Mi z tych dwóch ksiąg bardziej zrozumialy wydaje się być Koran. Przyznam, że nie pamiętam nawet, czy przeczytałem w całości księgę Mormona, bo zdarza mi się czytać wiele książek na raz. W każdym bądź nomen omen "razie" Księga Mormona wydaje mi się być pożyteczna ze względu chociażby na SłowaVulpino de Anarkio pisze: ↑25 maja 2026, 9:13Najtrudniej do przebrnięcia było mi przez Koran i Księgę Mormona
Ewangelia według św. Marka 9:38-40 BW1975
[38] Odpowiedział mu Jan: Nauczycielu! Widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi za nami, jak wypędzał w twoim imieniu demony, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził za nami. [39] Ale Jezus rzekł: Nie zabraniajcie mu, ponieważ nie ma takiego, kto by dokonywał cudów w imieniu moim i mógł zaraz potem źle o mnie mówić. [40] Bo kto nie jest przeciwko nam, ten jest za nami.
https://bible.com/bible/3490/mrk.9.38-40.BW1975
W kwestii Koranu, to rzeczywiście także dla mnie wydał się trochę kłopotliwy, głównie ze względu na słownictwo, bo kwestie doktrynalne chyba wszystkie ogarnąłem, między innymi dzięki zewnętrznej literaturze