Abraham

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Do Tematu.
Gal.3;19-29.
''Czy więc zakon jest przeciw obietnicą Bożym?. Bynajmniej.
Gdyby bowiem został nadany zakon,który może ożywić,usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu.
Lecz Pismo głosi,że wszystko poddane jest grzechowi,aby to co było obiecane,dane było na podstawia wiary w Jezusa Chrystusa tym,którzy wierzą.
Zanim zaś przyszła wiara,byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu,dopóki wiara nie została objawiona.
Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa,abyśmy z wiary byli usprawiedliwieni..
A gdy już przyszła wiara już nie jesteśmy pod opieka przewodnika.
Albowiem wszyscy jesteśmy synami Bożymi,przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
Bo wszyscy którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni,przyoblekliście się w Chrystusa.
Nie masz Żyda ani Greka,nie masz niewolnika ani wolnego,nie masz mężczyzny ani kobiety,albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.
A jeśli jesteście Chrystusowi,tedy jesteście potomkami Abrahama,dziedzicami według obietnicy.''

Ważne przesłanie.
1.Usprawiedliwienie byłoby z zakonu,gdyby mógł on ożywić.
2.Jednak wszystko co jest obiecane dane jest na podstawie wiary w Jezusa Chrystusa.
3.Synami Bożymi stajemy się przez wiarę.
4.istotne,ochrzczeni przyoblekają się w Chrystusa.
5.I stają się potomkami Abrahama,i tym samym dziedzicami obietnicy.

Istotne jest abyśmy zauważyli czasowość działania zakonu,ale przede wszystkim fakt,iz przez wiarę w Jezusa stajemy się potomkami Abrahama,oraz dziedzicami jego obietnicy.
Pozdrawiam.
c.d.n.

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

Henryk pisze:Takie były czasy.
Zbyt ładna żona groziła śmiercią dla męża.
Abraham tak bardzo nie skłamał:
rdz 20:12 bt Zresztą jest ona rzeczywiście moją siostrą, jako córka ojca mego, lecz innej matki; mimo to została moją żoną.
Powtórzył to samo z królem Abimelekiem w Gerarze. Rdz 20:1-18
Duża część Chrześcijan uważa, że Sara była przyrodnią siostrą Abrahama, córką Teracha z innej żony. Jednak zupełnie inaczej sądzą wyznawcy Judaizmu. Według nich, Sara była bratanicą Abrahama, córką jego brata (Harana).

Pisze o tym między innymi Józef Flawiusz w Dawnych Dziejach Izraela

Abraham nie mając własnego syna z prawego łoża, usynowił Lota, który był synem jego brata Arana, a zarazem bratem jego żony [Dawne Dzieje Izraela: Księga I :VII: 1]

Wysłuchawszy słów Abimelaka, Abraham odpowiedział, że mówiąc o pokrewieństwie łączącym go z Sarą zgoła nie skłamał, gdyż jest ona córką jego brata, i że bez takiego wybiegu baby się przedsięwziąć tę wędrówkę [Dawne Dzieje Izraela: Księga I :XII: 1]

Również Jewish Encyclopedia podaje, że Sara była córką Harana.

Jak wyjaśnić tę rozbieżności z Księgą Rodzaju?

Otóż w języku hebrajskim, słowo siostra (achot) ma szersze znaczenie, niż tylko siostra rodzona/ przyrodnia. Natomiast fraza "z tego samego ojca" może tyczyć się wszystkich dzieci w jednej linii - czyli też wnuków, prawnuków itd. Terach był więc ojcem Abrahama, i "ojcem" Sary (która dosłownie była jego wnuczką).

Jest to wytłumaczone na TEJ stronie.

Abraham więc trochę namieszał, bo jeśli Abimelak mógł rozumieć pokrewieństwa u Żydów, to faraon już niekoniecznie.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

ShadowLady86 pisze: Terach był więc ojcem Abrahama, i "ojcem" Sary (która dosłownie była jego wnuczką).
Czyli Abraham pojął za żonę bratanicę,a nie kuzynkę ??? ;-)
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Rodz 21,5: Abraham miał sto lat, gdy mu się urodził syn jego Izaak.

z tego wersetu wynika, ze Abraham i Sara byli równolatkami. Istnieje możliwość, że Sara była wnuczką Teracha, ale bardziej prawdopodobne jest, że była przyrodnią siostrą Abrahama.

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Post autor: RN »

RM pisze:Rodz 21,5: Abraham miał sto lat, gdy mu się urodził syn jego Izaak.

z tego wersetu wynika, ze Abraham i Sara byli równolatkami. Istnieje możliwość, że Sara była wnuczką Teracha, ale bardziej prawdopodobne jest, że była przyrodnią siostrą Abrahama.
Sara była młodsza od Abrahama o 10 lat.
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

(17) Abraham, upadłszy na twarz, roześmiał się; pomyślał sobie bowiem: Czyż człowiekowi stuletniemu może się urodzić syn? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką?

(Ks. Rodzaju 17:17, Biblia Tysiąclecia)
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

RM pisze:Istnieje możliwość, że Sara była wnuczką Teracha, ale bardziej prawdopodobne jest, że była przyrodnią siostrą Abrahama.
przyrodnia - mówi o wspólnym ojcu
rodzona - o wspólnej matce
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

Jachu pisze:Czyli Abraham pojął za żonę bratanicę,a nie kuzynkę ???
Według wersji talmudycznej, tak. Sara była córką Harana, brata Abrahama.

W Talmudzie Babilońskim mamy taką dysputę o Sarze i Abrahamie:
Come and hear: And yet indeed she is my sister; she is the daughter of my father, but not of my mother.7 Does not this prove that his mother's daughter is forbidden?8 — Now, is this logical: was she then his sister? She was his brother's daughter, and therefore, whether by his father or mother,9 permitted to him. [Sanhedrin 58b]
Talmud

Chodź i posłuchaj: I ona rzeczywiście jest moją siostrą; jest córką mojego ojca, ale z innej matki. Czy to dowodzi, że ślub z córką matki jest zakazany? Jest to logiczne. Czy byłą więc jego siostrą? Była córką jego brata, a tym samym, niezależnie od ojca i matki, tworzyli związek dozwolony

Natomiast w Yebamoth 62B zawarta jest dyskusja na temat tego, że wnuki są jak dzieci, a dzieci zwracają się do dziadka jak do ojca.

Jezusa też określano "synem Dawida", co wskazuje, że był po prostu jego potomkiem w pierwszej linii.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Dzięki.
Do Tematu.
K.Rodz.3;15.
''Wprowadzam nieprzyjażn między ciebie i niewiastę,pomiędzy potomstwo twoje i potomstwo jej,
ono zmiażdży ci głowę a ty zmiażdżysz mu piętę.''

Nasienie niewiasty potomstwo zobaczmy na ten wyraz-odniesie ostateczne zwycięstwo nad wężem [Szatanem].
Początek tego decydującego starcia jest w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.
A ostateczne,kiedy śmierć zostanie zniesiona i zostaną otarte oczy z łez,czyli kiedy przyjdzie Królestwo w całej pełni.

Rozumie,że ponowienie tej obietnicy z Abrahamem nie jest przypadkowe,szczególnie z użyciem tego wyrazu potomstwo
Wyrażnie obietnica ta koncentruje swoje wypełnienie w J.Chrystusie jako rzeczywistym potomstwie [nasieniu].
To on spełnia wszystkie obietnice przeszłości,ale nadzieje związane z tym zostaną zrealizowane w całej pełni w przyszłości.
Pamiętajmy proszę,kto je tym potomstwem.które ma błogosławić świat w przyszłości,zgodnie z obietnicą.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Do Tematu.
Efez.3;'4-9.
Czytając to możecie zrozumiec moje pojmowanie tajemnicy Chrystusowej,która nie była znana synom ludziom w dawnych pokoleniach,ale teraz została przez Ducha objawiona jego świętym Apostołom i prorokom.
9w.
i abym na swiatło wywiódł tajemny plan ukryty od wieków w Bogu,który wszystko stworzył.''

Co jest interesujace w tym przekazie,tajemnica którą Paweł przez swoje nauczanie odsłania nie była znana synom ludzkim w dawnych pokoleniach,plan który był ukryty od wieków,jest odsłaniany.
Bóg posiada plan,to jest istotne,plan dla wszystkiego co stworzył,do człowieka.
Koncowy cel tego planu,to pełne pojednanie.
Kol.1;20.
''i żeby przez Niego wszystko[Chrystusa] co jest na ziemi i na niebie pojednało sie w nim,dzieki przywróceniu pokoju przez krew krzyza Jego''
Te zamiary Boga,plan, były zapisane takim ukrytym językiem,również w historii Abrahama,które Nowy Testament odsłania,tym samym istnieje możliwość zrozumienia go.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Do Tematu.
Abraham jest postacią historyczną,która nie należy,nie jest związana z jakimś jednym narodem.Czasem mamy problem zaakceptować,krótkie biblijne sprawozdanie na jego temat.
Za pewno był człowiekiem wiary,która go szczególnie wyróżniała,jej mocą był obdarzony,życie jego wypełniało jej działanie.
Najważniejsze w jego istnieniu było podporządkowanie się jej wpływowi,dlatego nazwany jest ''ojcem wszystkich wierzących''
W wymiarze No.Przymierza jest postacią przywoływaną po to aby pokazać ciągłość obietnicy [testamentu]i jej niezależność,błogosławienie świata było jej podstawowym elementem.
Taka jego historia nie jest przypadkiem,nie może być przywłaszczony przez jakieś narody,pochodzenie społeczne,czy kolor skóry,ponieważ jest niezależny,uniwersalny tak samo jak i obietnica która mu była dana.
Błogosławienie miało przyjść przez jego potomka w liczbie pojedynczej,co według autorów No.Przymierza było ważne,ten potomek,nasienie został utożsamiony z Jezusem,przez którego to ma przyjść błogosławienie całego świata.
A wszyscy na tym świecie,podobnie jak Abraham na wskutek wiary [ale już przez Jezusa],stają się dziedzicami obietnicy.
Zobaczmy fizycznie nie jest ona dana żadnemu narodowi,tylko ludziom na wskutek osobistego wyboru.

Abraham na Boże wezwanie opuścił ziemie w której mieszkał i udał się w nieznane,życie jego stało się pielgrzymką,bo szukał miasta [wartości],które maja wieczny charakter.
W jego życiorysie jest pokazana droga po życie wieczne,które przedstawia ziemie chananejska.Podobnie jak Mojżesz,który opuścił Egipt,udał się na pustynie aby osiągnąć swój cel.
Ziemia,która była obiecana Izraelowi,przedstawia życie wieczne.
Ale droga do niej jest usłana przeciwnościami.
Zrozumieć St Testament,to tyle samo co zobaczyć to co Bo przygotował ludzkości,życie wieczne ,ale po procesie doświadczenia.Fizyczny Izrael jest tego tylko symbolem,bo rzeczywistość jest w Chrystusie,przez którego ma być ludzkość zgodnie również z obietnica Abrahama błogosławiona,życiem wiecznym w doskonałych warunkach.
Pozdrawiam.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

W jaki sposób Abraham ma dla nas być ojcem wiary?
To, co dla mnie jest najważniejsze w jego przykładzie, to odwaga i wytrwałość w opuszczeniu domu ojca i podążanie za nowym wyzwaniem duchowym, które wcześniej nie było znane.
Abraham nie pojawił się znikąd. Miał swój dom, religię, relacje rodzinne, pozycję i status. Tym ,co stanowi o znaczeniu jego osoby w duchowym porządku, jest opuszczenie starego porządku i pójście zupełnie nową drogą.

Czy tak należy rozumieć jego ojcostwo wiary, a zarazem czerpać z niego przykład?

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

RM.napisał.
W jaki sposób Abraham ma dla nas być ojcem wiary?
Teraz napisze krótko co myślę bo jest póżno,ale wrócę do tego tematu.
Ap.Paweł.kiedy pisze 11-rozdz.do Żydów,zaczął od próby zdefiniowania tego czym jest wiara.
''A wiara jest pewnością tego,czego się spodziewamy,przeświadczeniem o tym,czego nie widzimy.''
Ona towarzyszy od poczatku i jest wyzwaniem dla każdego pokolenia.
3w.
''Przez wiarę poznajemy,że światy zostały ukształtowane słowem Boga,tak iż to,co widzialne,nie powstało ze świata zjawisk.''
To dzięki niej przodkowie zawdzieczają chlubne świadectwo.
Ap.wymienił osoby,oraz powody dla których zostali wymienieni.
A od 8 do 20w.pisze o Abrahamie.
Zacytuje istotniejsze z mojego punktu widzenia stwierdzenia.
8-10w.
''Przez wiarę usłuchał Abraham,gdy został powołany,aby pójśc na miejsce,które miał wziąć w dziedzictwo,i wyszedł,nie wiedząc,dokąt idzie.
Przez wiare osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyżnie,zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakubem współdziedzicami tejże obietnicy.
Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty,którego budowniczym i twórca jest Bóg.''

Ciekawie pisze o tym mieście,Abraham oczekiwał go.
Czytajmy.
13-16w.
''Wszyscy oni poumierali w wierze,nie otrzymawszy tego co głosiły obietnice,lecz ujrzeli i powitali je z dala,wyznali też,że sa gośćmi i pielgrzymami na ziemi.
Bo Ci którzy tak mówią,okazują,że ojczyzny szukają.
I gdyby mieli na mysli tę,z której wyszli,byliby mieli sposobność,aby do niej wrócić.
lecz Oni zdążają do lepszej,to jest do niebieskiej.Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem,gdyż przygotował dla nich miasto.''
Proszę o refleksje....c.d.n.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
janwisniewski68
Posty: 2044
Rejestracja: 21 mar 2009, 10:54
Lokalizacja: w - wa
Kontakt:

Post autor: janwisniewski68 »

ShadowLady86 pisze:
Jachu pisze:Czyli Abraham pojął za żonę bratanicę,a nie kuzynkę ???
Według wersji talmudycznej, tak. Sara była córką Harana, brata Abrahama.

W Talmudzie Babilońskim mamy taką dysputę o Sarze i Abrahamie:
Come and hear: And yet indeed she is my sister; she is the daughter of my father, but not of my mother.7 Does not this prove that his mother's daughter is forbidden?8 — Now, is this logical: was she then his sister? She was his brother's daughter, and therefore, whether by his father or mother,9 permitted to him. [Sanhedrin 58b]
Talmud

Chodź i posłuchaj: I ona rzeczywiście jest moją siostrą; jest córką mojego ojca, ale z innej matki. Czy to dowodzi, że ślub z córką matki jest zakazany? Jest to logiczne. Czy byłą więc jego siostrą? Była córką jego brata, a tym samym, niezależnie od ojca i matki, tworzyli związek dozwolony

Natomiast w Yebamoth 62B zawarta jest dyskusja na temat tego, że wnuki są jak dzieci, a dzieci zwracają się do dziadka jak do ojca.

Jezusa też określano "synem Dawida", co wskazuje, że był po prostu jego potomkiem w pierwszej linii.
Chodź i posłuchaj: I ona rzeczywiście jest moją siostrą; jest córką mojego ojca, ale z innej matki.
Mają różne matki ale jednego Ojca - Boga Ojca !!!!!!!
Obrazek
Obrazek

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

. Zatrzymam się jeszcze na końcowych cytatach Pawła..

''Wszyscy oni poumierali w wierze,nie otrzymawszy tego co głosiły obietnice,lecz ujrzeli i powitali je z dala,wyznali też,że sa gośćmi i pielgrzymami na ziemi.
Bo Ci którzy tak mówią,okazują,że ojczyzny szukają.
I gdyby mieli na myśli tę,z której wyszli,byliby mieli sposobność,aby do niej wrócić.
lecz Oni zdążają do lepszej,to jest do niebieskiej.Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem,gdyż przygotował dla nich miasto.'

Bóg przygotował dla nich miasto,dla nich ale również dla wszystkich,którzy taką drogą pójdą.
Pisma St.Przymierza [prorocy] wielokrotnie będą wspominać o tym mieście.
A potem pisarze No.Przymierza nadadzą mu konkretny wymiar,konkretne znaczenie.
Jan napisze o nim ze tam już nie będzie śmierci,wszystkie oczy zostaną otarte z łez,nazywa je Nową Jerozolimą.
Takimi wypowiedziami jest zwiastowane,opowiadane Królestwo Boże,które przyniesie uwolnienie od śmierci i otworzy nowy etap,już doskonałego życia [przez zmartwychwstanie],również dla tych,którzy o nim marzyli.
Ponieważ oni poumierali,nie otrzymali tego co głosiły obietnice,lecz ujrzeli i powitali je z dala,bo własne życie tak prowadzili,że ono świadczyło o tym,że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi,tej ziemi obciążonej grzechem,cierpieniem i śmiercią.
Dali oni wyraz przez własną wiarę [osobistą],że szukali lepszej ojczyzny,królestwa,które z nieba będzie pochodzić.

RM-napisał.
To, co dla mnie jest najważniejsze w jego przykładzie, to odwaga i wytrwałość w opuszczeniu domu ojca i podążanie za nowym wyzwaniem duchowym, które wcześniej nie było znane.
Abraham nie pojawił się znikąd. Miał swój dom, religię, relacje rodzinne, pozycję i status. Tym ,co stanowi o znaczeniu jego osoby w duchowym porządku, jest opuszczenie starego porządku i pójście zupełnie nową drogą.
Dokładnie tak,zmiana w swoim życiu,wyjście z tego co należy do Ur.Chaldejskiego,Egiptu czy Babilonu,mieszkanie w namiotach,czyli stanie się pielgrzymem w drodze do lepszej ojczyzny,czyli zmiana postawy,myślenia.
Oczywiście mówię duchowym językiem,do takich postaw zachęcają nas Biblijni autorzy.
Abraham stał się tego wzorem,przykładem.Opuścić systemy religijne ze swoim kłamstwem i wszystkimi praktykami,które nie służą Bogu,ani przykładem życia,ani nauczaniem,to jest wyzwanie........
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”