańskiej.

183 W miejscowości Mamre, odległej około 3 km na pÛłnoc od Hebron, rosły świę- te dęby. JÛzef mÛwi w Antiq. l, 186 o dębie Ogyges, ale to zapewne jest to samo drzewo terpentynowe (Pistacia terebinthus). Pojęcia Ñelon" (dąb) i Ñela" (drzewo terpentynowe) są w Starym Testamencie używane zamiennie.

184 Z taką samą przesadą (hiperbolą) spotykamy się w 6, 373.

185 Por. wyżej 494, 499.

186 Bedriacum jest to miasteczko w Galia Cisalpina, leżące między Weroną i Kre-
moną. Bitwę i samobÛjstwo Otona opisuje Tacyt (Hist. 2, 41^9) i Swetoniusz (Otho 9-11).

187 Fabius Valens i A. Caecina Alienus.

188 Brixellum (dziś Brescello) w Galia Cisalpina około 18 km na pÛłnocny wschÛd od Parmy. Według Swetoniusza (Otho 11) Oton popełnił samobÛjstwo 17 kwietnia 69 r., w 95 dniu sprawowania władzy cesarskiej.

189 23 czerwca 68 r.

190 O Gonfie zob. l, 222, przyp. 182. Akrabetene por. 2, 235, przyp. 158. Betela a. Betel (dziś Beitin), rozbudowane jako twierdza przez Bakchidesa (160 r. przed Chr.), leży w odległości 19 km na pÛłnoc od Jerozolimy. Efraim (biblijne Ofra - Joz 18, 23;
l Sm 13, 17, dziś Taibeh) znajduje się na południowy wschÛd od Betel.

191 Sextus Cerealis Vettulenus zob. 3, 310, przyp. 97.

192 Miejscowość nieznana, rÛżne nazwy w kodeksach.

193 Miejscowość identyfikowana z dzisiejszym Chirbet el-Bis, położonym około 15 km na pÛłnocny zachÛd od Hebron.

194 Zob. wyżej 529 n.

195 Według 2 Krl 9, 30 kobiety izraelskie malowały sobie powieki barwikiem.

196 W związku z obecnością IdumejczykÛw zob. wyżej 353, przyp. 89.

197 Izas jest w innych miejscach (5, 147; 6, 356, Antiq. 20, 17) nazwany właściwym
nazwiskiem Izares. O przejściu jego i matki Heleny na judaizm JÛzef opowiada w Antiq. 20, 17. O nawrÛceniu się całej rodziny na judaizm zob. S. Mazzarino, Trattato di Storia Romana II, Roma 1965, s. 122 n; J. Neusner, The conversion ofAdiabene, IBL 83, 1964. Rodzina ta ozdobiła Jerozolimę pałacem w mieście (5, 253), grobowcem (5, 55, 119, 147, Antiq. 20, 95), pałacem Monobazosa (5, 252). O Grapte brak innych wiadomości.

198 Zdaniem Klausnera (dz. cyt., s. 235) było to po prostu zgromadzenie środkÛw potrzebnych do prowadzenia wojny.

STRONA 285

199 Mattias, syn Boetosa (5, 527) należał do najprzedniejszej i bardzo wpływowej rodziny kapłańskiej. PÛźniej został zamordowany przez Szymona wraz z trzema synami (5, 527 nn).

200 Kwiecień-maj 69 r.

201 O położeniu Ksystos zob. 2, 344, przyp. 215.

202 W południowo-zachodnim rogu świątyni.

203 Są to komnaty przeznaczone dla kapłanÛw lub służące za magazyny. Trudno
przypuścić, aby na tych pomieszczeniach zeloci wznieśli tę ostatnią wieżę. Nie można więc ustalić jej położenia.

204 Według Miszny (Sukka 5, 5) do 21 sygnałÛw trąbki dawanych w zwykły dzień, w wigilię szabatu dodawano trzy sygnały, aby wstrzymać pracę, i trzy, aby pÛźniej za- anonsować przejście do dnia świętego. Nie ma tam jednak mowy o sygnale trąbki zwia- stującym koniec szabatu, jak mÛwi JÛzef.

205 Chodzi o machiny oblężnicze zdobyte przez ŻydÛw po klęsce Cestiusza (por. 2, 553).
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 14184
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Masada - symbol żydowskiego heroizmu?

Post autor: Bobo »

George... czy wiesz, że raczej NIKT tego tasiemca nie przeczyta?
Forum nie ma ambicji tworzyć nowej historii. Twojej historii.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
George
Posty: 1530
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: Masada - symbol żydowskiego heroizmu?

Post autor: George »

Bobo pisze:
04 wrz 2020, 21:38
George... czy wiesz, że raczej NIKT tego tasiemca nie przeczyta?
Forum nie ma ambicji tworzyć nowej historii. Twojej historii.
To historia żydowskiego historyka, uznana przez dzisiejszą akademię za prawdziwą, więc czemu mnie to przypisujesz Bobo

Ci którzy nie są zainteresowani historią będą zawsze popełniać te same błędy, takie jak np. błogosławienie Izraelitom, uważając ich błędnie za 'naród wybrany'
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia ziem biblijnych”