Nie mam siły wybrac działu.

Jesteś nowy/a na forum? Tutaj możesz się z nami przywitać i napisać kilka słów o sobie. Obowiązuje wewnętrzny regulamin

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze: ..Podziwiam Twoja odwagę w tym, że odrzuciłaś toksyczne związki.
Powtarzasz tezę Henryka, a ja powtórzę swoje pytanie na które jak można było się spodziewać Henryk nie odpowiedział. Dlaczego uważasz, że głoszenie o Królestwie Bożym razem ze Świadkami Jehowy jest toksycznym brakiem miłości, a zaniechanie głoszenia i wspólnych zebrań to "akt odwagi" ?
..Walczyć ze złem. Każdy na swoim podwórku.
Czyli niech każdy siedzi u siebie i w ten sposób najlepiej zawalczy ze złem. Czy tego naucza Biblia ?

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 412
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze:
30 sie 2026, 7:37
Powtarzasz tezę Henryka, a ja powtórzę swoje pytanie na które jak można było się spodziewać Henryk nie odpowiedział. Dlaczego uważasz, że głoszenie o Królestwie Bożym razem ze Świadkami Jehowy jest toksycznym brakiem miłości, a zaniechanie głoszenia i wspólnych zebrań to "akt odwagi" ?
Nie ośmieliłbym się napisać, ani powiedzieć, że głoszenie Królestwa Bożego jest czymś niewłaściwym. Także nie odważyłbym się uznać, że w zaniechaniu głoszenie może byś jakieś dobro. Wprost przeciwnie, głosić KB trzeba zawsze i wszędzie. W domu, na ulicy, kaplicy, pracy, tramwaju, spacerze, wycieczce itd. Głosić uczcicie, bez odciągania kogoś od wiary, czy od jego religii. Głosić bez rozbijania owczarni.
Sławomir59 pisze:
30 sie 2026, 7:37
Dlaczego uważasz, że g zaniechanie ... wspólnych zebrań to "akt odwagi" ?
Nie wspólnych zebrań, ale odejście od ŚJ. I tym samym narażenie się na ostracyzm, zerwanie kontaktów, przerwania więzi, przyjaźni i wszelkich wcześniejszych relacji. To skok na głęboką wodę. Całkowita zmiana środowiska. Wejście w nieznany świat. Uważam, że do tego potrzebna jest wielka odwaga cywilna.
Sławomir59 pisze:
30 sie 2026, 7:37
..Walczyć ze złem. Każdy na swoim podwórku.
Czyli niech każdy siedzi u siebie i w ten sposób najlepiej zawalczy ze złem. Czy tego naucza Biblia ?
Tak, Biblia naucza, aby dawać świadectwo Jezusowi. Aby wszędzie świadczyć o Bogu. Bez ograniczania się do konkretnych miejsc. Ale wszędzie i zawsze. W każdym miejscu, w którym los człowieka rzuci.
A na swoim podwórku znaczy, w każdym miejscu, w którym się znajdziesz. To znaczy w w każdym miejscu w którym znajdziesz się z powodów rodzinnych, zawodowych, wypoczynkowych, rozrywkowych, naukowych itd.

Zabiegi typu wykręcanie kota ogonem nie działają na mnie. Wyraźnie zaprzeczasz temu, co wielokrotnie napisałem. Nie zamykać się w domu, ale zaczynając od własnego domu wszędzie świadczyć o Bogu. Wszędzie i zawsze głosić KB i Naukę Chrystusa. Zawsze i wszędzie dawać świadectwo wiary w Boga Jedynego Pana naszego. Głosić postawą i postepowaniem, a tam, gdzie to za mało, to także słowem. Najpierw czyn, potem słowo.
Słyszałem o takich bohaterskich postawach ŚJ, byłem też świadkiem przedkładania własnego interesu przez ŚJ nad świadczeniem o Bogu (np. współpracowałem z kolesiem, który był właścicielem sklepu, coś tam zaobserwowałem).

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze: Nie ośmieliłbym się napisać, ani powiedzieć, że głoszenie Królestwa Bożego jest czymś niewłaściwym. Także nie odważyłbym się uznać, że w zaniechaniu głoszenie może byś jakieś dobro. Wprost przeciwnie, głosić KB trzeba zawsze i wszędzie. W domu, na ulicy, kaplicy, pracy, tramwaju, spacerze, wycieczce itd. Głosić uczcicie, bez odciągania kogoś od wiary, czy od jego religii. Głosić bez rozbijania owczarni.

Wszystko byłoby pięknie, gdyby ktoś to robił poza Świadkami Jehowy. Tylko oni są z tego znani, nikt inny tego nie robi. Zatem jest wybór, albo przyłączyć się do nich, albo pozostać przy swojej jak piszesz "wierze, religii i owczarni" oraz zapomnieć o głoszeniu.
Nie wspólnych zebrań, ale odejście od ŚJ. I tym samym narażenie się na ostracyzm, zerwanie kontaktów, przerwania więzi, przyjaźni i wszelkich wcześniejszych relacji. To skok na głęboką wodę. Całkowita zmiana środowiska. Wejście w nieznany świat. Uważam, że do tego potrzebna jest wielka odwaga cywilna.

Odejście od ŚJ jest równoznaczne z odejściem od zebrań w Sali Królestwa i od wspólnego głoszenia o Królestwie Bożym. To taka odwaga jak skok z 10 piętra bez spadochronu. Biblia przed tym ostrzega :
"Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień."
Hbr 10:25
"Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii !"
1 Kor 9:16
..A na swoim podwórku znaczy, w każdym miejscu, w którym się znajdziesz.

Zwrot „na swoim podwórku” oznacza właśnie na własnym terenie, w swoim środowisku, w obrębie własnej grupy, kompetencji lub wpływów, a nie „w każdym miejscu”.
Przykłady:
„Jest odważny na swoim podwórku” to znaczy, że jest odważny wśród swoich ludzi.
„Na swoim podwórku jest ekspertem” oznacza, że zna się na sprawach ze swojej dziedziny.
„Porządek zaczyna się od własnego podwórka” Inaczej najpierw zajmij się tym, za co sam odpowiadasz.
Gdyby ktoś powiedział, że „na swoim podwórku znaczy w każdym miejscu”, to zmieniłby znaczenie idiomu na jego przeciwieństwo. „Swoje podwórko” zawęża zakres, natomiast „w każdym miejscu” go rozszerza.
„Na swoim podwórku” wskazuje na określony, własny obszar działania.
Nie zamykać się w domu, ale zaczynając od własnego domu wszędzie świadczyć o Bogu. Wszędzie i zawsze głosić KB i Naukę Chrystusa. Zawsze i wszędzie dawać świadectwo wiary w Boga Jedynego Pana naszego. Głosić postawą i postepowaniem, a tam, gdzie to za mało, to także słowem. Najpierw czyn, potem słowo.
Teraz napisałeś prawdę. Zaczynając od siebie i własnego domu, ale na tym nie kończąc.
Problem w tym, że katolicy nie są znani z tego, że głoszą o Królestwie Bożym publicznie i po domach innym wyznaniom. A jak się zachowują w miejscach publicznych to każdy widzi. Na osiedlach i ciągach dla pieszych leżą niedopałki, puste potłuczone butle po alkoholu, psie odchody i inne śmieci. Wulgaryzmy, tatuaże , awantury pijackie. Zanieczyszczanie i dewastacja.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 412
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze:
31 sie 2026, 6:37
Wszystko byłoby pięknie, gdyby ktoś to robił poza Świadkami Jehowy. Tylko oni są z tego znani, nikt inny tego nie robi. Zatem jest wybór, albo przyłączyć się do nich, albo pozostać przy swojej jak piszesz "wierze, religii i owczarni" oraz zapomnieć o głoszeniu.
Owszem robi. Robi to każdy uczciwie wierzący. Ale niekoniecznie tak wąskimi metodami jak ŚJ. To, że Organizacja skupiła się na dwóch rodzajach działań, nie oznacza, że są to jedyne metody. Uważam, że głosić trzeba skutecznie. I na każdym kroku, a nie ograniczając się do tego co nakazane przez władze Organizacji ŚJ. Nie wystarczy odhaczyć pensum i wypełnić dzienniczka. To nie na tym polega głoszenie. Osobiście głoszę też na ulicy, gdy spotkam ŚJ ze stojaczkiem, to głoszę im Królestwo Boże.
Sławomir59 pisze:
31 sie 2026, 6:37
Odejście od ŚJ jest równoznaczne z odejściem od zebrań w Sali Królestwa i od wspólnego głoszenia o Królestwie Bożym. To taka odwaga jak skok z 10 piętra bez spadochronu.
Porównanie kiepskie, albowiem Chiyo nie taci życia. Przeciwnie, zostawia za sobą stary świat, a nowy się przed nią otwiera.
Teraz może głosić Królestwo Boże po swojemu. Nie pod rygorem, w sztywnych ramach, ale tak, jak będzie najlepiej. Nie na siłę, ale zgodnie z własnymi preferencjami.
A co do zebrań, to może uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych gdzieś indziej. Sla Królestwa nie jest jedynym miejscem rozmów o Bogu i modlitw wspólnotowych.
Sławomir59 pisze:
31 sie 2026, 6:37

Teraz napisałeś prawdę. Zaczynając od siebie i własnego domu, ale na tym nie kończąc.
Problem w tym, że katolicy nie są znani z tego, że głoszą o Królestwie Bożym publicznie i po domach innym wyznaniom. A jak się zachowują w miejscach publicznych to każdy widzi. Na osiedlach i ciągach dla pieszych leżą niedopałki, puste potłuczone butle po alkoholu, psie odchody i inne śmieci. Wulgaryzmy, tatuaże , awantury pijackie. Zanieczyszczanie i dewastacja.
Tak, rzeczywiście, każdy pijak ma etykietkę "katolik" i całe zło jest dziełem katolików. To jest krzywdzące i chamskie pomówienie. Skąd wiesz ilu spośród tych mętów to ŚJ?
Piłeś kiedyś alkohol ze ŚJ? Prowadziłeś rozmowy z nietrzeźwym ŚJ? Miałeś do czynienie z nieuczciwym ŚJ? Ja miałem. Na gruncie zawodowym obserwowałem. Spotykałem się na imprezach firmowych. Obserwowałem, dyskutowałem. Zapewniam, że pod żadnym względem nie wyróżniali się spośród innych partnerów zawodowych, ani uczestników imprez firmowych. A ja byłem jedynym, który nawiązywał rozmowy na temat wiary i Boga. Zarówno w relacjach partnerskich, jak też na imprezach firmowych. To ja inicjując takie rozmowy wyciągałem z nich to, że są ŚJ. Zwykle z jakims wstydem się do tego przyznawali.
Ale nie uogólniam. Bo to obserwacja kilku osób. Nie kilkudziesięciu, nie kilkuset. Nie mam zamiaru atakować uogólniając na wszystkich ŚJ. Byłoby to tak nieuczciwe, jak Twoje pomówienie.
Jak myślisz, dlaczego w relacjach zawodowych żaden ŚJ, z którymi miałem do czynienia nie głosił KB? Wstydzili się? Czy odwalili pensum na ulicy lub chodząc po domach i zamykali się na sprawy Boże. Bo już zrobili to, czego Organizacja wymaga i z czego rozlicza. A poza tym przestają istnieć sprawy wiary?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17498
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Bobo »

Zastanawiam się nad sensem takich rozmów typu: dlaczego ten to a tamten to. Są to rzeczy nieweryfikowalne. Nie wiadomo dlaczego ktoś w firmie Andeja rozmawiał lub nie rozmawiał o Bogu. Takie pytania trzeba im zadawać a nie tu na forum. Podobnie z Chiyo.
Nic ale prawie nic nie wiemy o jej warunkach w domu, a jak już coś pisze to tak mgliści, że nawet nie wiadomo, czy jest ochrzczonym Świadkiem Jehowy itp. Jak wyglądała przemoc w domu, żadnych szczegółów nie wiemy. Zalecana jest duża ostrożność w ocenach takich wypowiedzi, czy prezentowanych postaw. Nauczony doświadczeniem, dopuszczam również myśl, że ktoś może sobie robić po prostu 'jaja' i będzie na forach wciskał zmyślone bajeczki patrząc jak reagujemy dając się wkręcać.
Jeśli Chiyo szuka pomocy, to rozmowa na forum raczej niewiele da. Piszcie do niej na priv i osobiście pomagajcie.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 412
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Andej »

Masz rację. Uogólnienia są zwykle krzywdzące. I nieuczciwe. Dlatego nie uogólniam swoich spostrzeżeń na wszystkich ŚJ. Wskazuje jeno, że różni bywają.

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze: Zwykle z jakimś wstydem J się do tego przyznawali. Ale nie uogólniam. Bo to obserwacja kilku osób. Nie kilkudziesięciu, nie kilkuset. Nie mam zamiaru atakować uogólniając na wszystkich ŚJ. Byłoby to tak nieuczciwe, jak Twoje pomówienie.
Jak myślisz, dlaczego w relacjach zawodowych żaden ŚJ, z którymi miałem do czynienia nie głosił KB? Wstydzili się? Czy odwalili pensum na ulicy lub chodząc po domach i zamykali się na sprawy Boże. Bo już zrobili to, czego Organizacja wymaga i z czego rozlicza. A poza tym przestają istnieć sprawy wiary?
Świadkowie Jehowy ze wstydem się przyznawali, że zaśmiecają i dewastują miejsca publiczne, że używają wulgaryzmów, tatuują się i biją się po pijanemu ? Co za brednie i klamstwa tu wypisujesz ? Każdy widzi, kto zanieczyszcza w miejscach publicznych . Nie są to Świadkowie Jehowy. Co do zarzutu zakazu głoszenia w pracy jest to związane z tym, że pracodawca może zakazać praktyk religijnych w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Natomiast skorumpowany "człowiek szefa" może prowokować do takich praktyk aby następnie o nie oskarżyć. Dlatego Świadkowie nie dają się na to nabrać. Wyjaśniałem to już wcześniej, ale niestety nie czytasz innych postów poza swoimi.

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Bobo pisze:Nauczony doświadczeniem, dopuszczam również myśl, że ktoś może sobie robić po prostu 'jaja' i będzie na forach wciskał zmyślone bajeczki patrząc jak reagujemy dając się wkręcać.
Samo sedno !

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17498
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Bobo »

Sławomir59 pisze:Świadkowie Jehowy ze wstydem się przyznawali, że zaśmiecają i dewastują miejsca publiczne, że używają wulgaryzmów, tatuują się i biją się po pijanemu ? Co za brednie i klamstwa tu wypisujesz ?
Chyba coś źle zinterpretowałeś. Andej tego nie napisał.
Oszołomstwu mówię NIE!

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Bobo pisze: Chyba coś źle zinterpretowałeś. Andej tego nie napisał.
" Zwykle z jakimś wstydem J się do tego przyznawali.. Wstydzili się? Czy odwalili pensum na ulicy lub chodząc po domach i zamykali się na sprawy Boże..Wskazuje jeno, że różni bywają..Prowadziłeś rozmowy z nietrzeźwym ŚJ ? Miałeś do czynienie z nieuczciwym ŚJ ? Ja miałem. Na gruncie zawodowym obserwowałem. Spotykałem się na imprezach firmowych. Obserwowałem, dyskutowałem. Zapewniam, że pod żadnym względem nie wyróżniali się spośród innych partnerów zawodowych..ale odejście od ŚJ.."
To napisał Andej. Nie jestem za tym, aby na forum dyskusyjnym zwalczać inne poglądy. Ale kłamstwa nie powinny cieszyć się bezkarnością. Andej pomija milczeniem postawę katolików którą każdy widzi. W Polsce mamy mniej więcej 250–300 katolików na jednego Świadka Jehowy. Kościół katolicki zazwyczaj uwzględnia jedynie wszystkich ochrzczonych katolików, natomiast Świadkowie Jehowy liczą przede wszystkim osoby aktywnie uczestniczące w głoszeniu. Ale Andej widzi tego jednego rzekomo pijanego i nieuczciwego ŚJ, który się wstydzi bo "odwalilł pensum", jest nietrzeźwy, nieuczciwy i rzekomo "zamyka się na sprawy Boże". Katolików kilkuset nieuczciwych nie widzi, choć każdy ich widzi. Oni wstydzić się nie muszą. Sugeruje za to, aby odejść od ŚJ.
"..może uczestniczyć w spotkaniach modlitewnych gdzieś indziej. Sala Królestwa nie jest jedynym miejscem rozmów o Bogu i modlitw wspólnotowych."
To samo sugeruje Chiyo.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 412
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze:
31 sie 2026, 14:37
Świadkowie Jehowy ze wstydem się przyznawali, że zaśmiecają i dewastują miejsca publiczne, że używają wulgaryzmów, tatuują się i biją się po pijanemu ? Co za brednie i klamstwa tu wypisujesz ? Każdy widzi, kto zanieczyszcza w miejscach publicznych . Nie są to Świadkowie Jehowy. Co do zarzutu zakazu głoszenia w pracy jest to związane z tym, że pracodawca może zakazać praktyk religijnych w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Natomiast skorumpowany "człowiek szefa" może prowokować do takich praktyk aby następnie o nie oskarżyć. Dlatego Świadkowie nie dają się na to nabrać. Wyjaśniałem to już wcześniej, ale niestety nie czytasz innych postów poza swoimi.
Jeśli potrafisz, to tym razem przeczytaj ze zrozumieniem. Przeczytaj to, co napisałem. I nic więcej. Przyznaj się do swoich kłamstw. Pamiętaj, że tu, na tym forum reprezentujesz ŚJ. Reprezentujesz bardzo negatywnie.
Na wszelki wypadek, jeśli potrafisz, zauważ, że niczego Ci nie zarzucam. 1. Żądam dowodów. 2. Opisuję swoje wrażenia. 3. Oceniam zachowanie, a nie osobę.

Gdybym dyskutował z idiotą, to bym napisał:
Wskaż, gdzie napisałem, że ŚJ przyznawali, że zaśmiecają? Albo, że zaśmiecają katolicy, ewangelicy, prawosławni, cykliści, Murzyni, muzułmanie itd?
Wskaż, gdzie napisałem, że ŚJ przyznawali, że dewastują? Albo, że zaśmiecają katolicy, ewangelicy, prawosławni, cykliści, Murzyni, muzułmanie itd?
Wskaż, gdzie napisałem, że ŚJ przyznawali, że używają wulgaryzmów? Albo, że zaśmiecają katolicy, ewangelicy, prawosławni, cykliści, Murzyni, muzułmanie itd?
Wskaż, gdzie napisałem, że ŚJ przyznawali, że tatuują? Albo, że zaśmiecają katolicy, ewangelicy, prawosławni, cykliści, Murzyni, muzułmanie itd?
Wskaż, gdzie napisałem, że ŚJ przyznawali, że biją na trzeźwo? Albo, że zaśmiecają katolicy, ewangelicy, prawosławni, cykliści, Murzyni, muzułmanie itd?
Wskaż, gdzie napisałem, że ŚJ przyznawali, że biją po pijanemu? Albo, że zaśmiecają katolicy, ewangelicy, prawosławni, cykliści, Murzyni, muzułmanie itd?

Mam wrażenie, że dyskutuję z chamskim agresorem, który całe zło przypisuje katolikom. Zapewne każdego śmiecącego, dewastującego, przeklinającego, wytatuowanego, bijącego sprawdza, jakiego jest wyznania. I sprawdza, czy przypadkiem nie bywa w żadnej Sali Królestwa (przynajmniej na terenie Polski).
Mam wrażenie, że dyskutuję z kimś, kto nie potrafi przeczytać postu, tylko kieruje się negatywnymi emocjami i nienawiścią. I ze wściekłości nie potrafi czytać ze zrozumieniem.

Swoim zachowaniem wystawiasz świadectwo ŚJ. Przyznam, że z taka agresją ze strony ŚJ spotykam się pierwszy raz. Z obrażalstwem się spotykałem. Ale nie kłamliwymi oszczerstwami. I ciągłym agresywnym opluwaniem. Człowiek, którego tak zżera nienawiść do innowierców na pewno nie jest wyznawcą Boga jedynego. Jest pod wpływem szatana.

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze:..Przyznaj się do swoich kłamstw.. Mam wrażenie, że dyskutuję z chamskim agresorem, który całe zło przypisuje katolikom. Zapewne każdego śmiecącego, dewastującego, przeklinającego, wytatuowanego, bijącego sprawdza, jakiego jest wyznania. Mam wrażenie, że dyskutuję z kimś, kto nie potrafi przeczytać postu, tylko kieruje się negatywnymi emocjami i nienawiścią. I ze wściekłości nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Swoim zachowaniem wystawiasz świadectwo ŚJ. Przyznam, że z taka agresją ze strony ŚJ spotykam się pierwszy raz. I ciągłym agresywnym opluwaniem. Człowiek, którego tak zżera nienawiść do innowierców na pewno nie jest wyznawcą Boga jedynego. Jest pod wpływem szatana..
Według badań CBOS z 2024 r. około 89% dorosłych Polaków deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego (88,8% rzymskokatolickiego i 0,2% innych obrządków katolickich).
Statystycznie więc, spacerując po Polsce najprawdopodobniej spotykamy więcej katolików niż osób należących do jakiejkolwiek innej grupy wyznaniowej.
Czy pytania o głoszenie w miejscach publicznych i po domach oraz przyzwoite zachowanie
to jak piszesz : "nienawiść, chamstwo, wściekłość, negatywne emocje, opluwanie, wpływ szatana" ? Nie tłumaczysz, dlaczego tak to odbierasz. Stąd moje zdziwienie. Temat wątku założyła osoba która sugeruje, że opuściła społeczność Świadków Jehowy, a tym samym zaprzestała działalności z nimi związanej. Bardzo pozytywnie wypowiada się za to na temat pozareligijnej psychologii i terapii w którą wierzy .
Urodziłam się w rodzinie Świadków Jehowy. W domu jednak stosowana była przemoc.. Zero pomyślunku..bardzo potrzebowałam pomocy kogoś z zewnątrz.

Co do zła "przypisywanego" katolikom, to tylko pytam dlaczego tak się dzieje że ciągle widzimy w miejscach publicznych skutki ich nagannego zachowania. Największe zaśmiecenie w miastach ma miejsce po tak zwanych "świętach" i dniach wolnych od pracy.
Dlaczego nie można wtedy zjeść czy wypić u siebie w domu lub w restauracji, zamiast zanieczyszczać miejsca publiczne ?
" Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? 1 Kor. 11:22
Dlaczego nie można posprzątać po swoim psie zamiast zostawiać innym takie "prezenty" ? Pytam z ciekawości i chęci zrozumienia tego zjawiska, a nie z nienawiści do ludzi jak sugerujesz. Jeżeli zarzucasz mi nieprawdę to mogę wysłać Ci na priv zdjęcia tych "pamiątek" pozostawianych systematycznie na moim osiedlu. Mogę też wysłać zdjęcie miejsc na których odbywały się zgromadzenia lub kongresy Świadków Jehowy bezpośrednio po ich zakończeniu. Tam nie leży nawet jeden papierek.

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 412
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Andej »

Sławomir59 pisze:
01 wrz 2026, 8:08
Według badań CBOS z 2024 r. około 89% dorosłych Polaków deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego (88,8% rzymskokatolickiego i 0,2% innych obrządków katolickich).
No i co z tego, skoro może co dziesiąty jest rzeczywiście katolikiem? Czy jak ja w badaniu CBOS zadeklaruję, że jestem kobietą, Murzynem, Chińczykiem lub psem, to znaczy, że nim jestem?
Za bardzo przesiąkłeś komunistyczną poprawnością polityczną, skoro uważasz, że nie liczy się wyznanie, płeć itp. tylko to, kim się człowiek czuje albo jaką ma orientację. Że człowiek staje się tym, kim się deklaruje być.
Jak już bierzesz statystyki, to weź ilość Communicantes - spośród nich większość z nich stanowią katolicy. Ale też większość, bo wielu myśli o sobie, że jest katolikiem, choć dawno nim nie jest.
Bycie katolikiem, mężczyzną, Murzynem, Chińczkiem nie polega na deklaracji. Bycie katolikiem to życie zgodne z Nauką Chrystusa oraz Nauką Kościoła. Kto nie spełnia tych warunków nie jest rzeczywistym katolikiem. Choćby Kościół w celach propagandowych zaliczał ich do katolików.

Sławomir59
Posty: 362
Rejestracja: 17 lip 2026, 7:52

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Sławomir59 »

Andej pisze:..Kto nie spełnia tych warunków nie jest rzeczywistym katolikiem.
Ilu jest zatem Twoim zdaniem prawdziwych katolików w Polsce ? Czy można ich rozpoznać w miejscach publicznych ?

Awatar użytkownika
Andej
Posty: 412
Rejestracja: 19 lip 2026, 13:01

Re: Nie mam siły wybrac działu.

Post autor: Andej »

Wydaje mi się, że ok. 10 %.
A poznać można po przyjaznym stosunku do innych ludzi, czynieniu znaku krzyża, emblematach religijnych. Choć w tym ostatnim jest potężna zmyłka, gdyż niektóre osoby nie mające niczego wspólnego z chrześcijaństwem, noszą symbole chrześcijańskie jako ozdoby, np. kolczyki czy bransoletki. Można poznać po różańcu. Także po stroju duchownym.
Ale nie chodzi o to, aby rozpoznawać. Jak też nie ma żadnych konkretnych reguł. Bo złym działaniem jest szpanowanie religijnością. Z reguły ci, którzy demonstracyjnie obnoszą się z symbolami religijnymi niewiele wspólnego mają z wiarą.
Obawiam się, że patrząc na człowieka w autobusie nie da się niemal nigdy rozpoznać czy jest wierzącym, jakiego jest wyznania, jakie ma poglądy, pochodzenie itd. Ludzie nie noszą etykietek.
Nie sądzę, abyś był w stanie stojąc w kolejce w sklepie rozpoznać, kto jest katolikiem, kto ŚJ, kto ewangelikiem etc.

Wkleję poniżej to, co sądzi inteligencja sztuczna na temat rozpoznawania ludzi rżnych wyznań.
Religie i grupy posiadające charakterystyczne cechy wyglądu:

Sikhizm: Mężczyźni noszą religijne nakrycie głowy (turban dastar) oraz nie strzygą włosów i brody. Często noszą także stalową bransoletę (kara).

Judaizm ortodoksyjny: Mężczyźni noszą jarmułkę (kipę), często mają pejsy i brody, a także noszą frędzle przy ubraniu (cicit). Mężatki z tradycyjnych społeczności często zakrywają włosy chustami lub perukami.

Islam: Część kobiet nosi chustę zakrywającą włosy (hijab) lub pełny strój (nikab, burka). Niektórzy mężczyźni noszą specyficzne nakrycie głowy (takijja) lub zapuszczają brodę bez wąsów, choć nie jest to regułą.

Osoby duchowne i zakonne (różne wyznania): Katoliccy lub prawosławni księża (koloratka, sutanna, habit), mnisi buddyjscy (miedziane lub pomarańczowe szaty, ogolona głowa) czy pastorzy jednoznacznie reprezentują swoją wspólnotę strojem służbowym.

Chrześcijaństwo (laikat): Niektórzy wierni noszą widoczny symbol krzyża lub medalik, choć traktują go jako wyznanie wiary, ozdobę lub element tradycji.

Zablokowany

Wróć do „Przywitaj się i przedstaw :-)”