Maria matka Jezusa

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7722
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Maria matka Jezusa

Post autor: Queza »

Nieziem pisze:
18 cze 2026, 22:00
Widać nie kazdy ma taką "łaskę".
Kościół Katolicki ma tą laskę, za Królową Polski, swoją Mamę i nie wiadomo co, można by tu zacytować wiersz Jana Brzechwy:

Jestem mądra, jestem zgrabna,
Wiotka, słodka i powabna,
A w dodatku, daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową...

Tak, Kościół Katolicki to wyjątkowa rodzina, która Jezusa traktuje jak pomyje, a do Maryi wyje.
Razem walczymy z miłością na sztandarze. Kto jest Zwycięzcą? To się okaże...

wszyscy zginiemy
Posty: 100
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Maria matka Jezusa

Post autor: wszyscy zginiemy »

meritus pisze:Maryja, jako Matka Pana, jest też Matką Kościoła i uosobieniem cnót Kościoła.
Otóż nie.
Jezus, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie założył Kościoła. Jezus zapowiadał zbudowanie na Piotrze Szymonie swojego Zgromadzenia - po grecku Ecclesia. Dopiero później to stwierdzenie zostało zreinterpretowane jako zapowiedź założenia Kościoła.
Chrześcijaństwo zostało pośrednio założone przez Jezusa, a bezpośrednio przez apostołów. Przy czym na początku oni nie byli Kościołem w znaczeniu instytucjonalnym i hierarchicznym, tylko wspólnotą, zgromadzeniem. Byli wspólnotą wyznawców Jezusa. Byli nurtem w łonie judaizmu. Chrześcijaństwo wyodrębniło się w osobną od judaizmu religię głównie za sprawą działalności św. Pawła. A ostatecznie nastąpiło to po zburzeniu świątyni w 70 r., gdy wyznawcy judaizmu skupili się na rabinicznej tradycji, a chrześcijanie obrali własną drogę.

Stąd uznawanie Maryi za "Matkę Kościoła" jest poważną nadinterpretacją.

Bez Protoewangelii Jakuba i wcześniejszych pogańskich kultów bogiń nie byłoby kultu maryjnego.
Queza pisze:Bo ja mam doświadczenia duchowe.
To bardzo subiektywna rzecz.
Zaburzenia neurologiczne, a także psychiczne, potrafią być często błędnie interpretowane jako doświadczenia duchowe. Np. padaczka płata skroniowego (TLE) charakteryzuje się tym, że wyładowania elektryczne w tych obszarach mózgu mogą wywoływać tzw. hiperreligijność. Pacjenci doświadczają wówczas intensywnego poczucia obecności siły wyższej, wszechwiedzy, słyszą "głosy" lub przeżywają ekstazę.
O schizofrenii i ChAD pisałem już w innym miejscu.
Przy czym, co ciekawe, naturalne praktyki medytacyjne czy modlitewne również aktywują specyficzne obszary w mózgu.

Tak że wobec rzeczy interpretowanych jako doświadczenia duchowe byłbym sceptyczny.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7722
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Maria matka Jezusa

Post autor: Queza »

Mam tak samo ciało jak Ty, mam też mózg jak Ty, ale pod względem duchowym jestem inna niż Ty, ciekawsza.
Razem walczymy z miłością na sztandarze. Kto jest Zwycięzcą? To się okaże...

wszyscy zginiemy
Posty: 100
Rejestracja: 16 cze 2026, 20:22

Re: Maria matka Jezusa

Post autor: wszyscy zginiemy »

Queza pisze:pod względem duchowym jestem inna niż Ty, ciekawsza.
Skąd możesz wiedzieć, skoro mnie nie znasz?
Nawet jeszcze nie zdążyłem się tu rozkręcić ani wypowiedzieć na wiele tematów, na które jeszcze zamierzam się wypowiedzieć.
Zdaje się, że popełniasz podstawowy błąd atrybucji przy ocenianiu mnie.

Tak ogólnie to uważam, że świat byłby nudny, gdyby mózgi wszystkich ludzi działały w taki sam, standardowy sposób.
Np. autor "Alicji w Krainie Czarów" miał neurologiczne schorzenie związane z naprzemiennym uczuciem malenia i rośnięcia. Jego migrenom towarzyszyły specyficzne złudzenia optyczne i zaburzenia wzrokowe. Nazwano to nawet "Zespołem Alicji w Krainie Czarów".
Z kolei część ludzi rodzi się synestetami, i żyje kolorowo dzięki temu, że nie tylko słyszą dźwięki, ale też je widzą, w kolorach. I w pewnym sensie ludzie, którzy nie są synestetami, mogą im zazdrościć. Wielu synestetów było bardzo utalentowanych, m.in. muzycznie i ogólnie artystycznie.
Poza tym, istnieje silny związek między wybitną inteligencją a ekscentryzmem. I wybitne osobistości często są neuroatypowe, np. są w spektrum autyzmu albo mają ADHD - lub jedno i drugie.
Świat jest ciekawszy dzięki neuroróżnorodności. I dzięki różnorodności w ogóle.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”