Nie jeden raz i nie dwa razy podawałam tytuły różnych książek. Zachęcałam do zapoznania się z takimi uniwersalnymi prawdami. Nigdy z żadnym odzewem się nie spotkałam, a wszelkie wpisy próbujące opisać te prawdy są natychmiast atakowane. I żeby to wpisy, ale atak jest na osobę. Czy nie zauwazyłeś?RM pisze: ↑02 kwie 2021, 16:07W żadnej religii nie ma prawd uniwersalnych. Tam są jedynie "cienie", hologramy prawd. Gdybyś czytała i czerpała owe prawdy uniwersalne z wielu różnych źródeł, to byłabyś w stanie te prawdy podawać dalej. Gdybyś je rozumiała, to byłabyś w stanie je wyjaśniać. Zajawki o teorii strun, czy odniesienia do mitologii Sumerów, to nie są żadne prawdy uniwersalne, tylko mniemanologia i to czysto teoretyczna, bez żadnego praktycznego zastosowania. Dostrzeż to, że treści, które zajmują Twój umysł, nie tylko nie mają w sobie nic z prawdy, ale też żadnego przełożenia na życie i myślenie człowieka. To jest tylko gdybanie.Wuka pisze:Nie przeszkadza mi to w czytaniu i czerpaniu prawd uniwersalnych, które są zawarte w KAŻDEJ religii, wierze. Także w chrześcijańskiej i nowszym islamie.
A zapodany filmik, zawiera spore luki logiczne. Jeśli to mózg tworzy obrazy w postaci hologramów, które są płynnie uaktywniane na podstawie określonego spektrum promieniowania elektromagnetycznego pochłanianego przez receptory człowieka, to skąd w mózgu wzięła się baza danych, aby na podstawie tegoż promieniowania tworzyć niemal te same obrazy (hologramy) w umysłach różnych osób, patrzących na ten sam obraz zewnętrzny, czyli pochłaniających to samo (relatywnie to samo) widmo promieniowania?
Wychodzę z założenia, że każdy podąża włąsną ścieżką, ale to jest tylko ścieżka, którą należy indywidualnie przejść, zbadać ją sercem i rozumem, przyglądać się jej z bliska i z rozwagą. Jeśli serce podpowiada, że należy szukać dalej, inaczej to nie ma niczego uwłaczającego w porzuceniu jej i szukaniu dalej.
Fizyka współczesna prowadzi nas do światopoglądu przypominającego mistycyzm wszystkich wieków i tradycji. Zbieżność tych ścieżek pojawia się w hinduskich Wedach, w Yijing, w buddyjskich sutrach, w dziełach Heraklita, sufizmie Ibn Arabiego, a nawet w naukach czarownika z plemienia Yaqui. Takie same prawdy uniwersalne głosi św.Tomasz z Akwinu, Sw.Bernard z Clairvaux, Ignacy Loyola, św. Gertruda, Teresa z Avila,Platon, św.Augustyn, Spinoza i Leibniz, Kartezjusz i Zaratustra, mistrz Eckhart czy William Law. Można tak wymieniać długo. Ludzie wielcy z każdego czasu, z różnych religii, filozofii.
Różnica między mistycyzmem wschodnim a zachodnim jest taka, że zachodni był marginalizowany, a na Wschodzie jest nurtem filozofii i religii oraz autentycznej praktyki.
O jedności wszechrzeczy mówi każda filozofia, każda religia ("Bądźcie jak ja jestem jedno z Ojcem"), a wreszcie fizyka.
Przykro czytać słowa o zajawkach strun i sumerach...wszystko do jednego wora i bęc wyśmiać, upokorzyć. Pytasz się dlaczego nie piszę i nie tłumaczę. Dałeś sobie odpowiedź.
A ja powyżej napisałam i tak za dużo.