Nieziem-skie myśli ulotne

Bezwartościowe dyskusje, tematy zdublowane, założone w chwili "słabości", takie o których należy zapomnieć itp. Zostaną automatycznie usunięte po 7 dniach od ostatniego posta.

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Nieziem
Posty: 240
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Dzień dobry. Dobry wieczór. Dobra noc.

Post autor: Nieziem »

Dzień dobry, albo dobra noc (jeśli czytasz później).

Słowa mają zawsze znaczenie, ale możemy je wypowiadać też bezwiednie, jako przecinki tylko. Przecinek to znak graficzny, pozbawiony treści. Jest, występuje, ale niewiele (albo nawet nic) sobą przekazuje.
Zauważyłem potencjalną, olbrzymią różnicę między 'dzień dobry" i 'dobry wieczór' a 'cześć' i 'witaj". Te dwa pierwsze niosą w sobie treść, dwa kolejne to przecinki.
Gdy mówię 'dzień dobry' to się witam, ale na tym nie musi się kończyć zawarty przekaz w tych słowach. Oprócz powitania jest tutaj miejsce na oddanie chwały Bogu, jeśli równocześnie wtedy mówię: ten dzień jest dobry!
Oto jest dzień, który dał nam Pan, radujmy i weselmy się w nim (albo w Nim!).
Podobnie z 'dobranoc' i 'dobra noc'. Mówię do syna przed snem tę drogą wersję, a to tak jakbym mówił: noc nie jest zła, noc jest dobra (dobra noc), spokojnie można iść spać.

"Dzień dobry" i "dobra noc" nie musi być tylko nauczoną frazą ale może być wyrażeniem wiary w Bożą łaskę. Jest "dobre" bo możesz mieć w tym swój udział.
Wszystko, co zamierzasz robić, rób najlepiej, jak możesz...

wuka
Posty: 7246
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: wuka »

Słusznie. Z tym "witaj", to w ogóle jest totalne nieporozumienie. Wita gospodarz, tak zwraca sie do przybyszów. Ludzie orzychodzą w nowe miejsce i wolają do gospodarza. .witaj. Śmiechu warte
"Życie umiera, ale istnienie trwa nadal."
Mistrz Eckhart

Nieziem
Posty: 240
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Droga do Ojca.

Post autor: Nieziem »

Na Ślężę można wejść idąc rożnymi szlakami, np. z Sobótki szlakiem żółtym przez Wieżycę, albo czerwonym tzw. Drogą Ślężan, z Przełęczy Tąpadła najbardziej malowniczym niebieskim albo najkrótszym i najprostszym żółtym.
Inaczej ma się sprawa z Rysami. Na TĘ GÓRĘ można dojść tylko jednym szlakiem- czerwonym. Idąc na Rysy najpierw trzeba dojść do Morskiego Oka. Morskie Oko to odpowiednik Ślęży, można tu dojść wieloma różnymi szlakami. Odtąd jednak, jeśli chcemy iść dalej, to tylko TĄ DROGĄ, szlakiem czerwonym.
Wielu jest takich, którzy za swój cel obrali Morskie Oko, nieliczni zdają sobie sprawę, że Morskie Oko to nie koniec wędrówki, ale prawdziwy początek.

TA DROGA to oczywiście Jezus, a TA GÓRA to Dom Ojca.

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.(Jana 14.1-6)

BoaDusiciel
Posty: 6544
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Droga do Ojca.

Post autor: BoaDusiciel »

Nieziem pisze:
03 lis 2021, 14:57
Na Ślężę można wejść idąc rożnymi szlakami, np. z Sobótki szlakiem żółtym przez Wieżycę, albo czerwonym tzw. Drogą Ślężan, z Przełęczy Tąpadła najbardziej malowniczym niebieskim albo najkrótszym i najprostszym żółtym.
Inaczej ma się sprawa z Rysami. Na TĘ GÓRĘ można dojść tylko jednym szlakiem- czerwonym. Idąc na Rysy najpierw trzeba dojść do Morskiego Oka. Morskie Oko to odpowiednik Ślęży, można tu dojść wieloma różnymi szlakami. Odtąd jednak, jeśli chcemy iść dalej, to tylko TĄ DROGĄ, szlakiem czerwonym.
Wielu jest takich, którzy za swój cel obrali Morskie Oko, nieliczni zdają sobie sprawę, że Morskie Oko to nie koniec wędrówki, ale prawdziwy początek.

TA DROGA to oczywiście Jezus, a TA GÓRA to Dom Ojca.

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.(Jana 14.1-6)
Wszyscy wiedzą, że Jezus jest drogą.
Tylko że nie potrafią się zgodzić odnośnie oznakowania tej drogi.
Ile denominacji, tyle znaków, czasem sprzecznych wzajemnie.
Czyli że mamy taką sytuację: droga jest jedna, ale nie wiadomo jak przebiega.
To w sumie gorzej, niż gdyby było wiele dróg.
Kolega uznaje jakąś denominację za tą, której znaki są poprawne, czy raczej nie ? :->
***** ***

Nieziem
Posty: 240
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Droga do Ojca.

Post autor: Nieziem »

Droga na Rysy jest jedna i wiadomo jak przebiega, ale aby to wiedzieć, najpierw trzeba dotrzeć do Morskiego Oka.
Denominacje mnie nie zajmują, ale wydaje się, że mogą tylko przyprowadzić do Morskiego Oka. A ktoś, kto już tam dotarł, nie trwa w żadnej takiej, no bo po co miałby.
Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują! Mat.7.13-14
Mało jest takich, którzy znajdują prawdziwy początek swojej drogi do Ojca.

BoaDusiciel
Posty: 6544
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

A jakie są znaki na tej właściwej drodze z Morskiego Oka na Rysy ?
Chodzi o znaki niosące treść, bo ogólny znak "idź na Rysy" albo "idź za Jezusem" nie ma żadnej treści.
To tak, jakby na A4 postawić tylko znaki "jedź zgodnie z przepisami".
Ta "ciasna brama" z poprzedniego posta oznacza coś konkretnego ? :->
***** ***

Nieziem
Posty: 240
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Droga do Ojca.

Post autor: Nieziem »

BoaDusiciel pisze:
04 lis 2021, 6:56
A jakie są znaki na tej właściwej drodze z Morskiego Oka na Rysy ?
Chodzi o znaki niosące treść, bo ogólny znak "idź na Rysy" albo "idź za Jezusem" nie ma żadnej treści.
To tak, jakby na A4 postawić tylko znaki "jedź zgodnie z przepisami".
Ta "ciasna brama" z poprzedniego posta oznacza coś konkretnego ? :->
[Nadal używam topografii Polski oraz zagadnień fizyki do ilustrowania spraw duchowych.]
Zakon Mojżeszowy był dany aby dojść do Morskiego Oka. Skoro tamta mapa kończy się na Morskim Oku, skąd wiedzieć jak dalej iść?
Proponuję takie myślenie. Co niektórym wiadome jest, że istnieje fizyka niutonowska, i istnieje fizyka kwantowa. Np. według tej pierwszej można być w jednym czasie tylko w jednym miejscu, według tej drugiej można być w dwóch miejscach jednocześnie.
Do Morskiego Oka obowiązuje fizyka niutonowska, idąc dalej wkraczamy na teren świata kwantowego.
Ale czy tam też jest mapa wskazująca szlak do przejścia? Tak, ale kwantowa.
Odpowiednikiem Zakonu Mojżesza jest Zakon Chrystusa inaczej zwany Zakonem Ducha. Nie ma on takiej formy zapisu jak ten pierwszy, bo też z innej rzeczywistości pochodzi, nie z tego świata.
Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z DuchaEw.Jana3.8

Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus...Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?» Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za MnąEw.Jana21.21

Na drodze na Ojca nie ma dodatkowych znaków, bo niby o czym miały by informować. Znakiem na tej drodze, jak i samą drogą jest Jezus, który mówi: Ty pójdź za Mną.
Ciasna brama wskazuje, że tylko nieliczni się przecisną. Ponadto sugeruje, aby nie iść tam, gdzie podąża większość.

"idź za Jezusem" nie ma żadnej treści.
..
dla tych, którzy nie poznali Jezusa, owszem słyszeli o Nim, i znają Go ze słyszenia, ale nie jak Przyjaciela, Mistrza, Przewodnika.

BoaDusiciel
Posty: 6544
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

No wspaniale, ale jak powinien zachowywać się człowiek chcący podążać właściwą drogą do Ojca ?
- Powinien się spowiadać, czy nie ?
- A może powinien głosić Ewangelię "po domach" ?
- W razie konieczności może przyjąć transfuzję krwi, czy nie ?
- W niedzielę ma obowiązek uczestnictwa we mszy, czy nie ?
- Uchodźcom powinien pomagać, czy wyrzucać do lasu ?
Kolega operuje ogólnikami, a ja bym chciał wiedzieć jak należy zachować się w sytuacjach szczególnych ...
***** ***

Nieziem
Posty: 240
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: Nieziem »

BoaDusiciel pisze:
05 lis 2021, 6:47
No wspaniale, ale jak powinien zachowywać się człowiek chcący podążać właściwą drogą do Ojca ?
- Powinien się spowiadać, czy nie ?
- A może powinien głosić Ewangelię "po domach" ?
- W razie konieczności może przyjąć transfuzję krwi, czy nie ?
- W niedzielę ma obowiązek uczestnictwa we mszy, czy nie ?
- Uchodźcom powinien pomagać, czy wyrzucać do lasu ?
Kolega operuje ogólnikami, a ja bym chciał wiedzieć jak należy zachować się w sytuacjach szczególnych ...
Odpowiedzi na powyższe pytania radziłbym szukać zupełnie gdzie indziej: centrum Zakopanego, może być Gubałówka. Według mnie, daleka droga do celu dla kogoś, kto o takie rzeczy pyta. (Nieważne jak daleka, dopóki jesteśmy, dopóty możemy dojść tam, gdzie mamy dojść. Pytanie tylko, czy chcemy gdzieś dojść czy tylko zadawać pytania?)
Wracam do pisania o jeziorze, i o górze.
Cotygodniowe wędrówki wokół Morskiego Oka - niektórym zajmują około jednej godziny, inni potrafią chodzić dookoła dwie godziny, a nawet dłużej. Człowiek przy człowieku, trzymając się za ręce, wędrują wokół. Piękne to nabożeństwo, msza, zgromadzenie czy jak chciał tak zwał. Ale co nie jest piękne to to, że ludzie w tej cotygodniowej wędrówce wokół Morskiego Oka upatrują cel swego doczesnego życia, taki szczytowy punkt na ich duchowej drodze codzienności.
Kościół, społeczność (czy jakkolwiek nazwana grupa ludzi gromadzących się według klucza treści uznanych prawd wiary) może doprowadzić co najwyżej do Morskiego Oka. Wędrówkę wyżej, na Rysy, każdy podejmuje sam. Ty pójdź za Mną. - mówi Pan Jezus. Mówi do człowieka, nie do kościoła takiego czy innego.
W godzinach próby Jezus był sam. Na pustyni był sam.
Na Golgocie był sam. Dla tych, co chcą wskazać na słowa, że gdzie 2 albo 3 zgromadzeni, tam Jezus jest pośród nich. Jest. Amen.
Ale czy Jezus był sam będąc sam? Czy Bóg Ojciec w tym czasie był zajęty ogladaniem BTV (BoskaTeleVizja) i dlatego nie interweniował na Golgocie?
A przecież każdy włos na mojej głowie jest policzony. Każdy krok, jaki robię samotnie w drodze na Rysy jest "breaking news" w BTV.
Za fundamentalne uznaję:
1. Odzyskać tożsamość, świadomość tego, kim jestem.
2. Nie jest uczeń nad mistrza, skoro Mistrza doświadczali (a wiem jak, z Pism) to poczytuję sobie to za łaskę, i zaszczyt, że też godzien jestem być doświadczanym. Doświadczenie rodzi dojrzałość. Aż dojdziemy wszyscy do męskiej dojrzałości, do pełni Chrystusowej. Wejdziemy na nasze Rysy.
Można przyjąć za pewnik, że nie dokona się to podczas wędrówki wokół Morskiego Oka.
Zachęcam, by nie bać się wyjść poza taflę tego jeziora. Gdy byłem dziecięciem myślałem jak dziecię, ale gdy dorosłem, zaniechałem tego, co dziecięce.
Droga do Ojca to chodzenie w Duchu. Jak wchodziłem kiedyś na Rysy to nie widziałem dokąd idę (albo to była mgła albo chmury tak nisko) ale doszedłem na szczyt. Ale tą samotność wchodzenia na Rysy rozumiem kwantowo, nie wykluczam bowiem jednoczesnych zgromadzeń wokół Morskiego Oka, choć te nie są niezbędne. Jak komu Pan drogę wskazuje, tak niech człowiek idzie. Pan z wami.
Amen.

BoaDusiciel
Posty: 6544
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

5 dni ci zajęło wymyślenie jak nie odpowiedzieć na zadane pytania ? :lol:
Słabo, jak na tak uduchowioną istotę.
***** ***

Nieziem
Posty: 240
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: Nieziem »

Jezus mówił przypowieściami, stąd i u mnie czasem Rysy i Morskie Oko. Jezusa często pytali tylko po to, aby go złapać na słowie. Można szukać odpowiedzi albo tylko pytać. Pytać spodziewając się litery w odpowiedzi. A litera ma moc zabić. Zakon litery zabija. Jest inny, który daje życie, chroni życie, eksponuje życie. Zakon Chrystusowy. Ten nie jest kopią litery, przeniesioną do dziedziny duchowej. Jest nowy.

Drobna uwaga: Biblijne nie znaczy właściwe. List rozwodowy jest biblijny, ale nie jest właściwy. Litera jest na TAK, Duch jest przeciwny. Analityczne rozważanie Pisma często może prowadzić do wniosków wzajemnie się wykluczających. Wielokrotnie tutaj na forum RN ukazywał to, jak na zadane pytanie można znaleźć biblijne uzasadnienie odpowiedzi na TAK, jak i na NIE. Więc nie tędy droga.

Czy się spowiadać? Konfesjonałowo NIE. Ale jeśli akurat siedzi tam osoba przeciwko której coś masz, wtedy TAK. Bo tak mówi Pismo: wyznawajcie grzechy jedni drugim. Dobrym przykładem jest tutaj syn marnotrawny:
Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie, już nie jestem godzien nazywać się synem twoim. Nie poszedł do pośrednika, ale do tego przeciwko któremu zgrzeszył.

Generalna zasada jest taka:
Możesz robić i mówić wszystko, co chcesz, jesteś wolny, a granicę twojej wolności wyznacza to, że nie powodujesz krzywdy i szkody drugiemu. Takie jest prawo. Dane. Od. Boga.

BoaDusiciel
Posty: 6544
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

A jeśli jestem przekonany, że Jezus kazał mi głosić Ewangelię "po domach", a cała moja rodzina jest temu przeciwna i cierpi jak idę głosić, to mam posłuchać Jezusa, czy rodziny ?
Bo to co Kolega zaleca jest przesiąknięte humanizmem, a nie Jezusem.
***** ***

ODPOWIEDZ

Wróć do „Myśli ulotne”