Abraham

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

RM.
To jest cytat z Kś.Jozuego.24-2.[RM-nie inny]
Jozue przemówił wtedy do całego narodu ;;Tak mówi Jahwe;;
Bóg Izraela.Po drugiej stronie Rzeki [za Eufratem] mieszkali wasi przodkowie od starodawnych czasów.Tarech ojciec Abrachama i Nachora którzy służyli bogom cudzym,lecz ja wziałem ojca waszego Abrahama,z kraju po drugiej stronie Rzeki i przeprowadziłem go przez całą ziemie Kaanan i rozmnożyłem ród jego dajac mu Izaaka.itd
.
Dlaczego z tamtych stron świata Bóg uptrzył sobie Abrahama,pośród ludów,którzy oddawali cześć obcym bogom?
Jakim musiał być człowiekiem Abraham?
Dlaczego w oczach Boga,on nadawał sie do wykonania tak poważnej życiowej misji?
Na te pytania od razu nie mamy gotowo podanych odpowiedzi,wynikają one jednak z dalszej części postepowania Boga z Abrahamem.
Gdzie dowiedujemy się że to nie Abraham znalazł prawdziwego Boga,ale On go znalazł i objawił sie Abrahamowi.
Ciekawie kończy to przemówienie w imieniu Jahwe,Jozue.14w.
;;Bójcie sie więc Jahwe i służcie mu w szczerości i prawdzie.Usuncie bóstwa,ktorym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki i w Egipcie i służcie Jahwe,roztrzygnijcie dziś,komu chcecie służyć,czy bóstwom,którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki,czy też bóstwom Amorytów w których kraju zamieszkaliście.Ja sam i mój dom służyć chcemy Jahwe.
18-w.My chcemy również służyc Jahwe,bo On jest naszym Bogiem.

W treści St.Testamentu,nie posiadamy opisów,świadczących o tym,aby od czasu,kiedy powołał Bóg-Stwórca Abrahama,ten zdradził Go,przez służbę innym bogom,wręcz odwrotnie wiele razy wykazywana jest wielka wiera Abrahama i bezwzględne posłuszeństwo,od samego poczatku.Sa to opisy w St.Testamencie jak też w Nowym.Bóg-Stwórca traktuje cały czas Abrahama jak swego przyjaciela,bo ten był mu w pełni lojalny.

Rodz.15-6;7.
Abraham uwierzył i Jahwe poczytał mu to za zasługę.Potem zaś rzekł do niego,Ja jestem Jahwe,który cie wywiódł z Ur Chaldejskiego,aby ci dać oto ten kraj na własność.

I wtedy tam Rodz.15,,zawarł Jahwe przymierze z Abrahamem i w trakcie tego przymierza Abraham zle sie poczuł,lub zmęczył sie,prawdopodobnie całą wielkościa wydarzeń i zobowiązań i zasnał.Septuaginta w tym dwunastym wierszu nie pisze o ciemności,wydanie angielskie,też nie pisze,jakoby ogarneła Abrahama ciemność,tylko o lęku,ale czytajmy za Biblią Tysiąclecia,przez chwile ciemność ogarneła Abrahama w snie,czy po wybudzeniu, nie wiemy,ale tak sie czasem zdarza,wtedy Jahwe-Stwórca kontynuuje dialog z Abrahamem,dajac mu więcej informacji.
Gdzie tu jest mowa o dwutorowym,okultystycznym myśleniu Abrahama,na jakiej podstawie,czy mamy jakieś zródła o tym piszące,jakie???
Abraham miał do czynienia z bytami duchowymi co najmniej dwojakiego rodzaju,piszesz.
Ponownie z kąd to wiesz,czy masz zródła takich informacji??? Czy to tylko twoja koncepcja'?
Przytoczę ciekawy cytat,ponieważ historia Abrahama,jest mocno potwierdzona przez wykopaliska,znalezione archiwa w miescie Abrahama,Ur.
Cytat.Za ksiązką ;;Historyczna wierygodność St.Testamentu;;
Eufrat płynie obecnie około 16 km,na wschód od ruin Ur,ale w wstarożytności jego koryto znajdowało się na zachód od miasta.Historyk i geograf.Hanri Gaubert napisał ;;Warto zwrócic uwagę,że miasto Ur leżało na lewym brzegu Eufratu.Dlatego Hebrajskie plemię Abrama,wywodzące się z miasta -panstwa Ur,można było zgodnie z prawdą nazwać ludem za Rzeki.;;
Biblia okazała sie rzetelnym zródłem,podając że Bóg wezwał Abrahama ;;z drugiej strony rzeki;;[Joz 24-3] jak zwano Eufrat.[Rodz.15-18..Powt.1-7 ] ;;Ur-w czasach Abrahama mogło być największym miastem na swiecie.Zajmowało 10-km-kwadratowych i liczyło prawie 300-tysiecy mieszkanców.[ Geoffrey W.Bromiley,red,The International Standart Bible Encyclopedia,t.4,s.v;;Ur;;.s.951.
Bóg obiecał Abrahamowi i jego potomstwu,ogromne rozmnożenie.Rodz.26-4.
Wsród potomków Abrahama,byli nie tylko Izraelici,ale także miedzy innymi,Edomici,Medianici i Izmaelici,z których wywodzą sie Arabowie.
Do wydarzeń zwiazanych z Abrahamem,powrócimy w nauczaniu No.Testamentu.
Pozdrawiam.

RM
Posty: 3677
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Abraham

Post autor: RM »

Chryzolicie,
myślę, że dobrze jest starać się odczytywać treść pism w sposób możliwie najbardziej "nagi", czyli pozbawiony własnych wyjaśnień i (bywa) nadinterpretacji. W sposób zdemitologizowany, pozbawiony religijnych założeń i tłumaczenia postaw opisywanych osób. Bo po co nam wariacje na temat?

Abram został wychowany i osiągnął dojrzałość w środowisku politeistycznym i politeistyczny bagaż myślenia podąża za nim wszędzie i do końca. Z jednej strony przemawia do niego Bóg, z drugiej strony Abram interpretuje to po swojemu i nadaje słowom Boga praktyczny wymiar. Poznanie Boga prawdziwego, przeplata się z praktykami okultystycznymi, tylko czy chcemy i mamy odwagę to dostrzec?
Długo trwa, kiedy od momentu powołania, Abram decyduje się na realizację polecenia: opuść dom swego ojca. Powołanie następuje w Ur, a odłączenie Abrama w Haranie. To min. kilka lat. Opuszczenie domu ojca jest cokolwiek iluzoryczne, ponieważ Abram zabiera ze sobą tyle, że jest tego ogrom. Przede wszystkim zabiera Lota, późniejsze źródło jego problemów.
Osobnym pytaniem jest kwestia, czy Abram opuszcza ojca jednoznacznie z powodu powołania, czy też ową decyzję po części wymusił brak pastwisk w Haranie dla tak ogromnych stad. Nie wiem, ale ja muszę to wkalkulować w zrozumienie wydarzeń. Od wyjścia z Haranu, Abram składa ofiary dla nowego Boga - kto mu kazał to robić? Na pewno nie Bóg, zatem Abram budowanie relacji z Bogiem zaczyna od światopoglądu wyniesionego z politeistycznej kultury. Potem zaczynają się kłopoty z suszą. Abram zaprzestaje składania ofiar, czyli bierze sprawy w swoje ręce. Idzie do Egiptu, do rzeki Nil. Czy Bóg go tam kieruje? Alians z Egiptem ma zawsze w pismach określony sens duchowy i tam dzieją się rzeczy, które oddalają Abrama od Boga. Stręczy swoją żonę Sarę. To działanie nigdy nie zostało wymazane, ale stało się cieniem na relacjach Abrama z Sarą oraz na relacji Abrama z Bogiem. Wszak, jeśli uważnie czytamy, zauważymy, że najczęściej kierowany i ponawiany do Abrama przekaz, to stanowisko Boga, że Sara jest jego żoną.
Sara jest posłuszna i podporządkowana, ale tylko do czasu, kiedy urodziła Izaaka. Wtedy relacja Saraj (już nie Sara) z Abrahamem (już nie Abramem) zmienia polaryzację. Wydawać by się mogło, że pomysł z Hagar to wyłączna inicjatywa Sary, ale kiedy Saraj rzuca wyzwanie Abrahamowi, aby rozstrzygnęli spór o dziedzica przed Bogiem, Abraham bez walki ustępuje. W patriarchalnym środowisku, wobec wszystkich domowników, Saraj sprowadza Abrahama do parteru i nakazuje mu posprzątać bałagan, czyli wydalić Hagar z Ismaelem.
Saraj chroni swojego syna, ale zarazem robi z Izaaka kompletną "ciotę". Izaak nigdy nie stał się mężczyzną w odróżnieniu od Ismaela, który był męski i dominujący. Czytamy o tym, że Abraham kochał Ismaela i pragnął jego, jako swojego następcy. Skąd wzięła się Hagar? To owoc "romansu" Abrama z Egiptem. A wszystko to jest skutkiem toksycznej postawy Abrama wobec Sary.
Abraham był "zagubiony" w kwestii budowania relacji z nowym Bogiem. Sprawy nie szły tym torem, którym podążało myślenie Abrahama. Mówi o tym do Abimelecha, któremu po raz kolejny stręczy Sarę (20,13): Gdy więc Bóg wyprawił mnie na wędrówkę z domu ojca mego, rzekłem do niej: Tę przysługę będziesz mi wyświadczała: Wszędzie, gdzie przyjdziemy, powiesz o mnie: On jest bratem moim., czyli co czytamy: Bóg nas pakuje w kłopoty, a Sara jest moją tarczą, którą się bronię przed zagrożeniem. To w kwestii zaufania przez Abrahama Bogu.
Sprawa najważniejsza, czyli złożenie Izaaka w ofierze. Wyobrażamy to sobie jako heroiczny czyn posłuszeństwa Abrahama, będący archetypem późniejszej ofiary Jezusa. Piękna, religijna wizja. A o czym czytamy?
Zanim pojawiła się kwestia złożenia ofiary z syna, Abraham przeszedł pewne bardzo charakterystyczne doświadczenie, które powinno było czegoś go nauczyć. Otóż przed zniszczeniem Sodomy, bardzo skutecznie wyprosił życie swojego bratanka i jego rodziny. Poznał coś bardzo ważnego, z Bogiem można "negocjować" i wpływać na Jego decyzje. Śmierć Izaaka miałaby bardzo konkretne i wymierne korzyści dla Abrahama. Przede wszystkim byłaby "usprawiedliwiona" koniecznością wyższego rzędu, czyli wejściem w przymierze z Bogiem, ugruntowaniem tego przymierza. Saraj zostałaby "zdradzona" przez Boga i zarazem upokorzona w klanie i na powrót sprowadzona do parteru. Śmierć Izaaka otwierała drogę powrotu dla Ismaela i przekazania dziedzictwa w sposób zamierzony przez Abrahama. Decyzje już zapadły w głowie Abrahama, kiedy Bóg powiedział do niego, aby złożył Izaaka w ofierze. Bóg nigdy tego nie chciał, jedynie przemawiał do twardogłowego i niereformowalnie upartego Abrahama, językiem jego myślenia, podtrzymywał relację z Abrahamem na warunkach, które Abraham akceptował.
Tak więc miejsce ofiary zostało wyznaczone o trzy dni drogi. Abraham miał trzy dni, na podjęcie dialogu z Bogiem o zmianę decyzji (przypominam jak walczył o Lota) i idzie w milczącej akceptacji dla faktu, że prowadzi syna na śmierć. No jaki ojciec wytrzymałby trzy dni takiej presji. Tylko kompletny psychopata, albo ktoś, kto realizuje swój plan. Abraham zarżnąłby Izaaka, gdyby ostatecznie Bóg go nie powstrzymał.
Religie twierdzą, że Abraham zdał egzamin ciężkiej próby z posłuszeństwa. Tylko, że po tym "zdanym" egzaminie, Bóg odsunął Abrahama na margines. Zatem Abraham zdał egzamin w tak "doskonały" sposób, że Bóg dał sobie z nim spokój. Pałeczkę przymierza przejął Izaak, natomiast Abraham poszedł na "emeryturę".
Kolejny bardzo charakterystyczny element historii Abrahama, to szukanie żony dla Izaaka. Oczywiście Abraham sięgnął do "domu ojca", do swoich politeistycznych korzeni i stamtąd sprowadza żonę dla Izaaka. I co? Pierwszy owoc tej decyzji, to wizyta Rebeki u wróżbity, który przepowiednią determinuje losy tej rodziny. I co z tego, że ludzie przyjmują, że to Bóg przemówił przez wróżbitę? Czy Bóg przemawia przez okultystyczne medium?
Tak w przybliżeniu pisma opisują historię Abrama, historię "nagą", czyli pozbawioną religijnych uwzniośleń. Jeśli z takiej perspektywy przeanalizować Rodz. 15, to zobaczymy dwa wymiary:
Pierwszy opisany w wersetach 1-7, a zaczynający się od słów: ...Nie bój się, Abramie, Jam tarczą twoją..., czyli opis charakterystyczny dla kontaktu z Bogiem prawdziwym i obietnica oparta na zaufaniu. To jest relacja, której Abram się uczy.
Drugi zawarty w wersetach 8-20, zawierający cechy charakterystyczne dla okultystycznego przesłania, oparte na lęku i ciemności. (12) ...wtedy też opadły go lęk i głęboka ciemność..., (17) ...A gdy słońce zaszło i nastała ciemność..., czyli opis zapowiadający w jaki sposób potomkowie posiądą ową ziemię. To jest relacja oparta na myśleniu, które Abram wyniósł z domu ojca.
Można tego nie rozróżniać i pakować wszystko do jednego worka, przyjmując, że Bóg do budowania relacji z człowiekiem wykorzystuje lęk, ciemność, wróżbitów, okultystyczne obrzędy. Jednak uważam, że powinniśmy przede wszystkim ufać przekazowi Jezusa, w kwestii poznania Boga prawdziwego i z tej perspektywy rozumieć także opisy zawarte w ST.

efroni
Posty: 2525
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Abraham

Post autor: efroni »

Niełatwa droga Abrahama

Niełatwo było Abrahamowi rozpowszechniać swoje poglądy, ponieważ większość Babilończyków było przeciwnych jego metodyki.
On uważał, że wszystko pochodzi od jednej siły, pomimo faktu, że ona następnie dzieli się na mnóstwo przeciwstawnych sił, pozbawionych swobody działania.
Babilończycy natomiast twierdzili, że istnieje kilka kierujących sił, które są ze sobą w różnego rodzaju relacjach. Na tej podstawie pojawiły się różne mity na temat bogów, którzy walczą ze sobą, strącają, obalają i pożerają się, rodzą potomków…, itp.

Abraham odrzucał wszystkie te domysły, ale jednocześnie zdawał sobie sprawę, że nie będzie mógł prowadzić za sobą całego Babilonu, i w tym był dramat jego sytuacji. Przecież według jego metodyki, tylko wtedy będzie można osiągnąć cel stworzenia, kiedy każdy człowiek na świecie uświadomi sobie fakt, że istnieje tylko jedna droga do osiągnięcia jednego wspólnego obrazu, który stworzymy między nami, gdy połączymy się w jedną całość. Najważniejsze – to wewnętrzne zjednoczenie nas pomimo różnorodności naszych ciał fizycznych.

Musimy dbać o nasze ciało fizyczne, zaopatrzyć je w to, co niezbędne, i utrzymywać jego istnienie, aby, wznosząc się nad nim, zrealizować nasze zjednoczenie i dążyć do celu. To właśnie nazywa się rozwojem człowieka w nas. Przy czym „człowiek” – to nasz łączny obraz.
Łącząc się ze sobą wewnętrznie, otrzymamy tylko jeden wspólny obraz, który nazywamy „Adam” (podobny do Stwórcy) – tak samo, jak nazywał się pierwszy badacz świata duchowego.

Abraham przeszedł niełatwą drogę, zanim odkrył metodykę duchowego połączenia. Jego pierwszym nauczycielem był jego ojciec Terach, który uczył go według systemu Noego (z czasów Noego). Terach uważał, że wielobóstwo jest uzasadnione i Abraham starał się przejąć jego poglądy, dopóki nie zbuntował się przeciwko swojemu nauczycielowi. To był dramatyczny punkt przełomu, niezgody z nauczycielem, kiedy uczeń przerasta go, wznosząc się o stopień wyżej.

Ale z drugiej strony Terach, starając się narzucać Abrahamowi swoją naukę, pokazał mu wszystkie wady i zło wielobóstwa, po czym Abrahamowi udało się znaleźć właściwą drogę.
On pojął, że świat kierowany jest tylko przez jedną siłę dobroci i miłości. Jednak ona łączy w sobie także siłę zła tylko po to, abyśmy z jej pomocą mogli wznieść się ponad zło.
Dzięki temu odkryciu Abraham stał się wielkim reorganizatorem – rewolucjonistą, który gwałtownie zmienił bieg historii i wskazał właściwą drogę dla całej ludzkości.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wybrana
Posty: 3875
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Abraham

Post autor: wybrana »

efroni pisze:
21 mar 2021, 9:32
Niełatwa droga Abrahama
Ale z drugiej strony Terach, starając się narzucać Abrahamowi swoją naukę, pokazał mu wszystkie wady i zło wielobóstwa, po czym Abrahamowi udało się znaleźć właściwą drogę.
On pojął, że świat kierowany jest tylko przez jedną siłę dobroci i miłości. Jednak ona łączy w sobie także siłę zła tylko po to, abyśmy z jej pomocą mogli wznieść się ponad zło.
Dzięki temu odkryciu Abraham stał się wielkim reorganizatorem – rewolucjonistą, który gwałtownie zmienił bieg historii i wskazał właściwą drogę dla całej ludzkości.
I na tym polega najbardziej zwodnicza nauka Abrahama, że swiat kierowany siłą dobroci i miłości połączył z siłą zła.
Podsumowując, atrybuty Boga kochającego, który jest miłością połączył z atrybutami szatana.
Ta zwodnicza nauka prowadziła i prowadzi ten świat.
Jezus wyraźnie rozgraniczył i określił - czym jest dobro i czym jest zło. Nauczał o dobrym naszym Ojcu w Krolestwie Nieba i o władcy tego świata, który odpowiada za zło tego świata.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

efroni.
Do tego cytatu chciałbym,przytoczyć wyjaśnienie precyzujące miejsce i szczególnie czas, pochodzenia Abrahama.
Cytuje za.
''Historyczna wiarygodnośc St.Testamentu''
Ur-było poczatkowo Sumeryjskie,ale znalazło sie w rekach Chaldejczyków.Zapewne w związku z tym,że było więcej miejscowości noszących podobna nazwę i mogły byc watpliwości,o które chodzi,dodano w St.Testamencie przymiotnik Chaldejskie [Rodz.11-31]..
Chaldea,to tereny dawniej Babiblonii.Nazwa Chaldeii,pochodzi od aramejskiego plemienia Chaldejczyków,które osiedlilo sie na południu i utworzyło tam potegę nowobabilonską [2.Król.25-4..Iz.13-19..Jer..21-4.]
''Zgodnie z biblijna chronologią,Abraham żył około 1951-1776.p.n.e.'' ''W tym czasie panowała w Ur-Semicka dynastia akadyjska.'' [Jack Finegan,Handbook of Biblical Chronology,s.212;;John J.Bimson,Archaeological Data and the Daring of the Patriarchs,[w]Alan R Millard,Donald J.Wiswman,Essays on the Patriarchal Narratives,s.53-89.]
.
Autor cytatu,nie wiadomo czym sie kierował,umiejscawiając Abrahama w czasie.Ale komentarz o samej zmianie Abrahama,ciekawy,chociaż bez podania zródeł, oparty zapewne na osobistej ocenie.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

Witam.
RM.
Czytając zapisy biblijne możemy tworzyć własne koncepcje,scenariusze,opowiadać jacy byli bohaterzy w tym przypadku,Abraham,z naszego [czasu] punktu widzenia,ale wszystko to co tak robimy nie jest odzwierciedleniem przekazu biblijnego,w którym jest pokazany stosunek Boga do tych wydarzeń,mnie najbardziej to interesuje.
Rodz.roz.15-mamy zapis przymierza,które zawarł Jahwe z Abrahamem,,,to tłumaczenie zacytowałeś,pisząc o ciemności.
Z jakim Bogiem ma do czynienia Abraham,?..Ma do czynienia z Bogiem-Jahwe.

6w.-Abraham uwierzył i Jahwe poczytał mu to za zasługę,[sprawiedliwość]
7w.-Ja jestem Jahwe,który cie wywiódł z Ur Chaldejskiego.
9w-Wtedy Jahwe rzekł.
18w-Wtedy to Jahwe zawarl przymierze z Abrahamem
Ten sam Bóg Jahwe był z Abrahamem w Egipcie i był z nim,w momencie próby,kiedy mial ofiarowac Izaaka.Rodz.21-11..Rodz12-17.
Ten Bóg Jahwe jest stwórca nieba i ziemi,oraz człowieka.Rodz.2-4.

Dlatego twierdzenie,ze Abraham,równoczesnie miał kontakty z jakimś innym bogiem,czy duchami,nie jest biblijna i ona nie posiada zródeł potwierdzających,coś takiego.

Jaki miał stosunek Jezus,Syn Boga Jahwe-do Abrahama.
Ew.Marka.12-26
Bóg powiedział do Mojżesza.
;;Ja jestem Bóg Abrahama,Bóg Izaaka i Bóg Jakóba.;;
Jak miał na imię Ten Bóg-pamietamy.
Ew.Luk.13-28.
Pan Jezus w przypowiesci cytuje.
;;Tam bedzie płacz i zgrzytanie zebów,gdy ujrzycie Abraham,Izaaka i Jakuba i wszystkich proroków w Królestwie Bożym.;;
Abraham w nauczaniu Jezusa ma miejsce w Królestwie Bożym,[[czy za kontakty z obcymi bogami i duchami ?,czy za wierność prawdziwemu Stwórcy-Jahwe.?]]
Ew.Jana.8-39.
W odpowiedzi rzekli do Niego.;;Ojcem naszym jest Abraham;;Rzekł do nich Jezus,gdybyście byli dziecmi Abrahama,to byście pełnili czyny Abrahama;;
Jezus,nie gani Abrahama,tylko wskazuje na czyny jego,które Jezusowi sie podobały.
Dlaczego one nie podobają sie Tym,którzy powołują sie na autorytet Jezusa.???
Pozdrawiam.

wybrana
Posty: 3875
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Abraham

Post autor: wybrana »

Chryzolit, Jezus nie gani Abrahama, bo jak sam powiedział, nie przyszedł, by sądzić, lecz by zbawić. Jezus wiedział, że ludzie byli zwiedzeni przez oszusta, zwodziciela, który przejął dusze ludzkie we władanie. Jezus przyszedł, by wydać świadectwo wiary, dlatego powiedział, że gdyby Go nie poznali, nie mieli by grzechu.
Jednak głos na jaki powoływali się wyznawcy Abrahama, był głosem kłamcy, który obiecywał, zwodził, kusił, zastraszał, a w sumie jego wszelkie obietnice były historycznie potwierdzonym kłamstwem.
Religia głosicieli Abrahama głosi, że ciała zostaną wzbudzone na ziemi? Przecież tu na fizycznej ziemi o określonej fizycznie formie zycia, ktora kieruje się reguła konsumpcji i ta forma jest ograniczona wszelkimi fizycznymi prawami, jest to niemożliwe.
A co ze zwierzętami i ptakami, które w większości by żyć, muszą się wzajemnie zabijać?
Zmartwychwstanie nie będzie na ziemi, dlatego nauka głosicieli wiary Abrahamowi, jest zwodnicza. Czlowiek posiada w sobie oprócz zycia fizycznego- tchnienia , również niesmiertelna cząstkę Boga, bo jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
Jezus nauczał o zmartwychwstaniu, że ludzie będą jak aniołowie w niebie, jak również nauczał , że w domu Ojca mego jest wiele mieszkań i idę przygotować wam miejsce.
E.Mateusza:
O zmartwychwstaniu
22:23
W tym dniu przystąpili do niego saduceusze, którzy utrzymują, że nie ma zmartwychwstania, i zapytali go,
22:24
Mówiąc: Nauczycielu! Mojżesz powiedział: Jeśliby ktoś umarł bezdzietnie, poślubi brat jego wdowę po nim i wzbudzi potomstwo bratu swemu.
22:25
Było tedy u nas siedmiu braci; i pierwszy pojąwszy żonę, umarł, i nie mając potomstwa, zostawił żonę swoją bratu swemu.
22:26
Podobnie i drugi, i trzeci, aż do siódmego.
22:27
A w końcu po wszystkich zmarła i ta niewiasta.
22:28
Przy zmartwychwstaniu tedy któregoż z tych siedmiu żoną będzie? Wszak ją wszyscy mieli.
22:29
A Jezus odpowiadając, rzekł im: Błądzicie, nie znając Pism ani mocy Bożej.
22:30
Albowiem przy zmartwychwstaniu ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

RM
Posty: 3677
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Abraham

Post autor: RM »

Chryzolicie,
Jezus nie gani Abrahama, tak i ja tego nie robię. Zwracam jedynie uwagę na właściwą perspektywę rozumienia misji Abrahama, jak i zakresu, w jakim może być dla nas świadectwem.
Przywołałeś J 8. To świetny rozdział obrazujący treści dotyczące Abrahama, z perspektywy, o której pisałem.
Tak więc Żydzi mówią: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy u nikogo w niewoli. (33), Ojcem naszym jest Abraham(39)
Jezus mówi: Abraham, ojciec wasz, cieszył się, że miał oglądać dzień mój, i oglądał, i radował się.(56)

Jak widać, i Jezus i Żydzi powołują się na Abrahama, także i Jezus i Żydzi poczuwają się do dziedzictwa mającego korzenie w Abrahamie. Skąd zatem konflikt i to tak intensywny? Jezus zupełnie inaczej rozumie rolę i znaczenie Abrahama niż Żydzi. A mają do dyspozycji te same pisma. Żydzi, deklarujący się jako potomstwo Abrahama, są w niewoli, z której Jezus chce ich uwolnić, także powołując się na Abrahama. Czy dostrzegasz to, że ludzie mogą rozumieć swoje korzenie w Abrahamie w taki sposób, że stawia ich to w pozycji wrogości do Jezusa. Więc może w Abrahamie są też takie treści, które trzeba zobaczyć we właściwym świetle, aby pozostawać równocześnie w pokoju z Jezusem?

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

RM-Napisał.
Jak widać, i Jezus i Żydzi powołują się na Abrahama, także i Jezus i Żydzi poczuwają się do dziedzictwa mającego korzenie w Abrahamie. Skąd zatem konflikt i to tak intensywny? Jezus zupełnie inaczej rozumie rolę i znaczenie Abrahama niż Żydzi.
Tak rozumiał inaczej,bo rozumiał tak jak zródła St.Testamentu zapisały,a oni [żydowscy rozmówcy] myśleli że jak mieli kiedyś przed wiekami w rodowodzie Abrahama,to wszystko załatwia i się pomylili,bo pominęli jego wiare i uczynki,dlatego Pan Jezus powiedział im,że mają ojca za boga,ale diabła.
Rzym-4-18.
Abraham wbrew nadziei,żywiąc nadzieję,uwierzył by się stać ojcem wielu narodów,zgodnie z tym co powiedziano;Takie będzie potomstwo Twoje.

Rzym4-9-10.
Wiara została poczytana Abrahamowi za sprawiedliwość.W jakich więc okolicznościach została poczytana?.
Było to przed obrzezaniem?.Czy po obrzezaniu?
Nie po obrzezaniu lecz przed obrzezaniem.
Heb.11-8-9
Przez wiarę usłuchał Abraham,gdy zostal powołany,aby pójść na miejsce,które miał wziąc w dziedzictwo,i wyszedł,nie wiedząc do kąd idzie.
Przez wiare osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej,na obczyznie,zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakóbem współdziedzicami tejże obietnicy.
Dlatego Abraham jest nazwany ojcem wiary i stał sie jej przykładem.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
radek
Posty: 3733
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: radek »

Podobnie jak rozsądni ludzie obawiają się Boga, tak lęk będzie wśród tych, których nawiedzą niespodziewani Synowie Królestwa Niebios

Mat 8:11-12 BT5 "Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze wschodu i z zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. (12) A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów."
Dn 8:14 BT5 "On zaś powiedział do niego: Jeszcze przez dwa tysiące trzysta wieczorów i poranków, następnie świątynia odzyska swoje prawa."

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

Witam.
W temacie,
Hab.11-8
Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. 9 Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. 10 Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg5
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

Witam.
Istotne jest abyśmy na zapisy St.Testamentu-Przymierza patrzyli poprzez nauczanie Nowego Przymierza-Testamentu i zauważyli,kto jest w obietnicach potomstwem Abrahama.
To jest istotne,bo to ; prawdziwe potomstwo dziedziczy obietnice i to ono stanie się błogosławienstwem dla ludzi-świata.
I co jest ważne nie jest nim fizyczne potomstwo Abrahama.
Gal.3-29.
A jeśli jesteście Chrystusowi,tedy jesteście potomkami Abrahama,dziedzicami według obietnicy.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

Witam.
Gal.3-8;9.
A Pismo które przewidziało,że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan,uprzednio zapowiedziało Abrahamowi .
W Tobie będa błogosławione wszystkie narody..
Tak więc ci,którzy sa ludzmi wiary,dostępuja błogosławienstwa z wierzącym Abrahamem.


Zobaczmy proszę,To co Bóg powiedział do Abrahama,w tobie będą błogosławione wszystkie narody,jest proroctwem,które realizuje się w Jezusie,bo ludzie wiary,dostępuja błogosławienstwa z wierzącym Abrahamem.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
radek
Posty: 3733
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:19
Lokalizacja: Choszczno
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: radek »

chryzolit pisze:
14 sty 2022, 15:12
Gal.3-8;9.
A Pismo które przewidziało,że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan,uprzednio zapowiedziało Abrahamowi .
W Tobie będa błogosławione wszystkie narody..
Tak więc ci,którzy sa ludzmi wiary,dostępuja błogosławienstwa z wierzącym Abrahamem.


(...)To co Bóg powiedział do Abrahama,w tobie będą błogosławione wszystkie narody,jest proroctwem,które realizuje się w Jezusie,bo ludzie wiary,dostępuja błogosławienstwa z wierzącym Abrahamem.
Zgadza się, bo Izaak, Jan, Jezus to synowie obietnicy, przy czym Izaak nie miał przeszkód w spłodzeniu potomstwa tak, jak znający grzech Jego potomstwa Jan i Jezus

Mat 11:12-13 BT5 "A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni. (13) Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana."

Dlatego Religia Abrahama została udoskonalona, o czym wnioskować można także na podstawie Ewangelii

Mat 28:18-19 BT5 "Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. (19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego."

Koran 5:3
3. Zakazane wam jest: padlina, krew i mięso świni; to, co zostało
poświęcone na ofiarę w imię czegoś innego niż Boga; zwierzę zaduszone,
zabite od uderzenia, zabite na skutek upadku, zabite na skutek
pobodzenia i to, które pożerał dziki zwierz - chyba że zdołaliście je
zabić według rytuału - i to, co zostało ofiarowane na kamieniach. I nie
wolno wam się dzielić, wróżąc za pomocą strzał, bo to jest
bezbożnością. Dzisiaj ci, którzy nie wierzą, są zrozpaczeni z powodu
waszej religii. Nie obawiajcie się ich, lecz obawiajcie się Mnie!
Dzisiaj udoskonaliłem dla was waszą religię i obdarzyłem was w pełni
Moją dobrocią
; wybrałem dla was islam jako religie. Kto jednak będzie
zmuszony w czasie głodu, nie będąc skłonnym dobrowolnie do grzechu... -
zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy!
Dn 8:14 BT5 "On zaś powiedział do niego: Jeszcze przez dwa tysiące trzysta wieczorów i poranków, następnie świątynia odzyska swoje prawa."

chryzolit
Posty: 4142
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Re: Abraham

Post autor: chryzolit »

Witam.
Wcześniejsze teksty,przekazu Pawła.
Gal.3-6.
''Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu.
Z tego można poznać,że ci,którzy są z wiary,są synami Abrahama.
''

Tak,ci którzy sa z wiary są synami Abrahama,i dziedziczą obietnice,czyli nie fizyczne potomstwo.
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”