Nieziem-skie myśli ulotne

Bezwartościowe dyskusje, tematy zdublowane, założone w chwili "słabości", takie o których należy zapomnieć itp. Zostaną automatycznie usunięte po 7 dniach od ostatniego posta.

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

BoaDusiciel
Posty: 6660
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

To trzecie nie jest żadnym prawem, bo w skali Kelvina woda zamarza w +273 st., a w skali Fahrenheita w +32 st.
***** ***
Слава Україні !

BoaDusiciel
Posty: 6660
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

A poza tym - jeśli chodzi o wodę - to największy fenomen nie polega na tym, że zamarza, ale że ma największy ciężar właściwy w temp. +4 st. C, więc woda o temp. +4 opada na dno zbiorników wodnych. Dzięki temu organizmy wodne mogą przeżyć. Gdyby nie ta cecha wody, to życie na Ziemi prawdopodobnie by nie powstało, albo wyglądało zupełnie inaczej.
Nie, nie widzę tu cech inteligentnego projektu ;-)
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15828
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: Bobo »

Ale to co podałeś z tą wodą to raczej inteligentne zjawisko :-)
Oszołomstwu mówię NIE!

BoaDusiciel
Posty: 6660
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Re: Nieziem-skie myśli ulotne

Post autor: BoaDusiciel »

Osoby entuzjastycznie nastawione do koncepcji inteligentnego projektu mogą odnieść takie wrażenie ;-)
***** ***
Слава Україні !

Nieziem
Posty: 434
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Babel

Post autor: Nieziem »

Dziesięciolatek zapytał o to, dlaczego Bóg ukarał ludzi budujących Wieżę Babel. Dorosły otworzył Biblię i przeczytał:
Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. I mówili jeden do drugiego: «Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu». A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: «Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi». A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł: «Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!»
W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.

Dorosły zauważył, że w tym fragmencie nie pojawia się słowo Bóg, ale że pewnemu Panu nie podobało się, że ludzie będąc w jedności osiągają wspaniałe rezultaty swoich działań. Ten Pan zainterweniował, pomieszał ludziom języki że nie mogli odtąd się dogadać, i rozproszyli się po całym świecie. Dorosły jeszcze dodał, że ten Pan działał zupełnie inaczej niż Pan Jezus, który przecież nawoływał do bycia jedno, i do gromadzenia.
Wtedy dziesięciolatek odparł, że ten Pan przy Wieży Babel musiał być Diabłem.

Dziecko wypowie to, co dorosłemu nie przyjdzie na myśl.

Nieziem
Posty: 434
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: martwi a żywi

Post autor: Nieziem »

Skoro martwi się nie żywią, to dlaczego żywi się martwią? Pan Jezus mówi aby się nie martwić. No chyba, że ktoś pozostaje martwy...
Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?
Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.
(Mat.6,25-34)
Bo co to znaczy się nie martwić, czy nie jest to właśnie wiara, która tak podoba się Bogu?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Myśli ulotne”