Nie widze co ustaliles,Bobo.Jest waz szatanem,czy nie jest?
Bobo pisze: Z Bożego punku widzenia (...)
Z Twojego punktu widzenia na Bozy punkt widzenia wynika to,co napisales,Bobo.Bo w Biblii,czyli slowach samego Boga,akurat we fragmencie dotyczacym zdarzen o ktorych mowimy,nie wspomina On nic o smierci duchowej.Co do Twojego nawiazania do listu Piotra,no coz...Prarodzice najprawdopodobniej nie mieli pojecia o tym,ze jeden boski dzien trwa tysiac ziemskich lat,bo w czasach w ktorych zyli nie bylo jeszcze Piotra,zatem nie bylo nikogo kto by ich o tym poinformowal.Z drugiej strony,nigdzie nie znalazlem informacji,ze 930 lat ktore przezyl Adam,to byly ziemskie a nie boskie lata.Twoj przeklad mowi tak:"
(5) Tak więc wszystkich dni, które przeżył Adam, było ogółem dziewięćset trzydzieści lat; i umarł. "
Jezeli kazdy dzien z 930 lat byl boskim dniem,to jak dlugo zyl Adam?
Bobo pisze:Refleksja dodatkowa:
To nie bylo w sensie ogolnym,a dotyczylo konkretnej sprawy:
(5) Gdyż Bóg wie, że w tym samym dniu, w którym z niego zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło"
I dokladnie tak bylo.Co wiecej,potwierdzil to kilka wersetow dalej sam Bog:
(22) I przemówił Jehowa Bóg: "Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem znajomości dobra i zła, a teraz, żeby nie wyciągnął ręki i nie wziął owocu również z drzewa życia, i nie jadł – i żyłby po czas niezmierzony..."
No to jak...ten nieszczesny waz zwiodl Ewe,czy ja uswiadomil? Bo pomysl sobie,Bobo...gdyby nie waz,to prarodzice mogliby robic rozne brzydkie rzeczy,bedac zupelnie nieswiadomyni,ze sa one brzydkie,albo ktos moglby im robic brzydkie rzeczy...i co wtedy?
Swoja droga to ciekawe...zawdzieczac swiadomosc i wiare postaciom uwazanym za paskudne.
Ale to nie moj problem.
