"Ziemia czy Niebo" Wydzielone z tematu "Maria

Miasta, krainy, rzeki wspomniane w Biblii: Jerozolima, Syjon, Izrael, Jordan

Moderatorzy: kansyheniek, Bobo, booris, Junior Admin, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15600
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ata333 pisze:ale ja nie mowilam o jednosci w pogladach..(!!!!)..pisalam...o jednosci w milosci..bo to podstawa....
Jak sobie tą jedność w miłości wyobrażasz? Miłość wyraża się w czynach.
Miłość się PRZEJAWIA a nie o niej mówi/pisze. Natomiast owe przejawy miłości będą wynikać z poglądów/wierzeń/nauk.

EMET
Posty: 11087
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Bobo pisze:
ata333 pisze:ale ja nie mowilam o jednosci w pogladach..(!!!!)..pisalam...o jednosci w milosci..bo to podstawa....
Jak sobie tą jedność w miłości wyobrażasz? Miłość wyraża się w czynach.
Miłość się PRZEJAWIA a nie o niej mówi/pisze. Natomiast owe przejawy miłości będą wynikać z poglądów/wierzeń/nauk.
EMET:
W znanym tekście 1 do Koryntian 13:1 czytamy:
„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, [...]” [PNŚ]; też w. 2. Wniosek płynie taki, iż o miłości nie tyle rozprawiać trzeba, co ową miłość... przejawiać należy.
To tak jak z 'wiarą', o czym czytamy w Jakuba 2:17 .

Nie oznacza to, iż wypowiedzi o 'miłości' są naganne, ale sama tylko wzniosłość wypowiedzi – cóż znaczy?

Poprzez Forum internetowe trudno zweryfikować kwestie natury uczuciowej, emocjonalnej; też tego typu jak: 'nowonawrócenie', bycie pod wpływem Ducha [inni: ducha] itp.

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: Jak sobie tą jedność w miłości wyobrażasz? Miłość wyraża się w czynach.
Miłość się PRZEJAWIA a nie o niej mówi/pisze. Natomiast owe przejawy miłości będą wynikać z poglądów/wierzeń/nauk.
Bobo..Emecie a o jakiej ja milosci mowie..?

mowie o milosci czynnej w uczynkach..:)

czyz nie pieknym uczynkiem byla by wspolna modlitwa do Boga o prawdziwa jednosc Jego kosciola..?

czyz modlitwa do Boga,,o dobro..o milosc do blizniego nie jest jednym z najbardziej pozadanych..uczynkow..i rowniez przejawem tejze milosci..?

czyz milosci nie moge przejawiac..do Swiadka Jehowy..czy Badacza..czy nawet mormonow..?
czy myslisz ,,ze jak potrzebowal bys pomocy..to bym Ci jej nie udzielila..tylko dlatego...ze masz inne poglady na interpretacje Biblii..?

ja sie modle,,o jednosc calego kosciola Chrystusa..wszystkich chrzescijan..bez wzgledu na poglady..

i sama zaczynam od siebie..wyciagajac reke..ku pomocy duchowej wszystkich braci w Chrystusie.. ;-)

powtorze raz jeszcze,,jesli zaczelibysmy od fundamentu czyli wzajemnej Milosci reszta przyszlaby sama..:)

i szczerze wierze,,ze gdy czlowiek..najpierw skupi sie na krolestwie Bozym,,to reszta zostanie mu dodana..:)

a krolestwo Boze..to krolestwo..w ktorym bedzie panowala milosc..bo ona jest wieczna..jak podaje Pawel..:) ..

Chrystus przeciez objawil nam Boga kochajacego grzesznika..tak bardzo..ze Syna swego dal na okup..za grzechy ..ludzkosci..

czytamy w Pismie.." My kochamy..poniewaz on pierwszy pokochal nas.."

gdyby nie ta Milosc Boga do czlowieka..nie byloby odkupienia..nie bylo by ofiary i cierpienia Chrystusa za kazdego z nas..:)

modle sie goraco..zeby kazdy z nas zaczal widziec w pelni oczyma ducha..nie ciala..:)

do Henryka jeszcze:

Henryku..zamierzenia Boga zamierzeniami..ale nasza szczera modlitwa mozemy wplynac na ich zmiane..a przynajmniej probowac jak Noe..czy Mojzesz.. :-D

Modlitwa dziala cuda..
wszystko zalezy zas od pragnien naszych serc..:)
Ostatnio zmieniony 21 paź 2013, 14:22 przez ata333, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15600
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ata333 pisze:czyz milosci nie moge przejawiac..do Swiadka Jehowy..czy Badacza..czy nawer mormonow..?
No i jak się chcesz zjednoczyć w miłości do Boga np. w modlitwie, gdybyś np. wiedziała że wyznawca innej religii tego Boga obraża? ;-)
ata333 pisze:czy myslisz ,,ze jak potrzebowal bys pomocy..to bym Ci jej nie udzielila..tylko dlatego...ze masz inne poglady na interpretacje Biblii..?
Jakie to ma znaczenie, że TY byś mi pomogła, jeśli twój brat-katolik, za aprobatą swojego kościoła zastrzeli mnie gdy wybuchnie wojna? :-D

Jeśli chcesz mi pomóc, to OK. tylko, ze jednoczenie się w modlitwie to... zbyt osobiste relacje z Bogiem w grę w chodzą. To tak jakbyś chciał się jednoczyć ze mną i moją żoną, wiedząc, że ani jej nie znasz a ni Ty jej się nie podobasz ;-)

EMET
Posty: 11087
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

ata333 pisze:
Bobo pisze: Jak sobie tą jedność w miłości wyobrażasz? Miłość wyraża się w czynach.
Miłość się PRZEJAWIA a nie o niej mówi/pisze. Natomiast owe przejawy miłości będą wynikać z poglądów/wierzeń/nauk.
Bobo..Emecie a o jakiej ja milosci mowie..?

moie o milosci czynnej w uczynkach..:)

czyz nie pieknym uczynkiem byla by wspolna modlitwa do Boga o prawdziwa jednosc Jego kosciola..?

czyz milosci nie moge przejawiac..do Swiadka Jehowy..czy Badacza..czy nawer mormonow..?
czy myslisz ,,ze jak potrzebowal bys pomocy..to bym Ci jej nie udzielila..tylko dlatego...ze masz inne poglady na interpretacje Biblii..?
EMET:
Ponieważ Biblia pisze o 'miłości' oraz iż bardzo ważna owa miłość jest, więc: pisać na Forum o MIŁOŚCI można jak najbardziej. ;-)
Jednak sama wzniosłość pisania - to zdecydowanie za mało. Natomiast, pisząc o weryfikacji: miałem na względzie jedynie to, co napisałem. Nie znając Kogoś - cóż można więcej napisać? Chyba tylko to, że: 'ładnie piszesz o miłości'.

Tematyka jest nośna i bardzo popularna: ileż piosenek, ileż powieści, ileż...

Jak piszę: nie znając danego Kogoś - nic nie imputuję, nic nie sugeruję; po prostu - NIE WIEM.
Jednak - przesłankowo - sama Biblia też miłość osadza w konkrecie dokonań, nie zaś w tzw. uniesieniu, które nie musi się przekładać na to, co znaczeniowo pomieszcza się w 'MIŁOŚCI.

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: No i jak się chcesz zjednoczyć w miłości do Boga np. w modlitwie, gdybyś np. wiedziała że wyznawca innej religii tego Boga obraża?

moim zdaniem..S.J tez obrazaja..Boga ..wiesz czym prawda..?
pisalam o tym wielokrotnie .:(

ale tymbardziej modle sie o jednosc....aby wspolnie w ramach calego ciala Chrystusowego..wymodlic laske PRAWDY..w takich i innych sprawach..ktore stanowia dla chrzescijanstwa problem..

zacznijmy po prostu od podstaw..jak dzieci....
bo tak naprawde wciaz jesli chodzi o wiedze nimi jestesmy..dopoki nie zglebimy do konca sprawd duchowych Krolestwa..spraw najistotniejszych...

zacznijmy od Krolestwa Bozego..w kazdym z nas..czyli po prostu od siebie.. ;-)

mysle,,ze Bogu az serce by uroslo z dumy...a Jego radosc i szczescie nie mialo by granic..co by mialo wielki wplyw duchowy na nasze Prawdziwe POZNANIE..ktore jak narazie pozostaje dopoki kosciol nie ma fundamentu Milosci..sprawa drugorzedna ..niestety.. :-D
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Henryk
Posty: 11462
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

ata333 pisze:
Henryk pisze:Kol 1:9 bw "Dlatego i my od tego dnia, kiedy to usłyszeliśmy, nie przestajemy się za was modlić i prosić, abyście doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu,"

dokladnie..wlasnie o tym caly czas pisze..:)

co jest wolą Pana..?

czyz nie jednosc w milosci..?
Wolą Pana jest poznanie Jego woli...
W tym zawiera się też miłość.
ALE NIE TYLKO!
Miłość bez rozsądku czyni wiele złego.

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: Jakie to ma znaczenie, że TY byś mi pomogła, jeśli twój brat-katolik, za aprobatą swojego kościoła zastrzeli mnie gdy wybuchnie wojna?
a bedziesz agresorem..? :-P

ja osobiscie nie jestem za zadna forma samoobrony..ktora ma za zadanie zabic przeciwnika..:)


Bobo pisze: Jeśli chcesz mi pomóc, to OK. tylko, ze jednoczenie się w modlitwie to... zbyt osobiste relacje z Bogiem w grę w chodzą. To tak jakbyś chciał się jednoczyć ze mną i moją żoną, wiedząc, że ani jej nie znasz a ni Ty jej się nie podobasz
a no wlasnie Bobo..to jest myslenie cielesne..ludzkie..(cialo)..nie duchowe...:)

duch jest ponad takimi dylematami.. ;-)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15600
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ata333 pisze:moim zdaniem..S.J tez obrazaja..Boga ..wiesz czym prawda..?
pisalam o tym wielokrotnie .:(
Tym bardziej dziwię się, że chcesz się ze SJ jednoczyć :-D
Paranoja, nie?

Przemyśl ten tekst:

14&#8239;Nie wprzęgajcie się nierówno w jarzmo z niewierzącymi. Bo cóż wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła z ciemnością? 15&#8239;Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem? Albo jakiż dział ma wierny z niewierzącym? 16&#8239;I jakąż ugodę ma świątynia Boża z bożkami? My bowiem jesteśmy świątynią Boga żywego, jak to Bóg powiedział: &#8222;Będę wśród nich przebywał i się przechadzał, i ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem&#8221;. 17&#8239;&#8222;&#8218;Dlatego wyjdźcie spośród nich i się oddzielcie &#8212; mówi Jehowa &#8212; i przestańcie dotykać tego, co nieczyste&#8217;&#8221;; &#8222;&#8218;a ja was przyjmę&#8217;&#8221;. 18&#8239;&#8222;&#8218;I ja będę dla was ojcem, a wy będziecie dla mnie synami i córkami&#8217; &#8212; mówi Jehowa, Wszechmocny&#8221;. (2 Kor 6:14-18).

Nie ignoruj tego zalecenia.
ata333 pisze:zacznijmy od Krolestwa Bozego..w kazdym z nas..czyli po prostu od siebie.. ;-)
He, he... naiwnie piszesz, bo... takim tekstem wprowadzasz nas w kolejny marazm. Jakie królestwo czyli od siebie??? :roll:
ata333 pisze:ja osobiscie nie jestem za zadna forma samoobrony..ktora ma za zadanie zabic przeciwnika..:
Może ty nie, ale Twój kościół nie widzi nic w tym złego (jak zaznaczono w katechizmie). Tak więc, popierając taki kościół, nie mogę się z Tobą jednoczyć. Bo popierasz wrogów Bożych.
ata333 pisze:a no wlasnie Bobo..to jest myslenie cielesne..ludzkie..(cialo)..nie duchowe...:)
Pleciesz, za przeproszeniem ;-) Nie wierzę, że chętnie dasz komuś obcemu wejść między Ciebie a Twojego męża ;-) To przejaw rozsądku i zachowania granic aby strzec czystości związku. Jesli Ty nazywasz to cielesnym mysleniem, to... wybacz, ale tym bardziej trudno się jednoczyć. Miło by mi nie było ;-)
ata333 pisze:duch jest ponad takimi dylematami.. ;-)
Duch? Pewnie diabelski, jak dostrzegam... :roll:

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Henryk pisze:Wolą Pana jest poznanie Jego woli...
W tym zawiera się też miłość.
ALE NIE TYLKO!
Miłość bez rozsądku czyni wiele złego.
ale prawdziwa Milosc..jest Madroscia...
jest zyciem...i nie ma prawa byc nierozsadna..
sam Bog poprzez swoje Slowo mowi wyraznie..iz kto miluje caly Zakon (Tore)wypelnia..
myslisz ,,ze Bog sie pomylil..i mamy zamiast prawdy falsz w P.S..?

jak moze milosc byc nierozsadna..skoro jest cierpliwa, nie szuka swego..tylko ofiarowuje siebie..za zycie innych..?

a przede wszystkim jak naszego Pana i nas uczy cierpienia..czyli przywodzi do doskonalosci..:)(list do hebr..)

ja nie pisze o milosci tej pod wplywem hormonow...
tylko o tej..ktorej uczy nas Chrystus..
;-)


czytajmy prosze uwaznie Pismo..i zglebiajmy Jego istote..:)


gdyby nie Milosc..Bog by nas nie stworzyl..bo zrodlem zycia jest Milosc...czyli Bog..

sama madrosc bylaby tylko pycha niczym wiecej..:)


popatrz Henryku jeszcze raz na slowa hymnu Pawla..ktore mowia..iz WIEDZY nam tutaj zbraknie...bo jest niestety tylko czastkowa...

ale Milosci nie..gdyz ona jest rzeczywistoscia Krolestwa Bozego w tym swiecie i przyszlym ..gdyz jest wieczna..i nigdy nie przeminie.. :-D
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: 14&#8239;Nie wprzęgajcie się nierówno w jarzmo z niewierzącymi. Bo cóż wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła z ciemnością? 15&#8239;Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem? Albo jakiż dział ma wierny z niewierzącym? 16&#8239;I jakąż ugodę ma świątynia Boża z bożkami? My bowiem jesteśmy świątynią Boga żywego, jak to Bóg powiedział: &#8222;Będę wśród nich przebywał i się przechadzał, i ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem&#8221;. 17&#8239;&#8222;&#8218;Dlatego wyjdźcie spośród nich i się oddzielcie &#8212; mówi Jehowa &#8212; i przestańcie dotykać tego, co nieczyste&#8217;&#8221;; &#8222;&#8218;a ja was przyjmę&#8217;&#8221;. 18&#8239;&#8222;&#8218;I ja będę dla was ojcem, a wy będziecie dla mnie synami i córkami&#8217; &#8212; mówi Jehowa, Wszechmocny&#8221;. (2 Kor 6:14-18).

a masz siebie czy mnie za niewierzacego..?
Bobo pisze:Duch? Pewnie diabelski, jak dostrzegam...
no tak..czegoz moglam sie spodziewac...:(

mysle,,ze w sercu juz dokonales wyroku na mnie..i na moich braciach..i siostrach..:(

w sercu mozna dokonac cudzolostwa i dokonac morderstwa... :->

dzieki Bobo...zbudowales mnie.. :->

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15600
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ata333 pisze:a masz sibie czy mnie za niewierzacego..?
Niewierzącymi Biblia nazywa tu tych, którzy wierzyli inaczej niż pierwsi chrześcijanie (wierzyli ale nie w to co uczniowie Jezusa). Wszak każdy poganin też w coś wierzy.
ata333 pisze:mysl,,ze w sercu juz dokonales wyroku na mnie..i na moich braciach..i siostrach..:(
Nie dopowiadaj sobie tego, co Twoja fantazja ci wskazuje. Bobo żadnego wyroku w sercu nie wykonał. Inaczej nie zachodziłbym do twoich braci aby im pomóc.
dzieki Bobo...zbudowale mnie.. :->
Mogłoby tak być, gdybyś takich szybkich osądów nie dokonywała. Więcej duchowości poproszę :-D

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: ata333 napisał/a:
zacznijmy od Krolestwa Bozego..w kazdym z nas..czyli po prostu od siebie..


He, he... naiwnie piszesz, bo... takim tekstem wprowadzasz nas w kolejny marazm. Jakie królestwo czyli od siebie???
duchowe krolestwo Boze jest w kazdym z nas..w naszych sercach ,,naprawde nie uczono Cie nigdy tych najprostszych prawd..?
Bobo pisze: Może ty nie, ale Twój kościół nie widzi nic w tym złego (jak zaznaczono w katechizmie). Tak więc, popierając taki kościół, nie mogę się z Tobą jednoczyć. Bo popierasz wrogów Bożych.
z nadzieja,,ze Bog wskaze im wlasciwa droge..
taka sama nadzieje..zywie w stosunku do Twoich przewodnikow duchowych... :->


Bobo pisze: Pleciesz, za przeproszeniem Nie wierzę, że chętnie dasz komuś obcemu wejść między Ciebie a Twojego męża To przejaw rozsądku i zachowania granic aby strzec czystości związku. Jesli Ty nazywasz to cielesnym mysleniem, to... wybacz, ale tym bardziej trudno się jednoczyć. Miło by mi nie było

mowie o jednosci duchowej chrzescijan...Bobo ..DUCHOWEJ ....:)
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 15600
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ata333 pisze:duchowe krolestwo Boze jest w kazdym z nas..w naszych sercach ,,naprawde nie uczono Cie nigdy tych najprostszych prawd..?
Nie. Uczono mnie prawdy z Biblii. Tam królestwo inaczej przedstawiono.
ata333 pisze:z nadzieja,,ze Bog wskaze im wlasciwa droge..
:aaa: :aaa: :aaa:
No ale tą drogę (pozwolenie na zabicie) wskazuje kościół katolicki! :aaa:
To chyba jasne, że to są różne drogi. I jak się tu z nimi jednoczyć? ;-)
mowie o jednosci duchowej chrzescijan...Bobo ..DUCHOWEJ ....:)
A ja o jakiej, gdy nawiązuje do moich relacji z Bogiem? Nie robi się przyjacielowi czegoś takiego, ze zapraszasz do niego kogoś, kto go obraża i ma to w nosie ;-) Ba! Nawet upiera się, że dobrze robi :-)
Równie dobrze możesz się jednoczyć z wyznawcami bogini Kali, czy Hare Krsna :mrgreen:

ata333
Posty: 7729
Rejestracja: 20 mar 2012, 23:01

Post autor: ata333 »

Bobo pisze: Niewierzącymi Biblia nazywa tu tych, którzy wierzyli inaczej niż pierwsi chrześcijanie (wierzyli ale nie w to co uczniowie Jezusa). Wszak każdy poganin też w coś wierzy.
poganin wierzy..ale nie w Jezusa..
a tylko Jezus jest droga,,prawda i zyciem..

bo te trzy rzeczy maja zrodlo w Milosci..

Jezus czyli DOBRO i MILOSC..to esencja chrzescijanstwa..(kk wlasnie idzie w tym kierunku i za to im chwala.)...

Bobo ja niestety zmuszona jestem zakonczyc te mila i budujaca konwersacje..

diabelski duch, ktorym mnie tu uraczyles i ktorego mi przypiales... to nie moj duch..i nie bede w tym grzezla.. ;-)

takze dziekuje Ci serdecznie ..milo bylo.. :-D
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miejsca”