Biblia jakiej nie znasz

Ciekawe strony internetowe, linki do nagrań na YouTube itd. o tematyce Biblijnej i religijnej

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

wuka
Posty: 7572
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Biblia jakiej nie znasz

Post autor: wuka »

Dla osób nie obawiających się prawdy, bo tylko prawda ma znaczenie, polecam wykłady (napisy PL).
https://www.youtube.com/watch?v=DZBl-fjNQNU to link do cz.1
https://www.youtube.com/watch?v=0MM0a6DkWPs a tu do cz.2

Wykłady dotyczą Starego Testamentu, na początku prof.Mauro Bigliono wyjaśnia tą kwestię.
Niestety, Polska jest jednym z niewielu krajów gdzie książki tego wybitnego naukowca nie zostały wydane. W kaczylandzie nie rządzi prawda, a watykańskie pedofilstwo, pisowski zamordyzm.
Warto też przeczytać krótką stronę:
http://tajemnicebiblijne.blogspot.com/
Również to może się przydać: http://www.ignorowane-fragmenty.pl/

Trzeba się obudzić z tego oszołomstwa, które wmawia nam, że Ziemia ma 6 tysięcy lat, a pierwszymi ludźmi byli żydzi. A jak w to nie wierzysz to lądujesz w piekle, gdzie, jak zapewniają średniowieczni księża kobietom będą wyrywać piersi (przez wieczność) na oczach ich dzieci i rodzin, mężczyżni będą musieli spółkować bez wytchnienia, itp.atrakcje są nam przeznaczone.
Polecam też książkę w sprawie piekła, jak pomysł ten ewoluował od czasów Egiptu, Sumeru....po nauki Pawła i KK : Alan E.Bernstein "Jak powstało piekło".
Co do naszej matki ziemi, która ma :mrgreen:
6 tys.lat, a ludzie powstali przedczoraj polecam "Zakazana archeologia.Ukryta historia człowieka" Michael A.Cremo i Richard L.Thompson. Powiem krótko: Ziemia ma miliardy lat, a ślady działalności człowieka odkryto na wszystkich kontynentach i datuje się je na 2 miliony lat. Te znaleziska absolutnie nie pasują do promowanej teorii ewolucji i naukowcy znajdujący je są szykanowani, pozbawiani pracy, artefakty sa ukrywane itp. Bo nie pasuje przyjętej linii, że człowiek jest od małpy. A nie jest. Miliony lat temu człowiek był taki sam jak obecnie można się w lustrze oglądac. Człowiek znał ogień, wytwarzał narzędzia (znaleziono kilkanaście tysięcy tychże).
Warto szukać prawdy i nie dać się sterować ani kapłanom,pastorom, czy naukowcom z głównego nurtu.

wybrana
Posty: 3851
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Biblia jakiej nie znasz

Post autor: wybrana »

wuka pisze:Dla osób nie obawiających się prawdy, bo tylko prawda ma znaczenie, polecam wykłady (napisy PL).
https://www.youtube.com/watch?v=DZBl-fjNQNU to link do cz.1
https://www.youtube.com/watch?v=0MM0a6DkWPs a tu do cz.2

Wykłady dotyczą Starego Testamentu, na początku prof.Mauro Bigliono wyjaśnia tą kwestię.
Niestety, Polska jest jednym z niewielu krajów gdzie książki tego wybitnego naukowca nie zostały wydane. W kaczylandzie nie rządzi prawda, a watykańskie pedofilstwo, pisowski zamordyzm.
Warto też przeczytać krótką stronę:
http://tajemnicebiblijne.blogspot.com/
Również to może się przydać: http://www.ignorowane-fragmenty.pl/

Trzeba się obudzić z tego oszołomstwa, które wmawia nam, że Ziemia ma 6 tysięcy lat, a pierwszymi ludźmi byli żydzi. A jak w to nie wierzysz to lądujesz w piekle, gdzie, jak zapewniają średniowieczni księża kobietom będą wyrywać piersi (przez wieczność) na oczach ich dzieci i rodzin, mężczyżni będą musieli spółkować bez wytchnienia, itp.atrakcje są nam przeznaczone.
Polecam też książkę w sprawie piekła, jak pomysł ten ewoluował od czasów Egiptu, Sumeru....po nauki Pawła i KK : Alan E.Bernstein "Jak powstało piekło".
Co do naszej matki ziemi, która ma :mrgreen:
6 tys.lat, a ludzie powstali przedczoraj polecam "Zakazana archeologia.Ukryta historia człowieka" Michael A.Cremo i Richard L.Thompson. Powiem krótko: Ziemia ma miliardy lat, a ślady działalności człowieka odkryto na wszystkich kontynentach i datuje się je na 2 miliony lat. Te znaleziska absolutnie nie pasują do promowanej teorii ewolucji i naukowcy znajdujący je są szykanowani, pozbawiani pracy, artefakty sa ukrywane itp. Bo nie pasuje przyjętej linii, że człowiek jest od małpy. A nie jest. Miliony lat temu człowiek był taki sam jak obecnie można się w lustrze oglądac. Człowiek znał ogień, wytwarzał narzędzia (znaleziono kilkanaście tysięcy tychże).
Warto szukać prawdy i nie dać się sterować ani kapłanom,pastorom, czy naukowcom z głównego nurtu.
wuka, początki powstania świata są jeszcze tajemnicą.
To fakt, że prawdę jaką ujęli Izraelici w Starym Testamencie odnośnie dziejów ziemi, jest ich częściowo wymysłem i insynuacją, bo ziemia istnieje już od milionów lat, a nie od tysięcy. Jednak dokładnej daty nikt nie jest wstanie określić.
Te dwa pierwsze linki, które podałaś są kompletną insynuacją ateisty - niczym nie potwierdzoną, a wręcz słuchając go odnosi się wrażenie, że słucha się osobę, która coś twierdzi, wymyśla, ale bez poparcia dowodów. To są jego własne dewiagacje i wymysły.
Zaprzecza on istnieniu Boga, co świadczy o celu jego wykładów.
Czy się temu mądralińskiemu podoba, czy nie, to Bóg istnieje i nie jest żadnym ufoludkiem.
wuka, czy ty wierzysz we wszystko, co usłyszysz? Gdybym ja miała jakieś wątpliwości, to nie podawała bym i nie reklamowała bym tak ateistyczne uwłaczające Bogu wykłady.
Jeżeli podaje jakiś link, to musi się on zgadzać z moimi poglądami, bo w przeciwnym razie wyrządzała bym nieprawość.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 7572
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

wybrana pisze:wuka, początki powstania świata są jeszcze tajemnicą.
To fakt, że prawdę jaką ujęli Izraelici w Starym Testamencie odnośnie dziejów ziemi, jest ich częściowo wymysłem i insynuacją, bo ziemia istnieje już od milionów lat, a nie od tysięcy. Jednak dokładnej daty nikt nie jest wstanie określić.
Te dwa pierwsze linki, które podałaś są kompletną insynuacją ateisty - niczym nie potwierdzoną, a wręcz słuchając go odnosi się wrażenie, że słucha się osobę, która coś twierdzi, wymyśla, ale bez poparcia dowodów. To są jego własne dewiagacje i wymysły.
Zaprzecza on istnieniu Boga, co świadczy o celu jego wykładów.
Czy się temu mądralińskiemu podoba, czy nie, to Bóg istnieje i nie jest żadnym ufoludkiem.
wuka, czy ty wierzysz we wszystko, co usłyszysz? Gdybym ja miała jakieś wątpliwości, to nie podawała bym i nie reklamowała bym tak ateistyczne uwłaczające Bogu wykłady.
Jeżeli podaje jakiś link, to musi się on zgadzać z moimi poglądami, bo w przeciwnym razie wyrządzała bym nieprawość.
Wiesz co, wybrana, mnie opadają ręce.
Generalnie ludzie nie potrafią zrozumieć tekstu, który czytają. To jest jakaś plaga i ty jesteś tylko trybikiem w tej maszynie. Po wtóre, śmiem wątpić, że wysłuchałaś całego wykładu. Bo gdybyś wysłuchała i zrozumiała, to do takich wniosków byś nie doszła. Chyba, że wszystko odbierasz przez pryzmat jakichś katechizmów, ludzie religijni są po prostu ślepi i nieobiektywni.
W wykładach jest poddany analizie TEKST BIBLII I TŁUMACZENIA, nie jak sugerujesz - Bóg.
W dodatku, gdybyś wysłuchała to byś wiedział, kto to mówi i że wcale nie zaprzecza istnieniu Boga.
Nikt w niczym Bogu nie uwłacza, ale wielu widzi niedokładności, rozbieżności w tekście tzw. świętej księgi. Są też na forum tacy ludzie.
I to nie są DYWAGACJE ani insynuacje.
O dacie stworzenia świata tam się nie mówi. Nie to jest tematem... :-/

Skąd przypuszczenie, że ja wierzę we wszystko co usłyszę? :aaa:
Gdyby tak było pewnie od dawna bym na oddziale zamkniętym siedziała, takim bez klamek, ale na razie się nie zanosi. :xhehe:
Podaję linki, które są dla otwartych ludzi, nie obrażają, nie są wulgarne, są po prostu do obejrzenia i zastanowienia się. Masz prawo się nie zgadzać, ale wypadałoby podać argumenty i pozbijać fakty podane w treści filmu, a nie bezpodstawnie krytykować.
To dobrze, że nie masz żadnych wątpliwości, ale ja mam i wiele osób także je ma. I dla nich są te linki, aby rozmawiać i dyskutować, rozwiewać wątpliwości, a nie: "morda w ciup i pod dywan".

RM
Posty: 3677
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Wysłuchałem całości wykładów i uważam je za ciekawe.
Ne mam żadnych wątpliwości, że Biblia nie jest żadnym pismem świętym, tylko zbiorem ksiąg opisujących duchowe zmagania ludzi, spisanych na przestrzeni długiego czasu i skompletowanych wg klucza, który określeni decydenci, uznali za właściwy. Religijna indoktrynacja wpoiła ludziom przekonanie, że Biblia jest spójnym tekstem, napisanym pod dyktando Ducha Prawdy. Tych wykładów powinni posłuchać Unitarianie i skonfrontować swoje przekonania o JHWH, a także znawcy j. hebrajskiego, którzy z takim przekonaniem argumentują swoje tezy, a nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że Mojżesz nie znał tego języka, który oni znają, natomiast Mojżesz posługiwał się językiem, którego oni nie znają. Dlatego teksty źródłowe, które posiadamy, są, z jednej strony kopiami kolejnych kopii, ale z drugiej strony, kolejnymi tłumaczeniami z języków starożytnych, które (języki) wymarły lub ewoluowały.

Sensem ST jest oczekiwanie na Pomazańca. W oczekiwaniu na Pomazańca, ludzie przećwiczyli wszystkie drogi, które nie prowadza do celu. Duchowy sens ST to wskazywanie na Jezusa. To od Jezusa bierze swój początek, to wszystko, co ma znaczenie duchowe. Tutaj już treść wykładów nie sięga. Gdyby jednak ów wykładowca spróbował się zmierzyć z nauczaniem Jezusa, szybko by poległ.

Nauczanie Jezusa jest dla ludzi wskazówką, co i w jaki sposób pojmowane, ma znaczenie w pismach ST. Nauczanie Jezusa jest kluczem do wszystkiego. Wyposażeni w taką świadomość, możemy się mierzyć z treściami ST. Ludzie pozbawieni tego zaplecza znajdują w treściach ST przeróżne historie, nierzadko z gatunku SF. Do takich właśnie tez, doszedł wykładowca. Zdecydował się odczytywać dosłownie treści, które zostały napisane w kulturach, których znakiem rozpoznawczym są tzw. hagady pełne metafor i idiomów. Ale i tak wykłady są ciekawe, godne polecenia dla Unitarian.

Istotą misji Pomazańca, było, uświadomienie ludzkości konieczności odbudowy człowieka do porządku, w jakim uczynił go Najwyższy. Przemiana naszego myślenia do stanu, który umożliwia nam budowanie relacji opartych na pokoju, radości i sprawiedliwości. Uporządkowanie najważniejszej ludzkiej relacji, czyli związku mężczyzny i kobiety, będącego obrazem Boga do pierwotnego porządku opartego na pierwszych paradygmatach.

Myślę, że ludziom wierzącym na sposób religijny, te wykłady mogą solidnie namieszać. To dobrze, jeśli stanie się to bodźcem do osobistych poszukiwań. Źle, jeśli spowoduje rezygnację z duchowego dziedzictwa.
Tyle moich refleksji. ;-)

wybrana
Posty: 3851
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Post autor: wybrana »

RM pisze:Wysłuchałem całości wykładów i uważam je za ciekawe.
Ne mam żadnych wątpliwości, że Biblia nie jest żadnym pismem świętym, tylko zbiorem ksiąg opisujących duchowe zmagania ludzi, spisanych na przestrzeni długiego czasu i skompletowanych wg klucza, który określeni decydenci, uznali za właściwy. Religijna indoktrynacja wpoiła ludziom przekonanie, że Biblia jest spójnym tekstem, napisanym pod dyktando Ducha Prawdy. Tych wykładów powinni posłuchać Unitarianie i skonfrontować swoje przekonania o JHWH, a także znawcy j. hebrajskiego, którzy z takim przekonaniem argumentują swoje tezy, a nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że Mojżesz nie znał tego języka, który oni znają, natomiast Mojżesz posługiwał się językiem, którego oni nie znają. Dlatego teksty źródłowe, które posiadamy, są, z jednej strony kopiami kolejnych kopii, ale z drugiej strony, kolejnymi tłumaczeniami z języków starożytnych, które (języki) wymarły lub ewoluowały.

Sensem ST jest oczekiwanie na Pomazańca. W oczekiwaniu na Pomazańca, ludzie przećwiczyli wszystkie drogi, które nie prowadza do celu. Duchowy sens ST to wskazywanie na Jezusa. To od Jezusa bierze swój początek, to wszystko, co ma znaczenie duchowe. Tutaj już treść wykładów nie sięga. Gdyby jednak ów wykładowca spróbował się zmierzyć z nauczaniem Jezusa, szybko by poległ.

Nauczanie Jezusa jest dla ludzi wskazówką, co i w jaki sposób pojmowane, ma znaczenie w pismach ST. Nauczanie Jezusa jest kluczem do wszystkiego. Wyposażeni w taką świadomość, możemy się mierzyć z treściami ST. Ludzie pozbawieni tego zaplecza znajdują w treściach ST przeróżne historie, nierzadko z gatunku SF. Do takich właśnie tez, doszedł wykładowca. Zdecydował się odczytywać dosłownie treści, które zostały napisane w kulturach, których znakiem rozpoznawczym są tzw. hagady pełne metafor i idiomów. Ale i tak wykłady są ciekawe, godne polecenia dla Unitarian.

Istotą misji Pomazańca, było, uświadomienie ludzkości konieczności odbudowy człowieka do porządku, w jakim uczynił go Najwyższy. Przemiana naszego myślenia do stanu, który umożliwia nam budowanie relacji opartych na pokoju, radości i sprawiedliwości. Uporządkowanie najważniejszej ludzkiej relacji, czyli związku mężczyzny i kobiety, będącego obrazem Boga do pierwotnego porządku opartego na pierwszych paradygmatach.

Myślę, że ludziom wierzącym na sposób religijny, te wykłady mogą solidnie namieszać. To dobrze, jeśli stanie się to bodźcem do osobistych poszukiwań. Źle, jeśli spowoduje rezygnację z duchowego dziedzictwa.
Tyle moich refleksji. ;-)
Nie jest jestem fanką tych wykładów.

RM - bardzo trafny post - dzięki.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 7572
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

RM
Dziękuję, że podzieliłeś się tymi myślami.
Z pierwszym akapitem twojej wypowiedzi zgadzam się w 100%. Chciałabym dopytać, jeśli można o te poniżej przytoczone.
RM pisze:Duchowy sens ST to wskazywanie na Jezusa. To od Jezusa bierze swój początek, to wszystko, co ma znaczenie duchowe. Tutaj już treść wykładów nie sięga. Gdyby jednak ów wykładowca spróbował się zmierzyć z nauczaniem Jezusa, szybko by poległ.
Wykład tu nie sięga, niestety, i nawet nie mam pojęcia czy kiedykolwiek powstał w temacie NT. Autor chyba skupia się głównie na wszystkim, co dotyczy ST.
Chciałabym ciebie zapytać, co masz na myśli w ostatnim zdaniu, tzn. na czym by poległ?
RM pisze: Myślę, że ludziom wierzącym na sposób religijny, te wykłady mogą solidnie namieszać. To dobrze, jeśli stanie się to bodźcem do osobistych poszukiwań. Źle, jeśli spowoduje rezygnację z duchowego dziedzictwa.
Dokładnie tak, toteż uprzedzałam, że wykłady są dla szukających prawdy i nie obawiających się z nią skonfrontować. Na pewno nie dla zaślepionych, którzy już wiedzą wszystko i tylko potrafią od heretyków ubliżać.
Dziękuję ci, RM :-D
"Można czytać Biblię albo na poważnie, albo dosłownie"
Carl F.vonWeizsacker

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

wuka pisze:W kaczylandzie nie rządzi prawda, a watykańskie pedofilstwo, pisowski zamordyzm.
Coś brzydko i ciemno" na poddaszu"
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

RM pisze:
(...)

Duchowy sens ST to wskazywanie na Jezusa. To od Jezusa bierze swój początek, to wszystko, co ma znaczenie duchowe.

(...)

Nauczanie Jezusa jest dla ludzi wskazówką, co i w jaki sposób pojmowane, ma znaczenie w pismach ST. Nauczanie Jezusa jest kluczem do wszystkiego. Wyposażeni w taką świadomość, możemy się mierzyć z treściami ST.


(...)

Istotą misji Pomazańca, było, uświadomienie ludzkości konieczności odbudowy człowieka do porządku, w jakim uczynił go Najwyższy. Przemiana naszego myślenia do stanu, który umożliwia nam budowanie relacji opartych na pokoju, radości i sprawiedliwości. Uporządkowanie najważniejszej ludzkiej relacji, czyli związku mężczyzny i kobiety, będącego obrazem Boga do pierwotnego porządku opartego na pierwszych paradygmatach.

(...)
Tyle moich refleksji. ;-)

RM...jestes the best...ale ja chyba sie powtarzam...? :->

RM
Posty: 3677
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Wuka pisze:Chciałabym ciebie zapytać, co masz na myśli w ostatnim zdaniu, tzn. na czym by poległ?
Jezus wypowiadał się poprzez przypowieści, metafory. Niejako unikał dosłowności, pozostawiając słuchaczowi spory margines na interpretację i własne wnioski wynikające z inspiracji nauczaniem Jezusa. W ogóle w Ewangeliach jest wiele opisów i zdarzeń, które czytane wprost, są trudne do zaakceptowania: kuszenie na pustyni, przemienienie na górze i inne. Gdyby prof. Bigliono zastosował tu metodę dosłowności, sądzę, ze musiałby odrzucić tekst jako nierealny.
Ale w odniesieniu do fragmentów ST, które omawiał na swój sposób i w zakresie, który poruszył, nie mam większych uwag, poza sugestiami ocierającymi się o Däniken'a.
Pozdrawiam.

Wybrana i Luba,
dzięki za miłe słowa. :-D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ciekawe linki o tematyce Biblijnej i religijnej”