Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

chryzolit pisze:Jest istotne,czy ważne dla nas są nasze własne koncepcje?
Ty jestes marionetka w judeochrzescijanskich lapach, dlatego dla ciebie priorytetem musza byc cudze koncepcje, jako, ze zabroniono ci miec wlasne, piorac mozg i wgrywajac zydowska wersje zbawienia :-(


czy tez zrozumienie przekazu Apostolskiego.?
"Przekaz apostolski" to jest wlasnie zydowska wersja zbawienia :->
Proszę o spokojne przemyslenie zapisu.
Dz.Ap.3-11
Druga mowa św. Piotra

12 Na ten widok Piotr przemówił do ludu: «Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas, jakbyśmy własną mocą lub pobożnością sprawili, że on chodzi? 13 Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego4, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. 14 Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. 15 Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami. 16 I przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, imię to przywróciło siły. Wiara [wzbudzona] przez niego dała mu tę pełnię sił, którą wszyscy widzicie. 17 Lecz teraz wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy wasi. 18 A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał. 19 Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, 20 aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, 21 którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków. 22 Powiedział przecież Mojżesz5: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie. 23 A każdy, kto nie posłucha tego Proroka, zostanie usunięty z ludu. 24 Zapowiadali te dni także pozostali prorocy, którzy przemawiali od czasów Samuela i jego następców. 25 Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, kiedy rzekł do Abrahama: Błogosławione będą w potomstwie twoim wszystkie narody ziemi6. 26 Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów».

Tu nawet nie trzeba myslec. Masz tu czarno na bialym, ze twoje zbawienie pochodzi od Zydow.

A polega to na tym, ze kto ujawni otwarcie swoja tozsamosc dziecka bozego, zostanie zlozony w krwawej ofierze dla Jahwe....na podstawie prawa ;-) Wyznanie tej tozsamosci to w swietle prawa przeciez bluznierstwo przeciw "Swietemu Izraela" :crazy:

Mordercow, typu Barabasz, to swiete prawo zydowskie obdarza wspanialomyslnie wolnoscia :evil:

Ty nalezysz do "blogoslawionego" narodu ziemi na podstawie przymierza Jahwe i schizofrenika Abrahama, ktoremu glos z gory kazal zarzynac jedynego syna... jak jakiegos barana :crazy:

Na podstawie tegoz przymierza zrobiono z Syna Bozego barana ofiarnego na wieki wiekow , a takim jak ty nakazano w te baranią wersje wierzyc :-(

Jestem przekonana, ze majac takiego patriarche i autorytet w wierze, jestes gotowy na zlozenie wielu ofiar.... :-( ...nawet wlasne zycie nie ma dla ciebie wartosci wobec krwawego przymierza z Jahwe, upajajacego sie wonia spalonych cial i widokiem plynacej krwi...baraniej i ludzkiej... :crazy:
Pozdrawiam.
Twoje pozdrowienie to cudza koncepcja...bo ty nie masz wlasnej.... :->

Ja rowniez cie pozdrawiam....jednak robie to wg wlasnej koncepcji... i w Duchu i Prawdzie :->

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

chryzolit pisze:Jest istotne,czy ważne dla nas są nasze własne koncepcje?,czy tez zrozumienie przekazu Apostolskiego.?
Wiesz, ja rozumiem apostolski przekaz, jak najbardziej.
Tu nie chodzi o jakies moje koncepcje, ale o namacalne i materialne przekazy, które po prostu SĄ. Nie można przejść obojętnie faktów. Dlatego uważam, że Ojciec Jezusa to Stwórca, Bóg prawdziwy, a bóg żydów taki nie jest.

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

wuka pisze:Nie można przejść obojętnie faktów. Dlatego uważam, że Ojciec Jezusa to Stwórca, Bóg prawdziwy, a bóg żydów taki nie jest.
Domyślam się, że uważasz to za fakt?
Tak? :aaa:

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

Henryk pisze:
wuka pisze:Nie można przejść obojętnie faktów. Dlatego uważam, że Ojciec Jezusa to Stwórca, Bóg prawdziwy, a bóg żydów taki nie jest.
Domyślam się, że uważasz to za fakt?
Tak? :aaa:
Nie o to mi chodziło.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

wuka-napisała.
Wiesz, ja rozumiem apostolski przekaz, jak najbardziej.
Tu nie chodzi o jakies moje koncepcje, ale o namacalne i materialne przekazy, które po prostu SĄ. Nie można przejść obojętnie faktów. Dlatego uważam, że Ojciec Jezusa to Stwórca, Bóg prawdziwy, a bóg żydów taki nie jest.
W kwestiach duchowych trudno o namacalne dowody,bo takie dowody mamy ale w wymiarze duchowym-duchowe,a w wymiarze materialnym -materialne,aczkolwiek czasem te materialne prowadzą,lub wskazuja na duchowe.

Twój zapis mnie przekonywuje,ponieważ też rozumię,że Ojcem Jezusa jest Stwórca.
Natomiast On również może być,lub był Ojcem Żydów,jeżeli ci zachowywali wolę Boga,jeżeli iej nie wypełniali,to stawali się ojcem diabła,a że w swojej historii częściej spełniali wolę diabła,tym samym dłużej był on ich Ojcem.

Ale tak samo jest z nami ,możemy być dziećmi diabła,ale możemy być dziećmi szatana,to jest nasz wybór,posiadamy wolna wolę.

Pamietasz może historie z Piotrem,był On bliskim uczniem Jezusa,ale jak On im opowiadał o tym że będzie wydany i umrze,Piotr powiedział nie przyjdzie to Panie na Ciebie,a Jezus mu odpowiedział ić precz szatanie ode mnie.
Pan Jezus wiedział po co przyszedł na ziemię i jaką ma wolę do wypełnienia,a takie rady Piotra pochodziły od złego,ale czy Piotr zawsze spełniał wolę szatana?
Nie,on miał ambicje być uczniem Jezusa i takie jego opinie jak i zaprcie się mistrza,Jezus przebaczał.

Często jesteśmy podporządkowani ojcu zła,często nie zdając sobie sprawy z tego.
Pozdrawiam.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Luba-napisała.
Ty jestes marionetka w judeochrzescijanskich lapach, dlatego dla ciebie priorytetem musza byc cudze koncepcje, jakoniono ci miec wlasne, piorac mozg i wgrywajac zydowska wersje zbawienia
Z kąd wiesz,czyżbym był robotem w ludzkim wymiarze.
Nie.ja posiadam wolną wolę i z niej korzystam w poszukiwania Boga i jego zamiarów,planów.
Natomiast kiedy wybieram Apostolski autorytet,to świadomie korzystam z tej danej mi wolnej woli.
Nie polegam w tych tematach na swoim potencjale rozumowym, [wyłącznie],ponieważ nasze zdolności poznawcze,rzeczy dotyczacych duchowego wymiaru,sa praktycznie żadne,lub bardzo małe.
Dlatego wiedząc o tym szukam objawienia tego Boga-Stwórcy w zródłach,które roszczą sobie ambicje do tego.
A tutaj nie mamy zbyt dużego wyboru,Jezus jest najlepszym przykładem objawienia swojego Ojca,przez swoje nauczanie,a Apostołowie byli najbiższymi mu uczniami i przyjaciółmi.
To oni z Nim bezpośrednio rozmawiali,widzieli Jego cuda,a na koniec to im dał Jezus specjalną moc daru ducha świętego w celu lepszego zrozumienia,oraz mocy opowiadania przesłania Jezusa na całym świecie.
2-list Piotra.3-2.
abyście pamiętali na słowa jakie poprzednio wypowiedzieli prorocy i na przykazanie Pana i Zbawiciela,podane przez apostołów waszych.

Luba-napisała.
Przekaz apostolski" to jest wlasnie zydowska wersja zbawienia :
Wnioski niczym nie potwierdzone.
Przekaz Apostolski to nauka,która jest podaniem nauczania Jezusa.
Oni opowiadali ja na cały świat z upoważnienia i namaszczenia Jezusa.

Wiem że są rózne żydowskie wersje zbawienia,ale one wpisuja się w odstępstwo,nieupoważnione nauczanie.
Nie możemy zapominać,że w Jezusie narodowśc nie ma żadnego znaczenia,i nic ona nie daje ani nie pomaga w zbawieniu.
Przekaz Jezusa,który również został wyrażony przez apostołów,jest uniwersalny i skierowany do wszystkich ludzi na jednakowych warunkach,bez narodoych wyróznień.
Jeżeli jednak to ktos robi,to znaczy że bliższe sa mu rasistowskie ide,a nie uniwersalny przekaz Jezusa.

Pozdrawiam w duchu biblijnego nauczania .

Korn
Posty: 637
Rejestracja: 20 kwie 2016, 9:34

Post autor: Korn »

RM pisze:
Efroni pisze:Miłość to nie jedna [choćby najważniejsza] z cech Boga . Bóg JEST miłością .
Imię IHWH wskazuje na to że Bóg BYŁ, JEST , ISTNIEJE , I BĘDZIE ISTNIEĆ [ JEST WIEKUISTY , JEDYNY - BÓG BOGÓW , PAN PANÓW , KRÓL KRÓLÓW , KTÓRY JEST STAŁY I NIEZMIENNY , ZAWSZE TAKI SAM].
Objawianie a tym samym poznawanie Imienia Boga to proces rozciągnięty w czasie
Poznawanie imienia Boga jako proces rozciągnięty w czasie, brzmi nawet dobrze. Tylko, że logika podpowiada taki ciąg objawień, iż każde kolejne dopełnia i poszerza poprzednie. Tymczasem mamy tak, że Bóg, którego objawił Jezus, zaprzecza Bogowi Mojżesza, Jozuego. Kiedy czytamy o Bogu Mojżesza, o mordowaniu pierworodnych w Egipcie i eksterminacji całych narodów, o miłych wonnościach, to nie ma magika, który połączy te wizerunki z Ojcem objawianym przez Jezusa. A przecież piszesz: ...JEST STAŁY I NIEZMIENNY , ZAWSZE TAKI SAM. Czy to, że jest stały i niezmienny, w Twoich przekonaniach oznacza, że ciągle powołuje kolejnych siepaczy, którzy idą i dla niego mordują?
Może nastał już czas, aby głośno powiedzieć, że Mojżesz to czarna dziura na mapie poznawania Boga?
Już bodajże od trzech lat, to wszystko tłumaczy George, RMie..

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Wuka,
z mojej perspektywy masz świetną intuicję. Nie możemy się zgadzać dla dobra sprawy (czyli religii) na wzajemnie się wykluczające koncepcje, co bywa tłumaczone tajemnicą.
Jedną z najistotniejszych spraw jest zrozumienie, co to jest Biblia? Popularne określenie, że jest to słowo boże, czyli księga podyktowana przez Boga dla ludzi, jest bzdurą. Bzdurą chociażby z tego powodu, że zawiera koncepcje, które się wzajemnie wykluczają. Ludzie potrzebują świętej księgi, która będzie dla nich punktem odniesienia, aby wypracować jakąś wspólną wizję, która ich połączy. Takich wspólnych wizji na gruncie Biblii, zostało wypracowanych wiele, dlatego też mamy tak wiele kościołów, z których każdy uzurpuje sobie prawo do "oryginalności". Więc nie trzeba wyjaśniać, że jeśli jest jeden prawdziwy, to pozostałe są fałszywe. Ale żaden nie jest prawdziwy, wszystkie są pewną formą wariacji na temat Biblii.
Biblia jest zapisem duchowych doświadczeń ludzi w przekroju wielu tysiącleci. Co to są duchowe doświadczenia? Jest to z jednej strony przekaz Ducha Prawdy, z drugiej pragnienia towarzyszące ludziom, a wypadkową z tego są obydwa rodzaje tych treści, przepuszczone przez percepcję i rozumowanie określonych ludzi, czyli tych, o których czytamy w Biblii. W ten sposób powstawały pisma. Na to został nałożony stygmat świętości i mamy Pismo Święte.
Jednym z centralnych pojęć religijnych jest grzech. To jest temat wspólny dla wszystkich religii. Rozumowanie o grzechu wymusza, aby pojawił się Wybawiciel, który uwolni ludzkość od tego piętna i wypracuje pomost do odbudowania relacji z Bogiem. Z tego więc, jak pojmujemy grzech, wynika ciąg dalszy wszystkiego.
Co to jest grzech?
Jeśli jest to przekroczenie Prawa Boga, karane śmiercią, to pojmowanie Wybawiciela, w kategoriach ofiary przebłagalnej za ten grzech, jest uzasadnione. Ale, gdzie jest to Prawo Boga, abyśmy (ludzie współcześni) mogli wiedzieć co tak, a co nie. I tu jest problem nie do przeskoczenia, z powyższym pojmowaniem grzechu, ponieważ nie istnieje żadne prawo, na fundamencie którego moglibyśmy weryfikować nasze postępowanie. Już o tym pisałem, rozważając temat bardzo konkretnie i nikt nie wskazał żadnego Bożego Prawa, które byłoby wiarygodne i skuteczne do zweryfikowania opisywanych przykładów. Bezsensowne pieprzenie Listka, tylko uwiarygodnia moje stanowisko. Zatem, jeśli nie ma prawa wiarygodnie określającego czym jest grzech, nie możemy już mówić o grzechu, jako o przekroczeniu prawa.
No tak, ale w Biblii pisze inaczej. Było PM, nadane Izraelitom, które było aktywne do czasu Pomazańca, ale się skończyło. Teraz jest prawo zapisane w sercu człowieka i weryfikacja dokonuje się poprzez sumienie.
PM trwało od Mojżesza do Chrystusa, ale co przed Mojżeszem i co po Chrystusie? Ludzie nie grzeszyli, bo nie ma prawa :-D . Nie, ponieważ wykładnia "grzechu" to zbłądzenie. Istotą zaburzenia w relacji człowieka z Bogiem, jest zbłądzenie. Przez określony czas, temu zbłądzeniu został nadany szczególny wymiar, pojmowany jako przekroczenie prawa, ale od takiego pojmowania grzechu, uwolnił nas Pomazaniec. Pozostaje więc kwestia zbłądzenia. Zrozumienie czym jest zbłądzenie, otwiera przed człowiekiem właściwe pojmowanie zbawienia, odnowy, odbudowy. I tutaj bardzo istotne staje się zrozumienie początkowych opisów z pism, kwestii dwóch drzew, znaczenia relacji mężczyzny i kobiety, Ogrodu i wiedzy. Kiedy zaczynamy rozumieć czym jest zbłądzenie, zaczynamy inaczej rozumieć misję i przekaz Jezusa. Chodzi o powrót do domu Ojca, odrzucenie fałszywego pokarmu (religie, Mojżesz) i karmienie się prawdą (nauczanie Jezusa). Przecież nawet w pismach czytamy, że to, co było przed Jezusem (zapoczątkowane przez Mojżesza), to ciemność. Jezus nauczał, że nie łączy się starego z nowym, ale ludzie z maniakalną uporczywością łączą prawo z prawdą, i Mojżesza z Jezusem, i świątynię z działaniem Ducha Prawdy. W ten sposób mamy bigos, schizofrenicznego boga i sytuacje tak nieprawdopodobnie kretyńskie, jak niemieccy katolicy mordujący z upodobaniem polskich katolików podczas wojny, z pobożnym błogosławieństwem Papieża.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Korn,
czytałem i czytam Georga. Wiele ciekawych koncepcji, a nawet inspirujących. Jednak sporo z tego, co pisze, to niczym nie uargumentowana fantazja.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

chryzolit pisze:Natomiast On również może być,lub był Ojcem Żydów,jeżeli ci zachowywali wolę Boga,jeżeli iej nie wypełniali,to stawali się ojcem diabła,a że w swojej historii częściej spełniali wolę diabła,tym samym dłużej był on ich Ojcem
To się zgadza, jeśli chodzi o postępowanie ludzi.
Możemy pełnić dobre lub złe uczynki i wtedy mówi się o boskim lub diabelskim "ojcostwie". Jednak mnie mocno zastanawia Mojżesz i to, z kim się spotkał, kto dał mu prawa, dekalog itd.itd. Aż "boję się" wypowiedzieć, bo dość odjazdowa jest moja teoria, ale wiem, że całkiem logiczna i w dodatku poparta ...może nie dowodami bezpośrednimi, ale pośrednimi. Z samego Pisma można wywnioskować, a jeśli się PS porówna z innymi dokumentami (choćby z innymi tzw.Pismami świętymi innych narodów) to już jest (dla mnie) jasność.

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Post autor: Luba »

chryzolit pisze:Luba-napisała.
Ty jestes marionetka w judeochrzescijanskich lapach, dlatego dla ciebie priorytetem musza byc cudze koncepcje, jakoniono ci miec wlasne, piorac mozg i wgrywajac zydowska wersje zbawienia
Z kąd wiesz,czyżbym był robotem w ludzkim wymiarze.
Nie.ja posiadam wolną wolę i z niej korzystam w poszukiwania Boga i jego zamiarów,planów.
Ja nie powiedzialam, ze ty nie masz wolnej woli. Owszem masz ...a pozytek z tego masz taki, ze dobrowolnie wybierasz sobie cudze koncepcje zbawienia, zapominajac przy tym, ze tu nie chodzi o hurtowe zbawienie jakiegos wybranego, poblogoslawionego narodu, czy grupy jakichs herosow wiary, lecz o twoja i tylko twoja relacje z Ojcem...bez zbednych posrednikow i nauczycieli rzekomo powolanych przez Jezusa...chociazby "apostola" Pawla :->

Jesli zas poszukujesz Prawdy to mozesz byc pewien, ze w Pismach jej nie znajdziesz, poniewaz myslenie na temat Pism powierzyles innym ludziom :-(...Ty sam nie wiesz, co jest Prawda...przyjmujesz na wiare wersje zydowska i twoja wiara staje sie pewnoscia...tak jak to sobie wykoncypowal Zydowski konwertyta....Hebr. 11,1 :-D
Natomiast kiedy wybieram Apostolski autorytet,to świadomie korzystam z tej danej mi wolnej woli
.

Oczywiscie, chryzolit...Pytanie tylko czy jest to w pelni swiadoma decyzja...czy moze slabe poczucie wartosci wlasnej jako grzesznika...?....Baranka bozego trzeba bylo skladac w ofierze za takiego strasznego grzesznika jak ty....bez tego baranka nie mialbys zadnych szans....nawet podstaw do wiary nie mialbys zadnych...coz by to byla za matnia...? :-(

Piszesz o swiadomosci a zydowska teorie grzechu przyjmujesz za fakt i wypelniasz ta teoria swoja glowe.... :-(

Pojawily sie chociaz jakies pytania w twojej glowie...?...czy moze przyjales pokornie wszystko "na wiare"...?
Nie polegam w tych tematach na swoim potencjale rozumowym, [wyłącznie],ponieważ nasze zdolności poznawcze,rzeczy dotyczacych duchowego wymiaru,sa praktycznie żadne,lub bardzo małe.
Dlatego wiedząc o tym szukam objawienia tego Boga-Stwórcy w zródłach,które roszczą sobie ambicje do tego.
Gdybys mial jakikolwiek "potencjal rozumowy", czyli obiektywna wiedze z niezaleznych zrodel, to czytajac Biblie i swojego guru, "apostola"Pawla, twoja uwage musialby zwrocic nastepujacy tekst:


10 Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha7. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. 11 Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. 12 Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. 13 A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha8. 14 Człowiek zmysłowy9 bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. 15 Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony10.

1. Kor 2,10


Dlaczego uwazasz, ze twoje mozliwosci poznania spraw duchowych sa "zadne"...?

Kto ci to wmowil...?

Przeciez nawet twoj guru "apostol" wie, ze jesli nie ma w tobie bozego Ducha to nie masz zadnych szans...jestes martwy i ... ;-) glupi...
A tutaj nie mamy zbyt dużego wyboru,Jezus jest najlepszym przykładem objawienia swojego Ojca,przez swoje nauczanie,a Apostołowie byli najbiższymi mu uczniami i przyjaciółmi.
Tutaj wlasnie masz dopiero wybor... :->

Dzieki Duchowi Prawdy mozesz stac sie najblizszym przyjacielem Syna...tak jak ci apostolowie :->

To Duch Prawdy prowadzi do Prawdy...nie apostolowie, chryzolicie :->
To oni z Nim bezpośrednio rozmawiali,widzieli Jego cuda,a na koniec to im dał Jezus specjalną moc daru ducha świętego w celu lepszego zrozumienia,oraz mocy opowiadania przesłania Jezusa na całym świecie.
Ty tez tak bedziesz mogl, pod warunkiem, ze pozwolisz aby Duch Prawdy zagoscil w twoim sercu... :->
Poki co, zamykasz sie na Niego, wypelniajac swoje serce i umysl naukami ludzkimi, w ktorych niemozliwym jest dopatrzec sie Mocy Slowa Bozego :->
2-list Piotra.3-2.
abyście pamiętali na słowa jakie poprzednio wypowiedzieli prorocy i na przykazanie Pana i Zbawiciela,podane przez apostołów waszych.
Podpierasz sie Piotrem, a prawda jest taka, ze Piotr tych slow nie napisal... :-(

To pawlowe klamstwa, przemycone do chrzescijanstwa i siejace w nim spustoszenie.

"Wasi apostolowie" stali sie posrednikami do Boga, ktory jednak okazuje sie byc zydowskim "swietym" i z Ojcem Jezusa nie ma nic wspolnego.... :-(

Rozumiesz juz...?...Ojciec ma tylko jednego Posrednika...Syna...i reprezentujacego Go tutaj do dzis Ducha Prawdy :->
Luba-napisała.
Przekaz apostolski" to jest wlasnie zydowska wersja zbawienia :
Wnioski niczym nie potwierdzone.
Przekaz Apostolski to nauka,która jest podaniem nauczania Jezusa.
Oni opowiadali ja na cały świat z upoważnienia i namaszczenia Jezusa.
Otworz sie wreszcie na Prawde, chryzolicie....wtedy znajdziesz i potwierdzenie dla tych wnioskow :->
Wiem że są rózne żydowskie wersje zbawienia,ale one wpisuja się w odstępstwo,nieupoważnione nauczanie.
Nie możemy zapominać,że w Jezusie narodowśc nie ma żadnego znaczenia,i nic ona nie daje ani nie pomaga w zbawieniu.
Przekaz Jezusa,który również został wyrażony przez apostołów,jest uniwersalny i skierowany do wszystkich ludzi na jednakowych warunkach,bez narodoych wyróznień.
Jeżeli jednak to ktos robi,to znaczy że bliższe sa mu rasistowskie ide,a nie uniwersalny przekaz Jezusa.

Pozdrawiam w duchu biblijnego nauczania


Dla CZLOWIEKA narodzonego z Ducha nie istnieje cos takiego jak "nauczanie biblijne".

Nauczanie biblijne jest dla judeochrzescijan, ktorzy zbawienna Nauke Mistrza maja gdzies..... :-(

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

RM pisze: Nie możemy się zgadzać dla dobra sprawy (czyli religii) na wzajemnie się wykluczające koncepcje, co bywa tłumaczone tajemnicą.
Zgadzam się. Trzeba jednak pamiętać, że wiele osób żyje tym i nie dopuszcza innej możliwości, a w PS jest mnóstwo przesłanek, że rzeczywistość była inna niż nakazują nam wierzyć religijni przywódcy i komentatorzy. masz rację, ludzie potrzebują świętej księgi i uchwycenia się czegoś ponadludzkiego, bo się po prostu boją. Wcale nie twierdze, że ja jestem jakimś wyjątkiem, też mam i miałam różne lęki i niepewności, ale widzę, że mnie do niczego nie prowadzi. Dopóki zaprzeczałam temu, że Biblia to jednak zbiór li tylko przeróżnych przekazów z epoki, setki razy redagowany, przepisywany, dostosowywany do potrzeb sytuacji współczesnych, to czułam, że jestem na złej drodze. Po prostu nakazano mi wierzyć, że to jedyne i nieomylne Słowo samego Boga, ale kiedy czytałam je to flaki często mi się wywracały. No to czytałam komentarze, karkołomne tłumaczenia, aby tylko dostosować pisma do obrazu religijnego danych denominacji. Wszystko we mnie było pokręcone, bo ciągle miałam wrażenie, że coś ze mną jest nie tak, gdyż widzę różny obraz Boga ST i ten przekazany przez Jezusa. Przestałam się katować z chwilą, gdy doszłam do wniosku, że PS jest tak samo święte, jak każda inna święta Księga dla swoich wyznawców.
RM pisze:Jednym z centralnych pojęć religijnych jest grzech. To jest temat wspólny dla wszystkich religii. Rozumowanie o grzechu wymusza, aby pojawił się Wybawiciel, który uwolni ludzkość od tego piętna i wypracuje pomost do odbudowania relacji z Bogiem. Z tego więc, jak pojmujemy grzech, wynika ciąg dalszy wszystkiego.
Otóż to. Zauważmy, że sprawa grzechu zmienną jest. Każdy normalny (w miarę) człowiek ma w sercu zapisane co dobre, a co złe. I nie potrzeba mu znajomości na pamięć praw żydowskich. Ludzie na całym świecie, bez względu na to, jaką religię wyznawali czy wyznają doskonale wiedzą, jak postępować. Jest/było wiele nacji, którym takie okrucieństwa, jak to nakazuje PM w stosunku do nie-żydów, nigdy by do głowy nie przyszły. Kim był prawodawca Mojżesza?
Grzech, przekroczenie praw uniwersalnych, działanie wbrew sumieniu, na szkode swojego ducha, dusz innych ludzi, stworzeń bożych, ziemi...tak - to są grzechy.
RM pisze: Było PM, nadane Izraelitom, które było aktywne do czasu Pomazańca, ale się skończyło.
Tak. Też tak uważam.
Na marginesie chcę dodać, że inne narody na innych kontynentach też miały swoich nauczycieli, i to często przed Mojżeszem. Wszędzie działo się podobnie, stąd różne religie, jedne pradawne inne stosunkowo nowe. Nowe - jak chrześcijaństwo.
RM pisze:Chodzi o powrót do domu Ojca, odrzucenie fałszywego pokarmu (religie, Mojżesz) i karmienie się prawdą (nauczanie Jezusa). Przecież nawet w pismach czytamy, że to, co było przed Jezusem (zapoczątkowane przez Mojżesza), to ciemność. Jezus nauczał, że nie łączy się starego z nowym, ale ludzie z maniakalną uporczywością łączą prawo z prawdą, i Mojżesza z Jezusem, i świątynię z działaniem Ducha Prawdy. W ten sposób mamy bigos, schizofrenicznego boga i sytuacje tak nieprawdopodobnie kretyńskie, jak niemieccy katolicy mordujący z upodobaniem polskich katolików podczas wojny, z pobożnym błogosławieństwem Papieża.
Nic dodać nic ująć.
Dzięki wielkie.

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

wuka-napisała.
Możemy pełnić dobre lub złe uczynki i wtedy mówi się o boskim lub diabelskim "ojcostwie". Jednak mnie mocno zastanawia Mojżesz i to, z kim się spotkał, kto dał mu prawa, dekalog itd.itd. Aż "boję się" wypowiedzieć, bo dość odjazdowa jest moja teoria, ale wiem, że całkiem logiczna i w dodatku poparta ...może nie dowodami bezpośrednimi, ale pośrednimi. Z samego Pisma można wywnioskować, a jeśli się PS porówna z innymi dokumentami (choćby z innymi tzw.Pismami świętymi innych narodów) to już jest (dla mnie) jasność.
Jeżeli poważnie traktujemy autorów No.Przymierza,to nie mammy problemu z Mojżeszem i jego przekazem,bo to właśnie oni podają że od czasu Jezusa ma ono tylko duchowe znaczenie,obraz i cień jak np.pisze Paweł.
Jeżeli utkwimy w Mojżeszu fizycznie po Jezusie,to jego nauka nie ma żadnego znaczenia,bo ma ona tylko duchowy przekaz.
Dlatego czasem fizyczny jej przekaz powoduje tyle zamieszania.
Jeżeli będziemy chcieli porównać przekaz wynikający i ukryty w starożytnych kulturach,to nie będzie on inny od nauczania Jezusa,tylo posiadał on będzie trochę inny język i szczegółowe znaczenie Jezusa jest wyrazniejsze.
Pozdrawiam.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Post autor: wuka »

chryzolit pisze:Dlatego czasem fizyczny jej przekaz powoduje tyle zamieszania.
Jeżeli będziemy chcieli porównać przekaz wynikający i ukryty w starożytnych kulturach,to nie będzie on inny od nauczania Jezusa,tylo posiadał on będzie trochę inny język i szczegółowe znaczenie Jezusa jest wyrazniejsz
Doskonale wyraziłeś to, co myślę. Dzieki wielkie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”