To pytanie pojawia się często. Ostatnio mocno jest forsowany ten problem w „Dyskusjach teologicznych”.
Olbrzymia większość chce Go widzieć jako dobrego dziadka Staszka, co to nie potrafi gniewać się na wnuki i za wszystko głaszcze po główce, ponieważ kocha, wszystko wybacza, nie bacząc co wyrośnie z wnuka…
Prawda jest taka, że jest to zupełnie fałszywy pogląd.
A przynajmniej zupełnie inaczej przedstawia Wszechmocnego Biblia.
Stwórca jest potężną istotą, której należy się cześć i szacunek połączony z bojaźnią.
Ci, którzy nie są posłuszni Jego woli powinni nawet się go bać, ponieważ nie da się z siebie naśmiewać, aby uszło to bez kary!
Ga 6:7 bw "Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie."
Bóg nie jest jak ziemski Król, choć nawet i on, raz dane słowo musi dotrzymać.
To nie kandydat na prezydenta ze swymi obietnicami, których nigdy nie spełni, tak jak i wszyscy dzisiejsi "wielcy tego świata"..
Czy ktokolwiek miałby szacunek i cześć dla kogoś niedotrzymującego słowa, dla kłamcy?
Do kogoś niezdecydowanego?
Czy ktokolwiek z ludzi zaufał by takiej osobie w każdej sytuacji? -Ja nie!
Czy taka osoba mogłaby być dla mnie Autorytetem? Wykluczone!
Bóg powiedział: „karą za grzech jest śmierć”. Bóg Biblijny, któremu wierzę.
Lb 23:19 br "Bóg nie jest jak człowiek, który kłamie, ani jak syn ludzki, który zmienia zdanie. Czyż On mówi coś, a potem tego nie czyni? Czy On zapowiada coś, a później tego nie wypełnia?"
Taki jest Nasz Stwórca i władca. Czy ktoś w Niego wierzy, czy nie.
Wyrok padł na Adama i nie ma wyjścia.
2Tm 2:13 bp "A choćbyśmy nie dochowali wiary, On pozostaje wierny, bo nie może przeczyć samemu sobie."
Stwórca nie posiada wyłącznie jednego przymiotu- bezgraniczna Miłość do stworzenia.
On jest także Mocą, Mądrością, Sprawiedliwością.
Te wszystkie przymioty są doskonałe i nie mogą ze sobą kolidować.
Właśnie ta Miłość do stworzenia znalazła wyjście z tej beznadziejnej sytuacji- śmierci ludzi bez żadnej nadziei.
Pozwoliła Ona innemu Stworzeniu zadośćuczynić, wyrównać, odkupić Adama.
J 3:16 "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne."
Jeśli Stwórca domaga się od stworzenia tego co sprawiedliwe, tego, do czego jest ono zobowiązane względem Stwórcy, to rozpoczyna się lament.
„To nie Bóg, to Szatan. Bóg nie może domagać się sprawiedliwości, bo musi wyłącznie kochać.”
„Karanie przez Boga jest niedopuszczalne!”
Niech sobie żądają…
Ja takiego boga nie znam. Gardził bym takim zmiennym, nie dotrzymującym słowa, nie spełniającym obietnic bogiem. Chorągiewka na wietrze...
Nie wierzyłbym mu ani na jedno słowo, nie darzył szacunkiem, o bojaźni (tej dobrze zrozumiałej)- nie mówiąc!
Nie wierzył bym w zmartwychwstanie, życie wieczne dla posłusznych, na zasadzie sprawiedliwości, wspólnej miłości i poszanowania wszystkich stworzeń.
J 17:25 bt5 "Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał."