kwant pisze:Światłością Adam nie był, zwłaszcza kiedy dał się zwieść Ewie i zjadł owoc z drzewa poznania dobra i zła. Przecież Bóg tego zabronił.
No dobra, skoro o owocu, to drugi rozdział:
(7) Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą.
Więc chodzi mi o to:
natchnął w oblicze jego.. Ten dech żywota był może tą Światłością, ja nie wiem, tylko kombinuję ;)
Widzę Kwancie, że siedzisz w fizyce, ja nie, ale może nie dam plamy pokazując moją ignorancje, jak dam taką tezę: Ten Adam stworzony w ogrodzie to może pierwsza Żywa Komórka we wszechświecie, albo pierwsza forma życia? (Albo pierwsze DNA, to by było takie kabalistyczne - stwarzanie Życia za pomocą kodu ;)
I to jest opowieść Stwarzania Życia, a nazywanie użyteczności zwierząt przez Adama, który sie nimi opiekował, to nic innego jak uczenie się Życia (on mógł jeść wcześniej owoc z Drzewa Życia)
Cała historia "Jabłka: miała miejsce dopiero, gdy powstała kobieta, czyli ewolucja doszła do momentu, że powstał Homo Sapiens (bo sam Adam nie był przedstawicielem żadnego gatunku - nie mógł wydawać potomstwa)
Dopiero wtedy nastąpił grzech, ale ja nie mam takiej jasności tego czynu jak Wy ;)
kwant pisze:Oba początkowe rozdziały, tak jak i cała Biblia, nie są mitami. To przekaz historyczny o historycznych postaciach. Pan Jezus o Adamie i Ewie wypowiadał się, jak o faktycznych postaciach, a nie jedynie pouczającej fikcji.
To musisz porozmawiać z moją polonistką ze szkoły średnije, to przez nią tak piszę, się upierała, że to są mity, nawet jak ktoś wierzy w ich prawdziwość ;) Tak samo jak Psalmy sa psalmami, chodzi mi o gatunek literacki po prostu. Z tego co zauważyłem naukowcy nie maja problemu z nazywaniem ich mitami i podkreślaja podobnie jak Yarpen, że pochodzą one z różnych okresów i kultur i zostały przez Żydów zaadoptowane.Jeżeli ma coś to dać w dyskusji, to powiem, że ja się skłaniam do tego, że oba były natchnione przez Boga.
Oba dlatego musza być prawdziwe, nie ma w nich pomyłki, a wszelkie pozorne rozbieżności to podpowiedź w jaki sposób to czytać. Ale nie mam pewności ;)
kwant pisze:ras2czy pisze:Adam był konieczny, aby zaistaniało jakiekolwiek życie, nawe to najprostsze roślinne najpierw.
... na pustynnej ziemi Eden. Inne tereny na powierzchni Ziemi były pełne roślin bez ingerencji ludzkiej.
No ale w drugim rozdziale jest jasno powiedziane, żę bez człowieka i deszczu rośliny nie mogą istnieć. To by znaczyło, że w pierwszym rozdziale jest pomyłka. Albo Adam stworzony w Edenie ma coś wspólnego z tą Światłością.
A wogóle, to mam przeczucie, że cała historia, zwłaszcza ten moment zjedzenia zakazanego owocu, to się dzieje teraz dokładnie, a pierwszy rozdział Biblii to takie podsumowanie całej lektury, jak juz się ona zakończy (nie w Piśmie a w życiu!), jak to Jahszua powiedział (J 5;17)
Ojciec mój aż dotąd pracuje, i ja pracuję;
Wobec tego chwila opisywana w tym cytacie może jeszcze nie nadeszła, albo dopiero z momentem smierci Jahszuy:
I błogosławił Bóg dniowi siódmemu, i poświęcił go; iż weń odpoczął od wszelkiego dzieła swego, które był stworzył Bóg, aby uczynione było.
Jak mógł pobłogosławić temu, co widzimy na świecie ciągle lamentujemy, że jest takie i owakie? No może mógł, ale jakieś wątpliowści się w nas budzą.
Bereszit nie daje łatwych odpowiedzi.