booris pisze: ↑28 lip 2025, 19:53
Przeemek pisze:Bardziej chciałem tym uprzedzić Twoje potencjalnie kolejne pytaie.....
Że Bóg jako wszechwiedzący znał zło - rozumiał jego naturę, konsekwencje i możliwości. Ale to nie znaczy, że ono istniało/wprowadził je do rzeczywistości Edenu.
Nie o to akurat chcialem zapytac,tym bardziej,ze pisalismy juz o tym w innym temacie.
Znasz biblijnego Boga – Tego, o którym Jan pisze, że tak umiłował świat - czyli nas ludzi, przed stworzem jeszcze nas i świata, że oddał swojego Syna. Bóg, który jest w relacji Trzech Osób, daje nam wzór miłości i relacji, jakich pragnie z nami i poprzez nas z innymi ludźmi.
Zastanów się: po co taki Bóg miałby wprowadzać zło na świat, tylko po to, by potem bohatersko ratować człowieka, poświęcając własnego Syna na okrutną śmierć krzyżową – najgorszy rodzaj śmierci w tamtych czasach? Czy to nie wyglądałoby na działanie jakiegoś tyrana, który sam tworzy problemy, by potem 'bohatersko' je rozwiązywać?
To po prostu nie ma sensu w kontekście Boga miłości, którego znamy z Biblii.
Logika jest prosta:
- Bóg miłości nie tworzy problemu, żeby później go rozwiązywać kosztem krwi Syna
- Zło musi pochodzić z innego źródła - z wolnej woli stworzeń
- Krzyż to nie "naprawienie własnego błędu", tylko miłość do końca wobec zbuntowanych dzieci
Alternatywa (że Bóg sam wprowadza zło) czyni Go sadystą, nie Ojcem. A cała Biblia pokazuje Go jako źródło dobra, nie zła.
Czy chcesz wierzyć w Boga-sadystę, czy w Boga-Miłość?
booris pisze: ↑28 lip 2025, 19:53
Co w takim razie z wezem? Czy mogl dokonac czegos zlego,zanim pojawilo sie zlo?
Mógł - ze względu na bunt aniołów,
zło istniało w sferze duchowej przez grzech Szatana, ale wtedy jeszcze nie istniało w stworzonym świecie (i wszechświecie) fizycznym przez Boga.
Jak już pisałem, wąż mógł być zwierzęciem opętanym przez Szatana w Edenie i został dopuszczony do rozmowy z Ewą. Ale
Szatan też był stworzeniem obdarzonym wolną wolą, które zbuntowało się jeszcze wcześniej, zanim powstał świat – co wynika z proroctw (Obj 12,9; 20,2 i inne). Wybrał on podważanie Słowa Boga w Edenie, co jednak nie oznaczało, że Ewa musiała złamać zakaz.
Fundamentem dla stworzenia jest wolna wola. Biblia pokazuje nam, że Bóg nas kocha i chce, abyśmy my również Go kochali, ale musi to być miłość wzajemna i dobrowolna, a nie wymuszona, jak u sterowanych marionetek.
A tam, gdzie jest wolna wola, zawsze istnieje możliwość wybrania innej drogi.
Kolejna kwestia, którą trzeba zrozumieć, to to, że zakazy i nakazy Boga są też prawem moralnym. Bóg jako istota,
która jest kompetentna w ocenie moralności grzechu i zła, jest opisany jako czysta miłość. Każdy Jego nakaz i zakaz to
perfekcyjna zasada, dążąca do jedności, relacji i miłości. Dlatego jest to moralnie najlepsze rozwiązanie w danej sytuacji. Jest idealnie dobre i idealnie sprawiedliwe.
Złamanie tego prawa jest więc niejako zaprzeczeniem zasad, którymi rządzą się świat i wszechświat, prowadząc do konsekwencji istnienia dualizmu dobra i zła, moralności.
Nieziem pisze: ↑29 lip 2025, 0:49
Przeemek pisze: ↑28 lip 2025, 14:02
Skoro grzech był - ale się go nie liczy, bo nie było
Prawa - to czym był ten zakaz dany Adamowi, który jednak został złamany i pociągnął za sobą śmierć?
Czy to nie jest właśnie forma Prawa?
Skoro przed Syjonem nie było Prawa, to pozbawione sensu jest twierdzenie, że zakaz o jedzeniu z drzewa poznania jest formą Prawa. Jeśli wierzysz, że z natchnienia Ducha był pisany list do Rzymian to czemu nie uznajesz, że Prawo zostało dane przez Mojżesza, a więc w czasie między Adamem a Mojżeszem Prawa nie było. W Rzymian 5 nie ma odniesienia do Adama w Ogrodzie, jest natomiast określony czas od wyjścia Adama z Edenu do przekazania Prawa na Synaju. To wtedy, jak sam cytujesz
, prawo weszło, gdyby było wcześniej, jaki sens mówić o wejściu Prawa wtedy?
Ponieważ Pismo podaje tutaj, że był grzech, a nie było Prawa, znaczy to, że grzech, o którym mowa przed Synajem, nie jest związany z przekroczeniem Prawa. Czyli nie ma tu zastosowania nowotestamentowa definicja grzechu, że jest to przestąpieniem Prawa. Ta koncepcja jest późniejsza, jest córką religijnego pojmowania spraw Bożych.
Ok.
A czym jest Dekalog? Słynne 10 przykazań Bożych? To prawo moralne, nie? Np.
"Nie zabijaj"... inaczej jak się to nazywa? Złamanie tego prawa nazywa się
grzechem, prawda? I to pisze Paweł...
Spójrz na dowody z Biblii PRZED Synajem:
1. Kain i Abel - morderstwo i grzech
"Wtedy rzekł PAN do Kaina: Czemu się gniewasz i czemu zasępiło się twoje oblicze? Wszak jeżeli dobrze czynisz, to czy nie podnosisz oblicza? A jeżeli nie dobrze czynisz, grzech u drzwi czyha" (Rdz 4,6-7 UBG)
Bóg mówi do Kaina o grzechu ZANIM zostaje popełniony. Skąd grzech, jeśli nie było prawa?
2. Potop - sąd Boży nad grzesznością
"A gdy PAN widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi" (Rdz 6,5 UBG)
Bóg osądza ludzi za zło, choć Tora jeszcze nie istnieje. Na jakiej podstawie?
3. Sodoma i Gomora - niemoralność i sąd
"Skarga na Sodomę i Gomorę jest wielka, a ich grzech bardzo ciężki" (Rdz 18,20 UBG)
Poganie grzeszą bez znajomości Tory - bo obowiązuje ich prawo moralne.
4. Józef odrzuca cudzołóstwo
"Jakże więc miałbym popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciw Bogu?" (Rdz 39,9 UBG)
Józef zna moralność Bożą przed Synajem.
Paweł rozróżnia dwa prawa:
Prawo moralne (od początku) -
"grzech był na świecie" (Rz 5,13)
Prawo Mojżeszowe (od Synaju) -
"Prawo weszło dodatkowo" (Rz 5,20)
Dlatego Twoja teza, że
"przed Mojżeszem nie było żadnego Prawa", prowadzi do absurdalnego wniosku, że morderstwo, cudzołóstwo czy kłamstwo były dozwolone - a to zaprzecza całemu przesłaniu Rdz 4-20.
Kluczowe:
(13) Grzech bowiem był na świecie aż do nadania prawa, ale grzechu się nie poczytuje, gdy nie ma prawa. (14) Śmierć jednak królowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili grzechu podobnego do przestępstwa Adama, który jest obrazem tego, który miał przyjść. (15) Lecz z przestępstwem nie jest ...(...)(Rz5)
Widzisz jak prawo jest powiązane z grzechem? A to już istniało od Adama.....
"....był na świecie aż do nadania prawa...<--> grzechu się nie poczytuje, gdy nie ma prawa....." - jednozncznie jest powiązanir
grzech z prawem, a konkretnie
grzech jest zawsze złamaniem/przekroczeniem
prawa Bożego.
Poza tym, skoro Kain zgrzeszył, Abimelek był ostrzeżony, a Sodoma ukarana - to znaczy, że prawo moralne istniało od początku.
Nieziem pisze: ↑29 lip 2025, 0:49
Przeemek pisze: ↑28 lip 2025, 14:02
To nie są emocjonalne opisy, tylko słowa z dziedziny prawa – używane w sądzie.
Więc jeśli sam Bóg komentuje grzech Adama słowami prawniczymi, to nie ja „muszę” to nazwać prawem - to Biblia mnie do tego zmusza.
Spróbuj otworzyć oczy szerzej, a może uda Ci się zobaczyć, że wykroczenie może mieć inne odniesienia niż tylko do przepisów Prawa. Adam nie wykroczył przeciwko Prawu, którego przecież nie było. Przeciwko komu czemu wykroczył Adam? To jest kluczowe pytanie, a odpowiedź na nie wyjaśni, jak bez obecności Prawa może dojść do wykroczenia.
A Ty spróbuj wczytać sie w wersety/treść Biblii i spróbuj czytać też w kontekście?
Ja ani razu nie twierdziłem, że w Edenie Adam złamał
Prawo Mojżeszowe! Twierdziłem, że złamał
Prawo Boże......
"13 Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa."(Rz5)
To znaczy, że jak nie było prawa, to nie byłło grzechu? Skoro:
"grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa" ? Kain w takim razie nie zgrzeszył?
Odpowiadam na Twoje kluczowe pytanie:
"Przeciwko komu/czemu wykroczył Adam?"
Adam wykroczył przeciwko WOLI BOGA - swojego Stwórcy i Pana.
A czym jest wola Boga dla stworzenia,
jak nie prawem moralnym? Gdy Stwórca mówi stworzeniu "nie rób tego", to nie jest "sugestia" - to obowiązujący nakaz od najwyższej władzy.
Przykład z życia: Gdy rodzic mówi dziecku "nie dotykaj pieca", czy dziecko "wykracza" przeciwko czemu?
- Przeciwko woli rodzica
- Przeciwko zasadzie bezpieczeństwa
- Przeciwko relacji posłuszeństwa
To wszystko razem można nazwać
PRAWEM rodzinnym, choć rodzic nie napisał kodeksu. Ale nadal jest to prawo.....
Tak samo Adam wykroczył przeciwko:
- Woli Stwórcy (
Rdz 2,17: "nie jedz")
- Zasadzie posłuszeństwa (stworzenie słucha Stwórcy)
- Relacji zaufania (Bóg wie lepiej)
Czy to nie jest prawo? Jeśli Paweł używa terminów prawniczych (
wykroczenie, wyrok, potępienie), to dlatego, że wola Boga MA charakter prawa - jest obowiązująca, ma sankcje za złamanie, pochodzi od uprawnionej władzy.
Jeśli to nie było prawo, dlaczego Bóg wymierzył konsekwencje? Czy wymierza się kary za złamanie "sugestii"?
Nieziem pisze: ↑29 lip 2025, 0:49
Przeemek pisze: ↑28 lip 2025, 14:02
Mówisz:
"Zasady były ale nie były określane i rozumiane jako prawo" -
ale jak komentuje to Duch Święty przez apostoła Pawła?
W Rzymian 5 pada całe "muzeum" terminów prawnych, piszac o grzechu Adama i Ewy!
To nie są przypadkowe słowa! Duch Święty świadomie używa języka prawniczego, bo opisuje prawny proces:
złamanie prawa --> wyrok --> wykonanie kary --> akt łaski.
Skoro według ciebie to było tylko "zastrzeżenie", dlaczego Paweł nie pisze o "nieprzestrzeganiu rady" tylko o "wykroczeniu"?
Pisze o wykroczeniu bo wykroczenie ma na myśli, gdyby miał na myśli Prawo, użył by takiego określenia.
Możesz podać choć jeden przykład, gdzieś proces prawny zawiera takie elementy jak podałeś powyżej? Pytam o takie złamanie prawa, które skutkuje aktem łaski.
Nieziemie, oczywiście że takie procesy istnieją!
Weź zwykłe
ułaskawienie prezydenckie - przestępca
łamie prawo, sąd wydaje wyrok, a potem prezydent go ułaskawia. To jest dokładnie ten schemat -
proces prawny zakończony aktem łaski. Tak
samo amnestia - ludzie ł
amią prawo, zostają osądzeni, a władza ogłasza amnestię i puszcza wszystkich wolno.
Ale najlepszy przykład masz w Biblii -
Dawid i prorok Natan. Dawid łamie prawo (cudzołóstwo z Batszebą, zamordowanie Uriasza), prorok ogłasza mu wyrok Boży
"umrzesz", Dawid się kajae, a Bóg ułaskawia -
"PAN przebaczył twój grzech, nie umrzesz". To jest pełny proces prawny zakończony łaską.
Co do
"wykroczenia" - Paweł używa greckiego
"paraptoma" (παράπτωμα), które oznacza
"przekroczenie granic, złamanie normy".
To typowy termin prawny, nie jakieś ogólne potknięcie.
Jeśli Adam nie złamał żadnego prawa, przeciwko czemu "wykroczył"? Jak można "wykroczyć" przeciwko niczemu? Widzisz już, że proces prawo -> złamanie -> wyrok -> łaska to normalna sekwencja w sprawiedliwości?