FENICJA I FENICJANIE

Miasta, krainy, rzeki wspomniane w Biblii: Jerozolima, Syjon, Izrael, Jordan

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Awatar użytkownika
George
Posty: 1619
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

FENICJA I FENICJANIE

Post autor: George »

FENICJANIE - potomkowie Ezawa / Edoma, wnuka Abrahama.


Obrazek

Obrazek
Fenicjan znamy jako wielki lud morski starożytnego świata, byli oni główną potęgą handlową i kolonizacyjną przez wiele setek lat.

Ale kim byli Fenicjanie? Jakie było ich pochodzenie? Z jakiego regionu migrowali i jaki związek, jeśli w ogóle, mają oni i ich osiągnięcia z narracją biblijną?

Jak zobaczymy, odpowiedzi na te pytania są naprawdę zdumiewające.

Jak czytamy w Biblii w Księdze Rodzaju 36, potomkowie Ezawa - Edoma, syna Izaaka, brata Jakuba - Izraela, którzy zamieszkiwali początkowo tak jak i ich przodkowie miasto Hebron, gdzie do dziś znajdują się groby Patryjarchów, nie pozostali na terenach pastwisk Patryjarchów w Hebronie.
Słynna jest biblijna historia jak to Ezaw, jeszcze jako młodzieniec oddał swojemu pazernemu na majątek ojca bratu Jakubowi swoje pierworodztwo - prawo do dziedziczenia majątku po ojcu, za miskę soczewicy.

Jeszcze za życia Izaaka, kiedy już leciwy, osiemdziesięcioletni Jakub szukając dla siebie żony przez 21 lat pasł bydło u swego wuja Labana, Ezaw poślubiając Oholibamę, wnuczkę Horyty Seira, i oddając swoje córki za żony potomkom Seira, wraz z całą swoją rodziną przeniósł się na wyżynę zwaną później Wyżyną Seira, a dziś Wyżyną Judzką, na północny wschód od Hebronu. Do dziś znajduje się tam miasto Seir / Sa’ir, oddalone o 18 km. od Hebronu, a w nim mauzoleum z grobem Ezawa, pierworodnego i umiłowanego syna Izaaka.

Z czasem Ezaw / Edom, jak i jego potomkowie, migrowali do innych obszarów Palestyny, Bliskiego Wschodu jak i całego ówczesnego świata, wywierając potężny wpływ na rozwój społeczeństw i kultur ówczesnych czasów - Wczesnej Epoki Brązu, jak i późniejszych epok.

Jednym z tych szczególnych regionów, w których znajdujemy silną obecność Edomitów, jest sławny lud Fenicji.

Obszar Fenicji był pierwotnie zasiedlony i zamieszkany przez plemiona kananejskich, które wcześniej zajęły i nadały swoją nazwę całej Ziemi Obiecanej, którą Wszechmocny na znak Przymierza dał później w posiadanie Abrahamowi i jego potomkom.

Starożytna Fenicja zajmowała wąski pas lądu o długości około stu pięćdziesięciu mil i szerokości trzydziestu mil. Ląd ten zamknięty jest między Morzem Śródziemnym na zachodzie a wysokim pasmem Libanu na wschodzie i składa się głównie z szeregu wąskich dolin, wąwozów i wzgórz, te ostatnie stopniowo opadają w kierunku morza. Od północy ogranicza go rzeka Orontes i góra Casius, a od południa góra Karmel.

Na tym wąskim pasie ziemi Fenicjanie zbudowali dwadzieścia pięć miast, z których najważniejszymi były Tyr, Sydon, Aradus, Byblos, Marathus i Tripolis. Mniej ważne były Laodycea, Simyra, Arca, Aphaca, Berytus, Ecdippa, Akko, Dor, Joppa, Gabala, Betrys i Sarepta.

Nazwa Fenicja jest greckiego pochodzenia. Pierwotnymi mieszkańcami tego obszaru byli Kananejczycy (hebr. Kenaaniy), czyli potomkowie Kanaana, syna Chama. Hebrajskie słowo Kenaaniy w rzeczywistości oznacza kupca lub handlarza, co jest szczególnie odpowiednie dla tych, którzy zamieszkiwali później Fenicję, ponieważ stali się oni największymi handlarzami morskimi, a ich flota dosłownie przemierzała glob.

Nie sposób przecenić znaczenie ludów fenickich w starożytności, zarówno pod względem ich osiągnięć morskich, kolonizacyjnych, jak i roli jaką odegrali w wewnętrznych sprawach innych wielkich narodów, jeszcze długo po tym, jak przypuszcza się że zniknęli ze sceny światowej .

Najstarsze wiarygodne informacje o Fenicji pochodzą od kananejskiego historyka Sanchaniathona. Poprzedzając nawet erę wielkiego greckiego poety Homera, dostarcza on nam bardzo istotnych i najbardziej pouczających faktów dotyczących pochodzenia Fenicjan.
Według Sanchaniathona lud z obszaru Morza Erytrejskiego / Czerwonego migrował do Galilei, a stamtąd na wybrzeże. Potwierdza to również grecki historyk Herodot.

Słowo 'erytraean' oznacza 'czerwony', fakt, którego nie wolno nam przeoczyć, gdy badamy kim faktycznie byli Fenicjanie.

Według większości starożytnych historyków, w tym Diodora Siculusa, Arystofanesa i Plutarcha, Morze Erytrejskie było w rzeczywistości nazwane Morzem Czerwonym, które otrzymało swoją nazwę nie ze względu na czerwony kolor, ale od Ezawa lub Edomu, syna Izaak, którego niektórzy potomkowie zamieszkiwali wschodni półwysep Synaj, docierając też do niektórych obszarów Arabii.

Zwróćmy uwagę na biblijny fragment który o tym wspomina. 1 Księga Królewska 9:26.

„I król Salomon stworzył flotę okrętów w Eziongeber, który jest obok Eloth, na brzegu Morza Czerwonego, w ziemi EDOM” (1 Krl 9:26).

Tyr, największe ze starożytnych fenickich miast-państw, o którym jest wiele wzmianek w Piśmie Świętym, został według Sanchaniathona skolonizowany przez króla Erytrasa, co dosłownie oznacza króla Czerwonego!

Żydowski uczony rabin Raszi stwierdza w swoim komentarzu do Księgi Rodzaju 25:23, że sam Ezaw był faktycznym założycielem Tyru i ta teza wydaje się całkowicie słuszna!

Nawet nazwa Tyr wywodzi się z hebrajskiego słowa tsur, które oznacza skałę. Istnieje interesująca gra słów w proroctwie przeciwko Tyrowi w Ezechiela 26:4, który mówi:

„I zniszczą mury Tyrusa i zburzą jego wieże; zeskrobę z niej także jej proch i uczynię ją jak wierzchołek SKAŁY”.
Prawie na pewno nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności, że przez wieki, przed powstaniem królestwa Nabatejczyków, starożytne miasto Petra z różaną skałą było główną twierdzą Edomitów. Obszar ten słynie na całym świecie nie tylko ze wspaniałych wychodni skalnych i wspaniałych rzeźbionych kamiennych budowli, ale sama nazwa, podobnie jak Tyr, oznacza skałę!

Faktem jest, że Ezaw i Edomici byli bezpośrednio związani z Fenicjanami. Jeden z głównych bogów fenickiego panteonu nosił imię Ousoos, jednoznacznie utożsamiane z Ezawem. Słownik religii i etyki stwierdza:

„Nie ma wątpliwości, że ten Usous (Ousoos) w fenickim panteonie był biblijnym Ezawem” (t. XI, s. 179).
Nawet sam Tyr był kiedyś znany jako Ushu, bez wątpienia etymologicznie związany z imieniem Ezaw. Jak wspomniano wcześniej, to Grecy nazwali mieszkańców Lewantu Fenicjanami. Ale dlaczego taka nazwa? Być może nie powinno dziwić, że definicją słowa Fenicja jest kolor czerwony! Zatem zarówno Edom, jak i Fenicja mają to samo znaczenie!

Po raz kolejny Sanchaniathon informuje nas, że to bóg Usous (Ezaw) nauczył Fenicjan sztuki budowy statków i nawigacji, dwóch umiejętności, z których ostatecznie stali się sławni na całym świecie. Historycy na ogół utrzymują, że Fenicjanie byli pierwszą cywilizacją, która stworzyła pełny alfabet, i nic dziwnego, że temu samemu Usousowi przypisuje się również wynalezienie i przekazanie Fenicjanom pierwszego standardowego zbioru znaków pisma - Linear A, na którym opiera się większość zachodnich alfabetów .


Euzebiusz, słynny historyk wczesnego kościoła, opowiada fenicką legendę dotyczącą pochodzenia wielkiego miasta-państwa Tyru. Obejmuje ona braci bliźniaków, Samemroumosa, wytwórcę namiotów, oraz Ousoos, który zasłynął jako myśliwy. Dwaj bracia pokłócili się, a Ousoos został zmuszony do szukania szczęścia na morzu; znajdujemy w ten sposób Fenicjanie na morzach świata. Ta starożytna historia jest oczywiście opisem rywalizacji między Jakubem a Ezawem, a jednak stanowi znaczną część mitologii fenickiej.


Abyśmy nie zapomnieli, przypomnijmy sobie proszę że pierworodny syn Izaaka, Ezaw, ożenił się z kobietami z terenów Kananu, biorąc za żony córki potomków Heta, protoplasty potężnego Imperium Hetytow / Hurrytow.

Nie można postrzegać małżeństw Ezawa jako zwykły przypadek, te małżeństwa zostały starannie i specjalnie zaaranżowane przez Boga dla Ezawa, który oddając swoje pierworództwo pazernemu na majątek ojca Jakubowi, otrzymał korzystne więzi z Hetytami, aby zapewnić sobie i swemu potomstwu liczne posiadłości. Niektóre gałęzie Edomitów zakładały porty morskie w Akabie i innych miejscach nad Morzem Czerwonym i Zatoką Perską. Edomici posiedli wszystkie niezbędne umiejętności żeglarskie, dzięki czemu naród Edomitów, który wyemigrował do Fenicji, przybył już dobrze wykształcony w sposobach podróży oceanicznych i w handlu.

W mitologii greckiej, a także rzymskiej Uran był uważany za pierwszego z bogów. Jego potomkowie byli znani jako Tytani, a wśród nich był Kronus (Cronus), znany również jako Saturn, a wcześniej jako Tyfon. Kronus został również zidentyfikowany jako bóstwo kananejskie Baal-Zefon (nazwa nadana obszarowi w pobliżu Morza Czerwonego, gdzie Bóg rozdzielił wody na słynną przeprawę Izraelitów - Wyj. 14:2).

Egipcjanie kojarzyli Baal-Cefona z ich własnym bogiem Setem, który został wprowadzony do egipskiego panteonu przez Hyksosów, którzy w rzeczywistości byli potomkami Ezawa - Edomitami; starożytny egipski historyk Manetho odnosi się do Hyksosów jako do Arabów i Fenicjan – dwa obszary geograficzne powiązane z Edomitami.

Wygląda na to, że Set może korelować z patriarchą Abrahamem, którego potomkowie Ezawa - Hykosi, przekazali Egipcjanom podczas ich panowania nad tym imperium.

Ponadto Kronos (Saturn) następnie zdetronizował Urana i stał się głównym bóstwem. Według Sanchoniathana Kronos podróżował po całym świecie, zakładając kolonie. W niesamowitym stwierdzeniu historyk odnotowuje, że:

„Cronus złożył w ofierze swojego jedynego syna i obrzezał się, zmuszając swoich sojuszników do tego samego”.
Ta historia jest natychmiast rozpoznawalna jako oparta na życiu Abrahama i jego syna Izaaka. Kronos był w rzeczywistości samym Abrahamem, którego życie, podobnie jak wielu starożytnych postaci biblijnych, zostało wplecione w mit i legendę przez liczne późniejsze społeczeństwa na całym świecie.
I rzeczywiście, tak jak Kronos był wielkim kolonizatorem, tak Abraham wysłał dwunastu synów Izmaela, swego pierworodnego, na tereny na południe i wschód od Palestyny, a później jego sześciu synów z Ketury do kraju wschodniego, aby się tam osiedlili (Gen. 25:1-18).

Co ciekawe, raz deifikowany Kronos związał się z planetą Saturn, której świętym dniem była sobota, siódmy dzień tygodniowego cyklu, najbardziej odpowiedni dla patriarchy Abrahama, który był posłuszny wszystkim prawom Boga (Rdz 26:5). Ponadto słowo Saturn oznacza ukryty, co jest identyczne z terminem Zefon (jak w Baal-Cefon, wspomnianym wcześniej w związku z Kronosem, Tyfonem i Amalekickim / Egipskim bogiem Setem, które były identycznymi bytami).

Słynny fenicki bóg Baal był często przedstawiany jako bóstwo o dwóch rogach, a greckie imię Kronus (Kronus) pochodzi od hebrajskiego Keren, co oznacza róg! Rzeczywiście bardzo interesujące jest jak wszystkie te pozornie drobne fragmenty i fragmenciki starożytnej historii pasują do siebie, tworząc obraz który dociekliwy umysł nadal można odtworzyć tysiące lat później!

Jednym z wnuków Kronosa był słynny Zeus z mitologii greckiej (rzymski Jowisz). Według legendy Zeus został wysłany na Kretę, a stamtąd wraz z częścią jego potomstwa udał się do Troi, a następnie wędrował po całej Grecji. Mówi się, że jego potomkami byli słynni Spartanie i Trojanie ze starożytnej Grecji.

Rzeczywiście, w czasach Mesjasza mocno wierzono, a nawet odnotowano w I Księdze Machabejskiej 12 i w Historii Starożytności Żydów Józefa Flawiusza, że ​​Spartanie na kontynencie greckim byli bezpośrednio spokrewnieni z Abrahamem.
To, że ta historia powinna zainteresować nas, wierzących, nie jest aż tak zaskakujące, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że Kreta i wyspy Morza Egejskiego były w starożytności zasiedlane przez ludy semickie z Fenicji, i z regionów w których Ezaw i duża część jego potomków osiedliła się!

Taka informacja nie powinna nas szokować ani powodować, że wątpimy w jej prawdziwość, ponieważ zostało przepowiedziane przez Boga, że ​​wielcy królowie ziemi wyjdą z lędźwi Abrahama. W Księdze Rodzaju 17 czytamy:
„Co do mnie (Boga), oto moje przymierze jest z tobą, a ty (Abrahamie) będziesz ojcem wielu narodów… I uczynię cię niezmiernie płodnym, i uczynię z ciebie narody, a KRÓLÓW wyjdźcie z was” (Rdz 17:4, 6).

Istnieje też połączenie postaci historycznej Ezawa z postacią mitologiczną Herkulesa. Z czasem dowiadujemy się, że wielu, jeśli nie większość bogów i bogiń, bohaterów i bohaterek starożytnej mitologii babilońskiej, egipskiej, asyryjskiej, greckiej, rzymskiej i nordyckiej, pierwotnie opierało się na mężczyznach, kobietach i wydarzeniach zapisanych w Pismach Hebrajskich.

Greckie imię Herkulesa to Herakles, co w rzeczywistości oznacza chwalebny dar Hery, czyli syna uwielbionego przodka (Hera).

Faktem jest, że Ezaw posiadał wartości Mesjasza i postępował zgodnie z niemi.
Jego przeznaczeniem, jako Syna Pierworodnego Izaaka, było spełnienie wielkich obietnic danych jego dziadkowi Abrahamowi, i chociaż Ezaw oddał pazernemu na majątek bratu prawo do majątku Izaaka to zachował on Boże Błogosławieństwo, i poświęcił swoje życie na dzielenie się nim z tymi którzy o nie zabiegali.

CDN
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

wuka
Posty: 7581
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: wuka »

Pytasz, czego nie rozumiem. Chodzi o to, że tekst jest zbyt długi i niespójny. Chcesz w nim chyba ująć wszystko razem tworząc galimatias.Nade wszystko nie podajesz źródeł takich sensacji, jak choćby ta, że nazwa Morze Czerwone pochodzi od imienia Ezawa. Ja wiem, że nazwa ta ma kilka interpretacji, na przykład taką, że są w nim algi, które mają taki właśnie kolor. O innych propozycjach można przeczytać tu: https://www.poszukiwacze-skarbow.pl/dla ... -czerwone/
A ty ni z gruszki ni z pietruszki stanowczo stwierdzasz, że od Ezawa. To jest obsesja i tak nie nalezy postępować, forsować na siłę i bezzasadnie swoje wyobrażenie.
Do tego miejsca przeczytałam, kawałek dalej jeszcze i odechciało mi się. Nie wklejaj takich długich tekstów, bo to nie jest praca doktorska a my nie jesteśmyu recenzentami.
No i ŹRÓDŁA!!!
"Można czytać Biblię albo na poważnie, albo dosłownie"
Carl F.vonWeizsacker

Awatar użytkownika
George
Posty: 1619
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: George »

Wuka, to że Morze Czerwone jest Morzem Edomu (Edom = Czerwony) nie jest moją opinią ale opinią historyków.
I ma to zupełny sens wiedząc że Morze Bałtyckie zostało nazwane od Bałtów którzy nad nim zamieszkiwali, Morze Arabskie od Arabów, Zatoka Perska od Persów itd.

Temat może trochę długi, ale aby czytelnika wprowadzić w nowy temat to trzeba trochę o nim napisać, i w końcu historia Edomu to ponad dwa tysiące lat bardzo ciekawej historii, którą Żydzi starają się za wszelką cenę wymazać.

Historia Ezawa kończy się (a raczej na nowo zaczyna) w najkrótszej Proroczni Biblii - Księga ta to dosłownie jedna strona, i warto się z uporem 'maniaka' zastanowić kim właściwie jest Ezaw - Góra Ezawa, ponieważ jest to prorocznia najbliższych czasów.
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

wuka
Posty: 7581
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: wuka »

George pisze:
09 lip 2021, 3:29
Wuka, to że Morze Czerwone jest Morzem Edomu (Edom = Czerwony) nie jest moją opinią ale opinią historyków.
I ma to zupełny sens wiedząc że Morze Bałtyckie zostało nazwane od Bałtów którzy nad nim zamieszkiwali, Morze Arabskie od Arabów, Zatoka Perska od Persów itd.

Temat może trochę długi, ale aby czytelnika wprowadzić w nowy temat to trzeba trochę o nim napisać, i w końcu historia Edomu to ponad dwa tysiące lat bardzo ciekawej historii, którą Żydzi starają się za wszelką cenę wymazać.

Historia Ezawa kończy się (a raczej na nowo zaczyna) w najkrótszej Proroczni Biblii - Księga ta to dosłownie jedna strona, i warto się z uporem 'maniaka' zastanowić kim właściwie jest Ezaw - Góra Ezawa, ponieważ jest to prorocznia najbliższych czasów.
Skoro w taki sposób tłumaczysz, to ja jednak upieram się, abyś podał źródło tych historyków. Według moich historyków jednak inaczej się tłumaczy nazwę. Tak, jak pisałam - od koloru alg lub od nazwy PUSTYNIA CZERWONA, która to otacza Morze Czerwone. Nazwa Pustyni jest dla miejscowych oczywistością gdyż jej piaski są czerwone. Z tłumaczenie, że pochodzenie jest od osoby Ezawa to po prostu wymysł, którego ja nie kupuję.
Daj rzetelne ŹRÓDŁO i napisz według których historyków tak jest to sprawdzę, bo na razie wygląda mi to na naginanie i to mocne.
Czytelnik jest wprowadzony już od czasów szkoły w temat Fenicjan i ich osiągnięć. Mnie się wydaje, że za dużo srok łapiesz i galimatias wychodzi.No i zupełnie niepotrzebnie po raz setny opowiadasz historyjkę o Jakubie i Ezawie (w dodatku bardzo brzydko przekręcasz imiona, wyśmiewasz "Jakubcia" itd.) Tak w poważnych opracowaniach się nie robi. Czy na ciebie mówimy Jerzyku, Jerzyczku? Nie. A są tu tacy przecież, którzy nie lubią twoich wpisów, prawda?
Osobiście ciekawią mnie tematy które poruszasz, ale chcę ci uświadomić, że lepiej byłoby rzetelnie pisać z podawaniem źródeł.
"Można czytać Biblię albo na poważnie, albo dosłownie"
Carl F.vonWeizsacker

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15620
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: Bobo »

A co powiedzieć o Morzu Czarnym? Bo czarni tam mieszkali? A Morze Białe? Bo biali żyli wokół niego?
George robi sobie zwykłą grę słów. Wystarczy mu, że jakieś dwa słowa podobiźnie brzmią i ma gotowa historie.
Ja też mogę takie pisać. Wyobraźni mi nie brakuje.
Np. imię/nick George pochodzi z greckiego Georgia, co znaczy rolnik. Wniosek jest prosty, George jest rolnikiem. Prawda czy fałsz? Ja tworzę 0rzypuszczenie, natomiast George tworzy pewniki i je rozpowszechnia.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
George
Posty: 1619
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: George »

wuka pisze:
09 lip 2021, 10:53
George pisze:
09 lip 2021, 3:29
Wuka, to że Morze Czerwone jest Morzem Edomu (Edom = Czerwony) nie jest moją opinią ale opinią historyków.
I ma to zupełny sens wiedząc że Morze Bałtyckie zostało nazwane od Bałtów którzy nad nim zamieszkiwali, Morze Arabskie od Arabów, Zatoka Perska od Persów itd.

Temat może trochę długi, ale aby czytelnika wprowadzić w nowy temat to trzeba trochę o nim napisać, i w końcu historia Edomu to ponad dwa tysiące lat bardzo ciekawej historii, którą Żydzi starają się za wszelką cenę wymazać.

Historia Ezawa kończy się (a raczej na nowo zaczyna) w najkrótszej Proroczni Biblii - Księga ta to dosłownie jedna strona, i warto się z uporem 'maniaka' zastanowić kim właściwie jest Ezaw - Góra Ezawa, ponieważ jest to prorocznia najbliższych czasów.
Skoro w taki sposób tłumaczysz, to ja jednak upieram się, abyś podał źródło tych historyków. Według moich historyków jednak inaczej się tłumaczy nazwę. Tak, jak pisałam - od koloru alg lub od nazwy PUSTYNIA CZERWONA, która to otacza Morze Czerwone. Nazwa Pustyni jest dla miejscowych oczywistością gdyż jej piaski są czerwone. Z tłumaczenie, że pochodzenie jest od osoby Ezawa to po prostu wymysł, którego ja nie kupuję.
Daj rzetelne ŹRÓDŁO i napisz według których historyków tak jest to sprawdzę, bo na razie wygląda mi to na naginanie i to mocne.
Czytelnik jest wprowadzony już od czasów szkoły w temat Fenicjan i ich osiągnięć. Mnie się wydaje, że za dużo srok łapiesz i galimatias wychodzi.No i zupełnie niepotrzebnie po raz setny opowiadasz historyjkę o Jakubie i Ezawie (w dodatku bardzo brzydko przekręcasz imiona, wyśmiewasz "Jakubcia" itd.) Tak w poważnych opracowaniach się nie robi. Czy na ciebie mówimy Jerzyku, Jerzyczku? Nie. A są tu tacy przecież, którzy nie lubią twoich wpisów, prawda?
Osobiście ciekawią mnie tematy które poruszasz, ale chcę ci uświadomić, że lepiej byłoby rzetelnie pisać z podawaniem źródeł.
Nazwa Morza Czerwonego nie pochodzi bezpośrednio od imienia samego Ezawa, ale od Edomu (Edom = Czerwony).

O Edomie wiemy sporo z Biblii, a jeszcze więcej z archeologii i historii.

Wykopaliska archeologiczne prowadzone na terenie Jordanu przez Kalifornijski Uniwersytet San Diego, czy przez Prof. Piotra Bieńkowskiego z Anglii, dają nam poznać historię Edomu - zapomnianego??? narodu który tworzył zachodnią cywilizację.

Poniżej kilka notek o Edomie.

Pierwsza pochodzi od Marty Sharp Joukowskiej, emerytowanego Profesora z Uniwersytetu Brauna na Wyspie Rhodos, USA, obecnego dyrektora wykopalisk archeologicznych na terenie Jordanu, gdzie pracuje ona na terenie Wielkiej Świątyni w antycznej Petrze.

"Według tradycji, w okresie ok. 1200 pne. obszar Petry (choć niekoniecznie obszar wykopaliska) był zamieszkiwany przez Edomitów i ten obszar był znany jako Edom ("czerwony").

Zanim Izraelici podbili te tereny, Edomici kontrolowali szlaki handlowe od Południowej Arabii do Damaszku, na północ od Edomu.

Mało jest wiadomo o Edomitach na terenie samej Petry, ale jako naród, znani oni byli

z ich mądrości,

z ich piśmiennictwa,

ich tekstylnego przemysłu,

z ich wspaniałej wysokiej jakości ceramiki,

i wysokiej jakości wyrobów metalurgicznych".

http://www.brown.edu/Departments/Joukow ... story.html

"According to tradition, in ca. 1200 BCE, the Petra area (but not necessarily the site itself) was populated by Edomites and the area was known as Edom ("red").

Before the Israelite incursions, the Edomites controlled the trade routes from Arabia in the south to Damascus in the north.

Little is known about the Edomites at Petra itself, but as a people they were known for their wisdom, their writing, their textile industry, the excellence and fineness of their ceramics, and their skilled metal working."


Druga notka dotyczy wykopalisk na terenach antycznego Edomu, prowadzonych przez University of California, San Diego i Department of Antiquities z Jordanu.
Pod kierunkiem Profesora Levy, w skład międzynarodowego zespłu archeologów wchodzili: Russell Adams z McMaster University, Canada; Mohammad Najjar, Department of Antiquities, Jordan i Professor Andreas Hauptmann, German Mining Museum

Wykopaliska archeologiczne w Khirbat an-Nahs w Jordanie, prowadzone w latach 2002 - 2004 przez Uniwersytet Kalifornii z San Diego, dały nam możliwość nowego spojrzenia na historię Edomu, gdyż odkryte przedmioty i dowody osiadłej społeczności sięgają wieków od trzynastego do dziesiątego pne.

"Tereny nizinne Edomu, obfitujące w rudę miedzi, były ignorowane przez archeologów z powodu oczywistych trudności pracy w tym bardzo suchym regionie.
Ale z antropologicznej perspektywy, i używając wysoko precyzyjnej techniki datowania węglem, nowe archeologiczne poszukiwania potwierdziły dwa główne okresy produkcji miedzi - od 12-tego do 11-tego wieku pne., i od 10-tego do 9-tego wieku pne.

Z tych okresów, znaleziono dowody konstrukcji masywnych fortyfikacji i produkcji metalu na skalę przemysłową, jak również ponad sto obiektów budowlanych".

http://ucsdnews.ucsd.edu/newsrel/soc/EDOM.asp

"The Edomite lowlands, home to a large copper ore zone, have been ignored by archaeologists because of the logistical difficulties of working in this hyper-arid region.

But with an anthropological perspective, and using high precision radiocarbon dating, this new research demonstrates two major phases of copper production—during the 12th to 11th centuries B.C. and the 10th to 9th centuries B.C.

In this period evidence was found of construction of massive fortifications and industrial scale metal production activities, as well as over 100 building complexes."
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

Awatar użytkownika
George
Posty: 1619
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: George »

Piotr Bieńkowski
Wczesny Edom i Moab: Początek epoki żelaza w południowej Jordanii (Monografie Archeologiczne w Sheffield) Piotra Bieńkowskiego (1992-1231)

https://www.amazon.com/Early-Edom-Moab- ... B01K2P98IC
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

Awatar użytkownika
George
Posty: 1619
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: George »

„Sami Grecy zaczerpnęli tę nazwę (Morze Czerwone) od tytułowego króla Erytrasa, wiedząc, że tak opisane wody były ciemnoniebieskie.[2][3][4]”

——————

„The Greeks themselves derived the name from an eponymous King Erythras, knowing that the waters so described were deep blue.[2][3][4]”

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Erythraean_Sea
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15620
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: Bobo »

Wody ciemnoniebieskie, ale nazwali je czerwone....
Oko mi skacze jak czytam takie wywody.
A może wody morza są lazurowe to czemu ich nie nazwać pomarańczowym, a szafirowe brązowymi.
Czy ty masz pojęcie jakie brednie wymyślasz?
Tu na forum też jakoś nikt nie kupuje.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
George
Posty: 1619
Rejestracja: 02 paź 2014, 22:16

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: George »

A to ciekawe, temat Edom był na Forum przerabiany już w 2006 roku :)

viewtopic.php?f=8&t=577
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go że został oszukany".
Mark Twain

wuka
Posty: 7581
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: FENICJA I FENICJANIE

Post autor: wuka »

Teraz lepiej to wygląda i można samemu źródła poczytać. Dzięki, George.
"Można czytać Biblię albo na poważnie, albo dosłownie"
Carl F.vonWeizsacker

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miejsca”